Dodaj do ulubionych

"Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi

09.02.08, 09:15
Bardzo mądra decyzja!!! Coś podobnego istnieje w USA. Na pierwszym roku szkoły
średniej wszystkie przedmioty, a już na następnych przygotowanie pod konkretny
profil edukacji!!!

Bo po co komuś kto zamierza zostać np: inżynierem mechanikiem, uczenie się np:
chemii, czy historii!!!!

Taka osoba czas w który marnuje na wkuwanie historii mogła by poświęcić np: na
fizykę w rozszerzonym zakresie!!!

Oby się ta reforma udała! Bo w założeniu jest genialna!
Obserwuj wątek
    • stoper69 A o co tu chodzi ? ! - poczytajcie 09.02.08, 09:16
      wiadomosci.wp.pl/kat,9932,wid,9588088,prasaWiadomosc.html
      • randybvain Proste rozwiązanie 09.02.08, 09:21
        Zmniejszyć wypłaty katechetom, zwiększyć innym - proponują pewne
        środowiska:^)
        • a.rd Bedziemy miec narod matolow z magisterium :(((( 09.02.08, 09:39
          Tragedia! Mlode pokolenie nie bedzie wiedzialo jak wyglada swiat(jak
          np. Amerykanie tego nie wiedza)... , nie beda znac historii.
          Dlaczego Polska zawsze przyjmuje najgorsze wzorce?!!!!! Specjalisci,
          ktorzy beda sie dziwic, ze Dania lezy w Europie, specjalisci bez
          horyznontow.
          • qweta0 Re: Bedziemy miec narod matolow z magisterium :(( 09.02.08, 10:07
            ja mam nadzieje że będą wciąż nauczani podstaw, ale już porównanie mleczności krów w polsce, indiach i stanach zostanie im oszczędzone
            • cesarz_lodow_smietankowych Eksperci 09.02.08, 10:43
              Ciekawe co to za ,,eksperci" powiedzieli, że to absurdalny pomysł? Czy ich
              zdaniem absurdem jest, że uczeń, który chce studiować fizykę uczy się historii
              do końca liceum? Nie wystarczy siedem lat nauczania historii?
              • ottmar edukacja Polaków tylko do szkolnictwa zawodowego 09.02.08, 11:00
                to jest zgodne z wytycznymi Euro Kołchozu, gdzie dopiero teraz powstały warunki
                do realizacji idei tow Adolfa Hitlera, aby Słowian edukować tylko tak, żeby
                nadawali się do wykonywania prostych czynności technologicznych. Funkcje
                zarządcze w EK będą sprawować niemcy, francusi, austryjacy itp. swołocz.
                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Mądrze 09.02.08, 13:33
                  Z punktu widzenia nauczyciela akademickiego (uczę studentów fizyki i
                  informatyki) muszę przyznać, że decyzja byłaby dość mądra.

                  Kilka faktów (pamiętając, że mówię o przedmiotach ścisłych):

                  1. Poziom umiejętności maturzystów przychodzących na studia jest z roku na rok
                  coraz niższy. Widzę to. Jest to prawdopodobnie efekt gimnazjum.

                  2. Program nauczania na studiach jest dostosowany do umiejętności uczniók
                  kończących dawne licea 4-letnie po 8-klasowej podstawówce.

                  3. Uczelnia musi organizować dodatkowe zajęcia, żeby nadrobić niedociągnięcia
                  uczniów. Tak naprawdę, to chyba by studia przedłużyć o rok.

                  4. Z powodu owej nieprzystawalności programu szkoły i studiów, jest coraz mniej
                  kandydatów na studia ścisłe i techniczne. W czasie, gdy Polska woła o inżynierów!

                  Możliwe rozwiązania:

                  a) Przywrócić dawny system szkolny. Niekoniecznie jest to dobre. Dawny system
                  był z kolei przeładowany. Trzeba było uczyć się niemal do końca szkoły różnych
                  bardzo szczegółowych wiadomości z dziedzin nie związanych z przyszłymi studiami.
                  Uwaga! Pomimo, że klasy były profilowane!

                  b) Dać możliwość wyboru przedmiotów w liceum i tym przedmiotom poświęcać dużo
                  czasu. Wydaje mi się, że ta opcja jest lepsza. Wiem, że hasło "zlikwidują lekcje
                  historii" działa jak płachta na byka na wielu ludzi. Możliwe, że nie należałoby
                  przesadzać i w klasie mat-fiz uczyć li i jedynie matematyki i fizyki. Z drugiej
                  strony pamiętajmy, że obecna I klasa liceum to jest dawna II klasa liceum. A od
                  takiego momentu jest sens rezygnować już z pewnych przedmiotów. Co zrobić z
                  historią - ja proponuję ją nawet zostawić, ale w wersji drastycznie okrojonej w
                  porównianiu nawet do obecnych klas mat-fiz.
                  • 1utek Re: Mądrze 09.02.08, 14:10
                    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                    > Z punktu widzenia nauczyciela akademickiego (uczę studentów fizyki i
                    > informatyki) muszę przyznać, że decyzja byłaby dość mądra.
                    >
                    > Kilka faktów (pamiętając, że mówię o przedmiotach ścisłych):
                    >
                    > 1. Poziom umiejętności maturzystów przychodzących na studia jest z roku na rok
                    > coraz niższy. Widzę to. Jest to prawdopodobnie efekt gimnazjum.
                    >
                    > 2. Program nauczania na studiach jest dostosowany do umiejętności uczniók
                    > kończących dawne licea 4-letnie po 8-klasowej podstawówce.

                    Cóż to za księżycowa uczelnia, że nie zauważono iż 4-letniego liceum już nie ma. A kto Wam zabrania dostosować program do nowej sytuacji?

                    > 4. Z powodu owej nieprzystawalności programu szkoły i studiów, jest coraz mniej
                    > kandydatów na studia ścisłe i techniczne. W czasie, gdy Polska woła o inżynierów!
                    Na jakiej podstawie oparto pogląd, że uczniowie po reformie proponowanej przez panią minister wybiorą akurat przedmioty ścisłe? Przyczyny mniejszego zainteresowania wykształceniem politechnicznym mogą być całkiem inne, a jeżeli wiązać je ze szkoła, to spójrzmy na planową degradację szkolnictwa zawodowego.


                    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Mądrze 10.02.08, 08:36
                      > Cóż to za księżycowa uczelnia, że nie zauważono iż 4-letniego liceum już nie
                      > ma. A kto Wam zabrania dostosować program do nowej sytuacji?

                      No ministerstwo przecież. Uczelnie też obowiązują programy i minima programowe.
                      Problem w tym, że aby studiowanie kierunków ścisłych było dla studentów w miarę
                      bezbolesne, to trzeba by przedłużyć studia jeszcze o rok. Czyli jeden rok został
                      jakoś zmarnowany przez szkołę...
          • nowak11 Re: Bedziemy miec narod matolow z magisterium :(( 09.02.08, 10:25
            Amerykanie nie wiedzą co jest stolicą Czech, ale to oni zdobywają nagrody Nobla
            i latają w Kosmos.
            • winton Re: Bedziemy miec narod matolow z magisterium :(( 09.02.08, 11:07
              Tylko należy pamiętać, że w Stanach są dwa typy kształcenia, dla elity i dla dołów społecznych (tych jest większość), które nie mają ze sobą nic wspólnego. To z elitarnych uniwersytetów pochodzą nobliści a nie ze stanowych (publicznych) uniwersytetów.
            • a.rd Re: Bedziemy miec narod matolow z magisterium :(( 09.02.08, 11:18
              Nagroda Nobla?! To kpiny i kolko wzajemnej adoracji napedzane przez
              media. Piecioosobowy komitet przyznaje je wg
              wlasnego "widzi_mi_sie", np. iranskiej prawniczce a nie Janowi
              Pawlowi II za calkosztalt dzialan.

              W kosmos natomiast lataja ci, ktorych na to STAC, wiedza nie jest
              zadnym kryterium. Amerykanie po prostu podkupuja najlepszych
              naukowcow z Europy.
              • moherfucker1 Re: Bedziemy miec narod matolow z magisterium :(( 09.02.08, 12:04
                Oczywistym jest, ze Nobel to spisek zydowski... Pilnuja, zeby Polakow
                prawdziwych nie wybrac... Zwlaszcza JP II.


                A Polska dawno wyslalalby wlasnego satelite w kosmos, gdyby nie komunizm...

                Itp...Itd...
          • cesarz_lodow_smietankowych Re: Bedziemy miec narod matolow z magisterium :(( 09.02.08, 10:45
            Widzę, że nic nie wiesz o nauczaniu w polskich szkołach. Naukę historii
            rozpoczyna się w czwartej klasie podstawówki, po czym trzy razy przerabia się ją
            od początku do końca (sic!). Po tej reformie nie-humaniści będą się uczyć
            ,,tylko" siedem godzin historii. Uważasz, że to mało? Krok w dobrym kierunku,
            następnym powinno być całkowite sprofilowanie liceów.
            • pe1 Re: Bedziemy miec narod matolow z magisterium :(( 09.02.08, 14:56
              9 lat to wciąż za mało, już nie mówiąc o 7
          • drugi.ajka49 Re: Bedziemy miec narod matolow 09.02.08, 10:48
            A nie mamy już? Wystarczy otworzyć TV, zobaczyć choćby polityków.
          • sleeper_in_the_grass Re: Bedziemy miec narod matolow z magisterium :(( 09.02.08, 11:09
            Po 10 latach nauczania ogólnego (podstawówka + gimnazjum + 1 rok liceum)
            przeciętny uczeń nie będzie wiedział, że Dania leży w Europie?

            Fakt, nie będzie wiedział może w którym roku powstała Dania, ani też jak się
            nazywa największa duńska wyspa, ale czy teraz przeciętny uczeń mający 30 lat to wie?
          • dede90 Re: Bedziemy miec narod matolow z magisterium :(( 09.02.08, 11:18
            A.rd przestań narzekac. To nie jest złe rozwiązanie. Przecież nie wiesz jak
            dokładnie będzie to wyglądało. Więcej optymizmu.
          • moherfucker1 Re: Bedziemy miec narod matolow z magisterium :(( 09.02.08, 12:01
            Juz mamy. Zobacz ilu jest "magistrow" Wyzszej Szkoly Pierdzenia w Stolek.

            MASA!!! I Ci ludzie maja magistra! Normalnie pokonczyliby zawodowki.
          • randybvain To już mamy w dzisiejszym systemie 09.02.08, 12:15
            Ten, kto chce wiedzieć, zawsze się dowie, tego, kto nie chce i batem
            nie zmusisz.
            • pe1 Re: To już mamy w dzisiejszym systemie 09.02.08, 15:00
              w takim razie po co w ogóle obowiązek szkolny?
              • randybvain Re: To już mamy w dzisiejszym systemie 10.02.08, 15:34
                Żeby trochę bezrobotnych miało pracę w szkolnictwie...
          • qwer10 Nie rozumiem twoich obaw 09.02.08, 12:27
            Wszystkich podstaw uczymy się przecież w gimnazjum. A jak ktoś nie chce, to
            uniwersalne nauczanie w liceum tym bardziej mu nie pomoże, a tylko obciąża tych,
            którzy chcą się specjalizować.
          • drojb Re: Nie: "będziemy", bo już mamy 09.02.08, 19:19
            Nacisk na testy i prezentacje wyhodował pokolenie analfabetów,
            którzy nie potrafią pisać. Dzięki "reformie" wzorującej się na
            przedwojennym szkolnictwie, mamy też pokolenie socjopatów, bo
            naturalny proces uczenia się przyjaźni i kooperacji jest przerywany,
            i to w okresie pokwitania.
            Dzięki pomysłowi min. Hall będziemy mieć lekarzy, którzy nie znają
            ortografii, ekonomistów, którzy nie będą wiedzieć gdzie leży Meksyk,
            historyków, którzy nie będą potrafili posługiwać się statystyką,
            inżynierów o poglądach na estetykę ukształtowanych w prowincjonalnym
            kościółku itp.
      • drugi.ajka49 Re: A o co tu chodzi ? ! - poczytajcie 09.02.08, 10:46
        Dzięki, artykuł świetny, ale gdzieś ukryty?
    • randybvain Tak, Tak, Tak! 09.02.08, 09:19
      Wreszcie jakieś normalne rozwiązanie dla uczniów już
      ukierunkowanych, którzy wiedzą, czego chcą. Jednak musi byc też coś
      dla tych, którzy nie chcą wybrać. Proponuję możliwość zmiany zestawu
      przedmiotów w dowolnym momencie, nawet jeśli przedłuży to edukację
      (gdy np. w ostatniej klasie delikwentowi zachce się zmian).
      • 1utek Re: Tak, Tak, Tak! 09.02.08, 10:32
        ... .."Proponuję możliwość zmiany zestawu
        przedmiotów w dowolnym momencie, nawet jeśli przedłuży to edukację
        (gdy np. w ostatniej klasie delikwentowi zachce się zmian)".

        Może niewyraziście ale został poruszony poważny problem, którego nowa pani minister nie jest w stanie dostrzec. Z wielu wypoeiedzi pani Hall można wnioskować, że ma wizję oświaty ale jest to wizja zawężona do kilku przypadków modelowych, nie ogarniających całości. Tymczasem uczniowie to nie roboty lecz ludzie a więc istoty o dużym stopniu nieprzewidywalności. (Byłoby dobrze aby na etapie tworzenia lub doskonalenia systemów oświatowych dopuścić do głosu psychologów)A wracając do tematu, specjalizacja w szkołach jest w obecnym systemie już dosyć duża. Od szkół zależy jak rozłożą przedmioty w poszczególnych klasach. Wiele dobrych szkół kumuluje przedmioty kierunkowe(tz. nachyleń)w klasach II i III LO.Pilnie należałoby wykreślić także z jednego z rozporządzeń Ministerstwa Oświaty zapisu, że uczeń musi wybrać nachylenie w klasie I co uniemożliwia fakultatywne kształcenie młodzieży w klasach II i III. Jednakże dzięki temu, że liceum jest ogólnokształcące, uczniowie mogą poznać rózne dziedziny wiedzy i odkryć co ich bardziej interesuje. Wybór dla dużej części młodzieży jest bardzo trudny i bywa często podejmowany pod koniec szkoły średniej. Zupełnie innym problemem jest przeciążenie uczniów w szkole, który być może jest w tle proponowanej zmiany. Tutaj proponowałbym jednak zacząć od tego stworzenia takiego prawa, które uniemożliwiałoby organizowanie w ciągu dnia więcej obowiązkowych zajęć lekcyjnych niż sześć.
        • randybvain Re: Tak, Tak, Tak! 09.02.08, 12:20
          Właśnie. Ja widzę to jako zestaw kursów, które możnaby zacząć w
          dowolnym momencie. Płatność za nie obowiązywałaby osoby dorosłe. Na
          przykład mi brakuje podstaw chemii i chciałbym się douczyć, ale
          potrzebny mi jest kontakt z nauczycielem, bo sam z internetu i
          ksiązek tak wiedzy nie zdobędę. A w obecnym systemie nie mogę
          poduczyć się tylko chemii, muszę uwikłać się w jakąś szkołę z
          nzuczaniem rzeczy, które mnie obecnie nie interesują.
    • push.sp "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 09:22
      ten rzad juz pokazal ile jest wart;
      wczorajsze dokonania w Moskwie,pomysly p.Hall to przyklad skrajnej
      niekompetencji;
      czas minal, okres probny sie skonczyl - pracownik sie nie sprawdzil -
      czas odwolac rzad, jak nie na drodze parlamentarnej to moze jakas
      rewolucja
      • janek344 Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 09:44
        push.sp naucz się mysleć samodzielnie a nie powtarzac za gvłupimi ludźmi.
        Dla ciebie wszystko co robi lub chce zrobić obecny rząd jest z góry
        złe.Zastanów się czy to możliwe żeby 100%^ racji zawsze mieli ci, którtzy tobie
        się podobają .Może ta reforma przyniesie lorzyści. Tylko zastanów się nad
        meritum sprawy a nie kieruj wyłacznie nienawi ścia.
      • dede90 Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 11:22
        push.sp napisała:

        > ten rzad juz pokazal ile jest wart;
        > wczorajsze dokonania w Moskwie,pomysly p.Hall to przyklad skrajnej
        > niekompetencji;
        > czas minal, okres probny sie skonczyl - pracownik sie nie sprawdzil -
        > czas odwolac rzad, jak nie na drodze parlamentarnej to moze jakas
        > rewolucja


        Właśnie przez takich ludzi Polska wygląda jak wygląda. Radziłbym się choc raz
        zamknąc i patrzec na wszystko z dystansu lub chociaż bardziej obiektywnie.
    • jolunia01 Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 09:27
      Ciekawe, czy wyleci z programu religia - jesli ktoś nie zamierza
      zdawać na teologię?
      A poza tym - pomysł kompletnie poroniony, skoro liceum jest
      ogólnokształcące, to niech takie będzie. Chyba, że przerobimy je na
      technikum, tylko wtedy trzeba przedłużyc okres nauczania, żeby
      rzeczywiście się czegoś konkretnego nayuczyć.
      Pani minister powinna dostac kopa w d... i wylecieć ze stołka z
      drugą prędkością kosmiczną.
      • agent.orange Fabryka półgłówków. 09.02.08, 09:36
        Zaczyna się wyścig w zaniżaniu poziomu. Już dziś przeciętny informatyk to osoba
        nie mająca podstawowej wiedzy o świecie i historii, dla której buty Ecco i
        Umberto Eco to to samo. Ale jak widać można jeszcze głupiej .

        agnet (z wykształceniem mocno ścisłym)
        • cesarz_lodow_smietankowych Re: Fabryka półgłówków. 09.02.08, 10:47
          Po tej reformie przyszły informatyk będzie się uczył histori siedem lat. Mało?
          Wystarczyłoby sześć. Jak ktoś jest tępy, to nawet przez 12 lat się nie nauczy.
          • pe1 Re: Fabryka półgłówków. 09.02.08, 14:57
            cesarz_lodow_smietankowych napisał:

            > Po tej reformie przyszły informatyk będzie się uczył histori siedem lat. Mało?

            oczywiście, że za mało
            • dalatata Re: Fabryka półgłówków. 09.02.08, 15:35
              a wedlug jakich to kryteriow malo? bogoojczyznianych?

              pe1 napisał:

              > cesarz_lodow_smietankowych napisał:
              >
              > > Po tej reformie przyszły informatyk będzie się uczył histori
              siedem lat.
              > Mało?
              >
              > oczywiście, że za mało
      • gabsu Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 09:42
        chyba skonczylas szkole dwa wieku temu i nie pamietasz juz nic ze szkolnej
        rzeczywistosci. przez matematyke mialam problemy przez cale liceum, nieustanne
        poprawki, korki i bol brzucha ze strachu. moglam w tym czasie chodzic na lekcje
        z polskiego, z historii - moze zdalabym lepiej egzaminy wstepne na studia
        STRICTE humanistyczne, jakie wlasnie koncze?! uwazam, ze fizyka, majca w klasie
        humanistycznej to porazka i strata czasu. taka reforme przyjelabym w szkole
        sredniej z wielka radoscia. z matematyki i fizyki mimo 4 lat obowiazkowego
        wkuwania w szkole nadal nie umiem nic - STRATA CZASU I NIEPOTRZEBNE NERWY!!!!!!!!
        • piwenko Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 10:12
          gabsu napisała:

          > chyba skonczylas szkole dwa wieku temu i nie pamietasz juz nic ze szkolnej
          > rzeczywistosci. przez matematyke mialam problemy przez cale liceum, nieustanne
          > poprawki, korki i bol brzucha ze strachu.


          wniosek jest jeden
          matura w liceum ogólnokształcącym Ci się nie należała
          wymęczyłaś ją na siłe
          i tak na prawdę nie powinnaś jej dostać

          nie każdy musi mieć maturę i wyższe studia
        • cesarz_lodow_smietankowych Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 10:48
          Matematyka będzie we wszystkich klasach, bo obok polskiego i języków obcych jest
          to jeden z najważniejszych przedmiotów.
          • pe1 Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 14:58
            jaaasne

            a potem człowieka nie znającego dorobku Słowackiego nazywa się "analfabetą", a
            tego, kto nie zna prawa Ohma - "humanistą" ;-)
        • bambi7 Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 11:55
          matematyki i fizyki się nie wkuwa (to nie wiersze Mickiewicza),
          tylko stara zrozumieć - sam dawałem korki takim ludziom jak ty i
          bardzo często już na wstepie się poddawali (metoda "bo ja i tak się
          nie nauczę" albo "nie chce mi się")

          matematyka, j.polski i jeden j.obcy powinny być obowiązkowo na
          każdej maturze (przynajmniej wersja pisemna), a reszta wg uznania
          zdającego
      • dimebag11 Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 10:02
        Kopa w d... to powinnaś sama dostać. Liceum może i jest ogólnokształcące, ale
        przecież jest podzielone na określone profile, np.: humanistyczny,
        matematyczno-informatyczny. Pomysł pani minister jest świetny. Sam będąc na
        profilu informatycznym musiałem się męczyć z historią czy wosem, którego
        paradoksalnie miałem więcej godzin niż informatyki. Czy to jest normalne? Jeżeli
        chce się szkolić specjalistów z określonej dziedziny , to taka reforma jest
        niezbędna, a dla tych którzy chcą się uczyć wszystkiego niech pozostanie profil
        ogólny.
        • moherfucker1 Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 12:16
          Serio?? Miales wiecej lekcji WOS, niz informatyki?? Jakim cudem? Moze byles na
          kierunku informatycznym z 0,5 h informatyki w tygodniu??/


          Nie rozsmieszaj mnie !!!
    • takrzy1 "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 09:40
      Mam juz 58 lat i odkad pamietam trwa reforma szkolnictwa. Konczylem
      7-klasowa podstawowke, potem 4 lata liceum i 5 lat studiow. Nastepne
      roczniki juz 8 lat podstawowki, religia ze szkol, pozniej nastaly
      gimnazja, mundurki, religlia do szkol, religia na maturze,
      Gombrowicz z lektur, powrot Gombrowicza, itd, itd. Ludzie, kiedy to
      sie skonczy, kiedy Polacy cos ustala i beda sie tego trzymac? A
      pytanie "Po co komus, kto zamierza zostac inzynierem uczenie sie
      historii?" pozostawie bez komentarza.
      • gabsu Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 09:44
        a widzisz, ja jako humanistka nie chcialabym sie uczyc matematyki - ale uwazam,
        ze historie powinien znac kazdy, przynajmniej w podstawowym stopniu (tak jak i
        matematyke, ale czy 9 lat szkoly podstawowej i gimnazjum plus ewentualnie 10 rok
        w liceum ma generalna powtorke - to nie wystarczy???)

        takrzy1 napisał:

        > Mam juz 58 lat i odkad pamietam trwa reforma szkolnictwa. Konczylem
        > 7-klasowa podstawowke, potem 4 lata liceum i 5 lat studiow. Nastepne
        > roczniki juz 8 lat podstawowki, religia ze szkol, pozniej nastaly
        > gimnazja, mundurki, religlia do szkol, religia na maturze,
        > Gombrowicz z lektur, powrot Gombrowicza, itd, itd. Ludzie, kiedy to
        > sie skonczy, kiedy Polacy cos ustala i beda sie tego trzymac? A
        > pytanie "Po co komus, kto zamierza zostac inzynierem uczenie sie
        > historii?" pozostawie bez komentarza.
        • sunnysmile Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 10:06
          Bardzo dobry pomysł! Nie rozumiem o jakich ekspertach mówi ten artykuł? O
          ekspertach od nauczania czy co? Jak już wspomnieli o nich, to mogli dopisać
          wzmiankę o których dokładnie chodzi.
          Co do samego pomysłu -> jest genialny! Już dawno tak powinno być, że to młodzież
          wybiera sobie kilka przedmiotów, z których chcą zdawać egzaminy i ich szerzej
          się uczyć. Dlaczego tak się temu sprzeciwiacie? Bo będzie mniej godzin dla
          innych nauczycieli? Eee tam, jakoś sobie nauczyciele poradzą. Dbajmy o naszych
          uczniów. Dlaczego ten, który jest humanistą ma się uczyć przedmiotów ścisłych do
          końca liceum? Dajcie spokój. Nie brońmy im rozwijać swoich zainteresowań! Od
          tego w końcu jest szkoła. Sama pamiętam swoją gehennę w szkole na lekcjach
          matmy z psychicznie chorą nauczycielką, która całą lekcję tłukła nam jakie to
          barany jesteśmy i maltretowała jednego delikwenta przy tablicy, który miał
          rozwiązywać zadanie domowe, a następnie w ciągu 5 min przerwy tłumaczyła nam
          kolejną lekcję. W rezultacie nie mieliśmy czasu nawet na pójście do toalety, bo
          gdy zadzwonił dzwonek na kolejną lekcję, biegliśmy na drugi koniec szkoły.
          Osoby, które nie były mocne z matmy przed lekcją stresowały się, miały bóle
          brzucha, braliśmy nawet tabletki uspokajające! Przerażające!

          Dajmy młodym możliwość wyboru przedmiotów. Przecież tu jest mowa o tym, iż
          przez pierwszy rok nauki mieliby wszystkie przedmioty, a następnie wybieraliby
          według własnych zainteresowań!
        • takrzy1 Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 10:11
          Nie znam dokladnie zakresu przedmiotow scislych obowiazujacych
          obecnie w liceum (wyjechalem z Polski w 1985 roku), ale moim zdaniem
          liceum ogolnoksztalcace jest po to, by przygotowac ucznia wlasnie w
          kazdym przedmiocie w rownym stopniu. Z tego co wiem sa takze rozne
          profile klas, moglas wiec wybrac klase o profilu humanistycznym i
          miec mniej matematyki i fizyki.
          Mnie uczono, ze wiedza matematyczna (tez jej nie lubilem) na
          poziomie liceum pomaga w logicznym mysleniu. Dzisiaj, po tylu latach
          wiem, ze "oni" mieli racje. A wracajac do historii, a takze jezyka
          polskiego, uwazam, ze te przedmioty powinny byc otoczone szczegolna
          troska. O nader czestym braku elementarnej wiedzy w tym zakresie
          przekonuje sie codziennie obcujac z polonia. Natomiast religia
          wylaczona natychmiast z programu szkol, zastapiona ewentualnie
          religioznastwem.
          Uwielbiam mlodziez, wiec zycze Ci, Gabsu, samych sukcesow.
        • gabrielle Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 10:12
          Założenie pomysłu dobre, wykonanie jak zwykle będzie złe. Zamiast likwidowania
          przedmiotów, ograniczyłabym materiał i to materiał, a ie objętość książek.
          Chodziłam do czteroletniego liceum, siostra już do trzyletniego. Podręcznik do
          historii miała dwa razy mniejszy niż ja, materiału tyle samo. Nazywało się to:
          reforma edukacji.

          Powiem coś państwu. Gabsu, skoro ty nie masz głowy do matematyki, to nie znaczy,
          że matematyka nie jest potrzebna. Jest i wielka szkoda, że się nie nauczyłaś.

          Mnie się pomysł na życie w trakcie edukacji dość zmienił. Na maturze zdawałam
          historię, mam dyplom z socjologii, teraz siedzę na ścisłym kierunku: matma, dużo
          prawa. Jak słucham kolegów, to mi ręce opadają. Tego nie wiem, bo matury z tego
          nie zdawałam. Tego też nie wiem, bo matury z tego nie zdawałam. Skoro obecnie
          wiedza ogólna po liceum ogólnokszałcącym leży i kwiczy, to co będzie po
          wprowadzeniu tej zmiany?

          Na studia potem idą ludzie, którzy myślą, że socjologia to kierunek
          humanistyczny i nie ma nic wspólnego z matematyką. Teraz muszę pisać masę
          sprawozdań i niech mi tylko ktoś spróbuje powiedzieć, że język polski i tony
          wypracowań się nie przydają. Przydaje się też umiejętność szukania informacji.
          Tego szkoła też nie uczy, potem rwę włosy z głowy, gdy koledzy studenci zadają
          mi trzydziesty raz to samo pytanie.

          Ktoś pisał: zdecydujmy się na coś.
          Czas najwyższy.
      • piwenko Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 10:15
        takrzy1 napisał:

        > "Po co komus, kto zamierza zostac inzynierem uczenie sie
        > historii?" pozostawie bez komentarza.

        nie pozostawiaj bez komentarza
        to pytanie bardzo istotne i podstawowe
        dzięki temu że przez lata w Polsce inżynierów uczono historii
        mieli oni znacznie szersze horyzonty myślowe
        i więcej wyobraźni niż ich konkurenci
        z zachodu i USA
        i bez problemu wygtrywali na tamtym rynku pracy
        • takrzy1 Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 10:19
          piwenko napisał:

          > takrzy1 napisał:
          >
          > > "Po co komus, kto zamierza zostac inzynierem uczenie sie
          > > historii?" pozostawie bez komentarza.
          >
          > nie pozostawiaj bez komentarza
          > to pytanie bardzo istotne i podstawowe
          > dzięki temu że przez lata w Polsce inżynierów uczono historii
          > mieli oni znacznie szersze horyzonty myślowe
          > i więcej wyobraźni niż ich konkurenci
          > z zachodu i USA
          > i bez problemu wygtrywali na tamtym rynku pracy


          Wiem cos o tym - jestem inzynierem i mieszkam w USA.
        • miriam57 Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 10:34
          Może nikt na tym forum nie pamieta, ale były juz w Polsce szkoły, gdzie
          wykładano tylko część przedmiotów ogólnych w klasie I, a potem dwa lata były
          tylko: matematyka, język polski i przedmioty zawodowe. Trwały trzy lata.
          Nazywały sie Zasadnicze Szkoły Zawodowe, popularnie Zawodówki. Teraz ich
          absolwenci tworzą główny trzon bezrobotnych.
          A więc niech zyją Zasadnicze Licea Ogólnokształcące!
          • 1utek Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 10:42
            miriam57 napisała:

            > Może nikt na tym forum nie pamieta, ale były juz w Polsce szkoły, gdzie
            > wykładano tylko część przedmiotów ogólnych w klasie I, a potem dwa lata były
            > tylko: matematyka, język polski i przedmioty zawodowe. Trwały trzy lata.
            > Nazywały sie Zasadnicze Szkoły Zawodowe, popularnie Zawodówki. Teraz ich
            > absolwenci tworzą główny trzon bezrobotnych.
            > A więc niech zyją Zasadnicze Licea Ogólnokształcące!
            Brawo. Bardzo mi się spodobało.
            Jakoś prawie wszyscy zapomnięli, że cel główny szkoły średniej to "rozwijanie sprawności intelektualnej i zainteresowań" a treści są w dużym stopniu narzędziem a nie celem. Inżynier, architekt, lekarz czy biolog wiedzę specjalistyczną i tak zdobędą na studiach
          • randybvain Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 12:29
            No co ty. Zawodówkarze znajdą sobie wszędzie pracę, bo rąk brakuje
            do budownictwa, stolarstwa, ślusarstwa, w gastronomii i handlu.
            Bezrobotnymi są najczęściej wykształceni ale niewykwalifikowani
            absolwenci ogólniaków, chyba że #zabiorą# pracę zawodówkarzowi i
            będą zamiatać ulice na przykład rozważając te wszystkie #niezbędne#
            informacje ze szkoły.
          • woltron Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 12:34
            Może tego nie wiesz, ale w ten sam sposób działają najlepsze warszawskie licea w
            których już dawno doszli do wniosku, że nie ma produkować ludzi z wykształceniem
            "ogólnym", bo zwykle "ogólne" zmienia się w nijaki.
            Według mnie większym problemem polskiej edukacji jest to, że mamy 3 poziomy,
            które uczą - na poziomie podstawowym - tego samego materiału. Do dziś nie wiem
            po co wprowadzono gimnazjum... no ale.
            Innym problemem polskiej edukacji jest niesamowita rotacja nauczycieli
            przedmiotów ścisłych. Ja w swoje szkolnej karierze miałem ich 7 w ciągu 12 lat -
            z czego prawdziwych nauczycieli miałem dwóch.
        • miriam57 Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 12:11
          Może nikt na tym forum nie pamieta, ale były juz w Polsce szkoły, gdzie
          wykładano tylko część przedmiotów ogólnych w klasie I, a potem dwa lata były
          tylko: matematyka, język polski i przedmioty zawodowe. Trwały trzy lata.
          Nazywały sie Zasadnicze Szkoły Zawodowe, popularnie Zawodówki. Teraz ich
          absolwenci tworzą główny trzon bezrobotnych.
          A więc niech zyją Zasadnicze Licea Ogólnokształcące!
          • danuta49 Byly też klasy sprofilowane w liceach!Najlepsze! 09.02.08, 12:18
            Szczególnie klasy mat-fiz.W tym samym czasie.Po prostu byly różne
            drogi ksztalcenia zależnie od planów życiowych, ambicji i zdolności!
            Nie każdy marzy by zostać bezrobotnym pseudointelektualistą i silą
            go do tego nie przekonasz!
      • cesarz_lodow_smietankowych Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 11:05
        Widzę, że nic nie zrozumiałeś z tego, co pani Hall powiedziała. Obecnie historii
        przyszli inżynierowie uczą się przez 9 lat. Pozostawiam to bez komentarza.
        • pe1 Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 15:03
          I bardzo dobrze, że się uczą, choć tak naprawdę te 9 lat to i tak trochę mało.
      • randybvain Złe pytanie 09.02.08, 12:24
        "Po co komus, kto zamierza zostac inzynierem uczenie sie
        > historii?"

        Nie wiem, ale jest to prywatny wybór osoby i trzeba go uszanować.
        Zwróć uwagę, że widaomości z nielubianych przedmiotów szybko są
        usuwane z pamięci, więc efekt jestten sam.
    • qweta0 słuszny kierunek, ale... 09.02.08, 10:03
      powinno się dać szanse poszerzać swoje wiadomości chętnym i zdolnym uczniom w jak największej ilości kierunków, a pozatym teraz podstawą powinno być wydłużenie liceum do 4 lat i wysłanie 6 latków do szkoły
      • mapi7 To jest dobry pomysł ! 09.02.08, 10:19
        Jestem nauczycielem i matką ubiegłorocznego maturzysty, więc oceniam tę
        propozycję z różnych punktów widzenia.
        Z PUNKTU WIDZENIA UCZNIA JEST TO POMYSŁ ZNAKOMITY I WYCZEKIWANY PRZEZ MŁODZIEŻ
        !!! Uczeń nie może przez 12 lat nauki UCZYĆ SIĘ WSZYSTKIEGO!!!
        Z punktu widzenia nauczycieli liceów rysuje się przy tej koncepcji zagrożenie
        stabilności zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy w danym liceum.
        Oświatę należy reformować biorąc pod uwagę dobro ucznia!!!
        • nowak11 Re: To jest dobry pomysł ! 09.02.08, 10:27
          Popieram
        • takrzy1 Re: To jest dobry pomysł ! 09.02.08, 10:38
          mapi7 napisała:

          > Jestem nauczycielem i matką ubiegłorocznego maturzysty, więc
          oceniam tę
          > propozycję z różnych punktów widzenia.
          > Z PUNKTU WIDZENIA UCZNIA JEST TO POMYSŁ ZNAKOMITY I WYCZEKIWANY
          PRZEZ MŁODZIEŻ
          > !!! Uczeń nie może przez 12 lat nauki UCZYĆ SIĘ WSZYSTKIEGO!!!
          > Z punktu widzenia nauczycieli liceów rysuje się przy tej koncepcji
          zagrożenie
          > stabilności zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy w danym
          liceum.
          > Oświatę należy reformować biorąc pod uwagę dobro ucznia!!!


          "Oswiate nalezy reformowac biorac pod uwage dobro ucznia" -
          przepraszam, ale Ameryki tym zdaniem nie odkrylas. Wszystkie reformy
          jakie przezylem lub obserwowalem z daleka braly pod uwage jedynie
          dobro ucznia. Tylko co z tego wyniklo. Trzeba cos postanowic i tego
          sie trzymac, a nie wciaz reformowac reformy.
        • randybvain Re: To jest dobry pomysł ! 09.02.08, 12:31
          Hm, a gdyby nauczyciele nie byli zatrudniani przez szkołę, ale przez
          jakąś instytucję wyższą, która znajdowałaby im pracę w różnych
          szkołach, mniej więcej na zasadzie agencji pracy w UK?
    • deepfreez Egzaminy wstępne to sposób na wiele problemów 09.02.08, 10:10
      Odkąd nie ma egzaminów często słyszy się w mniej lub bardziej oficjalnych
      wypowiedziach wykładowców narzekania na bardzo widoczne małe zainteresowanie
      konkretnymi zagadnieniami występującymi na studiach w okresie je poprzedzającym.
      Jakiś rok temu był wywiad telewizyjny z jakimś dziekanem wydziału kształcącego w
      kierunkach humanistycznych i chyba jakimś pracownikiem naukowym zajmującym się
      naukami technicznymi (mechanika czy budownictwo nie pamiętam). Wnioski z tego
      wywiadu były następujące: znacznie spadła liczba studentów danych dziedzin "z
      powołania", z wcześniejszymi zainteresowaniami (ten od humanistyki mówił że
      teraz nawet mniej niż 20% wie czym zajmuje się kierunek, który będą studiować,
      wcześniej było to nawet kilkadziesiąt procent więcej). Widać sprawdza się to też
      nawet po zaliczonych kilku latach studiów, ponieważ ostatniego lata student
      trzeciego roku mechaniki i budowy maszyn zapytał mnie po co tak w zasadzie mu ta
      matematyka i fizyka na pierwszym roku była.

      Nie sądzę jednak aby uczelnie spieszyły się do organizowania takich egzaminów,
      bo stwierdzą że jest to dodatkowy kłopot i kiepskie wydziały mając dowolność
      przy ich organizacji nawet o tym nie pomyślą, bo za studentem idą pieniądze, a
      słaby student nie będzie spieszył się również do podejścia do egzaminów.

      Pomysł ministerstwa jest dobry ale tylko na ostatnim roku, bo jeśli ktoś chce
      zostać dziennikarzem to powinien uczyć się polskiego i historii, ale przyszły
      student elektroniki powinien poświęcić ten czas na fizykę i matematykę, która
      będzie na studiach na niebanalnym poziomie, zamiast na czytanie kolejnej lektury
      pod pretekstem kształtowania postaw patriotycznych, moralności itp. które
      powinny zostać wpojone w domu przez rodziców. Ten ostatni rok wystarczy jeśli
      człowiek interesował się czymś wcześniej.

      Pozdrawiam i ze względu na brak czasu raczej w dalszą dyskusję się nie włączę.
      • piwenko Re: Egzaminy wstępne to sposób na wiele problemów 09.02.08, 10:40
        deepfreez napisał:

        > ale przyszły
        > student elektroniki powinien poświęcić ten czas na fizykę i
        > matematykę, która
        > będzie na studiach na niebanalnym poziomie, zamiast na czytanie
        > kolejnej lektury
        > pod pretekstem kształtowania postaw patriotycznych,
        > moralności itp. które
        > powinny zostać wpojone w domu przez rodziców.

        powinien czytać, czytać i jeszcze raz czytać
        tylko oczytany człowiek ma wyobraźnie, zna język
        ma szerokie horyzonty i umie się wypowiedzieć

        i nie zależy to od tego czy jest inżynierem,
        historykiem czy socjologiem

        więc nie piszcie tu proszę bzdur, że inżynier
        może zrezygnować z kształcenia humanistycznego
        bo będzie z niego Du.... a nie inżynier

        żeby nie było wątpliwości sam jestem inżynierem
        • deepfreez Re: Egzaminy wstępne to sposób na wiele problemów 09.02.08, 11:09
          > powinien czytać, czytać i jeszcze raz czytać
          > tylko oczytany człowiek ma wyobraźnie, zna język
          > ma szerokie horyzonty i umie się wypowiedzieć
          >
          > i nie zależy to od tego czy jest inżynierem,
          > historykiem czy socjologiem
          >
          > więc nie piszcie tu proszę bzdur, że inżynier
          > może zrezygnować z kształcenia humanistycznego
          > bo będzie z niego Du.... a nie inżynier
          >
          > żeby nie było wątpliwości sam jestem inżynierem

          masz racje dlatego na koniec napisałem, że powinien to być ostatni rok
          kształcenia na tym poziomie
          zapewniam jednak, że czytanie książek "jedynie słusznych" nie rozwinie
          wyobraźni, za to fizyka do tego zmusi i to w bardziej abstrakcyjnych przykładach
          ogólna ogłada potrzebna jest wszystkim i z każdej dziedziny po trochu
          efekty obłożenia licealistów nauką już widzimy

          niemałe sumy wydawane przez rodziców na korepetycje, bo boją się o swoje dzieci,
          które muszą na ostatnim roku wkładać sobie do głów sprawy które powinny już
          dawno być załatwione, zamiast ostatni rok poświęcić na porządne przygotowania;
          oczywiście nikomu nie powinno się zabronić na uczęszczanie na dowolną ilość
          wybranych przez niego przedmiotów nadprogramowych, jeśli czuje choćby minimalną
          potrzebę to chyba wie co robi o krok od pełnoletniości lub już z dowodem w kieszeni

          Własna wola i chęć da znacznie lepsze efekty niż największy rygor i obowiązek,
          nauka nie powinna być sztuka dla sztuki - dyplom mgr dla każdego, bo 80% uczniów
          myśli o studiach

          Matura nie odzwierciedla własnego zaangażowania w danym kierunku, a chęć
          uzyskania dyplomu uczelni "bo każdy ma dyplom mgr" jest całkowicie pozbawione
          sensu. Obecnie może 10-20% inżynierów zaraz po studiach są to prawdziwi fachowcy
          niezależnie do trybu studiów, tak samo z kierunkami humanistycznymi (żeby nie
          zacytować jednego dr który prowadził na jednym kierunku przedmiot kształcenia
          ogólnego jakim była socjologia, że może 5% studentów z jakimi miał kontakt
          nadawała się na socjologów, reszta jest tam gdzie kierunek był najbardziej
          oblegany).
      • katriel Re: Egzaminy wstępne to sposób na wiele problemów 09.02.08, 11:38
        > Nie sądzę jednak aby uczelnie spieszyły się do organizowania takich egzaminów,
        > bo stwierdzą że jest to dodatkowy kłopot

        Jako przedstawicielka wyższej uczelni oświadczam, że z dziką rozkoszą zorganizowalibyśmy egzaminy wstępne (z matematyki, na matematykę), ale... nie możemy, bo ustawa tego zabrania.


        Prawo o szkolnictwie wyższym, Art. 169:

        3. Podstawę przyjęcia na studia pierwszego stopnia lub jednolite studia magister-
        skie stanowią wyniki egzaminu maturalnego. Senat uczelni ustala w trybie okre-
        ślonym w ust. 2, jakie wyniki egzaminu maturalnego stanowią podstawę przyję-
        cia na studia. Uczelnia może za zgodą ministra właściwego do spraw szkolnic-
        twa wyższego przeprowadzić dodatkowe egzaminy wstępne, w trybie określo-
        nym w ust. 2, tylko w przypadku konieczności sprawdzenia wiedzy lub umiejęt-
        ności niesprawdzanych w trybie egzaminu maturalnego lub gdy osoba ubiegają-
        ca się o przyjęcie na studia posiada świadectwo dojrzałości uzyskane za granicą.


        • deepfreez Re: Egzaminy wstępne to sposób na wiele problemów 09.02.08, 12:13
          No to nic tylko działać na rzecz zniesienia złych przepisów albo ich
          modyfikacji. Internet to nośne i niedrogie medium, a wiosna i lato jako czas
          matur i rekrutacji na studia, to również czas odwiedzin przedstawicieli radia i
          telewizji na uczelniach. Paru prawników na każdej uczelni też się chyba
          znajdzie, których można zapytać co zrobić aby pozbyć się takich aktów prawnych.

          Pytanie jest proste: Bezstresowe wychowanie czy wychowywanie zaangażowanych
          specjalistów ?

          Taka akcja to minimum dwa może trzy lata, ale chyba warto bo kto chce jeździć
          samochodami z błędami konstrukcyjnymi, jeść źle przebadaną żywność, wysyłać
          dzieci do szkół z coraz gorzej przygotowanymi nauczycielami i być obsługiwanym
          przez urzędników którzy działają jak popadnie bo i tak nikt na niczym sie nie
          będzie dobrze znał, więc interpretacja wszystkiego będzie dowolna (zresztą kto
          to wtedy zauważy skoro każdy będzie robił wszystko "po swojemu"). Tak może
          wyglądać przyszłość jeśli nadal będziemy obniżać wymagania.
        • randybvain Re: Egzaminy wstępne to sposób na wiele problemów 09.02.08, 12:34
          I dlatego na pierwszym roku organizujecie masowe #korepetycje# dla
          niedouczonych maturzystów.
    • tles10 kształcą młodych pacanów,by głosowali na nich(PO) 09.02.08, 10:21
      bezkrytyczni, niemyślący, ogłupiali, mało wiedzący - łatwi do manipulacji.
      "Reżim" PO-wców wie, co robi
    • dziedzicznacytadelafinansjery Hodowla imbecyli 09.02.08, 10:24
      "Ministerstwo Edukacji tłumaczy, że reforma jest konieczna, bo wykształcenie
      wyższe chce zdobyć aż 80 proc. młodzieży, a obecne treści programowe są zbyt
      obszerne dla wszystkich." - to wypowiedź urzędnika od edukacji!

      A więc zdobywanie wykształcenia wyższego, kształćenie narodu ma polegać na tym,
      że będzie się zminejszać wymagania. A ja myślałem, że osoba wykształcona to
      ktoś, kto wie więcej, kto zdobywa wiedzę, a nie ktoś, kto nie jest jej w stanie
      zobyć i państwo ma mu zmniejszać z tego tytułu wymagania.
      • cesarz_lodow_smietankowych Re: Hodowla imbecyli 09.02.08, 10:42
        Ta reforma wcale nie oznacza mniejszej liczby wiedzy. Oznacza więcej wiedzy
        przydatnej dla ucznia. Na zachodzie takie rozwiązanie to standart, a poziom
        nauczania jest zdecydowanie wyższy.
        • eexmd2 Re: Hodowla imbecyli 09.02.08, 11:59
          gdzie niby jest wyzszy poziom nauczania?? w stanach, w anglii czy w
          niemczech?
          srednia wiedza polskiego ucznia byla o wiele wyzsza niz zachodniego,
          no ale od czasu ostatnich reform szkolnictwa szybko rownamy w dol
          dzisiejsza matura to taka bzdura ze smaic sie chce
          mam 27 lat, znam rowiesnikow z paru zachodnich krajow i wiem co wiem
          ja i co oni
          wiem tez jak moja wiedza ma sie do sredniej w polsce (wsrod
          rowiesnikow)
    • mg2005 Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 10:26
      men1972 napisał:

      > Bardzo mądra decyzja!!! Coś podobnego istnieje w USA.


      - z wiadomym skutkiem: nie potrafią pokazać na mapie, gdzie jest
      USA !...:o
      • cesarz_lodow_smietankowych Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 10:51
        W Polsce też znajdzie się kilku takich, którzy nie potrafią pokazać Polski.
    • deep-blue "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 10:27
      i ma minister rację. ja historii uczyłam się najwięcej ze wszystkich przedmiotów
      mimo, że wybrałam profil biologiczno-chemiczny na początku liceum. na dwa
      tygodnie przed maturę historyca zaserwowała nam klasówki z WOSu i historii,
      przede wszystkim jako powtórka dla tych, którzy zdawali historię na maturze.
      Tyle, że pisać musiała cała klasa! I jak tu się dobrze przygotować do wszystkiego...
    • drugi.ajka49 Za dużo wiedzy? 09.02.08, 10:33
      Tak bez konsultacji z naukowcami, ekspertami, badaniami może strzelać tylko
      człowiek bez rozumu. jest znacznie więcej spraw pilnych do załatwienia,
      zreformowania przez rząd, bo niestety oświata siedzi w tym kotle. Ale to sprawy,
      które wymagają wysiłku, mądrych przemyśleń, lepszych projektów. Tu nic nie
      trzeba, coś się odejmie politykierska ręką, zarządzi niech leci popularność
      jeszcze jednej "gwiazdy". Strajki się ugasi podwyżką,uczniów poskromi, jak
      trzeba będzie, a im głupsi tym lepiej. Wczoraj była dyskusja o nauczycielach,
      ich położeniu, rozwiązaniach. Przytoczę fragment:
      1.Płace
      Nauczyciele nic nie zrobią sami dla zmiany tego stanu.Związki mają kasę, więc
      podpuszczają najbardziej krzykliwych do protestów. Od lat nie ma reform
      oświatowych, nauczyciel został sprowadzony do kolan przed "wójtem" od którego
      wszystko zależy, w tym likwiadacja szkoły i awans nauczyciela, jego praca.
      2. Wakacje, ferie... . O ile mają je uczniowie, to chyba jest przesadą, że tyle
      czasu urlopowania przypada nauczycielom. Prawdą jest, że niektórzy pracują
      dodatkowo w domu, ale są specjalności, w których na pewno nie muszą, bo niby co
      w domu sprawdza nauczyciel wychowania fizycznego? Nie mam nic przeciwko tej
      grupie nauczycieli, ale takich paranoicznych przykładów jest wiele.
      3. Dlaczego szkoły na feriach są zamknięte, sale gimnastyczne nieczynne, a
      dzieci niszczą obiekty w miastach, bo nie mają co ze sobą zrobić. Pracownie
      komputerowe w szkołach podobnie.
      4. Nikomu nie zależy na reformie, bo trzeba byłoby zlikwidować sztab urzędników
      w ministerstwie i kuratoriach. Nikt nie wie co robią tysiące ludzi tam
      zatrudnionych ( policzeni na stronie internetowej, zatrudnieni w jednym
      kuratorium to ok. 150 ludzi, a kuratoriów jest? - tyle ile województw), bo w
      przypadkach trudnych rząd reaguje (słynne trójki Giertycha kontrolujące szkoły).
      Jednak i przeciwko tym ludziom nic nie można mieć, są stanowiska, to są
      zatrudnienia. Dziwnie to wygląda, jeśli wizytator mieszka set km od swojego
      miejsca pracy, a ma do podległej szkoły też set km. Jak ma ją nadzorować? Latać
      samolotem chyba. Siedzą więc ci ludzie w swoich miejscach zamieszkania, tam
      pozorują działania kontrolne w placówkach swoich, swojego miasta (gdzie tu
      miejsce na obiketywizm), a zarabiają w tych szkołach normalnie ucząc, a nawet
      dyrektorując. Takie przypadki są dość częste.
      5.Karta Nauczyciela rodem ze stanu wojennego, chroniąca pedagogów, wciąż jest
      ważnym dokumentem.W rzeczywistości prowadzi do tego, że służy złym nauczycielom,
      chroniąc przed zwolnieniem i patologiom typu alkoholizm, nawet narkotyki,
      którymi niektórzy nauczyceiel handlują. Media wciąż sygnalizują problem, ale MEN
      śpi i to nie tylko teraz, za tego rządu. Kiedyś wydzielono gimnazja i uznano, że
      reforma w Polsce się stała. Tak też "wójt" bez względu na posiadane
      wykształcenie (nie ma wymogu prawnego odnośnie wykształcenia samorządowców),
      decyduje o losie ludzi wykształconych, często kierując się nieprofesjonalnym
      kryterium. Ale to się dzieje zgodnie z prawem! Można i trzeba zmodernizować
      nadzór pedagogiczny, usprawnić sposób pracy szkół w okresie feryjnym, tam
      przecież wolne mają nie tylko uczniowie i nauczyciele, ale pozostały personel.
      Trudno pojąć urlop sprzątaczek w wymiarze ok. 3 miesięcy. Wiem, tu będzie
      protest, bo gdzieś tam muszą chodzić do pracy, są remonty, ale tam gdzie
      sprzątaczka robi porządnie robotę kiedy są lekcje, uczniowie, to co ma robić
      kiedy ich nie ma? 6.Innym problemem jest niezwykle kosztowne doradztwo, opłacane
      z budżetu, ale niech mi ktoś powie który nauczyciel czegoś się porządnie nauczył
      w takiej placówce? Miejsce nauczyciela jest na uczelni, tam niech się doucza, a
      nie w jakichś kosztownych miejscach, których nikt nie rozlicza. Rezultat jest
      taki, że ogromny sztab ludzi z MEN blokuje jakiekolwiek reformy, bo cisza to
      cisza i spokój w robocie. Kuratoria są tylko z nazwy, a kosztują fortuny, bo
      wyjazdy, delegacje i żadnych efektów w oświacie, ludzie zarabiają podwójnie, bo
      wizytatorowi trudno odmówić pracy dodatkowej, a pensja urzędnicza też leci.
      Tylko wszelkie gromy lecą na nauczycieli, nieważne czy dobrych czy złych, tego
      nikt naprawde nie wie kto jaki jest, jeśli wójt decyduje o awansach. Jak to
      zmienić? Rozwiązania są proste. Tylko nie ma nikogo, kto zechciałby się podjąć
      zmian. Nie ma możliwości dotarcia do kogokolwiek na szczytach władzy, by mu
      podsunąć pomysł rozwiązania, tańszego, lepszego. Żeby się nawet posadzić na
      schodach MEN i mieć gotowy projekt, za darmo, nikt nie jest nim zainteresowany,
      bo lepiej opluwać nauczycieli, pokazywać problem strajku, bo się ma okazję
      błyszczeć w TV. A myśleć i działać? To już trudniejsze. Nie było tu wzmianki o
      wpływie na uczniów, którzy tę patologię widzą od lat. Widzą bezkarnych,
      leniwych, cwanych nauczycieli, którzy za nic nie odpowiadają i tyrających innych
      pedagogów, którzy nic z tego nie mają. To jaki z tego wniosek ma wyciągać młody
      człowiek? Ten, który źle uczy dostarcza liczne rzesze uczniów korepetytorom.
      Często sam należy do bezkarnie działającej szarej strefy i ma się dobrze. Inny
      nauczyciel, choćby m.in. pracownik przedszkola, ciężko tyrający nie może nic.
      Ani nie dorobi, ani nie udzieli korepetycji, ale mieści się w jednym worku pod
      szyldem: "Nauczyciele". Ta grupa zawodowa od niepamiętnych czasów czeka na
      zmiany, ma nowe nadzieje wynikające ze mian ministrów. Od 89 r. było ich pewnie
      z 20. Jedynie prof. Samsonowicz miał wizję oświaty i projekt innego usytuowania
      nauczyciela. Ale to był pierwszy minister nowych czasów i nikt po nim nie podjął
      się dzieła kontynuacji mądrej, długofalowej wizji nowoczesnej oświaty w Polsce.
      Bo? Trzeba by było popracować, a o co? Można błysnąć, a to akcją pod hasłem
      tworzenia gimnazjów, to mundurkami, innymi. Teraz likwidacją przedmiotów. Na
      jakiej podstaie mają być te a nie inne? Z czego wynika potrzeba? Może ktoś zna
      jakieś wyniki badań? Nie, minister wie lepiej.
      Jeśli minister śpi spokojnie, bo dał 200 zł podwyżki, to takie stanowiska sa
      zbyteczne, bo pieniądze są z budżetu i każdy inny urzednik przydzieli kwotę
      samorządom na podwyżki. Do tego nie musi być sztabu urzędników, departamentów,
      doradców. Ale? Z wielką ulgą przyjęto odejście jednej wiecznej doraczyni MEN,
      odwołanej przez Premiera Marcinkiwicza, ale wieczny doradca nie traci
      właściwości odrastania wpływów, już siedzi na tym samy stołku, choć tyle zła się
      stało przez te wszystkie lata jej "doradzania".
      Ale gdyby co, opluje się nauczycieli, mają w końcu tylko 18 godzin i wakacje, to
      są winni... .
      No ale mamy nową akcję, trzeba błysnąć! Mniej wiedzy, wiedza szkodzi. To widać
      po ministrach.
    • aas.ia Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 10:39
      chodziłam do liceum ekonomicznego, w którym nie miałam w ogóle chemii fizyki, biologii-troche tego zaluje, ale faktycznie nie przydałyby mi sie na studiach ekonomicznych.
      historię miałam przez 4 lata, ale dość okrojoną /zresztą jak większość ogólnych przedmiotów/, a geografię tylko w 1 klasie. jestem jak najbardziej za. w pierwszej klasie przerobić max programu ogólnego z podstawowych przedmiotów a potem tylko te zgodne z profilem, w zakresie poszerzonym. może sie tylko okazać, ze ministerstwo sie za to źle zabierze i wyjdzie jak zwykle. nie wspomne już jak to rozwiążą z maturami...
    • inkwizytornia PO chce tworzyć "przedszkola" wykształciuchów? 09.02.08, 10:40
      Już teraz wiedza młodzieży z historii czy geograffi jest na skandalicznie niskim
      poziomie.

      Zapowiadają się "cudowne lata".
      • cesarz_lodow_smietankowych Re: PO chce tworzyć "przedszkola" wykształciuchów 09.02.08, 11:02
        Skandalicznie niskim? A przecież historii uczą się wszyscy 9 lat. Te dwa lata
        chyba niewiele zmienią.
        • inkwizytornia Re: PO chce tworzyć "przedszkola" wykształciuchów 09.02.08, 11:58
          cesarz_lodow_smietankowych napisał:

          > Skandalicznie niskim? A przecież historii uczą się wszyscy 9 lat. Te dwa lata
          > chyba niewiele zmienią.

          To postaw pierwszą lepszą panienkę z ogólniaka przed mapą historyczną lub
          geograficzną i każ jej coś na tej mapie pokazać - będzie mokra z przerażenia.
    • dzakarutu "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 10:49
      To będzie tylko formalne potwierdzenie stanu faktycznego. Tak właśnie było w
      liceum - przedmioty, których nie zdawało się na maturze i które były
      niepotrzebne na studiach (np. biologia komuś, kto chciał iść na architekturę)
      były traktowane po macoszemu.

      Dżakarta, moja Dżakarta: dzakarta.myminicity.com/sec
    • marter7 durny pomysł 09.02.08, 10:50
      Przecież liceum jest ogólnokształcące.
      Jak ktoś chce się od razu specjalizować, to są jeszcze
      licea profilowane i technika...

      Poza tym pamiętając doświadczenia z mojej szkoły, ponad 20%
      osób szło na studia na kierunki nie związane z profilem klasy.

      Kto uważa, że wiedza szkodzi? (mówimy przecież o ludziach, którzy
      będą mieli wyższe wykształcenie!)
      • cesarz_lodow_smietankowych Re: durny pomysł 09.02.08, 10:53
        To wytłumacz mi, dlaczego przyszły student politechniki ma mieć 6 lat nauki
        fizyki i aż 9 lat nauki historii? Dzięki takiej reformie miałby dwa razy więcej
        godzin fizyki i matematyki, obszerniejszy program i lepiej poradziłby sobie na
        studiach. Podobnie z innymi kierunkami. Dzięki temu rozwiązaniu wzrośnie poziom
        kształcenia.
        • 1utek Re: durny pomysł 09.02.08, 10:56
          Tyle, że na tej politechnice niejeden zdumiony stwierdzi, że jest mu potrzebna chemia, z której prawie nic nie wie.
          • cesarz_lodow_smietankowych Re: durny pomysł 09.02.08, 11:01
            Jeżeli będzie chciał iść na kierunek z chemią to po prostu wybierze ją w liceum,
            co za problem?
    • iwbc "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 10:51
      Wreszcie dobry pomysł!
      Jestem matką dwóch synów, jeden jest już na trzecim roku studiów UW
      a drugi kończy szkołę podstawową. Starszy tylko dlatego dostał się
      na dwa kierunki dzienne bo stosował wybiórczą metodę nauczania
      tylko tego co go interesuje. Niestety inni o wiele bardziej ambitni
      uczniowie z jego klasy z dużo wyższą średnią położyli maturę i płacą
      za swoje studia w poczuci niesprawiedliwośći.
    • mala_gonia "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 10:51
      II LO w Gorzowie Wlkp. funkcjonuje w ten sposób od lat. Sama kończyłam to
      Liceum. Jest jednym z dwóch najlepszych w mieście, prawie wszyscy absolwencie z
      powodzeniem kończą studia i wyrastają na fajnych ludzi.
      Chodziłam tam jeszcze za czasów 4letniego liceum. 1 i 2 klasa to były
      obowiązkowe przedmioty ogólne, 3 i 4 to tzw "specjalizacja". Polski, język obcy
      - do matury i reszta w zależności od wybranego kierunku studiów, zainteresowań
      itd. Sprawdza się świetnie przez wiele lat. System oparty jest po części na
      systemie amerykańskim. Polecam wszystkim!
    • drugi.ajka49 Na forach wiedzą lepiej niż w rządzie 09.02.08, 10:52
      Czytając fora internetowe, widzę ogrom problemów, które rozwalą wkrótce polską
      rzeczywistość, jeśli nie zostaną załatwione, rozwiązane. Tylko co z tego wynika?
      Ano popiszemy sobie. Rządowi wiedzą lepiej. Tak sobie myślę, mieć magistra, być
      żoną, albo słusznym politykiem i już można zmieniać losy narodu. Jakie to proste...
    • gdkj Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 10:55
      men1972 napisał:
      > Bo po co komuś kto zamierza zostać np: inżynierem mechanikiem, uczenie się np:
      > chemii, czy historii!!!!...

      no bez perwy, inżynier mechanik to zawód techniczny, trochę chemi nie zaszkodzi
      a właściwie to być powinna.
    • sleeper_in_the_grass Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 11:04
      Tak! To jest FANTASTYCZNY pomysł! Jakim niesamowitym, okropnym idiotyzmem jest
      wkuwanie dzieciakom przez 12 lat w kółko totalnego natłoku informacji, którego
      nie mają szans ani trwale zapamiętać, ani w przyszłości w jakikolwiek sposób
      wykorzystać. Czy ktoś po humanistycznych studiach tutaj może mi coś powiedzieć o
      budowie komórki roślinnej? Albo ktoś po medycynie powiedzieć z czym związana
      była bitwa pod Solferino? Większość ludzi i tak dzisiaj tego nie wie i nie
      pamięta, poza tymi, których to faktycznie interesowało, więc przestańmy żyć w
      hipokryzji i pozwólmy naszym niemalże już dorosłym dzieciom koncentrować się w
      szkołach na tym, co naprawdę je interesuje, a nie na spełnieniu wymagań ze
      wszystkiego.

      A Ci, którzy tak boją się, że zabraknie ogólnego kształcenia - przecież ogólne
      kształcenie jest w podstawówkach i gimnazjach, razem z rokiem liceum wychodzi 10
      lat. Te ostatnie dwa lata i tak już wiele by nie zmieniły.
    • xnonorx Re: "Dziennik": Za dużo wiedzy szkodzi 09.02.08, 11:12
      >Bo po co komuś kto zamierza zostać np: inżynierem mechanikiem,
      >uczenie się np:chemii, czy historii!!!!
      >Taka osoba czas w który marnuje na wkuwanie historii mogła by
      >poświęcić np: na fizykę w rozszerzonym zakresie!!!
      Jezeli ktos wie od przedszkola kim chce zostac to idzie np. do
      technikum (aczkolwiek takich szczesciarzy nie jest duzo), ale Liceum
      Ogolnoksztalcace jest z natury ogolnoksztalcace. Skad tak mloda
      osoba juz w podstawowce ma widziec, ze chce zostac lekazem,
      inzynierem itp??
      Przeciez nie wszyscy maja rodzicow politykow/lekarzy/parwnikow czy
      ogolnie z wyzszym wyksztalceniem, zeby pokazali plusy i minusy
      danego zawodu. Duzo ludzi dopiero na studiach zaczyna sobie zdawac
      spraw ze swojego "powolania", a brak ogolnego wyksztalcenia w liceum
      zamknie im inne drogi. Na studia ida ludzie, od ktorych bedzie sie
      pozniej wymagalo wiedzy, myslenia i szerokiego spojrzenia na swiat,
      a proponowane rozwiazanie "wyhoduje grono kalek" skoncentrowanych
      wylacznie na swojej dziedzinie. Obecny system daje duzo mozliwosci
      kierunkowania sie, ale czynienie z waskiej specjalizacji reguly,
      jest duzym bledem.
      Wedlug mnie jest to przygotowanie do utworzenia
      wyspecjalizowanych "roboli" ktorzy beda robili swoje nie zadajac
      pytan o cel, etyke, potrzeby. Idealna sytuacja dla rzadzacych -
      gromada wyspecjalizowanych ludzi, ktorzy nie maja pojecia o swiecie
      czy polityce, a tym samym swojego zdania. Jak krowy w oborze - tez
      wasko specjalizowane i zadowolone z siebie.
    • pershuasion Don nie lubieć historii.. 09.02.08, 11:32
      "Polskość to nienormalność, polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu:
      historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki
      brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski jest
      ucieczka od Polski, tej ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I
      dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w Krainę mitu. Sama jest
      mitem". ("Znak", nr 11-12, z 1987 r.).

      strach przed historią..
    • danuta49 Mądry pomysl,szkoda że nie od początku liceum! 09.02.08, 11:40
      Tyle, że diabel tkwi w szczególach!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka