Dodaj do ulubionych

W Rosji mamy apartheid społeczny

21.02.08, 07:30
Dziwne, to dlaczego Rosjanie mają inne zdanie niż pan socjolog?Skoro jest tak
źle powinni wybrac pro-zachodnie Jabłoko a tak nie jest prawda?

Można też popytac róznych Rosjan i zazwyczaj chwalą Putina ,a juz na pewno
uważają że teraz jest lepiej niż za Jelcyna.

Szerzy się gruźlica, hiv-to samo było i wcześniej , nie jest tak łatwo
zwalczyć takie zjawiska , a statystyki statystykami-rówie dobrze wczesniej
skala zjawiska mogła być po prostu mniej znana.

Nie jestem wielkim fanem Putina ,ale mówienie że pijak Jelcym coś tam robił z
ich punktu widzenia (Rosjan) dobrego , to żarty.
Obserwuj wątek
    • hapita W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 07:38
      A w Polsce to my nie mamy powiększającego się obszaru nędzy? Nie
      tworzymy gett mieszkań socjalnych,skazujących ich mieszkańców na
      tkwienie w nędzy i patologiach?Nie grodzimy domów a nawet całych
      osiedli w obawie przed tymi gorszymi obywatelami naszego kraju?
    • aleksandra11 Re: W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 07:42
      moze ja jakas glupia jestem i nie umiem czytac ze zrozumieniem, ale
      w calym artykule nic nie ma na temat tego, ze okres pod rzadami
      Jelcyna byl jakis szczegolnie "dobry" dla obywateli tego panstwa, na
      odwrot, odnosze wrazenie, ze pan socjolog chcialby rzady Putina
      porownywac "w dol" w zwstawieniu z rzadami Jelcyna, ale jak widac
      sie nie da.
      • szpion007 Re: W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 08:17
        Nie poznałaś jeszcze brygadników z forum Gazety Wyborczej, którzy chwalą Putina
        pod niebiosa i przeciwstawiają go złemu Jelcynowi, pomimo, że obaj wywodzą się z
        jednej paki :)
    • sterlitz W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 07:48
      Po pierwsze - dziwne, że ten facet jeszcze żyje...
      Po drugie - wt82 myślisz kategoriami myślenia Polaków. Rosjanie to specyficzny
      naród, w którym od zawsze panował zamordyzm. Tam nikt wprost nie powie tego co
      myśli. Jedyną metodą badań socjologicznych w Rosji są właśnie wartości
      bezwzględne, a i też nie do końca, bo fałszują...
      • mertk Re: W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 10:53
        "Po pierwsze - dziwne, że ten facet jeszcze żyje...

        Po drugie - wt82 myślisz kategoriami myślenia Polaków. Rosjanie to
        specyficzny naród, w którym od zawsze panował zamordyzm."


        Marzyciel projektant ;-))
      • piotr.ny samobojstwa, temat poruszony przez zeszlorocznego 21.02.08, 17:49
        zdobywce oskara.
        Badania opinii publicznej niewiele daja w krajach takich jak NRD,
        ZSSR, czy Rosja. O wiele lepiej jest sie przyjrzec statystykom:
        samobojstwa, alkoholizm, gruzlica, srednia dlugosc zycia.
    • inetwarrior W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 07:54
      Socjologowie znają się na wszystkim LOL

      Rosjanie są zadowoleni więc chyba pan socjolog żyje w innej rzeczywistości niż
      reszta narodu. Przez publikowanie takich głupot przestałem kupować GW
    • gekon1979 eva bierz go!! 21.02.08, 08:08


    • rusek11 Re: W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 08:49
      jasza wybiera sie na emeryture/emigracje (napewno jest krewnym
      discopolo_ru)

      he...he...
    • ncs299 Do "osiągnięć" Putina dodajmy jeszcze zapaść 21.02.08, 09:08
      rosyjskiej armii i upadek międzynarodowego autorytetu Rosji. A
      najlepszym tego potwierdzeniem jest ich obecna, tchórzliwa polityka
      wobec rozbioru Serbii.
      • zigzaur Re: Do "osiągnięć" Putina dodajmy jeszcze zapaść 21.02.08, 09:54
        A czy ten "autorytet" kiedykolwiek istniał?

        Niegdyś najpierw zawarli sojusz z Adolfem a ten wytłukł im 30 milionów, he, he.
        • ncs299 Re: Do "osiągnięć" Putina dodajmy jeszcze zapaść 21.02.08, 10:17
          Na pewno istniał respekt- może nawet strach wobec Rosji (ZSRR
          kiedyś). Było jasne, że wobec zagrożenia swoich interesów Rosja może
          użyć siły niezależnie od tego kto jest jej przeciwnikiem. Teraz
          Rosja to traci.
          • zigzaur Re: Do "osiągnięć" Putina dodajmy jeszcze zapaść 21.02.08, 10:24
            To "używanie siły" kończyło się zazwyczaj dla Rosji krwawą masakrą.
            Patrz obie wojny światowe.
            • preminger Re: Do "osiągnięć" Putina dodajmy jeszcze zapaść 21.02.08, 10:26
              zigzaur napisał:


              > Patrz obie wojny światowe.

              wsio rawno, myśmy ani sily ani tym bardziej glowy nie uzywali, a o efektach nie
              wspomnę :(
              • zigzaur Re: Do "osiągnięć" Putina dodajmy jeszcze zapaść 21.02.08, 10:33
                Kogo masz na myśli?

                Sądząc po wynikach, Polska jest wicemistrzem świata w wygrywaniu wojen
                światowych (po USA):
                1. Po pierwszej odzyskanie niepodległości, eliminacja Rosji ze sceny
                politycznej, osłabienie Niemiec.
                2. Po drugiej wykrwawienie Rosji i Niemiec, umocnienie wpływów USA w Europie w
                celu zapewnienia pokoju i wolności.
                • preminger Re: Do "osiągnięć" Putina dodajmy jeszcze zapaść 21.02.08, 10:37
                  zigzaur napisał:

                  > Kogo masz na myśli?
                  >
                  > Sądząc po wynikach, Polska jest wicemistrzem świata

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=75998935&a=76004931
                • ncs299 Re: Do "osiągnięć" Putina dodajmy jeszcze zapaść 21.02.08, 11:07
                  Rozumiem megalomanie ale nawet ona powinna mieć swoje granice. Po II
                  wojnie światowej byliśmy przedmiotem polityki międzynarodowej a nie
                  podmiotem. Osłabienie pozycji Rosji(jeżeli Rosji uda się znaleść
                  kogoś mądrzejszego od Putina to chwilowe) i Niemiec nam się
                  przydarzyło a nie doprowadziliśmy do tego. No chyba, że jesteś
                  wyznawcą tych polskich mitów jak np.
                  -polska armia była IV armią aliancką
                  -powstanie warszawskie było wielką bitwą, decydującą o upadku Hitlera
                  -Solidarność spowodowało upadek komunizmu
                  -JP2 spowodował upadek komunizmu
                  itd..
                • kauzyperda Re: Do "osiągnięć" Putina dodajmy jeszcze zapaść 21.02.08, 11:50
                  > Kogo masz na myśli?
                  >
                  > Sądząc po wynikach, Polska jest wicemistrzem świata w wygrywaniu
                  wojen
                  > światowych (po USA):
                  > 1. Po pierwszej odzyskanie niepodległości, eliminacja Rosji ze
                  sceny
                  > politycznej, osłabienie Niemiec.
                  > 2. Po drugiej wykrwawienie Rosji i Niemiec, umocnienie wpływów USA
                  w Europie w
                  > celu zapewnienia pokoju i wolności.

                  Uuuu, idąc tą logiką to może w okolicach drugiej dziesiątki się
                  znajdziemy a wicemistrzem są Czesi. Osiągnęli wymienione przez
                  ciebie cele przy minimalnych stratach własnych. Patrząc
                  proporcjonalnie do ludności Polska poniosła największe straty w
                  ludziach w II wojnie światowej. Mówienie że II wojna światowa była
                  sukcesem polski to już nawet nie debilizm to czysta aberracja.
            • ncs299 Re: Do "osiągnięć" Putina dodajmy jeszcze zapaść 21.02.08, 10:34
              Słowo masakra nie wydaje mi się odpowiednie, sugeruje, że ZSRR
              poniósł klęskę, tymczasem po II wojnie to ZSRR wspólnie z USA
              ustanawiali porządek na świecie. A kosztowało ich to bardzo wiele i
              zgadzam się, że duża część tych strat była wynikiem ich własnych
              błedów.
              • zigzaur Re: Do "osiągnięć" Putina dodajmy jeszcze zapaść 21.02.08, 10:41
                Klęska jest wtedy, gdy załamują się wcześniejsze plany.

                Plan sowiecki był taki: Adolf Alojzowicz uderza na Europę, niszczy ją i okupuje,
                powstaje nędza i głód, wybuchają walki partyzanckie a potem atakuje krasnaja
                armia i podbija wszystko, aż po Gibraltar, Irlandię, Peloponez i Szpicbergen.
                Skończyło się na krótkim i nietrwałym podboju połowy Europy za cenę 30 mln trupów.

                Czyż to nie klęska?
                • ncs299 Re: Do "osiągnięć" Putina dodajmy jeszcze zapaść 21.02.08, 10:55
                  Plan sowiecki czyli plan kogo Stalina? To się udał. Może straty było
                  trochę większe niż zakładał. Ale umarł w swoim łóżku jako władca
                  połowy Europy. I nie sądzę by bardzo się przejmował kosztami wojny.
                  • zigzaur Re: Do "osiągnięć" Putina dodajmy jeszcze zapaść 21.02.08, 11:14
                    Tak, plan Stalina.

                    Ale Stalin chciał znacznie więcej, bo podbicia CAŁEJ Europy, pokonania Wielkiej
                    Brytanii i uniemożliwienia wejścia USA do Europy.
                    Kosztami mógł rzeczywiście się mało przejmować ale musiał je liczyć.
                • preminger Re: Do "osiągnięć" Putina dodajmy jeszcze zapaść 21.02.08, 11:00
                  zigzaur napisał:

                  > Plan sowiecki był taki:

                  Przepraszam cię "zigzaur", czy byles moze na szkoleniu dla agentów a pana
                  Antoniego ?
                • nikola_piterski2 Re: Do "osiągnięć" Putina dodajmy jeszcze zapaść 21.02.08, 11:28
                  zigzaur napisał:
                  > Plan sowiecki był taki: Adolf Alojzowicz uderza na Europę, niszczy
                  ją i okupuje...

                  "Zigheil", jak zawsze, trafiles jak kula w plot i walnales z chorej
                  glowy na zdrowa.
                  To wlasnie polityka USA, GB i Fr. w tych czasach byla taka, zeby
                  sprowokowac twego ukochanego Hitlera i Hirohito na ZSRR. Wychowaly
                  ich, pomagaly im i wszystko im wybaczaly. Tylko Adolf Aloizowicz z
                  Japonczykiem byli zlymi uczniami i najperw zapier...li jankiesow,
                  brytolow i francuzow (inne kraje - zachodnia rozmienna monieta).
                  Potem (to byla polityka tlustego Brytola) - im wiecej Niemcy z
                  Russkimi jeden drugiego zamorduja tym lepiej cudzymi rekami kasztany
                  z tego ognia bedzie wyciagnac. Lecz patrzac, ze Josif Wissarionowicz
                  zaczal juz moczyc Adolfa Aloizowicza w Europie, podnosly swoje
                  tlyste tylki, zeby cala Europa nie oddac Josifowi
                  Wissarionowiczowi...

                  > Czyż to nie klęska?

                  Oto i byla kleska polityki zachodnich prostytutek!


                  • borrka I tu sie zgadzam z Nikolka. 21.02.08, 12:14
                    CCCP byl dla zachodnich aliantow uzyteczna pomoca, bez watpienia przyspieszyl upadek Hitlera o ladnych pare tygodni, moze miesiecy.
                  • zigzaur Re: Do "osiągnięć" Putina dodajmy jeszcze zapaść 21.02.08, 12:16
                    Po twoich kłamstwach widać, żeś Russkij:

                    Stan wojny między Włochami i Niemcami a USA powstał dopiero 8 grudnia 1941. Na
                    drugi dzień po Pearl Harbor.

                    Wielka Brytania walczyła od początku (3 września 1939) do końca (8 maja 1945,
                    kapitulacja w Reims).

                    A prostytutki to są od was.
                    • nikola_piterski2 Re: Do "osiągnięć" Putina dodajmy jeszcze zapaść 21.02.08, 12:32
                      zigzaur napisał:

                      > Po twoich kłamstwach widać, żeś Russkij:
                      >
                      > Stan wojny między Włochami i Niemcami a USA powstał dopiero 8
                      grudnia 1941. Na
                      > drugi dzień po Pearl Harbor.
                      >
                      > Wielka Brytania walczyła od początku (3 września 1939) do końca (8
                      maja 1945,
                      > kapitulacja w Reims).
                      ----------------------
                      O ile pamietam mowilismy o wojnie, lecz nie o "stanie" wojny. A
                      prawdziwa wojne zaczely tylko w 1944 r. Adolf Aloizowicz tak im
                      walnal, ze dlagaly od Josifa Wissarionowicza przyspieszyc natarcie
                      ze wschodu. Ten sie zgodzil i Adolf Aloizowicz przerzucil wojska na
                      wschod. Lecz i tychy co sie pozostawil wystarczylo, zeby dzielnie
                      moczyc naszych "brawych" sojusznikow.
          • kylax I cale szczescie. 22.02.08, 00:02
            Nie czuje zadnego powinowactwa z rzekoma wspolnota slowianska, jaka mialaby
            laczyc Polske z Rosja.

            Polska powinna trzymac sie Wielkiej Cywilizacji Zachodniej, a nie
            islamsko-prawoslawno-alkoholowego, zdegenerowanego pseudoimperium.
    • lubat W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 09:21
      Wypowiedź prof. Gilińskiego przeczy lansowanej przez ZBiRy tezie o zamordyzmie w
      Rosji. No bo jak to, taki krytycyzm wobec Samego Najważniejszego, a mimo to na
      tak wysokich i prestiżowych stanowiskach. Ale gekonopodobni tego nie zauważą.

      "Nasza korupcja jest przy tym cyniczna. Informacje o większości stawek - co,
      komu i za co należy dać - można po prostu znaleźć w prasie."

      Szkoda, że nasza, polska tego nie robi, a w szczególności GW. Ile płaci
      rosyjskim opluwaczom własnego kraju. GW nie informuje o Rosji, tak jak o innych
      krajach. Jest pewne jak w banku, że cokolwiek złego się tam zdarzy, będzie w
      GWnie wyeksponowane, natomiast zupełnie pomija się wszystko, co może się
      skojarzyc pozytywnie. Np. 17 lutego odbyło się w Petersburgu wręczenie tzw.
      sportowych Oscarów. Odbyła się gala z udziałem wielkich gwiazd sportu i
      szołbiznesu, ale w polskich mediach o tym głucho, a GW dała notatkę, nie
      informując ani gdzie to było, ani kiedy.

      Alkoholizm, gruźlica i inne choroby są rzeczywiście poważnym problemem Rosji i o
      tym otwarcie się tam mówi. Jednakże źródeł tych zjawisk należy szukac na długo
      przed Putinem, w czasach, gdy nikogo nie dziwiło specjalnie, że pracownicy nie
      otrzymywali nawet przez rok żadnej wypłaty, albo w promieniu 100 km zamykano
      wszystkie zakłady pracy, a pieniądze z bandyckich "prywatyzacji" workami
      wywożono za granicę.

      Najlepszą odpowiedzią dla Gilińskiego jest poparcie samych Rosjan dla Putina.
      Ale pewnie te Ruskie to są głupie i niewolniki, tak przynajmniej mniemają mądre,
      demokratyczne i nikomu nie ulegające Polaki typu gekon/syfopis.
      • szpion007 Re: W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 09:36
        > Alkoholizm, gruźlica i inne choroby są rzeczywiście poważnym problemem Rosji i
        > o
        > tym otwarcie się tam mówi. Jednakże źródeł tych zjawisk należy szukac na długo
        > przed Putinem

        Oczywiście dobry Putin jest poza wszelką krytyką, a najlepszą metodą na
        rządzenie w Rosji od lat jest zamiatanie niewygodnych spraw pod dywan, w myśl
        zasady, że czego nie widać tego nie ma :)
        • hohlik3 Re: Woda na mlyn "ekspertom" 21.02.08, 10:46
          Prawda jest taka ze Putin naprawia bledy popelnione przez jego poprzednikow, dzika prywatyzacja czy utrata osiagniec socjalnych to wytwor prozachodniej epoki Jelcynowskiej.
          Rowniez statystyki przecza lansowanej w artykule tezie, odsetek biedy za rzadow Putina silnie sie zmniejszyl, powieksza sie klasa srednia, rosna dochody i emerytury ale moze zamiast statystyk spytac przecietnego rosjania??
          • szpion007 Re: Woda na mlyn "ekspertom" 21.02.08, 11:10
            Oczywiście, lepiej pojechać do Rosji i przekonać się naocznie, bo przeciętny
            Rosjanin nie pisuje na polskich forach :)
            • nikola_piterski2 Re: Woda na mlyn "ekspertom" 21.02.08, 11:40
              szpion007 napisała:
              > Oczywiście, lepiej pojechać do Rosji i przekonać się naocznie, bo
              przeciętny Rosjanin nie pisuje na polskich forach :)

              Przecietne nie pisza, bo tylko rosyjskie oligarchi ucza i wiedza
              polszczyzne.

              • szpion007 Re: Woda na mlyn "ekspertom" 21.02.08, 12:08
                nikola_piterski2 napisał:

                > Przecietne nie pisza, bo tylko rosyjskie oligarchi ucza i wiedza
                > polszczyzne.

                Czyli uważasz się za oligarchę ? :)
                • nikola_piterski2 Re: Woda na mlyn "ekspertom" 21.02.08, 12:21
                  szpion007 napisała:

                  > Czyli uważasz się za oligarchę ? :)

                  Do tego jak przeczytalem twoj opus, myslalem, ze jestem tym
                  samym "przecietnym" Rosjaninem. Teraz juz sie wacham ...

                  • szpion007 Re: Woda na mlyn "ekspertom" 21.02.08, 13:39
                    nikola_piterski2 napisał:

                    > Teraz juz sie wacham

                    Wahasz się, czy też coś wąchasz ? :)

                    Popełniasz tyle niewymuszonych błędów, że trudno mi się powstrzymać od śmiechu :)
            • kauzyperda Re: Woda na mlyn "ekspertom" 21.02.08, 11:56
              szpion007 napisała:

              > Oczywiście, lepiej pojechać do Rosji i przekonać się naocznie, bo
              przeciętny
              > Rosjanin nie pisuje na polskich forach :)

              Tu się zgadzam. Jechać i pooglądać. I to nie tylko do Moskwy
              (wrażenie dla przeciętnego Polaka jest trochę przytłaczające, nie
              mówię o pięknym mieście ale o horrendalnie wysokich cenach) ale i po
              innych miastach i miasteczkach. W sumie dużo podobieństw do Polski
              pod kątem biznesu i podejścia ludzi. Tylko jakoś tych straszliwych
              opisywanych przez GW kgbistów ze strzykawkami z uranem nie
              zauważyłem :)
              • szpion007 Re: Woda na mlyn "ekspertom" 21.02.08, 12:09
                kauzyperda napisał:

                > Tylko jakoś tych straszliwych
                > opisywanych przez GW kgbistów ze strzykawkami z uranem nie
                > zauważyłem

                Bo pewnie w tajnym laboratorium na Łubiance nie byłeś :)
                • kacap_z_moskwy Re: Woda na mlyn "ekspertom" 21.02.08, 12:20
                  A ty byles? Widac ze cos z toba zrobili...
                  • kauzyperda Re: Woda na mlyn "ekspertom" 21.02.08, 12:23
                    kacap_z_moskwy napisał:

                    > A ty byles? Widac ze cos z toba zrobili...

                    Był na wymianie doświadczeń. Opowiadał jak koledzy z CIA usiłowali
                    kilkadziesiąt razy otruć Castro. I jak w końcu znaleźli niezawodny
                    sposób eliminacji Brodacza - poczekają aż umrze ze starości ;)
                    • szpion007 Re: Woda na mlyn "ekspertom" 21.02.08, 13:41
                      I to świadczy, po raz kolejny, o wyższości szkoły sowieckiej nad zgniłym
                      jankieskim Zachodem :)
      • borrka Nic nie wykombinujesz, Lubacik. 21.02.08, 09:53
        Ten artykul jest porazajaco trafny.
        Dzis juz widac, ze Rosja marnuje szanse dana jej przez zart historii - hosse surowcowa.

        Otoz bezzebnej babuszce z Miedwiedkowa niewiele pomoze wybudowanie najwyzszego wiezowca w Europie, jej zadanie postawione przez czekistowska bratwe, to mozliwie szybko wyzionac ducha.
        Biorac przyklad z ex-malzonka, ktory spelnil swoj obowiazek 11 lat wczesniej.

        Zdumiewajaca jest nieporadnosc inwestycyjna czekistow.
        Ostatnim miejscem na swiecie, w ktorym sklonni sa inwestowac,
        jest ... Rosja.
        Wroc !
        To nie jest nieporadnosc, lecz zdrowy rozsadek.
        Niech w Chanacie inwestuja zachodni frajerzy.
        Czekisci rozumieja bezsens trwonienia pieniedzy na taki niepewny biznes.
        Swoja kase wywioza za granice - poki co, mozna swobodnie wyjezdzac z Chanatu.
        Ale ideowy czekista rozumie, ze to jedynie "pieredyszka".
        "Razborka" miedzy obecnymi krolami zycia moze zaczac sie jutro rano.
        • hohlik3 Re: Nic nie wykombinujesz, Lubacik. 21.02.08, 10:51
          Doinformuj sie wpier zanim zaczniesz plesc bzdury.Za rzadow jelcyna masowo wywozono majatek oraz uciekano do rajow podatkowych.Za Putina poza zachodnimi partnerami kto okazal sie najwieszym "inwestorem"??ha?
          • szpion007 Re: Nic nie wykombinujesz, Lubacik. 21.02.08, 11:13
            Pleciesz "trzy po trzy". Masowy wywóz kapitału na Zachód za Putina jest
            nieporównanie większy, bo ceny ropy i gazu są nieporównanie większe niż za
            Jelcyna :)
            • hohlik3 Re: Nic nie wykombinujesz, Lubacik. 21.02.08, 12:53
              Doinformuj sie ekspercie, za Putina nastapil powrot rosyjskiego kapitalu z rajow podatkowych, latwo to sprawdzic, bodaj ze2 lata temu najwieszym inwestorem po Niemczech bylo malutkie panstewko zgadnij jakie?
              • szpion007 Re: Nic nie wykombinujesz, Lubacik. 21.02.08, 13:44
                Poszukaj informacji o kontach Putina w Szwajcarii. Z pewnością to pogłoski
                rozpuszczone w celu zdyskredytowania twojego wodza :)
          • ncs299 Ale to chyba Putin wymienił miliony ton 21.02.08, 11:51
            ropy, gazu i metali na kilka wagonów amerykańskich zielonych papierków.
            Zrobił dobry interes? Lepiej wspomagać budżet USA niż odbudowywać infrastrukturę
            czy choćby kupić coś dla swojej armii?
            • kauzyperda Re: Ale to chyba Putin wymienił miliony ton 21.02.08, 12:01
              ncs299 napisał:

              > ropy, gazu i metali na kilka wagonów amerykańskich zielonych
              papierków.
              > Zrobił dobry interes? Lepiej wspomagać budżet USA niż odbudowywać
              infrastruktur
              > ę
              > czy choćby kupić coś dla swojej armii?

              Taaa, handel to bardzo głupia rzecz. Takie fjne rzeczy za papierki
              oddawać. Durne ludzie. Putin jakby był mądry i słuchał takich
              mądrych doradców jak ty ropę i gaz wymieniałby na świnie i żużel....

              a dla armi kupują nie bój się, choćby takie zabawki:

              www.youtube.com/watch?v=1GdfnTLKcvM&feature=related
              • ncs299 Re: Ale to chyba Putin wymienił miliony ton 21.02.08, 12:11
                Tego samolotu ( prototypu oblatanego za Jelcyna nawiasem mówiąc) to akurat nie
                kupuje. Właściwie prawie nic nie kupuje bo kilkanaście samolotów przez 8 lat
                rządów dla takiego państwa jak Rosja to jest nic.
              • szpion007 Re: Ale to chyba Putin wymienił miliony ton 21.02.08, 12:14
                kauzyperda napisał:

                > a dla armi kupują nie bój się, choćby takie zabawki:

                To nawet już SU-37 nie produkują, a muszą kupować ?

                • kauzyperda Re: Ale to chyba Putin wymienił miliony ton 21.02.08, 12:19
                  szpion007 napisała:

                  > kauzyperda napisał:
                  >
                  > > a dla armi kupują nie bój się, choćby takie zabawki:
                  >
                  > To nawet już SU-37 nie produkują, a muszą kupować ?
                  >

                  W cywiliozwanych krajach rząd kupuje samoloty od prywatnych
                  producentów. Tęsknisz za komunizmem?

                  A co do samolotu to SU-37 jest tylko jednym z przykładów na trzeba
                  przyznać imponujące umiejętności projektowania samolotów. Sam SU-37
                  nie jest produkowany (to była testowa wersja rozwojowa SU-35),
                  wrzuciłem go poprostu jako przykład bo to chyba najbardziej
                  efektowny pokaz manewrowania jaki widziałem.
                  • ncs299 Re: Ale to chyba Putin wymienił miliony ton 21.02.08, 12:26
                    Nie dyskutujemy w tym wątku o tym czy Rosjanie są zdolni skonstruować samolot
                    ale o stanie współczesnej Rosji i osiągnięciach i porażkach Putina, które w
                    dziedzinie obronności są akurat mierne.
                    Poza tym Putin akurat upaństwowił firmy produkujące samoloty bojowe tworząc
                    jedną korporacje ( OAK czy jakoś tak)

                    • kauzyperda Re: Ale to chyba Putin wymienił miliony ton 21.02.08, 12:45
                      Cóż i to był głos w dyskusji. Możliwość budowy takich maszyn oznacza
                      posiadanie potencjału intelektualnego, technicznego i gospodarczego.
                      To nie jest tak że np. jekbyśmy my chcieli zbudować taką maszynę to
                      byśmy sobie siedli w Mielcu nad karteczką zaprojektowali i zrobili.
                      Rozwijane są też inne konstrukcje (PAK FA), wznowiono loty
                      strategiczne. Czyli jest kasa na rozwój wojskowości.

                      Co do oceny Putina to w porównaniu z dekadą Jelcyna

                      - Odbudował gospodarkę z zapaści w latach 90-tych. Rosja była wtedy
                      bankrutem i Jelcyn musiał sięna wiele godzić chodząc na smyczy
                      długu. Obecnie Rosja ma ogromne rezerwy walutowe. Fakt Putinowi
                      pomogly ceny ropy i gazu ale gdyby polityka Jelcyna była
                      kontynuowana to na obecnym wzroście nie zarabiałaby Rosja tylko
                      zachodnie koncerny (zresztą o to idzie cały obecny
                      spór "szpiegowski" między UK i Rosją). Nikt przy zdrowych zmysłach
                      nie twierdzi że Rosja ma dziś wzorcową gospodarkę albo jest bardzo
                      bogatym krajem (nie państwem bo tu akurat są, ale gospodarką jako
                      całością) chodzi o porównanie teog co jest teraz i było w latach
                      90tych wtedy zapaść teraz wzrost szybszy np. od Polskiego.

                      - Wzmocnił armię - pamiętamy I wojnę czeczeńską i upokorzenie armii
                      Federacji. Pamiętamy i drugą, gdy mimo radosnych oczekiwań kłopotów
                      wyrażanych przez zachodnich korespondentów (pamiętam Milewicza jak
                      wieszczył klęskę) wojska sprawnie stłumiły rebelię i wyeliminowały
                      terrorystów - obecnie sytuacja w Czeczenii nie można porównywać z
                      np. Irakiem czy Afganistanem. Ponownie, nikt przy zdrowych zmysłach
                      nie pisze że np. armia Federacji jest tak silna jak armia USA. Jest
                      jednak na tyle silna, że może gwarantować integralność terytorialną
                      Rosji.

                      Na minus na pewno idzie pogorszenie relacji z Zachodem, choć tu
                      wydaje mi się że wina leży po obu stronach. Napewno nie poprawi się
                      sytuacja gdy Rosja postrzega Zachód jako wroga (choć ma do tego
                      pewne podstawy - to NATO instaluje bazy na jej granicach a nie na
                      odwrót) ale też nic nie zmieni się jeśli Zachód będzie widział
                      miejsce dla Rosji jedynie w roli bezsilnego pachołka pokroju Polski
                      czy Litwy, ktory godzi się na wszystko i bez gadania wykonuje każdy
                      rozkaz (np. jedzie mordować Irakijczyków albo Afgańczyków którzy nam
                      nigdy nic złego nie zrobili, albo chce uznać państwo kosowskich
                      Albańczyków z którymi nic nas nie łączy dobijając tym Serbię która
                      była z nami zawsze przyjazna i w dobrych stosunkach).
                      • szpion007 Re: Ale to chyba Putin wymienił miliony ton 21.02.08, 13:47
                        Gospodarkę odbudował właściwie Jelcyn po zapaści w 1998. Wysokie ceny na ropę i
                        gaz pozwoliły na utrzymanie sztucznej dyktatury ciemniaków.

                        Armia jest nadal w stanie opłakanym. Dlatego tak alergicznie reaguje Putin m.in.
                        na PRO :)
                    • kacap_z_moskwy Re: Ale to chyba Putin wymienił miliony ton 21.02.08, 12:55
                      Ale zaklady produkujace samoloty wojskowe i biura konstruktorskie nigdy nie byli prywatyzowane. Wiec nic nie upanstwial :) A tylko polaczyli kilka firm w jedna. A panstwo tez sprzedalo udzialy i innym. Ale swoje 50% + 1 akcja zawsze maja :) Tylko do firm produkujacych juz tylko wojskowy sprzet obcokrajowcow nie puscza. chyba zrozumiale dlaczego :)

                      W dziedzinie obrony akurat zrobili barzo duzo. Chyba tyle ile za cale lata 90-te nie robili...
                      • ncs299 Re: Ale to chyba Putin wymienił miliony ton 21.02.08, 13:35
                        Mnie bardziej interesuje technika wojskowa niż przekształcenia własnościowe w
                        rosyjskim przemyśle lotniczym, ale z tego co pamiętam w skład korporacji
                        budującej samoloty wojskowe weszły firmy w których państwo miało mniej niż 50%
                        udziału. Być może potem poszukam o jakie firmy mi chodzi.

                        Co do tego czy zrobili dużo czy mało w obronie. Oczywiście ja patrze z punktu
                        widzenia wprowadzonej nowej techniki wojskowej. To nie cała obronność ważne jest
                        szkolenie, morale i dużo innych czynników. Z punktu widzenia wprowadzonej
                        techniki wojskowej nie widzę postępu w porównaniu do rządów Jelcyna, przeciwnie
                        widzę regres.
                        Zresztą sam sobie przeczytaj:
                        nvo.ng.ru/armament/2008-02-08/1_army.html?mright=0
                        A jeżeli wziąć pod uwagę, że Putin miał nieporównanie lepsze otoczenie
                        ekonomiczne niż Jelcyn ocena Putina musi być negatywna.
                        • kacap_z_moskwy Re: Ale to chyba Putin wymienił miliony ton 21.02.08, 14:47
                          Wiesz, to zaklady w Irkutsku. Byle im. Berijewa. Ale tam produkowali nie tylko wojskowe samolety, ai sam sklad akcionariuszy ulozylsie juz przy dzisejszej wladzy. Ale faktem jest, ze dzisaj w Objedenionnoj Awiacionnoj korporacii panstwo ma udzial wiekszosciowy. Beda robic jak wojskowe samolety, tak i cywilne. Suchoy, przykladem.

                          Co do wojska, na "nezawisimoju gazetu" (ng.ru) raczej bym nie powolywal sie. Bo wlascziczelem jest Remczukow, jeden z dzialaczy SPS i kolega Niemcowa. Sa dzisaj bardzo radykalni :)

                          Nie jestem specialista, wiec udawac ze wszystko wiem nie biede. Jedynie co moge powiedziec, ze wojsko sie zmenilo. Takiego "bardaka" jak za Elcina nie ma. I to dobze sprzyja na samopoczucie. Bylo duzo awarii na poczatku 2000-03 roku. Bo zaczeli sie w wojsku ruszac, a ze straczili kwalifikacje... Teraz widac jak duzo sie naprawilo. Lataja, strzelaja, nyrkuja pod wode :) Oczywiscie ze czasu duzo stracilismy i pisac jakie to mamy wszystko nowoczesne nie ma sensu. Ale tego starcza co jest. Starcza na zrownanie przeciwnika. Kazdego.
                          • hohlik3 Re: Ale to chyba Putin wymienił miliony ton 21.02.08, 16:57
                            kacapie wybacz koledze wyzej bo zgrzeszyl niewiedza;)
                            nie wie ze w 2011 roku maja byc wprowadzone ulepszone su35
                            nic nie wie o samlotach cywilnych tylu superJet 100
                            zreszta takiego ciezko przekonac nawet gdy zobaczy na wlasne oczy ot taka polska specyfika
                            • ncs299 Re: Ale to chyba Putin wymienił miliony ton 21.02.08, 17:43
                              Wiem bardzo dobrze o kłopotach z wprowadzeniem Su35 i kłopotach z silnikami do
                              superjeta. Jak mnie grzecznie poprosisz po może nawet odeśle cię do źródeł byś
                              mógł się dowiedzieć co opowiadali urzędnicy prezydenta o terminach dostaw i jak
                              to ma się do rzeczywistości.
                              Poza tym dyskutujemy o mijającej latach rządów Putina. A w roku 2011
                              prezydentem nie będzie Putin(chyba że będzie :).
                              No ale wielbicieli Putina nic nie przekona, nawet liczby i fakty, że w
                              dziedzinie obronności nie był to bynajmniej dobry czas dla Rosji.
                              • hohlik3 Re: Ale to chyba Putin wymienił miliony ton 22.02.08, 10:07
                                no to podaj te liczby
                                na superjet sa pierwsze zamowienia, ostatnie testy na jesien zeszlego roku wyszly pomyslnie
                                masz link
                                en.rian.ru/analysis/2008021
                          • ncs299 Re: Ale to chyba Putin wymienił miliony ton 21.02.08, 17:35
                            kacap_z_moskwy napisał:
                            > Co do wojska, na "nezawisimoju gazetu" (ng.ru) raczej bym nie powolywal sie. Bo
                            > wlascziczelem jest Remczukow, jeden z dzialaczy SPS i kolega Niemcowa. Sa dzis
                            > aj bardzo radykalni :)
                            Nie bardzo mnie obchodzi kto jest właścicielem ng.ru. W wskazanym artykule
                            podano pewne liczby. Twoja odpowiedź byłaby bardziej wiarygodna gdybyś odniósł
                            się do tych faktów. Np.
                            -nieprawda , że za Putina marynarka wojenna nie dostała żadnego nowego okrętu (
                            poza malutką korwetą) bo otrzymała i tu wymieniasz okręty jakie weszły na stan
                            marynarki
                            -nieprawda, że za Putina nie została uruchomiona seryjna produkcja nowych
                            śmigłowców ponieważ i tu wymieniasz ilość, typ i rok przyjęcia do uzbrojenia
                            nowych śmigłowców
                            -nieprawda,że za rządów Putina Rosja przyjęta na uzbrojenie 3 razy rakiet
                            strategicznych niż za rządów Jelcyna i tu wymieniasz ilość Topoli które weszły
                            na stan armii za rządów Putina
                            --itd itd. mniej


                            > Nie jestem specialista, wiec udawac ze wszystko wiem nie biede. Jedynie co moge
                            > powiedziec, ze wojsko sie zmenilo. Takiego "bardaka" jak za Elcina nie ma. I t
                            > o dobze sprzyja na samopoczucie. Bylo duzo awarii na poczatku 2000-03 roku. Bo
                            > zaczeli sie w wojsku ruszac, a ze straczili kwalifikacje... Teraz widac jak duz
                            > o sie naprawilo. Lataja, strzelaja, nyrkuja pod wode :) Oczywiscie ze czasu duz
                            To w porządku. Tylko sam wiesz, że takie informacje o wiele trudniej
                            zweryfikować niż informacje o uzbrojeniu. I łatwiej mijać się z prawdą.
                            > o stracilismy i pisac jakie to mamy wszystko nowoczesne nie ma sensu. Ale tego
                            > starcza co jest. Starcza na zrownanie przeciwnika. Kazdego.
                            W to wierze. Nie widzę w tym jednak zasługi Putina ale dziedzictwo ZSRR
    • zigzaur "Był czas przywyknąć przecie!" 21.02.08, 09:52
      Tak było tam zawsze i tak będzie. Zawsze był podział na kasty:

      1. Car, bojarzy i niewolnicze chłopstwo
      2. Przywódcy, aparat i masy pracujące
      3. Oligarchowie, skorumpowany aparat państwowy i frajerstwo

      Nic nowego, ogólnie mówiąc.
      • preminger Re: "Był czas przywyknąć przecie!" 21.02.08, 10:00
        zigzaur napisał:

        > Tak było tam zawsze i tak będzie. Zawsze był podział na kasty:
        >
        > 1. Car, bojarzy i niewolnicze chłopstwo
        > 2. Przywódcy, aparat i masy pracujące
        > 3. Oligarchowie, skorumpowany aparat państwowy i frajerstwo
        >
        > Nic nowego, ogólnie mówiąc.

        o to tak jak u nas, nawet cara Warszawa miala przez 100 lat :)
        • zigzaur Re: "Był czas przywyknąć przecie!" 21.02.08, 10:07
          Zgadza się.
          Obecne w Polsce patologie: prawne, gospodarcze, obyczajowe itd. to skutek
          rosyjskiej okupacji.
          • preminger Re: "Był czas przywyknąć przecie!" 21.02.08, 10:11
            zigzaur napisał:

            > Zgadza się.
            > Obecne w Polsce patologie: prawne, gospodarcze, obyczajowe itd. to skutek
            > rosyjskiej okupacji.

            to prawda, nawet jak się Polak spije kilkoma glębsymi od razu zaczyna spiewać po
            rusku , slowiańska krew ?
          • hohlik3 Re: "Był czas przywyknąć przecie!" 21.02.08, 10:53
            Taaa
            mentalosc niewolnika wiecznie zywa
            • zigzaur Re: "Był czas przywyknąć przecie!" 21.02.08, 12:17
              To inaczej nazywa się "rosyjska dusza" albo "rabstwo".
              • hohlik3 Re: "Był czas przywyknąć przecie!" 21.02.08, 16:59
                to raczej polacy wciskaja sie w dupe bez wazeliny, nie wiedzac racjonalnch podstaw, polak musi byc w ciemie bity tak juz lubi
    • preminger W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 09:59
      >Przez osiem lat rządów Putina w Rosji dramatycznie wzrosła przestępczość

      otworzyć granice - niech jada do Neapolu sprzedawac śmieci, albo do Niemiec
      kraść traktory,
    • amanasunta Te badania to chyba robil ktos chory na leb:) 21.02.08, 12:26
      Oczywiscie ,ze nie ma w Rosji demokracji.Ale...sa pensje wyplacane
      regularnie.Za Jecyna lud czekal na wyplaty ...po 1,5 roku.Moskwa
      jest bezpieczniejsza od Warszawy o wiele lat swietlnych.Inne plagi
      np lapownictwo nie zmalalo.Ale ono istnieje od czasow caratu.Nawet
      w czasach NKWD swietnie sie mialo:)))

      Co nie zmienia mojego stanowiska ,ze Rosja powinna zostac
      zmniejszona do granic Ks.Moskiweskiego.Bo silna Rosja to zle dla
      Polski.
      • abhaod Re: Te badania to chyba robil ktos chory na leb:) 21.02.08, 12:51
        tyle warta twoja opinia...
        autsch.de/24462/abartiger_affe/
    • herr7 za Putina jest gorzej... 21.02.08, 12:31
      Z artykułu wynika, że za Putina jest gorzej niż za Jelcyna - mamy większą
      korupcję, więcej zabójstw i napadów rabunkowych i większe rozgoryczenie ludzi,
      którzy się z tym stanem rzeczy nie godzą. Mam dwa zastrzeżenia to wypowiedzi
      profesora Gilinskiego:

      Po pierwsze skąd się bierze jego wiara w statystyki pochodzące z czasów
      jelcynowskich? Jeżeli państwo rosyjskie przestało wówczas praktycznie
      funkcjonować, to skąd jego przekonanie, że poprawnie liczono wówczas zabójstwa i
      odróżniano je od np. samobójstw? Czy milicjanci, którym przez całe miesiące nie
      wypłacano pensji byli bardziej skrupulatni i mniej podatni na przekupstwo, skoro
      od wzięcia łapówki zależało często czy ich dzieci zjedzą obiad, czy też nie?

      Druga uwaga, plagi jakie dotknęły społeczeństwo rosyjskie po upadku komunizmu
      nie dotyczą jedynie Rosji. Rozwarstwienie majątkowe jest cechą wszystkich
      społeczeństw postkomunistycznych, nie wyłączając z tego Polski. Oligarchia nie
      występuje jedynie w Rosji, ale ma się też wcale dobrze np. na Ukrainie i w
      praktycznie wszystkich państwach regionu. Kiedy Putin doszedł do władzy Rosji
      groził rozpad - oprócz republik kaukaskich w kolejce do secesji był np.
      Tatarstan. A jeżeli odpadłby Tatarstan, to w kolejce były już Buriatia, Jakucja
      - praktycznie większość regionów Rosji. Putin w trakcie swojej pierwszej
      kadencji musiał zapobiec rozkładowi kraju. W trakcie też pierwszej jego kadencji
      zaczęto ponownie wypłacać ludziom pensje, a emerytom emerytury i renty. Putin
      spełniał rolę strażaka, który gasił pożary. Czas na odbudowę przyszedł później..

      Rozwarstwienie społeczne jest cechą kapitalizmu, i dotyczy szczególnie państw,
      które ten kapitalizm dopiero tworzą. W sytuacji w jakiej znalazła się Rosja po
      rozpadzie ZSRR tworzenie państwa opiekuńczego na wzór skandynawski było czystą
      utopią. Warto tu jednak pamiętać, że właśnie taki oligarchiczny kapitalizm był
      zalecany Rosji przez zachodnich doradców. Ekscesy epoki jelcynowskiej nie były
      przypadkowe.

      Putina można z pewnością krytykować za to, czy zrobił wystarczająco dużo dla
      poprawy sytuacji w Rosji, np. w walce z korupcja. Nie jest to jednak "zbrodnicze
      zaniechanie", jak to twierdzi profesor Giliński, a raczej inne rozłożenie
      akcentów. Nie jestem na tyle znawcą Rosji, ale zawsze wydawało mi się, że błędem
      Putina było desygnowanie Fradkowa na premiera Rosji. W moim mniemaniu premierem
      takiego kraju powinien być ktoś, kto tryska energią i cieszy się doskonałym
      zdrowiem. Jest więc w stanie pracować "jak koń" i swoim entuzjazmem jest w
      stanie "zarazić" całe swoje otoczenie. Taki człowiek powinien być potem
      kandydatem na prezydenta Rosji.

      Wydaje mi się, że za późno opracowano i zaczęto wcielać w życie "narodowe
      projekty". Prawdopodobnie za późno też zaczęto uruchamiać pieniądze na
      inwestycje (chociażby na infrastrukturę), które do tej pory trzymano na różnych
      kontach - stabilizacji etc. Z tego co wiem, to jeden z zarzutów jaki stawiano
      Fradkowowi to niewykorzystanie środków finansowych przeznaczonych na
      modernizację Rosji. Wydawanie pieniędzy z funduszów zgromadzonych przez rząd
      rosyjski było przyczyną konfliktu pomiędzy liberalną częścią rosyjskiego
      establishmentu, a tzw. siłowikami. Kto miał rację w tym sporze? Jakby nie było,
      "niewidzialna ręka rynku" nie spowodowała, żeby Rosja stała się wytwórcą
      samolotów, czy statków, których praktycznie w Rosji nie budowano. "Rynek"
      sprawił, że Rosja stała się eksporterem jedynie surowców, a z eksportu surowców
      nie da się utrzymać tak wielkiego kraju - jest to raczej możliwe przy populacji
      wielkości Kanady czy Australii. To dlatego Putin i jego prawdopodobny następca
      Miedwiediew starają się obecnie zainicjować nową politykę industrialną, np.
      poprzez reformy i inwestycje w przemyśle samolotowym.

      • lubat Re: za Putina jest gorzej... 21.02.08, 12:53
        Twoja analiza herr7 jest jak zwykle trafna, ale nie miej złudzeń, że to do
        forumowych ynteligentów trafi. Oni nie chcą żadnej obiektywnej wiedzy, im
        wystarcza wiara, że Rosja to zło, a wiara jest poza kategoriami rozumu.
        • eva15 Re: za Putina jest gorzej... 21.02.08, 13:17

          A Ty masz list za jak zawsze mądre wywody.
        • herr7 zwracam uwagę jedynie na niedorzeczności... 21.02.08, 13:17
          Zwykle nie polemizuję z tymi co są już "przekonani" do prawd zawartych w Gazecie Wyborczej. Piszę raczej dla tych co potrafią samodzielnie myśleć i nie ulegają prymitywnej propagandzie.

          Profesor Giliński należy do tej kategorii rosyjskich inteligentów, która preferuje masochizm - najwyraźniej podniecają ją nieszczęścia jakie spadają na ten kraj. Przy całej sympatii dla Rosji i Rosjan nie uważam, że plagi jakie trapią ten kraj są całkowicie przypadkowe. Korupcja w Rosji jest przede wszystkim dlatego, że ludzie ją tam akceptują. Podobnie jest zresztą z pijaństwem. Zjawiska te można wyeliminować albo poprzez drastyczne kary, jak to było np. za Stalina, gdy zsyłano za to do łagrów, albo poprzez wychowanie społeczeństwa (ale też konsekwentne karanie). To drugie rozwiązanie wymaga jednak czasu i pewnej stabilności, a tę stabilność Rosja uzyskała dopiero niedawno..
          • eva15 Re: zwracam uwagę jedynie na niedorzeczności... 21.02.08, 13:37
            Korupcja jest ZAWSZE tylko tam, gdzie ludzie ją akceptują, bez tego
            nie może istnieć. A ludzie akceputują ją wtedy, gydy system gnije,
            robi się niewydolny i zdemoralizowany od góry, od "głowy". I dlatego
            korupcja w szerokim wymiarze przestała być fenomenem czysto
            rosyjskim a staje się także i zachodnim. Niemcy przeżywają właśnie
            wielkie trzesienie ziemi skutkiem wykrycia afer korupcyjnych i
            podatkowych na wielką skalę. w USA jest jeszcze gorzej, tyle, że tam
            bardziej zamiata się pod dywan wszystko, co dotyczy akutualnych
            władz.


            • pawel-wrocek23 Re: zwracam uwagę jedynie na niedorzeczności... 21.02.08, 13:43
              eva15 napisała:

              > Korupcja jest ZAWSZE tylko tam, gdzie ludzie ją akceptują, bez tego
              > nie może istnieć. A ludzie akceputują ją wtedy, gydy system gnije,
              > robi się niewydolny i zdemoralizowany od góry, od "głowy". I dlatego
              > korupcja w szerokim wymiarze przestała być fenomenem czysto
              > rosyjskim a staje się także i zachodnim. Niemcy przeżywają właśnie
              > wielkie trzesienie ziemi skutkiem wykrycia afer korupcyjnych i
              > podatkowych na wielką skalę. w USA jest jeszcze gorzej, tyle, że tam
              > bardziej zamiata się pod dywan wszystko, co dotyczy akutualnych
              > władz.
              >
              >
              Nikt nie neguje tego że na zachodzie istnieje problem korupcji. Tyle, że tam
              problem ten uznawany jest za coś nagannego i wstydliwego. A w Rosji niestety nie
              jest to już takie oczywiste.
              • eva15 Re: zwracam uwagę jedynie na niedorzeczności... 21.02.08, 13:58
                Siedzę w środku Niemiec i jakoś nie widzę, by winni wstydzili się
                korupcji i przestępstw podatkowych. Przeciwnie - zatrudniają
                najdroższych adwokatów i ostro atakują organa władzy za wykrycie ich
                matactw.
                • pawel-wrocek23 Re: zwracam uwagę jedynie na niedorzeczności... 21.02.08, 14:04
                  eva15 napisała:

                  > Siedzę w środku Niemiec i jakoś nie widzę, by winni wstydzili się
                  > korupcji i przestępstw podatkowych. Przeciwnie - zatrudniają
                  > najdroższych adwokatów i ostro atakują organa władzy za wykrycie ich
                  > matactw.
                  Racja, winni bardzo często nie będą się wstydzić i okazywać skruchy. Oni, jeśli
                  zostają skazani bardzo dużo tracą. Bardziej chodzi mi o społeczne nastawienie do
                  korupcji: media, klasa polityczna( chociaż z tym na zachodzie też różnie bywa) etc.
            • herr7 to prawda.. 21.02.08, 13:55
              Miałem jednak na myśli to, że społeczeństwa różnią się m.in. pod względem percepcji korupcji. Byłem niedawno w Australii. Z moich bardzo ograniczonych obserwacji wynika, że jest tam większe poszanowanie prawa ze strony obywateli, aniżeli w Polsce.
              Warto też pamiętać, że na terenach postradzieckich największa korupcja panuje na obszarze Kaukazu - Gruzja, Azerbejdżan. Najmniejsza jest bodajże w Estonii. Nie wszystko da się tu zrzucić na sowiecką przeszłość, a w każdym razie nie jest to takie oczywiste.
          • hohlik3 Re: zwracam uwagę jedynie na niedorzeczności... 21.02.08, 17:13
            Dodam tylko ze od 4 lat jezdze do Rosji i widze zmiany chocby co do przyzwolenia do picia w miejscu publicznym.Jesli kiedys mozna bylo isc z otwartym piwem bez skrepowania to obecnie jest to nie do pomyslenia, to samo tyczy sie zapinania pasow w samochodzie czy fotelikow dla dzieci, niby szczegoly ale znaczace..
    • buhaj_z_rogiem Kacapia się sama wykończy 21.02.08, 12:37
      i bardzo dobrze, nikt po niej płakać nie będzie
    • abhaod świetny artykuł, Rosja taką, jaką jest, życie 21.02.08, 12:45

      od setek lat pod knutem, wyćwiczyło sowieckich niewolników i zdusiło wszelkie
      objawy wolności, Putin zebrał przy okazji majątek wart ok. 40 mld.$
      www.youtube.com/watch?v=r9YTcx3ojRk&feature=related
    • pawel-wrocek23 W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 13:12
      Zgadzam się z twierdzeniami prof. Gilińskiego. Dodałbym jeszcze że jednym z
      symptomów takiego stanu rzeczy jest całkowita degradacja aparatu siłowego w
      Rosji. O nieufności wobec milicji, profesor wspomniał już w wywiadzie. Oprócz
      nieufności, jest jeszcze obawa przed jej brutalnością i bezkarnością. No i
      rosyjska armia. Kompletnie skorumpowana, stała się w zasadzie państwem w
      państwie. Fala w rosyjskim wojsku przybrała bez wątpienia jedną z najbardziej
      zwyrodniałych form na świecie.
    • eva15 Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oceny 21.02.08, 13:16
      "To powoduje, że biedni czują się coraz bardziej pokrzywdzeni,
      pogrążają się w rozpaczy, uciekają w narkotyki, alkohol,(...)"
      ___________

      Patrząc na twarz tego pana natychmiast można uwierzyć w powyższe
      słowa. Tylko - czy tacy ludzie mogą pisać obiektywnie o swoim kraju?
      Poczuciwe krzywdy, a zwłaszcza alkohol i narkotyki wypaczają
      osobowość i przez to spojrzenie na rzeczywistość.

      Czy pan Gliński to pojmuje czy nie, jest odwrotnie: Rosja przestała
      się walić i właśnie powstaje z ruin.
      • abhaod Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 13:19
        www.youtube.com/watch?v=uOQhxDHwtzw&NR=1
        • kacap_z_moskwy Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 13:26
          Odkryj nam - ile ci na youtube placa?
          • abhaod Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 13:31

            więcej, niż fiutin nakradł
            www.youtube.com/watch?v=SX_iODcGlSU&feature=related
            • kacap_z_moskwy Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 13:41
              No to zal mi Putina :)
              • szpion007 Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 14:52
                Krótkie zdania wychodzą tobie najlepiej :)

                Była obawa, ze Putin straci swoje miliardy, gdy przekaże komuś władzę.

                Na szczęście zostaje premierem (to już przesądzone) i znowu będzie decydować o
                najważniejszych sprawach w Rosji :)
                • kacap_z_moskwy Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 14:54
                  U nas premier nic nie deceduje :) W tym cala ciekawostka :)
                  • szpion007 Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 22.02.08, 08:28
                    kacap_z_moskwy napisał:

                    > U nas premier nic nie deceduje :) W tym cala ciekawostka :)

                    To fakt, ale zauważ, że u was strana pełna ciekawostek. Taki Stalin z pierwszego
                    sekretarza zrobił osobę najważniejszą w państwie :)
      • pawel-wrocek23 Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 13:22
        eva15 napisała: )"
        > ___________
        >
        > Patrząc na twarz tego pana natychmiast można uwierzyć w powyższe
        > Czy pan Gliński to pojmuje czy nie, jest odwrotnie: Rosja przestała
        > się walić i właśnie powstaje z ruin.
        Ale popatrz co się dzieje np. w rosyjskiej armii. Matki młodych chłopaków płacą
        ogromne łapówki, po to żeby ich synowie uniknęli poboru. Bo jeśli nie unikną, to
        może się np. zdarzyć, że młody chłopak padnie ofiarą sadystycznych oficerów, i
        straci np. ręce, nogi, czy genitalia. To jest to powstawanie z ruin?
        • abhaod Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 13:32
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=75396620&a=75411333
        • abhaod Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 13:35
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=75396620&a=75411333
          najbardziej mi się podoba "Faktycznie trzeba być czujnym jak
          czekista."
          --
          według osłów, demokracja, to rządy hien
        • kacap_z_moskwy Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 13:40
          Jest jednak troche inaczej :) Nawet powiedzial bym - nie troche. Przypadek, z ktorego zrobiles wnioski, byl tylko jeden raz. Pobicia sa, i chyba zawsze bieda. Bo rozni ludzie sa. I jak ktos jest naprzyklad zdrajca, opowiada o wszystkim oficeram? Jak ja bylem w wojsku mialismy tez jednego takiego. Przywiazalismy go jeden raz do liny i opusczilismy ze statku do morza. Krzyczal bardzo :) Potem czagano nas do roznych sprawdzajacych. Ale nie zdradzilismy nic. I nic nie bylo. Ale co to bylo - "fala", czy poprostu nauczenia zycia? trudno to opowiedziec. Ja kiedy tylko trafilem na statek, tez mialem ciezkie dni. Ale nie podnosilem rece do gory. A walczylem o swoje. I wszystko okazalo sie OK. Wiec wiekszosc tych "pobic" wynika naiciesciej z postawy samych pobitych. Choc to i nie ladnie tak robic.

          Co do matek... Moja mama tez plakala kiedy zabierali mnie do wojska. Ale ktora nie placze i nie chce swemu dziecku pomoc??? Jak powalila w latach 90-ch korupcja stali placic zeby nie zaberali do wojska. Bo nie tylie ze strachu o zycie. Ilie za marnowanie czasu przez dwa lata. No i sama mozliwosc nie isc do wojska :) Jak by za moich czasow to bylo mozliwe - napewno by znalezlismy rubli zeby nie isc do wojska... Tem pacze, ze trafilem na 3 lata do marynarki :) Teraz zrobili 1 rok. I duzych problemow juz nie bieda miali. Tylko jesienia nie mogli znalezc chetnych. Bo bylo ostatnie powolanie na 2 lata. Wiosna juz bidzie wiecej ludzi. Bo 1 rok nie tak straszy.

          • pawel-wrocek23 Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 13:53
            kacap_z_moskwy napisał:

            > Jest jednak troche inaczej :) Nawet powiedzial bym - nie troche. Przypadek, z k
            > torego zrobiles wnioski, byl tylko jeden raz. Pobicia sa, i chyba zawsze bieda.
            baI nic nie bylo.
            > opowiedziec.
            > Ja kiedy tylko trafilem na statek, tez mialem ciezkie dni. Ale nie
            > ja stali placic zeby nie zaberali do wojska. Bo nie tylie ze strachu o zycie. I
            > lie za marnowanie czasu przez dwa lata. No i sama mozliwosc nie isc do wojska :
            > ) Jak by za moich czasow to bylo mozliwe - napewno by znalezlismy rubli zeby ni
            > e isc do wojska... Tem pacze, ze trafilem na 3 lata do marynarki :) Teraz zrobi
            > li 1 rok. I duzych problemow juz nie bieda miali. Tylko jesienia nie mogli znal
            > ezc chetnych. Bo bylo ostatnie powolanie na 2 lata. Wiosna juz bidzie wiecej lu
            > dzi. Bo 1 rok nie tak straszy.
            >
            Uważasz że takie przypadki są jednostkowe?
            To dlaczego w Rosji istnieją organizacje matek synów - ofiar fali w Rosyjskiej
            armii? Czym się one zajmują?
            Dlaczego Amnesty International co roku raportuje co roku co najmniej
            KILKADZIESIĄT udokumentowanych przypadków pobić, kalectwa, i zabójstw rosyjskich
            poborowych?
            • kacap_z_moskwy Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 14:35
              Wiez, jak czlowiek ktory byl w wosku, widzial ta razreklamowana "fale", z niedowierzaniem odnosze se do tych organizacji.

              Mam swoja opinije ze -
              1. Oczywiscie w latach 90-ch w niektorych jednostkach bylo ciezko. Nie tyle przez to ze oficerowie-sadysci, ile z tego ze nie placono pensji, nie bylo na co zyc, zolnierzam nie starczalo jesc... No i z tego szla zlosc. Wogulie pocatek 90-ch to naprawde trudne czasy. Ale nie mozna ichstawiac jak przyklad dla wszystkiego. Teraz juz jest calkowicie inaczej.
              2. Wiekszosc uciekajacych z jednostek wojskowych poprostu nie chce byc w wojsku. Albo, sa poprostu "zdrajcami" i im robia ichkoledzy takie zycie, ze poprostu uciekaja. Ale to ich postawa.
              3. Tez, i znam to, dzialaja rozne czylniki cywilne. Naprzyklad 50% uczeczek z bronia konczy sie w rodzimym domu, bo uczekajacy dostal list od dziewczyny "ze koniec" i chcial zrobic "porzadek"...
              4. Pobicza sa. Ale jak juz pisalem w wiekszosci, to wynika z postawy samych pokrzywdzonych. Naprzykald, jak tylko trafilem do wojska, bylismy naipierw w jednosce uczebnej. Tam wszystcy jednego roku. I co? Tak samo ktos cos nie dzielil ze soba. Czy to fala? Czy okrutne warunki? Nie. To zwyczajnie zycie w jednym mejscu duzej ilosci ludzi. Tych bitw bylo bardzo malo. Ale jak juz dochodzilo, to walilismy jak moglismy. Tu nie ma zadnego okrucienstwa.
              5. Sa i przypadki "fali". Ale znow, zawsze to jest raciej jako zabawa. I niekedy nieprzyjemna. Mozno nie grac w te reguly. Tylko ze ostroznie. Bo jak sie idzie przeciw calemu zespolowi, trzeba uwarzac na slowa, na swoje dzialania. Jak sie przekracza linje, mozna oczywiscie dostac. Ale zawsze jest wyjscie. Zawsze.
              6. No i te organizacje, bardzo czesto robia male fakty duzymi tylko dla swego PR. Rozdmuchaja sprawy, ktore nie sa warte rozbitego jajka. Kiedy pobito, i potem odwieziono do szpitala zolnierza, traci on tam nogi... A organizacje zaczynaja wrzesczac tylko po tygodniu... Czym mu pomoga, kiedy sprawe naglosili naiperw media. I juz prokuratura sie tym zajela. Gdzie byli te organizacje?
              7. U nas te rozne Amnesty International nie sa na uwadze. Nie ufamy im. Bo sa stronnicze.
              • pawel-wrocek23 Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 14:44
                OK. Ja mam swoje zdanie, Ty masz swoje. Ja pewnie nie przekonam Ciebie, ani ty
                mnie. I przy tym zostańmy.
        • eva15 Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 14:01
          J nie twierdzę wszak, że w Rosji jest wszystko OK. Nie, nie jest. Ja
          tylko twierdzę, w przeciwieństwie do autorea artykułu, że TREND
          (kierunek rozwoju) jest pozytywny nie negatywny, jak on sugeruje.
          • pawel-wrocek23 Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 14:16
            eva15 napisała:

            > J nie twierdzę wszak, że w Rosji jest wszystko OK. Nie, nie jest. Ja
            > tylko twierdzę, w przeciwieństwie do autorea artykułu, że TREND
            > (kierunek rozwoju) jest pozytywny nie negatywny, jak on sugeruje.
            Faktem jest że za prezydentury Putina ogólny poziom życia się podniósł.
            ( na czas wypłacane emerytury, pensje, podwyżka wynagrodzeń, pełne pułki w
            sklepach, itd.). Ale rozwój, czy też (kierunek rozwoju), jaki obrała Rosja
            Putina jest w ogromny sposób uzależniony od cen surowców energetycznych na
            świecie. Co będzie gdy kiedyś zaczną one maleć? W kraju przecież nie
            przeprowadzono ŻADNEJ z podstawowych reform, a były ku temu bardzo dobre warunki
            bo kasa państwowa(jeszcze) jest pełna dzięki napływowi petrodolarów. Ale to nie
            będzie trwało przecież wieczne.
        • scibor3 Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 14:36
          Mówi ci coś termin "kręcenie wora" czy mam ci to zademonstrować? Wbrew pozorom
          to polski termin.
          • pawel-wrocek23 Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 14:40
            scibor3 napisał:

            > Mówi ci coś termin "kręcenie wora" czy mam ci to zademonstrować? Wbrew pozorom
            > to polski termin.
            Zademonstruj swojemu staremu.
      • abhaod Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 14:22
        eva15 napisała:

        > "To powoduje, że biedni czują się coraz bardziej pokrzywdzeni,
        > pogrążają się w rozpaczy, uciekają w narkotyki, alkohol,(...)"
        > ___________
        >
        > Patrząc na twarz tego pana natychmiast można uwierzyć w powyższe
        > słowa. Tylko - czy tacy ludzie mogą pisać obiektywnie o swoim kraju?
        > Poczuciwe krzywdy, a zwłaszcza alkohol i narkotyki wypaczają
        > osobowość i przez to spojrzenie na rzeczywistość.
        >
        czekista wie wszystko - facet na narkotykach, nie przyszło ci na myśl, że jest
        chory, albo twoi kolesie go lubią ?

        • pawel-wrocek23 Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 14:24
          Po prostu twarz starego człowieka. I tyle.
          • abhaod Re: Subiektywne poczucie krzywdy a obiektywne oce 21.02.08, 14:35
            nie życzę jej źle, ale taki ładunek jadu i nienawiści, jak w jej testach i
            lubata rzadko się spotyka, każda wypowiedź to ładunek totalnej pogardy i
            cynizmu, może musi też przejść trochę przez życie, aby zrozumieć, że czas
            Stalina i Hitlera już minął...
    • kacap_z_moskwy W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 13:24
      Sa rzeczy ktore nie wiem czy mowil Glinski (co nie nazwisko w GW, to "rosjanin"). Bo jak jest tym, za kogo go podaja, to musi bardzo dobze wiedziec, co jest ze statystyka i co jest z kryminalem.

      Naprzyklad dane o przestepstwach. Do niedawna patrzono na skutecznosc dzialania oddzialow milicji przez ilosc doprowadzonych do sadu spraw. Albo przez ilos zlapanych kierowcow u drogowki, naprzyklad. Kazda sprawe w milicji nazywaja "palka". A tez patrzono na ilosc zgloszonych przez obywateli spraw, jako pokaz przestepczosci na dannym terenie. Wiec im mniej spraw, im wiecej latwych spraw dla doprowodzenia do sadu - tym leprze wskazniki u odzialu rejonowego milicji, tym wiecej pochwal, odznaczen czy 13 pensji. Ale od 4 lat, zaczeli to reformowac. Teraz przyjmuja wszystkie zgloszenia obywateli. Bo przed tym mogli nie zaczynac sprawy, naprzyklad, ze ukradli dokumenty. Bo to sprawa, ktora praktycznie niemozliwe jest doprowadzic do konca. Bo znalezc - to jedno. A zlapac tego kto ukradl praktycznie nie mozliwe. Wiec by do niedawna nie uleprzalaby wskaznikow! Ale teraz rejestruja wszystko pod rzad. I utrate dokumntow, i ze pies pogryzl. Dlatego statystyka podskoczyla. Ale to wszystcy oczekiwali. Dlaczego o tym udaje ze nie wie Glinski, nie wiem.

      Ale, sadzac po Moskwie, jest WYRAZNEJ biespeczniej niz w latach 90-ch, nawet poczatku 2000. Wyraznej spokojniej. Jak co, idzie sie do sadu, milicji i jestes piewen ze jakos to sie ulozy. A nie szukasz jakich tam bandytow, zeby za plate ci pomogli. Jak do biznesu ktos wkracza z "ulicy" - milicja sie wzywa odrazu. Wystarczy zobaczyc ze przestali sklepy na oknach trzymac kratki. I nie tylko w "luxusowym" centrum, a i w innych dalekich rejonach :) Nie widziec tego Glinski tez nie moze. W tym ze Pitere liczba ludzi majacych, naprzyklad samochod, jest w 3 razy wieksza niz w 99. W 3 razy!!! To bardzo duzo. I gdzie tu bieda?

      Mysle ze Glinski albo opowiadal o czyms wiecej, ale to wyczeli, albo go nie rozumiem. Bo dlczego Putina szanuja? Bo dal mozliwosc ludu zarabiac bardzo dobre pienedzy. Stworzyli jasne reguly. Ze lapowkarstwo zostalo - fakt. Ale tego nikt nie ukrywa. Tylko gdzie mamy ten apartheid spoleczny? Nie wiem. Popatrze w okno... Nie tez tak go nie widze... Moze Glinski (bo "glinski") chce na jakies mejsce w US uczelni? Wiec przygotowuje miekie ladowanie? Nie wiem.
      • abhaod Re: W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 14:57
        świetny był wczoraj film na 3sat o zamordowaniu Politkowskiej, Czeczenii, i
        ogólnie o współczesnej Rosji, ale myślę, że i tak byś nie zrozumiał, nie chodzi
        mi o język, jesteś typowym przedstawicielem szarego człowieka rosyjskiego,
        hymnów pochwalnych o fiutinie co prawda nie piszesz, ale to takie skomlenie
        wiernego psa
        • nikola_piterski2 Re: W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 15:30
          abhaod napisał:
          > świetny był wczoraj film na 3sat o zamordowaniu Politkowskiej,
          Czeczenii, i ogólnie o współczesnej Rosji, ale myślę, że i tak byś
          nie zrozumiał...

          Rosjanie wiedza, ze o wspolczesnej Rosji wiecej niz oni sami
          rozumieja rezysery tych filmikow, dlatego wlasnie Rosjanie ich nie
          rozumieja. Nikt wiecej niz Rosjanie dzis nie wiedza, co to komu
          potrzebna i co to znaczy "prawda" o Rosjanach.

          > nie chodzi mi o język

          I nie chodzi tu o jezyk, chodzi o dolcy, ktore u bieglych oligarchow
          wystarczy nie tylko na otrucie Litwinienki, lecz i na kino roznego
          rodzaju z "prawda" o Rosji. Wszyscych konsultanotow tych filmow
          patrzylismy na szczycie wladzy.

          > jesteś typowym przedstawicielem szarego człowieka rosyjskiego

          A kto jest "bialym i puszystym", a nie "szarym" czlowiekiem
          rosyjskim w twoim rozumieniu?

          > hymnów pochwalnych o fiutinie co prawda nie piszesz, ale to takie
          skomlenie wiernego psa

          Czy byc wiernym psem Busza i go "kapusty" jest wiecej zaszczytnym?




          >
          • nikola_piterski2 Re: W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 15:46
            Nawiazem mowiac, doktor sociologii i czlonek New-Yorkskiej akademii
            nauk Jakow Iljicz Gulinskij te cyfry o przestepstwach i korupcji i
            wnioskami o "spolecznym apartheidie" juz kilka lat tasuje po
            wszyscym tzw. "liberalnym" petersburgskim medijnym zrodlam i uwaza
            siebie w Petersburgu za nie uznany talent naukowca.
          • abhaod Re: W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 15:58
            i widzisz Kola,nasza dyskusja skończyła się na słowie "filmików", nie widziałeś,
            a plujesz już na całego, a poza tym co tam na łubiance nowego, kadra
            miedwiediewa już was awansowała ? bo forsy macie więcej- jesteście na forum na
            okrągło, coś w gazecie na temat imperium rosyjskiego- cyk- już jakiś fsb-owiec
            na posterunku :)
            • hohlik3 ty abhaod 21.02.08, 17:31
              jestes naswiatlejszym polskim osobnikiem jakiego poznalem nie to co "ruskie" szczegolnie swiadczy o tym twoj barwny i wolgarny poziom wypowiedzi
              • abhaod Re: ty abhaod 21.02.08, 18:38
                jak zwykle używasz najcelniejszych argumentów na łubiance
            • nikola_piterski2 Re: W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 17:50
              Nie bede tu cie pisac "na okraglo na temat imperium rosyjskiego",
              tylko pare slow na temat tego artukulu z Jaszka Gilinskim. W
              szczegulnosci, on piszy bzdury o tym kilka kosztuje Gwiazda Bohatera
              Rosji i pisemne pozdrowienie od Putina (podobnymi plotkami interwju
              przepelnione).
              Nie tak dawno Jaszka Gilinskij zE SWOIM wielkim przyjacielem -
              rektorem jednego z Petersburgskich prywatnych uniwersytetow (tez
              Zydem jak i Jaszka, lecz nie o tym) swietowal i pjianstwowal w
              restoracji po podobnym pozdrowieniu (w tym w rublach) od
              Putinowskiego Rzadu za wklad w prace po wychowaniu rosyjskiego
              narodu. Tyle bylo radosci. Zolta prasa kazdy krok tej pjianki
              opisywala. Myslie, ze przyjaciel Gilinskiego ostatniemu i powiedzial
              za jaka sume kupil te putinowskie pozdrowienie. Ciekaw jestem, kto
              temu socilogowi powiedzial bujde o sumach za Gwiazde Bohatera Rosji?
              Czy tez na tej pjiankie?

              A nastepny fakt Jaszka tez moglbym opowiedziec w nastepnej
              populistskiej rozmowie o nagrodach rosyjskich bohaterow. Tylko to
              nikt nie opublikuja w "GW". Nie na "temat"...


              www.rambler.ru/news/events/0/12241444.html
              • abhaod Re: W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 18:40
                też jestem zdania, że żydzi, masoni i cykliści są wszystkiemu winni
    • marcowsky W Rosji tak bylo zawsze 21.02.08, 14:44
      Dworzanie mieli sie dobrze ,car lub i sekretarz sobie rzadzil,lud za morde byl
      trzymany przez różne tajne i jawne slużby.Ale jak lud sie buntowal to ze
      straszliwą zawzietoscią niszczyl i mordowal.
      • abhaod Re: W Rosji tak bylo zawsze 21.02.08, 14:47
        ALEKSANDER AGIEJEW




        Gdyby zestawić wszystkie nieszczęścia i kataklizmy dziejowe będące udziałem
        Rosji w XX wieku z faktem, że kraj zajmujący szóstą część wszystkich lądów na
        Ziemi nie zamienił się mimo to w wypaloną pustynię, a jakoś sobie radzi, można
        dojść do wniosku, że zawdzięczamy to niezwykłej cierpliwości i wytrzymałości
        narodu rosyjskiego. Żaden inny kraj podobnej próby by nie wytrzymał.

        Legenda

        Trudno z takim twierdzeniem dyskutować, bo właściwie nie ma czego porównywać -
        każdy naród ma swoje dzieje, Można się tylko domyślać, jak zachowaliby się dumni
        Brytyjczycy, gdyby zaraz po I wojnie światowej wybuchła u nich rewolucja,
        później wojna domowa, potem masowy głód, kolektywizacja, industrializacja,
        represje, a dalej znowu wojna światowa. Nie wiedzieć czemu, w Rosji pokutuje
        przekonanie, że nie potrafiliby sobie poradzić i wyginęliby co do jednego. W
        ogóle wszyscy Europejczycy by wyginęli, nie mówiąc o wydelikaconych Amerykanach.

        Nikt nie bierze pod uwagę tego, że Brytyjczycy nie dopuścili do realizacji
        "rosyjskiego scenariusza", chociaż XX stulecie zaczynali podobnie jak my - w
        okopach I wojny światowej. Wojna ta nazwana została światową nie tylko dlatego,
        że brało w niej udział blisko 30 państw, ale przede wszystkim dlatego że po raz
        pierwszy w historii ludzkości naprzeciw siebie stanęły narodowe armie, złożone z
        przedstawicieli wszystkich klas i warstw. To był masowy sprawdzian materialnego
        i duchowego potencjału poszczególnych narodów i krajów. Nasza, licząca 15
        milionów armia, wytrzymała w tych okopach ledwie trzy lata, po czym urządziła na
        tyłach rewolucję, która rozpoczęła serię rosyjskich nieszczęść XX wieku.
        Natomiast wymuskani Francuzi, Anglicy i Amerykanie, którzy przybyli im w sukurs,
        wytrwali do ostatniego dzwonka. Otrzymali za to w nagrodę nie tylko zwycięstwo w
        wojnie, ale przede wszystkim stabilizację - nie wybuchła u nich rewolucja ani
        nie doszło do tych wszystkich nieszczęść, które stały się udziałem Rosji.

        Nasi przodkowie cierpliwie znosili przez wieki także nieludzkie prawo
        pańszczyźniane. Jednocześnie dzieje Rosji na przestrzeni XVI-XVIII wieku to
        historia nieprzerwanych buntów chłopskich, które czasami osiągały rozmiary
        ogólnonarodowych wojen, zagrażających bytowi państwowemu. Wybuchające co rusz
        rewolty nie mogą świadczyć o wielkiej cierpliwości.

        Legendy o niezwykłej pokorze narodu rosyjskiego nie potwierdzają też noszące
        masowy charakter ucieczki chłopów spod władzy obszarników - za Don, na Syberię,
        a nawet dalej. Siłami tych zbiegłych chłopów, którzy stali się kozakami,
        skolonizowano olbrzymie przestrzenie za Uralem. Wyobraźmy sobie, ilu
        "niecierpliwych" chłopów trzeba było do przeprowadzenia takiej operacji.

        Władza i naród zawsze zmagały się ze sobą: naród starał się wyzwolić spod
        jarzma, wydostać na wolność, a państwo starało się zawrócić uciekiniera i
        przymusić do służby w swoich interesach. Co więcej, to wieczne zmaganie
        uniemożliwiało i władzy, i narodowi realizowanie najważniejszego celu:
        zbudowania wewnętrznego ładu w Rosji.

        Przetrwalnik

        Realna historia Rosji nie stanowi więc potwierdzenia słuszności tezy o wielkiej
        cierpliwości, a już tym bardziej o pokorze. Każdy kolejny okres stabilności był
        wymuszany przez odgórny "zamordyzm". Co więcej, poziom nacisku państwa na
        ludność, w przeciwieństwie do pozostałych krajów europejskich, z upływem lat nie
        malał, a stale rósł i na początku władzy radzieckiej osiągnął wręcz poziom
        ludobójstwa. Cierpliwe trwanie wymuszone przez odgórny nacisk to nie to samo, co
        cierpliwe trwanie z wyboru.

        W historii Rosji trudno właściwie doszukać się epoki, w której naród byłby
        prawdziwie wolny od odgórnej kontroli, sterowania i nacisku. Nie miał szans
        wyrobić sobie nawyku gromadzenia, zabiegania o lepsze życie. Chrześcijański
        ideał cierpliwości w warunkach rosyjskich przekształcił się w ideał
        przeczekiwania złych czasów. Przeczekiwano zatem mongolskie jarzmo, krwiopijcę--
        obszarnika, złego cara. Ludzie cierpliwie znosili swoją sytuację, ale nie
        przyszło im do głowy, by uznać takie urządzenie świata za sprawiedliwe. Jak
        tylko uścisk na chwilę zelżał - przystępowali do burzenia znienawidzonego
        porządku. Cierpliwe przeczekiwanie stawało się akumulatorem agresji.

        Cała realna, materialna strona życia faktycznie nie należała do ludzi, ale
        zawsze do kogoś innego - do najeźdźcy, do cara, do państwa. Dlatego też
        przeciętny Rosjanin miał gdzieś z tyłu głowy zakodowane, że praca na rzecz
        poprawy tej strony życia nie ma sensu. Po co się starać, skoro i tak to nie jest
        albo nie będzie moje. W czasie rewolucji owo przekonanie zyskało jeszcze jeden
        wymiar: rozgrabić wszystko, zniszczyć, spalić, złupić. Zagłada zamiast przejęcia
        na własność i zagospodarowania.

        Największe spustoszenie i traumatyczne ślady w zbiorowej świadomości Rosjan
        pozostawiły bez wątpienia rządy władzy radzieckiej. Poddała ona totalnej
        kontroli nie tylko materialną, zewnętrzną stronę życia, ale starała się
        zawładnąć także duszą człowieka, odciąć go od możliwych dróg ucieczki. Aby
        zaadaptować się do warunków totalnej kontroli wszystkich sfer życia, człowiek
        radziecki otoczył się pancerzem obojętności, stał się bezwzględny, odseparował
        się od gnębiącego go państwa, starał się zajmować wyłącznie "swoimi sprawami".

        Wszystkie przeprowadzane w Rosji w ostatnich latach badania socjologiczne
        potwierdzają kompletne wyalienowanie ludzi - nie są oni zainteresowani
        różnorodnością form życia, niczego od niego nie oczekują, a z drugiej strony nie
        zamierzają podejmować wysiłku, aby swoje życie zmienić, poprawić. To klasyczny
        wariant psychologii "zastoju".

        Gnębiciel

        Burzliwe lata 90. rozbiły wiele istniejących stereotypów, które były podstawą
        dotychczasowego życia. Na jakiś czas na przykład zniknęło państwo i ludzie się
        pogubili: gdzie podziali się "oni", których zawsze można było oskarżyć o
        wszystkie przydarzające się nam nieszczęścia? Natomiast kiedy do władzy doszedł
        Władimir Putin, a wraz z nim na miejsce wszechobecnego karmiciela i kontrolera
        powróciło państwo, ludzie poczuli kolosalną ulgę. Wcale nie dlatego, że państwo
        obiecało polepszyć warunki życia, lecz dlatego że znowu wiadomo, kogo się ma
        "cierpliwie znosić", kto jest tym gnębicielem, przeciwko któremu zwraca się
        myśli i czyny.

        Tak usposobionej "cierpliwej większości" nigdy nie nauczy lojalności choćby
        supersocjalne państwo. Co więcej, nawet opływając we wszelkie dostatki, ludzie
        ci będą narzekać i "przeczekiwać" kolejną ekipę, system, ustrój, kolejne
        wcielenie wrogiego państwa.
    • odir W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 16:29
      Ach ten pan socjolog i inni GW-niani i tendencyjni experci od Rosji.
      Ich wscieklosc jest mi calkowice zrozumiala.Bracia pana Adama mieli pijanego
      Kazacha mocno w garsci.Berezowski,Gusiew,Chodorkowicz ktory widzial sie juz
      prezydentem.Te plany w ostatniej chwili pokrzyzowal Putin.Rosjanie moga byc
      dumni ze maja tak madrego prezydenta. Narod Wybrany rwie pejsy i do dzisiaj nie
      umie zrozumiec jak to sie stalo ze gaska byla w garsci i jeszcze sie
      wymnknela.To wszystko wyjasnia dlaczego nastawienie GW do Putina jest tak
      nienawistne.
      • abhaod Re: W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 16:31

        świnta rajcyja
        autsch.de/showfile.php?filepk=10443
    • murka131 W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 17:04
      Zobaczyłam dziś w kiosku GW i kupiłam ją, co rzadko czynię. I cóz my tu mamy
      ciekawego. oczywiście plagi egipskie w Rosji, a wszystkiemu winna obecna władza.
      Przyznam, że byłabym BARDZO zdziwiona, gdyby GW zamieściła pozytywną opinię o Rosji.
      Jeśli ten Pan mówi, że za Jelcyna w Rosji było mniej przestępstw, mniejsza
      korupcja, że żyło sie ludziom lepiej niż obecnie, to nazywa białe czarnym. Tak
      też można.
      Jak wiadomo są trzy rodzaje kłamstw: małe kłamstwo, wielkie kłamstwo i statystyka.
      • abhaod Re: W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 19:04
        rzuć murka przynajmniej raz faktami :)
    • pawel-wrocek23 W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 18:26
      www.rmf.fm/fakty/?id=130839
      www.pomagamy.pl/niusy/rosja_fala_w_wojsku_hrw.htm
    • pawel-wrocek23 W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 18:29
      www.futi.pl/filmy/zobacz,1978.html
    • pawel-wrocek23 W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 18:38
      www.wrzuta.pl/film/1eIfcd4m15/rosyjska_armia
    • pawel-wrocek23 W Rosji mamy apartheid społeczny 21.02.08, 19:28
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34248,4871478.html
      fakty.interia.pl/newsroom/news/gwalt-i-tortury-w-czeczenii,864484
      wiadomosci.wp.pl/kat,1356,wid,8612372,wiadomosc.html?ticaid=1566c
      • pawel-wrocek23 Re: W Rosji mamy apartheid społeczny 22.02.08, 13:12
        asiapacific.amnesty.org/library/Index/ENGEUR460101997?open&of=ENG-RUS
        www.ericlusito.com/meres-de-soldats/mothers11.html
        news.bbc.co.uk/2/hi/europe/6169242.stm
        www.rferl.org/featuresarticle/2007/03/ae51d94d-72f4-46e5-a5c6-6c8de6afd851.html
        hrwpubs.stores.yahoo.net/russia1199.htmlhttp://www.independent.co.uk/news/europe/russia-attacked-over-torture-in-chechnya-424193.html
        www.global-sisterhood-network.org/content/view/1881/59/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka