Dodaj do ulubionych

Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu

19.11.07, 21:06
Nic mnie to nie obchodzi. Ja nie mam zamiaru nic poświęcać. To jest kolejna
modna zabawa dla głupich. Emisja co2? Jakie to ma znaczenie! Ludzie mają inne
zmartwienia. Nie wiedzą co dziecku na święta kupić czy lub zastanawiają się
czy będą czeli w lekarza 3 czy 5 miesięcy. To jest woda na młyn zblazowanych
społeczeństw zachodnich, pragnący zgasić wrażenie nicnierobienia.
Obserwuj wątek
    • jola_z_dywit_2006a Manipulatorzy z IPCC nie maja pojecia jak dziala 19.11.07, 22:10
      klimat a chca go naprawiac.
      Lepiej zeby trzymali swoje lapy daleko od klimatu i naszych pieniedzy.
      Al Gore dostal Nobla za klamstwo ze CO2 powoduje wzrost temperatury.
      Odwierty lodu arktycznego mowia ze najpierw byl wzrost temp (slonce) a ~800 lat
      pozniej nastepowal wzrost CO2.
      A poza tym wzrost temp o ~5C wiekszosc z nas przyjela by z zadowoleniem.
      • antypolityk1 A Ty masz pojęcie? 20.11.07, 09:43
        >Najbardziej zdecydowani są Grecy i Cypryjczycy (87 proc.), a także -
        uwaga - Polacy (81 proc.).<

        Polacy 81 proc? To bzdura. Twój post świadczy o tym, że Polacy mają
        ochronę środowiska w d..., czego jesteś przykładem. Nawet jak Al
        Gore i IPCC nie mają racji w 100%, choć są oni większym autorytetm
        dla mnie niż Ty, to nie zaszkodzi pomyśleć troszkę o przyszłości i
        ochronie Matki Ziemii.
        Wzrost o 5st - chyba jesteś totalną dyletantką skoro nie wiesz jaki
        może mieć to wpływ nie tylko na klimat, ale i gospodarkę.
      • hetman_a Al Gore uważa, że na Śląsku oddychać można tylko.. 20.11.07, 19:42
        ... pod ziemią i tam przesiadują dzieci, a jak chcą wyjść na powierzchnię to te
        biedne śląskie dzieci mają ze sobą po jednym biednym kanarku i jak tylko pada w
        klatce na dziób, to szybko wskakują do windy i sruuuu pod ziemię :-)))))))
        Ten gość nie ma pojęcia o tym o czym pisał, a lobby łapczywych na pieniądze
        Zielonych pod płaszczykiem ochrony środowiska chce dobrać się do naszych pieniędzy.
    • tenebristemplar Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 19.11.07, 22:39
      Na szczęście ludzie inteligentni nie wierzą na słowo współczesnym kaznodziejom
      eko-religii którzy jak przystało na religię straszy nas apokalipsą jeśli nie
      będziemy wykonywać ich zaleceń, które chętnie wprowadzą oczywiście za stosowną
      opłatą. Nie zrozumcie mnie źle, jestem za oszczędzaniem dóbr kopalnych i
      poszukiwania alternatywnych źródeł energii gdyż nie należy polegać na tak
      szybkowyczerpywalnym źródle. Ale to co proponują ci nawiedzeńcy po pierwsze,
      delikatnie powiedziawszy, mija się z naukowymi obserwacjami, a po drugie sprawi
      że staniemy w rozwoju który między innymi mógłby być szansą na szybsze
      wynalezienie czystszego źródła energii. Jako że jestem ateista nie łykam
      wszystkiego co usłyszę w mass mediach i wam też radzę.
      • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 09:47
        >Najbardziej zdecydowani są Grecy i Cypryjczycy (87 proc.), a także -
        uwaga - Polacy (81 proc.).<

        Na szczęście wiele ludzi inteligentych rozumie zdarzenia przyczynowo-
        skutkowe i jak nawet Al Gore i IPCC nie mają racji w 100% (widać
        komitet noblowski to ekooszołomy) to warto dbać o naszą ziemię. Taki
        rozwój jaki jest w Twoim wydaniu do niczego dobrego nie prowadzi.
        Trzeba myśleć.
        • plorg Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 12:20
          > jak nawet Al Gore i IPCC nie mają racji w 100% (widać
          > komitet noblowski to ekooszołomy)
          ------------------------------------
          Slyszales kiedys oczyms takim jak polityczna poprawnosc?

          > Trzeba myśleć.
          ------------------------------------
          O tak! Najlepiej tylko troche bardziej samodzielnie.
    • legal.alien Teraz beda walczyc ze zmainami klimatu na Bali 20.11.07, 07:16
      W grudniu pare tysiecy urzednikow i "ekspertow" od ekologii bedzie
      przez 2 tygodnie walczylo ze zmianami klimatu na Bali.
      Wyobrazacie sobie jakie to koszty??
      Na pewno ta zgraja nierobow bedzie sie byczyla w najlepszych
      hotelach, a nie w turystycznych, beda latac biznes klasa, zrec i
      chlac na umor. Po to im jest potrzebna cala ta bzdurna
      ideologia "ekomatolkow".
      A klimat sie zmienial, zmienia i bedzie zmienial i nic na to nie
      poradzimy.
      • antypolityk1 Re: Teraz beda walczyc ze zmainami klimatu na Bal 20.11.07, 09:48
        A skąd wiesz, że ekomatołkowie będą pić na Bali na umór? Byłbym
        wdzięczny za odpowiedź.
        • hetman_a Re: Teraz beda walczyc ze zmainami klimatu na Bal 20.11.07, 19:48
          A co za różnica co na Bali będą robić. Na pewno nie jadą się tam modlić albo
          pracować.
          • antypolityk1 Re: Teraz beda walczyc ze zmainami klimatu na Bal 21.11.07, 10:13
            Modlić? W jakim celu mieliby się tam modlić? A pracować? Jaka
            miałaby to być praca? Byłby wdzięczny za odpowiedź.
    • plorg Manipulacja! 20.11.07, 07:21
      Wmawia sie nam, ze jak zaplacimy wyzsze podatki, to ocalimy klimat i
      cala planete od totalnej zaglady. Rownie dobrze mozna by
      argumentowac, ze wyzsze podatki ocala nam slonce i bedzie dalej ono
      wschodzic kazdego ranka. Ze tez normalni ludzie daja sie nabierac na
      takie tanie chwyty. Od czego uchronia nas jeszcze wyzsze podatki? Od
      piorunow, gradobicia, meteorytow, czy od wybuchow wulkanow?

      video.google.pl/videoplay?docid=3069943905833454241
      • antypolityk1 Re: Manipulacja! 20.11.07, 09:52
        Ja tam mogę płacić wyższe podatki na ochronę klimatu i ochronę
        przyrody, jeżeli wiem, że rzeczywiście te podatki będą należycie
        wykorzystane. Klimat jest zmieniany przez człowieka. Na słońce,
        meteoryty i wylkany człowiek zaś nie ma wpływu. Ot, róznica.
        Pozdrawiam
        • plorg Ty mozesz placic, ja nie mam ochoty.... 20.11.07, 12:11
          > Klimat jest zmieniany przez człowieka.
          ------------------------------------
          Zalozmy smialo(wielce przesadzajac), ze udzial CO2 na wzrost
          temperatury na ziemi wynosi 2%, dalej zalozmy smialo, ze udzial
          czlowieka w emisji CO2 wynosi 2%, dalej zalozmy smialo, ze po
          wprowadzeniu podatkow emisja CO2 zmniejszy sie o 10%! Podliczmy:
          2% z 2% = 0,04%, 10% z 0,04% = 0,004%.
          W/g moich najsmielszych szacunkow opodatkowanie CO2 wplynie na
          globalne ocieplenie 0,004%.
          Teraz daj mi gwarancje, ze chocby 5% podatkow "na ochrone klimatu",
          zostanie "nalezycie wykorzystane" :-)))))))))))))))))))))
          Moj smiech nie ma konca :-)))))))))))))))))))))
          Pozdrawiam
      • an1005 Manipulacja! I aktualizacja 25.11.07, 13:49
        - Śnieg paraliżuje Texas: Śnieg i śnieg z deszczem padają od dnia
        Święta Dziękczynienia (czyli od 22 Listop. 2007)
        - Bogota pod śniegiem..doniesienia z 04.11.2007
        Wiec jak to jest z tym ociepleniem? A moze to efekt zmiany kata
        nachylenia osi ziemi czyli w jednym miejscu sie ociepla a gdzie
        indziej oziebia bo zmienia sie kat ustawienia do slonca?. Od lat
        zastanawia mnie, ze zawsze pokazuje sie topniejace lody Arktyki a
        nigdy tego jaka jest sytuacja na Antarktydzie. Co nie oznacza, ze
        nalezy przestac sie przejmowac ekologia. Uwazam, ze powinnismy sie
        opamietac w naszym lekkim podejsciu do srodowiska.
        A o tym ze trzeba dbac o nasz matke ziemie nie ma nawet co
        dyskutowac tylko
    • pantera01 Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 09:05
      Glupota ludzka nie zna granic! Ten Kundzewicz to kompletny matol, zapewne taki
      profesor pokomunistyczny co to ledwie umie czytac. Nie dajmy sie nabrac na te
      bzdety! Oczywiscie chodzi o podatki ktore trzeba na ten ogolnoswiatowy rzad
      ONZ-tu. Nie potrafie sobie wyobrazic ze inteligentni ludzie daja sie nabrac na
      ten stek pseudonaukowego gledzenia. Wystarczy rzucic okiem na liczby i wtedy
      wszystko jest jasne.
      • nikita1001 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 09:23
        Ostatnio oglądałam film " Planeta " wydany przez gazetę
        Rzeczpospolita. Bardzo obrazowo przedstawiono tam w jaki sposób
        czlowiek przyczynia się do niszczenia naszej planety i co powinno
        się już robić, by zapobiec temu co czeka naszych potomków za
        naprawdę nie wiele lat. To nie wyższe podatki ocalą naszą ziemię, tu
        większa świadomość ludzi powinna więcej zdziałać. Taki film
        proponowałabym puszczać już dzieciom w szkołach podstawowych, by
        zaczęły do tych spraw poważnie podchodzić od najmłodszych lat. Czego
        nie robić, co unikać, by nie niszczyć tego co jeszcze jest do
        uratowania na ziemi.
        • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 09:56
          Na pewno i film „Planeta” ma całą masę swoich krytyków dla których
          ziemia jest jak balon, a zasoby naturalne są niewyczerpywalne. Poza
          tym zaraz podniosłyby się głosy, że stresuje się dzieci takimi
          obrazkami.
        • leepa Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 11:05
          nikita, choc ty jeden masz racje/
          az mi sie nie chce wierzyc co reszta powypisywała w komentarzach.
          ignoranci cholerni, za dobrze wszystkim w d...
          • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 11:45
            Chwileczkę. Wypraszam sobie. Ja nie krytukuję Ala Gore i IPCC.
            Wprost przeciwnie. Krytykuję ślepych internautów.
            • plorg Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 12:25
              > Chwileczkę. Wypraszam sobie. Ja nie krytukuję Ala Gore i IPCC.
              > Wprost przeciwnie. Krytykuję ślepych internautów.
              -------------------------------
              Kazdy rozsadny czlowiek krytycznie podchodzi do niesprawdzonych ( co
              gorsza niedajacych sie udowodnic) teorii. Krytykujesz tych co smia
              robic pozytek ze swojego mozgu, a sam slepo wierzysz w s.f. Gore'a.
              • antypolityk1 Wierzę w to co mówią naukowcy 20.11.07, 13:17
                Wierzę w to co mówią naukowcy. Nie jestem specjalistą. Wierzę w to
                co mówią naukowcy, przynajmniej ich większość. Poza tym swój pogląd
                opieram na logice. Ponieważ przyroda to zestaw naczyń połączonych, a
                natura to fizyka, wobec tego jeżeli coś zabieramy naturze należy dać
                coś w zamian. Każde działanie implikuje jakiś skutek. Większość
                ludzi o tym zapomina i myśli, że ziemia to balon, a bogactwa są
                niewyczerpalne.
                Pozdrawiam
                • plorg Re: Wierzę w to co mówią naukowcy 20.11.07, 15:34
                  > opieram na logice. Ponieważ przyroda to zestaw naczyń połączonych,
                  > a natura to fizyka,
                  -------------------------------
                  Otoz to, natura to fizyka. Aktualnie Ziema wychodzi z malej epoki
                  lodowej. W 99,9% ocieplenia klimatu zawdzienczamy naszemu sloncu.
                  Pozwole sobie posluzyc sie twoimi slowami: "Większość ludzi o tym
                  zapomina" :-)
                  pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82a_Epoka_Lodowa
                  Osobiscie nie zycze sobie, zeby swiatowe elity wykorzystywaly ten
                  fakt do zdarcia z nas kolejnej kasy, podpierajac sie klamliwa
                  propaganda, ze niby wiekszosc naukowcow jest tu zgodna. Jeszcze raz
                  wklejam link:
                  video.google.pl/videoplay?docid=3069943905833454241
                  Prosze sobie obejrzec.
                  • antypolityk1 Re: Wierzę w to co mówią naukowcy 20.11.07, 15:57
                    Myślałem, że światowe elity to biznes, który ani myśli szukać
                    lepszych rozwiązań dla lepszego świata, bo to pociąga za sobą
                    dodatkowe koszty, a nie ekolodzy.
                    Oglądałem wiele za i przeciw. Mój pogląd opieram na własnej
                    obserwacji. Przyszłość świata widziałem już w czarnych barwach, gdy
                    nikt nie mówił o efekcie cieplarnianym. Al Gore i IPCC potwierdzają
                    tylko te obserwacje.
                    Pozdrawiam
                    • plorg Re: Wierzę w to co mówią naukowcy 20.11.07, 16:54
                      > Myślałem, że światowe elity to biznes, który ani myśli szukać
                      > lepszych rozwiązań dla lepszego świata, bo to pociąga za sobą
                      > dodatkowe koszty, a nie ekolodzy.
                      --------------------------------------
                      A podatek od CO2 to kto niby zaplaci? Swiatowy biznes? Hehehehe.
                      Podatek nie ma nic wspolnego z szukaniem lepszych rozwiazan, tylko z
                      monopolami, koncesjami i totalna kontrola. Cala propaganda
                      globalnego ocieplenia nie ma nic wspolnego z ekologia.
                      • antypolityk1 Re: Wierzę w to co mówią naukowcy 20.11.07, 17:07
                        Jakie zatem rozwiązanie zmniejszenia zużycia CO2. Jeżeli jest jakieś
                        przyjmę z pocałowaniem ręki. Nie muszę wtedy płacić podatków.

                        • legal.alien Re: Wierzę w to co mówią naukowcy 20.11.07, 17:09
                          Tylko po co?? Nikt nie udowodnil, ze ma wplyw na klimat. Wedlug najnowszych
                          badan wzrost CO2 w atmosferze jest skutkiem zmiany klimatu, a nie jego przyczyna.
                          • antypolityk1 Re: Wierzę w to co mówią naukowcy 20.11.07, 17:14
                            Czyli wszystkie gazety i media kłamią?
                            • legal.alien Re: Wierzę w to co mówią naukowcy 20.11.07, 17:17
                              Ja nie czytam brukowcow, tylko fachowe pisma.
                              • antypolityk1 Re: Wierzę w to co mówią naukowcy 20.11.07, 21:05
                                Nieprawda. Czytasz GW, bo jesteś na portalu. Jakie jeszcze fachowe
                                czasopisma czytasz?
                              • timoszyk Re: Wierzę w to co mówią naukowcy 25.11.07, 17:43
                                legal.alien napisał:

                                > Ja nie czytam brukowcow, tylko fachowe pisma.

                                Zadalem sobie kiedys trud i zachecony przez znajomego zwolennika Gore'a & Co.
                                przeczytalem sobie jeden z tych raportow ONZ. Otoz brukowce nadinterpretuja,
                                chociaz i sam raport nie jest od tego wolny.
                                Wezmy np sprawe podnoszenia sie poziomu oceanow. W raporcie mowa jest o
                                podnoszeniu sie z szybkoscia 1 mm na rok, ale nie wynika to z obserwacji, bo
                                zaobserwowac tego sie nie daje, ale z obliczen wynikajacych z podnoszenia sie
                                temperatury wody. Wiec jak do tej pory wzrost poziomu oceanow jest
                                niezauwazalny, a jedynie mozna podejrzewac, ze sie podniosl na skutek
                                podniesienia sie temperatury. Dosc wiec daleko do jakiegokolwiek
                                niebezpieczesnstwa z tego wynikajacego. Dalej w raporcie dokonuje sie
                                ekstrapolacji i przewiduje, czyli straszy, ze szybkosc zmiany poziomu wod
                                zwiekszy sie do 3 mm na rok, czyli 30 cm na stulecie. Tez nie taka znow wielka
                                tragedia. Jednakze najnowszy raport ONZ, jak czytam w brukowcach, bo sam do
                                niego nie zagladnalem, ostrzega przez wzrostem poziomu oceanow o 1,5 m w ciagu
                                nastepnego TYSIACA lat. A wiec 1,5 mm na rok. W kazdym razie zalanie nam nie
                                grozi, nawet jesli te grozby sie spelnia. Brukowce jednak mowia czesto cos
                                zupelnie innego.
                                Lat temu tysiac bylo duzo cieplej i nikt specjalnie nie narzekal, wiec jak sie
                                nieco ociepli tez nie bedzie zmiartwienia. A paliwa kopalne i tak wyczerpia sie
                                w ciagu stulecia, wiec nie bedzie sprawy.
                                Tak, prawda jest, ze klimat sie ociepla od 300 lat, od zakoczenia tak zwanej
                                malej epoki lodowcowej.
                                Zanim zaczniemy okladac sie epitetami, zagladnijmy najpierw do tych raportow.
                                Znajac jednak poziom intelektualny politykow, mozna miec watpliwosci, czy taki
                                Gore jest w stanie je zrozumiec. Trzeba bowiem chociaz w minimalnymm stopniu
                                znac sie na statystyce.

                                Waclaw Timoszyk
                        • plorg Re: Wierzę w to co mówią naukowcy 20.11.07, 17:18
                          > Jakie zatem rozwiązanie zmniejszenia zużycia CO2. Jeżeli jest
                          > jakieś przyjmę z pocałowaniem ręki. Nie muszę wtedy płacić
                          > podatków.
                          ---------------------------
                          Naturalnym konsumentem CO2 jest wszystko co zielone. Zwiekszajac
                          produkcje zywnosci dla glodujacych ludzi na swiecie w sposob
                          calkowicie naturalny obnizymy poziom CO2 :-)
                          Poza tym CO2 nie jest wcale grozny ani dla naszej planety ani dla
                          klimatu.
                          • antypolityk1 Re: Wierzę w to co mówią naukowcy 20.11.07, 21:07
                            Trzeba to powiedzieć Amerykanom, największemu producentowi CO2 na
                            świecie. Ale to przecież nie Amerykanie chcą ograniczenia CO2.
                • an1005 Wierzę w to co mówią naukowcy-ktorym? 25.11.07, 13:57
                  > Wierzę w to co mówią naukowcy.
                  Ja tez tylko ze teori tlumaczacych ostatnie zmiany klimatyczne jest
                  wiele. I uczciwy naukowiec nie powie, ze jego jest jedynie sluszna.
                  Te wszystkie teorie to sa zwykle spekulacje bo obserwacje prowadzone
                  sa od niedawna (w skali wieku naszej ziemi). Wszyscu krzycza o
                  ociepleniu, hm wiec jak to wytlumaczyc: Bogota pod
                  śniegiem.....04.11.2007, W Teksasie sypie sniegiem (25.11.2007)
          • nikita1001 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 16:59
            leepa napisał:

            > nikita, choc ty jeden masz racje/


            Jestem kobietą :)) Dlaczego zawsze kojarzą mnie z tym niewłaściwym
            Nikitą :))??
      • antypolityk1 Na jakie liczby? Podaj przykład 20.11.07, 09:54
        Byłbym wdzięczny za odpowiedź
        • pantera01 Re: Na jakie liczby? Podaj przykład 20.11.07, 12:18
          Juz podaje. Moze na poczatek dotyczace CO2.Jaki procent gazow cieplarnianych
          stanowi CO2? Jaki procent CO2 jest produkowany przez czlowieka? Jaki z gazow
          (raczej nie gaz, ale to inna sprawa) jest glownym zrodlem efektu cieplarnianego?
          Poszukaj odpowiedzi na te pytania i od razu wszystko bedzie jasne.
          • antypolityk1 Re: Na jakie liczby? Podaj przykład 20.11.07, 13:21
            Z tego co wiem to głównym gazem cieplarnianym jest para wodna (w tym
            przypadku neutralna dla środowiska), zaś CO2 jest na drugim miejscu.
            Dokłądnie nie wiem. Znawcą nie jestem. Czy mógłbyś/mogłabyś podać
            jaki % CO2 wytwarza człowiek i żródło tej liczby? Byłbym wdzięczny
            za odpowiedź.
            • pantera01 Re: Na jakie liczby? Podaj przykład 20.11.07, 23:03
              Przepraszam za opoznienie w odpowiedzi ale czasem trzeba troche popracowac na
              chlebus. Para wodna 98%, CO2 2%, udzial czlowieka w CO2 0.2% (z grubym
              przeszacowaniem). Jesli sie przyjmie ze te wszystkie oszczednosci w emisji CO2
              zmniejsza emisje o 10% (co jest bardzo optymistycznym zalozeniem) wtedy walczymy
              o jakies )0.02% zmian w CO2. Czy takie cos jest warte zachodu?
              Inne liczby:popatrz na roczne fluktuacje w energii slonecznej i zobacz jak sie
              to ma do ocenianego wplywu CO2 na efekt cieplarniany.
              • antypolityk1 Re: Na jakie liczby? Podaj przykład 21.11.07, 00:20
                Jeszcze gdyby można było prosić o źródło tej informacji byłbym
                całkiem usatysfakcjonowany.
                Pozdrawiam
                • pantera01 Re: Na jakie liczby? Podaj przykład 21.11.07, 19:55
                  Znowu przepraszam za opoznienie w odpowiedzi. Na szybki poczatek wrzuc do Google
                  video wyszukiwanie "global warming swindle" i obejrzyj ten kawalek. Bardzo
                  ladnie rozprawiaja sie z Gorem i cala reszta politycznie poprawnych bezmozgowcow
                  uzywajac ich wlasnych danych. Pozniej wejdz na strone NASA i zobacz sobie dane
                  nt. pomiarow emisji Slonca w ostatnich 20 latach. Jesli potrzebujesz
                  dokladniejszych danych to postaram sie znalezc prezentacje w PowerPoincie ze
                  scislymi danymi naukowymi wraz z cytatami z literatury. Zycze pomyslnego ogladania!
                  • antypolityk1 Re: Na jakie liczby? Podaj przykład 22.11.07, 11:04
                    Dzięki. Ja również słyszałem o Global Warming Swindle jak i o tym,
                    że lodowce topnieją. Ba, sam widziałem na własne oczy.
                    Każdy ciągnie jak mu wygodnie.
                    Ja w każdym razie uważam, że nie zaszkodzi nam zatroszczyć się o
                    środowisko i przede wszystkim zacząć od siebie.
                    Życzę powodzenia w realizacji tych zamierzeń.
                    Pozdrawiam
                    • pantera01 Re: Na jakie liczby? Podaj przykład 25.11.07, 02:20
                      I tu sie zgadzamy! Ja tez uwazam ze trzeba sie wziac za srodowisko ale nie od
                      strony proponowanej przez tlustego Ala Gore'a.
                      Pozdrawiam!
                    • timoszyk Re: Na jakie liczby? Podaj przykład 25.11.07, 17:58
                      antypolityk1 napisał:

                      > Dzięki. Ja również słyszałem o Global Warming Swindle jak i o tym,
                      > że lodowce topnieją. Ba, sam widziałem na własne oczy.
                      > Każdy ciągnie jak mu wygodnie.
                      > Ja w każdym razie uważam, że nie zaszkodzi nam zatroszczyć się o
                      > środowisko i przede wszystkim zacząć od siebie.
                      > Życzę powodzenia w realizacji tych zamierzeń.
                      > Pozdrawiam

                      Ma to pewien sens, bo lepiej na zimne dmuchac. Pytanie tylko w jaki sposob?
                      Wiatraki i panele sloneczne to tylko fantazjowanie. Trzymaja sie jedynie sila
                      subwencji. Poza tym nie sa bez wplywu na srodowisko. Mozna sobie na dachu taki
                      panel umiescic i nawet z tego cieszyc. kto jednak ten panel bedzie myl i
                      odsniezal? Przeciez golebii i wrobli nie wybijemy z tej okazji? Nawet na Saharze
                      bedzie topylu tam tyle, ze myc by trzeba co kilka godzin, a wody nie ma. Wiec
                      nie takie to proste. Biopaliwa to drozsza zywnosc, karczowanie dzungli, wiecej
                      nawozow sztucznych. Tez nie tak dobrze. Jednak dobrze dla niektoryych lobby i
                      czasem wlasnie o to chodzi! Bo na energetyke jadrowa te same kregi obroncow
                      Ziemi jakos godzic sie nie chca. A przeciez wlasnie elektrownie atomowe sa
                      najlepszym rozwiazniem tych problemow. Nie brudza, odpady mozna przerabiac na
                      nowe paliwo, zajmuja malo miejsca.

                      Waclaw Timoszyk
              • timoszyk Re: Na jakie liczby? Podaj przykład 25.11.07, 17:49
                pantera01 napisał:

                > Przepraszam za opoznienie w odpowiedzi ale czasem trzeba troche popracowac na
                > chlebus. Para wodna 98%, CO2 2%, udzial czlowieka w CO2 0.2% (z grubym
                > przeszacowaniem). Jesli sie przyjmie ze te wszystkie oszczednosci w emisji CO2
                > zmniejsza emisje o 10% (co jest bardzo optymistycznym zalozeniem) wtedy walczym
                > y
                > o jakies )0.02% zmian w CO2. Czy takie cos jest warte zachodu?
                > Inne liczby:popatrz na roczne fluktuacje w energii slonecznej i zobacz jak sie
                > to ma do ocenianego wplywu CO2 na efekt cieplarniany.

                Nie sprawdzilem tych liczb, ale pamietam podobne. Poza tym wzrost temperatur
                jest wiekszy tam, gdzie jest wiekszy przyrost luudnosci. Wiec jest to w pewnym
                stopniu efekt "wyspowy". Lat temu 100 stacja pomiarowa byla w szczerym polu, ale
                teraz otoczona jest budynkami i asfaltem. Taka tabelka takze wbila mi sie w glowe.
                Konkluzja: Badzmy krytyczni i siegajmy do zrodel, czyli pomiarow. Nie
                zapominajmy, ze sami badacze lubia straszyc, bo to nbapedza granty. Lat temu 40
                straszyli przeludnieniem (Raport Rzymski), 35 lat temu straszyli nowa epoka
                lodowcowa, bo akurat sie oziebialo, czyli strasza nas wymarciem, bo kobiety nie
                chca rodzic, itd.

                Waclaw Timoszyk
    • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 09:39
      >Najbardziej zdecydowani są Grecy i Cypryjczycy (87 proc.), a także -
      uwaga - Polacy (81 proc.).<

      Polacy 81 proc. To bzdura. Twój post świadczy o tym, że Polacy mają
      ochronę środowiska w d...
      • uniaeuropejska1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 13:21
        Co najmniej głupi pomysł.A cóż tu zmienią prywatne poświęcenia?
        Zatrzymamy fabryki? To wzrośnie bezrobocie.Zmieniać należy
        technologię produkcji.Sensowne jest też przestawienia pojazdów
        mechanicznych na spalanie bez wydalania CO2.
        • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 13:23
          Powodem jest nadmierna liczba ludzi, samochodów, urbanizacji i
          konsumpcji. Wszystkie te czynniki rosną i rosną.
        • legal.alien Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 14:08
          A znasz jakies paliwa, ktore nie powoduja emisji CO2, poza energia
          jadrowa.
          • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 14:13
            Co zatem proponujesz?
            • legal.alien Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 14:25
              Proponuje, zeby wszystkie "ekomatolki" przestaly sie przemieszczac
              po calym swiecie w celu ratowania klimatu, a najlepeij w imie
              ochrony planety przestali oddychac - spadek emisji CO2 murowany.

              W obecnej chwili jedyna sensowna alternatywa dla paliw kopalnych
              jest energetyka jadrowa i trzeba ja rozwijac. Co po
              histeri "ekomatolkow" po Czernobylu moze byc trudne. A samochodu
              rekatorem raczej nie da sie napedzac.
              • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 15:16
                Jaka jest zatem Twoja propzycja w stosunku do szybko rozwijającej
                się motoryzacji i coraz większego zapotrzebowania na ropę naftową?
                Pozdrawiam
                • legal.alien Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 15:24
                  Budowac wiecej drog, modernizowac istniejace, rozwijac transport kolejowy.
                  Lepsze drogi to mniej korkow, mniejsze zuzycie paliwa i realna ochrona srodowiska.
                  A ropy i gazu starczy jeszcze na dlugo.
                  Jak juz napisalem, alternatywy dla paliw kopalnych jak na razie nie ma
                  • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 15:29
                    A ja uważam, że budowa większej ilości dróg (transport kolejowy
                    upada, przynajmniej w Polsce) nic nie da. Nie ma państwa na świecie
                    gdzie budowa dróg przyczyniła się do zlikwidowania korków, gdyż
                    przybywa ludzi i samochodów. Każdy Chińczyk i każdy Hindus chce mieć
                    samochód i będzie do tego dążył. Czy wiesz skąd weźmiesz dla nich
                    ropę naftową? W Holandii, kraju o jak najlepszej infrastrukturze
                    drogowej na świecie codziennie powstają wielokilometrowe korki.
                    Skąd wiesz, że ropy i gazy starczy jeszcze na długo? I na jak długo?
                    Pozdrawiam
                    • legal.alien Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 15:42
                      Bo nie inwestuje sie w infrastrukture. Transport publiczny jest niefunkcjonalny
                      i drogi.
                      A koleje przy rosnacym ruchu lotniczym i korkowaniu sie lotnisk, beda realna
                      alternatywa, ale wymaga duzych inwestycji.
                      Ropy i gazu starczy na co najmniej 50 lat wedlug obecnych szacunkow.
                      Nadal nie uslyszalem, jaka jest alternatywa dla paliw kopalnych do napedu
                      samochodow?
                      • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 15:46
                        A gdy już zbudujemy te wszystkie drogi i opleciemy nimi ziemię,
                        kiedy każdy będzie miał swój samochód i się nim wszędzie poruszał,
                        co wtedy? Koniec rozwoju? I co po tych pięćdziesięciu latach? Czy
                        masz jakiś pomysł? Byłbym wdzięczny.
                        Pozdrawiam
                        • legal.alien Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 15:50
                          Rozumiem, ze poruszasz sie tylko i wylacznie piechota?
                          • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 15:59
                            Nie. Transportem publicznym, a od kwietnia do września jeżdżę
                            rowerem do pracy.
                            Czy mógłbyś mi uprzejmnie odpowiedzieć mi na zadane wcześniej
                            pytanie: Co po pięćdziesięciu latach? To już niedługo.
                            Pozdrawiam
                            • legal.alien Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 17:08
                              Na 50 lat starczy ropy i gazu ze znanych zloz, pozostaja jeszcze rozpoznane
                              olbrzymie zloza lupkow bitumicznych, gazu w postaci hydratow , wegla kamiennego
                              i brunatnego. ponadto sa jeszcze olbrzymie obszary Ziemii nierozpoznane pod tym
                              wzgledem.
                              Czemu nikt z was nie pikietuje hipermarketow i nie protestuje przeciwko
                              nadmiernej produkcji opakowan??
                              Pare marchewek musi byc na tacce i obciagniete folia. jeden kotlet plus tacka i
                              folia. Popatrz jak sa pakowane np. oprogramowanie komputerowe - jedna dyskietka
                              i wielkie pudlo. Opakowania to jest prawdziwe zagrozenie dla srodowiska.

                              Energie trzeba oszczedzac. Ludzie beda jezdzic jak nie takie to na inne paliwo,
                              dlatego trzeba ten transport zrobic jak najbardziej ekonomicznym, a temu sprzyja
                              glownie rozbudowa drog, a to ma wplyw tez na bezpieczenstwo.
                              • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 21:13
                                >Na 50 lat starczy ropy i gazu ze znanych zloz, pozostaja jeszcze
                                rozpoznane olbrzymie zloza lupkow bitumicznych, gazu w postaci
                                hydratow , wegla kamiennego i brunatnego.<

                                Byłbym wdzięczny za żródło tej informacji. Spałbym spokojniej.

                                >ponadto sa jeszcze olbrzymie obszary Ziemii nierozpoznane pod tym
                                wzgledem.<

                                To na pewno te nieodkryte, o których nikt nie wie, a Ty wiesz.

                                >Czemu nikt z was nie pikietuje hipermarketow i nie protestuje
                                przeciwko nadmiernej produkcji opakowan??<

                                Zieloni (bo chyba o nich mowa, kierując do mne te słowa) są
                                przeciwni używaniu torebek foliowych w hipermarketach, które w
                                Polsce są ogromnym problemem.

                                >Energie trzeba oszczedzac. Ludzie beda jezdzic jak nie takie to na
                                inne paliwo, dlatego trzeba ten transport zrobic jak najbardziej
                                ekonomicznym, a temu sprzyja glownie rozbudowa drog, a to ma wplyw
                                tez na bezpieczenstwo.<

                                Ciekawe. Obecnie istnieje trend do produkcji coraz większych
                                samochodów. Moda na terenowe SUV-y rośnie. Na tym polega rozwój
                                gopsodarczy. Więc jaki to się ma do oszczędzania? I jak oszczędność
                                ma się do bezpieczeństwa?


                              • timoszyk Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 25.11.07, 18:16
                                legal.alien napisał:

                                > Na 50 lat starczy ropy i gazu ze znanych zloz, pozostaja jeszcze rozpoznane
                                > olbrzymie zloza lupkow bitumicznych, gazu w postaci hydratow , wegla kamiennego
                                > i brunatnego. ponadto sa jeszcze olbrzymie obszary Ziemii nierozpoznane pod tym
                                > wzgledem.

                                Niestety na zbyt dlugo to nie wystarczy, zgaduje ze na jakies 100 lat. Era
                                samochodu elektrycznego juz sie jednak rozpoczela. Na razie sa to hybrydy, ale
                                za jakies lat 5 beda to tzw plug-in, czyli doladowywane i mogace przejechac na
                                silniku elektrycznym jakies 50 km. W miare poprawy efektywnosci akumulatorow
                                ten zasieg bedzie sie powiekszal, az moze kiedys w ogole silnik spalinowy mozna
                                bedzie usunac, jak zagle z pierwszych parowcow.
                                Mam tez watpliwosci, czy bedziemy musieli az tyle jezdzic, przynajmniej do
                                pracy, czy szkoly. Wykladowce moge sobie obejrzec na ekranie. Przynajmniej wtedy
                                nie pluje, jak sie to zdarzalo niektorym moim wykladajacym na zywo. Podobnie i
                                zakupy. czesto szukamy tylko pretekstu do przejazdzki. Gdy za drogi bedziemy
                                placic, to sie skonczy.

                                Waclaw Timoszyk
                                • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 30.11.07, 01:31
                                  >Era samochodu elektrycznego juz sie jednak rozpoczela. Na razie sa
                                  to hybrydy<

                                  Jako zabawka dla kapryśnych bogaczy, dla których spalanie 20 l na
                                  100 km nie stanowi żadnego finansowego problemu. Wobec tego kupują
                                  hybrydy uspokając swoje sumienia. Chociaż dobre i to.
                      • pjpb Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 16:08
                        akurat takie rozwiazania istnieja - tak jak paliwa kopalna sa nosnikiem energii
                        'uwalnianej' w procesie spalania, tak mozna zastapic je akumulatorami lub
                        nosnikami takimi jak wodor - i wtedy ciezar produkcji czystszej energii
                        przerzucic na duze zaklady [elektrownie]. te zas mozna budowac poki co jadrowe -
                        a za nascie lat, miejmy nadzieje, termojadrowe.
                        problemem jest tu raczej istniejaca infrastruktura - ktora na ogromna skale
                        trzebaby budowac od zera, aby rozwiazanie sie przyjelo...
                        • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 16:16
                          Stąd są to tylko pobożne życzenia, a nie realia. Póki co żądzą
                          paliwa kopalne. To nie prawda, jak myślą niektórzy, że rewolucja
                          techniczna jest tuż tuż, tylko lobbies naftowe bronią dostępu do
                          nowych źródeł energii. Co będzie jak nie będzie rewolucji
                          technicznej?
                          • legal.alien Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 17:10
                            A wedlug mnie to "ekomatolki" zablokowaly na 25 lat rozwoj energetyki jadrowej.
                            • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 21:15
                              Ekomatołki. Ja myślałem, że Czenobyl.
                        • legal.alien Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 16:59
                          Produkcja wodoru przy braku taniego zrodla energii to mrzonka. Pierw trzeba
                          wyprodukowac energie, zeby wyprodukowac wodor, a potem z wodoru odzyskac
                          energie. Toz to w dzisiejszych uwarunkowaniach totalna bzdura i marnotrawstwo
                          energii
                        • plorg Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 17:12
                          > tak mozna zastapic je akumulatorami lub
                          > nosnikami takimi jak wodor
                          ---------------------------------
                          Czysty wodor jako paliwo to mrzonki, jak wyobrazasz sobie masowa
                          dystrybucje paliwa o temperaturze -250C? Takie paliwo mozna stosowac
                          do rakiet i statkow kosmicznych latajacych kilka razy w roku, a nie
                          na masowa skale w tysiacach stacji paliw w kazdym kraju.
                        • pjpb Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 20:01
                          re: kilka postow powyzej:
                          1. temperatura: tu slowem-kluczem jest cisnienie. wodor przechowywany i
                          transportowany bylby w postaci cieklej
                          2. infrastruktura - oczywiscie, ze koszty by byly astronomiczne. jak jednak
                          zauwazono powyzej, w pewnym momencie tanie paliwa kopalne nie beda zapewne
                          dostepne. pytanie bylo o alternatywy dla nich - i nosnik wodorowy jest jednym z
                          najpowazniej analizowanych. zadalbym sobie jednak pytanie: ile przecietny
                          uzytkownik moze sobie pozwolic za przejechanie 1 kilometra. uwzgledniejac wzrost
                          wydajnosci dostepnych silnikow, eksploatacja silnikow spalinowych w pewnym
                          momencie moze byc zbyt kosztowna. byc moze wtedy najekonomiczniej bedzie sie
                          przestawic na wodor jako nosnik, moze synteza weglowodorow bedzie
                          najsensowniejszym [albo zwycieskim, choc niekoniecznie nejlepszym] wyjsciem -
                          nie wiem. wiem natomiast, ze bylem na znaczacej ilosci referatow poruszajacych
                          perspektyw rynku energii - i raczej nikt nie przewiduje ropy po dziurki w nosie
                          przez najblizsze 50 lat.
                          3. 'brak taniego zrodla energii'... istotnie, obecnie paliwa kopalne sa
                          najtanszym zrodlem energii - ale ich ceny na rynkach sie dosc szybko pna do gory
                          (stale na przestrzeni ostatnich lat wydobycie lawinowo rosnaca konsumpcja - w
                          szczegolnosci dzieki 10+% wzrostowi plb chin). za 10, 20, 30 lat wcale nie musza
                          juz byc tanie - a to jest perspektywa, z jaka trzeba myslec planujac strategie
                          rynku energetycznego.
                          4. zrodla energii, nawet jesli sa tanie, sa surowcem strategicznym. dlatego np.
                          administracja busha, ktora o ekoentuzjazm trudno posadzac, w celu poprawienia
                          bezpieczenstwa strategicznego usa, finansuje badania perspektyw alternatywnych
                          nosnikow energii, dosc drastycznie tez zwiekszyla ostatnio zainteresowanie
                          energetyka jadrowa i termojadrowa (ze juz nie wspomne o zakusach na roponosne
                          piaski alaski)
                    • timoszyk Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 25.11.07, 18:07
                      antypolityk1 napisał:

                      > A ja uważam, że budowa większej ilości dróg (transport kolejowy
                      > upada, przynajmniej w Polsce) nic nie da. Nie ma państwa na świecie
                      > gdzie budowa dróg przyczyniła się do zlikwidowania korków, gdyż
                      > przybywa ludzi i samochodów. Każdy Chińczyk i każdy Hindus chce mieć
                      > samochód i będzie do tego dążył. Czy wiesz skąd weźmiesz dla nich
                      > ropę naftową? W Holandii, kraju o jak najlepszej infrastrukturze
                      > drogowej na świecie codziennie powstają wielokilometrowe korki.
                      > Skąd wiesz, że ropy i gazy starczy jeszcze na długo? I na jak długo?
                      > Pozdrawiam

                      Swieta prawda, bo drogi sa za darmo, albo za niewiele. Nalezaloby pobierac
                      oplaty rozne rzeczywistym kosztom. te koszty sa jednak szokujaco wysokie,
                      chociaz latwe do policzenia: 1 km autostrady = 10 mln dolarow. Trzeba liczyc
                      minimu 10% amortyzacji i eksploatacji, czyli 1 mln rocznie, a wiec $3.000
                      dziennie. Przy natezeniu ruchu 10 tysiecy dziennie wychodzi $0,3 za kilometr za
                      pojazd. To bardzo pobiezny szacunek, ale daje $30 dolarow za 100 km jazdy.
                      Gydby te oplaty pobierano, to by sie okazalo, ze transport publiczny ma wiekszy
                      sens, a poza tym zmusza nas do chodzenia.
                      Rachunki zrobilem napredce, wiec radze je poprawic. System GPS umozliwia
                      pobieranie oplatza wwszystkie drogi bez zadnych bramek. Rachunek przyjdzie po
                      miesiacu. Tak sie stanie, bo obecny system prowadzi do marnotrawstwa.
                      Zwiekszanie ilosci drog powieksza tylko ilosc chetnych do prawie darmowej jazdy.

                      Waclaw Timoszyk
                  • plorg Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 16:07
                    > Jak juz napisalem, alternatywy dla paliw kopalnych jak na razie
                    > nie ma
                    ------------------------------
                    To nie prawda. Samchody elektryczne sa alternatywa jak najbardziej
                    realna, tylko lobby motoryzacyjne i petrochemiczne stoi na
                    przeszkodzie. Samochody elektryczne nie wygeneruja porownywalnego
                    zysku ze s. spalinowymi. Firmy naftowe straca monopol i zyski ze
                    sprzedazy paliw. Elektrownie atomowe z powodzeniem naladowaly by
                    akumulatory twojego samochodu elektrycznego, ale w tedy nie
                    zaplacilbys haraczu dla koncernow naftowych i najbogatszych ludzi
                    tego swiata. Elity na to nie pozwola, no chyba, ze swiat swiadomie
                    zdeklaruje sie placic haracz od kazdego przejechanego kilometra w
                    jakis inny sposob. Np. haracz za oddychanie (emisje CO2).
                    • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 16:18
                      Napisałem wcześniej innemu internaucie, że nikt nie udowodnił, że
                      lobby naftowe trzyma łapę na odnawialnych źródłach energii. Jest to
                      pobożne myślenie jak to że zaraz 3 września 1939 Francuzi i Anglicy
                      zbombardują Berli i wojna zaraz się skończy. Nikt tego jeszcze nie
                      udowodnił.
                      Poza tym widzę tu sprzeczność: lobby naftowe i ekomatołki po jednej
                      stronie?
                      • plorg Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 16:58
                        > Napisałem wcześniej innemu internaucie, że nikt nie udowodnił, że
                        > lobby naftowe trzyma łapę na odnawialnych źródłach energii.
                        -------------------------
                        A tobie trzeba udowadniac, ze w dzien swieci slonce?

                        > Poza tym widzę tu sprzeczność: lobby naftowe i ekomatołki po
                        > jednej stronie?
                        -------------------------
                        Ekomatolki, dziela sie na dwie kategorie: tych co wiedza o co biega
                        i na pozytecznych idiotow, ktorzy wierza, ze ratuja swiat.
                        • legal.alien Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 17:13
                          plorg napisał:


                          > -------------------------
                          > Ekomatolki, dziela sie na dwie kategorie: tych co wiedza o co biega
                          > i na pozytecznych idiotow, ktorzy wierza, ze ratuja swiat.

                          Tylko tych drugich jest niestety duzo wiecej i sa duzo glosniejsi. I mniej wie
                          tym wiecej krzyczy.
                          >
                          >
                          • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 21.11.07, 10:17
                            >A tobie trzeba udowadniac, ze w dzien swieci slonce?<

                            Słońce widzę. A do lobby naftowe - nie mam kontaktu.

                            Jeżeli ekomatołki wiedzą o co biega wtedy to chyba nie matołki,
                            prawda?
                        • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 17:13
                          >A tobie trzeba udowadniac, ze w dzien swieci slonce?<

                          Słońce widzę. A do lobby naftowe - nie mam kontaktu.

                          Jeżeli ekomatołki wiedzą o co biega wtedy nie matołki.
                      • legal.alien Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 17:11
                        A wiesz, ze to wlasnie koncerny energetyczne, tak jest wlasciwa, obecna nazwa
                        firm naftowych, wlasnie finansuja wiekszosc badan nad odnawialnymi zrodlami
                        energii???
                        • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 21.11.07, 10:20
                          Być może. No i co z tego? Co to ma do rzeczy?
                    • legal.alien Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 17:02
                      A ta energia elektryczna do ladowania akumulatorow to z powietrza? Jak na razie
                      wiekszosc energii elektrycznej pochodzi ze spalania wegla i gazu. program budowy
                      elektrowni atomowych zostal zastopowany nie przez lobby naftowe, tylko przez
                      "ekomatolkow" po Czernobylu.
                      • plorg Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 17:25
                        > A ta energia elektryczna do ladowania akumulatorow to z powietrza?
                        -------------------------------
                        Ktos tu nie dosc uwaznie czyta posty adwersarzy. Napisalem:
                        "Elektrownie atomowe z powodzeniem naladowaly by
                        akumulatory twojego samochodu elektrycznego, ale w tedy nie
                        zaplacilbys haraczu dla koncernow naftowych"
                        • legal.alien Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 17:26
                          Ale to ekolodzy, a nie koncerny naftowe zablokowaly na 25 lat rozwoj energetyki
                          naftowej.
                          • plorg Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 17:37
                            > Ale to ekolodzy, a nie koncerny naftowe zablokowaly na 25 lat
                            > rozwoj energetyki naftowej.
                            --------------------------------
                            Klania sie stara dobra dewiza 'Cui bono', zeby znalezc kto stoi za
                            tymi tzw. ekologami.
                            • legal.alien Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 18:30
                              plorg napisał:

                              > > Ale to ekolodzy, a nie koncerny naftowe zablokowaly na 25 lat
                              > > rozwoj energetyki naftowej.
                              > --------------------------------
                              > Klania sie stara dobra dewiza 'Cui bono', zeby znalezc kto stoi za
                              > tymi tzw. ekologami.

                              Kto stal i mozliwe, ze stoi za wszelkimi ruchami "porzytecznych idiotow" to
                              dobre pytanie. U zarania ruchow pacyfistycznych i zielonych stal za nimi z
                              pewnoscia ZSRR. Ruchy mialy zdestabilizowac kraje Europy Zachodniej. Dzieki
                              histerii po Czernobylu doprawadzily do uzaleznienie Europy od rosyjskiego gazu.

                              >
                              >
                              >
                              • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 21:19
                                Ja bym dorzucił jeszcze cyklistów, masonów i Żydów. Będziemy wtedy
                                mieli pełną realizację spiskowej teorii dziejów. Można iść spać, a
                                po nas choćby potop.
                                • plorg Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 21:57
                                  > Ja bym dorzucił jeszcze cyklistów, masonów i Żydów. Będziemy wtedy
                                  > mieli pełną realizację spiskowej teorii dziejów. Można iść spać, a
                                  > po nas choćby potop.
                                  ---------------------------------
                                  słownik języka polskiego PWN:
                                  spisek «tajne porozumienie grupy osób dla osiągnięcia jakiegoś celu».
                                  W dziejach ludzkosci nigdy nie doszlo zadnego tajnego porozumienia
                                  grupy osob dla osiagniecia jakiegos celu :-))))))))))))
                                  Masoni nie istnieja, tym bardziej Zydzi, a wiec spotkanie sie dwoch
                                  Zydow i zawarcie przez nich porozumienia jest fizycznie niemozliwe.
                                  Masoni to jak krasnoludki wszyscy o nich mowia, tylko tak naprawde
                                  ich nie ma. Dzieje ludzkosci to tylko jeden nieustajacy ciag zbiegow
                                  okolicznosci, a porzadek rodzi sie sam z chaosu. Milych snow...
                                  • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 21.11.07, 00:23
                                    A wydawało mi się, że z wypowiedzi większości internautów to
                                    ekolodzy stanowią jakąś wpływową grupę dążącą do upadku
                                    cywilizacyjnego i szkodzącą ludzkości.
                                    Dobranoc
              • uniaeuropejska1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 26.11.07, 17:26
                Ale da się napędzać wodorem lub ogniwami paliwowymi.Przeczytaj
                artykuł "Pożegnanie z ropą" Wiedza I Życie z listopada 2007r.
    • monnot Dla latwowiernych 20.11.07, 12:11
      Gdyby sam Al Gore robil oszczednosci w ogrzewaniu swojej
      posiadlosci , to moze bysmy jemu uwierzyli. Facet wydaje 25 000$ na
      oswietlanie i ogrzewanie swojej poiadlosci! Niedawno, francuzcy
      politycy z chmara dziennikarzy, przemiescili sie samolotami na
      Antarktyke, zeby stwierdzic zmiany klimatyczne...Biora ludzi za
      glupkowatych, zapomnieli, ze Grenland oznacza " zielony lad", tzn,
      ze kiedys rosla tam trawa. To nakladanie podatkow i kryzys finansowy
      i ekonomiczny w rozwinietej kiedys Europie i USA, ma byc
      lepiej "strawiony" przez masy naiwnych ludzi, ktorym tlumaczy sie,
      ze teraz maja zacisnac pasa,ze nie maja byc egoistami, bo klimat sie
      ociepla. Dziwnie, ze tam,gdzie palaszuje zanieczyszczenie
      atmosferyczne, tzn Chiny i Indie, nasi odwazni "kaplani srodowiska"
      nic o tym nie mowia...bo maja pieniazki umieszczone w akcjach
      azjatyckich. Jak zwykle, glupi ludek zaplaci.
      • uniaeuropejska1 Re: Dla latwowiernych 20.11.07, 13:24
        Z faktu,że Green land znaczy zielony ląd nie wyciągałbym wniosku,że
        nie był on wtedy pokryty lodem,raczej Wikingowie przypłynęli na tą
        wyspę w pełni lata,co nie znaczy,że są tam wtedy upały.
        • legal.alien Re: Dla latwowiernych 20.11.07, 14:22
          Ale faktem jest, ze w Sredniowieczu w centralnej POlsce uprawiano
          winorosl - stad nazwy dzielnic np. w Toruniu, czy Plocku - Winiary.
          Czyli, ze klimat byl duzo lagodniejszy niz teraz.
          Faktem jest tez, ze w XVII wieku Baltyk zamarzal calkowicie. Czyli
          bylo zimniej niz teraz.
          Klimat sie zmienia i nie mam co do tego, zadnych watpliwosci.
          Natomiast wplyw czlowieka na te zmiany jest wyolbrzymiany.
          Czesc naukowcow jest mocna sceptyczna jesli chodzi o wplyw czlowieka
          na klimat. Niestety granty ida na politycznie poprawne projekty. tak
          wiec w bezstronnosc naukowcow jakos watpie.
          Udzial w emisji tzw. gazow cieplarnianych przez czlowieka w
          prownaniu z emisja ze zrodel naturalnych jest minimalny i watpie, ze
          jej wplyw na klimat jest znaczacy.
          Pamietac te zadyme o freony? Zarobil na niej Du Pont majacy
          substytut freonow, a dziura ozonowa jak podlega zmianom tak
          podlegala......
          A tak swoja droga to paliwa kopalne sa pochodzenia organicznego,
          czyli juz kiedys byly na powierzchni Ziemii, albo w postaci
          organicznej, albo CO2, absorbowanego przez rosiliny.

          Zwroccie tez uwage, ze teraz przestaje sie mowic o "globalnym
          ociepleniu", ktore jest ewidentan bzdura, tylko o "zmianach
          klimatu", ktore sa niewatpliwe, bo zawsze takowe zachodzily. To jak
          ponowne odkrywanie Ameryki.
          • antypolityk1 Re: Dla latwowiernych 20.11.07, 15:23
            Nie jestem specjalistą, ale to że w krótkiej historii ludzkości, bo
            historia ludzkości to sekunda w historii świata, występowały momenty
            ociepleń i oziębień. Sam pamiętam zamarźniętą Zatokę aż po Hel w
            zimie roku 1980. Nikt tego nie neguje. Natomiast o wiele
            poważniejsze są zmiany długotrwałe trwające wiele tysięcy lat,
            których też nikt nie neguje, bo zalodowacenia były, są i będą.
            Problem w tym, że działalność człowieka przyczynia się, że zmiany te
            następują bardzo szybko i są coraz bardziej nieprzewidywalne. Nie
            trwa to tysiące lat, ale kilkadziesiąt. Rozumiem Twoje oburzenie
            ekologią i rozumiem Twój podziw dla gospodarki ekstensywnej, jaki
            występuje u wielu innych ludzi. Dlatego uważam, że zmienisz zdanie
            gdy zmiany klimatyczne będą na tyle silne, a liczba mieszkańców na
            ziemi oraz wzrost zużycia paliw kopalnych i konsumpcja tak ogromna,
            że gospodarka się załamie.
            Pozdrawiam
            • legal.alien Re: Dla latwowiernych 20.11.07, 15:49
              antypolityk1 napisał:

              > Nie jestem specjalistą, ale to że w krótkiej historii ludzkości, bo
              > historia ludzkości to sekunda w historii świata, występowały momenty
              > ociepleń i oziębień. Sam pamiętam zamarźniętą Zatokę aż po Hel w
              > zimie roku 1980. Nikt tego nie neguje. Natomiast o wiele
              > poważniejsze są zmiany długotrwałe trwające wiele tysięcy lat,
              > których też nikt nie neguje, bo zalodowacenia były, są i będą.
              > Problem w tym, że działalność człowieka przyczynia się,

              Skad o tym wiesz?? Jak na razie zmiany klimatyczne mieszcza sie w ogolnie
              przyjetych normach. Bywaly juz nawet szybsze zmiany.

              że zmiany te
              > następują bardzo szybko i są coraz bardziej nieprzewidywalne.
              Co ty tu mowisz o przewidywaniu zmian klimatu, skoro czlowiek nie potrafii
              przewidziec pogody za dwa dni.


              Nie
              > trwa to tysiące lat, ale kilkadziesiąt. Rozumiem Twoje oburzenie
              > ekologią i rozumiem Twój podziw dla gospodarki ekstensywnej, jaki
              > występuje u wielu innych ludzi. Dlatego uważam, że zmienisz zdanie
              > gdy zmiany klimatyczne będą na tyle silne, a liczba mieszkańców na
              > ziemi oraz wzrost zużycia paliw kopalnych i konsumpcja tak ogromna,
              > że gospodarka się załamie.
              Jestem za rozsadna ochrona srodowiska, a nie biciem piany w imie czyis interesow.
              Do zalamania gospodarki przyczynic sie moze dzialanosc takich "ekomatolkow"

              Mam jeszcze pytanie: Czy w zwiazku ze zmainami klimatu odlaczyles swoje
              mieszkanie od sieci elektrycznej, nie korzystasz z gazu, nie jezdzisz
              samochodem, autobusem i pociagiem? Tylko czemu korzystasz z komputera -tez
              zuzywa prad, a w zwiazku z tym przyczynia sie do emisji CO2? Wez sie z aktywna
              ochrone srodowiska i przestan marnowac prad na wypisywanie bzdur.
              > Pozdrawiam
              • antypolityk1 Re: Dla latwowiernych 20.11.07, 16:13
                >Skad o tym wiesz?? Jak na razie zmiany klimatyczne mieszcza sie w
                ogolnie przyjetych normach. Bywaly juz nawet szybsze zmiany<

                Bo czytałem. Radzę pojechać pod jakikolwiek lodowiec w Europie.

                >Co ty tu mowisz o przewidywaniu zmian klimatu, skoro czlowiek nie
                potrafi przewidziec pogody za dwa dni.<

                Pogody nie potrafi przewidzieć, ale potrafi określić pogodę jaka
                była, a była coraz dziwniejsza.

                >Jestem za rozsadna ochrona srodowiska, a nie biciem piany w imie
                czyis interesow.<

                Na czym miałaby polegać rozsądna ochrona środowiska? I czyje
                interesy głoszą tzw. ekomatołki?

                >Mam jeszcze pytanie: Czy w zwiazku ze zmainami klimatu odlaczyles
                swoje mieszkanie od sieci elektrycznej, nie korzystasz z gazu, nie
                jezdzisz samochodem, autobusem i pociagiem? Tylko czemu korzystasz z
                komputera -tez zuzywa prad, a w zwiazku z tym przyczynia sie do
                emisji CO2? Wez sie z aktywna ochrone srodowiska i przestan marnowac
                prad na wypisywanie bzdur.<

                Używam prądu jak każdy inny, aby pracować. Chętnie zapłaciłby
                mwięcej za prąd, który wytwarzany byłby ze źródeł odnawialnych, jak
                jest to w Niemczech podobno. Opalam drewnem do kominka zakupionym w
                nadleśnictwie, gdyż inaczej byśmy ja i moja rodzina zmarźli. Zbieram
                na fotogalwany i geotermię, ale kosztuje to na dziś co najmniej 150
                tys. zł. Mam też dom wybudowany przez mojego ojca gdyż muszę gdzieś
                mieszkać. Samochodem nie jeżdżę. Używam transportu publicznego oraz
                roweru gdy jest cieplej. Posiadam dwójkę dzieci. Segreguję odpady.
                Wyłączam światło tam, gdzie mnie nie ma. Nie zabieram z zasady
                worków foliowych ze sklepu. Nie kupuję niepotrzebnych rzeczy. Nie
                jeżdżę tam gdzie jest masowa turystyka (ale dlatego, że nie lubię,
                Ty możesz tam jeździć). Mam nadzieję, że chociaż w tym względzie
                ograniczam mój negatywny wpływ na środowisko. Nie chcę abyśmy
                wrócili na drzewa. Chciałbym tylko abyśmy zastanowili się nad tym co
                jest nam rzeczywiście potrzebne do życia i jak nasze życie wpływa na
                środowisko.

                Pozdrawiam
                • legal.alien Re: Dla latwowiernych 20.11.07, 17:16
                  antypolityk1 napisał:

                  >
                  > Używam prądu jak każdy inny, aby pracować. Chętnie zapłaciłby
                  > mwięcej za prąd, który wytwarzany byłby ze źródeł odnawialnych, jak
                  > jest to w Niemczech podobno. Opalam drewnem do kominka zakupionym w
                  > nadleśnictwie, gdyż inaczej byśmy ja i moja rodzina zmarźli.

                  I to jest wedlug ciebie ekologiczne??? Co za bzdura, smrodzisz i pylisz sasiadom
                  nieoczyszczonymi spalinami.


                  Zbieram
                  > na fotogalwany i geotermię,

                  A wiesz ile emergii trzeba zuzyc i jak toksycznych chemikaliow trzeba uzyc, zeby
                  wyprodukowac fotoogniwa???
                  • antypolityk1 Re: Dla latwowiernych 20.11.07, 21:34
                    No tak samo oddychanie ile wydziela CO2, prawda?.

                    >to jest wedlug ciebie ekologiczne??? Co za bzdura, smrodzisz i
                    pylisz sasiadom nieoczyszczonymi spalinami.<

                    Sąsiedzi są zadowoleni z zapachu palonego drewna. Mógłbyś mi
                    powiedzieć jak miałbym w inny sposób ogrzać swój dom?
                    Czy wiesz co to jest biomasa?

                    >A wiesz ile emergii trzeba zuzyc i jak toksycznych chemikaliow
                    trzeba uzyc, zeby wyprodukowac fotoogniwa???<

                    Nie wiem, podaj jakieś źródło. A czy wiesz ile trzeba zanieczyszcić
                    środowiska, aby wyprodukować samochód którym jeździsz? Na dodatek.
                    wydaje mi się, że ogniwa fotogalwaniczne po wyprodukowaniu nie
                    zanieczyszaczają już środowiska, w odróżnieniu od samochodu

                    Człowiek aby żyć musi jeść, mieć dach nad głową oraz ciepło. Są to
                    podstawowe potrzeby człowieka. Dobrze wiesz, że problemem nie jest
                    zaspokajanie potrzeb podstawowych, ale wzrost konsumpcji i
                    motoryzacji. Nie odwracaj kota ogonem z łaski swojej.

                    Pozdrawiam
      • antypolityk1 Wszyscy mamy oszczędzać 20.11.07, 13:25
        Wszyscy mamy oszczędzać. I Europa, i USA, i Chiny i Indie. Cały
        świat powinien się obudzić i zacząć dbać o stan naszej matki ziemii.
    • pjpb Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 12:51
      to bardzo mile, ze naukowcy sa stawiani jako wzor bezstronnosci. niestety, z
      praktycznego punktu widzenia naukowcy zajmujacy sie globalnym ociepleniem maja z
      natury rzeczy skrzywienie zawodowe i ogranizona perspektywe. pytac ich o sens
      wydawania pieniedzy na ekologie to tak jak pytanie gornikow o celowosc
      wydobywania wegla. wydawaloby sie wiec raczej, ze miarodajna by byla analiza
      1 szacunkowy udzial czlowieka w globalnym ociepleniu (wbrew tezie artykulu nikt
      nigdy udzialu nie negowal - ale od poczatku byly watpliwosci co o skali
      problemu. do dzisiaj zreszta teza raportu jest ze na 90% czlowiek wplywa na
      zjawisko - a nie ze 90% zjawiska spowodowal czlowiek)
      2 dostepne metody ograniczenia skali zjawiska
      3 koszty proponowanych metod
      wiemy, ze warto wydawac pieniadze na wzrost swidomosci ekologicznej (segregacja
      smieci i recycling, ograniczanie opakowan jednorazowych, car-pooling, itp). to
      sa jednak akcje wymierzone w indywidualnego konsumenta, ktore moga zaowocowac
      bardzo znaczacymi efektami przy stosunkowo niskich kosztach. rozwiazania
      systemowe (limity emisji, podatki ekologiczne itp itd) to juz zupelnie inna
      historia. amerykanie nie podpisali sie pod kyoto - bo sie nie poddali
      hurraoptymizmowi. zamiast pytac respondendow na co by sie zgodzili w imie 'matki
      ziemii', woleli policzyc, jakie by byly skutki ekonomiczne protokolu. wyszedl im
      znaczacy spoadek wzrostu gospodarczego [liczb niestety nie pomne] - i biorac pod
      uwage brak punktu 2,3 powyzszej analizy, brak udzialu krajow rozwijajacych sie,
      niepewnosc punktu 1 - po prostu odrzucili dokument. szczegolnie, ze jest chyba
      dla kazdego jasne, ze deklarowac gotowosc do wyrzeczen to jedno, a ich
      ponoszenie to juz zupelnie inna historia. i praktycznie nikt nie jest na tyle
      proekologiczny, aby ze zrozumieniem przyjac wlasne bezrobocie wywolane
      spowolnieniem gospodarki.
      • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 13:28
        Czyli egoizm. Hulaj dusza, piekła nie ma. O stan naszej ziemii niech
        martwią się nasze dzieci.
        Smutne jest to, że i tak życie zweryfikuje te poglądy. Jak będzie
        już nas na tyle dużo, że zabraknie bogactw naturalnych, a Chińczycy
        i Hindusi będą chcieli konsumować tyle co Amerykanie wybuchnie wojna.
        Zawsze tak było. Historia lubi się powtarzać.
        • pjpb Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 15:58
          kilka drobnych nieporozumien:
          1. nie jest problemem ilosc ludzi, tylko bardziej dostepnosc zasobow. kraje
          bogate, ktorych obywateli stac na nielimitowane wykorzytywanie zasobow, zuzywaja
          ich nieporownywalnie wiecej niz przeludnione biedne kraje
          2. jaka niby wojna ma wybuchnac? strategiczne znaczenie bliskiego wschodu
          przeciez od dekad polega wylacznie na ropie. nie od dzisiaj zreszta kraje
          konsumujace surowce robia wiele, aby kraje je wydobywajace wydobywaly ich jak
          najwiecej i sprzedawaly wlasnie im na preferencyjnych warunkach - w tym
          niewielkie na skale swiatowa wojny. konflikt globalny zadnemu znaczacemu
          graczowi na scenie politycznej sie zwyczajnie nie oplaca.
          3. swiatowe ceny surowcow ksztaltuje rynek - silnie wspomagany przez organizacje
          producentow [np opec limitujacy wydobycie ropy]. slaba dostepnosc [ograniczenie
          wydobycia, wzrost konsumplcji] generuje wzrost cen - w konsekwencji nasepuje
          spowolnienie gospodarek opartych na surowcach i zwiekszona oplacalnosc innych
          technologii - pozyskania surowcow lub ich substytucji. ten czynnik pelni role
          sprzezenia zwrotnego i i zmniejsza pobyt na surowiec - a wiec i dynamike wzrostu
          ceny
        • plorg Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 20.11.07, 17:47
          > a Chińczycy i Hindusi będą chcieli konsumować tyle co Amerykanie
          > wybuchnie wojna.
          -----------------------------
          Dlatego Chinom zachod sprytnie zaimplantowal Mao i socjalizm, zeby
          wybil im z glowy pozadanie burzujskich uzywek i zgnilego zachodniego
          trybu zycia.
          • antypolityk1 Re: Jesteśmy gotowi do poświęceń dla klimatu 21.11.07, 10:24
            To teraz mamy w Chinach urawniłowkę? I Chinćzycy się nie rozwijają i
            nie chcą prowadzić zachodniego trybu życia? A to ciekawe? Mnie się
            wydaje, że jest odwrotnie. Jeżeli dwucyfrowy rozwój gospodarki
            chińskiej oraz rosnący popyt Chin na surowce jest nieprawdą to
            super!!!
    • andrzej369 Aby byc gotowy, trzeba byc swiadomym ! 20.11.07, 13:24
      Tak czytam te posty na tym forum i zastanawiam sie dlaczego czlowiek jest o swiadomosci zerowej.
      Dochodze do wniosku, ze czlowiek nie zasluguje na przetrwanie.
      Dlaczego ?
      Bo jest najwiekszym leniem na tej pieknej Ziemi.

      OCZYWIŚCIE, ZE JESTESMY ODPOWIEDZIALNI ZA NISZCZENIE NASZEJ PLANETY !
      Oczywistosc (prawde) nie uznajecie, ale nieoczywistosc (klamstwo) tak !

      Czlowiek to istota, ktora idzie droga odwrotnosci.
      • uniaeuropejska1 Re: Lepiej być myślącym 20.11.07, 13:30
        Z tym niszczeniem naszej planety to duża przesada.Otóż człowiek jest
        wręcz zmuszony budować cywilizację.Nie możemy jeść trawy jak krowy,a
        zabijanie zwierząt wymaga produkcji chociażby broni.W przeszłości tę
        planete nawiedzały różnorodne kataklizmy całe połacie lądu zalewały
        morza,uderzył w Ziemię nawet asteroid i co? Życie nie
        zanikło,zmieniło formy.Wyginęły dinozaury,pojawiły się ssaki.Wyginą
        ssaki pojawią się.....nowe gatunki.
        • antypolityk1 Re: Lepiej być myślącym 20.11.07, 13:33
          Wyginie człowiek i pojawi się następny gatunek, pewno mądrzejszy
          • uniaeuropejska1 Re: Lepiej być myślącym 26.11.07, 17:31
            Tak szybko nie wyginiemy.Tak jak nie wyginęły rośliny lub zwierzęta
            mimo prehistorycznych katastrof daleko większych niż dzisiejsze.
            • antypolityk1 Re: Lepiej być myślącym 30.11.07, 01:20
              No jasne, że nie wyginiemy. Przetrzebi tylko nas zdrowo. Z 7 mld
              zostanie parę milionów albo tysięcy osobników najbardziej
              przystosowanych. I to tylko dzięki ludzkiej chciwości i głupocie.
      • antypolityk1 Re: Aby byc gotowy, trzeba byc swiadomym ! 20.11.07, 13:32
        Człowiek niczym nie odbiega od innych gatunków. Jak każdy gatunek
        rozmnaża się na tyle, na ile pozwala mu nisza w której się znajduje.
        Ponieważ człowiek jest najsilniejszym gatunkiem wobec tego eliminuje
        inne gatunki, do czasu jak pożywka się skończy. I podobnie jak
        szarańcza lub wirus rozmnaża się i infekuje całe otoczenie, poczem
        ginie z braku pożywienia, które sam skonsumował.
        • nikita1001 Re: Aby byc gotowy, trzeba byc swiadomym ! 20.11.07, 17:08
          Świadomość przede wszystkim, to jest to, co powinno być
          najważniejsze w walce z bezmyślnym niszczeniem środowiska w jakim
          żyjemy. Dlatego też napisałam wcześniej, że im szybsze uświadamianie
          młodych ludzi co może spotkać naszą planetę wcześniej czy później
          jest bardzo ważne. Starsi ludzie już mają swoje przyzwyczajenia
          które czasami ciężko przezwyciężyć nawet wielkimi kampaniami
          reklamowymi związanymi z ekologią. Dlatego też, ważne jest w tym
          wszystkim przysłowie: " Im skorupka za młodu nasiąknie "...
          • antypolityk1 Re: Aby byc gotowy, trzeba byc swiadomym ! 20.11.07, 21:22
            Całkowicie się z Tobą zgadzam, ale na dowód mojej tezy poczytaj
            sobie posty moich adwersarzy - ekożerców, zwolenników rabunkowej
            formy wzrostu gospodarczego, od których roi się na forum, a
            zrozumiesz, że mam rację. Tylko ostrożnie, możesz być oskarżona o
            prokomunistyczne sympatie.
            • plorg Re: Aby byc gotowy, trzeba byc swiadomym ! 20.11.07, 22:05
              > na dowód mojej tezy poczytaj sobie posty moich adwersarzy -
              > ekożerców, zwolenników rabunkowej formy wzrostu gospodarczego, od
              > których roi się na forum, a zrozumiesz, że mam rację.
              --------------------------------
              Oj, osamotniony 'biedaku', wszyscy na tym forum chca cie obrabowac,
              a politycy tylko opodatkowac :-> zato, ze oddychasz. Czyz podatek
              nie jest forma rabunku? Sztuka jest tak zmanipulowac ludzi, zeby
              ludzie sami placili na rzecz swoich pasozytniczych elit i jeszcze
              sie z tego cieszyli.
              • antypolityk1 Re: Aby byc gotowy, trzeba byc swiadomym ! 21.11.07, 00:33
                Pokaż mi kraj, gdzie nie ma podatków. No chyba, że Irlandia. Od razu
                zaznaczam, że nie chcę mieć nic wspólnego z polityką.
    • hetman_a Pranie mózgów przez Zielonych i rządy państw. 20.11.07, 19:34
      Jak opodatkować dodatkowo obywateli tak aby byli oni nie świadomi tego, albo
      żeby nawet "cieszyli się", że płacą większe podatki? Właśnie w taki sposób jak
      praniu mózgów w wykonaniu Zielonych.
      Wciska się ciemnotę ludziom, jak to bardzo niszczymy środowisko naturalne i
      dlatego musimy zapłacić większe podatki.
      Tyle tylko, że nigdy te dodatkowe pieniądze nie trafiają na ochronę środowiska a
      nabijają jedynie kabzy chciwym politykom.
      W ten sam sposób niedawno wbito Polakom do łbów, że jak będą jeździć z
      włączonymi światłami w dzień, to o minimum 15% zmaleje ilość wypadków i ofiar i
      ludzie dali się kolejny raz nabrać i płacą do budżetu państwa dodatkowo od 300
      do 500 mln złotych rocznie więcej z samego tylko większego zużycia paliw.
      Dziwne, że w tym przypadku nikt się nie przejmował jakoś zwiększoną emisją CO2 i
      spalin. No ale przecież tu chodzi o KASĘ a nie o OCHRONĘ ŚRODOWISKA.
      Nieraz już pokazano jak Zieloni wymuszają haracze na firmach chcących wybudować
      cokolwiek. Jak to oprotestowują każdy projekt i gdy tylko przyjmą łapówkę, to
      wycofują się z protestu. Jednak i to nie daje ludziom do myślenia. Mam wrażenie,
      że w zachodnich społeczeństwach mamy obecnie do czynienia z całkowitym ich
      ogłupieniem przez media i rządzących. Manipuluje się nimi przy pomocy
      idiotycznych programów TV i pseudospecjalistów - jak ci specjaliści niby od
      "pasty do zębów".
      Propaganda jest tak silna, że w Polsce do teraz ludzie boją się elektrowni
      atomowych! Ale cóż, w tym kierunku zmierza społeczeństwo kultury zachodniej i
      albo zostanie całkowicie zniewolone w swojej niewiedzy i głupocie albo upadnie,
      bo znajdzie się inne mądrzejsze.
    • hetman_a Kolejny przykład manipulacji informacją przez GW 20.11.07, 19:39
      Podpis pod zdjęciem z kominami brzmi: "Opary trujących gazów i pary nad
      stalownią w Hamilton w Kanadzie".
      A skąd to niby szanowny pan redaktorek wie? Siedział w tych oparach i się
      udusił? O nie! Przecież wtedy by nie napisał tego bzdurnego artykułu. Chociaż
      może mu faktycznie trochę zaszkodziło, albo go odurzyło, i właśnie pod wpływem
      tego takie bzdety wypisuje?
      A może z tego komina leci tylko już tylko para wodna?
      Poza tym jeśli te parę kominów jest takich szkodliwych, to co pan powie na setki
      tysięcy kominów w starych domach w Polsce, w których pali się wszystko, włącznie
      z oponami pociętymi w kawałki!
      Ale co tam, opodatkujemy dodatkowo wszystkich od ogrzewania i wtedy państwo
      zarobi a obywatele mogą już z czystym sumieniem "kopcić" dalej, bo przecież
      zapłacili za to.
      • antypolityk1 Uogólnia Pan 20.11.07, 21:26
        Dbanie ośrodowisko naturalne w ujęciu globalnym, nie oznacza
        zaniechania ochrony w ujęciu lokalnym. Najczęstszy błąd popełniany
        przez ekożerców w stosunku do ekologów to zarzuty, że ekolodzy myślą
        o ograniczeniu CO2, a tymczasem, w piecach pali się oponami i
        butami, do lasów wywozi się gruz, a śmieci się nie segreguje. Tak
        proszę Pana, pomimo, że ekolodzy również o tym mówili, to ich wina.
      • legal.alien Re: Kolejny przykład manipulacji informacją przez 21.11.07, 07:06
        Tak samo bylo w Belchatowie, kiedy ci "ekomatolkowie" rozwiesili
        transparent przeciwko emisji CO2 na chlodni kominowej, ktora akurat
        nie emituje ani grama CO2, ale na zdjeciach ekologicznych
        szczegolnie efektownie wygladaja kominy dymiace w zimny dzien para
        wodna...
        A tu ekologiczny adwersaz chwali sie, ze on opala dom bezposredni
        drewnem. Tylko nie bierze pod uwage, ze smorodzi dymem sasiadom i
        tez emituje CO2. To ja wole sasiada z piecem gazowym do ogrzewania
        domu.
        • antypolityk1 Re: Kolejny przykład manipulacji informacją przez 21.11.07, 10:38
          Zapytaj się każdego eksperta z dziedziny ochrony środowiska i
          spalania, co jest bardziej szkodliwe dla otoczenia: spalanie gazu
          ziemnego czy drewna kominkowego. Jedyną rzeczą która mnie martwi
          jeśli chodzi o drewno kominkowe to rosnący popyt, który może
          doprowadzić do rabunkowej gospodarki leśnej, ale póki co Lasy
          Państwowe prowadzą rozsądną politykę. Pomijam oczywiście prywatne
          dostawy drewna nielegalnego, kradzionego i pozyskiwanego z drzew
          masowo wycinanych przy drogach, co jest zwykłym złodziejstwem i
          zbrodnią na naturze.
          Z kominka nie wydziela się smród. Jesteś w błędzie. Zapytaj się
          każdego kto ogrzewa dom drewnem kominkowym oraz jego sąsiadów.
          W ogóle zauważyłem, że nic Tobie nie odpowiada co nie jest związane
          z paliwami kopalnymi. Twoją awersję do ekologii czuć na kilometr.
          Pomimo to apeluję o zimne zastanowienie się nad przyszłością świata
          bez emocji i zmianę Twojego nastawienia.
          Życzę powodzenia i pozdrawiam
          • legal.alien Re: Kolejny przykład manipulacji informacją przez 21.11.07, 10:44
            Przy spalaniu gazu ziemnego otrzymujesz praktycznie tylko wode i
            dwutlenek wegla. Przy spalaniu drewna oprocz wielu produktow
            gazowych, w tym tlenkow siarki i azotu, produkujesz pyly.
            Mam sasiadow palacych drewnem i wiem jak wyglada zakopcone dymem
            osiedle w bezwietrzny dzien.
            • antypolityk1 Re: Kolejny przykład manipulacji informacją przez 21.11.07, 11:05
              Może palą koksem albo jakimiś trocinami lub starymi meblami.
              Drewno kominkowe liściaste (buk, dąb, brzoza, grab) jest czyste, a
              gaz jest zaazotowany i zasiarczony. Co innego, jak pisałem, jakieś
              dechy, płyty, sklejki czy inne elementy drewniane. Do przewodu
              kominowego w przypadku drewna nie trzeba wkładu, natomiast do
              gazowego koniecznie, bo wyżre Tobie komin.
              • legal.alien Re: Kolejny przykład manipulacji informacją przez 21.11.07, 11:16
                Pala drewnem jestem pewien, a ty nie masz pojecia o czym piszesz. Tu
                wychodzi twoja "wiedza ekologiczna". Gaz ziemny zawiera minimalne
                ilosci zwiazkow siarki i azotu, antomiast drewno zawiera cala mase
                zwiazkow organicznych w tym siarki i azotu, razem z weglowodorami
                aromatycznymi i metalami.
                • antypolityk1 Re: Kolejny przykład manipulacji informacją przez 21.11.07, 11:18
                  To dlaczego nie stosuje się wkładów kominkowych, a do pieców
                  gazowych tak?
                  • legal.alien Re: Kolejny przykład manipulacji informacją przez 21.11.07, 11:22
                    O czym ty mowisz?? jakie wklady kominkowe+ Co to ma wspolnego z
                    rodzajem paliwa??
                    A moze wreszcie konkretnie, jakie masz realne alternatywy dla paliw
                    kopalnych?
                    • antypolityk1 Re: Kolejny przykład manipulacji informacją przez 21.11.07, 11:55
                      Przy ogrzewaniu gazowym konieczne jest zabezpieczenie metalowym
                      wkładem kominowym. Jest to najczęściej rura w postaci spiro. Ma to
                      na celu ochronę wewnętrznej ściany kominu wylotowego spalin gazowych
                      przed substancjami żrącymi wydzielanymi podczas spalania. Zapewne
                      jako znawca o tym wiesz, że każdy komin odprowadzający spaliny
                      powstałe w wyniku spalania gazu ziemnego muszą taki metalowy wkład
                      posiadać.
                      Jeżeli zaś chodzi o kominy służące do odprowadzania spalin
                      powstałych w wyniku spalania suchego drewna liściastego w kominku
                      nie posiadają takich wkładów zabezpieczających i nie muszą posiadać.
                      Stąd moja opinia, że drewno liściaste wydziela mniej szkodliwych
                      substancji aniżeli gaz ziemny.

                      A teraz nt. alternatywy dla paliw kopalnych.
                      Nie pisałem, że obecnie istnieje alternatywa dla paliw kopalnych.
                      Może nią być energia jądrowa, ale jest niebezpieczna. Nie jestem jej
                      przeciwnikiem, ale się trochę boję. Poza tym, chodzi w tym przypadku
                      o masowy rozwój motoryzacji. Jak do tego ma się energetyka jądrowa?
                      Uważam, że wszystkie gadki nt. znalezienia jakiś tam rozwiązań jak
                      wyczerpią się złoża ropy naftowej są tylko bluffem i na razie
                      pobożnym życzeniem. Póki co nic innego nie odkryto. I najpewniejszym
                      scenariuszem jest wojna o resztki zasobów naturalnych, pomiędzy
                      rosnącymi polpulacjami głodnymi surowców.
                      Czy jest na to rada? Oczywiście. Rozwój świadomości ekologicznej i
                      inwestowanie w rozwój alternatywnych źródeł energii, w badania. Ale
                      kto ma za to zapłacić, jak np. Ty nie chcesz dać na to ani grosza?
                      Niestety świadomośc ekologiczna wymaga od nas pewnych poświęceń na
                      zasadzie: „Myśl globalnie, działaj lokalnie”, o co oczywiście w
                      obecnym czasie rozwoju megakonsumpcji jest bardzo trudno.
                      Potrafiłbyś świadomie zrezygnować z jazdy samochodem?

                      Zanim zaczniesz na mnie wieszać psy powiem na koniec konkretnie:
                      1. Propagowanie modelu rodziny 2+1, ewentualnie 2+2
                      2. Kupowanie mieszkań na rynku wtórnym
                      3. Propagowanie i inwestowanie w transport publiczny
                      4. Inwestowanie w odnawialne źródła energii.

                      Jeżeli będzie nas na świecie mniej, to i paliwa kopalne się nie
                      wyczerpią tak szybko.
                      Pozdrawiam
                      • legal.alien Re: Kolejny przykład manipulacji informacją przez 21.11.07, 12:19
                        antypolityk1 napisał:

                        > Przy ogrzewaniu gazowym konieczne jest zabezpieczenie metalowym
                        > wkładem kominowym. Jest to najczęściej rura w postaci spiro. Ma to
                        > na celu ochronę wewnętrznej ściany kominu wylotowego spalin
                        gazowych przed substancjami żrącymi wydzielanymi podczas spalania.

                        Kolejny strzal niecelny. Koniecznosc zabezpieczenia komina
                        spowodowana jest niska temperatura spalin w piecach gazowych.
                        www.muratordom.pl/eksperci_budowairemont/odpowiedz/czy-wklad-kominowy-jest-konieczny_,1750,42-150.htm
                        Niska temepratura spalin bierze sie stad, ze piece gazowe sa duzo
                        bardziej wydajne cieplnie. I nie ma tu nic do rzeczy sklad spalin.
                        Czyl imozesz efektywnie wyprodukowac wiecej energii przy spalaniu
                        gazu, niz przy spalaniu drewna.


                        > Stąd moja opinia, że drewno liściaste wydziela mniej szkodliwych
                        > substancji aniżeli gaz ziemny.

                        To jest na szczescie twoja opinia.
                        >
                        > A teraz nt. alternatywy dla paliw kopalnych.
                        > Nie pisałem, że obecnie istnieje alternatywa dla paliw kopalnych.
                        > Może nią być energia jądrowa, ale jest niebezpieczna. Nie jestem
                        jej
                        > przeciwnikiem, ale się trochę boję. Poza tym, chodzi w tym
                        przypadku
                        > o masowy rozwój motoryzacji.
                        Taki jest naturalny rozwoj rzeczy. Czemu korzystasz z autobusu?
                        Powstaja nowe rozwiazania. Slyszales o napedzie hybrydowym? Caly
                        czas cos sie zmienia w kierunku wiekszej ekonomicznosci. A ludzie
                        beda jezdzic samochodami dalej, zadne zakazy i nakazy tu nie pomoga.
                        Rozmiary samochodu ludzie dostosowuja do wlasnych mozliwosci
                        finansowych i potrzeb. Jeden ma Tico, drugi Mercedesa, a trzeci
                        chodzi piechota, lub ewentualnie jezdzi rowerem.

                        Jak do tego ma się energetyka jądrowa?
                        > Uważam, że wszystkie gadki nt. znalezienia jakiś tam rozwiązań jak
                        > wyczerpią się złoża ropy naftowej są tylko bluffem i na razie
                        > pobożnym życzeniem. Póki co nic innego nie odkryto. I
                        najpewniejszym scenariuszem jest wojna o resztki zasobów
                        naturalnych, pomiędzy rosnącymi polpulacjami głodnymi surowców.

                        Mysle, ze ludzkosc sobie poradzi. Energia jadrowa juz jest i na
                        razie zapewni glod energetyczny, a potem moze energia termojadrowa.
                        Majaz energie jadrowa mozna produkowac wodor jako paliwo, teraz nie
                        jest to jeszcze ekonomiczne, ale za dziesiec lat moze byc.

                        > Czy jest na to rada? Oczywiście. Rozwój świadomości ekologicznej i
                        > inwestowanie w rozwój alternatywnych źródeł energii, w badania.

                        O rozwoj swiadomosci klasowej to juz kiedys apelowano. Ale przeciez
                        to sie bada i rozwija, a glownie pieniadze daja koncerny
                        energetyczne.

                        Ale kto ma za to zapłacić, jak np. Ty nie chcesz dać na to ani
                        grosza?

                        To proste ten zaplaci, kto na tym bedzie chcial zarobic i zapewniam
                        cie, ze wiele firm chce zarobic na ekonomicznie oplacalnej energii
                        odnawialnej.


                        > Potrafiłbyś świadomie zrezygnować z jazdy samochodem?

                        Nie, bo nikt mi nie zapewnil jak dotad rozsadnej alternatywy. Czemu
                        nie zrezygnowales z jazdy autobusem??
                        >
                        > Zanim zaczniesz na mnie wieszać psy powiem na koniec konkretnie:
                        > 1. Propagowanie modelu rodziny 2+1, ewentualnie 2+2
                        A dlaczego akurat taki model? To jest indywidualna kwestia kazdej
                        rodziny i zalezec powinna tylko i wylacznie od tego ile osob rodzina
                        jest w stanie wyzywic.
                        > 2. Kupowanie mieszkań na rynku wtórnym
                        A jakie to ma znaczenie?? Jesli ktos sprzedaje uzywane mieszkanie to
                        znaczy, ze kupil nowe. W przyrodzie nic nie ginie, a ni nic nie
                        powstaje z niczego.
                        > 3. Propagowanie i inwestowanie w transport publiczny
                        Tu sie zgadzam, ale jak na razie transport publiczny jest niewydolny
                        i drogi, a poza tym jeden autobus blokuje ruch drogowy bardzije niz
                        kilkadziesiat samochodow osobowych.
                        > 4. Inwestowanie w odnawialne źródła energii.
                        Alez w nie sie inwestuje, tylko pytanie czy z sensem.
                        >
                        > Jeżeli będzie nas na świecie mniej, to i paliwa kopalne się nie
                        > wyczerpią tak szybko.
                        To co ty jeszcze robisz, pomoz sam przyrodzie. Moze eutanazja??
                        Rozumiem, ze nie planujesz posiadania potomstwa, bez was bedzie nas
                        mniej.

                        > Pozdrawiam
                        • antypolityk1 Re: Kolejny przykład manipulacji informacją przez 21.11.07, 13:55
                          >Niska temepratura spalin bierze sie stad, ze piece gazowe sa duzo
                          bardziej wydajne cieplnie. I nie ma tu nic do rzeczy sklad spalin.<

                          No tak ci wszyscy znajomi którym kominy kruszeją od gazu, to na
                          pewno od niskiej temperatury, a te zbiorniczki przy piecu do których
                          coś tam spływa to są do ozdoby. Poza tym kominiarz, sąsiedzi,
                          znajomi widać kłamali jak mi to mówili.

                          Skoro chcesz odbijać piłeczkę to proszę:
                          ekoenergia.dzien-e-mail.org/content/view/179/103/
                          >To jest na szczescie twoja opinia.<

                          Moja i innych.

                          >Taki jest naturalny rozwoj rzeczy.<

                          Oczywiście tak jak i wojny.


                          >Czemu korzystasz z autobusu?<

                          Ja akurat jeżdżę kolejką, ale autobus jedzie tak czy siak wg
                          rozkładu, zajmuje mniej miejsca, powoduje mniej korków, wydziela
                          mniej spalin na jedngo pasażera, choć sam wydziela więcej niż
                          samochód osobowy. Powinieneś być wdzięczny ludziom korzystającym
                          jeszcze z komunikacji publicznej, gdyż dzięki nim stoisz w
                          mniejszych korkach. Co by było gdyby wszyscy przesiedli się do
                          samochodów jak i Ty? Dopiero byś psioczył na ekologów i innych, że
                          dróg się nie buduje.

                          >Powstaja nowe rozwiazania. Slyszales o napedzie hybrydowym? Caly
                          czas cos sie zmienia w kierunku wiekszej ekonomicznosci.<

                          Jak już pisałem, coraz popularniejsze stają się SUV-y, dzięki
                          zresztą politycznej poprawności, którą tak krytykujesz. Póki co,
                          pomimo ton artykułów nt. oszczędzania zużycie paliw kopalnych na
                          świecie, a nie maleje. Więc możesz tezę o oszczędzaniu włożyć między
                          bajki.

                          >A ludzie beda jezdzic samochodami dalej, zadne zakazy i nakazy tu
                          nie pomoga.<

                          Dokładnie. Dlatego jest to kwestia świadomego własnego ekologicznego
                          wyboru. Nikt nakazowo nie będzie Ciebie do tego zmuszał. Musisz
                          sobie uświadomić to sam.

                          >Rozmiary samochodu ludzie dostosowuja do wlasnych mozliwosci
                          finansowych i potrzeb. Jeden ma Tico, drugi Mercedesa, a trzeci
                          chodzi piechota, lub ewentualnie jezdzi rowerem.<

                          Oczywiście, i każda z tych osób przyczynia się w różnym stopniu do
                          degradacji środowiska naturalnego.

                          O energii jądrowej się nie wypowiadam, bo jak wspomniałem nie jestem
                          jej generalnie przeciwny. Istnieją jedynie obawy co do
                          bezpieczeństwa.

                          >O rozwoj swiadomosci klasowej to juz kiedys apelowano.<

                          Tu nie chodzi o rozwój świadomości klasowej, ale ekologicznej.
                          Myślenie ekologiczne nie ma nic wspólnego z polityką

                          >Ale przeciez to sie bada i rozwija, a glownie pieniadze daja
                          koncerny energetyczne<

                          I co z tego wynika do tej pory (może to polityczna poprawność)?.
                          Chyba tylko to, że szukamy następnych złóż ropy naftowej, np. Alaska
                          lub. na co zacierają tacy ludzie ja Ty już rączki, pod lodami
                          Arktyki. Rozumiem, że w kontekście ocieplenia klimatu i zanikającej
                          pokrywy lodowej nie obchodzi Ciebie zupełnie los ginących gatunków
                          zwierząt?

                          >To proste ten zaplaci, kto na tym bedzie chcial zarobic i zapewniam
                          cie, ze wiele firm chce zarobic na ekonomicznie oplacalnej energii
                          odnawialnej.<

                          Póki co ekologia jest nieopłacalna. Gdyby stosować Twoje standardy
                          ekonomii w pełni liberalnej (wnoszę z tonu Twoich wypowiedzi iż
                          jesteś konserwatywnym liberałem) to żadnych poszukiwań odnawialnych
                          źródeł energii by nie było. Wszystkie elementy związane z ich
                          poszukiwaniem i badaniem wymagają zaangażowania się w pewną politykę
                          państwa, a tego ultraliberałowie nie lubią (rynek wszystko
                          ureguluje). W Polsce widać to wyraźnie, skoro opłaca się wydawać
                          miliony plastikowych nierozkładających się siatek, nie opłaca się
                          zupełnie recykling, opłaca się wyzowzić śmieci do lasu i wycinać
                          drzewa przy drogach. Oczywiście ekologia stanie się ekonomicznie
                          opłacalna, gdy już wszystkiego zabraknie. Jest to całkowicie
                          naturalne zjawisko.

                          >Nie, bo nikt mi nie zapewnil jak dotad rozsadnej alternatywy. Czemu
                          nie zrezygnowales z jazdy autobusem??<

                          Patrz parę postów wyżej. Alternatywa jest, ale wg mnie jesteś
                          wygodnym hedonistą, więc dlatego jeździsz samochodem.

                          >A dlaczego akurat taki model? To jest indywidualna kwestia kazdej
                          rodziny i zalezec powinna tylko i wylacznie od tego ile osob rodzina
                          jest w stanie wyzywic.<

                          Ponieważ jest nas coraz więcej i więcej, zużywamy energii i
                          konsumujemy coraz więcej i więcej, co w końcu doprowadzi do upadku
                          cywilizacyjnego. Jest to normalne zjawisko przyrodnicze o którym
                          pisałem wcześniej. Człowiek nie różni się tu niczym od innych
                          zwierząt. Akurat najwięcej dzieci mają ci co są biedni i odwrotnie.
                          Idą na ilość, nie na jakość.

                          >A jakie to ma znaczenie?? Jesli ktos sprzedaje uzywane mieszkanie
                          to znaczy, ze kupil nowe. W przyrodzie nic nie ginie, a ni nic nie
                          powstaje z niczego.<

                          Lub umarł, lub dał w spadku lub przeprowadził się do innego
                          używanego mieszkania. Chodzi o to by nie zabierać więcej terenów
                          zielonych pod budownictwo.

                          >a poza tym jeden autobus blokuje ruch drogowy bardzije niz
                          kilkadziesiat samochodow osobowych.<

                          Nie. To samochody blokują autobus. Na dodatek więcej trują.

                          >To co ty jeszcze robisz, pomoz sam przyrodzie. Moze eutanazja??
                          Rozumiem, ze nie planujesz posiadania potomstwa, bez was bedzie nas
                          mniej.<

                          Wiedziałem, że tak napiszesz. Dokładnie. Zapomniałeś jeszcze dodać,
                          że chcę powrotu do jaskiń i na drzewa. Otóż mylisz się. Nie chcę
                          żadnej eutanazji, ani żadnej aborcji, gdyż życie największą jest
                          wartością samą w sobie. W odróżnieniu od Ciebie proponuję świadome
                          macierzyństwo zamiast maltuzjańskiego rozwoju rodziny.
                          Chodzi mo o zapewnienie naszym dzieciom, m.in. moim dwóm synom i ich
                          dzieciom, godnego życia w przyszłym środowisku. Napisałem wcześniej,
                          że w gruncie rzeczy człowiek nie różni się od innych gatunków
                          zwierząt. I podobnie jak inne gatunki ginie. Można to zmienić.
                          Pozdrawiam
                          • legal.alien Re: Kolejny przykład manipulacji informacją przez 21.11.07, 14:28
                            Tak na zakonczenie tej jalowej dyskusji.
                            Czy znasz mechanizmy korozji? Wiesz o tym, ze zeby wystapila korozja
                            to generalnie musi byc woda w stanie cieklym? Wiesz o tym, ze sam
                            dwutlenek wegla jest czynnikiem korozyjnym? Azeby woda mogla byc
                            ciekla musi byc w stosunkowo niskiej temperaturze, a taka
                            temperature spalin maja efektywne kotly opalane gazem ziemnym.
                            Rozumiesz?
                            W piecu opalanym drewnem spaliny maja wyzsza temperature i woda w
                            kominie sie nie skrapla. Taki jest powod, ze kominy musza byc
                            dodatkowo zabezpieczone, a skroplona woda odprowadzana.

                            A samochod dla wiekszosci ludzi to nie tylko fanaberia, ale i
                            narzedzie pracy. Przestan zazdroscic innym skoro cie nie stac, bo
                            taka jest przyczyna twoich zali.

                            A co do mieszkan to ludnosci stopniowo przybywa i dla wszystkich nie
                            bedzie mieszkan z drugiej reki. Tak jak ludzie umieraja, tak i burzy
                            sie stare domy. Wiec trzeba budowac nowe. Proste? Chyba nie dla
                            ciebie i inych gloszacych podobne utopie. Powiedz to ludziom, ktorzy
                            nie maja gdzie mieszkac, albo gniezdza sie w pare osob w jednej
                            izbie.

                            A ze lodowce sie topia to co w tym zlego, kiedys powstaly na
                            terenach, ktore nie byly pokryte lodem, a teraz sie topia, taki
                            porzadek rzeczy. Ile to juz gatunkow zwierzat wymarlo w historii
                            Ziemii, nikt po nich nie placze. Wymra nastepne, w tym i kiedys
                            czlowiek.

                            Mylisz sie, ze ekologia jest nieoplacqalna, to kapitalny
                            skorumpowany i zlodziejski biznes w ostatnich latch. Oplaca sie
                            szczegolnie szefom pseudoekologicznych organizacji.

                            Jako konserwatywny-liberal nie toleruje wszelkiej masci lewackiej
                            swoloczy, ktora siega do mojej kieszeni w imie jakis utopijnych
                            celow, a glownie dla wlasnej korzysci. To dzieki konserwatyzmowi i
                            liberalizmowi, czlowiek nie stoi w miejscu tylko sie rozwija.
                            Gdybysmy od zarania dziejow byli lewakami to nadal siedzielibysmy w
                            jaskiniach.
                            Jesli panstwa sie za cos biora to to nigdy nie bedzie ani szybkie
                            ani efektywne, to przedsiebiorczosc ludzi pcha swiat naprzod.
                            Panstwa najwyzej moga przeszkadzac w tym. Z pewnoscia nowe zrodla
                            energii, jesli powstana, a na pewno powstana, nie beda efektem
                            dzialania panstw tylko firm i jednostek ludzkich, ktore beda chcialy
                            na tym zarobic.

                            A to co piszesz o smieciach, to wlasnie pokazuje jak dziala
                            nieefektywne panstwo, ktore nie potrafii egzekwowac swoich praw i ja
                            mam mu jeszcze wiecej placic????

                            Koniec kropka.
                            • antypolityk1 Re: Kolejny przykład manipulacji informacją przez 21.11.07, 15:09
                              >A samochod dla wiekszosci ludzi to nie tylko fanaberia, ale i
                              narzedzie pracy. Przestan zazdroscic innym skoro cie nie stac, bo
                              taka jest przyczyna twoich zali.<

                              Dziś stać na samochód każdego. Tym bardziej mnie. Widziś jak kwestia
                              świadomego ekologicznego wyboru nie mieści się w Twoim umyśle? Nie
                              wyobrażasz sobie, aby ktoś nie używał samochodu. Musi być biedny i
                              zazdrośnik na pewno.
                              Poza tym mam na myśli ludzi, którzy nie używają samochodu jako
                              narzędzie pracy, ale reszta, która jeżdzi na zakupy i do pracy i na
                              łono natury.

                              >A co do mieszkan to ludnosci stopniowo przybywa<

                              Sam widzisz, że nas wciąż przybywa więcej i więcej. Gdzie będziemy
                              budować jak już zabraknie terenów? W lasach?

                              >i dla wszystkich nie bedzie mieszkan z drugiej reki.<

                              Większość budowanych obecnie mieszkań ma charkter lokaty kapitału i
                              spekualcji. W tych mieszkaniach nie mieszkają ludzie nie mający
                              gdzie się podziać, bo takich nie stać, ale ludzi, którzy już mają
                              niejedno mieszkanie. Buduje się głónie zamknięte getta dla nuworyszy.

                              >Tak jak ludzie umieraja, tak i burzy sie stare domy.<

                              Dokładnie. I na ich miejsca stawia się nowe. I tak powinno być, a
                              nie budować na terenach zielonych.

                              >Powiedz to ludziom, ktorzy nie maja gdzie mieszkac, albo gniezdza
                              sie w pare osob w jednej izbie.<

                              Mówiłem już.

                              >Ile to juz gatunkow zwierzat wymarlo w historii Ziemii, nikt po
                              nich nie placze. Wymra nastepne, w tym i kiedys czlowiek.<

                              No właśnie. Na pewno Ty nie płaczesz. Szczególnie nad losem tych,
                              których populacj zmniejsza się w postępie geometrycznym z winy
                              człowieka. Po co komu zwierzęta, prawda?

                              Na czym polega opłacalność ekologii? I jakie to organizacje te
                              pseudoekologiczne, a jakie te prawdziwe ekologiczne? Byłbym
                              wdzięczny za odpowiedź. Już raz się o to pytałem.

                              >Jako konserwatywny-liberal nie toleruje wszelkiej masci lewackiej
                              swoloczy, ktora siega do mojej kieszeni w imie jakis utopijnych
                              celow, a glownie dla wlasnej korzysci.<

                              Język godny konserwatywnego - liberała. Ja jako lewak. No nieźle.
                              Czy Wy nie umiecie inaczej rozmawiać jak tylko z pianą na ustach?

                              >A to co piszesz o smieciach, to wlasnie pokazuje jak dziala
                              nieefektywne panstwo, ktore nie potrafii egzekwowac swoich praw i ja
                              mam mu jeszcze wiecej placic????<

                              To nie płać. Mam radę: Spakuj walizki i wyjedź, z tego lewackiego
                              kraju, tam gdzie nie płaci się podatków. Odpoczniesz. Nie będziesz
                              się denerwował. Nasze piekiełko zostaw nam.

                              Pozdrawiam
                          • legal.alien Zapomnialem o jednym 21.11.07, 14:33
                            Co ma wspolnego ta tabelka wartosci energetycznych roznych paliw ze
                            skladem paliw i ich spalin? To tylko pokazuje ile trzeba spalic
                            drewna, a ile gazu zeby uzyskac taka sama energie.
                          • legal.alien Zapomnialem o jednym 21.11.07, 14:33
                            Co ma wspolnego ta tabelka wartosci energetycznych roznych paliw ze
                            skladem paliw i ich spalin? To tylko pokazuje ile trzeba spalic
                            drewna, a ile gazu zeby uzyskac taka sama energie.
                            • antypolityk1 Re: Zapomnialem o jednym 21.11.07, 15:13
                              Przejrzyj całą witrynę.

                              Pozdrawiam i życzę miłej podróży


                              ---------\\- -//-------
                            • antypolityk1 Też zapomniałem dodać. 21.11.07, 15:23
                              www.austroflamm.com.pl/glossar_4.html.
                              Teraz to już naprawdę koniec. Życzę więcej wewnętrznego spokoju i
                              uśmiechu.
                              Pozdrawiam
                  • legal.alien To nie sa wklady kominkowe 21.11.07, 12:41
                    tylko jesli juz wklady KOMINOWE. Wklady kominkowe to cos zupelnie
                    innego.
                    • antypolityk1 Tak. Błąd językowy 21.11.07, 14:38
                      Wkłady kominowe
              • timoszyk Re: Kolejny przykład manipulacji informacją przez 25.11.07, 18:31
                antypolityk1 napisał:

                > Może palą koksem albo jakimiś trocinami lub starymi meblami.
                > Drewno kominkowe liściaste (buk, dąb, brzoza, grab) jest czyste, a
                > gaz jest zaazotowany i zasiarczony. Co innego, jak pisałem, jakieś
                > dechy, płyty, sklejki czy inne elementy drewniane. Do przewodu
                > kominowego w przypadku drewna nie trzeba wkładu, natomiast do
                > gazowego koniecznie, bo wyżre Tobie komin.

                Pale drewnem, bo tak jest najtaniej. Jednak dym daleki jest od bycia czystym. Co
                wiecej, dosc czesto musze czyscic komin i sam piec z roznego rodzaju osadow,
                ktore maja swoje fachowe nazwy.
                Drewno jednak jest w pewnym sensie odnawialne i nawet rosnie t eraz szybciej, bo
                wiec w powietrzu CO2!
                Jednakze drewna wystarczy tylko dla nielicznych, a jego dowozenie jest drogie i
                wygana sporej ilosci paliwa. Wiec Warszawy nim sie nie opali.

                Waclaw Timoszyk
                • antypolityk1 Re: Kolejny przykład manipulacji informacją przez 30.11.07, 01:26
                  Być może palisz drzewem iglstym z żywicą.

                  Już wspomniałem, że palenie drewenem kominkowym nie jest rozwiązanym
                  dobrym, choć wg mnie czystym, z tego względu, że podaż drewna
                  kominkowego jest ograniczona. Trudno sobie wyobrazić, aby nagle
                  wszyscy zaczęli opalać swoje domy drewnem, gdyż nasze polskie lasy
                  kochane by wyginęły. No chyba, żeby nas było 5 do 10 mln mieszkańców
                  Polski, ale wiadomo, że tak nie będzie.
                  Nie pisałęm, że oplanie drewnem kominkowym jest dobrym i optymalnym
                  rozwiązniem. Pisałem, że jest STOSUNKOWO czystym.
                  Pozdrawiam.
          • legal.alien Re: Kolejny przykład manipulacji informacją przez 21.11.07, 10:51
            antypolityk1 napisał:
            > W ogóle zauważyłem, że nic Tobie nie odpowiada co nie jest
            związane z paliwami kopalnymi.

            To nieprawda i naduzycie, nic takiego nie powiedzialem, jestem np.
            za rozwojem energetyki jadrowej. Mowie tylko, ze w obecnej chwili
            nie ma poza energetyka jadrowa, zadnej rozsadnej alternatywy dla
            paliw kopalnych.

            Twoją awersję do ekologii czuć na kilometr.
            Nie mam awersji do ekologii, tylko do ignorantow, ktorzy bezczelnie
            podaja sie za ekologow, a ktorych nazywam "ekomatolkami" w
            porownaniu do prawdziwych ekologow.

            > Pomimo to apeluję o zimne zastanowienie się nad przyszłością
            świata bez emocji i zmianę Twojego nastawienia.

            Ale gornolotnie. Alez ja sie zastanawiam, tylko staram sie przy
            okazji myslec, samemu interpretowac dane i fakty, a nie zywic sie
            politpoprawna sieczka.

            Życzę powodzenia i pozdrawiam
            • antypolityk1 Re: Kolejny przykład manipulacji informacją przez 21.11.07, 11:13
              >Nie mam awersji do ekologii, tylko do ignorantow, ktorzy bezczelnie
              podaja sie za ekologow, a ktorych nazywam "ekomatolkami" w
              porownaniu do prawdziwych ekologow.<

              Kto według Ciebie jest prawdziwym ekologiem? Byłbym wdzięczny za
              jakiś przykład.

              >Alez ja sie zastanawiam, tylko staram sie przy
              okazji myslec, samemu interpretowac dane i fakty, a nie zywic sie
              politpoprawna sieczka.<

              Wg mnie politycznopoprawna sieczka nie ma absolutnie nic wspólnego z
              ekologią. To polityczna poprawność każe wycinać drzewa przy drogach.
              To medialna polityczna poprawność stawia na rabunkowy rozwój
              gospodarczy. To polityczna poprawność lansuje masową turystykę i
              zadeptywanie Tatr. To polityczna poprawność reklamuje alpejską Milkę
              z miłym niedźwiadkiem, jednocześnie każąca zastrzelić jedynego
              niedźwiedzia w Alpach. To polityczna poprawność chce uczynić modę na
              plastikową ekologię. To polityczna poprawność lansuje rozwój
              motoryzacji, coraz częstsze kupowanie coraz większych SUV-ów. To
              polityczna poprawność deweloperów o przedrostu „eko” buduje osiedla
              dla nowobogackich w otulinach Parków Krajobrazowych itd.
              Tak więc ta polityczna poprawność jest jak najbardziej ekologiczna.

              Pozdrawiam



            • antypolityk1 Re: Kolejny przykład manipulacji informacją przez 21.11.07, 11:15
              >Tak więc ta polityczna poprawność jest jak najbardziej ekologiczna<

              Przepraszam, miało być antyekologiczna

    • antypolityk1 Śmiech na sali 21.11.07, 00:48
      >Co ciekawe, ludzie to rozumieją. Walki ze zmianami klimatu oczekuje
      od Unii Europejskiej aż 88 proc. jej mieszkańców - jak wynika z
      badania przeprowadzonego przez OBOP na zlecenie Komisji
      Europejskiej.<
      >Trochę ponad połowa badanych uważa, że globalne ocieplenie to
      palący problem, który wymaga pilnego rozwiązania. Najbardziej
      zdecydowani są Grecy i Cypryjczycy (87 proc.), a także - uwaga -
      Polacy (81 proc.).<

      Ale można się uśmiać. Chyba jest akurat odwrotnie. Kto przejmuje się
      globalnym ociepleniem, bo ja takich nie znam? A ci Grecy, Cypryczycy
      i Polacy to już zupełna kpina. Najbardziej „ekologiczne” rodzynki
      Europy. Koń by się uśmiał. Dobrze by było, ale przecież to nieprawda.
    • toja3003 A kto powiedział, że ten klimat, który mamy jest i 27.11.07, 09:24
      A kto powiedział, że ten klimat, który mamy jest idealny i nie wolno
      mu się zmieniać? W czasach Rzymian lodowce alpejskie były o wiele
      mniejsze niż teraz, bo było cieplej i komu to przeszkadzało? A co
      mieli powiedzieć nasi przodkowie w czasach zlodowacenia?
      Najśmieśniejsze są jednostronne „badania” takich firm jak WWF –
      niedawno opublikowali raport ilu ludzi więcej rocznie zginie z
      powodu ocieplenia klimatu. Wyszło im 15 tysięcy. Nieważne jak to
      liczyli. Ważne, że nie uwzględnili, prostej zależności: jeśli gdzieś
      będzie za ciepło i ktoś dostanie zawału to gdzie indziej z kolei
      ktoś nie zamarznie, bo się tam też temperatura podniesie a poza tym
      ludzie będą migrować i zasiedlać tereny gdzie jest teraz zbyt zimno.
      Nareszcie będzie ciepła woda w Bałtyku.
      • antypolityk1 Nikt nie powiedział 30.11.07, 01:16
        Ale dlaczego człowiek ma się przyczyniać jeszcze do pogarszania
        stanu rzeczy? Nie ruszają już mnie twierdzenia, że to nie
        działalność człowieka jest winna zmianom klimatu. Nawet jak to jest
        tylko częściowa prawda to i tak warto zastanowić się nad swoim
        hedonistycznym działaniem. Skoro jest nas coraz więcej, konsumujemy
        coraz więcej, wydzielamy coraz więcej CO2 i i innych gazów, to co,
        nie ma to żadnego wpływu na nasza Ziemię? Bzdura. Wpływa jakiś
        zawsze jest. Jestem człowiekiem i zdaję sobie sprawę czym kierują
        się ludzie w swoim działaniu. Przede wszystkim własnym krótkotrwałym
        interesem, a nie PRAWDZIWĄ (prawdziwą, a nie medialną) troską o
        przyszłość naszej planety i los naszych dzieci. Nie oszukujmy się,
        człowiek ma w dupie przyszłośc naszej planety.
        Pozdrawiam
    • przyimek Akcja Stop Foliowym Torebkom: 28.11.07, 13:47
      Witajcie, wiem, że to nietypowe, ale chcę zaapelować o noszenie ze sobą
      tekstylnych toreb na zakupy, a w najgorszym razie toreb papierowych. Precedens
      już jest: w Łodzi zakazano hipermarketom rozdawania Klientom cienkich foliowych
      torebek. Foliowe torebki to wyjątkowo bezmyślne okrucieństwo wobec środowiska. Z
      kolei na drugiej stronie skali jest mądrość i odpowiedzialność – tym właśnie
      jest świadome utrzymywanie czystości środowiska. Mam nadzieję, że do mądrości i
      odpowiedzialności będziemy dążyć razem. Ogromnie dziękuję każdej osobie, która
      zdecyduje się dbać o środowisko nosząc zakupy w torbach tekstylnych.

      • antypolityk1 Re: Akcja Stop Foliowym Torebkom: 30.11.07, 01:09
        Witam,

        Mnie nie musisz przekonywać. Akcaj: Stop torebkom foliowym jest jak
        najbardziej słuszna !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka