lubicz
09.11.07, 11:57
Molestowanie seksualne, uzaleznianie oferowania pracy za usługi
seksualne napawa obrzydzeniem I musi byc surowo karane. To
oczywiste! Ale nie stawiajmy znaku równości między kobietami
zaszczutymi, psychicznie zniszczonymi a tymi które nierząd traktują
jako sposób na lepsze życie! Nie róbmy z Anety Krawczyk ofiary kiedy
ona była współwinna. Ochoczo przystała na propozycje chociaz nie
musiała. Na pytanie w "Teraz My" wyraźnie odpowiedziała, że praca
jaką mogła dostać to praca sprzątaczki, a to byłoby ponizej jej
godności! Prostytucja zaś jak widac - nie. I wykorzystana poczuła
się nie wtedy kiedy miała za to partyjne apanaże, ale dopiero wtedy,
kiedy te apanaże straciła. Poza tym, jeli wykluczono po kolei
ojcostwo pieciu wskazywanych przez nią osób to widac wyraźnie, ze
dla tej kobiety był to styl i sposób na zycie. Więc niech ukarzą
Andrzeja Leppera jeśli mu dowiodą to przestpstwo i to surowo, ale
moim zdaniem "współsprawstwo" Anety Krawczyk jest oczywiste. Więc
potepiając "prace za seks" jak też każdą formę wykorzystywania
seksualnego nie róbmy świętej z kobiety która na potępienie równie
zasługuje.