Dodaj do ulubionych

Miedwiediew proponuje Putinowi, by został premi...

11.12.07, 12:42

Dmitrij Miedwiediew zaproponował Władimirowi Putinowi, by ten stanął na czele
rządu, jeśli on zostanie wybrany na szefa państwa

************************************

No, a potem: Władimirze Władimirowiczu, melduję wykonanie zadania.

Obserwuj wątek
    • bogdan331 cyrk w kgb.wstęp wolny.karaj rad w rozkwicie.lenin 11.12.07, 12:49
      wiecznie żywy.feliks edmundowicz chichocze w piekle.
      • kronopio77 To tak, jak w PiSie: Jarek wybiera delegatów, dele 11.12.07, 13:18
        delegaci wybierają Jarka :))
        • dobrasekta No kto by sie tego spodziewał? to tak jak u nas 11.12.07, 13:25
          Kolejny marionetkiewicz :)

          ---------------
          Wole coś zjeść i tyle
          • mirmat1 Jak to jest, ze nikt na swiecie sie nie "smieje" ? 11.12.07, 17:22
            dobrasekta napisał:

            > No kto by sie tego spodziewał? to tak jak u nas. Kolejny
            marionetkiewicz :)
            M: Hmmm!!!!! Tak jak u nas gadasz ? Chyba po 25 pazdziernika, 2007.
            No ale skoro sa podobizny to jak to sie stalo, ze jakas gazeta na
            Jamajce nie "smieje sie" z tego co na Kremlu. Polsko-jezyczne lze
            media zaniemowily ???????
        • miranda333 Re: To tak, jak w PiSie: Jarek wybiera delegatów, 11.12.07, 13:50
          konopio77 - gratuluję! rozbawiłam się w ten deszczowy
          dzień.Przekazałam Twoje spostrzeżenie znajomym.
    • lubat Miedwiediew proponuje Putinowi, by został premi.. 11.12.07, 12:55
      A to ci dopiero niespodzianka! Ciekawe, odmówi czy przyjmie propozycję? Ja bym
      odmówił, ale mnie stać na takie gesty, bo wbrew temu, co sądzą niektórzy
      forumowicze, zachowuję się niekiedy jak prawdziwy Polak, tzn. wszystko albo nic.
      A poza tym, tylko tak mogę wykazać swoją "wyższość" nad Putinem.
      • dr_ag_o Re: Miedwiediew proponuje Putinowi, by został pre 11.12.07, 16:57
        Niee, tylko nie to!!! Panie Lubat, Pan się nie boi, Pan nie
        odmawia!!!
        My - "niektórzy forumowicze" - nie chcemy mieć na sumieniu Pańskiej
        schizofrenii, bądź Pan człowiekiem i wykaż niższość pod Putinem,
        pleeeease!
    • mkot2005 Bo to było tak: 11.12.07, 13:15
      kochał bociana szpak. Potem była zmiana: kochał szpak bociana.
    • kapitan.kirk Dzieci lubią misie - misie lubią dzieci! 11.12.07, 13:24
      Wypadła mi prosto do rąk z dziury czasoprzestrzennej kartka do
      głosowania z marca 2008:

      "Czy nie masz nic przeciwko temu, żeby prezydentem Rosji został
      kandydat wskazany przez W.W. Putina?"

      <> TAK, nie mam nic przeciwko temu.
      <> NIE, nie mam nic przeciwko temu.

      Pzdr ;-)
    • miranda333 Re: Miedwiediew proponuje Putinowi, by został pre 11.12.07, 13:37
      Zanim Miedwiediew zaproponował premierostwo,to ja juz o tym
      wiedziałam ...w niedzielę.Polityka...cóż to za prosta rzecz...
    • stop_fotydze 1. etqap operacji Putin następcą Putina... 11.12.07, 14:49
      zakończony. Właśnie rozpoczyna się drugi!
      No cóż, szkoda tylko Julii: ona - w przeciwieństwie do Wołodii -
      przynajmniej jest ładna i nie była w KGB
    • kaczylechu gdyby Polska miala takiego prezydenta jak Putin 11.12.07, 14:53
      gdyby Polska miala takiego prezydenta jak Putin to dzis nie bylaby takim zerem i kolonia taniej sily roboczej jak w III swiecie.
      • kapitan.kirk Re: gdyby Polska miala takiego prezydenta jak Put 11.12.07, 15:20
        Ależ Polska już miała takiego prezydenta jak Putin, tj. oficera
        sowieckiej bezpieki - w latach 1944-1952 (a w pewnym sensie do 1956)
        konkretnie ;-)

        Pzdr
      • adas313 Trzeby by jeszcze tylko wpompować... 11.12.07, 15:39
        kilka bilionów m3 gazu i ropy pod powierzchnię ziemi (a drugie tyle pod
        powierzchnie Bałtyku).

        No i mieć odziedziczone trochę głowic jądrowych - (nie)stety RKKA dość dokładnie
        posprzątała po sobie broń strategiczną.
        • makabrapolska Dochody ze sprzedazy gazu i ropy to tylko 34 % 11.12.07, 16:19
          Dochody ze sprzedazy gazu i ropy stanowia tylko 34% udzialu w calym dochodzie
          panstwa i w ciagu nastepnych 20 lat maja zostac obnizone do 15%. Okolo 60%
          dochodu pochodzi z sektora uslug.Rocznie podwaja sie dochod z sektora sprzedazy
          technologii IT (wedlug danych ONZ w 2005 eksport tych technologii wyniosl 2 mld
          $).Dla porownania w Norwegii dochod ze sprzedazy gazu i ropy stanowi 54%.Przy
          stalym i stabilnym wzroscie gospodarczym 6% Rosja ma przed soba dobra perspektywe.
          • adas313 Re: Dochody ze sprzedazy gazu i ropy to tylko 34 11.12.07, 16:33
            Teraz tak.

            A ile wynosiły 7 lat temu?
            • eva15 Wyrzucenie US-doradców i własne reformy w Rosji 11.12.07, 17:52
              adas313 napisał:
              > Teraz tak. A ile wynosiły 7 lat temu?


              Tak? a po ile była 7 lat temu baryłka ropy?
              To chętnie powtarzana bajka, że sukces gospodarczy Putin zawdzięcza
              tylko i wyłącznie wysokim cenom ropy. Zachodowi wszystko przejdzie
              przez gardło, ale to jedno na pewno nie:

              Sukces gospodarczy Rosji zaczął się, wystarczy spojrzeć na dane (w
              tym zachodnich banków) od początku lat 2000. A zaczął się od
              WYRZUCENIA wszystkich zachodnich doradców, ekonomistów, którzy
              obsiedli Jelcyna i pchali Rosję po równi pochyłej. Wszystkich z
              Sachsem na czele wyrzucono.

              I mimo, że nie ma ponoć większych geniuszy niż Amis w ekonomii (co
              widać po stanie USA i dolara), Putin i jego otoczenie zrobili
              własne, rosyjskie reformy, plany i założenia gospodarcze.
              Od tego czasu szło już tylko w jedynm kierunku - nieprzerwanie do
              góry. A, że rosnące ceny ropy przyspieszyły ten proces w ostatnich 2-
              3 latach DODATKOWO to prawda.

              Niemniej główna tajemnica sukcesu tkwi w dobrym gospodarowaniu PO
              wyrzuceniu zachodnich (praktycznie US- i GB-) doradców. Doradców
              doradzających sobie i swoim ojczyznom jak najlepiej.
              • radiomarian prawda...ci doradcy sa jak zaraza 11.12.07, 18:06
                tu akurat sie z Toba zgodze...nie ma nic gorszego niz Miedzynarodowy
                Fundusz Walutowy i Bank Swiatowy...wystarczy zobaczyc jak
                na "poradach" tych instytucji wyszla Argentyna kilka lat temu i
                dalej wychodzi wiekszosc Ameryki poludniowej i lacinskiej...one maja
                tylko jeden cel: utrzymanie gospodarczej hegemonii USA poprzez
                psucie gospodarek innych panstw...zachod Putina nie trawi, bo dobrze
                widzi, ze za 10-20 lat dzieki niemu Rosja bedzie potega gospodarcza,
                z ktora kazdy i wszedzie bedzie musial sie liczyc....zwykla walka o
                wplywy i nic wiecej....szkoda tylko, ze Polska zmarnowala tyle czasu
                w stosunkach z Rosja, w ktorej sa miliardy euro (o dolarach USA nie
                wspominam, bo to makulatura) do zarobienia, a my zamiast tych
                miliardow wolimy nasza standardowa mantre martyrologiczna-narodowa
                • eva15 Ameryka Płd. nabrała rozumu 11.12.07, 18:12
                  Sęk w tym, że Ameryka Płd. nabrała rozumu. Kilka dni temu otworzono,
                  czego od lat bały się paniocznie USA, Bank Południowoametrykański po
                  to, by wydostać się (prawie)całkowicie ze szponów MFW i BS.
                  Podobnie wyrwała się z pozycji dłużnika Rosja.

                  W łapach MFW i BS pozostaną takie mądre kraje jak Polska, Ukraina,
                  Pribałtyka, Gruzja i itd.
              • eva15 Rosja staje się IT- potęgą. Nie Polska ... 11.12.07, 18:25
                Podczas gdy w Polsce, jak widać m.in. po wielu forumowiczach, rechot
                się roznosi, jaka to ta Rosja zacofana, jak to żyje tylko z gazu i
                ropy, w roku 2006 na największych na świecie targach Cebit w
                Hannowerze to jakoś Rosja a nie Polska (o dziw, o dziw) wybrana
                została TEMATEM, PODMIOTEM targów. Czemu? Ano, bo zauważono jej
                błyskawicznie rosnącą potęgę w tym zakresie.

                Dla niekumatych tłumaczę w skrócie tekst z Cebitu:

                Przyjechało na Cebit 98 rosyjskich firm IT i zajęły w wielu halach
                prawie 2000 m kw. Rosyjska IT poszła niezwykle do przodu i
                reprezentuje NAJWYZSZY światowy poziom a takie firmy jak Kaspersky
                Labs, Abbyy Software House oder Translator PROMT mają swe firmy
                córki na Zachodzie (m.in. dlatego, że programiści są tu tańsi niż w
                Rosji- buha, ha, dopisek mój z innego artykułu) .

                "Diesmal haben sich 98 russische Unternehmen auf einer Fläche von
                fast 2000 m² in mehreren Hallen auf eigenen und
                Kollektivexpositionen sehr selbstbewusst präsentiert. Bemerkenswert
                war dabei vor allem der qualitative Umschwung. Viele russische
                Aussteller waren nicht nur am passiven Geschäft interessiert, also
                an der Ausführung ausländischer Software-Bestellungen. Vielmehr
                drängen sie mit ihren international anerkannt hohen IT-Leistungen
                und auch Investitionen auf den deutschen und europäischen Markt.
                Rein äußerlich zeigt sich das darin, dass sie auf der Messe durch
                deutsche Tochterunternehmen vertreten waren. Beispiele sind hier
                Kaspersky Labs, der Hersteller von Unternehmenssoftware 1c, Abbyy
                Software House oder der Entwickler von Übersetzungsprgramme PROMT.

                Der Markt weiß nicht nur die kostengünstigen Angebote zu schätzen,
                sondern vor allem die Spitenqualität russischer Software(...)".

                www.cebit-2007.ru/cebit2006/morenews.php?iditem=3

                Rosja prze szybko do przodu a w Polsce megalomania i ironiczne
                uśmieszki. Ludzie, obudźcie się choć na jego oko.
                • eva15 Re: Rosja staje się IT- potęgą. Nie Polska ... 11.12.07, 18:29

                  Przeczytajcie sobie choćby tylko same nagłówki artykułów tz Cebitu:

                  www.cebit-2007.ru/cebit2006/
                  • eva15 Re: Rosja staje się IT- potęgą. Nie Polska ... 11.12.07, 18:31
                    Zdaje się, że chodziło o Cenit 2007 a niew 2006 sądząc po tych
                    linkach:
                    www.cebit-2007.ru/aktuelles/
              • pentagon8 Eva ma racje!!!! 11.12.07, 19:26
                ''Sukces gospodarczy Rosji zaczął się, wystarczy spojrzeć na dane (w
                tym zachodnich banków) od początku lat 2000. A zaczął się od
                WYRZUCENIA wszystkich zachodnich doradców, ekonomistów, którzy
                obsiedli Jelcyna i pchali Rosję po równi pochyłej. Wszystkich z
                Sachsem na czele wyrzucono''.

                Sukces ten jest dzielem nacjonalizacji gospodarki oraz przejecia
                sterow wladzy przez watachy bylych kagiebistow - kumpli putina.
                Istotnie masz racje Eva15, sukces zaczyna sie od 2000 roku. od
                pieknego roku, kiedy putin calkowicie i niepodzielnie przejal
                wladze.
                • eva15 Watahy, nioeboraku pocieszny, watahy 11.12.07, 22:53

        • maruda.r Re: Trzeby by jeszcze tylko wpompować... 11.12.07, 16:53
          adas313 napisał:

          > kilka bilionów m3 gazu i ropy pod powierzchnię ziemi (a drugie tyle pod
          > powierzchnie Bałtyku).

          **********************************

          Moglibyśmy jeszcze klonować Kaczyńskich i sprzedawać. Chociaż nie, to głupi
          pomysł - za dużo reklamacji.

          • adas313 Re: Trzeby by jeszcze tylko wpompować... 11.12.07, 16:57
            Poza tym produkty zagraniczne są "lepszej" jakości: począwszy od kacyków z
            buszu na Łukaszence i Chavezie skończywszy.
            • maruda.r Re: Trzeby by jeszcze tylko wpompować... 11.12.07, 17:00
              adas313 napisał:

              > Poza tym produkty zagraniczne są "lepszej" jakości: począwszy od kacyków z
              > buszu na Łukaszence i Chavezie skończywszy.

              **********************************

              Ba, a co powiedzieć o Castro? Niezniszczalny albo wiecznie zepsuty - zależy, z
              której strony patrzeć.



              • adas313 Re: Trzeby by jeszcze tylko wpompować... 11.12.07, 17:04
                Zapomnieliśmy o kimś jeszcze dostojniejszym.

                Wielkim Wodzu Kim Ir Senie i jego synu, Umiłowanym Przywódcy Kim Jong Ilu.

                • eva15 Fakt, demokracja to jest w Gruzji 11.12.07, 17:54
                  Tylko tam, gdzie stoi US-armia jest prawdziwa demokracja, reszta to
                  jak widzę z waszej wyliczanki dzicz i zamordyzm.
                  Faaajne...
                  • radiomarian w Guantanamo tez jest demokracja;-) 11.12.07, 18:17
                    a swoja droga to ciekawe, bo w Stanach z ostatnich 20 lat
                    prezydenture przez 12 lat trzyma w lapach jedna rodzina, ktora
                    rozpoczela juz kilka wojen i zrujnowala amerykanska gospodarke tylko
                    w jednym celu: wspierania przemyslu naftowego, w ktorym dynastia
                    Bushow siedzi od kilku dziesiecioleci...i to nie jest klika? na
                    dodatek brat prezydenta obecnego i syn bylego jest gubernatorem
                    stanu (Floryda), ktory mial decydujacy wplyw na wynik wyborow i
                    jeszcze niech mi ktos powie, ze ostatnie wybory w USA nie byly
                    sfalszowane...i tylko na marginesie wspomne, ze dziadek obecnego
                    prezydenta i ojciec bylego zostal pozbawiony licencji biznesowej za
                    kolaboracje z III Rzesza i wspolprace z faszystowskimi
                    firmami....ale przeciez amerykanie to zawsze "the good guys", a
                    Rosja z zasady musi byc be, prawda?
                  • radiomarian i jeszcze w Turkmemistanie i Kazachstanie 11.12.07, 18:25
                    to nic, ze tam od 20 lat tez rzadza te same sowieckie geby, ale
                    George Bush spojrzal im gleboko w dusze i uznal, ze sa demokratami (
                    a Putinowi tez zdaje sie w dusze zagladal i co?)
                  • adas313 Re: Fakt, demokracja to jest w Gruzji 11.12.07, 18:28
                    To w Gruzji jest US-Army?

                    PS.
                    Czy Twoim zdaniem każdy post na forum krytykujący COKOLWIEK należy opatrywać
                    adnotacją "W USA też nie jest idealnie"?
                    • radiomarian Re: Fakt, demokracja to jest w Gruzji 11.12.07, 18:38
                      nie nalezy, ale smieszy mnie ta polska ignorancja w stosunku do
                      Rosji i krytykowanie absolutnie wszystkiego, co z nia zwiazane
                      chocby to byla nieprawda lub jej dzialania nie roznily sie
                      absolutnie od dzialan naszych najwiekszych "sojusznikow"....chcialem
                      tylko pokazac hipokryzje i glupote takiego podejscia
                      • adas313 Re: Fakt, demokracja to jest w Gruzji 11.12.07, 18:42
                        Wyliczanka jaką przeprowadziliśmy z marudą.r dotyczyła braci Kaczyńskich...
                    • wolf34 Re: Fakt, demokracja to jest w Gruzji 11.12.07, 18:46
                      adas313 napisał:

                      > To w Gruzji jest US-Army?
                      >
                      Owszem-w Gruzji od lat znajduje się kilkuset amerykańskich
                      komandosów i doradców wojskowych.Szkolą i zaopatrują demokracie z
                      Tbilisi armię i bezpiekę.Nowoczesny sprzęt którymi Saka rozpedził
                      ostatnie zamieszki dostał z USA.
                      • eva15 Re: Fakt, demokracja to jest w Gruzji 11.12.07, 18:51
                        wolf34 napisał:
                        > Owszem-w Gruzji od lat znajduje się kilkuset amerykańskich
                        > komandosów i doradców wojskowych.

                        A przede wszystkim Amis pilnują i tu, podobnie jak gdzie indziej, US-
                        rurociągów.

                        O US-armii jako firmie ochroniarskiej dla amerykańskich nafciarzy
                        jest ciekawy artykuł US-specjalisty Michaela Klarego w ostatnim
                        Forum ("Zycie po ropie").
                    • eva15 US-armia zawsze pilnuje US-rurociągów 11.12.07, 18:47
                      adas313 napisał:

                      > To w Gruzji jest US-Army?

                      Ooo, to nawet nie wiedziałeś, że jest? Owszem, jest. Na razie w
                      formie tzw. "doradców" wojskowych czyli mniej liczna. Czeka aż
                      Gruzję uda się wepchnąć do NATO, wtedy przybędzie i GIs i US-baz.
                      USA NIGDZIE nie budują rurociągów jeśli nie obstawią ich swoim
                      wojskiem, a rurocią BCT zbudowały. Zbyt duże to są inwestycje, by
                      ich nie pilnować. US-armia jest czymś w rodzaju firmy ochroniarskiej
                      dla US-przemysłu naftowego (vide artykuł US-specjalisty nt. w
                      ostatnim Forum).

                      >Twoim zdaniem każdy post na forum krytykujący COKOLWIEK należy
                      opatrywać adnotacją "W USA też nie jest idealnie"?

                      Nie, wcale nie. Zauważyłam tylko, że w tej waszej wyliczance
                      znalazły się jedynie kraje nielubiane przez USA i ani jednej
                      zaprzyjaźnionej z USA starej demokracji, jak np. A. Saudyjska,
                      Pakistan czy właśnie Gruzja. Taaak. To na pewno był przypadek, bo
                      chyba nie perfekcyjna idoktrynacja potrafiacą kontrolować odruchy
                      ZUPEŁNIE bez udziału świadomości indoktrynowanego.
                      • adas313 Re: US-armia zawsze pilnuje US-rurociągów 11.12.07, 18:54
                        > Ooo, to nawet nie wiedziałeś, że jest?

                        Nie.

                        > Na razie w formie tzw. "doradców" wojskowych czyli mniej liczna.

                        Jak kiedyś w Wietnamie.

                        > Zbyt duże to są inwestycje, by ich nie pilnować. US-armia jest
                        > czymś w rodzaju firmy ochroniarskiej dla US-przemysłu naftowego
                        > (vide artykuł US-specjalisty nt. w ostatnim Forum).

                        Trudno się dziwić - skoro Rosja wysyła flotę na Atlantyk w celu ochrony
                        bezpieczeństwa własnej żeglugi...

                        > Nie, wcale nie. Zauważyłam tylko, że w tej waszej wyliczance
                        > znalazły się jedynie kraje nielubiane przez USA i ani jednej
                        > zaprzyjaźnionej z USA starej demokracji, jak np. A. Saudyjska,
                        > Pakistan czy właśnie Gruzja.

                        Trudno w ramach wyzłośliwiania się na Kaczyńskich porównywać ich
                        z proamerykańskimi dziwakami - byłoby to za mało złośliwe.
                        • eva15 Re: US-armia zawsze pilnuje US-rurociągów 11.12.07, 18:59
                          Z "dziwakami"? Jakiż to miły eufemizm ada krwawych bandziorów. Może
                          raczej właśnie dlatego, że ci umiłowani przyjaciele USA są tak
                          krwawi, to trudno jednak mimo wszystko porównywać z nimi Kaczorów?
                          Ggdzieś są granice.
                        • eva15 Re: US-armia zawsze pilnuje US-rurociągów 11.12.07, 19:01
                          adas313 napisał:

                          > > Ooo, to nawet nie wiedziałeś, że jest?
                          > Nie.


                          Hmm. Dziwne tzrochę, bo przecież można do tego dojść drogą
                          dedukcji. Bez pomocy USA krwawy pajac kaukaski nigdy w życiu nie
                          pozwoliłby sobie na takie fikołki. No i nie miałby stosownego,
                          najnowocześniejszego sprzętu, który sprzedaje się tylko
                          przyjaciołom...
                  • pentagon8 A w Rosji jest demokracja? 11.12.07, 19:29
                    A ja zawsze sadzilem, ze prezydent z silnymi uprawnieniami i
                    marionetkowym rzadem sa pozostalosciami po reformach upadlego
                    panstwa Mikolaja II, gdzie reformatorzy chieli podtrzymac silna
                    wladze imperatora.

                    Parlament w rosji to marionetka. Putin jest wladca absolutnym
                    • maruda.r Re: A w Rosji jest demokracja? 11.12.07, 23:28
                      pentagon8 napisała:

                      > A ja zawsze sadzilem, ze prezydent z silnymi uprawnieniami i
                      > marionetkowym rzadem sa pozostalosciami po reformach upadlego
                      > panstwa Mikolaja II, gdzie reformatorzy chieli podtrzymac silna
                      > wladze imperatora.
                      >
                      > Parlament w rosji to marionetka. Putin jest wladca absolutnym

                      *********************************

                      Tak, to scheda po braku demokracji w historii. Przemiany w krajach
                      "doświadczonych demokracją" w przeszłości przemiany idą w jednym konkretnym
                      kierunku. Kraje, które pozbywają się tyranów, zazwyczaj błądzą po omacku - nie
                      mając punktu odniesienia. Stąd pewnie Putinowi łatwiej, niż Jelcynowi.

                    • eva15 W Rosji jest demokracja? Jak w USA czy Francji!j 12.12.07, 00:15
                      pentagon8 napisała:

                      > A ja zawsze sadzilem, ze prezydent z silnymi uprawnieniami i
                      > marionetkowym rzadem sa pozostalosciami po reformach upadlego
                      > panstwa Mikolaja II,

                      Taaak`? A co powiesz głuptaku pocieszny o amerykańskim systemie
                      demokracji prezydenckiej lub o francuskim? Znasz może nazwisko
                      francuskiego premiera, nieboraku? Możesz podać przykłady jego
                      wpływowych decyzji???
                  • maruda.r Re: Fakt, demokracja to jest w Gruzji 11.12.07, 23:23
                    eva15 napisała:

                    > Tylko tam, gdzie stoi US-armia jest prawdziwa demokracja, reszta to
                    > jak widzę z waszej wyliczanki dzicz i zamordyzm.
                    > Faaajne...

                    *******************************

                    Do Gruzji jeszcze nie doszliśmy, ot co. A jest pewnie ok. setki krajów, które z
                    demokracją i prawami człowieka są na bakier. Sęk w tym, że zwykle zaczynamy od
                    kilku skrajnych przykładów - najczęściej ustabilizowanej dyktatury. W Gruzji
                    wciąż wrze, więc kraj ten znajduje się trochę niżej w rankingu - bo istnienie
                    opozycji daje pewne nadzieje na przyszłość.

                    Możesz też zacząć sama układać ranking, a my będziemy się czepiać.

                    • adas313 Re: Fakt, demokracja to jest w Gruzji 11.12.07, 23:33
                      Akurat Chavez (którego podałem) jest dyktaturą kiepską i marniejącą - ostatnio
                      przegrał referendum i (o dziwo) uznał jego wyniki (argumentując to co prawda
                      "chęcią zachowania spokoju w kraju").

                      Natomiast on nadrabia groteskowością: a to przerywa innym mówcom, a to przenosi
                      Wenezuelę w czasie etc.
                      • eva15 Szwajcarska dyktatura narodowych referendów 12.12.07, 00:49
                        Ciekawe to dyktatury, które robią w kółko narodowe referenda.
                        CAŁKIEM jak w Szwajcarii, której NIKT jeszcze o to nie posądził..
                        Znasz może jakieś przykłady takiego postępowania z klasycznych,
                        książkowych wręcz dyktatur?
                      • maruda.r Re: Fakt, demokracja to jest w Gruzji 12.12.07, 06:04
                        adas313 napisał:

                        > Akurat Chavez (którego podałem) jest dyktaturą kiepską i marniejącą - ostatnio
                        > przegrał referendum i (o dziwo) uznał jego wyniki (argumentując to co prawda
                        > "chęcią zachowania spokoju w kraju").
                        >
                        > Natomiast on nadrabia groteskowością: a to przerywa innym mówcom, a to przenosi
                        > Wenezuelę w czasie etc.

                        *************************************

                        Hitler swego czasu również wydawał się groteskowy i niegroźny. Jego historia to
                        kilkanaście lat o pełnię władzy, w ciągu których przegrywał wybory. W końcu,
                        demokracja zaoferowała mu pełnię władzy. Potem zaczęło się piekło. Demokracja
                        wenezuelska nie zaoferowała Chavezowi pełni władzy.



                        • eva15 Bajka o demokratycznym wyborze Hitlera 12.12.07, 13:57
                          Powtarzasz rozpowszechnione legendy. Poczytaj poważne źródła o tym,
                          jak Hitler doszedł do władzy. Tobie właśnie już raz o tym pisałam:

                          Problem w tym, że Hitler tak na dobrą sprawę nie doszedł do władzy
                          drogą demokratycznych wyborów lecz dopuszczalnego niestety
                          konstytucyjnie przekrętu wielkiego kapitału:

                          6.11.1932 NSDAP osiągnęła 33,09 % głosów, SPD -20,4; Komuniści (KPD)-
                          16,9%. NSDAP była co prawda najsilniejszą partią, ale sama rządzić
                          nie mogła. W Niemczech był chaos, b. wysokie bezrobocie i inflacja.
                          Pozycja komunistów rosła z dnia na dzień.

                          W tej sytuacji ULTRAPRWICA - przemysłowcy, bankierzy, oraz
                          właściciele ziemscy (junkrzy) zwrócili się do Reichssprezydenta o
                          ustanowienie PONAD głowami parlamentu kanclerza, który nie musiałby
                          się liczyć z Reichstagiem. Niestety konstytucja weimarska
                          dopuszczała taką możliwość.

                          Długo by opowiadać wszystkie szczegóły, faktem końcowym jest, że
                          30.01.1933 prezydent von Hindenburg skutkiem tych zakulisowych
                          machinacji dał Hitlerowi urząd kancerza z konkretnie wyznaczonymi
                          zadaniami m.in. usunięcia komunistów, socjalistów i Zydów z życia
                          publicznego, wprowadzenia ładu w kraju, zerwania umów wersalskich,
                          etc.

                          Aby zastraszyć naród i ograniczyć jego prawa Hitler wprowadził taki
                          ówczesny "patriot act", czyli "Notverordnung zum Schutze von Volk
                          und Staat" (Rozporządzenie Nadzwyczajne w Celu Ochrony Narodu i
                          Państwa) i aby podporządkować sobie parlament (Reichstag) Hitler
                          zorganizował raz jeszcze wybory(!!!).

                          Na ulicach poszły często w ruch pałki NSDAP jako argument
                          agitacyjny. NSDAP zdobyła 44% - to fakt. Ale było to dopiero ponad
                          DWA miesiące po tym jak Hitler został kanclerzem. Z nadania
                          ultraprawicy a nie z demokratycznego wyboru.

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=45388708&a=45405507


                    • eva15 Współczynnik demokracji i dyktatury 12.12.07, 00:44
                      Myślisz, że Pakistan to jakś nieustabilizowana dyktatura? Ze o A.
                      Saudyjskiej już nie wspomnę.
                      Jak mierzysz, od kiedy dana dyktatura jest ustabilizowna i czy masz,
                      podobnie zresztą jak ostatnio Chavez, inną miarę czasu dla Wenezueli
                      a inną dla innych państw-dyktatur (vide stara demokracja w A.
                      Saudyjskiej)? Jaki współczynnik stosujesz?
                      • czlowiek_ksiazka Re: Listonosz do evy15 12.12.07, 00:59
                        Chyba - I hope so - ze dwa razy cię odwiedził.
                        Za pierwszym razem - smutny list.
                        Drugi raz - wesoły, bo chyba udało się starszy mejl odzyskać.
                        • eva15 Chińczyk natychmiast pognał na krótkixh nóżkach 12.12.07, 01:37

                          i zaniosł słowa wdzięczności i zachwytu
                          • czlowiek_ksiazka Re: Chińczyk natychmiast pognał na krótkixh nóżka 12.12.07, 01:56
                            Dzieki, ale tez ci szybko odpisalem. Z watpliwosciami, czy wszystko
                            jest ok? :)

                            pozdrawiam!
                            • eva15 Wszystko jest OK, c_k 12.12.07, 13:38
                              Doszły oba listy, ten ważny z linkami także, wszak pisałam, że mam
                              materiał na długo. Raz jeszcze sehr spasibo.
                      • maruda.r Re: Współczynnik demokracji i dyktatury 12.12.07, 05:55
                        eva15 napisała:

                        > Myślisz, że Pakistan to jakś nieustabilizowana dyktatura? Ze o A.
                        > Saudyjskiej już nie wspomnę.
                        > Jak mierzysz, od kiedy dana dyktatura jest ustabilizowna i czy masz,
                        > podobnie zresztą jak ostatnio Chavez, inną miarę czasu dla Wenezueli
                        > a inną dla innych państw-dyktatur (vide stara demokracja w A.
                        > Saudyjskiej)? Jaki współczynnik stosujesz?

                        *******************************

                        Niczego nie mierzę. Wybieram to, co mi pasuje i co moim zdaniem będzie pasowało
                        do dyskusji. Przy okazji: wątek jest o Rosji.

                        • eva15 Re: Współczynnik demokracji i dyktatury 12.12.07, 13:36
                          maruda.r napisał:

                          > Przy okazji: wątek jest o Rosji.

                          Acha, dobrze, że przypominasz. Ale skoro tak, to przypomnij jeszcze,
                          kto zszedł nagle na klonowanie Kaczorów, na Chaveza, Castro itp.?
    • jk2007 podzielona juz 11.12.07, 15:23
      "шкура не убитого медведя"?
      • maruda.r Re: podzielona juz 11.12.07, 16:56
        jk2007 napisał:

        > "шкура не убиm
        > 0;ого медведя"?

        *******************************

        E tam, niedźwiedź wypchany jest i tylko sprawia wrażenie żywego.

    • kapitan.kirk A swoją drogą zabawne: 11.12.07, 15:25
      W większości państw, prezydent po wyborach proponuje jakiemuś
      politykowi, żeby został premierem. Tylko u naszych wschodnich
      sąsiadów jakiś polityk przed wyborami proponuje prezydentowi, żeby
      został premierem. Zaiste, umom Rossiji nie poniat' :-D

      Pzdr
    • adas313 W tym akurat nie ma nic dziwnego; 11.12.07, 15:35
      ciekawsze jest co będzie dalej - czy Miedwiediew zrezygnuje po 2 tygodniach (i
      wówczas WWP będzie mógł znów zostać prezydentem) czy też wzmocnią władzę premiera.

      Oczywiście jest możliwe, że ze stanowiskami zostanie tak jak jest - oznaczałoby
      to, że KGBowska klika traktuje własną demokrację bardziej poważnie niż kacza
      klika polską.
      • borrka1 Re: W tym akurat nie ma nic dziwnego; 11.12.07, 19:53
        adas313 napisał:

        > ciekawsze jest co będzie dalej - czy Miedwiediew zrezygnuje po 2
        tygodniach (i
        > wówczas WWP będzie mógł znów zostać prezydentem) czy też wzmocnią
        władzę premie
        > ra.

        mala zmiana w konstytucji i z panstwa z forma rzadzenia prezydencka
        robi sie parlamentarna ,premier ma pelnie wladzy(nie dotyczy
        Polski!).
        Zreszta za 4 lata Putin moze ponownie startowac na
        kolejna "osmiolatke"w miedzyczasie odpocznie,poprzyglada sie z
        boku ,oczywiscie nie tracac kontroli nad caloscia!
        Jednak ten wariant lepszy niz dojscie do wladzy
        komunistow,czy "epoki Jelcyna",na dzien dzisiejszy nie ma w Rosji
        alternatywy dla Putina i lepiej niech pozostanie tak jak jest niz
        kolejna rewolucja.To ze zachod niezadowolony potwierdza fakt ze
        Putin kroczy prawidlowym "putiom".Natroje i reakcja na wladze w
        Rosjii zachodnich "demokracji"jest wprost proporcjonalna do jakosci
        przywodcy,slaby-ok,silny-gdakanie na cale gardlo.Przy tym Putin
        jeszcze nie z tych najsilniejszych,bo oprocz gdakania przy tych
        silnych jest jeszcze chowanie glowy w piasek i nabieranie wody w
        usta itp objawy,aby niedzwiedzia nie niepokoic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka