nick3
24.11.07, 02:20
Pogańskie ("barbarzyńskie") korzenie Europy
Też jestem skłonny myśleć za Modzelewskim, że mało w sumie doceniona
kultura "barbarzyńców" stanowi równie ważne źródło kultury Zachodu
co antyk grecko-rzymski i religia hebrajska.
Zawdzięczamy jej np. 'romantyczny' kult miłości (wywodzi się
z "barbarzyńskiego" kultu Bogiń połączonego z arabskim
wzorcem "miłości szalonej"). Nic podobnego do
naszej "romantyczności" nie było ani w antyku, ani u Żydów (wyjątki
potwierdzają regułę:)
Z tekstu, który komentujemy, wynikałoby ponadto, że to być
może "barbarzyńcom", a niekoniecznie katolicyzmowi, jak chcieliby
gloryfikatorzy Korzeni, zawdzięczamy warunki, w których mogła się na
Zachodzie ukształtować kultura demokracji, tolerancji i Praw
Człowieka:
>Jeśli w państwach poddanych wpływom grecko-rzymskim na wschodzie,
>znacznie mniej przekształcanych w pierwszych stuleciach po okresie
>wędrówki ludów, istniały centralne, państwowe ośrodki władzy, to na
>zachodzie już na progu drugiego tysiąclecia powstawały alternatywne
>propozycje: Kościół czy państwo (czyli papież czy cesarz), władza
>terytorialna czy komuna miejska, państwo czy samorządy.
>Może nie jest też przypadkiem - by nieco na wyrost odwołać się do
>mapy najstarszych uniwersytetów - że właśnie w krajach Zachodu obok
>imperium i sacerdotium rodziło się trzecie pojęcie - studium? (Obok
>władzy i wartości przynoszonych przez wiarę znalazło się także
>miejsce dla nauki). Być może stworzyło to podstawę, na której
>wyrosnąć mogło „społeczeństwo obywatelskie”. Czy wnioski
>wypływające z pracy Karola Modzelewskiego nie stanowią,
>przynajmniej w części, odpowiedzi na pytanie postawione niegdyś
>przez Maksa Webera: „Dlaczego tu, na skrawku ubogiego i
>zniszczonego kontynentu, powstały normy życia społecznego
>stanowiące (jak »prawa człowieka «) postulat dzisiejszego świata”?
Oczywiście jako jedno ze źródeł wspomniane jest wpisane w kulturę
zachodniego średniowiecza nieustające napięcie między cesarzem a
papieżem.
Ale po pierwsze, jest ono wymienione tylko jako jeden z czynników
kształtujących charakterystyczne dla człowieka Zachodu wyobrażenia o
prawach i roli władzy państwowej.
A po drugie, wynikałoby, że jego źródeł należy się dopatrywać
nietyle w słynnym "Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie", co w
wewnętrznych napięciach tego niespójnego patchworku bardzo
różniących się kultur, jakim było zachodnie średniowiecze.
Nie pomniejszając roli chrześcijaństwa w ukształtowaniu naszej
kultury, można sądzić, że nie trzeba zaraz przypisywać mu wszystkich
jej najpozytywniejszych cechy charakterystycznych.
Udana przymieszka tonącego w mrokach niepamięci
świata "barbarzyńców" do swojskiego antycznego śródziemnomorza mogła
być w większym stopniu niż religia właśnie tym, co stworzyło Zachód,
jaki znamy i cenimy.