Dodaj do ulubionych

Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i uprzejmi

04.01.08, 17:27
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • remez2 Zapytajcie się czy Polacy są mądrzy? 04.01.08, 17:36
      • wymiatator1 Re: Zapytajcie się czy Polacy są mądrzy? 04.01.08, 17:44
        Też mi odkrycie, od dawna wiadomo, że polacy to w ogromnej większości kundle,
        • remez2 Re: Zapytajcie się czy Polacy są mądrzy? 04.01.08, 17:48
          wymiatator1 napisał:

          > Też mi odkrycie, od dawna wiadomo, że polacy to w ogromnej większości kundle,
          Chodziło mi o ocenę własną respondentów.
          • wymiatator1 Re: Zapytajcie się czy Polacy są mądrzy? 04.01.08, 17:50
            Wiem, ale dopisałem się tu żeby moja opinia blisko początku :D
            • remez2 Re: Zapytajcie się czy Polacy są mądrzy? 04.01.08, 18:08
              wymiatator1 napisał:

              > Wiem, ale dopisałem się tu żeby moja opinia blisko początku :D
              Dobre. Ale gdyby wszyscy byli mądrzy, to co drugi by od tego zgłupiał.
              • kosmiczny_swir Zamiast narzekać zróbmy coś 04.01.08, 19:15
                Zamiast narzekać zróbmy coś. Wcale nie jest tak trudno być życzliwym. Zacznijmy
                od siebie. Bądźmy bardziej życzliwi i wyrozumiali. W kasie w supermarkecie, na
                drodze, na Poczie, na ulicy, w pracy. Zobaczycie, że keidy wy sami jesteście
                życzliwi, mili i otwarci ludzie wokół was zaczną sami być dla was przyjemniejsi.
                Jednak musimy być wyrozumiali dla tych którzy nie będą bardziej życzliwi.
                Starajmy się być życzliwi dla nich mimo wszystko. Może ci ludzie mają swoje
                problemy które odreagowują, może są zawiedzeni przez ludzi i życie, przynajmniej
                kiedy my będziemy życzliwi, może oni sami przestaną patrzeć na nas wilkiem.
                Pozdrawiam serdecznie.
                • ziutek_z_gigaci Re: Zamiast narzekać zróbmy coś 04.01.08, 19:37
                  Z Polakami jest taki problem, że sobie nawzajem nie ufają. Wykazują to wszystkie
                  badania socjologiczne i lokują nas na końcu wśród narodów Europy. A skąd ta
                  nieufność? To kwestia wychowania w rodzinie. Np. amerykańskie dziecko jest
                  wychowywane w przeświadczeniu, że inny Amerykanin to potencjalny przyjaciel, a w
                  jakim duchu jest wychowywane dziecko polskie - niech każdy odpowie sobie sam.
                  • tarura Sondaz: Czy Polacy sa uprzejmi? 04.01.08, 20:24
                    Oczywiscie! I nie zadawac mi tu glupich pytan! Jasne?
                    A te wszystkie sondaze to mozecie sobie, wiecie gdzie!
                    • burakpl4 Re: Sondaz: Czy Polacy sa uprzejmi? 04.01.08, 20:34
                      ja osobićie nie mam nic do Zydów, ale jak mi GWno zaPOdaje, że mam
                      zachowywać się tak i tak , bo ich GWniane asondaże tak POkazują, to
                      mnie szlag trafia....
                      • armagon Re: Sondaz: Czy Polacy sa uprzejmi? 05.01.08, 00:04
                        Kto Ci kaze jakos sie zachowywac? Nie musisz czytac GW. Nie musisz wchodzic na ten portal. Nie musisz przede wszystkim byc takim bubkiem.
                  • tojestnowekonto Re: Zamiast narzekać zróbmy coś 05.01.08, 03:45
                    Polak Polakowi Polakiem!
                  • w.s3 Re: Zamiast narzekać zróbmy coś 05.01.08, 05:53
                    A w jakim duchu wychowywać dzieci jak życzliwy sąsiad napisze na nas
                    donos (Uprzejmie donoszę ,że jan Kowalski kupił nowy samochód a
                    zarabia tysiąćpięćset).Jak leci - kiepsko,zdrowie - marnie,nowy-
                    nie używany,tylko ładnie wygląda.Twoje niepowodzenie powoduje lepsze
                    samopoczucie"przyjaciela".Wredny naród i tyle.
                    • po_sb_ub_pzpr Re: Zamiast narzekać zróbmy coś 05.01.08, 10:24
                      Badz uczciwy, wtedy mozesz lekcewazyc donosy zazdrosnych sasiadow.
                      Wiem,ze np w Kanadzie 'donosy', skargi na sasiadow do policji sa
                      powszechnie akceptowane jako wyraz troski obywatelskiej. Troche tak
                      jak to bylo w ZSRR, tyle ze z innym,nie tak tragicznym skutkiem.
                      Podobnie 'nadawanie' studenta na studenta na uczelni nie spotyka sie
                      z potepieniem. U nas kojarzylo sie to zwsze z 'kolaboracja', bo
                      wladza byla wrogiem obywatela.
        • 5obserwator Re: Są mądrzy Polacy, ale oszustów jest więcej. 04.01.08, 18:52
          Jeżeli masz dwoje dzieci, daj jednemu 100zł, a drugiemu 5zł, za tąką
          samą prace. Zobaczysz czy nie będzie wojny. Komuna była zła,
          nierealna. Przechodząc do kapitalizmu sprzedali Polskę. Najpierw
          zrobili inflacje(zabrali pieniądze) a póżniej dziką prywatyzacje.
          Wyrolowali społeczeństwo i teraz oczekują wdzięczności i uśmiechów.
          Wałęsa i jego ekipa powinni siedzieć.
          • burakpl4 Re: Są mądrzy Polacy, ale oszustów jest więcej. 04.01.08, 20:42
            a jeżeli poszedł szlachcic walczyć w Powstaniu Styczniowym, a Żyd
            nie poszedł, powstaniec miał skonfinskowany majątek, a Żyd dostał to
            w dzierżawę to.....
            To wybiórcza ci napisze, ze Żyd - ichni ziomek - zaradny jest, ale
            czy wypada im pisać, a piszą, że Polak to głupek?
            • w.s3 Re: Są mądrzy Polacy, ale oszustów jest więcej. 05.01.08, 06:06
              burakpl4 napisał:

              > a jeżeli poszedł szlachcic walczyć w Powstaniu Styczniowym, a Żyd
              > nie poszedł, powstaniec miał skonfinskowany majątek, a Żyd dostał
              to
              > w dzierżawę to.....
              > To wybiórcza ci napisze, ze Żyd - ichni ziomek - zaradny jest, ale
              > czy wypada im pisać, a piszą, że Polak to głupek?
              Bo głupek.Nie poszedł do powstania również chłop.Polski chłop
              wydawał Rosjanom powstańców.Głupek bo najpierw doprowadza się
              Ojczyznę do ruiny a następnie zajadle za nią walczy.Głupek bo walczy
              się i wykrwawia jak nie ma szans na zwycięstwo.Głupek bo kolaboruje
              z okupantem (ilu było członków PZPR).Głupek (fenomen ojca Rydzyka)
              itd.....
              • po_sb_ub_pzpr Re: Są mądrzy Polacy, ale oszustów jest więcej. 05.01.08, 10:34
                w.s3 napisał:

                > burakpl4 napisał:
                >
                > > a jeżeli poszedł szlachcic walczyć w Powstaniu Styczniowym, a
                Żyd
                > > nie poszedł, powstaniec miał skonfinskowany majątek, a Żyd
                dostał
                > to
                > > w dzierżawę to.....
                > > To wybiórcza ci napisze, ze Żyd - ichni ziomek - zaradny jest,
                ale
                > > czy wypada im pisać, a piszą, że Polak to głupek?
                > Bo głupek.Nie poszedł do powstania również chłop.Polski chłop
                > wydawał Rosjanom powstańców.Głupek bo najpierw doprowadza się
                > Ojczyznę do ruiny a następnie zajadle za nią walczy.Głupek bo
                walczy
                > się i wykrwawia jak nie ma szans na zwycięstwo.Głupek bo
                kolaboruje
                > z okupantem (ilu było członków PZPR).Głupek (fenomen ojca Rydzyka)
                > itd.....

                I glupota jest uogolnienie indywidualnych przypadkow na cale
                spoleczenstwo (czlonkow PZPR bylo tylko 10% i nie wszyscy byli tam
                dla kariery), itd itp.
                Dziwna zaprawde jest rozkosz niektorych czytelnikow GW w
                krytykowaniu Polakow. Ptrzxypomina mi to Michnika i Geremka.
    • skipper_ Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i uprzejm 04.01.08, 17:42
      niestety obecnie wiekszosc mieszkancow Polski to wyjatkowo chamscy osobnicy...

      kazdy przyjazd jest dla mnie szokiem...
      • kosmiczny_swir Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 19:19
        Widzisz, inne nacje eurpoejskie są zdecydowanie milsze w obejściu. Muszę to
        przyznać, często mam takie same odczucia. Wystarczy wjechać do Polski i już
        widać po kulturze ruchu drogowego. Ale nie możemy narzekać. Możemy za to coś
        zrobić. Wcale nie jest tak trudno być życzliwym. Zacznijmy od siebie. Bądźmy
        bardziej życzliwi i wyrozumiali. W kasie w supermarkecie, na drodze, na Poczie,
        na ulicy, w pracy. Zobaczycie, że keidy wy sami jesteście życzliwi, mili i
        otwarci ludzie wokół was zaczną sami być dla was przyjemniejsi. Wiem to z
        doświadczenia.
        Jednak musimy być wyrozumiali dla tych którzy nie będą bardziej życzliwi.
        Starajmy się być życzliwi dla nich mimo wszystko. Może ci ludzie mają swoje
        problemy które odreagowują, może są zawiedzeni przez ludzi i życie, przynajmniej
        kiedy my będziemy życzliwi, może oni sami przestaną patrzeć na nas wilkiem.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • po_sb_ub_pzpr Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 05.01.08, 04:04
          Masz duzo racji. znam troche kanade. Czesto w supermarkecie zdaza
          sie, ze staruszka lub inna niedolezna osoba szuka pieniedzy lub
          zagmatwa sie w inne drobiazgi na bardzo dlugie minuty i co? Nikt z
          kolejki nie odwazy sie nawet pisnac slowa niezadowolenia. Co
          najwyzej zmienia kolejke. Wydaje mi sie, ze solidne wychowanie tam
          zaczyna sie w szkole. Ucza tolerancji, otwartosci i szczerosci (!) w
          stosunku do nauczyciela i innych. I dzieci z bardzo prostych
          (baaaardzo nawet prostackich) rodzin wyrastaja na przyzwoitych
          obywateli. Mimo,ze poziom tamtych szkol powszechnych/srednich jest
          dosc niski. Ale tam praca nauczyciela jest stabilna i dobrze platna.
          U nas wybor Studium Nauczycielskiego jest czesto negatywny. Sytuacja
          nauczyciel/szkoly jest jednym z pierwszych problemow do
          rozwiazania.
        • w.s3 Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 05.01.08, 06:10
          kosmiczny_swir napisał:

          > Widzisz, inne nacje eurpoejskie są zdecydowanie milsze w obejściu.
          Muszę to
          > przyznać, często mam takie same odczucia. Wystarczy wjechać do
          Polski i już
          > widać po kulturze ruchu drogowego. Ale nie możemy narzekać. Możemy
          za to coś
          > zrobić. Wcale nie jest tak trudno być życzliwym. Zacznijmy od
          siebie. Bądźmy
          > bardziej życzliwi i wyrozumiali. W kasie w supermarkecie, na
          drodze, na Poczie,
          > na ulicy, w pracy. Zobaczycie, że keidy wy sami jesteście
          życzliwi, mili i
          > otwarci ludzie wokół was zaczną sami być dla was przyjemniejsi.
          Wiem to z
          > doświadczenia.
          > Jednak musimy być wyrozumiali dla tych którzy nie będą bardziej
          życzliwi.
          > Starajmy się być życzliwi dla nich mimo wszystko. Może ci ludzie
          mają swoje
          > problemy które odreagowują, może są zawiedzeni przez ludzi i
          życie, przynajmnie
          > j
          > kiedy my będziemy życzliwi, może oni sami przestaną patrzeć na nas
          wilkiem.
          > Pozdrawiam serdecznie.
          -Najgorsze jest to ,że zyczliwość z naszj strony "oni" uważają za
          głupotę.
    • czarna_zoska Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i uprzejm 04.01.08, 17:52
      Patrzac w przeszlosc, głownie w czasie II wojny wymordowano polska inteligencje,
      artystow, duchownych. Zostala mala garstka ludzi mogacych przekazywac "idee
      wyzsze", krzewic kulture i umiejetnosci zachowania sie na wyzszym poziomie. W
      czasach komunizmu pomieszano ludzi roznego pochodzenia na jednym blokowisku.
      Profesor mieszkal obok spawacza, a lekarz obok tramwajarza. Niestety rownlao sie
      zazwyczaj w dol. Sama pamietam jak w kolejce do miesnego sklepu, ekspedientka w
      zlotych pierscionach rzucila na wage ochlap miesa mowiac "masz doktor i
      spie..j". Podsumowujac, mam taka teorie, ze nie mial kto uczyc Polakow tej
      kultury, taktu i umiejetnosci zachowania. Przed wojna pilo sie wino, po wojnie,
      wodke (przynajmniej tak mi przedstawil sprawe, niezyjacy juz dziadek).
      • w.s3 Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 05.01.08, 06:26
        czarna_zoska napisała:

        > Patrzac w przeszlosc, głownie w czasie II wojny wymordowano polska
        inteligencje
        > ,
        > artystow, duchownych. Zostala mala garstka ludzi mogacych
        przekazywac "idee
        > wyzsze", krzewic kulture i umiejetnosci zachowania sie na wyzszym
        poziomie. W
        > czasach komunizmu pomieszano ludzi roznego pochodzenia na jednym
        blokowisku.
        > Profesor mieszkal obok spawacza, a lekarz obok tramwajarza.
        Niestety rownlao si
        > e
        > zazwyczaj w dol. Sama pamietam jak w kolejce do miesnego sklepu,
        ekspedientka w
        > zlotych pierscionach rzucila na wage ochlap miesa mowiac "masz
        doktor i
        > spie..j". Podsumowujac, mam taka teorie, ze nie mial kto uczyc
        Polakow tej
        > kultury, taktu i umiejetnosci zachowania. Przed wojna pilo sie
        wino, po wojnie,
        > wodke (przynajmniej tak mi przedstawil sprawe, niezyjacy juz
        dziadek).
        - Święta prawda.Przykładem są domy przy Lwowskiej i Noakowskiego
        gdzie zintegrowano inteligencję z robotniko-chłopami.Inteligencja
        się wyprowadziła a ideologicznie zdrowy kręgosłup partii całkowicie
        zdewastował kamienice.W dalszym ciągu ten zdrowy ,przaśny lud
        stanowi większość mieszkańcow W-wy.
    • bezportek Trzy cechy polskiego tlumu 04.01.08, 17:53
      Od razu po przyjezdzie na Okecie widac: szczerby w uzebieniu, lupiez
      we wlosach i zlosc w oczach.
      I tak jest juz lepiej niz za zdechlej komuny - przynajmniej buty sa
      czasami wyczyszczone i mniej brudu za pazurami. Jeszcze ze dwa, trzy
      pokolenia i moze zaczniemy przypominac ludzi?
      • kileryk najlepszy kapo - to polak 04.01.08, 18:08
        zapytajcie ludzi, którzy pracują w koncernach zagranicznych, to wam powiedzą, że
        najlepszy kapo - to polak. To czego nie potrafią przeprowadzić właściciele, bo
        nie mieści im się to w skali ludzkich możliwości - zawsze będzie możliwe do
        zrobienia z ludźmi dla Polen Kapo-Gestapo! Praca za grosze od rana do wieczora
        na pseudo działalność gospodarczą :-) Ale te czasy się kończą i kończą się czasy
        frustratów :-)
      • sokrates22 Re: Trzy cechy polskiego tlumu 04.01.08, 20:07
        bezportek napisał:

        > Od razu po przyjezdzie na Okecie widac: szczerby w uzebieniu, lupiez
        > we wlosach i zlosc w oczach.
        > I tak jest juz lepiej niz za zdechlej komuny - przynajmniej buty sa
        > czasami wyczyszczone i mniej brudu za pazurami. Jeszcze ze dwa, trzy
        > pokolenia i moze zaczniemy przypominac ludzi?

        Mam nadzieję że na zachodzie kupiłeś sobie portki.
        Życie to nie Hollywood.
        Człowiek się "stara" a potem i tak umiera.:)))
      • starybaca Re:Złość w oczach - to prawda 04.01.08, 23:01
        Dużo w tym prawdy, zwłaszcza z tą "złością w oczach".

        Ale to nie tylko Polacy, w wielu krajach Europy jest podobnie.
        Mieszkam za Atlantykiem, ale często przyjeżdżam do Europy.
        Muszę przyznać, że jeśli człowiek przywyknie do amerykańskiej
        uprzejmości, to trudno mu przełknąć np. oschłość hotelowej
        obsługi w Szwajcari, Francji, czy w Niemczech, albo "olewający
        stosunek" Greków czy Włochów. W Polsce jest jednak jeszcze gorzej.
        Nawet kiedy w Polsce kupuję coś drogiego w sklepie,
        często zdaje mi się, że sprzedawca ma do mnie jakąś ukrytą pretensję,
        albo że jest o coś zły, i że chce, żebym sobie już poszedł...
        Zero uśmiechu, żadnego przyjaznego gestu. Oczywiście nie wszędzie
        tak jest, ale często tak właśnie bywa.
        • po_sb_ub_pzpr Re:Złość w oczach - to prawda 04.01.08, 23:28
          Kiedy przyjezdzam do Polski,a robie to czesto, jestem bardzo
          zadowolony ze widze Ja ponownie. Mimo wszystkich wad, jest cos w
          Polsce, czego nie ma nigdzie na swiecie. Bezposredniosc ludzi,
          czasem moze przykra, mozliwosc obejscia przepisow bez biurokracji,
          gadatliwosc taksowkarza, odruchy ludzkiej solidarnosci w trudnych
          sytuacjach i wiele,wiele innych zalet. Musimy troche sie dotrzec,
          bez zagubienia tego romantyzmu, indywidualizmu i szalenstwa. W wielu
          krajach jestesmy posrzegani jako ludzie lubiacy sie bawic, z
          fantazja, np w Algerii mamy najlepsze notowania. Podejdzmy do siebie
          samych bez kompleksow, wielu nacjom brakuje duzo do nas, choc pusza
          sie jako wysoko rozwiniete cywilizacje zachodnie. Ich zdawkowa
          grzecznosc nie jest warta funta klakow.
          • starybaca Re:Złość w oczach - to prawda 05.01.08, 00:36
            Masz oczywiście sporo racji - ja również przyjeżdżam do Polski chętnie i często, pomimo wszystkich wad Polski i Polaków.

            Z tą "możliwością obejścia przepisów bez biurokracji" to jednak
            chyba przesadziłeś. Biurokracja w Polsce jest tragiczna, a to, że
            tu i ówdzie można obejść przepisy mając trochę sprytu albo płacąc komu trzeba - to dla mnie żadną zaletą nie jest...

            Gadatliwych taksówkarzy i ludzką solidarnośc można znaleźć wszędzie,
            więc chyba nie jest to dowodem na wyjątkowość Polaków. Zaś co do
            naszej ułańskiej fantazji: ludzie w Ameryce Południwej są obdarzeni
            nie mniejszą fantazją niż my, a jak się potrafią bawić!

            Powiedzmy sobie szczerze: kochamy Polskę, bo tam się wychowaliśmy,
            tam czujemy się u siebie. A takich obiektywnych zalet to tak za
            dużo nasi rodacy nie mają...




            > Kiedy przyjezdzam do Polski,a robie to czesto, jestem bardzo
            > zadowolony ze widze Ja ponownie. Mimo wszystkich wad, jest cos w
            > Polsce, czego nie ma nigdzie na swiecie. Bezposredniosc ludzi,
            > czasem moze przykra, mozliwosc obejscia przepisow bez biurokracji,
            > gadatliwosc taksowkarza, odruchy ludzkiej solidarnosci w trudnych
            > sytuacjach i wiele,wiele innych zalet. Musimy troche sie dotrzec,
            > bez zagubienia tego romantyzmu, indywidualizmu i szalenstwa. W wielu
            > krajach jestesmy posrzegani jako ludzie lubiacy sie bawic, z
            > fantazja, np w Algerii mamy najlepsze notowania. Podejdzmy do siebie
            > samych bez kompleksow, wielu nacjom brakuje duzo do nas, choc pusza
            > sie jako wysoko rozwiniete cywilizacje zachodnie. Ich zdawkowa
            > grzecznosc nie jest warta funta klakow.
            • po_sb_ub_pzpr Re:Złość w oczach - to prawda 05.01.08, 01:17
              Nie twierdze, ze jestesmy najlepsi we wszystkim i od wszystkich
              innych nacji. Tym niemniej-z Niemcem kolaboracja byla rzadkoscia, a
              zadna organizacja tego nie robila (co niestety zdarzylo sie nawet
              Zydom), pierwsi stawilismy im czola; mimo tragicznych losow,rezimu i
              nedzy poradzilismy sobie z innym totalitaryzmem: komunizmem. Malo?
              Jestesmy jak Sfinks. Nie dajnmy sie zwariowac sobie
              samym, 'zyczliwym' sasiadom i innym zawiedzionym wrogom.
    • januszz4 To widać na Forach 04.01.08, 17:59
      Przeglądając różne fora dyskusyjne (także GW) widac ile frustracji i
      agresji wylewa się z tych tekstów. Taki anonimowy dyskutant obrzuca
      wyzwiskami i pomyjami innego anonimowego dyskutanta. Nawet, jeśli
      ktoś gada głupoty, nie znaczy, że musi być odrazu przedmiotem
      agresji. Niestety przykład idzie z góry. Wystarczy tylko przypomnieć
      zachowania i paskudne wypowiedzi niektórych polityków, zwłaszcza
      tych z przegranej ostatnio formacji. Kiedyś było w użyciu takie
      pojęcie jak HONOR. Ale ono przeszło do historii wraz z II
      Rzeczpospolitą.
      • czarna_zoska Re: To widać na Forach 04.01.08, 18:20
        Przytaczam list pozegnalny Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego napisany przed samobojstwem w 1942 r. Czy ktorykolwiek z naszych politykow pomyslal kiedy BOZE, ZBAW POLSKE????
        "....Myśli plączą mi się w głowie i łamią jak zapałki lub słoma. Nie mogę spamiętać najprostszych nazw miejscowości, nazwisk ludzi oraz proste wypadki z mego życia. Nie czuję się w tych warunkach na siłach reprezentować Rząd, gdyż miast pożytku, mógłbym szkodzić sprawie. Zdaję sobie sprawę, że popełniam zbrodnię wobec żony i córki, zostawiając je na pastwę losu i obojętnych ludzi. Proszę Boga o opiekę nad nimi. Boże, zbaw Polskę"
    • pilsko1 Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i uprzejm 04.01.08, 18:00
      Prócz tego mają w miejscach publicznych wiecznie złe i podejrzliwe
      miny, rzadko obdarzają obcego uśmiechem. To jest oczywiście spadek
      po komunie. Widać to najlepiej w różnicach zachowań Niemców
      zachodnich i wschodnich.
      • miranda333 Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 18:50
        Od wieki wieków Polacy są mniej wartościowym Narodem.Nie robiory nie
        komuna,ale korzenie słowian pierwotnych juz spodlone były!
    • kileryk Może i hołota ale katolicka i z tradycjami 04.01.08, 18:02
      zdrowaś...
    • bloody_rabbit Żadne odkrycie 04.01.08, 18:06
      Uwielbiamy na siebie z pyskiem wyjeżdżać.
    • remez2 Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 18:06
      Ciekawe to forum. Zaledwie kilka wpisów a już się dowiedziałem, że komuna
      zabraniała:
      - czyszczenia butów,
      - czyszczenia paznokci,
      - uśmiechania się.
      Z ogromną niecierpliwością czekam na kolejne rewelacje.
    • indimenticabile Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i uprzejm 04.01.08, 18:07
      To niestety smutna prawda. Nie potrafimy sie nawet zyczliwie
      usmiechnac przy powitaniu. Tylko jakies burkniecie "ien dobry". Tak
      jakby usmiech kosztowal. Mialam kiedys watpliwa przyjemnosc
      pracowania w tzw. instytucji panstwowej. Moj usmiech przez niewielu
      byl kwitowany jako "zawsze pogodna i usmiechnieta". Uslyszalam,
      ze "ciesze sie nie wiadomo z czego" albo "chodzi usmiechnieta jak
      GLUPIA". Pogodny usmiech nie musi byc oznaka swietnego czy
      doskonalego samopoczucia natomiast po co innym okazywac ponure
      niezadowolenie? Czy nie wystarczy sie usmiechnac? To nic nie
      kosztuje. Problem w tym, ze w Polsce usmiech budzi czesto zdziwienie
      o ile nie konsternacje. Usmiech wymaga jedynie odwzajemnienia i do
      niczego nie zobowiazuje. Ktos na tym forum mial racje. Juz na Okeciu
      mamy atak klonow. Bardzo ponurych a jeszcze czesciej GBUROWATYCH.
      • wymiatator1 Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 18:27
        Ja mam szczęście studiować na porządnej uczelni i w dziekanacie i biurach można
        naprawdę miłe osoby spotkać. Jeszcze nikt nie spojrzał się na mnie krzywo gdy z
        uśmiechem wchodziłem coś załatwić. Niestety z uczelni czasem się ruszam i
        spotykam się z niewyobrażalną ścianą chamstwa.
      • ziutek_z_gigaci Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 19:48
        indimenticabile napisała:
        >Problem w tym, ze w Polsce usmiech budzi czesto zdziwienie
        > o ile nie konsternacje.

        Święte słowa. W Polsce mówi się nawet "lekko uśmiechnięty", czyli "stuknięty",
        "niespełna rozumu".
    • pan_opticum Sam jesteś mało uprzejmy ty chamie jeden ty 04.01.08, 18:11
      .
    • landaverde OBOP - ta postkomunistyczna kataryna mówi ludziom 04.01.08, 18:17
      OBOP - ta postkomunistyczna kataryna znów mówi ludziom co mają
      myśleć?

      "w polskich sondażowniach rządzą ludzie z powołanego przez Wojciecha
      Jaruzelskiego w stanie wojennym „mundurowego” CBOS, który był orężem
      generalskiej junty. Dziś zasiadają we władzach OBOP, Pentora, PBS i
      IPSOS. Stworzyli też od podstaw GfK Polonia."

      Sondażu nie ma bez mediów

      W ubiegłorocznych wyborach wyniki najbardziej zbliżone do
      prawdziwych uzyskało po raz kolejny (co zostało potwierdzone w
      analizie przygotowanej przez Centrum im. Smitha) konsorcjum Polska
      Grupa Badawcza. Mimo to sondaże PGB są zdecydowanie słabiej
      nagłaśniane przez media niż badania firm skompromitowanych. Branża
      stara się dyskredytować prowadzone przez PGB badania w miejscach
      publicznych (tzw. metoda „on street”), mimo że dają one lepsze
      efekty od pozostałych. Ale w praktyce liczą się właśnie te sondaże,
      które istnieją w mediach. A większość głównych mediów stoi po
      stronie tych, którzy nie podzielają poglądów PiS o potrzebie
      rozbijania „układu”.

      Poszczególne redakcje blisko współpracują z reguły z wybranym
      ośrodkiem. Geografia rozkłada się tu następująco: PBS współpracuje
      blisko z „Gazetą Wyborczą” i TVN. „Rzeczpospolita” korzysta z badań
      GfK. „Dziennik” i „Fakt” oraz TVP korzystają z badań OBOP. „Życie
      Warszawy” blisko współpracuje z Pentorem. Zaś badania PGB często
      bywają dyskryminowane (na przykład wiedzą o nich internauci
      Wirtualnej Polski, rzadziej Interii.pl, aż po całkowitą cenzurę na
      Onet.pl).
      • remez2 Re: OBOP - ta postkomunistyczna kataryna mówi lud 04.01.08, 18:22
        > OBOP - ta postkomunistyczna kataryna znów mówi ludziom co mają myśleć?
        Czy mógłbyś w przystępny sposób napisać co oznacza "postkomunistyczna"?
        • landaverde Re: OBOP - ta postkomunistyczna kataryna mówi lud 04.01.08, 18:34
          • remez2 Re: OBOP - ta postkomunistyczna kataryna mówi lud 04.01.08, 18:40
            Dzięki ale to nie jest odpowiedź na pytanie, które zadałem.
            BTW - znajduję analogię pomiędzy tekstem poniżej a "panie prezesie, melduję
            wykonanie zadania".

            Kwiatkowski zadowolony był z efektów swej pracy. W 1985 r.
            meldował: „Jak sądzę, mogę liczyć, że Obywatel Generał uzna zadanie
            za wykonane”. Z notatek umieszczonych w „Szkicowniku”: „Kończę rok
            1985 w przekonaniu, że wywiązałem się z zadania, jakie otrzymałem w
            okresie stanu wojennego”.
            • landaverde Re: OBOP - ta postkomunistyczna kataryna mówi lud 04.01.08, 18:45
              No i co z tego?
              • remez2 Re: OBOP - ta postkomunistyczna kataryna mówi lud 04.01.08, 18:52
                landaverde napisał:

                > No i co z tego?
                Chętnie wyjaśnię. Nie otrzymałem odpowiedzi na zadane pytanie - oczekiwałem
                definicji pojęcia, którym się z taką łatwością posługujesz.
                A przytoczona analogia pokazuje, jak niebezpieczne jest posługiwanie się słowami
                - wytrychami. To tyle. pozdro.
                • landaverde Re: OBOP - ta postkomunistyczna kataryna mówi lud 04.01.08, 19:17
                  Moje "No i co z tego?" odnosi się do twojej rzekomej analogii.

                  A na twoje pytanie rzeczywiście odpowiedziałem nie wprost, ale
                  przecież aby zdefiniować pojęcie lub zjawisko można je opisać
                  przykładami. Ja podałem ci całą masę przykładów zawartych w tym
                  artykule. Na ich podstawie możesz posiąść dosyć głebokie zrozumienie
                  pojęcia 'postkomunistyczny'. Przeczytaj ten artykuł a znajdziesz
                  kolejne przykłady opisujące to pojęcie.
          • feurig59 Re: OBOP - ta postkomunistyczna kataryna mówi lud 04.01.08, 18:51
            Twoje ostatnie dwa posty są niezłym przykładem skąd się bierze
            nieuprzejmość Polaków, czy też gburowatość, jak piszą tu niektórzy:
            z podejżliwości i strachu. Do tego nie potrzeba żadnych sondaży
            postkomunistycznych, czy prokomunistycznych, wystarczy wyjść na
            ulicę. Wielu z nas widzi w innym człowieku raczej zagrożenie niż
            sprzymierzeńca, nie mówiąc już o naszej wierze w tajemnicze i
            wszechobecne "układy". Myślę, że to nastawienie będzie się
            zmieniało, wolno, ale będzie, szczególnie za sprawą młodych ludzi,
            którzy wyjeżdżają w świat i już dzisiaj dochodzą do wniosku, że nie
            ma się czego bać, a to że ktoś kiedyś był członkiem PZPR nie
            dyskredytuje go ani jako człowieka, ani jako Polaka.
            • landaverde Re: OBOP - ta postkomunistyczna kataryna mówi lud 04.01.08, 19:46
              feurig59 napisał:
              > Twoje ostatnie dwa posty są niezłym przykładem skąd się bierze
              > nieuprzejmość Polaków, czy też gburowatość, jak piszą tu
              niektórzy:
              > z podejżliwości i strachu.

              Z tym się jak najbardziej zgadzam, podejrzliwość i strach to wynik
              działania byłego systemu i ludzi z nim związanych. Zresztą wystarczy
              pojechać do Rosji by to zjawisko 'nieuprzejmości' zaobserwować w
              znacznym nasileniu - znam to z własnego doświadczenia. To naturalna
              reakcja ludzi żyjących w państwie policyjnym. Ta nieufność i strach
              to spadek po PRLu, podobnie jak cała klasa nomenklatury, która nadal
              stara sie nami rządzić i przez 18 lat po tzw 'transformacji
              ustrojowej' wyrządziła wiele złego. Przykłady, które podaje artykuł
              dobitnie o tym swiadczą.

              Ja też myslę, a przynajmniej mam nadzieję, że to nastawienie będzie
              się zmieniało i uważam, że stanie się to tym szybciej im szybciej
              dojdzie do rzeczywistej lustracji i odsunięcia PZPRowskiej
              nomenklatury od władzy, nie tylko tej oficjalnej, ale tez tej
              zakulisowej, pociągającej za różne sznureczki.

              > to że ktoś kiedyś był członkiem PZPR nie
              > dyskredytuje go ani jako człowieka, ani jako Polaka.

              Zgadzam sie, każdy może się nawrócić. Tym niemniej podobnie jak nie
              powierzysz byłemu złodziejowi swoich pieniędzy ani pedofilowi pod
              opiekę swojego dziecka, tak nie powinno się byłym PZPRowcaom
              powierzać funkcji publicznych, czy nawet niepublicznych ale w jakiś
              sposób związanych z władzą w państwie. To kwestia instynktu
              samozachowawczego i utraty zaufania. Niech je najpierw odzyskają
              uczciwością i pracą.
              • feurig59 Re: OBOP - ta postkomunistyczna kataryna mówi lud 05.01.08, 00:55
                Zgadzam się z Tobą mimo iż pewnie sympatyzujemy z różniącymi się
                opcjami politycznymi. Nie chcę być cynikiem, ale niestety każde
                państwo, które w drodze pokojowej, nie rewolucyjnej, przeszło
                transformację, jest w dużym stopniu zdane na byłe elity, nazwijmy je
                ze względu na ich fachowość "administracyjnymi". Proces ten odbywa
                się czasami za wolno - jak to proces. Nie przeczę, że w imię prawdy
                potrzebne jest samooczyszczenie, ale przecież chyba nie chcieliśmy
                nikogo wieszać. Nadal uważam Okrągły Stół za zwycięstwo rozsądku, a
                nie - rewolucyjnej ulicy, a co za tym idzie, uważam że również w
                PZPR nie brakowało polskich patriotów, dążących mimo uzależnienia od
                ZSRR do maksymalnej możliwej suwerenności kraju. Niezapominajmy, że
                wiele zmian w samej partii było (zawsze na skutek dramatycznych
                wydażeń) inicjalizowanych właśnie przez tzw. rewizjonistyczne kręgi
                samego PZPR-u, zawsze przeciwko klękającemu przed Sowietami
                partyjnemu betonowi.
                Zbrodniarze, n.p. czasów stalinowskich i kolejnych powinni być
                rozliczeni, natomiast wielka kłótnia i ciągłe obrzucanie się
                podejrzeniami i inwektywami osłabia naszą wspólną energię i infekuje
                tym bakcylem kolejne generacje, które myślę że nie chcą już słyszeć
                o tych podziałach.
                pozdrawiam
                • landaverde Re: OBOP - ta postkomunistyczna kataryna mówi lud 05.01.08, 19:34
                  > Nie chcę być cynikiem, ale niestety każde
                  > państwo, które w drodze pokojowej, nie rewolucyjnej, przeszło
                  > transformację, jest w dużym stopniu zdane na byłe elity, nazwijmy
                  > je ze względu na ich fachowość "administracyjnymi".

                  To jest oczywista nieprawda, to mit, który był i jest
                  rozpowszechniany po to aby umotywować pozostawienie sitwy u koryta.
                  To zupełnie tak, jakbyś powiedział, że w Niemczech po wojnie
                  należało pozostawić w administracji państwowej faszystów. A jak
                  wiemy z historii, przynależność do partii faszystowskiej uznano za
                  przestępstwo, wielu faszystów osądzono i powsadzanno do więzień, a
                  resztę pozbawiono prawa do sprawowania jakichkolwiek funkcji
                  związanych z rządzeniem państwem. Inaczej to wyglądało w Niemczech
                  Wschodnich, gdzie wielu faszystów przewerbowało się do komunistów.
                  Różnicę między RFN i NRD bardzo dobrze znamy, co tylko potwierdza
                  konieczność oczyszczenia panstwa z 'byłych elit'. Podobnie
                  po 'pierestrojce' w byłym NRD otwarto archiwa i oczyszczono państwo
                  z ludzi zbrukanych i skompromitowanych. Byłym funkcjonariuszom i
                  agentom tzw 'służb bezpieczeczeństwa' zakazano sprawowania funkcji
                  publicznych, a nawet pracy w określonych firmach prywatnych, gdzie
                  miało to związek z interesem państwowym. W Czechach również dokonano
                  lustracji i oczyszczenia państwa, a dlaczego nie u nas?

                  > Nie przeczę, że w imię prawdy
                  > potrzebne jest samooczyszczenie, ale przecież chyba nie chcieliśmy
                  > nikogo wieszać.

                  Oczywiście, że nie. Wizja egzekucji i krwawych rozliczeń to kolejny
                  chwyt propagandowy cynicznie rozgłaszany przez 'byłe elity'. A
                  przecież to komuniści mordowali działaczy ruchu oporu, a nie na
                  odwrót. W samym tylko stanie wojennym zamordowali ponad setkę ludzi.
                  Sprawcy i zleceniodawcy tych mordów do dzisiaj w większości nie
                  zostali nie tylko ukarani, ale nawet ujawnieni. Jak więc można
                  ufać 'byłym elitom'?
                  • feurig59 Re: OBOP - ta postkomunistyczna kataryna mówi lud 06.01.08, 13:31
                    Przykład z Niemcami jest bardzo niefortunny, bo Adenauer przejął we
                    wszystkich nawet siłowych resortach (Bundeswehr, Policja,
                    Wywiad/Gehlen/) byłych członków NSDAP, mało tego - wysokich rangą.
                    Przyjżyj się dokładnie strukturze Bundestagu w latach powojennych a
                    oczy wyjdą Ci za uszy. Pozatym tzw. denazyfikacje podjęli w 1946
                    roku Allianci, a zakończyli ją dosyć szybko sami Niemcy, bo już w
                    1951 roku. Trzeba było generacji synów by w 1968 mogło zacząć się
                    oczyszczenie moralne, nie forsowane prawem, tylko dużym naciskiem na
                    zapomnianą prawdę w samych rodzinach. Nie będę się odnosił do NRD,
                    ale mylisz się również tutaj w wielu punktach, m.in. w tym, że
                    lustracja w NRD i w Czechach się udała. To mit.
                    Ergo: Do głębokiego wstrząsu i oczyszczeń w społeczeństwach nigdy
                    nie dochodzi pod wpływem jakiegoś prawa lustracyjnego opierającego
                    się wyłącznie na wątpliwych kartotekach tajniaków, tylko, albo
                    rewolucji, i wtedy lecą głowy, a "motłoch rządzi ulicami", albo
                    przynajmniej nacisku społecznego "transgeneracyjnego", którego w
                    Polsce brak, bo jakoś nie widzę żeby młodzi ludzie atakowali swoich
                    dziadków czy ojców na zasadzie : " a coś Ty robił w partii?"(pomimo
                    stałych 3,5 milionów członków w jej szeregach). Tak się nie dzieje,
                    bo samo porównywanie panowania NSDAP i Stalinizmu ze schyłkową PRL
                    najdalej od lat 70-tych to kompletny absurd.
                    Problemem tym od dawna powinni zająć się historycy, tacy z
                    prawdziwego zdarzenia, patrzący na problem nie pomijając żadnego
                    kontekstu, z dystansem, a nie zza brzegu rozliczeniowo-politycznego
                    grajdoła.

                    Ergo:
                    • landaverde Re: OBOP - ta postkomunistyczna kataryna mówi lud 07.01.08, 19:24
                      To, że niektórych faszystów "zagospodarowano" to jest inna sprawa.
                      Nie zmienia to faktu, że najpierw wielu z nich skazano a nawet
                      stracono, a przede wszystkim ujawniono prawdę o ich 'dokonaniach' i
                      publicznie napietnowano. To także przeczy twojej tezie, o motłochu i
                      samosądach. Faktem jest też, że w przeciwieństwie do Gestapo
                      naszego "Gestapo" nie rozwiazano aż do rzadu PiS, tak jak nie
                      rozwiązano KGB, kórego nasze 'służby' były ekspozyturą.

                      Podobnie nawet jeśli lustracja w NRD i Czechach nie była do końca
                      sukcesem, to jednak się dokonała - archiwa otwarto i wiele rzeczy
                      ujawniono. To, że niektórzy byli funkcjonariusze i agentci
                      przeniknęło z powrotem do biznesu i polityki nie podważa potrzeby
                      przeprowadzenia lustracji. Znajomość prawdy, wiedza kto jest kim
                      jest niezbędna dla zdrowego funkcjonownia państwa. Bez ujawnienia
                      tej prawdy skąd ma się wziąć ten "transgeneracyjny" nacisk
                      społeczny, o którym wspominasz? Bez przedstawienia tej prawdy
                      porównanie późnego PRLu do stalinizmu rzeczywiście wydaje się
                      absurdem, ale to się zmienia gdy przypomnimy sobie ofiary roku 1968,
                      1970, czy ponad setkę ofiar stanu wojennego, nie mówiąc o tysiącach
                      internowanych lub zmuszonych do emigracji. Absuredem jest natomiast
                      wartościowanie i stopniowanie winy reżimu w różnych jego okresach.
                      Czy to że w Rosji za czasów Putina zamordowano tylko 21 (a może aż
                      21?) dziennikarzy oznacza, że nie należy ujawnić prawdy o tych
                      zbrodniach?

                      Ja jestem za pełnym otwarciem archiwów i nie obchodzą nie bzdety
                      o "wątpliwych tekach tajniaków". Od tego mamy rozum by dociec prawdy
                      nawet mimo zawartego w nich fałszu. Reglamentowanie dosępu do akt
                      tylko "historykom z prawdziwego zdarzenia", "nie zza brzegu
                      rozliczeniowo-politycznego grajdoła" budzi moją najwyższą nieufność
                      i podejrzenia, że jest to kolejna próba zafałszowania historii.
                      Ataki pana Żakowskiego na historyków IPN Cenckiewicza i Gontarczyka
                      tylko utwierdzają mnie w tych podejrzeniach.
            • w.s3 Re: OBOP - ta postkomunistyczna kataryna mówi lud 05.01.08, 06:50
              feurig59 napisał:

              > Twoje ostatnie dwa posty są niezłym przykładem skąd się bierze
              > nieuprzejmość Polaków, czy też gburowatość, jak piszą tu
              niektórzy:
              > z podejżliwości i strachu. Do tego nie potrzeba żadnych sondaży
              > postkomunistycznych, czy prokomunistycznych, wystarczy wyjść na
              > ulicę. Wielu z nas widzi w innym człowieku raczej zagrożenie niż
              > sprzymierzeńca, nie mówiąc już o naszej wierze w tajemnicze i
              > wszechobecne "układy". Myślę, że to nastawienie będzie się
              > zmieniało, wolno, ale będzie, szczególnie za sprawą młodych ludzi,
              > którzy wyjeżdżają w świat i już dzisiaj dochodzą do wniosku, że
              nie
              > ma się czego bać, a to że ktoś kiedyś był członkiem PZPR nie
              > dyskredytuje go ani jako człowieka, ani jako Polaka.
              <Oj dyskredytuje.Świadczy o sprzedajności,interesowności osobnika.
              <Jak zaprzedał się jednym to może każdemu.Nie wierzę w cudowne
              zmiany charakteru.Mimo nacisków i obietnic lepszego jutra nie
              zasprzedaem duszy i byłem potępiony przez sprzedawczyków.
              • feurig59 Re: OBOP - ta postkomunistyczna kataryna mówi lud 05.01.08, 15:37
                Ludzie do PZPR trafiali nie tylko ze względów materialnych i takie
                stawianie sprawy tylko zaostrza konflikt, bo stawiasz się w roli
                jedynego sprawiedliwego, a nim nie jesteś, nie możesz być, będąc
                człowiekiem. Ludzie popełniają w życiu różne błędy i głupstwa, ale
                prawie ZAWSZE robą to w dobrej wierze. Nikt Ci nie kazał
                współpracować, ale to nie znaczy, że jesteś kimś lepszym. To pycha.
                Zaraz za nią pojawia się nieufność i strach przed innym człowiekiem.
        • landaverde Re: OBOP - ta postkomunistyczna kataryna mówi lud 04.01.08, 18:37
          Elżbietę Gorajewską, rzecznik odpowiedzialności zawodowej w OFBOR
          (wcześniej była jej prezesem), cytowaliśmy na początku tekstu. Jej
          postawa przestaje dziwić, gdy przeczytamy jej artykuły z lat 80. W
          jednym z biuletynów obecna szefowa AGB Nielsen Media Research
          dowodziła, jak popularny w społeczeństwie jest generał
          Jaruzelski: „Respondenci wybierając z listy zawierającej nazwiska
          zarówno działaczy państwowych i partyjnych, jak i ludzi związanych z
          Kościołem, działaczy b. „Solidarności” – tych ludzi, którzy darzą
          sympatią, najczęściej wskazują na gen. W. Jaruzelskiego – 71,7% i
          kardynała Glempa – 68,7%”. Z badań wynikało, że zdaniem Polaków
          Jaruzelski przyczynił się do „zachowania suwerenności Polski” (miało
          tak twierdzić 72 proc.) oraz „zapobieżenia wojnie bratobójczej” (aż
          83,1 proc.). Gorajewska konkludowała: „Niekwestionowane są więc dwa
          osiągnięcia rządu generała Jaruzelskiego: zaopatrzenie rynku i
          spokój społeczny” (1–2/86).

          W innym numerze (3/85) opublikowała tekst „System społeczno-
          polityczny kraju w ocenie młodzieży szkolnej”. Pisała w
          nim: „Rejestrujemy natomiast spadek krytycyzmu badanych w ocenie 40-
          letniego dorobku ustroju socjalistycznego w Polsce. (…) Zauważamy
          również stosunkowo wysokie – zwłaszcza w 1985 r. – na tle innych
          instytucji i ugrupowań, oceny działalności wojska. Towarzyszy temu
          brak akceptacji dla działalności nieoficjalnych struktur
          politycznych – opozycji politycznej oraz spadek ocen pozytywnych
          Kościoła w stosunku do ocen z 1983 r.”.

          Beata Jaworska od 17 października jest dyrektorem badań jakościowych
          w IPSOS. Wcześniej pracowała w Pentorze. Ostatnio przez dwie
          kadencje zasiadała z nadania SLD w zarządzie Polskiego Radia. W
          biuletynie opisywała badania „Młodzi o polityce”, z których
          wynikało, że oceniają oni korzystniej milicję niż opozycję
          polityczną. Jeszcze lepsze notowania miały wojsko i PZPR („Biuletyn
          CBOS” 3/87, tekst pisany razem z Elżbietą Gorajewską).

          Pluralizm związkowy niekoniecznie

          U pułkownika Kwiatkowskiego pracował cały obecny zarząd Pentora –
          znany nam już Eugeniusz Śmiłowski, Jerzy Głuszyński, i Piotr
          Kwiatkowski. Głuszyński to były członek Komisji Ideologicznej KC
          PZPR. W latach 1973–1980 był działaczem SZSP, w którym m.in.
          przewodniczył Komisji Nauki (dziś byli członkowie tej organizacji
          tworzą Stowarzyszenie Ordynacka). W PZPR działał od 1978 r. W
          latach 1984–1986 był członkiem Prezydium Komisji ds. Młodzieży
          Sportu i Turystyki KW PZPR w Poznaniu. Do wspomnianej Komisji
          Ideologicznej KC trafił w 1986 r. Działał też w Związku Młodzieży
          Wiejskiej (ZMW). W latach 1987–1988 był przewodniczącym zarządu
          krajowego tej organizacji. W wywiadzie dla „Trybuny Ludu” (93/88)
          Głuszyński mówił: „Jesteśmy dziś jedyną organizacją o charakterze
          politycznym, powstałą w gorącym okresie posierpniowym, która nie
          została zawieszona podczas stanu wojennego i która, oczywiście
          zmieniając się po drodze, dobrze, jak sądzę, wpisana jest w obecny
          czas dokonujących się zmian”. Dodawał, że „sens istnienia związku
          leży w jego charakterze ideowo wychowawczym i w sferze wychowania
          musimy przede wszystkim osiągać rezultaty”.

          W biuletynach są też teksty Małgorzaty Czarzasty – żony Włodzimierza
          Czarzastego i udziałowca Muzy SA.

          W rozmowie z nami żaden z prominentnych dziś w branży byłych
          pracowników CBOS nie przyznał się do manipulowania sondażami.
          Elżbieta Lenczewska-Gryma pytana o to, jak wspomina czasy CBOS,
          odpowiedziała. – Cudownie. To była właściwie pierwsza w PRL
          możliwość robienia badań nastrojów społecznych.

          – Pan chyba dzwoni do nieodpowiedniej osoby, żeby pytać o
          manipulacje. Ja byłem w CBOS głównym specjalistą – stwierdził
          Zbigniew Maj. – Żadnych manipulacji nie było, chociaż nie wszystko
          było publikowane. Były raporty, które otrzymywało tylko kilka osób w
          państwie, trzymane w szafie pancernej.

          Paweł Chełstowski, w latach 80. pracownik CBOS, jest dziś dyrektorem
          w PBS: – Byłem w CBOS szeregowym pracownikiem. Nikt nie usiłował
          wpływać na moje badania.

          Jerzy Głuszyński, Pentor: To była rzetelna robota badawcza, bez
          nacisków. Że nie wszystkie publikowano, to oddzielna sprawa.

          Na to, jak było w praktyce, wskazują jednak zalecenia KC PZPR. 12
          lutego 1985 r. Sekretariat KC ustanowił „zasady informowania o
          wynikach opinii społecznej”. Pod instrukcją podpisało się dwóch
          członków Biura Politycznego. Według niej uzgadnianiu z odpowiednimi
          sekretarzami KC w trybie roboczym podlegały „badania dotyczące
          organizacji i instancji partyjnych” oraz „informowanie o wynikach
          badań opinii o PZPR”, a także „publikowanie wyników badań
          prognostycznych w odniesieniu do kierunku rozwoju systemu
          politycznego w kraju”.

          Niektóre ówczesne wypowiedzi Kwiatkowskiego budzą śmiech. Gdyby
          wierzyć pułkownikowi, to Polacy bez nadmiernej niechęci odnosili się
          do… podwyżek. Jak pisał pułkownik w „Polityce” (13.07.1985), 57,5
          proc. badanych uznało podwyżkę za nieuniknioną, zaś 41 proc. za
          konieczną.

          CBOS pod wodzą Kwiatkowskiego dotrwał do 1990 r. W 1989 r. centrum
          zorganizowało osławione badania na zlecenie OPZZ. Wynikało z nich,
          że Polakom raczej wystarczy jeden związek zawodowy. Kwiatkowski
          referował na łamach „Res Publiki”: „W kwestii pluralizmu związkowego
          opinie są biegunowo podzielone. Gdyby zrobić ogólnopolskie
          referendum, przeważałyby o parę procent głosy opowiadających się za
          jednym związkiem w przedsiębiorstwie. Aż co czwarty Polak nie miałby
          zdania w tej sprawie”.

          Od towarzysza Mauzera do GfK Polonia

          W 1990 r. Kwiatkowski odszedł z CBOS. Jego miejsce zajęła prof.
          Lena Kolarska-Bobińska. Ale nie był to koniec kariery
          pułkownika. „Największe, niezależne, prywatne ośrodki badania w
          Polsce po 1989 roku tworzyli (od podstaw!) specjaliści z CBOS.
          Przykładem GfK Polonia i Pentor” – napisze w swojej książce.

          Sam pułkownik zaczął tworzyć w 1990 r. firmę GfK Polonia, której
          dyrektorem był do 1995 r. Dziś mało kto pamięta, że to kolejne
          dziecko Kwiatkowskiego. Dlaczego? Przez wiele lat GfK nie pojawiała
          się zbyt często w mediach, bo nie prowadziła sondaży politycznych, a
          tylko badania marketingowe. Dopiero w ostatnich latach zajęła się
          polityką, co w branży zostało odebrane jako niespodzianka.

          Z jakich ludzi Kwiatkowski stworzył GfK? Odpowiedź znajdujemy na
          łamach pisma „Brief” (47/2003), w tekście o Elżbiecie
          Gorajewskiej. „Brief” pisze o niej: „W 1990 r. opuściła firmę.
          Powód? Z CBOS-u odszedł jego szef, prof. Stanisław Kwiatkowski,
          który miał stworzyć polski oddział niemieckiego instytutu badawczego
          GfK. Prof. Kwiatkowski zdołał przekonać część pracowników CBOS-u,
          aby rozpoczęli pracę w nowej firmie. Wśród tych osób była Elżbieta
          Gorajewska, która miała zająć się badaniami mediowymi. Ostatecznie,
          została kierownikiem działu mediów i reklamy firmy GfK Polonia”. W
          GfK pracowała do 1996 r.

          Najwięcej plotek w środowisku budzi osoba Marka Markiewicza,
          dyrektora w GfK Polonia. Markiewicz wyróżnia się tym, że nie jest
          socjologiem i przed objęciem kierowniczego stanowiska w firmie mało
          kojarzył się z badaniami. Jest absolwentem Szkoły Głównej Handlowej,
          a w latach 1980–1990 był doradcą ministra kultury ds. organizacji i
          zarządzania. Odgrywa też wielką rolę w lobby badaczy – jest
          członkiem zarządu OFBOR.

          --
          Grupa trzymająca sondaże
          Piotr Lisiewicz, Gazeta Polska
    • minipolak Polacy nie sa sami 04.01.08, 18:18
      wiekszosc ludzi ze wshodniej Europy
      ma taka mentalnosc.
      Patrza bykiem i nigdy sie nie usmiechaja.
      Sa wyjatki i z czasem bedzie ich wiecej.
      • grogreg Re: Polacy nie sa sami 04.01.08, 18:28
        Racja.
        W Czechach na kazdym kroku dano mi do zrozumienia, ze nie jestem mile widziany.
    • po_sb_ub_pzpr Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i uprzejm 04.01.08, 18:20
      Mozna byc zyczliwym i uprzejmym, a miec brudne buty i lupiez.
      Przyklad-wiele krajow o niskiej stopie zyciowej, Algeria,
      Mongolia,Peru i wiele innych. Trudne zycie nie usprawiedliwia
      chamstwa. Doznalem ogromnych uprzejmosci na biednej Saharze.
      Niestety, Polska nie jest jednorodna. Wschod byl pod wplywem Rosji i
      tam genefralnie z kultura jest gorzej. Warszawa byla przed wojna
      niezwykla milym i kulturalnym miastem, a po wojnie takim miastem
      zostal Wroclaw. Udzial i znaczenie inteligencji w zyciu kraju jest
      tu bardzo wazne. A te wytrzebil Niemiec i Rusek. Reszte dokonal ich
      duchowy nastepca- Komuch.
      • po_sb_ub_pzpr Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 18:24
        PS
        Widzialem w Londynie podczas strajku metra jak 'zimni' Anglicy
        popychali sie, bili a nawet kopali w walce o wejscie do autobusu.
        Warunki zycia mimmo wszystko tez maja jakis wplyw na uopfrzejmosc i
        kulture bycia.
        • mniammniam3 Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 18:55
          po_sb_ub_pzpr napisał:

          > PS
          > Widzialem w Londynie podczas strajku metra jak 'zimni' Anglicy
          > popychali sie, bili a nawet kopali w walce o wejscie do autobusu.

          Jesteś pewien, że to byli Anglicy? W Londynie, stolicy 17.
          województwa.
      • remez2 Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 18:26
        po_sb_ub_pzpr napisał:

        > Warszawa byla przed wojna
        > niezwykla milym i kulturalnym miastem, a po wojnie takim miastem
        > zostal Wroclaw. Udzial i znaczenie inteligencji w zyciu kraju jest
        > tu bardzo wazne. A te wytrzebil Niemiec i Rusek. Reszte dokonal ich
        > duchowy nastepca- Komuch.
        To kto w tym Wrocławiu jest taki miły i kulturalny?
        • po_sb_ub_pzpr Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 18:29
          remez2 napisał:

          > To kto w tym Wrocławiu jest taki miły i kulturalny?
          Taki Wroclaw pamietam po wojnie. Nie wiem jak teraz, ale nie oczekuj
          uorzejmosci,jesli sam taki nie jestes.
          • remez2 Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 18:34
            po_sb_ub_pzpr napisał:

            > remez2 napisał:
            >
            > > To kto w tym Wrocławiu jest taki miły i kulturalny?
            > Taki Wroclaw pamietam po wojnie. Nie wiem jak teraz, ale nie oczekuj
            > uorzejmosci,jesli sam taki nie jestes.
            Sam sobie zaprzeczasz i próbujesz pouczać. Dziwny sposób prowadzenia rozmowy. :-(
            • po_sb_ub_pzpr Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 18:39
              Do Wroclawia wywedrowala spora ilosc warszawiakow,lwowiakow,
              Wilniakow i dlatego bylo tak milo. Nioc na to nie poradze. od tego
              czasu zapewne, jak widac, sporo sie zmienilo. Odpowiedz sobie sam-
              dlaczego.Nie chce 'pouczac'.
              • remez2 Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 18:47
                Powtórzę - skoro Twoje, cytowane poniżej zdanie jest prawdziwe, to we Wrocławiu
                nie powinno być "miło i kulturalnie". A j e s t. :-)

                > Udzial i znaczenie inteligencji w zyciu kraju jest
                > tu bardzo wazne. A te wytrzebil Niemiec i Rusek. Reszte dokonal ich
                > duchowy nastepca- Komuch.
                • wymiatator1 Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 18:51
                  Sądząc po nicku ten osobnik popiera PiS, można więc z dużą dozą
                  prawdopodobieństwa zakładać iż pochodzi z Polski wschodniej. Skąd mógłby więc
                  wiedzieć, czy we Wrocławiu jest miło czy nie.
                  • remez2 Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 18:57
                    wymiatator1 napisał:

                    > Sądząc po nicku ten osobnik popiera PiS, można więc z dużą dozą
                    > prawdopodobieństwa zakładać iż pochodzi z Polski wschodniej. Skąd mógłby więc
                    > wiedzieć, czy we Wrocławiu jest miło czy nie.
                    Myślisz, że mają zakaz przekraczania Wisły? :-(
                    • wymiatator1 Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 19:42
                      Zakazu nie ma (chociaż może by się przydał) ale z własnej woli siedzą na zadupiu
                      zwiększając tym bardziej jego zadupność.
                • po_sb_ub_pzpr Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 22:38
                  Nie wiem jak jest teraz, bo tam nie mieszkam . Na pewno bylo milo po
                  wojnie. A wszyscy wiedza, ze inteligencja zostala w duzym stopniu
                  wytepiona (np w Powstaniu Warszawskim, itd). We Wroclawiu
                  skoncentrowaly sie resztki inteligencji ze wschodu i z Warszawy (ci
                  z Polskiej/lwowskiej szkoly matematycznej- np Kuratowski, medycyna-
                  np Hirszfeld itd). Dlatego Wroclaw mial szczegolny klipmat. Moi
                  rodzice wrocili do Warszawy w 1960 i po paru tygodniach z pewna
                  przesada stwierdzili, ze poszli byna pieszo spowrotem do Wroclawia.
                  To byl szok. Wiadomo tez, ze po wojnie Warszawa byla miastem
                  zamknietym dla bylych warszawiakow. To dokonalo zamierzonego przedz
                  komuchow spustoszenia/populizacji w poziomie kultury stolicy.
        • landaverde Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 19:58
          remez2 napisał:

          > To kto w tym Wrocławiu jest taki miły i kulturalny?

          Lwowiacy.
          • remez2 Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 20:07
            landaverde napisał:

            > remez2 napisał:
            >
            > > To kto w tym Wrocławiu jest taki miły i kulturalny?
            > Lwowiacy.
            Z całą pewnością też. Ale ja mam odczucie, że tam jest inny, lepszy klimat
            (chodzi mi o stosunki międzyludzkie). :-)
      • kretowski Wschód jest chamski? A to ci dopiero? 04.01.08, 20:29
        Podróżowałem z moim kolegą z Meksyku autostopem po tej Ścianie Wschodniej, o
        której nie wiesz nic, i zwykle czekaliśmy po pięć minut aż nas ktoś podwiezie. I
        ludzie nas na herbatę zapraszali z herbatnikami, i trzy razy nas przenocowali za
        darmo. Wszystko na trasie Rzeszów-Lublin-Białystok-Suwałki.
        O niegościnności i braku kultury tego waszego ukochanego Wrocka-Klocka nie będę
        się wypowiadał w ogóle, to słów brak
      • ksg06 USA w publicznych WC sa wywieszone o myciu rak po 05.01.08, 00:52
        Musieli wprowadzic prawo, zeby przynajmniej personel zachowywal
        higiene i pracownicy (np. restauracji) myli rece po uzyciu ubikacji.
        Buty przewaznie maja brudne, pastowanie ich jest rzadkoscia i coraz
        czesciej modne jest wygladac jak najbardziej niechlujnie - wystajaca
        bielizna albo lepiej pizama (chyba potem po wizytach w sklepach w
        niej spia?) i plastikowe wsuwane "drewniaki".
        To jak sie to ma do niskiej stopy zyciowej?!!!
    • grogreg Tez mi odkrycie. 04.01.08, 18:23
      wystarczy rok pomieszkac zza granica aby przezyc szok wracajac do kraju.
      Kiedy sie spytalem Pana Policjanta o droge ten spojzal na mnie jak na
      wariata....moja wina, zapomnialem ze od polskiej policji lepiej trzymac sie z
      daleka.... pani w sklepie gdzie kupowalem zonie zegarek nawet sie nie wysilila
      na grymas udajacy usmiech..... moja wina, zapomnialem ze w Polsce umiecha sie
      tylko wariat.....

      Po swietach gdy wsiadalem do samolotu poczulem ulge i jakis taki smutek.
    • miranda333 Re: Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i upr 04.01.08, 18:31
      Hołota ,to za mocne słowo i nie uprawnione...Ale narodek? tak
      zgadadzam się.
    • tektek Re: Uprzejmie i kulturalnie na tym forum... 04.01.08, 18:36
      Uderz w stol...
      Polacy paskudnie oceniaja cechy innych Polakow, choc sami za takich sie nie
      uwazaja. Cieeekawe.
    • koniectegodobrego 13%+45%=68% ??? 04.01.08, 19:47
      "Większość badanych (68 proc.) uważa, że Polacy są dla siebie mało (45 proc.) lub nawet bardzo mało (13 proc.) życzliwi i uprzejmi - wynika z najnowszego sondażu TNS OBOP."

      Tak, czyli na wiekszosc (68%) skaldaja sie Ci z 45% i 13%... nijak mi nie wychodzi 68% tylko 58%... Jak to jest?
      • landaverde Re: 13%+45%=68% ??? 04.01.08, 20:11
        "Podczas wiecu wyborczego w 1937 roku w Pierwszym Stalinowskim
        Okręgu Wyborczym Miasta Moskwy, przemówienie wygłosił kandydat Józef
        Stalin, który powiedział, że „nigdy i nigdzie nie było takiej
        demokracji, jak nasza”. Nasza – to znaczy – stalinowska. I
        rzeczywiście! W wyborach Józef Stalin dostał ponad 100 procent
        głosów! Wyjaśniono to w ten sposób, że wyborcy z innych okręgów
        powrzucali swoje karty do urn w okręgu stalinowskim, żeby mieć
        radosny przywilej okazania swego poparcia właśnie Ojcu Narodów."
        • remez2 Re: 13%+45%=68% ??? 04.01.08, 20:17
          Wmawianie ludziom, że wszystko jest podminowane komunizmem, doprowadza do manii
          prześladowczej i zdecydowanego obłędu (1936 r.)
          • landaverde Re: 13%+45%=68% ??? 04.01.08, 20:26
            Gdzie tam wszystko, PPR, którą założył później w Polsce Stalin, to
            była tylko jedna partia. ;-)

            I jakie tam wmawianie - ot przykłady i analogie z życia wzięte.
    • kretowski włosi to dużo większa hołota 04.01.08, 20:15
      Czesi to też prostaki, gorsze od Polaków
    • sokrates22 Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i uprzejm 04.01.08, 20:19
      Większość badanych (68 proc.) uważa, że Polacy są dla siebie mało (45 proc.) lub
      nawet bardzo mało (13 proc.) życzliwi i uprzejmi - wynika z najnowszego sondażu
      TNS OBOP.

      32% uważa inaczej.:))
      Nie pytaj co Polska może zrobić dla Ciebie ,pytaj co ty możesz zrobić dla Polski.
    • progics Polacy nie sa realistami... 04.01.08, 20:29
      i dlatego sa z pozoru niemili i niesympatyczni.
      Bo jak moze ktos byc mily jak siebie uwaza za ideal
      a innych za wiesniakow i glupoli. Realizmu brak,
      przede wszystkim.
    • harrypotter To niestety prawda!Ale bycie milym nic nie kosztuj 04.01.08, 20:31
      Naprawde nic nie kosztuje ludziska :)
      Ja jestem mila, ale wiecie jak to jest odbierane? Dobry = durny, mily - glupi itd.
      Jak to sie nie zmieni to nic sie nie zmieni, wlcale nie musimy byc narodem
      smentow i gburow, choc teraz jestesmy
    • burakpl4 Jak zostać Polakiem w Porządku 04.01.08, 20:31
      żeby być POlakiem "w prządku" należy:
      =prenumerować Gazetę Wybnorczą (i nie tylko - czytać i to GW-no
      POdziwiac
      -głosować na PO - POpierać bełkot Pitery, POpierać bełkot Kopacz,
      cieszyć się ich bełkotem.
    • neiden Polacy są mało lub bardzo mało życzliwi i uprzejm 04.01.08, 20:32
      wystarczy przegladnac nasza historie.gdybysmy byli zyczliwi i
      uprzejmi dla siebie .polska historia bylaby calkiem inna.zaczynam
      podejrzewac ze mamy to w genach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka