Dodaj do ulubionych

Sprawa Widackiego w sądzie. Zwrot prokuraturze?

09.02.08, 14:09
Jedni warci drugich. Lepiej trzymać się z daleka od linii strzału.
Tylko na Bogu ducha winną Blidę trafiło.
Obserwuj wątek
    • kap0 Sprawa Widackiego w sądzie. Zwrot prokuraturze? 09.02.08, 14:15
      co oni ciagle chca od pana Widackiego to taki porzadny czlowiek caly LiD to
      potwierdza wstydu nie maja
      • 4krzych1 nie uda mu się skręcić własnej sprawy? To skandal! 09.02.08, 15:07
        Całe życie to robił za duże pieniądze i teraz na starość
        taka "przykrość" sprawiona "autorytetowi"...

        Toż to "kaczofaszyzm"!!!

        Wstydu sk... nie mają żadnego...
        • dominik.olsztyn Gnoje z Pis boja się wiedzy Widackiego 09.02.08, 15:43
          z dziedziny prawa i administracji do tego stopnia ze przestepcy
          skazani na 25 lat sa wielkimi autorytetami dla Pana Gosiewskiego
          Mularczyka i innych mend.
    • remez2 Popieram J. Widackiego. n/t 09.02.08, 14:41
      • tw_wielgus Re: A ja Hilary Clinton... 09.02.08, 15:22
        I też nic z tego nie wynika..
        • remez2 Re: A ja Hilary Clinton... 09.02.08, 15:40
          tw_wielgus napisał:

          > I też nic z tego nie wynika..
          Powiedziałbym - niewiele. Po prostu daję sygnał, że z mojej strony, obywatela
          (jeszcze) wolnego kraju, nie ma przyzwolenia na skoo...stwo.
          • tw_wielgus Re: A ja Hilary Clinton... 09.02.08, 16:06
            remez2 napisał:

            > tw_wielgus napisał:
            >
            > > I też nic z tego nie wynika..
            > Powiedziałbym - niewiele. Po prostu daję sygnał, że z mojej
            strony, obywatela
            > (jeszcze) wolnego kraju, nie ma przyzwolenia na skoo...stwo.
            Obawiam się, że Twoim głosem nikt z tych, których przed chwilą
            przywołałeś się nie przejmie. Skoo...stwo poprzedza głuchota.
    • s.szechter W nomenklaturze GW Dochnal nie jest przestępcą 09.02.08, 15:03
      bo nie został skazany przez tzw. niezwisły sąd,
      cokolwiek to znaczy (podobnie jak np. M. Wachowski
      ale i np. A. Hitler czy J. Stalin)

      więc nie mącić w głowach biednych wykształciuchów....
      pisząc że oskarżenia są oparte o zeznania przestępców
    • stan123 LiD go popiera bo reprezentuje ich mentalnosc 09.02.08, 15:10
      LiD go popiera bo reprezentuje ich mentalnosc. Dzieki Widackiemu
      wiemu kim oni sa, a tak sie juz ladnie prezentowali ostatnio, ze
      bylem gotow oddac na nich swoj glos w nastepnych wyborach.

      Wole teraz juz chyba Samoobrone, pelna przstepcow niz LiD Widackiego
      • remez2 Re: LiD go popiera bo reprezentuje ich mentalnosc 09.02.08, 15:22
        stan123 napisał:
        > ze
        > bylem gotow oddac na nich swoj glos w nastepnych wyborach.
        Dobrze, że tego nie zrobisz.
        > Wole teraz juz chyba Samoobrone, pelna przstepcow niz LiD Widackiego
        To oczywiste. Jest Ci o wiele bliższa mentalnie.
        • maj16 Manewry Jana W. 09.02.08, 15:37
          Nie wiem czy Jan W. jest winien czy nie winien to powinien rozstrzygnąć Sąd.
          Tylko dlaczego Jan W. chce "zwrotu sprawy do prokuratury" tzw "zwrot"to
          ulubiona furtka sądów aby nie orzekać w tzw sprawach trudnych albo dotyczących
          polityków itp ważniaków. Nawet jak sprawa wróci do sądu z prokuratury , trafi
          już do innego sędziego ,który oczywiście także może zrobić kolejny "zwrot".
          Nie rozumiem tylko jak mecenas Jan W któremu przecież zależy na oczyszczeniu się
          z zarzutów chce zwrotu do prokuratury a nie rozprawy i uniewinnienia. Drugie
          pytanie - dlaczego sprawa tak długu krąży po sadach które nawzajem spychają
          sobie akta zamiast po prostu ja rozstrzygnąć.
          • remez2 Re: Manewry Jana W. 09.02.08, 15:45
            > Nie rozumiem tylko jak mecenas Jan W któremu przecież zależy na oczyszczeniu si
            > ę
            > z zarzutów chce zwrotu do prokuratury a nie rozprawy i uniewinnienia. Drugie
            > pytanie - dlaczego sprawa tak długu krąży po sadach które nawzajem spychają
            > sobie akta zamiast po prostu ja rozstrzygnąć.
            Nie mam takiej wiedzy. Mogę się jedynie domyślać. Ale tak czy tak, interesuje
            mnie jedynie prawomocny wyrok sądu.
    • wet3 Re: haen1950 09.02.08, 15:32
      haen1950 napisał:

      > Jedni warci drugich. Lepiej trzymać się z daleka od linii strzału.
      > Tylko na Bogu ducha winną Blidę trafiło.

      Blida sama trafila w siebie! Komuch Widacki absolutnie nie powinien
      zasiadac w jakiejkolwiek komisji bo jego miejsce jest za kratami.
      POpaprancy biorac Widackiego do komisji, podobnie jak Cwiakalskiego
      na ministra, skompromitowali sie doszczetnie!!! Nie pisz
      beznadziejnych glupot!
    • zb.k.44 Sprawa Widackiego w sądzie. Zwrot prokuraturze? 09.02.08, 15:43
      a miało być normalnie..... przecież temu panu z oczu patrzy jak nas
      zwykłych ludzi "wyprowadzić" Smutne to i smieszne tyle tylko ze w
      jakim my zyjemy kraju.
    • mentorlevicy jak powiedział że wniesie to należy wierzyć 09.02.08, 15:50
      a sądy wiadomo czyje...koło Macieja lub kołomyja dla ubogich
    • pies_na_lewizne Sprytny manewr?__________________________ _________ 09.02.08, 16:02
      GazWyb podala:

      > 28 lutego Sąd Okręgowy Warszawa-Praga zajmie się sprawą posła LiD
      > Jana Widackiego, oskarżonego m.in. o nakłanianie świadków do
      > fałszywych zeznań. Na organizacyjnym posiedzeniu sąd zapewne
      > wyznaczy termin właściwego procesu. Sam Widacki mówi, że być może
      > wniesie o zwrot sprawy prokuraturze.

      > Zdaniem szefa klubu PiS Przemysława Gosiewskiego, sytuacja, w
      > której osoba siedzi na ławie oskarżonych, a z drugiej strony sama
      > jest w imieniu Sejmu sędzią, jest "niemoralna".

      A moze sad wlasnie dlatego zarzadzil takie "organizacyjne
      posiedzenie", aby dac adwokatowi Widackiego mozliwosc zlozenia
      wniosku o zwrot sprawy prokuraturze a sad to skwapliwie uczyni,
      sprawa wroci do prokuratury? Bo wtedy Widacki juz nie bedzie "osoba
      siedzaca na ławie oskarżonych" i fakt, ze zasiada w komisji sejmowej
      juz nie bedzie okreslic jako sprawe "niemoralna"?

      Jesli taki jest zamiar, to rzeczywiscie sprytnie sobie to
      obmyslili....
    • organmaster w. wnosi o zwrot? 09.02.08, 16:12
      ja - bez wnoszenia - zwracam
      wystarczy...
      spojrzeć!...
      a coo!?... luknąć nie można?!
    • katczerwonychszmat bydlę czerwone powinno być skończone 09.02.08, 18:38
      • pies_na_prawizne PiSie mendy mowia o moralnosci!!paranoja !!! 09.02.08, 21:32

    • trzymilionowy.post Sprawa Widackiego w sądzie. Zwrot prokuraturze? 17.02.08, 20:04
      W programie Konfrontacja i w artykułach mecenas Jan Widacki, obecny
      poseł SLD, nie był moim pozytywnym bohaterem. Zdania o nim zresztą
      nie zmieniam i dzisiaj. Jednak irytujące jest to sztukowanie śledztw
      poprzez wynajdywanie w kryminałach chętnych do obciążania
      upatrzonych przez prokuratorów, policję, czy polityków osób. Oto
      świadczyć przeciw Widackiemu zaczął Sławomir R. Tygodnik "NIE" w
      artykule Andrzeja Rozenka i Bożeny Dunat "Schadzki WiceZiobry"
      przybliża nam postać świadka i okoliczności składania przez niego
      zeznań:

      "Było to w październiku zeszłego roku, u szczytu kampanii wyborczej.
      Więzień Sławomir R. napisał do redakcji list. Wyznał, że
      uczestniczył w spisku wymierzonym w znanego krakowskiego adwokata
      prof. Jana Widackiego, w tej kadencji posła LiD. Spisku
      zorganizowanym przez prokuratorów. Ma na to dowody, przekaże je
      dziennikarzowi.
      Więzień ów okazał się groźnym 30-letnim recydywistą odbywającym w
      białostockim więzieniu karę 25 lat pudła. Na tak wysoki wyrok skazał
      go białostocki sąd za dwa za-bójstwa na zlecenie i usiłowanie trzech
      kolejnych oraz za brutalne pobicie i gwałt na 5-letniej dziewczynce.
      Sławomira R. bezzasadnie przypisuje się do pruszkowskiej mafii. Nie
      ma on z nią wiele wspólnego. Ot, przez pewien czas siedział w jednej
      celi z pomniejszym bossem Pruszkowa.
      „Sprawa ta ma wspólny „łącznik”. Tym łącznikiem jest mec. Jan
      Widacki – i tu się kończy prawda, a zaczyna się coś co można nazwać
      szukaniem ludzi do manipulacji i docierania do skazanych” – napisał
      w liście do redakcji Sławomir R. Na końcu wskazał znajomego, z
      którym redakcja powinna się skontaktować, by dowiedzieć się więcej.
      Wskazaną przez Sławomira R. osobą okazał się pan Łukasz. Oświadczył,
      że za namową prokuratorów Sławomir R. miał oskarżyć Jana Widackiego
      o nakłanianie do fałszywych zeznań w procesie Mirosława D. „Malizny”
      oskarżonego o zamordowanie Andrzeja Kolikowskiego „Perszinga”,
      domniemanego przywódcy gangu pruszkowskiego. Wplątany w ten sposób w
      układy z Pruszkowem Widacki miał być przez Sławomira R. i Marka
      Dochnala wkomponowany w większy układ, z byłym prezydentem
      Aleksandrem Kwaśniewskim na czele. Akcją, zdaniem naszego rozmówcy,
      miał kierować znany prokurator prokuratury krajowej, wspólnie z
      prokuratorami z Białegostoku oraz funkcjonariuszami CBŚ. Od kiedy
      Sławomir R. przyłączył się do spisku, był lepiej traktowany w
      więzieniu, otrzymał przywileje zupełnie niezwykłe w przypadku tak
      groźnego kryminalisty. Prokuratorzy obiecali mu też pieniądze, lecz
      nie dotrzymali słowa. Przedstawiciel Sławomira R. twierdzi, że
      więzień ma na to dowody i świadków. Faktem jest w każdym razie to,
      że sam szef prokuratury jeździł do białostockiego konferować z
      mordercą.
      (…) Udało nam się też ustalić, że do odbywającego karę 25 lat
      pozbawienia wolności Sławomira R. wielokrotnie przychodzili
      prokuratorzy. Był on też wiele razy wzywany do Prokuratury
      Apelacyjnej na długie rozmowy. Dowody tego znajdują się w
      dokumentacji białostockiego aresztu. Ze Sławomirem R. przeprowadzano
      też jakieś czynności, choć był on odbywającym karę więźniem i nie
      toczyły się przeciwko niemu żadne postępowania. Dlatego siedział w
      areszcie tymczasowym, a nie w więzieniu. Wiemy też, że na rozmowy ze
      zwykłym bandytą R. specjalnie z Warszawy przyjeżdżał ówczesny
      prokurator Prokuratury Krajowej Jerzy Engelking - główna osoba przy
      byłym ministrze sprawiedliwości Zbigniewie Ziobrze."
      www.latkowski.com/blog/komentarze/lista/id,1214

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka