Dodaj do ulubionych

In vitro ważniejsze niż stadiony

13.02.08, 20:35
Ostatni argument (ten o kibicach)- pierwszorzedny, ale w monarchii
absolutnej. Polskie rzady podnieca jedynie perspektywa trzech,
czterech lat.
Nareszcie zrozumialem dlaczego kler nie ma nic przeciw
transplantacji, a zwalcza in vitro.
Obserwuj wątek
    • veritas In vitro ważniejsze niż stadiony - 13.02.08, 23:45
      coz, nic dodac, nic ujac.

      ------------------------------
      Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
    • krzysztofczyz In vitro ważniejsze niż stadiony 14.02.08, 08:50
      Jeśli są pieniądze to czemu ludziom nie pomóc. Jednak dlaczego wciąż
      widzę błagalne prośby o pomoc dla ciężko i skomplikowanie chorych?
    • grek.grek In vitro ważniejsze niż stadiony 14.02.08, 13:22
      A co najbardziej zabawne, wg badań Instytutu Gallupa, tylko 8 %
      Polaków wierzy i ufa klerowi.

      OSIEM PROCENT.

      Praktykuje w Polsce około 30 % katolików.

      OKOŁO TRZYDZIESTU PROCENT.

      Głównie starszawych,którzy i tak poszli i zagłosowali
      na PiS, ktorym np.in vitro juz do niczego sie nie przyda,
      o ile nie chcą dobra swoich dzieci i wnuków,a jeśli nie
      swoich,to cudzych.

      Powiedzmy otwarcie - kler jest wrzodem na dopie polskiego
      społeczeństwa.
      Rydzykowi przylepia się łatkę najgorszego łacha w polskim
      kościele, a to błąd - bo to świetnie kamufluje fakt,że
      kler sam w sobie jest sektą szkodliwę,pazerną i bezczelną.
      Kto jest gorszy ? Rydzyk, czy "Call Boy" Nycz albo "Hienoszczur"Pieronek,albo Dziwisz,
      który pokazuje co i rusz swoje oblicze miłosiernego kapłana ?
      Rydzyk, czy Paetz, który spotyka się w miłej atmosferze z
      papieżem i nikt wobec tego nie protestuje ? A może ci,którzy
      zmieszali z govnem ks. Obirka,a ostatnio ks.Węcławskiego, bo
      śmieli mieć własne zdanie ?

      Bez usadzenia tych cwaniaków,bez oderwania ich gąb od budżetowego
      koryta (5-8 miliardów rocznie), bez opodatkowania, bez wywalenia religii ze szkół i razem z tym 27 tys. księzy zarabiających tak samo jak ludzie
      często z 20+ letnim stażem,naprawdę uczący rzeczy wartościowych i niezbędnych w dzisiejszej rzeczywistości, bez skończenia z zagrabianiem
      ziem przez KRK (niby w formie odszkodowań za straty w PRL :))) - co
      się zamienia w normalne szwindle, sprzedaże po zaniżonej drastycznie
      cenie itp. cyrki), bez odspawania ich od jakichkolwiek wpływów
      na stanowienie prawa nie będziemy państwem cywilizowanym, w którym
      na wolność wyboru obywateli nie będzie nikt nastawał w imię tępych
      doktryn.

      Tylko która władza to zrobi ?

      Przykład Hiszpanii pokazuje,że trzeba działać ostro i agresywnie.
      Bez półśrodków.Zmieniac,reformować,uchwalać i basta.W Hiszpanii
      się okazało,że rzekomo ultrakatolicki naród akceptuje wszystkie
      zmiany w kwestiach obyczajowych.Owszem,jest tam jakaś grupa
      katolików przeciwnych,nawet demonstracje przeprowadzają,ale to
      mały procent całego społeczeństwa i kler jest bliski kapitulacji.

      Nie należy rozmawiać z KRK,bo oni się nigdy nie zgodzą na zmiany.
      za dobrze im służy status quo. Trzeba słuchać tylko woli narodu,ludzi młodych,bo im te zmiany mają służyć i ułatwiać życie.

      Tylko kto wierzy w to,że Tusk i PO będą w stanie zrobić coś
      przełomowego ? :) To tchórzliwa prawica, która z deklarowanym
      progresywnym liberalizmem ma zero wspólnego.

      Tutaj trzeba nowego pokolenia na lewicy,naszego własnego Zapatero
      i jego współpracowników,a
      nie Wojtusiów Olejniczakow - wzorowych parafianów, i Kaliszów
      przepraszających za Joannę Senyszyn i za to,że żyją i sztandar
      mają czerwonego koloru, nie Millerów, którzy się kłaniali w pas
      tłustym katabasom.

      Wciąz czekamy.


      • kropka_bordo Re: In vitro ważniejsze niż stadiony 18.02.08, 14:20
        grek.grek nic dodać nic ująć.
        Niestety jedyne co na razie nam pozostało to czekać (na cuda?) albo wiać, tylko
        gdzie...
      • aron2004 Re: In vitro ważniejsze niż stadiony 18.02.08, 14:37
        grek.grek napisał:


        > Praktykuje w Polsce około 30 % katolików.


        We Wrocławiu, nie w Polsce.
        wrocław to nie cała Polska. Na szczęście.
        • grek.grek Re: In vitro ważniejsze niż stadiony 18.02.08, 15:16
          Nie wiem,czy we Wrocławiu.
          Takie badania były przeprowadzane w całym kraju i
          wyszło około 30 %.
    • rewior In vitro ważniejsze niż stadiony 14.02.08, 13:53
      I na czekaniu się skończy, niestety!Każde społeczeństwo ma taką władzę jaką
      sobie wybrało i takie elity na jakie je stać.Amen
    • acc4 Myć ręce czy myć nogi 15.02.08, 13:19
      Zgadzm się na ogół zawsze z panią Profesor, ale uważam, że tym razem
      nie ma racji. Stadiony i in vitro są tak samo ważne. Dodałabym
      jeszcze pełną refundację nowoczesnych środków antykoncepcyjnych i
      szczepienia dziewcząt przeciwko rakowi szyjki macicy, po jednej
      stronie, a krytą pływalnię w każdej gminie - po drugiej.
      • aron2004 Re: Myć ręce czy myć nogi 18.02.08, 14:37
        a komu zabrać żeby sfinanować in vitro?
        1. chorym na raka
        2. chorym na serce
        3. chorym na nerki
        4. chorym na żołądek?
        • rikol NFZ ma wolne srodki 21.02.08, 15:32
          Na samym poczatku artykulu bylo napisane, ze NFZ nie wykorzystal wszystkich
          srodkow, ktore mial przyznane. To jest odpowiedz na twoje pytanie. Ja zadam
          inne. Jak to jest, ze NFZ ma nadwyzke, a zewszad slychac wyjasnienia, ze nie ma
          pieniedzy na leczenie roznych chorob. Pomijajac nawet zaplodnienie in vitro,
          chorzy czekaja w kolejkach na operacje lub umieraja, nie doczekawszy sie takowej.

          Nie mam nic przeciwko zaplodnieniu in vitro, natomiast zastanawiam sie nad
          celowoscia finansowania tego przez panstwo. Nie kazdy musi miec dziecko, z
          drugiej strony, jesli ktos sie dowie, ze nie moze miec dziecka, natychmiast
          zaczyna go pragnac. Jest to bardzo prosta zasada - jesli ludziom czegos
          zabronic, staje sie to dla nich bardziej atrakcyjne.
          Druga sprawa to traktowanie par, a szczegolnie kobiet bezdzietnych.
          Spoleczenstwo uwaza ich za szkodniki, rodzina nie szczedzi glupich, a nawet
          okrutnych pytan czy docinkow. Nie jest dziwne, ze w takiej sytuacji niektorzy
          zapadaja na depresje lub zaczynaja wierzyc, ze dziecko rozwiaze wszystkie ich
          problemy.
    • mikrusy In vitro ważniejsze niż stadiony 09.06.08, 10:09
      1) Niech ktoś tą panią nauczy w końcu poprawnego języka polskiego i nie mam
      pojęcia po co gazeta obniża swój poziom drukując jej artykuły. Kilka lat
      edukacji widać niestety nie przyniosło wymiernych efektów.
      2) Zamiast dyskutować nad przeznaczaniem wolnych środków na in vitro może
      lepiej zastanowić się nad fundowaniem z tych zasobów leczenia ludziom, których
      na to nie stać. Bzdurą totalną jest dziś pisać o biednych ludziach i ich
      problemach z posiadaniem dzieci, gdy mamy przepełnione sierocińce i głodne
      dzieci, które mają takich właśnie biednych rodziców.
      Wstyd mi za tą kobietę i jej dziwne stwierdzenia. A na przyszłość....własne
      tezy wypadałoby potwierdzać sprawdzonymi i zgodnymi z prawdą argumentami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka