1zorro 13.02.08, 07:25 Kaczory maja "kota"? To widac.....Zrobili by lepeij gdyby zajeli sie dzialaniem na rzecz ochrony zwierzat niz rzadzeniem ludzmi. Widac, z kotami im lepiej wychodzi.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
antonioni1 Prezydent dla kotów zrobi wszystko 13.02.08, 07:44 Miłe to. Lubię zwierzęta. Pewien buddysta przekonał mnie, że trzeba szanować każde życie. Od tamtej chwili nie zabijam nawet muchy. Najwyżej ją przeganiam ręcznikiem, by sobie pofruwała za oknem. Kto lubi zwierzęta, kocha także ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Pokochaj jeszcze bakterie i wirusy... 13.02.08, 08:38 to tez zwierzeta.NA TWOIM RECZNIKU JEST ICH MNOSTWO i zaklocasz bakteriom spokojne zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
cichamyszka51 Re: Lubie koty, nie lubie Kaczyńskich... a TY ?? 13.02.08, 10:20 ja lubie.Tylko niech Duch Swięty broni,by pani Gronkiewicz Walc smiała w czasie niedzielnej gali,jako wsciekła kocica, podrapac Pana Prezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
marl57 Leszek Prezydent się cliwi, tzn mizdrzy 13.02.08, 10:30 Leszek Prezydent się cliwi, tzn mizdrzy - tak do innych jak i do siebie, głównie do siebie. Pokazowo zajmuje się kotami, ślepo ślepy jednak jest na osoby, które kształtującymi prawo decyzjami władzy mieszkaniowej pozbawione zostały najmów zrealizowanych przez tę władzę w lokalach cudzych-prywatnych(kwaterunek), zamiast od razu poprawnie we własnych dla udzielającego tych najmów -a więc miejskich. Te osoby obecnie, za bezczelność tej władzy, która właścicielom mieszkań te mieszkania zabierała, by tam skierować do najmu osoby z najmu miejskiego, i za to że same się do tego w żaden sposób nie przyczyniły, że nią miały na to żadnego wpływu, za to właśnie teraz muszą w trybie wypowiedzeń 3-letnich opuścić tak zrealizowane najmy. Oczywiście, tak zajęte mieszkania należy uwolnić spod takiego "zaboru", ale to nie lokator a "władza mieszkaniowa" tego zaboru dokonała, wiec by się nie obciążać koniecznością przeniesienia "swego" lokatora na inny adres, "dla porządku" pozmieniała przymusowo-administracyjnie formę prawną takich najmów na cywilne i po problemie dla niej, za to cały ciężar owych "porządków" spadł teraz na owych lokatorów. Mieszkań innych dla zrealizowania bezposredniej kontynuacji tak zrealizowanych najmów, miasto(Kraków) oczywiście nie dostarcza, też mizdrzy się że"pomoc" świadczy, tyle że najpierw się musi wypowiedzenia skońzcyć, wtedy dla minimalnie zarabiających, po kilku latach czekania może będzie lokal socjalny. Tyle że minimalnie zarabiając nie ma jak wynająć mieszkania na jedynyum pozostałym wolnym rynku. I to jest stan skutecznie pzrez tę władzę zrealizowany. Gdyby taki najem od razy poprawnie był zrealizowany -byłby taki, ale tylko taki lokator adresatem nie tylko gwarancji braku perspektywy zakończenia najmu lub rynkowych stawek, ale również możliwości sobie wykupienia takiego mieszkanka za małe pieniądze. Ale tylko wtedy. Tego Pan Prezydent nie łaskaw widzieć. Woli koty głaskać i się tym obnosi jeszcze nie postrzegając człowieka. A taki "czuły" na bezprawie III RP, tyle że okres wyborów minął, więc po co miałby walczyć o cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
soulworm bzdura. kocham zwierzeta, nienawidze ludzi. twoja 13.02.08, 08:41 teoria nie dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtekmt Re: Prezydent dla kotów zrobi wszystko 13.02.08, 09:00 Pozwolę sobie sie niezgodzić z powyższą opinią. Wielu zbrodniarzy szczerze kochało swoje zwierzaki..... Np. Hitler uwielbiał swojeg pieska Odpowiedz Link Zgłoś
a.k.traper Odpowiedni człowiek na odpowiednim stanowisku 13.02.08, 09:03 Od razu było tak robic a nie wchodzić w politykę. Odpowiedz Link Zgłoś
cz27 Re: Prezydent dla kotów zrobi wszystko 13.02.08, 09:54 antonioni1 napisał: > Miłe to. Lubię zwierzęta. Pewien buddysta przekonał mnie, że trzeba szanować > każde życie. Od tamtej chwili nie zabijam nawet muchy. Najwyżej ją przeganiam > ręcznikiem, by sobie pofruwała za oknem. Kto lubi zwierzęta, kocha także ludzi.Prawda,bardziej kocham zwierzęta jak podłych ludzi. > Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz źli ludzie nie lubia zwierząt 13.02.08, 07:52 Kto nie ma serca dla zwierząt nie ma ich i dla ludzi. Zaciekawił mnie fragment artykułu o tym ,ze Kaczyński każe zatrzymać samochód , aby przepuscic kota lub zdejmuje koty zm plotów (chyba) tak jakby bylo w tym cos dziwnego. A może dla redaktorów GW to dziwne? Może kota (psa , kurę , sarnę , dziecko) na drodze po prostu trzeba "rozjechać" ? Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz errata 13.02.08, 07:53 remik.bz napisał: > Kto nie ma serca dla zwierząt nie ma ich i dla ludzi. > Winno być: "nie ma serca i dla ludzi" Odpowiedz Link Zgłoś
praktyczna Re: źli ludzie nie lubia zwierząt 13.02.08, 09:22 remik.bz napisał: > Kto nie ma serca dla zwierząt nie ma ich i dla ludzi. > Zaciekawił mnie fragment artykułu o tym ,ze Kaczyński każe zatrzymać > samochód , aby przepuscic kota lub zdejmuje koty zm plotów (chyba) > tak jakby bylo w tym cos dziwnego. > A może dla redaktorów GW to dziwne? Może kota (psa , kurę , sarnę , > dziecko) na drodze po prostu trzeba "rozjechać" ? Remik, przypominam, ze bohater tego artykulu nie ma uprawnien do prowadzenia pojazdu. Jezeli musi mowic swojemu kierowcy zeby sie zatrzymal to zle swiadczy o kierowcy a nie dobrze o J. Kaczynskim. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: źli ludzie nie lubia zwierząt 13.02.08, 09:30 praktyczna napisała: Remik, przypominam, ze bohater tego artykulu nie ma uprawnien do > prowadzenia pojazdu. Wiem o tym . Dlatego napisałem "każe zatrzymać kierowcy" , gdyż załozyłem ,ze sam nie prowadzi. Jezeli musi mowic swojemu kierowcy zeby sie > zatrzymal to zle swiadczy o kierowcy a nie dobrze o J. Kaczynskim. A niby dlaczego ? Jesli kierowca się zatrzyma , nie lamiąc przy tym przepisów kodeksu drogowego - co co w tym złego ? Odpowiedz Link Zgłoś
iczi-iczi Re: źli ludzie nie lubia zwierząt 13.02.08, 09:56 dobrzy ludzie lubią zwierzęta,ale nie ludzi.Teraz wiem co powoduje,że Pan Prezydent w spotkaniach z oponetami politycznymi jest często taki rozkojarzony.Nie powiem,że ciąg na koty zakłóca Mu poprawne sprawowanie Urzędu Prezydenta.Jednak coś w tym jest.Natomiat dopiero teraz,po wypowiedzi pani Jakubiak zrozumiałem dlaczego Warszawa w ubiegłym roku zamarła w bezruchu.Oto bowiem brat pana Prezydenta zatrzymał kawalkade samochodów ze swojej ochrony,bo chciał sciągnąc kota z płota!Trwało to dośc długo,bo dachowiec obrał sobie to miejsce na drzemkę i wygrzewanie ,a rozpaczliwie się bronił przed tą niechcianą pomocą.A Warszawa stała !!!To je nowy cud mamy koci ród !. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Logika na co dzień: "źli ludzie" 13.02.08, 09:30 Bez wątpienia źli ludzie nie lubią zwierząt. Jeszcze nie spotkałem kogoś kto by miała serce dla ludzi a nie miał dla zwiarząt. Jednak nie działa to na odwrót. Ludzie którzy mają serce dla zwierząt mogą, ale nie musza mieć je również dla ludzi. Większość tyranów lubiła się otaczac pieskami, kotkami i fotografować się w otoczeniu dzieci. Im większy tyran tym bardziej podkreślał swoją miłość do maluczkich. Ot po prostu łatwiej zdjąc kotka z płotu (drzewa) niż wpaść na pomysł jak rozwiązać problem kryzysu w służbie zdrowia. PS. Cieszyłbym sie jakby jakieś miasto miało prezydenta który potrafił by RÓWNIEŻ mysleć o losie zwierząt mieszkających w mieście. Nie zamiast albo wogóle, ale RÓWNIEŻ. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Logika na co dzień: "źli ludzie" 13.02.08, 09:55 Masz dużo racji. Właściwie to ja po prostu niezbyt dokladnie się wypowiedziałem. Generalnie odebrałem ten artykuł jako próbe osmieszenia Kaczora przy pomocy jego stosunku do zwierząt. I takie postepowanie uważam za naganne. Stosunek do zwierząt ( m. in.) jest miara naszego człowieczeństwa. I drwiny z tej cechy uważam za godne potępienia. Teoretycznie po takim artykule jakis przeciewnik Kaczora może np nie pomoc choremu zwierzęciu , aby koledzy nie porównali go do "Kociarza- Kaczora" Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Ok to mamy odrębne zdania. 13.02.08, 12:37 W najmniejszym stopniu nie odebrałem tego artykułu w ten sposób. Ot opis przejawu pewnej aktywności życiowej pana Prezydenta. Lubi koty - fajnie. Zreszta nie raz widziałem w czasopismach o psach lub kotach na okładkach polityków czy też ludzi kultury ze swoimi zwierzakami. Nie uważam by czyjejś godności to uwłaczało. Zwłaszcza że zwróć uwagę na samą uroczystość zapowiedziała się i aktualna Prezydent Warszawy więc dla czego miało by to kogoś deprecjonować? Jezeli chodzi o Pana Prezydenta mam w stosunku do niego tyle zarzutów natury merytorycznej czy też róznic pomiędzy deklarowaną moralnością, a faktycznie wykazywaną (sprawa zachowania córki - ok jest dorosłą osobą i to co robi robi na własny rachunek ale... jak się jest wobec niej tolrancyjnym spodziewał bym się i więcej tolerancji w stosunku do innych bliźnich inaczej to śmierdzi zakłamaniem) że w zyciu bym się takimi "pierdołami" (jezeli chodzi o stosunek spraw, bo jednak przyznasz że lekceważący stosunek na linii prezydent premier jest mimo wszystko wazniejsze od losu kotów) nie zajmował. Odbieram twoją wypowiedź jako przejaw pewnej fobii. Jakikolwiek artykuł o Panu Prezydencie w GW będzie dla Ciebie próbą jego ośmieszenia. Nawet (a może tym bardziej) jakby opublikowali jakąś hagiografię. Spotykam się z podobnym stosunkiem u niektórych osób do spraw Kościoła. Przyznanie, że jakaś powiedzmy 5% osób, część kleru nie nadaje się do swojej misji odbierają na ATAK na KOSCIÓŁ. W paranoi idą tak daleko że za krytykę wiary odbiorą niesmak w stosunku do nocnej iluminacji jakiegoś kościoła (przykład konkretny - u mnie jeden z kościołów w nocy wyglada jak zamek Disneya). Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz może to i fobia ? 13.02.08, 12:54 Jakoś nie potrafię sobie wyobrazic ,że GW chce napisać coś pozytywnego o Kaczyńskim. No i takie stwierdzenie np "Prowadzimy dyplomatyczną konwersację, np. dostałem uwagę, że pan prezydent nie zauważył zdjęć swoich kotów w naszym magazynie"- moim zdaniem jest próba pokazania Kaczyńskiego w niekorzystnym świetle. Również stwierdzenie o "hektarach zieleni" (w stolicy !!), których zdaniem Kaczyńskiego potrzebuja koty raczej odbieram negatywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Niestety to jest fobia. 13.02.08, 13:37 Nie widze nic niestosownego w tych stwierdzeniach. Oznaczało by to że KAŻDA informacja przekazana przez GW, nawet pełny cytat oficjalnego stanowiska rzecznika prasowego Pana Prezydenta, to atak na Niego. PS. Faktycznie problemem zwierzat w miastach nie jest ich ilość w liczbach bezwzględnych ale stosunek ilości tych zwierzat do powierzchni obszarów zielonych. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Niestety to jest fobia. 13.02.08, 13:57 No cóż, załózmy ze jest to pierwszy neutralny artykół GW o "Kaczorze". Jesli przeczytam jeszcze ze dwa takie artykuły ( bez innych , drwiących i napastliwych równoczesnie), to moze zacznę się zastanawiać nad zmianą zdania o nastawieniu GW do Prezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Niestety to jest fobia. 13.02.08, 15:31 Nie wysilaj się. Nie uda Ci się. Musiało by to wymagać co najmniej jednego z wydarzeń: - zmiany poglądów GW; - zmiany pogladów Prezydenta Kaczyńskiego; - zmiany Twoich pogladów. I to bez "wartościowania" tych poglądów. Nie zanosi się na to by któraś z tych 3 stron zmieniła swoje postepowanie czy poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
dzidka17 Re: Prezydent dla kotów zrobi wszystko 13.02.08, 08:08 Jak są tacy wrazliwi(co pochwalam!) to dlaczego nie "zawalczyli" o ratowanie doliny Rospudy,przeciez tam tez żyją zwierzątka. A takie obnoszenie się z miłościa do zwierząt w ich wydaniu jest po prostu śmieszne.Bardziej zaimponowaliby swoją miłością i tolerancją w stosunku do ludzi,ale tej miłości się nie spodziewam, bo w ich sercach króluje nienawiść! Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelx5 wystraszyłem się!!! przeczytałem "kociaka" 13.02.08, 08:25 każdemu wolno kochac!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
heil_duck rety co za belkot! 13.02.08, 08:26 "Pan premier dla kota potrafi zatrzymać samochód na środku ulicy, zdjąć zwierzę z płotu i się nim zaopiekować, nie mówiąc o tym, że nawet gdy biedował, potrafił oddać na koty połowę pensji." i co niby kotek robil z ta polowa pensji? jadl banknoty i nie zdechl? a moze szedl na dziwki - w koncu nawet przy biedowaniu jarka bylo to troche kasy a co za ton podnioly w tym artykule. jakby kubanczycy pisali o fodeli! lub rosjanie i chryszczowie! badz co najmniej narod wpolski o towarszyszu gierku! rzygac sie chce :) Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Artykuł jest dla takich jak Ty 13.02.08, 08:31 Nie zrozumiałeś intencji autora. Artykuł jest skierowany do ludzi , którzy własnie "rozjeżdżają " koty , psy na drogach i wydawanie pieniędzy na pomoc bezdomnym zwierzętom uznają za głupotę i frajerstwo. Artykuł miał osmieszyć Kaczora. A skutek odwrotny - ot "kompetencje " dziennikarzy GW Odpowiedz Link Zgłoś
darioo_b Re: Artykuł jest dla takich jak Ty 13.02.08, 08:49 i osmieszył. Także p. Jakubiak, co to stadiony miała budowac a teraz koty rozmnaża. Tfuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
heil_duck true true 13.02.08, 08:54 > Także p. Jakubiak, co to stadiony miała budowac a teraz koty > rozmnaża. Tfuuuuu akurat pani jakubiak osmiesza sie kazda kolejna publiczna wypwowiedza i dzialaniem. taka rola i przeznaczenie zawodnikow pisu :) ale trzeba przyznac, ze w rozmnarzaniu kotow ma pis wieksze osiagniecia niz w rozmnazaniu kaczek. gdyby przyrost naturalny w polsce byl taki jak w rodzinie kaczynskich to ZUS dawno by juz zbankrutowal :P Odpowiedz Link Zgłoś
heil_duck no to sprawdzmy, madralo 13.02.08, 08:51 > Nie zrozumiałeś intencji autora. to moze swiadczyc o mnie jak i o autorze, ale pojdzmy dalej... > Artykuł jest skierowany do ludzi , którzy własnie "rozjeżdżają " > koty , psy na drogach i wydawanie pieniędzy na pomoc bezdomnym > zwierzętom uznają za głupotę i frajerstwo. a widzisz tyle, ze ja mam koty od kilkunastu lat na pewno ich nie rozjezdzam, ani swoich ani cudzych o swoje dbam, inne dokarmian i uwielbiam nie mniej co jeszcze mam napisac, zebys zauwazyl jak bardzo sie pomyliles? > Artykuł miał osmieszyć Kaczora. jeslitak na to spojrzec, to osmieszyl raczej autora w stopniu podobnym, jak Twoj post osmieszyl Ciebie kaczora nie da sie bardziej osmieszyc (w moich oczach) niz "humanizujac go", kiedy obok stoja takie dupki jak kamisnki, fotyga itd i na sile staraja sie go dehumanizowac z czym jak z czym, a e z komunikacja kaczory i ich otoczenie maja wieczny problem > A skutek odwrotny - ot "kompetencje " dziennikarzy GW sa dziennikarze i dziennikarze i ja sie wlasnie tego przyczepilem ze informacja jak informacja, moze sobie kaczynski jeden z drugim miec koty ale napisac to tak belkotliwie, to juz zasluga piszacego a Twoj post? sam widzisz. szkoda slow :) Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: no to sprawdzmy, madralo 13.02.08, 09:36 Sorry. W poscie skupiłem sie na Twoich fragmentach "antykaczych". Bo Kaczorów , a dokladnie PiS-u nie lubisz , jak sadzę. Natomiast rzeczywiście pominałem Twoja krytykę sztuki dziennikarskiej w GW. Odpowiedz Link Zgłoś
biker7 Re: rety co za belkot! 13.02.08, 10:14 "Pan premier dla kota potrafi zatrzymać samochód na środku ulicy" ale ni swoj bo nie ma prawka ja jak wchodzi na srodek ulicy to powoduje zagrozenie w ruchu Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Byłeś przy tym , widziałeś ? 13.02.08, 10:25 biker7 napisał: > "Pan premier dla kota potrafi zatrzymać samochód na środku ulicy" ale ni swoj b > o > nie ma prawka oczwiście ,że nie swój tylko np służbowy. ja jak wchodzi na srodek ulicy to powoduje zagrozenie w ruchu Skąd wiesz ,że "powoduje" ? Odpowiedz Link Zgłoś
gdkj przynajmniej koty mają pożytek z tego wszystkiego 13.02.08, 08:27 ale i tak dobrze. pomimo wszystko dobrego człowieka można poznać po stosunku do zwierząt. no i z kotem znacznie łatwiej się dogadać. Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Prezydent dla kotów zrobi wszystko 13.02.08, 08:28 "Prezydent dla kotów zrobi wszystko" To moze by zrezygnowal z urzedu? Tak dla... kotow ;) Odpowiedz Link Zgłoś
darioo_b To nepotyzm 13.02.08, 08:53 bo brat mniejszy ma kota Alika? A czemu prezio nie zrobi wszystkiego np. dla szczurów? Odpowiedz Link Zgłoś
polonophobe Prezydent dla kotów zrobi wszystko 13.02.08, 08:42 "Pan premier dla kota potrafi zatrzymać samochód na środku ulicy". Jest to tym dziwniejsze, że pan premier (były) nie ma prawka.. No ale cóż - może zatrzymuje inne samochody - jak drogówka. Odpowiedz Link Zgłoś
darioo_b O to, to, to, to..... 13.02.08, 08:45 Właściwe zajęcie dla Lecha II Mniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
allspice Prezydent dla kotów zrobi wszystko 13.02.08, 08:56 Lech, a nie Jarosław, ma kota? Odpowiedz Link Zgłoś
olobo8 Prezydent dla kotów zrobi wszystko 13.02.08, 09:03 Miłość do kotów czy psów jest początkowym stadium współczucia dla ludzi. Życzę panu prezydentowi i byłemu premierowi tak samo przejąć się trudnym losem swoich obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
hi-polit1 Prezydent ma kota? 13.02.08, 09:18 Rodzi się pytanie czy to kot czy kotka? Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: Prezydent ma kota? 13.02.08, 18:01 stary kocur. Juz nie do uzytku.... Odpowiedz Link Zgłoś
areabis Prezydent powinien otrzymać tytuł 13.02.08, 09:19 "Kocicy roku" . Jest giętki , mruczy , ma futerko , tylko głaskać . Odpowiedz Link Zgłoś
gajane4 Prezydent dla kotów zrobi wszystko 13.02.08, 09:44 Jak to jest możliwe, że osobniki tak ziejące nienawścią mogą odnosić sie do kotów jak normalni, przyzwoici ludzie? To chyba wyjątek potwierdzajacy regułę. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: Prezydent dla kotów zrobi wszystko 13.02.08, 10:44 bo kot mu nie odpyskowywuje! Odpowiedz Link Zgłoś
acc4 Nieudolne PR-owskie zabiegi 13.02.08, 09:55 Wzruszające! Ile ten nasz Prezydent zrobił dla biednych kotków. To ten sam facet, który kazał spieprzać dziadowi. Nieudolne PR-owskie zabiegi mające na celu poprawienie wizerunku prezydenta. A jaki ten prezydent jest, każdy widzi (i słyszy). Prezydent RP chlubi się tym, że nie dorobił się żadnego majątku. Ma z tego wynikać wniosek: nie dorobił się, bo jest uczciwy. W mniemaniu naszego prezydenta, dorabianie się jest podejrzane. „Jak ktoś ma pieniądze, to skądś je ma”. Panu prezydentowi nie przychodzi do głowy, że mógłby np. zostać wziętym prawnikiem, założyć znakomitą kancelarię prawną i zarabiać całkiem niezłe pieniądze. Może wie, że nie jest tak wybitnym prawnikiem, że miałby na to szansę? Więc lepiej ubóstwo uczynić cnotą. Będąc prywatnie człowiekiem niezamożnym, nasz prezydent ma zaiste zadziwiająco wysokie wymagania dotyczące stylu życia za publiczne pieniądze. Człowiek, który nigdy pracą własnych rąk - i głowy - nie zarobił żadnych większych pieniędzy, nie narzuca sobie najmniejszych ograniczeń w „dojeniu” państwowej kiesy. Ludzie z jego otoczenia ciągle powtarzają, że państwo polskie nie może być „dziadowskie”. Dlatego rachunek za obiad prezydenta Warszawy z posłem w „La Boheme” za 1200 złotych – w tym 900 za wino – nie powinien razić nikogo, zwłaszcza emerytów, którym te 1200 złotych lub mniej musi wystarczyć na cały miesiąc. Państwo nie może być „dziadowskie”, ale prezydent może. Czy nie jest „dziadostwem” obciążanie publicznej kasy kwotą 22 złotych za kawę wypitą w restauracji sejmowej? Czy ten człowiek płaci w ogóle za cokolwiek z własnej kieszeni? Czy jest na naszym utrzymaniu od A do Z wraz z całą swoją rodziną, traktując to jako uzasadniony wysoką funkcją partyjno-rządową przywilej, z którego trzeba korzystać pełnymi garściami? Przywódcy partii i państwa za Gomułki mieli według potrzeb. Czy pan prezydent uważa, że też mu się to należy? Trzecia wreszcie cecha prezydenta i całego jego otoczenia, upodabniająca go do bonzów partyjnych minionego okresu: alienacja od „pospólstwa” i bezgraniczny strach o bezpieczeństwo własnej, bezcennej dla narodu osoby. Ogrzewane chodniki przed pałacem, wysokie płoty, zasieki i budowane właśnie systemy czujników temperatury wokół daczy na Helu, opancerzone limuzyny transportowane na lawecie za granicę, żeby przewieźć naszego przywódcę paręset metrów z lotniska do hotelu, konwoje borowików (ma być tak chroniony jak prezydent USA), wszystko to ma uchronić pana prezydenta przed sprofanowaniem jego osoby przez jakiegoś szaleńca, któremu mogłoby przyjść do głowy na przykład obrzucenie go jajkami, czy pomidorami (jak Kwaśniewskiego), czy przekazanie mu komunikatu w rodzaju „spieprzaj dziadu”. Teraz PIS naśmiewa się z lotów samolotami rejsowymi przez premiera, i leje krokodyle łzy, że cierpi na tym autorytet najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Takie myślenie charakteryzuje władców repubik środkowo-azjatyckich albo afrykańskich kacyków. W tę samą trąbę dmą ci, którzy narobili wrzasku, że dygnitarze z pałacu prazydenckiego (Fotyga i Łopieński) będą pozbawienie ochrony. Tu chodzi nie o ochronę ale o azjatycki splendor. Władca musi mieć liczny dwór i gwardię pretorianów, chroniących jego świętą osobę. Fuga PS Niedawno propagandyści PISu narobili wrzasku, że prezes ich partii z racji łudzącego podobieństwa do prezydenta potrzebuje zwiększonej ochrony, bo ktoś mógłby chcieć go zaatakować zamiast prezydenta. Jest na to rada: niech pan prezes zapuści wąsy a la Putra. Bokobrody też mogą pomóc w kamuflażu. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: Nieudolne PR-owskie zabiegi 13.02.08, 10:41 tak to jest jak nieudacznik i golodupiec sie do wladzy dorwie..... Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_drwiacy_szyderca To oczywiste że ten przygłup ma "kota".Jak i brat. 13.02.08, 09:55 Odpowiedz Link Zgłoś
darioo_b ciekawe czy.... 13.02.08, 10:06 p. "prezydent" zbiera też kocie gówna. Z pomocą p. Jakubiak. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: ciekawe czy.... 13.02.08, 10:25 nie! To robi za niego Fotyga i Nelly.... Odpowiedz Link Zgłoś
zolta ...dla kotów zrobi wszystko - szkoda ze nie dla .. 13.02.08, 10:05 ... obywateli swojego wlasnego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: ...dla kotów zrobi wszystko - szkoda ze nie d 13.02.08, 10:26 to juz przekracza granice jego mozliwosci.... Odpowiedz Link Zgłoś
mal49 ludzka twarz prezydenta 13.02.08, 10:15 Tutaj go popieram. Ale tylko tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Raczej: kocia twarz prezydenta..... 13.02.08, 10:21 podstepna i falszywa! Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Raczej: kocia twarz prezydenta..... 13.02.08, 15:33 Wypraszam sobie obrażanie kotów. Twierdzenie jakoby były "fałszywe" czy "podstępne" wynika z nieznajomości ich bilogii. Zresztą nie nalezy zwierzat "uczłowieczac". Odpowiedz Link Zgłoś
parob kolejny powód, zeby się pośmiać? 13.02.08, 10:22 możnaa to traktować i tak, ale tez można napisać - prezydent jest wrażliwy na los braci mniejszych, stąd i plany uhonorowaniaa go. Nie widzę niczego złego w tym, że najważniejsza osoba w państwie potrafi się pochylić nad losem dla wielu nieważnych istot. Zaraz będą głosy, - żeby zajmował się sprawami kraju a nie kotami, ale dyskusja z wypranymi mózgami nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
darioo_b Re: kolejny powód, zeby się pośmiać? 13.02.08, 10:22 dyskusja nie ma sensu z kocimi mózgami. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: kolejny powód, zeby się pośmiać? 13.02.08, 10:24 szczegolnie byl wrazliwy na los bezdomnego Huberta....Byl scigany przez prokurature w calym kraju bo preziomatolek chcial go pewnie na kolacje zaprosic.... Odpowiedz Link Zgłoś
darioo_b Re: kolejny powód, zeby się pośmiać? 13.02.08, 10:29 wszak Hubert to nie kot :-)))))))) Ludzkie to nasze panisko :-)))))))0 Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: kolejny powód, zeby się pośmiać? 13.02.08, 10:39 ho, ho! Jeszcze jak! I mleka pewnie da.... Odpowiedz Link Zgłoś
darioo_b Re: kolejny powód, zeby się pośmiać? 13.02.08, 10:41 tak, z kasy prezydenta RP. A co, stać gościa... Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: kolejny powód, zeby się pośmiać? 13.02.08, 10:43 a "ptasie mleczko" do wlasnego kaczego dzioba. Tez z panstwowj kasy. A co, jest sie preziem czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
darioo_b Re: kolejny powód, zeby się pośmiać? 13.02.08, 10:48 temu panu się wydaje, że się jest... Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Kociarz Roku.....No coz..... 13.02.08, 11:59 to chyba jedyny SUKCES preziomatolka w jego kadencji. Odpowiedz Link Zgłoś
halfliner Otóż to! Potrzebne mu towarzystwo kotów, nie ludzi 13.02.08, 14:52 pozdr miłośnik kota i tudzież psa] Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Kici, kici, kici, ale jaja...... 13.02.08, 18:00 z kaczora zrobi sie stary kocur na stare lata? Odpowiedz Link Zgłoś