jakub_lauder 07.02.08, 07:07 Nalezy sie cieszyc, ze ten zbior trafil na aukcje, a nie do kosza lub pieca. Tyle bezcennych rzeczy jest wciaz niszczona tak bezmyslnie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hetman_a A niech sobie handlują! 07.02.08, 07:29 Polacy to o wszystko muszą płakać. Jak ktoś z Wawy chce te listy, niech sobie kupi. Odpowiedz Link Zgłoś
ontos2 Ad vocem 07.02.08, 07:46 Skoro dobra narodowe okupione stratami w ludziach, w majątku, w tragediach życiowych postrzegasz jako zwykła transakcję oznacza to ze twoja moralnosc nie istnieje.Nie jestes wart nawet obola. Odpowiedz Link Zgłoś
safed Re: Ad vocem 07.02.08, 08:03 Przestań bredzić o rzeczach, o których nie masz pojęcia. Znaczki poczty Powstania są takimi samymi obiektami filatelistycznymi, jak każde inne. Zresztą być może po to zostały po części wydrukowane (polecam lekturę "Polskich Znaków Pocztowych", tom chyba III). Przecież gdyby wszędzie upatrywać "dobra narodowe", nie istniała by w ogóle wymiana filatelistyczna pomiędzy różnymi krajami. Odpowiedz Link Zgłoś
tekameka Niemcy handlują nawet judaikami na pchlim targu 07.02.08, 08:58 w Berlinie Odpowiedz Link Zgłoś
pinokkio Re: Ad vocem 07.02.08, 09:47 safed napisał: > Przestań bredzić o rzeczach, o których nie masz pojęcia. Znaczki poczty > Powstania są takimi samymi obiektami filatelistycznymi, jak każde inne. Zresztą > być może po to zostały po części wydrukowane Przecież mowa jest o listach, a nie o znaczkach. Zanim kogoś obsobaczysz, że "bredzi", pomyśl choć chwileczkę. Te listy nie były raczej adresowane do Niemców. Ciekawe, jaką drogą tam trafiły, jak myślisz? A może doczekamy się kiedyś aukcji złotych zębów z Birkenau? Odpowiedz Link Zgłoś
safed Re: Ad vocem 07.02.08, 10:02 List, czyli całość pocztowa, jest takim samym walorem filatelistycznym jak znaczek, to elementarz filatelistyczny. Popatrz jak wycenia się walory w katalogach - najpierw znaczek czysty, potem kasowany, potem całość, czyli jak Ty to mówisz "list". Jaką drogą tam trafiły? Patrząc na zdjęcia ze strony domu aukcyjnego, jest to zbiór zgromadzony w Polsce przez polskiego kolekcjonera. Albowiem zdarza się, drogi pinokkio, że ludzie sprzedają swe listy kolekcjonerom, zwłaszcza jeśli są tyle warte, co te z Powstania. Gdyby dom aukcyjny miał wątpliwości co do legalności zbioru, nigdy by go nie wystawił. Odpowiedz Link Zgłoś
basia172 listy do włascicieli 07.02.08, 11:04 skoro adresaci lub nadawcy listów żyją to listy należą do nich. I prawnie władze polskie poinny pomóc tym osobom je odzyskać. Odpowiedz Link Zgłoś
moherfucker1 Re: listy do włascicieli 07.02.08, 14:54 Skoro adresaci zyja, to niech we wlasnym zakresie wlasna poczte sprzed lat odzyskuja... Obsmialem sie jak norka. Polaczki wszystko uwazaja za dobra narodowe nawet jakies wypociny typu: "Kochana mamo u nas dobrze, tylko do lasu trzeba srac chodzic i komary w dupe tna..." :) Taaa.... A afera jest taka, ze NIEMCY sprzedaja. Jak sa frajerzy, ktorzy to kupuja to prosze bardzo! Ja nie chce w muzeum zadnego grafomanstwa niedorozwinietego nastolatka. Odpowiedz Link Zgłoś
grzesiu.k Re: Ad vocem 07.02.08, 12:03 ...."Gdyby dom aukcyjny miał wątpliwości co do legalności zbioru, nigdy by go nie wystawił"..... hahaha na nawet HAHAHAHAHAHAHAHA Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: safed 07.02.08, 15:26 safed napisał: > List, czyli całość pocztowa, jest takim samym walorem filatelistycznym jak > znaczek, to elementarz filatelistyczny. Popatrz jak wycenia się walory w > katalogach - najpierw znaczek czysty, potem kasowany, potem całość, czyli jak T > y > to mówisz "list". > Jaką drogą tam trafiły? Patrząc na zdjęcia ze strony domu aukcyjnego, jest to > zbiór zgromadzony w Polsce przez polskiego kolekcjonera. Albowiem zdarza się, > drogi pinokkio, że ludzie sprzedają swe listy kolekcjonerom, zwłaszcza jeśli są > tyle warte, co te z Powstania. > Gdyby dom aukcyjny miał wątpliwości co do legalności zbioru, nigdy by go nie > wystawił. Bredzisz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bodzanta_pan Re: Ad vocem 07.02.08, 10:56 Zamknij mordę ty plugawy progermański chamie, listy są wydarte z ludzkim życiem przez niemieckich bandytów i nie mają prawa być w ich łapach. A jeśli tego nie rozumiesz gnido, to może ciebie odwiedzi paru co i gardło poderżną i pamiątki z domu wezmą i na aukcji wystawią, potomni wówczas docenią. Odpowiedz Link Zgłoś
moherfucker1 Glupis 07.02.08, 14:56 ...i nawet nie chce mi sie tlumaczyc dlaczego... Jak taki patriotyczny jestes na pokaz, to wlasnym sumptem wybul 200k EURO i odzyskaj te g..no warte pamiatki. Odpowiedz Link Zgłoś
miguell Do ontos2 07.02.08, 08:07 > Skoro dobra narodowe okupione stratami w ludziach, w majątku, w > tragediach życiowych postrzegasz jako zwykła transakcję ... Nie on wysyłał ludzi na pewną śmierć. Podziękuj tym, którzy podjęli taką decyzję. Twoja riposta jest pełna patosu i niepotrzebnych emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
maciej.popielarz może należało by najpierw zrobić ekspertyzę prawną 07.02.08, 08:07 .... bo skoro "pewne osoby" czyli adresaci bądź autorzy w.w. listów żyją to powinni żądać zwrotu prywatnej korespondencji którą bądź co bądź odebrano im przemocą. Ciekawe jak by to się skończyło? Odpowiedz Link Zgłoś
meth.p Re: może należało by najpierw zrobić ekspertyzę p 07.02.08, 09:30 maciej.popielarz napisał: > .... bo skoro "pewne osoby" czyli adresaci bądź autorzy w.w. listów żyją to > powinni żądać zwrotu prywatnej korespondencji którą bądź co bądź odebrano im > przemocą. Ciekawe jak by to się skończyło? Pomyslalem to samo. O ile zwrot nieruchomosci jest problematyczny, to zwrot "malych drobiazgow" bedacych wyjatkowo prywatnymi rzeczami wydaje sie rzecza oczywista. No chyba, ze prawowici wlasciciele tych listow sprzedali je do jakiejs kolekcji, ale podejrzewam ze nie mialo to miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
maciej.popielarz korespondencja prywatna 07.02.08, 16:48 Chodził mi o coś innego. Mianowicie istnieje duże prawdopodobieństwo że mamy do czynienia z prywatną korespondencją która powinna trafić do adresata, a nie trafiła na skutek kradzieży. Jeżeli mamy list zaadresowany do pana Iksinskiego to mu go w jakiś sposób oddajemy - a nie wystawiamy na aukcję. Co więcej - nie wolno go otwierać. Być może sprawa nadaje się do prokuratury - tylko potrzebny by był żyjący adresat jednego z listów. Potem w ramach ugody - można by wycofać skargę w zamian z przekazanie kolekcji adresatom a reszty muzeum PW. I nie ma tutaj znaczenia, że listy były nadane dawno. Moim zdaniem jeśli Muzeum kupi tą korespondencję narazi się na roszczenia poszkodowanych i skarżenia o naruszenie tajemnicy korespondencji i paserstwo. CHyba że są jakieś inne przepisy dotyczące tamtego okresu. A tak nawiasem mówiąc jeśli już trzeba kupić to rząd Niemiec mógł by się szarpnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok a gdzie są na to dowody? 07.02.08, 18:45 a co, jeżeli to jest kolekcja budowana przeze kogos latami, kto ją postanowił sprzedac? Zastanowiłes sie nad tym? Na razie istnieje tylko jeden fakt - kolekcja wystawiono została w domu aukcyjnym zajmującym sie filatelistyką. Właściciel pozostaje nieznany. A co jeżeli to Polak? Ale wy jestescie zabawni. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Nie dyskutuj z debilem, ktory wszystko ma gdzies 07.02.08, 09:41 Strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
titta hetman_a nie umie czytac ze zrozumieniem? 07.02.08, 08:58 Do szkoly buraku! Odpowiedz Link Zgłoś
3centy Re: Niemcy handlują listami warszawskich powstańc 07.02.08, 07:31 jedz do Lwowa, zobacz czym handluja ukraincy Odpowiedz Link Zgłoś
walley Niemcy handlują listami warszawskich powstańców 07.02.08, 07:33 i co z tego że niemcy? a gdyby tak czesi lub chińczycy? zgadzam sie z przedpiśca, niech np muzeum pojedzie na tę aukcję i to kupi. nie wiem czy TAM bedzie az tylu chętnych.. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodeusz Jest to równie niemoralne... 07.02.08, 07:34 jak wydawanie u nas biblii Hitlera.Jest to równie niemoralne, jak nazywanie wszystkich Polaków złodziejami.Jak mówienie,że nas od lat karmią i łaskawie oddają samochody używane.Ja nigdy nie wsiadłbym do używanego samochodu,brzydzę się przesmrodzonego siedzenia i świadomości cudzej w nim obecności.Nie lubię niemieckich samochodów w ogóle.Wolę nowe włoskie!.Tak jak wina!... Odpowiedz Link Zgłoś
caesar_pl Re: Jest to równie niemoralne... 07.02.08, 07:47 Nie porownuj Polaka z Niemcem.Niemiec myje auto co tydzien,jezdzi do przegladoe,na TÜvie nie przeplaci mechanika.jak sprzedaje auto to da wyczyscic.On nie jest jak smierdziel Polak.On wie co zrobic by mu nogi nie smierdzialy.Dlatego w niemieckich firmach w szatniach nie smierdzi jak w polskich firmach.Niemiec umie dbac o siebie - nie dziwota jak Niemce to najwiekszy na swiecie producent srodkow czystosci ...A ty chlopcze przejedz sie 20 km od twojego domu na polska wiec - i zobaczysz,jacy prostacy i prymitywa tam zyja..ha,ha... Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: Jest to równie niemoralne... 07.02.08, 09:42 caesar_pl napisał: > Nie porownuj Polaka z Niemcem.Niemiec myje auto co tydzien,jezdzi > do przegladoe,na TÜvie nie przeplaci mechanika.jak sprzedaje auto > to da wyczyscic.On nie jest jak smierdziel Polak.On wie co zrobic > by mu nogi nie smierdzialy.Dlatego w niemieckich firmach w > szatniach nie smierdzi jak w polskich firmach.Niemiec umie dbac o > siebie - nie dziwota jak Niemce to najwiekszy na swiecie producent > srodkow czystosci ...A ty chlopcze przejedz sie 20 km od twojego > domu na polska wiec - i zobaczysz,jacy prostacy i prymitywa tam > zyja..ha,ha... a czy ry wiesz co ty piszesz wszedzie sa ludzie tacy sami oczywiscie na zewnatcz wspanialy a ze ty jeszcze myslisz ze jak mam wiecej produktow do czyszczenia to jestem czyszczejszy a te trucizny,alergie nawet na mleko maja alergie najpierw soja niedobra a teraz dobra gdzie zarobie robie reklame a czlowiek to i tak wiezy Odpowiedz Link Zgłoś
sokrates22 Niemcy handlują listami warszawskich powstańców 07.02.08, 07:35 Szwedzi mają największy zbiór polskich insygniów królewskich.:))) Polska nawet w Niemczech zaczyna być modna. Sąsiedztwo zobowiązuje. Odpowiedz Link Zgłoś
3centy Re: Niemcy handlują listami warszawskich powstańc 07.02.08, 07:38 sokrates22 napisał: > Szwedzi mają największy zbiór polskich insygniów królewskich.:))) i nie tylko :( Odpowiedz Link Zgłoś
hans564 Kancelaria prezydenta ma środki z naszych ... 07.02.08, 07:47 ... podatków, więc niech je kupi. Odpowiedz Link Zgłoś
ontos2 Za co nienawidze niemców 07.02.08, 07:50 Chocby za to ze zdobycze ich medycyny są okupione nieludzkimi doswiadczeniami na wiezniach obozów koncentracyjnych. Dupek jestes.Poruszyłes watek czystosci choc nie bardzo wiem jak to sie ma do dobra narodowego. Ale cóz prymitywizm zobowiazuje. Odpowiedz Link Zgłoś
incipit Tylko zupełnie nieprofesjonalny zbieracz, 07.02.08, 07:52 w tym wypadku muzeum chwali się przed licytacją, że się stara o pieniądze na zakup. To może spowodować sztuczne podniesienie ceny. I ktoś, albo tu, albo tam może zarobić sporą część tej dotacji. Tak się nie kupuje najcenniejszych przedmiotów. To zapowiada ustawienie licytacji. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Tylko zupełnie nieprofesjonalny zbieracz, 07.02.08, 09:06 Takie przedmioty, gdy zglosi sie po nie liceum czesto nie trafiaja na licytacje. Odpowiedz Link Zgłoś
satirre Niemcy handlują listami warszawskich powstańców 07.02.08, 07:56 Nie zrozumiałam przesłania. Czy to źle, że Niemcy, czy źle że handują? Każde działania mające na celu upowszechnić wydarzenia tamtego czasu uważam za słuszne. Jest 2008r. - jesteśmy równouprawnionymi narodami. Odpowiedz Link Zgłoś
ontos2 Nieprawda 07.02.08, 08:04 Załózmy ze kupi to osoba fizyczna i zamknie w sejfie.Tylko ona bedzie czerpac satysfakcje z tej kolekcji,a wtedy nieograniczonemu kregowi odbiorców odbierze sie ową przyjemnosc.Tak oto cywilizacja barbarzynców doprowadza do prymatu materializmu. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Nieprawda 07.02.08, 08:43 a ja sobie kupiłem rolls-royce'a. Czy powinienem wozić wszystkich żeby zapewnić jak najszerszemu kręgowi odbiorców to uczucie jazdy rollsem, dostępne uprzednio dla nielicznych tylko? Czy mogę jednak sam sobie pojeździć? Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Niemcy handlują listami warszawskich powstańc 07.02.08, 09:05 Nie wim dlaczego ktos sie dopatruje negatywnego przeslania. Chyba przez swoje wlasne stereotypy i kompleksy. Znaczki sa na aukcji. Sa cenne, w szczegulnosci dla Polski, bo sa czescia naszej kultury i histori. Muzeum chce je kupic. Nie ma pieniedzy ale jesli zdobedzie (dotacja ministerstwa) to moze sprubowac. Przerwanie aukcji w takiej sytuacji (gdy dana rzecz jest cenna dla kultury danego narodu) to standardowa procedura. Niektore firmy aukcyjne w takiej sytuacji same kontaktuja sie z muzeami lub ministerstwem i oferuja prawo pierwokupu po cenie wywolawczej (lub nie wiele wiekszej).. Poszukajcie sobie chodzby informacji o zlotych zastawach i kielichach slaskich. Wiekszasc z nich mamy dzieki prawie pierwokupu. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg To moze ja napadne na ciebie okradne cie, a 07.02.08, 09:45 pozniej twoje rzeczy zaoferuje ci do odkupienia.Tak robia niektorzy zlodzieje samochodow.Czym ci Niemcy sie od nich roznia???? Odpowiedz Link Zgłoś
awprawo Głowa pusta.. 07.02.08, 10:30 satirre napisała: > Nie zrozumiałam przesłania. Czy to źle, że Niemcy, czy źle że > handują? > Każde działania mające na celu upowszechnić wydarzenia tamtego czasu > uważam za słuszne. Jest 2008r. - jesteśmy równouprawnionymi narodami. Przepraszam ale głupiutka jesteś... Jeśli sasiad ukradłby coś z twojego domu a później chciał ci to sprzedać to nazwiesz to równoupawniem czy czym tam jeszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
safed Niemcy handlują listami warszawskich powstańców 07.02.08, 08:00 Litości! Skoro piszecie o filatelistyce, poznajcie przynajmniej podstawowe pojęcia. Nie ma żadnych "akwarel" znaczków Powstania - mogą być oryginały czyste lub kasowane, może jakieś próby. "Akwarele" to można kupić na Rynku Starego Miasta, przedstawiają Syrenkę. Nie ma pojęcia "znaczka akredytowanego" (???) - co to by w ogóle miało znaczyć??? abstrahując od wszystkiego, czy redaktor przepisując materiał z obcojęzycznego źródła, mógłby przynajmniej zastanawiać się, czy zmyślane przez niego terminy mają w ogóle jakikolwiek sens? To nie są "unikaty atestowane przez Petriuk BBP", tylko oryginały z gwarancjami znanego polskiego eksperta mieszkającego w Niemczech pana Stefana Petriuka. I wreszcie najważniejsze, to że kolekcja wystawiona jest u Felzmanna, nie musi oznaczać, że listy znajdują się w rękach niemieckich. Sprzedający może być Polakiem, a wystawił za granicą, bo tam może dostać o wiele wyższą cenę. Czy gdyby wystawiono je w Nowym Jorku u Cherrystone'a, albo w londyńskim Sandafayre - nadalibyście tytuł "Amerykanie handlują listami warszawskich powstańców" albo Anglicy? Naprawdę, każdego dnia Gazeta Wyborcza, zarówno warsztatem, jak i poszukiwaniem taniej sensacji stacza się coraz bardziej w stronę "Faktu", a może nawet go prześciga:( Odpowiedz Link Zgłoś
sisgw safed - z przykrością ale... 07.02.08, 08:13 niestety masz racje we wszystkich punktach swojej wypowiedzi. Łącznie z tym o Faktach. Redaktorom nakazać czytanie Wańkowicza, Krall, Kapuścińskiego może wtedy Gazeta wróciła by do dobrego poziomu. Odpowiedz Link Zgłoś
bodzanta_pan Re: safed - z przykrością ale... 07.02.08, 11:08 kolejne "relatywne" scierwo, czy też padlinożerca. Warto was odszukać. Odpowiedz Link Zgłoś
safed Re: safed - z przykrością ale... 07.02.08, 11:15 Uważaj, bo znowu popuścisz i trzeba będzie prać:) Odpowiedz Link Zgłoś
bodzanta_pan Re: safed - z przykrością ale... 07.02.08, 12:00 ale od tego są safeds, to że na razie czyszą sracze w reichu pełni uwielbienia dla rasy "panów", nie znaczy, że nie będą prali w Posce. Motto dla "safed": Z gnoju wyrośli i w gnoju pozostaną, wierne wycieraczki niemieckich bandytów. Odpowiedz Link Zgłoś
safed Re: safed - z przykrością ale... 07.02.08, 12:36 słabe. spróbuj jeszcze raz! Odpowiedz Link Zgłoś
koros17 Re: Niemcy handlują listami warszawskich powstańc 07.02.08, 08:51 polskiego(???) eksperta Petriuka. Razej ukraińskiego :)) Sprzedający może być Polakiem,... oczywiście "polskim patriotą" :)) Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Niemcy handlują listami warszawskich powstańc 07.02.08, 17:15 "Felzmann" pewnie od "Pelzmann/Pelcman", shalom :) Odpowiedz Link Zgłoś
kefasp To się nazywa - Uczucia mieszane 07.02.08, 08:18 Z jednej strony warto zapłacić za taki zbiór dużo pieniędzy, z drugiej strony żal płacić pieniądze, wiedząc że dostanie je jakiś SS-man, który to sobie przywiózł z Warszawy lub jego rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
konopnyjasio Właśnie nie 07.02.08, 09:03 Koleś zamiast iść do muzeum i tam bezpośrednio negocjowac warunki "przekazania" listów ,wystawił je na aukcji w Niemczech. Nie SS-man tylko Polak.Facet chce zarobić...I zarobi. Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: Właśnie nie 07.02.08, 09:58 konopnyjasio napisał: > Koleś zamiast iść do muzeum i tam bezpośrednio negocjowac > warunki "przekazania" listów ,wystawił je na aukcji w Niemczech. > Nie SS-man tylko Polak.Facet chce zarobić...I zarobi. to jest prawda bo polak sprzeda polaka tak bylo,jest i tak bedzie a wiec po co dyskutowac Odpowiedz Link Zgłoś
ricob Re: Niemcy handlują listami warszawskich powstańc 07.02.08, 08:19 I znów będzie o antysemityźmie. Żyd jest chory jak kogoś nie napuści na drugiego. Michnik nie miał by spokoju, gdyby nie posycił nienawiści Polaków do Niemców lub odwrotnie Niemców do Polaków. Po co ludzie mieli by żyć w spokoju? Zaś jak ktoś się połapie w intrydze i obwieści że to żydowska manipulacja to zaraz go okrzykną antysemitą. Mnie to się też nie podoba, że zabytki historyczne z Powstania Warszawskiego zamiast do muzeum trafiły na aukcję, ale wcale nie koniecznie winni są tgo Niemcy. Nasi raodacy w pogoni za zyskiem mogą być równie nikczemni. Diabli mnie jednak biorą jak żydowska gazeta szcuje jednych na drugich z byle powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Re: Niemcy handlują listami warszawskich powstańc 07.02.08, 09:13 Niemcy, nie dość że mordercy to jeszcze złodzieje. Te zbiory powinny trafić do polskich muzeów za frico, wraz z przeprosinami. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_frodo Polacy handlują listami niemieckich żołnierzy 07.02.08, 09:37 Wystarczy przejrzeć kategorie "Antykwariat" i "kolekcje" w popularnym portalu aukcyjnym. Mało tego, wielokrotnie pojawiają się tam szokujące fotografie z egzekucji - jeszcze nie słyszałem żeby jakiś dziennikarz zainteresował się tym tematem. Moralność Kalego? Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Polacy handlują listami niemieckich żołnierzy 07.02.08, 10:26 Polacy raczej nie pojechali do Niemiec w czasie wojny i tam tych listow nie ukradli.Taka roznica. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Prawdopodobnie zlodzieje sprzedaja swoje lupy, 07.02.08, 09:38 a glupiutki pseudorzadzik Tuska sie zastanawia czy sie dolozyc do zakupu.O ile sie nie myle to kupowanie skradzionych rzeczy nazywa sie paserstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
macrow Niemcy handlują listami warszawskich powstańców 07.02.08, 09:45 no i co z tego, ze handluja? poczta polowa z waznych historycznie czasow nie od dzis jest przedmiotem aukcji. a aukcje sa po to, by ten, kto sie oferowanym przedmiotem interesuje i go stac na zakup, kupil. nie wiem, jakie macie problemy... Odpowiedz Link Zgłoś
l.o.r.t.e.a Problem jest taki, że Warszawę zniszczono w tamtym 07.02.08, 09:47 czasie doszczętnie, a jej mieszkańców wymordowano. Tylko tyle i aż tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
macrow Re: Problem jest taki, że Warszawę zniszczono w t 07.02.08, 09:57 i dlatego filatelistyka z tego miejsca i okresu nie moze trafic na aukcje? Odpowiedz Link Zgłoś
l.o.r.t.e.a Nie mówimy o filatelistyce. Mówimy o pamiątkach 07.02.08, 10:01 po ludziach brutalnie wymordowanych przez niemiecką dzicz. Odpowiedz Link Zgłoś
macrow Re: Nie mówimy o filatelistyce. Mówimy o pamiątka 07.02.08, 10:14 zalozmy, ze znajdziesz gdzies pek poczty polowej z czasow rewolucji francuskiej - nie sprzedasz, bo tam gineli ludzie? Odpowiedz Link Zgłoś
l.o.r.t.e.a Nie ma porównania. 07.02.08, 10:31 Po pierwsze, to była wewnętrzna sprawa Francuzów. Po drugie czas zatarł emocje. Tymczasem wciąż żyją ludzie pamiętający rzeź Warszawy, palenie żywcem szpitali, egzekucje i gwałty. Odpowiedz Link Zgłoś
macrow Re: Nie ma porównania. 07.02.08, 10:44 miedzy innymi ty i inni pseudopatrioci, ktorzy mowia "nas zabijano, nas gwalcono, my cierpielismy", majac na mysli dziadka kolegi. Odpowiedz Link Zgłoś
l.o.r.t.e.a Masz coś więcej do napisania? Bo piszę owszem, z 07.02.08, 11:47 z pozycji potomka tych, których zamordowała niemiecka dzicz. I hałaśliwa obrona potomków owej dziczy, wszelakiej maści miłośników Hitlera i folsdojczów, nie robi na mnie najmniejszego wrażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
macrow Re: Masz coś więcej do napisania? Bo piszę owszem 07.02.08, 12:12 potomka... gdyby to kazdy sobie przypinal laury pradziada, to oni by z grobow powylazili i wam dupy sprali! wolny rynek, ktos ma okazy filatelistyczne, to sprzedaje. uwazasz, ze powinny byc w rekach polskich, to kup. Odpowiedz Link Zgłoś
mles21 Re: Masz coś więcej do napisania? Bo piszę owszem 07.02.08, 14:37 a skąd wiesz że osoba wystawiająca na licytację nie jest Polakiem, tylko od razu zakładasz, że to Niemiec Odpowiedz Link Zgłoś
awprawo Re: Problem jest taki, że Warszawę zniszczono w t 07.02.08, 10:32 macrow napisał: > i dlatego filatelistyka z tego miejsca i okresu nie moze trafic na aukcje? Tak, bo jeśli sąsiad ukradnie cos Tobie i po jakimś czasie chce ci to odsprzedac za ogromne pieniądze to... no własnie jak to nazwać...? Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: Problem jest taki, że Warszawę zniszczono w t 07.02.08, 10:06 l.o.r.t.e.a napisał: > czasie doszczętnie, a jej mieszkańców wymordowano. > > Tylko tyle i aż tyle. to jest cos okropnego co bylo a co powiesz na to ze moj brat nawet nie da mi chorej mamy do telefonu bo jego zona cale zycie czeka na jej domek lomza Odpowiedz Link Zgłoś
penible4 mam uwage do tytułu artykułu 07.02.08, 09:45 Dlaczego piszecie "Niemcy handlują..". Po pierwsze nie wszyscy Niemcy, tylko jedna osoba i wcale nie wiadomo , czy jest Niemcem. Proszę lepiej dobierac tytułu, tak aby nie wywoływać niecheci między nacjami. Odpowiedz Link Zgłoś
l.o.r.t.e.a Ależ nie. Fakt wymordowaniw 200 tysięcy ludzi, 07.02.08, 09:49 przez niemiecką dzicz, musi być zapomniany na wieki. Żeby nie wzbudzac niechęci. Odpowiedz Link Zgłoś
ranke Najpierw ukradli teraz sprzedają 07.02.08, 09:49 Powinni nam wypłacić odszkodowanie za zniszczenie Warszawy, a nie handlować naszą własnością. To co wtedy nagrabili starczy im na 100 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg A Zdrojewski zostanie paserem, jesli te skradzione 07.02.08, 10:13 rzeczy kupi.Bo na 99% sa skradzione. Odpowiedz Link Zgłoś
dakusia ... 07.02.08, 09:51 Czy taki tytul "Niemcy handlują listami warszawskich powstańców" - nie jest za bardzo pisowski? Jak to brzmi? Gramy Polakom na uczuciach panie autorze tytulu?? tak... ale w pogoni za sensacja najmniejsze gowno rozdmuchuje sie do zwartosci szamba... Odpowiedz Link Zgłoś
sky_fifi a czy niemcy mają tytuł prawny do tych listów? 07.02.08, 09:59 Bardzo proszę "Gazetę" o poruszenie tego wątku. Jeżeli te listy to polska poczta powstańcza, to w jaki sposób znalazły sie w posiadaniu niemieckim? Czy ten niemiec jest np. nadawcą lub adresatem tych listó?? Czy przypadkiem nie zostały po prostu ukradzione, jak wiele rzeczy w Warszawie po powstaniu? Czy przypadkiem strona niemiecka nie powinna ich zwrócić Polsce? Widzę tu też piękną sposobność na uczciwy gest dla Eriki Steinbach. Odpowiedz Link Zgłoś
stuard78 Re: a czy niemcy mają tytuł prawny do tych listów 07.02.08, 11:31 A może po prostu kupił? Nie pomyślałeś o tym?? Takie listy są do kupienia na aukcjach, od kolekcjonerów. Są to rzeczy rzadkie i potrzeba sporo czasu i pieniędzy by taki zbiór osiągnąć, ale jest to do zrobienia. Tak samo jak są filateliści zbierający listy z obozów zagłady, listy frontowe, listy z gett żydowskich, listy z oflagów itp. Nie robiłbym z tego wielkiego halo - laikowi może się wydawać, że takie rzeczy można zdobyć przez kradzież (ewentualnie poprzez bycie SS-manem, ale wystarczy trochę zagłębić się w temat i rzeczywistość okaże się bardziej zwyczajna. Nie można wszędzie szukać spisków i grabieżców. Lepiej się zastanowić skąd wziąć pieniądze na zakup tego zbioru i umieszczenie w muzeum. Nawiasem mówiąc gdybym miał odpowiednią gotówkę sam bym chętnie kupił - bardzo ciekawy zbiór! Pozdrawiam Filatelista Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_drwiacy_szyderca Niemieckie ścierwa bez grosza poczucia honoru 07.02.08, 09:59 Odpowiedz Link Zgłoś
pissonu Niemcy handlują listami warszawskich powstańców 07.02.08, 10:03 Zawartośc poczty polowej z Powstania Warszawskiego jest przedmiotem SKRADZIONYM, i nigdy nie powinna byc sprzedana na rzadnej aukcji. Handel obiektami skradzionymi jest zabroniony. Poniewaz jest to własnosc Polska Poczty Polskiej, i obywateli Polski do ktorych listy sa adresowane, rząd powinien wystapic o natychmiastowe wstrzymanie aukcji! Odpowiedz Link Zgłoś
zenkot1 Świadomość Polaków 07.02.08, 10:05 Wydaje mi się, że kolekcja odgrywa ważną rolę w świadomości Warszawiaków a nie Polaków. Ten kompleks, powstały na tle największej w historii narodu klęski, towarzyszy im do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
olejowy.bogacz Re: ebay 07.02.08, 10:12 Trzeba sie uczyc jezykow i kultury. Na pierwszych aukcjach ebaya (kiedyyy to bylo?????), takie eksponaty szly za kilka marek. Odpowiedz Link Zgłoś
bodzanta_pan Re: Świadomość Polaków 07.02.08, 11:17 Pomijąc drobny fakt, że poza kilkoma ścierwami i zwykła proniemiecką padliną, reszta Polaków uważa Warszawę za swą stolicę. Anno Domini 2008, Poznań. Odpowiedz Link Zgłoś
awprawo Niemcy najpierw ukradli a teraz sprzedają 07.02.08, 10:25 Niemcy najpierw ukradli a teraz sprzedają cudzą własność - to sa dopiero złodzieje. Rząd niemiecki powinien jak najszybciej odkupić ten album i przekazać do Mueum Powstania Warszawskiego... i jeszcze przepraszać... Odpowiedz Link Zgłoś
slmako Skad wiesz ze ukradli ??? 07.02.08, 10:46 A moze to powstaniec polski ewent. jego dzieci pedzluja zbiory w niemczech, morze powstaniec zbiera na pogrzeb ??? choc powinni byc choeani na koszt panstwa - to im sie nalezy !!! Zwykle na aukcjach panuje bezimiennosc ! Dlaczego Niemcy i ukradzione kto to napisal i gdzie ????? w niemieckim domu aukcyjnym dostanie sie porzadny grosz (ok 1 milj, ZLP) a pojdzie pewnie wyzej. Sam bym sprzedal swoja kolekcje znaczkow polskich tylko w Niemczech a co nie wolno. Niemiecki dom aukcyjny z ukradzionymi (sic) znaczkami) To jakby powiedziec "polskie obozy koncenracyjne", Nie osadzajcie glupole od reki. Ziobro sie klania : "Juz nikt przez tego ...... nie bedzie zabity" wstyd rodacy szmaciarze. Poduczyc sie i poczytac co nie co zanim sie da glos buraczki. Odpowiedz Link Zgłoś
bodzanta_pan Re: Skad wiesz ze ukradli ??? 07.02.08, 11:28 Szmatą to raczej jesteś ty gnoju, jeśli wykreślasz ze swojej świadomości, że niemiecki bandyta rabował w Polsce wszystko co mógł, nawet klamki gdy były mosiężne, okna i framugi gdy dębowe, a czego nie mogli zrabować bo czasu zabrakło gdy wiali przed Rosjanami to wysadzali. Cały ich zasrany dobrobyt składa się z rzeczy zrabowanych w całej Europie, do tej pory nie zwrócili nam dóbr kultury narodowej, listy do wglądu nawet w Muzeum Narodowym, pomijając różne instytuty. To nie byli ludzie (sami się zresztą okreslali jako coś pomiędzy świnią a psem czyli ubermansche), nawet Kałmucy i Mongołowie + Murzyni z armi USA zapładniając niemki (zoofilia, ale cóż wojna) nie przybliżyli ich genetycznie do rasy ludzkiej. Odpowiedz Link Zgłoś
preminger Re: Skad wiesz ze ukradli ??? 07.02.08, 11:32 bodzanta_pan napisał: > To nie byli ludzie (sami się zresztą okreslali jako coś pomiędzy > świnią a psem czyli ubermansche), nawet Kałmucy i Mongołowie + > Murzyni niejaki Szandruk nawet Virtuti dostał od Andersa Odpowiedz Link Zgłoś