kain_brat_abla 29.02.08, 09:25 Zapomnienieli o zestrzeleniu przez US Army rejsowego samolotu nad Zatoką Perską. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
scythe_sharpening_stone Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 09:40 3 lipca 1988r. A300 - zestrzelony rakietą wystrzeloną z amerykańskiego krążownika USS Vincennes. 290 ofiar. Odpowiedz Link Zgłoś
scythe_sharpening_stone Re: Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 09:45 1 września 1983r. Boeing747 - zestrzelony przez radzieckie myśliwce. 269 ofiar. Odpowiedz Link Zgłoś
pawciu2 Re: Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 09:48 zwlaszcza, jak po ulicach miast palanty jezdza po 200 km/h. Ciekawe, kto potem placi za operacje takiego frajera (jesl;i przezyje prowadzacy, a zginie przechodzien - albo pasazer, chociaz pasazera pojazdu jadzacego 200km/h po miescie to tez przewaznie nieprzecietnie pozbawiony wyobrazni czlowiek - bo prawie zawsze moze porposic kierowce, zeby zwolnil) Odpowiedz Link Zgłoś
mageillusionist Re: Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 10:42 pawciu2 napisał: > zwlaszcza, jak po ulicach miast palanty jezdza po 200 km/h. Ciekawe, > kto potem placi za operacje takiego frajera (jesl;i przezyje > prowadzacy, a zginie przechodzien - albo pasazer, chociaz pasazera > pojazdu jadzacego 200km/h po miescie to tez przewaznie > nieprzecietnie pozbawiony wyobrazni czlowiek - bo prawie zawsze moze > porposic kierowce, zeby zwolnil) Niech zgadnę, kierowca Fiata którego v-max wynosi 160kmh? :D Owszem, miasto nie jest dobrym miejscem do rozpędzania swojego Ferrari do 200kmh (vide Zientarski), ale są w polsce miejsca, gdzie można tyle drogą jechać i tylko przepisy tego zabraniają, bo bezpieczeństwo nie. Wystarczy wziąć prosty przykład i porównać % śmierci w wypadkach drogowych Niemiec, gdzie nie ma ograniczenia prędkości :) Odpowiedz Link Zgłoś
pawciu2 właśnie zle na to patrzysz... 29.02.08, 11:10 Ograniczenie predkosci, to ograniczenie predkosci. PRzed moim domem jest b. dobrze oznakowana szeroka droga, olbrzymi parking, i ogracznienie do 40-stu... ilosc zgonow / ilosc mieszkancow nawet calej dzielnicy wieksza niz ilosc smierci / ilosc mieszkancow globu, bo kierowcy jada 60 zamiast 40. 12 letni chlopcy gineli wychodzac zza zaparkowanego samochodu. Znaki sa (ze piesi, ze limit, co 30 m znak). W Polsce nie ma publicznej drogi, gdzie mozna by jechac 200 km. Tylko niestety, nie dociera to do świadomości ludzi, dla których mozna jechać 50 oznacza, że w praktyce można jechać 60 i nie ma w tym nic złego. a przed domem mam drogę, gdzie po prostu nie można jechać 40! Jest szeroka i równa! [ustawienie przeszkód spowodowało, że rozpędzone samochody wpadały na chodnik] jeszcze raz: Nie ma w Polsce miejsca gdzie publiczną droga można jechać 200 km /h, nie ma nawet miejsca gdzie można drogą publiczną rozpędzić auto do 150. Dlaczego ja chcąc zawieżć dziecko do szkoły mam dusze na ramieniu, bo widziałem co zostało z rozstrzaskanego uderzeniem w bok Renulat Megan. Tego sie nie da zrobić jadąc 50km/h. p ps Zgadzam sie z tobą, w Niemczech można jechać 200km/h bo tam są drogi gdzie nie ma ograniczenia prędkości. Ale jak na pustej drodze jest ograniczenie do 40km/h to nikt nie pojedzie więcej.... Sam tak jechałem przez 20km a przede mną dwa inne samochody w odległości około 100m od siebie jechaliśmy... Ani trochę się ta odległość nie zmieniła, na liczniku wskazówka ledwo dochodziła do 40km. Zgadzam się z tobą: "Wystarczy wziąć prosty > przykład i porównać % śmierci w wypadkach drogowych Niemiec" - właśie dlatego ludzie muszą poprawnie postrzegać ograniczenia prędkości.. Odpowiedz Link Zgłoś
pawciu2 :-) 29.02.08, 11:12 chodziło o ilośc śmierci w wszystkich wypadkach lotniczych na świecei / ilość mieszkańców globu. A parking mam przed domem ze 3 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 13:05 no ja jestem kierowca fiata z v-max ok.160, i co? mam rozpedzac pande do 160 w miescie? bo "sie da"? zastanow sie, czlowieku. jesli ktos w miescie jedzie 200 km/h, to obojetnie jakim by nie byl kierowca, jak dobry nie bylby samochod i jak prosta i rowna droga, jest potencjalnym morderca i samobojca w jednym. rozumiem, ze ty masz ferrari z v-max 300+, ale NFS to nie jest prawdziwe zycie. tam sobie mozesz jezdzic i 200, a nawet bez kozery powiem "pincet". get a life. Odpowiedz Link Zgłoś
warmi2 Re: Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 17:32 Roznica taka ze iranski samolot zostal zestrzelony w strefie wojennej ... koreanski po prostu dlatego , ze przekroczyl granice. Odpowiedz Link Zgłoś
pawciu2 Samolotem bezpieczniej niz piechota 29.02.08, 09:48 zwlaszcza, jak po ulicach miast palanty jezdza po 200 km/h. Ciekawe, kto potem placi za operacje takiego frajera (jesl;i przezyje prowadzacy, a zginie przechodzien - albo pasazer, chociaz pasazera pojazdu jadzacego 200km/h po miescie to tez przewaznie nieprzecietnie pozbawiony wyobrazni czlowiek - bo prawie zawsze moze porposic kierowce, zeby zwolnil) Odpowiedz Link Zgłoś
juesej Re: Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 09:55 Zapomnieli też o zestrzeleniu samolotu pasażerskiego Egypt Air przez izraelskie myśliwce w 1973 r. Odpowiedz Link Zgłoś
stereo_total idiotyczny artykuł ... 29.02.08, 10:03 Artykuł napisany celem wzbudzenia sensacji ale bez sensu i tylko niepotrzebnie denerwuje ludzi. Co z tego ze pilot mial zawal - wlasnie po to zawsze jest 2-ch pilotow. Niedawno motorniczy tramwaju mial zawal i skonczylo sie to gorzej bo byli ranni. Zgoda, byly przypadki zestrzelonych samolotow ale zobaczcie gdzie to sie wszedzie dzieje - do Ruskiego albo Ukrainiego samolotu balbym sie wsiasc. A striptiz? OMG toz to przeciez raczej zacheta powod do strachu. Pani Kipiel byla pijana - NO I CO Z TEGO? Nie wpuszczono jej, nigdzie nie poleciala. KICHA nie artykul. Szkoda ze w mojej ulubionej gazecia. Odpowiedz Link Zgłoś
stereo_total Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 10:06 Artykuł napisany celem wzbudzenia sensacji ale bez sensu i tylko niepotrzebnie denerwuje ludzi. Co z tego ze pilot mial zawal - wlasnie po to zawsze jest 2-ch pilotow. Niedawno motorniczy tramwaju mial zawal i skonczylo sie to gorzej bo byli ranni. Zgoda, byly przypadki zestrzelonych samolotow ale zobaczcie gdzie to sie wszedzie dzieje - do Ruskiego albo Ukrainiego samolotu balbym sie wsiasc. A striptiz? OMG toz to przeciez raczej zacheta powod do strachu. Pani Kipiel byla pijana - NO I CO Z TEGO? Nie wpuszczono jej, nigdzie nie poleciala. No i te przyklady z lat 80-tych. Litości! KICHA nie artykul. Szkoda ze w mojej ulubionej gazecie. Odpowiedz Link Zgłoś
julija_primic Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 10:41 Odp: wszystko :) To, co sie stanie pozniej zalezy od: a) stopnia przygotowania zalogi do takiej sytuacji b) zdrowego rozsadku c) tego, czy uda sie opanowac panike. Czesc pasazerow w czasie katastrofy ginie, poniewaz panika na pokladzie uniemozliwa sprawna ewaukacje. Odpowiedz Link Zgłoś
bleble2000 wycieczki na linii izreael krakow.. 29.02.08, 10:45 transport lotniczy jest statystycznie najbepieczniejszy a tu ciekawostka o tym co mlodzi zydzi wyprawiaja w samolotach na wycieczkach do Krakowa i okolic... "– Samolot po wylądowaniu w Polsce młodzieży izraelskiej wygląda jak pole bitwy – przyznaje pracownik LOT proszący o anonimowość. – Najgorszy jest jednak stosunek tych dzieciaków do polskiej obsługi. Niedawno jedna ze stewardes dostała od młodego Izraelczyka w twarz. Tylko dlatego, że zbyt długo czekał na coca-colę." przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2916&Itemid=48 Odpowiedz Link Zgłoś
pozmar Re: wycieczki na linii izreael krakow.. 29.02.08, 16:51 A co na to stewardesa? Podziekowala i poszla na swoje miejsce? Przeciez na pokladach LOT-u lataja nieuzbrojeni "straznicy powietrzni". Gdzie on byl? Normalnie to by sie takiego gowniarza zakajdnakowalo i odizolowano od reszty pasazerow, a w miejscu docelowym przekazano Strazy Granicznej za atak na pokladzie. A pozniej zwrot do nadawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
fidelxxx Re: wycieczki na linii izreael krakow.. 29.02.08, 21:31 pozmar napisał: > Normalnie to by sie takiego gowniarza > zakajdnakowalo i odizolowano od reszty pasazerow, a w miejscu > docelowym przekazano Strazy Granicznej za atak na pokladzie. A pozniej > zwrot do nadawcy. Wtedy podniósłby wrzawę, że to antysemityzm w czystej postaci. Przecież nie można robić krzywdy przedstawicielowi narodu wybranego (muzułmanie dodają do tego jeszcze zwrot "do bycia niewolnikami"). Odpowiedz Link Zgłoś
imponderabilium Statystyka 29.02.08, 11:00 "Statystycznie, samolot jest jednym z najbezpieczniejszych środków transportu. Amerykanie obliczyli, że prawdopodobieństwo śmierci w katastrofie samolotowej jest jak jeden do 5552. W wypadku samochodowym: jak jeden do 247." Prawdopodobieństwo śmierci w katastrofie samolotowej jest z pewnością wielokrotnie większe, niż w wypadku samochodowym. Z rozbitego samolotu rzadko kto uchodzi żywy. Odpowiedz Link Zgłoś
lukaswu Re: Statystyka 29.02.08, 12:55 Czy ty w ogole wiesz co to jest statystyka?? Po co durnymi postami zasmiecasz forum? Odpowiedz Link Zgłoś
bwv1004 Re: Statystyka 29.02.08, 16:09 imponderabilium napisał: > Prawdopodobieństwo śmierci w katastrofie samolotowej jest z pewnością wielokrot > nie większe, niż w wypadku samochodowym. Z rozbitego samolotu rzadko kto uchodz > i żywy. Zdarza się, że uchodzi. Nawet nie tak rzadko. Ale przede wszystkim prawdopodbieństwo śmierci z powodu katastrofy osoby używającej samochodu jest większe niz osoby uzywającej samolotu. Znacznie mniejsze prawdopodobieństwo zaistnienia katastrofy/wypadku lotniczego niż samochodowego przeważa większą śmiertelność katastrofy lotniczej - jeśli juz taka się zdarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
nieprawomyslny Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 11:02 Aż dziw bierze, że nie wspomnieli nic o pokładowej kopulacji:) Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 11:18 Awaria drzwi do toalety. Raz gdy leciałem drzwi do jedynego kibla na pokładzie się popsuły i stewrdessie jakiś utalentowany pasazer przez bite pół godziny pomagal je zamontować, hałas był taki ze myślałem że samolot się rozpadnie :( stresujące Odpowiedz Link Zgłoś
black.scholes Statystycznie... 29.02.08, 11:25 "Statystycznie, samolot jest jednym z najbezpieczniejszych środków transportu. Amerykanie obliczyli, że prawdopodobieństwo śmierci w katastrofie samolotowej jest jak jeden do 5552. W wypadku samochodowym: jak jeden do 247." Tak, tylko, zalezy jak wygladala hipoteza statystyczna. Gdyby postawic ja w nastepujacy sposob: W przypadku awarii (samochodu w trakcie jazdy lub samolotu w trakcie lotu) jakie sa szanse na przezycie pasazerow? Statystyka bylaby prawdopodobnie drastycznie inna. Odpowiedz Link Zgłoś
lukaswu Re: Statystycznie... 29.02.08, 12:59 Od lat niezmiennie- ilosc ofiar smiertelnych do osobo-mili. Jak inaczej bys porownal kolej, statki i inne srodki transportu? Odpowiedz Link Zgłoś
ril Re: Statystycznie... 29.02.08, 16:51 Tutaj nie uwzględnili osobo-mili, więc prawdopodobieństwo śmierci z powodu katastrofy lotniczej jest zaniżone, bo przeciętny Amerykanin mniej lata niż jeździ. Odpowiedz Link Zgłoś
warmi2 Re: Statystycznie... 29.02.08, 17:35 Dlatego samoloty maja praktycznie wszystkie wazniejsze systemy podwojone albo nawet potrojone. Dodatkowo sa sprawdzane przez profesjonalnych mechanikow znacznie czesciej niz typowy samochod. Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 11:27 Stewardesę wyssała różnica ciśnień, czy pęd powietrza? Bo wg. "pogromców mitów" różnica ciśnień pomiędzy hermetyzowaną kabiną, a otoczeniem nie byłaby w stanie spowodować wyssania czegokolwiek poza drobnymi i lekkimi przedmiotami. Odpowiedz Link Zgłoś
bwv1004 Re: Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 16:07 kakens napisała: > Stewardesę wyssała różnica ciśnień, czy pęd powietrza? Bo wg. "pogromców mitów" > różnica ciśnień pomiędzy hermetyzowaną kabiną, a otoczeniem nie byłaby w stanie > spowodować wyssania czegokolwiek poza drobnymi i lekkimi przedmiotami. To co wyciągnąło do połowy z kabiny kapitana Tima Lancastera? en.wikipedia.org/wiki/British_Airways_Flight_5390 Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 żartujesz, prawda? 01.03.08, 14:30 kakens napisała: > Stewardesę wyssała różnica ciśnień, czy pęd powietrza? Bo wg. "pogromców mitów" > różnica ciśnień pomiędzy hermetyzowaną kabiną, a otoczeniem nie byłaby w stanie > spowodować wyssania czegokolwiek poza drobnymi i lekkimi przedmiotami. Ale wiesz o tym że pogromcy mitów to program rozrywkowy a nie naukowy? Oni jednym eksperymentem w losowych i niemierzonych warunkach otoczenia próbują wnioskować o zjawiskach zależących id tysiąca różnych czynników. To taka zabawa przecież a nie praca naukowa. Normalnie żeby opisać jakieś zjawisko wykonuje się setki eksperymentów i tworzy modele matematyczne, które znów potwierdza się eksperymentami itd. A wracając do twojego pytania: wg udokumentowanych przypadków na skutek różnicy ciśnień w pewnych warunkach może wywiać lub poważnie uszkodzić człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
mohikanka Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 12:30 Pijani pasażerowie to codzienność. Najczęściej na rejsach do/z Moskwy i Helsinek. Ten typ tak ma. Ale coraz częściej widzi się pijanych Polaków. I możecie mi wierzyć-gdy jest się zamkniętym w puszce przez kilka godzin ze 150 innymi pasażerami to taki jeden pijany może przewrócić cały samolot do góry nogami. I wcale nie jest wesoło. A incydentu z panią Olszówką już nie będę komentować. Odpowiedz Link Zgłoś
tess77 Re: Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 13:01 W sondzie brakowało mi opcji "Uwielbiam latać, ale zawsze trochę się boję". Ktoś tez tak ma? Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 13:17 Wiele razy zdarzalo mi sie leciec do Helsinek Lotem lub Finnairem i jakos specjalnie pijanych pasazerow nie dostrzeglam, wiec bez przesady. Normalnie latam do i z Helsinek Lufthansa, to w ogole jest grzecznie. Jakies glupie stereotypy. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 16:13 no nie jestem pewien... ... za mna ostatnio siedzialo dwoch polakow na trasie helsinki warszawa, ktorzy rozrabiali sobie flaszke... jeden byl mocno wstawiony i nadpobudliwy, walil kolanem w moj fotel i ciagle glosno cos pieprzyl... w koncu steward podszedl i powiedzial zeby mu oddali te butelke - i wtedy ten jeden zaczal tak jeczec jakby byl na torturach. Blagal zeby mu jej nie zabierac, zaklinal sie ze bedzie na nia tylko patrzyl... Na szczescie to byl dosc stanowczy steward. Kobieta by pewnie odpuscila. Zabral im te flache i obiecal oddac po ladowaniu. Przy wyjsciu odebrali i ten cos sie najbardziej awanturowal zaczal pic juz w busie na terminal... na szczescie to byl jeden awanturnik a jego kumple go troche hamowali. W kazdym razie, zrobil wielka wioche przed innymi pasazerami. A co sie dzieje w busach eurolines? Na swieta w grudniu jechal z tallina do warszawy. Cal bus zapelniony Polakami. Robotnikami. Okej, ja rozumiem ze na swieta jada i sa po ciezkiej pracy - non stop po 14h dziennie przez pare miesiecy. Ale jeden siedzial przed dwoma laskami, jedynymi pasazerkami, mial ogromna faze, belotal nieskladnie, kopal w fotel, wykrzykiwal cos o 3 w nocy, zaczepial je, w koncu zawiesil sie na oparciu przed soba i walnal lasce lokciem w glowe. Wtedy sie wkurzyla naprawde (wczesniej mowila zeby sie do niej nie odzywal bo ja samym swoim zapachem upije). Poszla do kierowcy. Ten chcial ich wysadzic, w srodku nocy przy autostradzie. Uspokoili sie, ale inny duren zaczal wciskac dzwonek ktory brzeczy kierowcy (takie przyciski sa nad siedzeniami pasazerow). W kolko go wciskal, kierowca znow sie zatrzymal, drugi kierowca glosno zaczal opierd.. wszystkich. To jest bezpieczna jazda?? Woń wódy przez cala noc. Wyczerpujaca podroz skonczyla sie nad ranem. Ale ekipa jeszcze o ok 2 kupowala w Poniewierzy piwo w nocnym kiosku na dworcu. W Bialymstoku bylismy chyba o 5. Teraz jak jechalem tym busem to Tallina byl napis: kara 50euro za palenie i picie alkoholu (w tym piwa:). Po angielsku to brzmialo tak: it is categorically forbidden...:))) Coz, doslownosc tlumaczenia urzeka. To ze jest picie na trasie - lotu czy busa - to mnie nie dziwi i Polacy w tym przoduja. Tak jak w jaraniu petow w kiblu w samolocie czy busie. Ja to nawet rozumiem. Ale sorry, jazda busem w nocy z taka ekipa jest malo przyjemna i niebezpieczna. A ja w ogole boje sie bardzo latac tymi wielkimi samolotami. Skakalem kiedys ze spadochronu, ale to co innego niz siedzenie na bombie wypelnionej paliwem lotniczym na wysokosci na ktorej sie pewnie czlowiek udusi bez butli tlenowej, nie majac spadochronu. Sorry, dla mnie to jest przerazajace - podczas 1 lotu mialem frajde, ale podczas kolejnych po prostu dostaje ogromnego stracha. Nie paniki na szczescie, ale jakby cos poszlo nie tak, dostalbym paniki, czuje to. I stracil kontrole nad soba. Dlatego takie awantury sa moim zdaniem niedopuszczalne i wkurza mnie to ze Polacy czesto traktuja te podroz jako okazje do wyglupow. Jak ktos walnie cwartke na uspokojenie to w porzo, ale organizowanie imprezki w stylu "awanturka" to przegiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 22:54 mialo byc skakalem ze spadochronem:) ze spadochronu to sie raczej nie skacze:) Odpowiedz Link Zgłoś
dik Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 13:08 Lecąca z Toronto do Lizbony maszyna zmieniła kurs. Silniki w końcu wysiadły, a do bazy w Lajes pozostawało jeszcze 120 km. Pilot pokonał ten dystans lotem ślizgowym, zamieniając Airbusa w ogromny szybowiec. Chciałoby sie powiedzieć SUPER DOSKONAŁY SZYBOWIEC. 120 km - po prostu brak słów na taką głupotę. Odpowiedz Link Zgłoś
kaspy Re: Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 13:49 120 km z około 11 km wysokości to jakieś 11 km drogi na kilometr spadku. Szybowce przelatują 30, może 40 km. Nie wydaje mi się żeby samolot pasażerski był aż takim dobrym szybowcem, ale do doskonałości to mu daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
mlody-inwestor Fenomenalna opowiesc z rakieta w samolot z Izraela 29.02.08, 13:08 HAHA ! Usmialem sie, tymbardziej iz nigdy wczesniej o tym nie slyszalem :) Odpowiedz Link Zgłoś
2560a Re: Fenomenalna opowiesc z rakieta w samolot z Iz 29.02.08, 15:23 mlody-inwestor napisał: > HAHA ! Usmialem sie, tymbardziej iz nigdy wczesniej o tym nie slyszalem :) ------ Nie slyszales bo... nie czytasz!!!Nasze media szybko ukrecily leb sprawie bo politycznie wszystko bylo OK. Samolot ruski, pasazerowie, powiedzmy ruscy choc scyzorykiem chrzczeni a rakieta odpalona przez bratni narod ktory chcemy wyrwac z ruskich wplywow. Odpowiedz Link Zgłoś
cassius-clay John Cleese już to przewidział... :) 29.02.08, 13:14 www.youtube.com/watch?v=xJSey8HRUhU Odpowiedz Link Zgłoś
faqu LOT 29.02.08, 14:18 A w samolocie LOTu stewardessy jarają szlugi po kryjomu. Odpowiedz Link Zgłoś
bwv1004 Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 16:17 Poważny błąd w artykule: "W trakcie lotu Airbusa A330, kanadyjskich linii Air Transat, doszło do wycieku paliwa. Kiedy załoga prawidłowo rozpoznała problem, maszyna leciała już nad Atlantykiem, a w pobliżu nie było żadnego lotniska" Wyciek dotyczył zbiorników paliwa znajdujących się w prawym skrzydle. Załoga zauwazyła, że z prawych zbiorników szybciej ubywa paliwa, więc otworzyła zawór pozwalający paliwu z lewych zbiorników przepływac do prawych. I w ten sposób wylała paliwo z lewych zbiorników do morza. Trudno to nazwać "prawidłowym rozwiązaniem problemu". "Lekko rannych zostało kilku pasażerów - wszyscy w trakcie opuszczania samolotu." Dwóch pasażerów było poważnie rannych. Warto tez wspomnieć o podobnym wypadku osiem lat wcześniej w Kanadzie, gdy awaria wskaźnika w połączeniu z pomyłką obliczeniowa pilotów (bodajże pomylili funty z kilogramami) spowodowała przedwczesne zuzycie całego paliwa w Boeingu 767: en.wikipedia.org/wiki/Gimli_Glider Odpowiedz Link Zgłoś
dzierzbiniak Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 16:23 southwest air lines nie istnieje (juz) Odpowiedz Link Zgłoś
bwv1004 Re: Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 16:27 dzierzbiniak napisał: > southwest air lines nie istnieje (juz) Doprawdy? www.southwest.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 oto link do najciekwaszej z katastrof: 29.02.08, 18:12 2002- TU 154 DHL: www.youtube.com/watch?v=LQRpMyaoca8&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
damianbsc Re: oto link do najciekwaszej z katastrof: 29.02.08, 18:52 mnie denerwuja ludzie, ktorzy nie wylaczaja teklefonow komorkowych- czy tak trudno byc normalnym? Odpowiedz Link Zgłoś
mic_kad Co może stać się na pokładzie samolotu? 29.02.08, 20:47 a ja raz leciałem samolotem kiedy cała załoga wyskoczyła na 11.000m - co było robić , siadłem za stery i poleciałm dalej. wylądowałm Boeingiem bez problemu i poszedłem do baru na piwko. Wszyscy mi dziekowali i było fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
shachar Re: Co może stać się na pokładzie samolotu? 01.03.08, 01:57 juz mialam dopisac szyderczo, ze zamiast ruskow pokazywac satyrycznie, GW moglaby opisac pare wojazy swoich redaktorkow za ocean, ale sie fszczymię. Odpowiedz Link Zgłoś
ifinity Re: Co może stać się na pokładzie samolotu? 01.03.08, 05:57 Bylo to sporo lat temu tuz przed ostatnimi podrygami PRL-u. Rejs byl dlugi bo gdzies 8 miesieczny na wody subantarktyczne z kraju, na polowy w tamtych rejonach. Stamtad powrot do Kapsztadu w Poludniowej Afryce. Jedne zalogi przylecialy wyczarterowanym samolotem KLM- a nasze zalogi mialy wrocic tym samym czarterem. Jak zwykle jak to rodacy przeszmuglowali kartony wodki na poklad Holendra. Samolot wystartowal no i zaczela zabawa... Skromniutkie stewardesy holenderskie, staraly sie byc grzeczne, ale polskim rybakom coraz bardziej woda ognista do glowy uderzala. Zabierali sie za te dziewczyny coraz nachalniej, ze az oficerowie musieli sila ochraniac cnoty. Jedynie co mogli zrobic, to kupic wodke od przemytnikow na pokladzie samolotu i spic do reszty tych najbardziej agresywnych. I tak dolecielismy do Amsterdamu. Z Amsterdamu ruskimi Antkami do lotniska w Goleniowo kolo Szczecina. Cala zaloga sowiecka, wlacznie z pilotami byla na dobrym gazie. Ladowanie bylo szczesliwe, ale to byl porzadek rzeczy wtedy, przy wszystkich przelotach na tzw. podmianach zalog. Dalmor w Gdyni - dalekomorskie przedsiebiorstwo rybackie, mialo jeszcze wieksze klopoty ze spijajacymi sie na umor Kaszubami - rybakami. To tyle wspomnien. Odpowiedz Link Zgłoś
annie_laurie_starr Re: Co może stać się na pokładzie samolotu? 01.03.08, 09:53 Ja raz lecialam z wariatem na pokladzie. Facet mial zwidy i szukal swoich nieistniejacych dzieci. Troche sie balam. Po wyladaowaniu zparoponowal mi zebym udawala jego zone. Odpowiedz Link Zgłoś