marian.kaluski
07.01.08, 20:59
Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem. I okazuję to na każdym
kroku w swojej działalności literacko-dziennikarskiej.
Dlatego martwi mnie to, że wielu Polaków - moich rodaków to ludzie w
swym zachowaniu głupi, zawistni i mściwi oraz pełni chamstwa.
Jest ich pełno w Australii, gdzie mieszkam - wśród działaczy Polonii
australijskiej (jak np. ludzie związani z wydawanym z
Melbourne "Tygodnikiem Polskim" i jego redaktorem Józefą Jarosz na
czele, która miała czelność przedstawić się jako katoliczka, kiedy
prawem kaduka zasiadła w fotelu redaktorskim).
Polacy w Australii to jednak małe polskie miasteczko - pełna
małomiasteczkowość z jej wszystkimi wadami. Poza tym emigracja,
która w wielu wypadkach niesie ze sobą degradację społeczną, dla
wielu to choroba, jak to trafnie powiedział prof. Andrzej Targowski
z USA.
Ale Polacy w Polsce, czyli aż 38 milionów ludzi nie powinni
zachowywać się się małomiasteczkowa banda.
A jednak ile głupoty, zawiści i mściwości oraz zwykłego chamstwa
jest wśród rodaków w kraju! I to wśród tych na najwyższym szczeblu.
Starczy popatrzeć na ostatnie działamia minister Julii Pitery czy
prezydenta Warszawy Haliny Gronkiewicz-Waltz.
A z większym chamstwem nie spotkałem się w swoim życiu, jakie mi
okazali prezes Stowarzyszenia "Wspólnota Polska", prof. Andrzej
Stelmachowski, jego prawa ręka Andrzej Chodkiewicz i redaktor
witryny tego Stowarzyszenia Andrzej Grzeszczuk.
"Wspólnota Polska" powinna jednoczyć Polonię - tymczasem ją rozbija!
Powinna służyć CAŁEJ Polonii, tymczasem służą tylko samym swoim I
SOBIE (wg opinii Janusza Ostrysza ze "Wspólnoty"), a dla innych mają
jedynie chamstwo, głupotę, zawiść i mściwość.
Quo vadis, Polacy?!
Marian Kałuski, Australia