fkonop
04.01.08, 19:26
No, no, widzę, że i nasi krytycy zaczynają interesować się wydarzeniami w
świecie:)
Film Żiżka jest przeraźliwie ciekawy, część jego analiz jednak nie grzeszy głębią.
Prawdę mówiąc, jego aparat pojęciowy i 'wyobraźnia' ogranicza się do
stosowania wykładni freudowsko-lacanowskiej, co sprawia, że jego analizy są
dość przewidywalne.
Charakterystyczne są też 3 filmy, które Żiżek wymienia jako swoje ulubione:
"Iwana Groźnego: Bunt Bojarów" Eisensteina, "Fountainhead" Kinga Vidor i
Opfergang(reżysera nie pamiętam). Trzy filmy na pewno ważne i interesujące,
ale też banalnie proste w warstwie fabularnej i zdecydowanie ideologiczne.
Takie jest też spojrzenie Żiżka na film: jako na 'ukryty obiekt
ideologii'(nawiasem mówiąc, kształt toalet także są dla słoweńskiego filozofa
przejawem 'ducha narodu', polecam youtube'a).
Ideologiczno-psychoanalityczna analiza jest bardzo ciekawa, jednak nie otwiera
przed nami zbyt wielu znaczeń. Wszysko w konsekwencji sprowadza się do:
opozycji kapitalizm-socjalizm, organów rodnych(kultu siłt), defekacji,
dorastania.
Osoby, które nie są zwolennikami freudowskiej koncepcji kultury, będą
rozczarowane.