shadrach_woods
15.11.07, 19:38
Jasne, sprywatyzujmy wszystko, sprzedajmy Wawel i Łazienki, ochroniarze
wreszcie wytępią gołębie, będzie pięknie, czysto i oczywisto. Artykuł, na
który autor się powołuje mówi o czymś zupełnie innym, o atomizacji
społeczeństwa, wspomina o dziecięcej prostytucji, o nowym pokoleniu
wyhodowanym na konsumentów. Co z tego, że osiedla zamknięte są czystsze. Może
autor zada sobie pytanie czemu ich nie ma w Szwecji albo w Niemczech? W
Europie ścigamy się z Rosją, a na świecie z Brazylią. W jakiej Polsce chcemy
żyć? W takiej gdzie ludzie od siebie uciekają, chowają za płotem ze strachu?
Gdzie jest państwo, od czego są jego instytucje, już nie potrafimy ze sobą
razem żyć? Tekst pana Majcherka jest obłudny, od kilkunastu lat polskie miasta
są w każdym możliwym kawałku prywatyzowane, dlaczego pan nie wspomni o braku
planów zagospodarowania przestrzennego, o korupcji w urzędach, o braku
polityki państwa i miast wobec dziedzictwa i krajobrazu kulturowego. Po co
wypisuje Pan dyrdymały o kapitalizmie. Przestrzeń publiczna to nie jest bank
inwestycyjny, nie służy jedynie do zarabiania pieniędzy.