zbigniew1000 18.03.08, 07:09 Sam... co to za frajda... Kobiełki są takie miałkie...:-)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kijwoko Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 08:40 A pamietacie taka akcje przeciwko reklamom? poland.indymedia.org/pl/2003/11/3074.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
pjpb Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 08:50 czy sie to komus podoba czy nie, reklamy nie sa intelektualnym przekazem do swiadomosci czlowieka - przecietna skuteczna reklama odwoluje sie do kilku najprymitywniejszej ludzkich potrzeb. nie od dzisiaj wiadomo, ze w sprzedazy towarow skierowanych do mezczyzn nagie zgrabne zenskie cialo jest praktycznie bezkonkurencyjne. trudno sie wiec dziwic, ze reklamodawcy czesto i gesto zamiast stworzyc cos oryginalnego, wola podazac przetartym szlakiem. jesli chodzi o sama akcje... ciekaw jestem czy podobne recenzje zebralyby dopiski [pomijam chamskie i wulgarne] na plakatach reklamujacych akcie popierane. czy to nadal bylaby obywatelska akcja sprzeciwu - czy raczej chuliganstwo i niszczenie mienia? Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 20:14 > najprymitywniejszej ludzkich potrzeb. nie od dzisiaj wiadomo, ze w sprzedazy > towarow skierowanych do mezczyzn nagie zgrabne zenskie cialo Ale to nie jest reklama domu publicznego, tylko gładzi gipsowej. Naprawdę uważasz, że gładź gipsowa to jest towar skierowany do mężczyzn?! Jeśli tak, to faktycznie, gładź się sam... :)) (Zaraz jeszcze usłyszę, że telewizory i samochody to jest towar skierowany do mężczyzn... bo kto to widział, żeby kobieta telewizor kupowała!) Odpowiedz Link Zgłoś
whitenegger Re: Feministki dokładają do gładzi 29.03.08, 08:27 To niech od razu ściągną reklamy Dove, szamponów do włosów dla kobiet, podpasek i tamponów a także innych produktów skierowanych do/dla kobiet, w których jest wizerunek kobiety użyty. Odpowiedz Link Zgłoś
pm7303 Hmm, ciekawe 20.04.08, 17:46 Wiesz wogole co to jest 'gladz gipsowa'? Cos mi sie nie wydaje, skoro twierdzisz, ze reklama do mezczyzn nie jest skierowana - jak zyje nie widzialem jeszcze kobiety szpachlujacej sciane? A skoro nie wiesz w czym rzecz, to po co zabierasz glos? Odpowiedz Link Zgłoś
gazec.i.arz Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 09:42 Panie feministki chyba przesadzają. Jakie ich ciała? Czy to ich ciało jest na tym bilbordzie, czy modelki, która ŚWIADOMIE pozowała do zdjęć? Odpowiedz Link Zgłoś
a.k.traper Może zaczna nosic napisy by na nie nie patrzeć? 19.03.08, 11:59 Jak tu głaskać kobietę która nie chce byc głaskana? Ja takich nie znam, nie wychodza z domu czy jak? Jak można mężczyźnie zarzucić seksizm skoro na kobiety patrzy z uwielbieniem i poządaniem, jest pod ich urokiem? Przeciez to naturalne. Gdyby w reklamie wysmiewano kobietę w jakiejś czynności to rozumiem. Swoja droga najfajniejsze kobitki ma w reklamie "Dove" Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Może zaczna nosic napisy by na nie nie patrze 19.03.08, 12:47 bo ona moze jeszcze chciec szacunku? a.k.traper napisał: > Jak tu głaskać kobietę która nie chce byc głaskana? Ja takich nie > znam, nie wychodza z domu czy jak? Jak można mężczyźnie zarzucić > seksizm skoro na kobiety patrzy z uwielbieniem i poządaniem, jest > pod ich urokiem? Przeciez to naturalne. Gdyby w reklamie wysmiewano > kobietę w jakiejś czynności to rozumiem. Swoja droga najfajniejsze > kobitki ma w reklamie "Dove Odpowiedz Link Zgłoś
a.k.traper A jak ten szacunek ma sie objawiać? 19.03.08, 15:39 Jeżeli swoje koleżanki i kobiety nieznajome witam usmiechem, podobają mi się to nie mam szacunku? Czy gra słów gładź tak ci uwłacza? wywołuje bardzo miłe skojarzenia. Cóż w tym takiego uwłączającego? Może ubierzcie się w worki by meżczyźni nie oblizywali się na wasz widok i jasna sprawa. Ja tam lubie patrzec na kobiety, i nie uważam tego za zboczenie. Zupełnie nie rozumiem tej akcji. Rozsądna kobieta wie ze każdy skrawek ciała, okryty czy nie u mężczyzny wywołuje skojarzenia erotyczne, zakazac nawet reklamy kremów czy innych artykułów bo kilka kobiet(?) się czuje obrażonych? Proponuję także znieść dzień kobiet i inne sztuczności wywołujące alergię u "prawdziwych" kobiet i zakazac usmiechania się do nieznajomych Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Reklama Dove jest super. A gładzi - nie:) 19.03.08, 23:52 Cały problem z przeciwnikami feminizmu jest ten, że nie czują takich 'subtelności'. Dla nich tylko jest i tu goła baba i tu goła baba. No i ktoś im tej gołej baby chce zabronić. Tyle rozumieją. A może rozumieją więcej - tylko się nie przyznają?;-) Odpowiedz Link Zgłoś
julka.4 Re: miejsce kobiety to kuchnia i łazienka 26.03.08, 10:55 a nie przed TV Odpowiedz Link Zgłoś
bluegrass_adv Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 11:46 serdeczne podziękowania dla środowiska feministycznego oraz autorów artykułów na temat billboardów Gładź, gładź firmy Megaron. Wasze zaangażowanie w temat pozwoliło na silne wzmocnienie przekazu reklamowego co oczywiście było głównym celem kampanii. Jako autorzy kreacji jesteśmy bardzo zadowoleni z faktu że kampania spotkała się z tak dużym zainteresowaniem nie tylko w grupie docelowej. z pozdrowieniami zespół Blue Grass Odpowiedz Link Zgłoś
nimrode22 Re: Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 23:05 ja też się cieszę. wszelkie produkty firmy Megatron czy jak tam, będę już zawsze omijał szerokim łukiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 00:23 Podobnie zresztą działa reklama pewnej firmy odzieżowej "przypadkiem" kojarząca się z praktykami religijnymi. My tu gadu, gady a tu jest okazja na porozumienie ponad podziałami między feministkami a konserwatystami. Aż się prosi by te środowiska zgodnie lobbowały za stworzeniem i egzekwowaniem jakiejś reklamowej etyki, ale znając polskie realia do tego nie dojdzie (bo żadnej z grup się to nie opłaca marketingowo). Odpowiedz Link Zgłoś
bortas2202 Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 12:33 niech feministki się nie boją, za ich zaropiałe ciała brać się nie będę :) swoją drogą, skoro mają swoje "manify" to dlaczego same siebie określają jako "feministki" zamiast feministy, tak jest bardziej męsko prawda? a więc, FEMINISTO ARMIA I KOPALNIA WZYWA!! :d Odpowiedz Link Zgłoś
dariuso4 Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 13:08 ostatnio feministki niebezpiecznie wkraczaja w sfere do ktorej nie powinny, najpierw mobilking - skargi do krrit i ocenzurowanie spotu, teraz nie podoba im sie "gladz" :/ ciekawe co bedzie dalej ... ale nie napawa to optymizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
na_pravo jak zwykle przesadzaja 18.03.08, 19:49 Feministki jak zwykle przesadzaja.Niedlugo przedstawienie kobiety zmywajacej naczynia lub pioracej ubrania bedzie uznane przez aktywistki za dyskryminacje i beda sie domagac zdjecia takich reklam z anteny. Wymuszanie cenzury to bron obosieczna.Ostatecznie ktos tez bedzie mogl wystapic o ocenzurowanie przekazow feministycznych na billboardach czy w TV. Odpowiedz Link Zgłoś
hypate a cóż w ich akcji takiego strasznego? 18.03.08, 20:31 dokleiły coś tam do plakatu, podjęły w ten sposób można powiedzieć dyskusję co do użycia tego typu treści w reklamie. Ona szczęśliwe, bo się wyraziły. Firma szcześliwa, bo ma darmową reklamę na całą Polskę, a co. Oczywiście, niektóre takie działania mogą doprowadzić obowiązującą polityczną poprawność do absurdu i to jest groźne. Z drugiej strony, mobilking był na tyle kontrowersyjny, żeby go zdjąć. Ba, te raklamy były zrobione tak, żeby wku**ić feministki i wywołać protesty. Dokładnie tak samo, jak house zrobił akcję virginity, żeby mu środowiska przykościelne zrobiły darmową reklamę. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: A coż dobrego? A jaki to ma sens? 18.03.08, 23:47 a taki, ze rozmawiamy o tym. i to jest dobre i dlatego taka akcja ma sens. bo przez rozmowe uswiadamiamy sobie (choc pewnie nie wszyscy) gdzie dla roznych ludzi leza granica dobrego smaku. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Nie pozwala kreować cynicznego wizerunku kobiety 18.03.08, 23:56 Reklamy "seksualne" posługują się obrazem kobiety "jako takiej" i w związku z tym kobieta, której wizerunek kształtują, to kobieta "jako taka" (tj. kształtują nasz obraz emocjonalny "kobiety w ogóle"). A co takiego mówią nam takie reklamy, gdzie blond lala toczy oponę ciężarówki, albo naga osoba bez twarzy demonstruje swoje krągłości na tle worka z gipsem? Ano, że kobieta jest (a w każdym razie, że normalne jest tak ją przedstawiać) kawałkiem seksu do sprzedawania produktów konsumpcyjnych. Taki przekaz na temat tego, czym jest kobieta i do czego normalnie w naszym społeczeństwie przyporządkowana jest atrakcyjność seksualna - otrzymujemy wszyscy. A zwłaszcza umysły dzieci. Pomyśl, kim się będzie czuła dziewczynka, która wie, że stanie się kobietą i widzi, że kobieta to w naszym kraju to, czego pupą reklamuje się gips. Tak jak copywriter przez odpowiednie skojarzenia potrafi zmienić np wizerunek landrynków, by stały się w społeczeństwie pożądanym atrybutem męskości, tak samo wizerunki kobiety, którymi społeczeństwo jest bombardowane wizualnie zmieniają stosunek mężczyzn do kobiet oraz kobiet do samych siebie. Feministki mają rację, że nie chcą, by była to zmiana na stosunek zdepersonalizowany i cyniczny. Odpowiedz Link Zgłoś
middoo I Ty i feministki beda decydowac o tym? 19.03.08, 00:15 Bedziecie decydowac, ktory przekaz jest oki, a ktorego nalezy zakazac? Co moga ogladac dzieci a co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 00:48 Wbrew potocznym mniemaniom, autentyczny liberalizm to nie wolna amerykanka. Liberalizm i wolność słowa nie polegają na prawie do dowalania słabszemu (choć w Polsce mamy większość takich "liberałów":) Tam, gdzie przekaz medialny uchodzi na zasadnej podstawie za kreujący postawy lekceważenia czy upokorzenia członków jakiejś grupy społecznej, tam po prostu są podstawy, by wkroczył sąd. Czy gdyby gips się świetnie sprzedawał dzięki gagowi o Żydach w Oświęcimiu, to też by było wporzo? Albo w reklamówce czegoś tam (dajmy na to sejfów:) występowali złodzieje-Cyganie a w innej pejsaci cwaniacy wyłudzacze, o chytrych uśmiechach? Otóż od tego, aby nie dochodziło do takich sytuacji, jest polityczna poprawność. I tę egzekwuje sąd (oczywiście nie według pojedynczych opinii jednostek, które zgłaszają poczucie obrazy). Dlaczego to jest potrzebne. Bo od twojej wolności zaśmiewania się z Żyda czy Cygana ważniejsza jest wolność moja (dajmy na to jestem członkiem którejś z tych mniejszości), by wyśmiewanie grupy ludzkiej, z którą jestem identyfikowany - nie dotykało mnie w życiu. "Granicą wolności twojej pięści jest wolność mojego nosa." A mamy żyć w wolnym kraju! Polityczna poprawność bynajmniej nie jest - jak głosi komunał - "niewolą", lecz właśnie strzeże wolności. Wolności słabszych. A mianowicie tych, którzy za sprawą złej tradycji są bardziej niż inni podatni na krzywdzące stereotypowe osądy. Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 00:53 nick3: no właśnie. Od dawna próbuję na to ludziom w Polsce zwracać uwagę. Panuje niestety jakaś powszechna moda na ośmieszanie politycznej poprawności. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 01:05 Bo też polityczna poprawność jest czymś w rodzaju protezy szacunku do drugiego człowieka a przy okazji staje się własną karykaturą. Różnica między szacunkiem a popr.pol. polega na tym, że w tym pierwszym wypadku nie używa się wyrażeń obelżywych w odniesieniu do powiedzmy mniejszości narodowych dlatego, że się przedstawicieli mniejszości zwyczajnie po ludzku szanuje w drugim - bo wypada, bo "ludzie powiedzą". Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 01:19 Wiesz, adas313, ja na poprawność polityczną patrzę trochę tak jak na swego rodzaju pozytywną propagandę wyrażania szacunku :) Jeśli ktoś jest na tyle, powiedzmy, niedouczony, czy też niedoświadczony, że sam dotąd nie wpadł na to, że Murzyna słowo "negatyw" może obrażać, to przynajmniej nie będzie obrażał ze względu na to, że to "nie wypada" - rezultat dla Murzyna właściwie taki sam, choć motywacja inna. Poza tym jakieś ustalone wzorce politycznej poprawności dotyczące sfery społecznej wchodzą do kanonu formalnej edukacji - uwrażliwianie dzieci i młodzieży po pewnym czasie owocuje RZECZYWISTYM szacunkiem. Z przykładami na to zetknęłam się w USA. Pokolenie, powiedzmy, czterdziestolatków ma zupełnie inny stosunek do napływowych Meksykanów niż pokolenie ich dzieci. Jeśli u rodziców można zaobserwować delikatną ksenofobię, u dzieci już raczej nie. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 01:30 tyle ze to sa przyklady, z ktorymi wszyscy sie zgadzaja. a tez sie zgadzasz z tym, zeby nie mowic Merry Christmas, tylko Happy Holidays, bo mnie to drazni na potege (i wcale nie dlatego, ze jestem religijny). Teraz znow mamy Season's greetings, a nie happy easter. i takich przykladow mozna dac naprawde wiele. szczegolnie gdy sie mieszka w krajach o rozwnietej PC. z drugiej strony, przyjezdzam do Polski i mnie przeraza seksizm, rasizm, homofobia na kazdym kroku. jednak PC ma wiele wad. i na koniec, jak sie mowi na kobiete w ciazy? parastically oppressed. jeszcze sie podoba PC? Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 01:51 > a tez sie zgadzasz z tym, zeby nie mowic Merry Christmas, I nie śpiewać kolęd bo obrażają (uznających Jezusa...) muzułmanów. W dobie popularnej (i słusznej!) "wymiany kulturowej" :o) Nic nie mam do wyznawców Islamu, szanuję ich zwyczaje i religię ale oczekuję od nich tego samego. Dlatego też nie mam nic przeciwko temu by Ramadan w Europie był "honorowany", ale szariat już nie. To jest właśnie różnica między szacunkiem a protezą. Szacunek wobec innych to także (a może przede wszystkim?) szacunek dla samego siebie. Jak mają nas szanować inne kultury w sytuacji gdy my w imię "nie narażania się nikomu" wywalamy własną kulturę na śmietnik, stając się pozbawioną właściwości (bo tylko wtedy nie da się nikogo obrazić) szarą masą? Czy nie jest to jakiś mentalny totalitaryzm? Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 02:07 adas313, tak mi przyszło do głowy... a jeśli masz brata, który przeszedł na islam, i śpiewanie kolęd go obraża (po raz pierwszy zresztą o tym słyszę), i twój brat odwiedza cię w Boże Narodzenie, to ważniejsze będzie dla Ciebie śpiewanie kolęd czy radość z faktu, że brat cię odwiedził i możecie trochę czasu spędzić razem? Przecież nikt nikomu nie zabrania chodzenia do kościoła - takiego czy innego - i podtrzymywania tradycji we własnym domu. Chodzi o pewną wrażliwość w kontaktach społecznych. Zmienia się świat, zmieniają się nasze społeczeństwa. Jeśli chcemy żyć w pokoju musimy weryfikować od czasu do czasu własne poglądy i przyzwyczajenia. Nie trzeba tego nazywać "wywalaniem własnej kultury na śmietnik". I nie jest to "mentalny totalitaryzm". To po prostu zdrowy rozsądek. Odpowiedz Link Zgłoś
gramotnik Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 03:05 Czy brata swego masz wyzej od Boga jesli jestes wierzacy oczywiscie? Z Twoich wyjasnien widac, ze nie. Nie powinienes zatem pouczac wierzacych w sprawie koled. Czy brat przerwal by, na zasadzie wzajemnosci, wyznaczona modlitwe albo Ramadan bo ty przyjechales? Nie rozumiem dlaczego brat musi Cie akurat wtedy odwiedzic, i to niespodzianie, skoro to okazja tak obrazliwa dla niego. Wlasny, slub, chrzciny dziecka i swoj pogrzeb, tez bys pewnie przerwal bo brat-muzulmanin mial okazje by zjechac z odwiedzinami. Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 03:16 Wiesz, gramotnik, kiedy mnie uczono religii, uczono mnie "nowego przykazania miłości": byście się wzajemnie miłowali tak, jak ja was umiłowałem. Nie pouczam nikogo w sprawie kolęd. Nie wiem, czy mój brat przerwałby "wyznaczoną modlitwę" - mój brat nie przeszedł na islam, sytuacja jest hipotetyczna - ale zwrócę ci uwagę, że kolędy nie są żadną "wyznaczoną modlitwą" w religii chrześcijańskiej. Są elementem tradycji. Pięknym, ale nie mów mi, że Bóg, który jest Miłością, który głosił, że nie ma miłości większej od tej, niż gdy ktoś życie oddaje za przyjaciół swoich, wymagałby ode mnie, żebym śpiewała kolędy, jeśli miałoby to zakłócić rodzinną harmonię. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 03:08 > adas313, tak mi przyszło do głowy... a jeśli masz brata, który > przeszedł na islam, i śpiewanie kolęd go obraża (po raz pierwszy > zresztą o tym słyszę), i twój brat odwiedza cię w Boże Narodzenie, > to ważniejsze będzie dla Ciebie śpiewanie kolęd czy radość z faktu, > że brat cię odwiedził i możecie trochę czasu spędzić razem? Oczywiście, że to drugie. Ale jest to sytuacja bardzo skrajnie hipotetyczna. Natomiast taka troska o uczucia muzułmanów miała miejsce zdaje się w jakiejś włoskiej szkole - same muzułmańskie dzieci pukały się zresztą po głowach. > Przecież nikt nikomu nie zabrania chodzenia do kościoła - takiego > czy innego - i podtrzymywania tradycji we własnym domu. Chodzi o > pewną wrażliwość w kontaktach społecznych. Dobrze, tylko gdzie są granice tej wrażliwości? Jeśli dany obyczaj faktycznie kogoś rani, to nie widzę przeszkód by się pohamować. Natomiast profilaktyka "bo a nuż kogoś urazi" jest przesadzona. Pozwalajmy być sobą i sami bądźmy sobą. A nie przepraszajmy że żyjemy ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 10:08 tak szczerze powiedziawszy nie rozumiem dlacego brata mialoby to obrazic? to przeciez nie jest obrazilwe. i dlaczego nie moze tolerowac tych koled. i to nie chodzi o zabranianie chodzenia do kosciola - ja nie chodze. jednak czescia tego jak zostaelm wychowany jest to ze mowie merry christmas. i nie widze powodu lda ktorego nie mialbym tego kontynuowac. zgadzam sie z nickeim ze nie da sie powoedziec do prostytutki ku.... zyczliwie. jednak ja nie widze na czym polega obrazliwosc merry christmas. Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 01:53 a tez sie zgadzasz z tym, zeby nie mowic Merry Christmas, tylko > Happy Holidays To mnie akurat śmieszy... Tzn. jeśli np. pracodawca chce pracownikom, których ma wielu różnych wyznań, życzyć czegoś przy okazji Bożego Narodzenia, to jeśli będzie im życzył Merry Christmas, to pewnie się do siebie z przekąsem uśmiechną, jeśli są np. buddystami czy muzułmanami... ale jeśli będzie im życzył miłego spędzenia czasu podczas przerwy światecznej, którą on akurat będzie świętował jako Boże Narodzenie, to przecież bardziej logicznym życzeniem z jego strony będzie właśnie "Happy Holidays". Jeśli Ty nie obchodzisz świąt żydowskich a ktoś Ci powie "Happy Hanuka", to też to jego życzenie przecież trochę minie się z celem, prawda? Natomiast nakazywanie komuś, by nawet do chrześcijan nie zwracał się z życzeniami "Merry Christmas" jest po prostu śmieszne. Btw, nie wiem, czy słyszałeś o "Mikołaju" wyrzuconym z pracy (zdaje się w Australii) za to, że wbrew zakazowi pracodawcy używał tradycyjnego mikołajowego (w świecie anglosaskim) "ho! ho! ho!"? "Ho" w slangu może oznaczać kobietę lekkich obyczajów... tylko co to ma wspólnego z Mikołajem? :P A to o kobiecie w ciąży - jeśli chciałeś napisać "parasitically oppressed" - to oczywiście tylko dowcip... Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 02:13 > Tzn. jeśli np. pracodawca chce pracownikom, których ma wielu > różnych wyznań, życzyć czegoś przy okazji Bożego Narodzenia, to > jeśli będzie im życzył Merry Christmas, to pewnie się do siebie z > przekąsem uśmiechną, jeśli są np. buddystami czy muzułmanami... Na pewno. Ale czy jest to brak szacunku, albo obraza? > Jeśli Ty nie obchodzisz świąt żydowskich a ktoś Ci powie "Happy > Hanuka", to też to jego życzenie przecież trochę minie się z celem, > prawda? No i co z tego? Ale życzy dobrze, szczerze i życzliwie i to tak naprawdę jest ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 02:17 adas313 napisał: > > Tzn. jeśli np. pracodawca chce pracownikom, których ma wielu > > różnych wyznań, życzyć czegoś przy okazji Bożego Narodzenia, to > > jeśli będzie im życzył Merry Christmas, to pewnie się do siebie z > > przekąsem uśmiechną, jeśli są np. buddystami czy muzułmanami... > > Na pewno. Ale czy jest to brak szacunku, albo obraza? > > > Jeśli Ty nie obchodzisz świąt żydowskich a ktoś Ci powie "Happy > > Hanuka", to też to jego życzenie przecież trochę minie się z celem, > > prawda? > > No i co z tego? Ale życzy dobrze, szczerze i życzliwie i to tak naprawdę jest w > ażne. A mnie się wydaje, że trochę zalatuje ignorancją i arogancją... Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 10:00 no bo to niby smieszne, ale..... mnie juz zwrocono uwage zeby nie prywantie nie mowic merry christmas..... nie mam zadnego problemu zeby kos mi powiedzial Happy Chanukah, choc nie obchodze. bo chodzi o dobre zyzcenai. i parastically oppressed nie bylo zartem. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 01:36 Mi właśnie o tę motywację chodzi. Po prostu wyżej stawiam "wewnętrzny nakaz moralny" od "przyjętego zwyczaju". Oczywiście, że nauka szacunku musi obejmować też naukę wyrażania się, ALE fundamentem jest to, że ów Murzyn, Meksykanin, ktokolwiek jest też człowiekiem, a nie to, że "tak się u nas obecnie mówi". Z drugiej strony... osobiście znam dwa przypadki dziewczyn które pojechały na Work&Travel do USA. Jedna trafiła do knajpy z Murzynami druga - z Latynosami. Po powrocie zgodnie narzekały na rasistowskie podejście mniejszości wobec nich. Jedna z nich nabawiła się przy tym nerwicy. Co do słowa "negatyw" - czy jest ono rozumiane obraźliwie jeśli jest używane w określeniu do osoby, czy nawet używanie w tradycyjnym, optycznym znaczeniu jest już passe? Co do stosunku do Latynosów - czy jest możliwe, że po prostu Latynosi zdążyli się zintegrować z amerykańskim społeczeństwem? Patrząc z Polskiej perspektywy mam wrażenie, że najbardziej antyksenofobiczne czynniki to wyjazdy zagraniczne, zagraniczni turyści, wymiany akademickie etc. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Dobry zwyczaj wyrabia dobre intencje;-) 19.03.08, 02:06 adas313 napisał: > Mi właśnie o tę motywację chodzi. > > Po prostu wyżej stawiam "wewnętrzny nakaz moralny" od "przyjętego zwyczaju". > Tylko, że jak ludzie nie czują "wewnętrznego nakazu moralnego", to dobrze, żeby nie mówili na mnie "Czarnuch" (tylko np. Afroamerykanin";-) z przyzwyczajenia czy z presji obyczaju. Wbrew konserwatywnemu światopoglądowi (Biblia) - zachowanie i intencja nie są tak rozdzielne jak się wydaje. Dobre słowa niosą dobre intencje samym swoim brzmieniem. tak jak złe słowa niosą złe intencje. Nie da się życzliwie powiedzieć do prostytutki - "ku..". A "sex-worker" może być wypowiedziane życzliwie lub złośliwie. Ale nawet w tym drugim przypadku nie będzie tak zeszmacające jak "ku..". I tak nowe słowa czynią ludzi - powoli - lepszymi. Tak jak picie piwa zamiast wódki czy jabola - czyni z Polaka Europejczyka:) Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Dobry zwyczaj wyrabia dobre intencje;-) 19.03.08, 02:32 > Tylko, że jak ludzie nie czują "wewnętrznego nakazu moralnego", to > dobrze, żeby nie mówili na mnie "Czarnuch" (tylko np. > Afroamerykanin";-) z przyzwyczajenia czy z presji obyczaju. Tyle, że jest to rasizm ukryty. Na pewno jest ładniej. Ale czy lepiej? Z opowieści mojej Babci można było wnioskować, że przedwojenni Żydzi (przynajmniej jej znani) znacznie wyżej cenili otwartych antysemitów niż obłudników. Sam zresztą też wolałbym wiedzieć z kim mam do czynienia i co ten ktoś o mnie naprawdę myśli i jakie są jego intencję. Miałem kiedyś szefa bardzo uśmiechniętego i bardzo sympatycznego. I... przez niego właśnie odszedłem z firmy. > Wbrew konserwatywnemu światopoglądowi (Biblia) - zachowanie i > intencja nie są tak rozdzielne jak się wydaje. Co nie znaczy, że rozdzielność taka wystąpić nie może. > Nie da się życzliwie powiedzieć do prostytutki - "ku..". > A "sex-worker" może być wypowiedziane życzliwie lub złośliwie. Ale > nawet w tym drugim przypadku nie będzie tak zeszmacające jak > "ku..". Szczerze mówiąc nie rozumiem tego przykładu. "K***a" jest obelżywym wulgaryzmem (ale odkrywcze ;o) ), "prostytutka" terminem neutralnym. Po co tworzyć nowe określenia? A jak ktoś będzie chciał zeszmacić to i tak k***ą pojedzie. > I tak nowe słowa czynią ludzi - powoli - lepszymi. Nie jestem pewien. Osobna sprawa, że odgórne zabiegi językowe pachną mi orwellowską nowomową. Nie ma zresztą gwarancji, że nowe słownictwo nie zacznie nabierać znaczeń czy odcieni zgoła odmiennych od zakładanych. Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Dobry zwyczaj wyrabia dobre intencje;-) 19.03.08, 02:41 adas313 napisał: > > Tylko, że jak ludzie nie czują "wewnętrznego nakazu moralnego", to > > dobrze, żeby nie mówili na mnie "Czarnuch" (tylko np. > > Afroamerykanin";-) z przyzwyczajenia czy z presji obyczaju. > > Tyle, że jest to rasizm ukryty. Na pewno jest ładniej. Ale czy lepiej? Zapewniam cię, że z punktu widzenia Murzyna NA PEWNO LEPIEJ. Jeśli ktoś ma problem w postaci rasizmu i w duchu na każdego Murzyna mówi sobie "czarnuch", to przynajmniej ów Murzyn nie musi tego słuchać - może sobie np. spokojnie myśleć o pracy albo własnej rodzinie. Zamiast martwić się, że po ulicach chodzą rasiści. Prawo w USA ma specjalne określenie na przestępstaw popełniane na tle nienawiści rasowej i innej, np. do mniejszości narodowych. To określenie jest powszechnie znane. Taki rasista, nawet jeśli nadal cierpi z powodu swojego rasismu, raczej się DOBRZE zastanowi zanim pozwoli się swojej nienawiści przerodzić w akt przemocy. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 O zarzucie "nowomowy" wobec politycznj poprawności 19.03.08, 03:22 nick3: > > I tak nowe słowa czynią ludzi - powoli - lepszymi. adas313: > Nie jestem pewien. A ja jestem!:) Tak jak moda na "zachodnie" picie piwa zamiast ojczystego chlania wódy - zmienia wizerunek alkoholu, a wraz z wizerunkiem i podejście do niego. "Ku.wa"/"Sex-worker" > Szczerze mówiąc nie rozumiem tego przykładu. "K***a" jest obelżywym wulgaryzmem > (ale odkrywcze ;o) ), "prostytutka" terminem neutralnym. Po co tworzyć nowe > określenia? Nie wierzę, że nie rozumiesz;-) > Po co tworzyć nowe > określenia? To już nowa kwestia. Nijak nie podważająca wymowy przykładu. Łatwo skądinąd zauważyć, że "prostytutka" ma jednakowoż wydźwięk negatywny, a wyczuwa się go właśnie w zestawieniu z "sex-worker". > Sam zresztą też wolałbym wiedzieć z kim mam do czynienia i co ten ktoś o mnie > naprawdę myśli i jakie są jego intencję. A ja wolę, żeby nie było wolno mi publicznie ubliżać. I dlatego cieszę się, kiedy ktoś, kto mnie nie lubi, mimo wszystko jest przez obyczaj powstrzymywany od nazwania mnie "pedałem" i mówi na mnie "gej". To drugie, nawet wypowiedziane przez człowieka nieżyczliwego - obelgą nie jest (kiedy dotyczy geja). A wobec nie-gejów - też jest tylko złośliwością, a nie obelgą. > Nie ma zresztą gwarancji, że nowe słownictwo nie zacznie > nabierać znaczeń czy odcieni zgoła odmiennych od zakładanych. Nie ma. Ale to nie znaczy, że będą one zaraz na pewno równie dokuczliwe, co ich poprzedniki. Wiele da się zmienić "odgórnie". Tak jak da się zmienić wizerunek landrynków, tak samo da się zmienić wizerunek Cygana. (I nie musi to być robienie ludziom wody z mózgu - można wykorzystać prawdziwe cechy Cyganów) > Osobna sprawa, że odgórne zabiegi językowe pachną mi > orwellowską nowomową. Bezzasadnie!;-) Niewielu naszych "antytotalitarystów" zna "Rok 1984" z własnej lektury (inaczej musieliby się np. zdzwić , że ważnym rysem totalitaryzmu jest tam represja seksualna!) A jeszcze mniej dobrze go zrozumiało. Istotnym rysem nowomowy wcale nie jest to, że jest "nowa", ani nawet to, że jest "ustanowiona". Wiele "ustanowionych" elementów języka może służyć mu bardzo dobrze (nie mówiąc o nieustających "nowościach" - dzięki którym język żyje, a nie jest martwy). Język naturalny wcale nie jest tak "naturalny", jak się zwykło wierzyć. Z drugiej zaś strony mowa potrafi przybierać cechy totalitarne - całkowicie "oddolnie" i niemal spontanicznie - jak to zaczynało się wyraźnie dziać z mową "IVRP" i wspierającego ją "ludu Wolskiego". I nowe słowa jak "wykształciuchy" nie odgrywały tu wcale dużej roli. Zresztą było ich niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: O zarzucie "nowomowy" wobec politycznj popraw 19.03.08, 03:51 > Nie wierzę, że nie rozumiesz;-) Poważnie :o) Ale jest 3:30 ;o) > Łatwo skądinąd zauważyć, że "prostytutka" ma jednakowoż wydźwięk > negatywny, a wyczuwa się go właśnie w zestawieniu z "sex-worker". Prawdę mówiąc nie uważam by prostytucja lub jak kto woli praca płciowością była zjawiskiem pozytywnym. Tak samo określenia tejże profesji nie mają w moim subiektywnym odczuciu wydźwięku pozytywnego. Bo siłą rzeczy nie mogą go mieć. "Prostytutka" to nie obelga, ani komplement. To po prostu stwierdzenie faktu. Nie widzę powodu by tworzyć łatki usiłujące jeszcze zneutralizować znaczenie określenia, które jest neutralne emocjonalnie. A takie właśnie było mniej więcej zadanie nowomowy. > A ja wolę, żeby nie było wolno mi publicznie ubliżać. Pomiędzy obelgą ("pedał", "czarnuch") a wyrażeniem opinii ("nie lubię homoseksualistów/Murzynów") jest pewna różnica. Zgodzę, się by publicznie nie wolno było mi ubliżać. Ale skoro ktoś chce powiedzieć, że mnie nie lubi z jakiegokolwiek powodu - jego sprawa. > Bezzasadnie!;-) [...] > Istotnym rysem nowomowy wcale nie jest to, że jest "nowa", ani > nawet to, że jest "ustanowiona". Gdyż o wiele istotniejsza jest manipulacja pojęciem. A zwłaszcza jego wydźwiękiem emocjonalnym. I o ile promocję zastępowania obelg określeniami neutralnymi (np. "murzyn" zamiast "czarnuch") rozumiem i popieram, to tworzenie na siłę nowych określeń służące chyba głównie wyznaczaniu nowych standardów PC (tak jak "sex worker") jedzie mi nowomową właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
qwww Re: O zarzucie "nowomowy" wobec politycznj popraw 20.04.08, 20:33 nick3 napisał: > I dlatego cieszę się, kiedy ktoś, kto mnie nie lubi, mimo wszystko > jest przez obyczaj powstrzymywany od nazwania mnie "pedałem" i mówi > na mnie "gej".> To drugie, nawet wypowiedziane przez człowieka nieżyczliwego - > obelgą nie jest (kiedy dotyczy geja). A wobec nie-gejów - też jest > tylko złośliwością, a nie obelgą. zawsze pedała można nazwać określeniem - pederasta pederasta nie żaden "gej" > być robienie ludziom wody z mózgu - można wykorzystać prawdziwe > cechy Cyganów) pewnie wróżenie ? powróżyć, panie ... > Niewielu naszych "antytotalitarystów" zna "Rok 1984" z własnej > lektury (inaczej musieliby się np. zdzwić , że ważnym rysem > totalitaryzmu jest tam represja seksualna!) > A jeszcze mniej dobrze go zrozumiało. za to lewactwo zrozumiało ... wątpię, bo przestałoby być lewactwem... Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 To według ciebie Orwell też byłby totalitarystą:) 21.04.08, 08:37 nick3: > > Niewielu naszych "antytotalitarystów" zna "Rok 1984" z własnej > > lektury [...] > > A jeszcze mniej dobrze go zrozumiało. qwww w odpowiedzi: > za to lewactwo zrozumiało ... wątpię, bo przestałoby być lewactwem... Cóż, może George Orwell sam siebie nie rozumiał. W każdym razie do końca życia pozostał radykalnym lewicowcem. Doświadczenia z Hiszpańskiej Wojny Domowej, w której do końca walczył jako lewicowy ochotnik uświadomiły mu złowrogi potencjał totalitarny tkwiący w lewicy zwłaszcza typu komunistycznego. (To pod wpływem jego doświadczeń z komunistami powstał "1984".) Ale Orwell już długo po wojnie napisał "W hołdzie walczącej Katalonii", gdzie jest ewidentne, że walkę hiszpańskiej (i światowej) lewicy z katofaszystowską despotią Franco uważał zawsze za sprawę bezapelacyjnie słuszną, można rzec świętą. Taki pozostał. W późniejszym okresie życia był oddany idei "Stanów Zjednoczonych Europy" (tak nazywano projekt UE, u jego początków). I prorokował, że śmiertelnymi wrogami zjednoczenia Europy , z którymi będzie musiała ona walczyć, będą: Kościół katolicki, Rosja i USA (w tej kolejności). "Pederasta" to nie to samo co homoseksualista. Pederastia to bardzo szczególna grecka forma homoseksualizmu (np. z wyróżnieniem skodyfikowanych ról "adoratora" i "adorowanego", gdzie tym pierwszym musiał być dojrzały mężczyzna, drugim zaś młodzieniec przed pojawieniem się zarostu. Pederastia miała formę relacji wychowawczej. Etc.) Dlatego sugerowanie, że właściwym słowem w języku polskim na współczesnego homoseksualistę jest "pederasta", jest nieuprawnione. (Oczywiście wiem, że dla prawicowej kultury pogardy słowo to jest drogie ze względu na obecną w nim dawkę poniżenia;-) A tak w ogóle to grupy ludzkie mają prawo być tak nazywane, jak nazywają się same! Zaskoczony? No cóż, trudno:) Dlatego np. zamiast "Cygan" o wiele lepiej jest mówić Rom. (Co za "cudactwo", nieprawdaż?:))) "Cyganka powróżi." Ale czy Romka też? To już takie jasne nie jest:) Odpowiedz Link Zgłoś
gramotnik Re: Dobry zwyczaj wyrabia dobre intencje;-) 19.03.08, 03:35 Trzeba uczyc spoleczenstwo szacunku dla odpowiedzialnego zawodu prostytutki. Alfonsa tez. Nie alfons a sex-manager. O zesz .... sex-worker! Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Dobry zwyczaj wyrabia dobre intencje;-) 19.03.08, 03:39 gramotnik, na litość boską, to był przejaskrawiony przykład :P Odpowiedz Link Zgłoś
donq Re: Dobry zwyczaj wyrabia dobre intencje;-) 19.03.08, 16:28 > I tak nowe słowa czynią ludzi - powoli - lepszymi. Trafione w sedno. 'Nowe slowa' maja za zadanie zmienic ludzi (i kulture), a nie np. oszczedzic cierpien prostytutkom. Czy uczynic ich "lepszymi"? Nick3 (jak jazdy na lewo wytresowany umysl) nie wierzy, ze istnieje obiektywne "dobro", wiec co znaczy "uczynienie lepszym", peplanie o "dobrych slowach", "dobrych intencjach" itp.? Oczywiscie nieistniejace "dobro" jest w ustach nicka3 synonimem "postepu", czyli tego, co w chwilowej opinii lewych altorytetow jest "cool". Przyjmijcie jego punkt widzenia i mozecie powiedziec "zegnaj wolnosci", bo od tej pory o tym co jest "dobre" nie bedziecie mieli prawa sie wypowiadac, bo jest to zarezerwowane dla "sternikow postepu". Wezcie "ulepszanie" ludzi przez tych sternikow za pomoca "dobrych slow" za dobra monete i odnajdzcie sie w roli nowych ludzi sowieckich - ich tresowano dokladnie w ten sam sposob, za pomoca "dobrych slow". Porownajcie sobie "newspeak" z 1984 tez. nick3 jest tylko lekko piarowo przepoczwarzona wersja towarzysza Stalina - cele i po czesci metody sa te same. DonQ Odpowiedz Link Zgłoś
gramotnik Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 02:53 A ja mysle, ze takim ludziom jak ty to zdaje, ze 20 lat temu bylo tak dawno, ze ludzie wtedy w niewyprawionych skorach chodzili. Amerykanski 40-latek to jest czlowiek, ktory 20 lat mial nie 40 lat temu, w 1988 roku, kiedy w Polsce dopiero zaczynala sie demokracja. Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 03:17 gramotnik napisała: > A ja mysle, ze takim ludziom jak ty to zdaje, > ze 20 lat temu bylo tak dawno, ze ludzie wtedy > w niewyprawionych skorach chodzili. > > Amerykanski 40-latek to jest czlowiek, ktory 20 lat mial nie 40 lat temu, w 198 > 8 > roku, kiedy w Polsce dopiero zaczynala sie demokracja. Nie bardzo wiem, czy ten post skierowany jest do mnie, ale jeśli tak, to czy możesz uściślić, o co ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Polityczna poprawność to przyzwoitość społeczna. 19.03.08, 01:11 To nie jest moda. To jest ideologia. Przyniosło ją prawactwo z USA. Ale i np. nasz drogi Benedykt nie omieszkał rzucić kamyczkiem. (Słyszałem, jak bodaj rok temu mówił o "kłamliwej politycznej poprawności" czy coś takiego.) Prawica robi od lat nagonkę na polityczną poprawność. Z prostej przyczyny: polityczna poprawność to osnowa demokratycznej kultury bycia. To po prostu ludzka przyzwoitość - tylko że podniesiona do skali relacji pomiędzy zbiorowościami. A prawica nie ceni demokratycznego stylu życia, gdyż ma upodobanie w prawie do noszenia broni, bicia dzieci (a w niektórych społecznościach także żon) - słowem we wszelkim przymusie i użyciu siły, o ile te są uświęcone tradycją. Odpowiedz Link Zgłoś
middoo Pytam kto o tym bedzie decydowal? 19.03.08, 01:01 Czemu np. masz zdecydowac o tej reklamie Ty, a nie inna osoba ktora nie widzi w niej nic zlego? Kto ma decydowac, ktora reklama jest seksistowska? Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Sąd. 19.03.08, 01:17 Na podstawie ekspertyzy socjopsychologów sądowych. To jest nauka, która ma całkiem solidne rezultaty poznawcze. Najlepszym dowodem na to, jest fakt, że w reklamę, która prawie w całości opiera się na tej nauce, firmy ładują niebotyczną kasę. A kapitał przecież jest roztropny;-) Nie ładowałyby, gdyby skuteczność chwytów reklamowych opartych na tej nauce - nie była bardzo dobrze potwierdzona. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Sąd. 19.03.08, 01:24 zeby sad decydowal, musi byc prawo. a prawo stanowia poslowie, ktorzy maja takie czy inne poglady. i dzieki temu jest ustawa o obrazaniu uczuc religijnych. to tez swoista 'poprawnosc polityczna'. i ja sie zgadzam ze PC jest w zamyslach fajna, ale jak sie mieszka w UK i nie mozna wniesc aparatu fotograficznego do szkoly zeby zrobic dziecku swojemu zdjecie, to sprawy sa bardziej skomplikowane. bo PC to nie tylko jak mowimy, to cala ideologia przyznawania wszystkim praw do samodecydowania. tyle ze jest w niej hipokryzja. bo przeszkadza nam jak Radio Maryja wola ze ich uczucia artystka jedna z druga obrazila, ale nie przeszkadza nam jak feminizm protestuje ze cialo kobiety sie wykorzysuje. a zatem, drogi nicku trzeci, sprawy sa nieco bardziej skomplikowane niz je przedstawiasz. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Czy jest hipokryzja w politycznej poprawności? 19.03.08, 01:49 > tyle ze jest w niej hipokryzja. bo przeszkadza nam jak Radio Maryja > wola ze ich uczucia artystka jedna z druga obrazila, ale nie > przeszkadza nam jak feminizm protestuje ze cialo kobiety sie > wykorzysuje. Nie widzę tu żadnej symetrii. O ile jeszcze widziałbym, jako obowiązek politycznej poprawności nie mówić na ludowo-konserwatywną dewocyjność - "moher" (Nie oglądam telewizji. Czy rzeczywiście tak ktoś mówi w publicznych mediach na fanów księdza Rydzyka?) O tyle artystka nie naruszyła jej nijak. Bo w PC chodzi o prawo ludzi, by tożsamość, którą im nadaje społeczeństwo ze względu na ich przynależność do jakiejś grupy, nie była czyniona przez opinię tożsamością pietnującą, poniżającą, czy lekceważoną. Niektóre przejawy PC, o których mówisz, rzeczywiście brzmią dziwnie. Mogą wydawać się od czapy, ale może mają jakiś kontekst, za sprawą którego były potrzebne? "Season's greetings" są zasadne w życzeniach oficjalnych, w kraju gdzie porównywalna ilość chrześcijan, muzułmanów i hinduistów sprawia, że ignorowanie jej byłoby wyrazem demonstrowania społecznej przewagi chrześcijan. W społeczeństwie multikulturowym można by też, tak jak w Indiach, składać sobie życzenia z okazji wszystkich świat wszystkich religii. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Czy jest hipokryzja w politycznej poprawności 19.03.08, 02:07 > O tyle artystka nie naruszyła jej nijak. Nie? A czemu, skoro grupa ludzi jednak poczuła się tym (moim zdaniem słusznie) dotknięta? > "Season's greetings" są zasadne w życzeniach oficjalnych, w kraju > gdzie porównywalna ilość chrześcijan, muzułmanów i hinduistów > sprawia, że ignorowanie jej byłoby wyrazem demonstrowania > społecznej przewagi chrześcijan. A dlaczego nie, skoro te święta wzięły się z określonej religii i kultury? Jeśli nie pasują święta chrześcijan to najlepiej je po prostu przesunąć na inny termin i dorobić jakąś ideologię. Choćby po to by te święta miały jakąś tożsamość. Każda szanująca się kultura wie (a przynajmniej wiedzieć powinna) co świętuje a nie "No... fajnie, jest wolne, ale w sumie nie wiemy czemu". Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Czy jest hipokryzja w politycznej poprawności 19.03.08, 02:15 adas313, piszesz: "Każda szanująca się kultura wie (a przynajmniej wiedzieć > powinna) co świętuje a nie "No... fajnie, jest wolne, ale w sumie nie wiemy czemu". " No tak, każda szanująca się kultura. Dlatego np. hinduiści wiedzą co świetują podczas festiwalu świateł a żydzi co w Hanuka. Ale mówimy o społeczeństwach wielokulturowych. Społeczeństwo nie jest równoznaczne z kulturą. W USA, które są przecież ogromne, jest tyle różnych religii, że nie wszyscy o wszystkim wiedzą. Po prostu nie da się wiedzieć wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
qwww Re: Czy jest hipokryzja w politycznej poprawności 20.04.08, 20:39 okrent9 napisała: >W USA, które są przecież ogromne, jest tyle > różnych religii, że nie wszyscy o wszystkim wiedzą. Po prostu nie da > się wiedzieć wszystkiego. czyżby? ileż-to jest tych religii i ile % ludności je wyznaje typowo lewacki bełkot bo ok. 75% (lekko licząc) to CHRZEŚCIJANIE reszta/ w kolejności % to żydzi, muzułmanie, hinduiści, buddyści, mormoni + różne dziwne sekty typu sataniści etc. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 A czy są możliwe w PL reklamy z "moherami"??? 19.03.08, 02:26 Jak juz powiedziałem - polityczną poprawność rozumiem jako realne (skuteczne, a nie ograniczające się do deklaracji prawnej) chronienie ludzi przed dyskryminacją, jaka im grozi ze względu na ich tożsamość. Publiczne używanie słowa "moher" byłoby tu sprzeczne z tą zasadą. I skądinąd właśnie nie wyobrażam sobie, by w Polsce przeszła reklama, w której rozmodlona starsza niewiesta byłaby nazwana "moherem". I bardzo dobrze, że nie wolno. I tak samo mają być chronione kobiety (czy mniejszości seksualne) ze względów, o których mówią feministki. Natomiast twórczość Nieznalskiej w żaden sposób nie naraziła katolików na jakąkolwiek dyskryminację. Nie mówiąc o tym, że nie była także - obraźliwa. Profaniczne użycie symbolu religijnego było w jej instalacji uzasadnione artystycznie, w zwiazku z tym odczytanie jej jako wyrazu pogardy dla katolików wcale nie narzucało się zasadnie na mocy treści dzieła. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: A czy są możliwe w PL reklamy z "moherami"??? 19.03.08, 04:02 O ile dobrze pamiętam "moherowy" wątek wykorzystała w 2005 w kampanii (poprzez grę on-line) jakaś firma odzieżowa. Co do twórczości Nieznalskiej - to co piszesz nie zmienia jednak faktu, że wielu ludzi poczuło się tym jednak dotkniętych. A wyjaśniana przez nią samą czy krytyków (zresztą miejscami mało spójnie) artystyczna wizja ich nie przekonała. Tak się bowiem składa, że zestaw krzyż + słowo "pasja" kojarzy się dość jednoznacznie z jed(y)nym przypadkiem cierpienia, który dla pewnej dość licznej religii tkwi w samym jądrze sacrum. Kojarzenie tego z "cierpieniem współczesnego mężczyzny" i treningiem siłowym można od bidy strawić. Mieszanie do tego genitaliów (nawet jako symbolu męskości) jest po prostu niesmaczne. Nie wierzę, by Nieznalska (absolwentka ASP) tego nie wiedziała. Osobną sprawą jest polityczna zadyma wokół tej sprawy i to, czy należało ją w związku z tym ciągać po sądach. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: A czy są możliwe w PL reklamy z "moherami"??? 19.03.08, 04:03 A tak w ogóle to idę spać. Jeśli chcesz kontynuować tę dyskusję - zapraszam na maila (na wszelki wypadek: trzeba kliknąć w mój nick). Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Czy jest hipokryzja w politycznej poprawności 19.03.08, 10:04 to chcialbym usylszec o braku symetrii miedzy obraza uczuc religijnych,a uczuc cielesnych. bo dla mnie to podobne, tylko z pierwszym sie nie zgadzam, a z drugim tak. bo jesli w PC chodzi o prawo do tozsamosci, to nalezy zaakceptowac ze czesc osob bedzie obrazona tym czy innym dzielem artystycznym. nie widze tu zadnych roznic. w UK Merry christmas jest non-PC, happy diwali jest w pelni cool! go figure. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Tu w ogóle nie chodzi o "obrazę uczuć"! 20.03.08, 00:55 Analogia politycznej poprawności z "obrazą uczuć religijnych" jest moim zdaniem fałszywa. dalatata napisał: > to chcialbym usylszec o braku symetrii miedzy obraza uczuc > religijnych,a uczuc cielesnych. Uważam, że prawidłowym uzasadnieniem politycznej poprawności nie jest powoływanie się na uczucia, lecz na "PR". Można wykazać (i od tego powinni być biegli sądowi - socjopsychologowie), że pewien masowy przekaz wizualno-werbalny kreuje wizerunki grup ludzkich, które pogłębiają ich społeczą dyskryminację. To nie jest nic "palcem na wodzie pisanego". Ludzie! Dziś wiedza o tym, jak zwiększyć sprzedawalność landrynków dajmy na to wśród mężczyzn, albo wśród kobiet, albo wśród staruszków - jest powszechnie uznaną zdobyczą ludzkości;-) Prawnie egzekwowana PC powinna polegać na zakazie praktyk "zmniejszających sprzedawalność" tych grup społecznych, które już i tak (bez merytorycznego usprawiedliwienia) są "kupowane" gorzej niż inne. To nie ma nic wspólnego z "obrazą uczuć". Prywatnie, może być mnóstwo kobiet, których "gładź" nie obraża. Takich reklam nie powinno byc nie (tylko) dlatego, że one kogoś obrażają. Lecz przede wszystkim dlatego, że infekują wyobraźnię społeczną stereotypami, które - co daje się wykazać - wytwarzają wizerunek kobiety upośledzający jej społeczne funkcjonowanie. Trochę inny temat: > w UK Merry christmas jest non-PC, happy diwali jest w pelni cool! Twoje (i tylu innych internautów!) zgorszenie bierze się z tego, co opisałem jako formalistyczne rozumienie sprawiedliwości. Tymczasem warto zwrócić uwagę na to, że rzecz się dzieje w kraju o długiej tradycji dominacji chrześcijańskiej i życzenia "Happy Christmas" wygłoszone do hinduisty wpisują sie w tę tradycję. Tak samo życzenia "Happy Diwali" byłyby dominacyjne, gdyby zostały wygłoszone w Indiach do Świadka Jehowy. (Bo on tam jest w "POZYCJI ZAGROŻONEJ" - "nie u siebie") A w Europie nie. Jak muzułmanin w Anglii powie ci "Happy Ramadan" to możesz wzruszyć ramionami albo z przekąsem zauważyć że nie jesteś muzułmaninem I NIC CI SIĘ NIE STANIE. Gdyby muzułmanin odpowiedział taką samą reakcją na "Happy Christmas", byłby w post-chrześcijańskim społeczeństwie "na cenzurowanym". "Wszyscy by się na niego obejrzeli" (a zwłaszcza the.skin!) I dlatego, całkiem zasadnie, kultura zabrania pozdrawiać słowami "Happy Christmas" człowieka, o którym nie wiesz, czy nie jest muzułmaninem. Ta praktyka jest bardziej rozumna, niż się wielu wydaje;-) Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Sąd. 19.03.08, 02:01 > prawo stanowia poslowie, ktorzy maja takie czy inne poglady. Którzy głosują tak jak partyjna góra przykaże. A tu do porozumienia nie dojdzie - lewica zapewne będzie "broniła wolności słowa" przed "katolickim ciemnogrodem", podczas gdy prawica będzie broniła "wolnego rynku" przed "przewrażliwieniem zwariowanych feministek". Albo jakoś tak. Osobna kwestia to to, czy jakikolwiek polityk narazi się grupie ludzi, której zawdzięcza polityczne istnienie ;o) Przecież w Polsce "rządzą" socjotechnicy i PRowcy ;o) > tyle ze jest w niej hipokryzja. bo przeszkadza nam jak Radio Maryja > wola ze ich uczucia artystka jedna z druga obrazila, ale nie > przeszkadza nam jak feminizm protestuje ze cialo kobiety sie > wykorzysuje. Odnoszę czasem wrażenie, że PC to naiwna próba przyznawania mniejszości praw przy zapominaniu, że te same prawa przynależą większości. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Równość wobec prawa (?) 19.03.08, 02:13 Nie ma nic niestosownego w tym, by mniejszości miały prawa jako mniejszości. A więc by większości tych praw nie miały. Równość obywateli nie polega na formalistycznym uniformizmie prawa, ślepym na rzeczywiste życie, które ma regulować. Kiedy ustanawiamy prawo, że słabi są chronieni, to nie jest to przywilej, bo także ci, którzy dziś są silni, jeśli znajdą się w sytuacji słabych, będą mogli skorzystać z tej ochrony. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Równość wobec prawa (?) 19.03.08, 03:32 > Nie ma nic niestosownego w tym, by mniejszości miały prawa jako > mniejszości. > > A więc by większości tych praw nie miały. Tyle, że jeśli wymagamy od siebie szacunku dla innych to mamy prawo sami oczekiwać takiego szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Równość formalna a realna. 20.03.08, 00:25 Trochę nie rozumiem odpowiedzi (czy o tym szacunku - to a propos "moherów" i Nieznalskiej?), ale chyba czuję intencję. Odpowiem tak: ci, co nie czują się przez nic zagrożeni czy krzywdzeni, mają skłonność do rozumienia sprawiedliwości formalistycznie. Taka jest geneza mentalna "liberalizmu młodych facetów". Zakazów w ogóle ma być mało. Mają być proste i koniecznie jednakowe dla wszystkich. Tylko, że to jest czysto legalistyczne rozumienie sprawiedliwości (i równości). A przecież sprawiedliwość oznacza tak naprawdę przeciwieństwo krzywdy. I wbrew temu, co sądzą "młodzi faceci", nie jest to puste słowo. Ani też nie daje się krzywdy zredukować do naruszenia zakazu prawa (obowiązkowo prostego i ubogiego w zakazy. Najlepiej żeby były tylko dwa: nie zabijaj (ziomków:) i nie sięgaj przez płot). Także samo i równości nie da się sprowadzić do braku prawnych d e k l a r a c j i nierówności. Równość (tj. niedyskryminowanie ludzi z powodów pozamerytorycznych) to jest stan faktyczny, a nie prawny. I czasami (ku totalnemu zgorszeniu "młodych facetów") może się okazać konieczne dla wprowadzenia takiej równości realnej - wprowadzenie pewnej "nierówności" formalnej w prawie. Może gdyby się uprzeć - to nie:) Np. Zamiast wprowadzać parytet dla kobiet, wprowadzić obok zapisu o parytecie dla kobiet, również symetryczny, choć życiowo zupełnie martwy zapis o parytecie dla mężczyzn (zapewne na wypadek, gdyby nagle zaczęło ich brakować w instytucjach publicznych:) Jednak i przeciwko temu "młodzi faceci" będą ostro protestować - bo za ich formalistycznym rozumieniem sprawiedliwości stoi tak naprawdę intencja głębsza (która ich spotyka z konserwatystami). Chodzi im o to, by przewaga siły jednych kategorii ludzi nad drugimi, utrwalona w społeczeństwie, o ile wchodzi w zakres potocznego poczucia normalności, pozostała nieproblematyczna. W końcu "liberalizm młodych facetów" to ideologia wyznawana bynajmniej nie przez tych, którym by tej zwyczajowej przewagi brakowało... Odpowiedz Link Zgłoś
donq Re: Sąd. 19.03.08, 13:49 Sad nie decyduje na podstawie "ekspertyzy socjopsychologow sadowych", ale na podstawie prawa. W wizji nicka3 prawo zas tworza lewe altorytety prawne. Bez zwiazku z tradycja, naturalna sprawiedliwoscia. Bez zwiazku ze sprawiedliwoscia w ogole w zasadzie, bo lewe altorytety odrzucaja samo to pojecie. Sady nicka3 nie wymierzaja sprawiedliwosci, ale walcza o postymp. Nie sa juz to zatem zadne sady, ale agencje postympu na polu wymiaru sprawiedliwosci. "Wymiar postympu", inaczej mowiac. Bylo juz, bylo. Np. pamietacie bohatersko postympowych sedziow zwalczajacych "reakcje" w Polsce po wojnie? Interesujacy jest respekt jaki nick3 czuje dla reklamodawcow. Tym respektem (zupelnie bez zwiazku) probuje podbudowac swoja teorie sadowa. Ze to niby takie "naukowe" jest wszystko, bez wartosci, pogladow (politycznych i innych), takie neutralne. Gadka szmatka, ktora kryje jak zwykle narzucanie swoich pogladow za pomoca funkcjonariuszy postympu z roznych pol - tzw. "naukowego" (czyli zainstalowanych na uniwersytetach i innych instytucjach "badawczych"), sadowniczego (czyli zainstalowanych w wymiarze sprawiedliwosci) i innych. Gadka szmatka o "neutralnosci" (vel o odpolitycznionej polityce) kryje prawde, ze niektore wybory sa nierozerwalnie polaczone z "wartosciami", inne sa de facto polityczne. Lewe oszustwo "neutralnosci", ktore powoli znowu z nas usiluje robic ludzi sowieckich. DonQ Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 01:04 nick: wszystko fajosko, tylko ze za chwile bedziemy sie burzyc przeciw cenzurze z powodu obrazy uczuc religijnych. mnie szlag trafia jak widze 'stop wariatom' i kilku facetow w kaftanach bezpieczenstwa, jednak boje sie cenzurowac. Odpowiedz Link Zgłoś
w.s3 Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 02:25 Od kiedy to są istoty słabsze.Te skrzywdzone istoty fizycznie i psychicznie biją nas na głowę.To że grupa "feministek" nie chce być kobietami nie oznacza ,że damy się zwariować.Miłe Panie chcą z maczugą polować na mamuty i koniecznie nie "kucać".Są pozbawione ptaszka i nie mogą się z tym pogodzić.No teraz posypią się na mnie gromy za prostactwo i szowinizm.Mogą biegać ze strzelbą albo machać kilofem ale filozofa, matematyka czy kompozytora u płci nadobnej nie uświadczysz. "męska szowinistyczna świnia" Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 02:34 w.s3 napisał: > Od kiedy to są istoty słabsze.Te skrzywdzone istoty fizycznie i > psychicznie biją nas na głowę.To że grupa "feministek" nie chce być > kobietami nie oznacza ,że damy się zwariować.Miłe Panie chcą z > maczugą polować na mamuty i koniecznie nie "kucać".Są pozbawione > ptaszka i nie mogą się z tym pogodzić.No teraz posypią się na mnie > gromy za prostactwo i szowinizm.Mogą biegać ze strzelbą albo machać > kilofem ale filozofa, matematyka czy kompozytora u płci nadobnej nie > uświadczysz. "męska szowinistyczna świnia" o.o w.s3, czytałeś może nieco wyżej mój post - wspomnienie? czy mam może żałować, że nie miałam wtedy przy sobie maczugi na te mamuty, które mnie zaatakowały na ulicy w biały dzień? Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 03:24 Zostaw złośliwca. Szowiniści są w społeczeństwie tym, czym trolle w necie;-) Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 03:34 ja tylko grzecznie pytam, nick3 ;P A teraz już niestety muszę podziękować Ci za miłe towarzystwo i udać się w pielesze, gdzie być może zgodnie z życzeniem któregoś z dyskutantów sama "się pogładzę" ;D Dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
bortas2202 Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 10:20 nie pieprz mi tu głupot tylko marsz zapieprzać do kopalni ew. jeśli już taka ambitna jesteś to do Iraku jedź, skaczecie ze złości jak ładna kobieta jest w reklamie (bo co, bo feministki to głównie pasztety? to chcecie przekazać reszcie? chcesz mi wmówić że nie przemawia przez was zazdrość?:)), czy wasza zbiorowa inteligencja nie widzi innych ZłYCH REKLAM (podpowiedź... masła, margaryny, proszku... o Boże!! wszystkie te reklamy wykorzystują kobiety!!! czas to oprotestować prawda?) a teraz podniosę ciśnienie wszystkim feminisTOM: do garów bo do myślenia nie nadajecie się :D nie pozdrawiam, pamiętajcie wasze ograniczenie i zaślepienie doprowadzi was do nikąd ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Liberalizm-dla-silnych? Czy dla wszystkich? 19.03.08, 12:42 bortas2202: nie pochlebiaj sobie. nikomu nie podniesiesz cisnienia, moze sobie - od kiklu mysli cisnienie na mozg ci sie podnioslo. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Nie pozwala kreować cynicznego wizerunku kobi 19.03.08, 00:29 Coś w tym jest: negliż, nagość i seksualne aluzje są dość popularnym elementem reklam. Może to jest skutek uboczny ogólnego "wyzwolenia seksualnego", przeciwko któremu środowiska światopoglądowo bliskie feministkom jakoś nigdy zresztą nie protestowały? A może to jest cena wolnego rynku i "kultury masowej" w wydaniu pozbawionym elementarnej przyzwoitości i kultury? Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Nie pozwala kreować cynicznego wizerunku kobi 19.03.08, 01:01 Wyzwolenie seksualne jest w porządku. I feministki nigdy nie będą przeciwko niemu protestować, bo po prostu są za!;-) Feministki są przeciwko komercyjnemu wykorzystaniu deprecjonującego wizerunku kobiety. Niekoniecznie chodzi tu o seks. Może być to wizerunek kobiety kretynki-blondynki. Może być to wizerunek kury domowej, której cała treść życia obraca się wokół plam na obrusie i która nie jest zdolna do podjęcia elementarnych decyzji inaczej niż dzięki radzie pobrzmiewającego z tła męskiego głosu. Wyczuwam w twoim poscie liberała o "ciągotach konserwatywnych":) Czy sądzisz, że w świecie przed wyzwoleniem seksualnym (zresztą w Polsce dotyczy ono bardziej wizerunków kulturowych niż realnego życia:) kobiecie mniej groziło lekceważenie i poniżenie? No, może Matce Boskiej i westalkom - nie groziło;-) Z tego, że komercjalizacja erotyki deprecjonuje swój obiekt, nijak nie wynika, że "stare dobre czasy" nie deprecjonowało go tysiąc razy ostrzej! Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Nie pozwala kreować cynicznego wizerunku kobi 19.03.08, 01:17 > Wyzwolenie seksualne jest w porządku. I feministki nigdy nie będą > przeciwko niemu protestować, bo po prostu są za!;-) Tylko czy jedno nie ma związku z drugim? Czy seks stając się rzeczywistością coraz bardziej publiczną a zarazem tematem trendy nie wprasza się w ten sposób do reklam? > Może być to wizerunek kobiety kretynki-blondynki. Może być to > wizerunek kury domowej, której cała treść życia obraca się wokół > plam na obrusie i która nie jest zdolna do podjęcia elementarnych > decyzji inaczej niż dzięki radzie pobrzmiewającego z tła męskiego > głosu. Oczywiście. > Wyczuwam w twoim poscie liberała o "ciągotach konserwatywnych":) Trafnie. > Czy sądzisz, że w świecie przed wyzwoleniem seksualnym (zresztą w > Polsce dotyczy ono bardziej wizerunków kulturowych niż realnego > życia:) kobiecie mniej groziło lekceważenie i poniżenie? Nie - ale też skupiam się na tematyce erotycznych reklam, a nie poniżaniu kobiet jako takim. > Z tego, że komercjalizacja erotyki deprecjonuje swój obiekt, nijak > nie wynika, że "stare dobre czasy" nie deprecjonowało go tysiąc > razy ostrzej! Tyle, że w tym konkretnym przypadku (nie jedynym zresztą) deprecjacja ma ścisły związek z komercjalizacją erotyki właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Kapitalizm to patriarchat. 19.03.08, 01:31 Wszystko prawda, adas313. I dlatego uważam, że feminizm (i wyzwolenie seksualne) musi być połączony z krytyką kapitalizmu, bo inaczej w piętkę goni. I skądinąd jest. Diagnoza, że kapitalizm jest w swoich najgłębszych założeniach produktem wrażliwości patriarchalnej, od dawna stanowi dobro powszechne krytyki feministycznej (i w ogóle współczesnej historii kultury). Nie przypadkiem główny promotor popularnego neoliberalizmu w Polsce, tygodnik "Wprost" (zwany też "wprostactwem") reprezentuje "męski punkt widzenia", tj. serwuje nam stereotypowe ujęcie płci w stężeniu maksymalnym (i wyraźnie się tą kwestią żywo interesuje!;-) Takoż samo Korwin-Mikke. Kapitalizm to patriarchat. Odpowiedz Link Zgłoś
lawyer_pl Re: Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 21:29 A kto broni feministka sie wydepilowac? :> Odpowiedz Link Zgłoś
kuba_89 Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 21:51 A tu inna akcja, można powiedziec "drugiej strony" :) www.wrzuta.pl/obraz/uRi3wjEBHz/ Odpowiedz Link Zgłoś
klukwa Re: Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 23:06 Nie jestem Feministką (na razie) tylko matką, która zbyt czesto musi mierzyc się z pytaniami typu: "mamusiu, a dlaczego ta pani tak robi?" Jak mamy tłumaczyć 7-latkom świat pełen gołych pup patrzących zewsząd z reklam i billboardów? Większość tych "kreacji" ubliża dobremu smakowi i schlebia prymitywnej, koszarowej mentalności. Małe pocieszenie w tym, że są genialne marketingowo. Brawo drogie panie! Na billboardach z dziewczynką z akcji House powinny pojawić się napisy: "A co na to twoj tata?" Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 00:36 > Jak mamy tłumaczyć 7-latkom świat pełen gołych pup patrzących > zewsząd z reklam i billboardów? I zmasakrowanych zwłok w reklamach poszczególnych "Pił". Swoją drogą mam wrażanie, że żyjemy w świece seksoholików (albo co najmniej kreowanym przez nich) - wszystko jest sexy: nawet auta i systemy informatyczne*. A potem się robi wielkie halo, że gimnazjalistki mają ubierać mundurki, bo świecą stringami. A czym przepraszam mają świecić, skoro bycie "sexy" przez naście lat miały tłoczone do główek przez speców od marketingu i PR? ____ Poważnie, jak ktoś nie wierzy to służę skanem materiału reklamowego pewnej polskiej firmy informatycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 20:21 zgadzam się , najwięskzym problemem polaków jest sex i seksualnośc. dlaczego nie walczymy o wychowanie seksualne w szkołach. kiedy się doczekamy?! Odpowiedz Link Zgłoś
the-skin te feministki sa bardziej porypane od moherów! 18.03.08, 22:49 alke są skuteczniejsze. z moherów wszyscy drwią albo sie na nie oburzaja a przed feministkami potulnie ustepują pola Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: te feministki sa bardziej porypane od moherów 18.03.08, 23:16 no fakt, the-skin, strach się bać... niedługo te feministki ruszą w miasto obcinać krawaty! Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 23:07 Nie mam nic przeciwko zgrabnej dziewczynie czy to w kontakcie tylko optycznym czy blizszym, ale wsadzanie do kazdej mozliwej reklamy damskiej pupy jest zenujaco prymitywne, tak samo jak prymitywne jest popieranie tego typu reklam. Typowy dowod na dwulicowosc spoleczenstwa, na dodatek podobno bardzo katolickiego i broniacego "chrzescijanskich wartosci" na europejskim forum. W wiekszosci tych poganskich europejskich krajow taka reklama by nie przeszla z powodu cywilnego kodeksu etycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
klukwa Re: Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 23:19 Dziekuję Panu, za tę wypowiedż. Wiem, że wielu mężczyzn myśli podobnie Erotyzm jest miły, ale w odpowiednim miejscu. P.S. Na pewnym koncercie w Toronto niejaka Madonna uznała za stosowne pokazanie publiczności swojego biustu. Weszła policja i było po koncercie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 23:51 ogolnie sie zgadzam. mnie rozniez irytuje erotyzowanie na sile. no ale ta reklama nie jest erotyczna. gdybysmy takie zdejcie zobaczyli na czarnobialej fotografii w galerii powiedzielibysmy ze to ladny akt. nie kazda pupa musi sie z du...pa kojarzyc. anders76 napisał: > Nie mam nic przeciwko zgrabnej dziewczynie czy to w kontakcie tylko optycznym c > zy blizszym, ale wsadzanie do kazdej mozliwej reklamy damskiej pupy jest zenuja > co prymitywne, tak samo jak prymitywne jest popieranie tego typu reklam. Typowy > dowod na dwulicowosc spoleczenstwa, na dodatek podobno bardzo katolickiego i b > roniacego "chrzescijanskich wartosci" na europejskim forum. W wiekszosci tych p > oganskich europejskich krajow taka reklama by nie przeszla z powodu cywilnego k > odeksu etycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 00:06 "> gdybysmy takie zdejcie zobaczyli na czarnobialej fotografii w > galerii powiedzielibysmy ze to ladny akt." Może tak, ale wybierając się do galerii z nastawieniem, że będziemy tam podziwiać piękno ludzkiego ciała, ustawilibyśmy się niejako w pozycji powiedzmy kochanka czy też lekarza, psychicznie nastawiając się na to, że obejrzymy ludzkie ciało w, że przywołam tytuł pewnego filmu, "intymnym oświetleniu", z należnym temu ciału szacunkiem. Kojarzenie ciała z gipsową gładzią i rzucanie go na ulice w powiększeniu które po prostu bije po oczach na pewno nie jest apoteozą ciała. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 00:14 ale ja tez nie powiedzialem o apoteozie ciala. i niespecjalnie sie chce upierac - moze jak bym byl kobieta, za ktora oblesni faceci z spodniami na pol posladkow gwizdza i robia obrzydliwe propozycje, to bym mial inna perspektywe. zmodyfikowalbym swa pozycje tak: jest wiele wiecej reklam seksistowskich w sposob oczywisty. tak, jak dla mnie nie jest. jednak akceptuje prawo kobiet do tego, zeby powiedziec, ze im sie nie podoba. te sam efekt pewnie mozna osiagnac fotografujac tylko ramie kobiety, czy plecy, jelsi juz musi byc cialo. okrent9 napisała: > "> gdybysmy takie zdejcie zobaczyli na czarnobialej fotografii w > > galerii powiedzielibysmy ze to ladny akt." > > Może tak, ale wybierając się do galerii z nastawieniem, że będziemy > tam podziwiać piękno ludzkiego ciała, ustawilibyśmy się niejako w > pozycji powiedzmy kochanka czy też lekarza, psychicznie nastawiając > się na to, że obejrzymy ludzkie ciało w, że przywołam tytuł pewnego > filmu, "intymnym oświetleniu", z należnym temu ciału szacunkiem. > Kojarzenie ciała z gipsową gładzią i rzucanie go na ulice w > powiększeniu które po prostu bije po oczach na pewno nie jest > apoteozą ciała. Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 00:41 dalatata, po przeczytaniu Twojego: "moze jak bym byl kobieta, za ktora oblesni faceci z spodniami na pol posladkow gwizdza i robia obrzydliwe propozycje, to bym mial inna perspektywe" przypomniałam sobie, co mnie spotkało jakieś dziesięć lat temu. Miałam na sobie dżinsy (ani nie specjalnie obcisłe, ani nie ponacinane na tyłku, żeby prześwitywała skóra, ani nie modne niedawno biodrówki, z których wystają stringi - zwykłe dżinsy) i zwykły T-shirt, też wcale nie jakoś specjalnie przylegający do ciała... dodam, że nie byłam wyzywająco umalowana... szłam sobie ulicą w centrum 100-tysięcznego miasta w biały dzień, i trafiłam na trzech mięśniaków, którzy mieli ochotę sobie "pogłaskać". Ponieważ każdy z nich ważył pewnie co najmniej dwa razy tyle co ja, nie widzieli żadnych przeszkód, by mnie złapać w swoje żelazne łapska i usiłować zmusić do dania sobie "buzi". Nie wiem, może fakt, że nazwali mnie "piękna" miał być "kluczem do mego serca". Nie był. Musiałam kopnąć, bo inaczej nie wyrwałabym się z łap tego chama. Co ciekawe, nie byłam jedyną osobą na tej ulicy. Ale nikt się nie zainteresował i nikt nie stanął w mojej obronie. To chyba świadczy o tym, jakim szacunkiem cieszą się w naszym kraju kobiety :( Na marginesie: dwie koleżanki, którym się po tym traumatycznym wydarzeniu poszłam pożalić, zbagatelizowały sprawę mówiąc, że skoro nie zostałam ZGWAŁCONA, to o co ten szum... Ja się wtedy czułam zgwałcona jak najbardziej. Przez kilka dni miałam siniak na ramieniu (po uścisku łapska tego goryla) oraz na policzku (w trakcie szarpaniny uderzyłam się o jego brodę chyba), i tylko cudem chyba nie złamałam wtedy nosa. No i taka jest MOJA perspektywa. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 01:00 bardzo mi przykro, ze tak sie stalo. i chce myslec, ze gdybym przechodzil obok to bym zareagowal, nawet jesli zarobilbym po gebie. choc kiedsy zareagowalem, to choc nie dostalem po gebie, najbardziej na mnie wrzeszczala kobieta, w ktorej obronie stanalem :-) ja mam bardzo atrakcyjna znajoma, ktora od czasu do czasu opowiada o o 'przeklenstwie piekna'. nigdy nie myslalem o tym, ze atrakcyjna kobieta moze zaczac kurczyc sie, zeby na ulicy nikt jej nie zauwazal. i wlasnie dlatego, ja akceptuje, ze moja perspektywa jest inna. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 00:31 > Może tak, ale wybierając się do galerii z nastawieniem, że będziemy > tam podziwiać piękno ludzkiego ciała Mało tego Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 00:38 analogia piekne cialo, Polak zlodziej jak dla mnie idzie za daleko.i ja mysle ze to wykorzystywanie zdecydowanie nie bylo bezrefleksyjne. to byla strategia - piekne i gladkie cialo, jako konotujace gladz gipsowa. i ja wole gladz gipsowa niz radio jako sutki. brrrrr. widze arugment z miesem. ale czy gdbyby bylo brzydkie, tez bysmy protestowali? a czemu nie protestujemy, kiedy widzimy miesniakow - facetow, ktorzy sprzedaja meskosc jako sile (gdyby faceci tacy byli, to z pewnoscia nie komunikowalibysmy sie teraz na forum). kurcze, troche mi sie wydaje ze w ten sposob mozna kazda rekalme z jakas osoba sprowadzic do stereotypow, na ktorych jest oparta. ale moge sie odciac o tych pogladow. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 14:50 > widze arugment z miesem. ale czy gdbyby bylo brzydkie, tez bysmy > protestowali? Ale czy ono mogłoby być brzydkie? Przecież to nie jest nawet człowiek, na tej reklamie Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 15:18 nessie, to my sie o symbole klocimy? ja myslalem ze o zasady. i tak, torche jako adwokat diabla (ale tylko troche), to ni ejest fotografia od zada, tylko od tylu. wy widzisz tylek, a ja widze plecy. a owa gladkosc polega na tym, ze nie widac kobiety, tylo odpersonalizowane gladkie cialo (a tak na rzut oka jest gladkie). i symbolem piekna wcale nie jest tu owa czesc zwyczajowo od siedzenia (ciekawa definicja pupy), tylko calkosztalt. tak jest ze widzimy jedne ciala jako piekne,a inne nie. i to nie chodzi tylko o pupe, chodzi o owa gladkosc, ksztalt, ilosc tkanki tluszczowej itd itd. a cialo moze byc brzydkie, nie mam zadnych waptliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 16:47 dalatata napisał: > nessie, to my sie o symbole klocimy? ja myslalem ze o zasady. Wiesz co, ja się tak trochę bez przekonania kłócę, bo akurat jak mówiłam Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 18:15 no wlasnie. mnie sie tez wydaje ze to troche klotia dla klotni, ale takie tez sa fajne :-) widzialem ten post mamy i sie nad nim zastanawialem co ja bym powiedzial. i pewnie bym powiedzial: nie wiem. bo dla mnie to troche demonizacja pupy sie robi. mnie jakos strasznie nie obraza nagie dupsko. nie pamietam reklamy, a co do tzw. 'golej baby' to sie zgadzam. tu wedle mnie nie ma tzw. golej baby. mnie ta reklama ani parzy ani ziebi. nie uwazam ja za szczegolnie mila, ladna, skuteczna. takie sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
nimrode22 Takie reklamy powinny być prawnie zabronione 18.03.08, 23:13 i nie chodzi tu nawet o seksizm i tym podobne. choć przyznam, że nie lubię gdy się próbuje w taki sposób manipulować mężczyznami przy pomocy ich libido. Gorzej, że te reklamy widnieją przy drogach, którymi jeżdżą kierowcy mający skupić się na bezpiecznej jeździe. Wystawienie tuż przy drodze wielkiego zdjęcia gołej modelki raczej skupić się nie pomaga. Po trzecie wreszcie, szanujmy psychikę dzieci, gimnazjalistów i licealistów mijających na ulicach takie reklamy. Albo nie dziwmy się że potem coś się dzieje z nimi niedobrego.. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Bzdury opowiadasz 18.03.08, 23:20 nimrode22 napisał: > Gorzej, że te reklamy widnieją przy drogach, którymi > jeżdżą kierowcy mający > skupić się na bezpiecznej jeździe. Idąc tym tropem należy zakazać WSZELKICH reklam przy drodze. One wszystkie są tam po to, by przykuwać uwagę. Moją uwagę przykuwają wyzywająco ubrane dziewczyny ;-) super-auta, duże maszyny budowlane, czołgi i wiele wiele innych rzeczy. Ich też można by zabronić. Zwłaszcza tych aut, tym bardziej że w wciąż w kraju mamy głodujące dzieci i schronisko na Paluchu ;-))) A młodzież zamiast oglądać 1/4 tyłka na plakacie może obejrzeć reklamy bielizny (dużo bardziej "erotyczne"), może kupić czasopisma z gołymi babami, filmy, ma wreszcie Internet. Nie uprawiajmy więc demagogii - OK ? Odpowiedz Link Zgłoś
nimrode22 Re: Bzdury opowiadasz 18.03.08, 23:33 ale ta reklama ma przykuwać uwagę bardziej niż inne. W przeciwnym wypadku nie wywołałaby kontrowersji, prawda? a dzieci przynajmniej do pewnego wieku nie powinno się zachęcać do pornografii wystawiając ją na ulicę. przeczytaj komentarz "klukwy". co ma powiedzieć 7-latkowi jeśli ją zapyta o tę gołą panią? A poza tym, tak zwyczajnie, wielkie gołe dupy nie powinny być wystawiane na widok publiczny. Po co w ogóle mamy ubrania? Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Coś nie tak... 25.03.08, 10:28 nimrode22 napisał: [...] > a dzieci przynajmniej do pewnego wieku nie powinno się zachęcać do pornografii > wystawiając ją na ulicę. Tak, niektórym nawet dziura w płocie się z tym kojarzy... Ale to już się raczej do leczenia nadaje. > co ma powiedzieć > 7-latkowi jeśli ją zapyta o tę gołą panią? No, nagość/ciało to straszne sprawy i powinny w dziecku wywoływać tylke niezdrowe skojarzenia - zło, grzech, pornografia itd. No cóż, jak się dziecku wpaja takie dziwne podejście, należy się spodziewać niezdrowych emocji i pytań. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Taka reklama przy drodze to jeszcze NIC! 19.03.08, 00:43 Kiedyś jadę w nocy pod górkę i patrzę jak zza szczytu wyłania się ogromna, biała i przerażająca zjawa. Naprawdę zrobiła na mnie wrażenie, można się było wystraszyć. Co to było? Otóż ktoś mundry wymyślił kampanię społeczną "śmierć jeździ szybko" i opatrzył plakat wizerunkiem takiej właśnie zjawy. Jakiś idiota postawił to w takim miejscu gdzie postać ta wyłaniała się znikąd, a co gorsza drzewa dokładnie zasłaniały napis (był widoczny dopiero z odległości kilkunastu metrów). W dodatku w miejscu które samo w sobie jest niebezpieczne i wypadkogenne. Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Taka reklama przy drodze to jeszcze NIC! 19.03.08, 00:50 adas313 napisał: > Kiedyś jadę w nocy pod górkę i patrzę jak zza szczytu wyłania się ogromna, biał > a > i przerażająca zjawa. Naprawdę zrobiła na mnie wrażenie, można się było wystras > zyć. > > Co to było? > > Otóż ktoś mundry wymyślił kampanię społeczną "śmierć jeździ szybko" > i opatrzył plakat wizerunkiem takiej właśnie zjawy. Jakiś idiota postawił to w > takim miejscu gdzie postać ta wyłaniała się znikąd, > a co gorsza drzewa dokładnie zasłaniały napis (był widoczny dopiero > z odległości kilkunastu metrów). W dodatku w miejscu które samo > w sobie jest niebezpieczne i wypadkogenne. No i co, zwolniłeś? Ja kiedyś w USA widziałam na cmentarzu przy szosie napis: "Nie spiesz się, my poczekamy!" Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Taka reklama przy drodze to jeszcze NIC! 19.03.08, 01:20 > No i co, zwolniłeś? Nie, ponieważ jechałem z szybkością bezpieczną. > Ja kiedyś w USA widziałam na cmentarzu przy szosie napis: "Nie > spiesz się, my poczekamy!" Trochę takich plakatów jest m.in. tu: longway.blox.pl/2007/04/Smierc-na-drogach.html Dają do myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
murderdoll Re: Takie reklamy powinny być prawnie zabronione 19.03.08, 16:44 nimrode22 napisał: Po trzecie wreszcie, szanujmy > psychikę dzieci, gimnazjalistów i licealistów mijających na ulicach takie > reklamy. Albo nie dziwmy się że potem coś się dzieje z nimi niedobrego.. pozdra > wiam. A może tak po prostu szanujmy psychikę tych, którzy wychodzą z domu nie po to, by oglądać gołe zady. Odpowiedz Link Zgłoś
middoo Czy kazdy kobiecy tylek nalezy do feministek? 18.03.08, 23:13 Kto wam daje prawo decydowania za wszystkie kobiety? Jest takie haslo feministyczne: Jestes przeciw aborcji? To jej sobie nie rob! Ja sie z tym zgadzam to indywidualna sprawa. Ale jest tez nowe: Jestes przeciw takim reklamom? To w nich nie wystepuj! Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Wyjątkowa głupota feministek 18.03.08, 23:13 Feministki (te które prostestują) wykazały się wyjątkową głupotą. W tym konkretnym przypadku kobieta nie jest przedstawiona jako przedmiot, kociak, blondi-laska. To ukochana osoba, którą chce się pieścić i GŁADZIĆ. Co w tym złego ??? Czy okazywanie czułości kobiecie w jakikolwiek sposób jej uwłacza ? Czy może chodzi o to, że owa postać na plakacie nie jest brzydka jak A. Graaf, jak stara i obwisła jak Kinga Dunin ??? Feministki! O co wam chodzi ??? Odpowiedz Link Zgłoś
klukwa Re: Wielka mądrość tych kobiet 18.03.08, 23:40 Zyczę Paniom (Feministkom) dużo zdrowia. Nagie reklamy. Message? Jakie jest ich przesłanie? Jedyne jakie się nasuwa to: "Mam dupę, mam cycki!! Bierta mnie!!!" (cytat z mojego męża). Szczyt wyrafiniowania i subtelności! Chcecie erotyzmu? Przecież są filmy, prasa, wreszcie najbliższa osoba! Dlaczego moje dzieci muszą oglądać to bezguście i tandetę? Odpowiedz Link Zgłoś
one.jaleo Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 23:18 popieram kobiety antyszpachlowe! ta reklama wprawia w oslupienie. jak zreszta 100% reklam! pieprze reklamy ktore zajezdzaja na smierc fajne gry slowne z imprez na ktorych bylam i dobrze sie bawilam. pieprze ciopyrajterow i kreatiwow ktorzy mysla ze mysla f..ami. Jak mawial dobry madry i prawdziwy Bill Hicks kill yourselfs, there is no explanation to what you are doing here on this planet, really, no kidding kill yourselfs and let me breathe and see the sunset for the first time Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 Feministki szkodzą swoimi kompleksami kobietom! 18.03.08, 23:36 Wszystkie ich akcje tylko nam szkodzą swoją glupotą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
klukwa Re: Feministki szkodzą swoimi kompleksami kobieto 18.03.08, 23:43 Wam, czyli komu? Wam - nie feministkom? Wam - kobietom? Wam - danutom49? Komu? Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Feministki szkodzą swoimi kompleksami kobieto 18.03.08, 23:44 danuto49, nie po raz pierwszy trafiasz kula w plot. jesli sadzisz ze feministki to koniecznie brzydkie i glupie baby, to znaczy ze nie masz pojecia o czym mowisz. zapewniam cie sa rowniez feministki z cialem jak na reklamie. i one nie chce zeby w ten sposob wykorzystywac ich ciala (choc w tym wypadku rowniez trafily kula w plot). danuta49 napisała: > Wszystkie ich akcje tylko nam szkodzą swoją glupotą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 Jak zwykle nie umiesz czytać ze zrozumieniem;-) 18.03.08, 23:59 1.Ja piszę o kompleksach feministek, a nie o ich urodzie. 2.Jak nie chcą wykorzystywania swojego ciala do reklamy to mogą w niej nie występować;-) 3.Co do intelektu feministek, to pozostanę przy swoim zdaniu.Moż one się naczytaly, ale, jak ty, bez zrozumienia;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Jak zwykle nie umiesz czytać ze zrozumieniem; 19.03.08, 00:01 z pewnoscia nie umiem czytac ze zrozumieniem. i z pewnoscia to Pani ma racje, a feministki maja same kompleksy. i nie mam zadnych waptliwosci, ze zostanie Pani przy swoim zdaniu. zadnych waptliwosci. danuta49 napisała: > 1.Ja piszę o kompleksach feministek, a nie o ich urodzie. > 2.Jak nie chcą wykorzystywania swojego ciala do reklamy to mogą w > niej nie występować;-) > 3.Co do intelektu feministek, to pozostanę przy swoim zdaniu.Moż one > się naczytaly, ale, jak ty, bez zrozumienia;-)))) > Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Feministki szkodzą swoimi kompleksami kobieto 18.03.08, 23:47 Zdaniem pani Danuty "feministka" to jakaś trzecia płeć? :P Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 23:42 niespecjalnie mi sie podoba ta reklama - kiedy ja widzialem w Polsce 2 tygodnie temu, nie wiedzialem o co chodzi. ale nie wiem tez o co chodzi z protestem. pokazane cialo jest gladkie - oczywista konotacja do gladzi. jednak dla mnie nie jest jakos szczegolnie seksualizowane. nie wiem na czym polega tu seksizm tej reklamy. jesli mialbym protestowac, to powiedzialbym, ze to reklama po raz kolejny pokazujaca nierealistyczny obraz ciala kobiety, a zatem spycha kobiete o przecietnej urodzie do roli bacmary brzydkiej i paskudnej. kurcze, nie widze seksizmu. moze mi ktos wytlumaczy na czym polega. nagie cialo to jeszcze nie uprzedmiotowienie, seksiualizacja i nie wiem co jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
klukwa Re: Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 23:47 Uprzsedmiotowienie, i to jesze jakie! Chcę zareklamować majtki - goła d. Chcę zareklamować samochód - goła d. Chcę zareklamować buty - goła d. Dachówki - goła d.! Rakietę kosmiczną... To cóż, jak nie uprzedmiotowienie? Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 23:55 nie zrozumielismy sie, chyba. mie chodzi o uprzediotowienie kobiety, czy kobiecego ciala, jako obiektu seksulanego, obiketu ktory sluzy jedeynie seksualnej gratyfikacji. wedle mnie tutaj tego nie ma. natomiast nie mam waptliwosci ze ma Pan racje, seksualizacja kobiet i erotyzajca na przyklad aut czy motorow (co motor to musi koniecznie na nim siedziec biusciasta kobieta w stringach) mnie osobiscie odrzuca od tych motorow. ale jak dla mnie tu chodzi o to, ze to cialo jest gladkie, a nie 'do wziecia'. ale moze jestem zbytnim optymista. klukwa napisał: > Uprzsedmiotowienie, i to jesze jakie! Chcę zareklamować majtki - goła d. Chcę > zareklamować samochód - goła d. Chcę zareklamować buty - goła d. Dachówki - goł > a > d.! Rakietę kosmiczną... > To cóż, jak nie uprzedmiotowienie? Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 00:41 > nagie cialo to jeszcze nie uprzedmiotowienie, seksiualizacja i nie > wiem co jeszcze. Wybacz dosadność, ale kobieta w tej reklamie to nie jest kobieta (jak zauważyłeś), tylko dupa bez twarzy. I chyba o to właśnie chodzi. Gdyby reklamodawca pokazał damską łydkę (także bez twarzy) przekaz byłby jednak zupełnie inny. Ponieważ modelka na reklamie nie pokazuje twarzy, a produkt reklamuje zgoła odwrotną częścią ciała Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 00:55 dosadnosc wybaczam. i alkceptuje to ze tak to widzisz. ja nie widze dupy bez twarzy. ja widze delikatne cialo. i pewnie jesli tak to widze, to sam z soba sie nie zgadzam, gdy mowie o tym, ze w tej reklamie nie ma seksualizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: Feministki dokładają do gładzi 20.04.08, 15:22 a skad ma sie wziac lepsze zdanie o kobietach skoro nie ma zadnych kobiet, ktora moznaby szanowac za intelekt czy prace. Sa roznego rodzaju Nelly, ktore buduja obraz kobiety-kretynki. Facetom zostaje patrzec na tylki, bo rozmowa czesto jest bezprzedmiotowa. Odpowiedz Link Zgłoś
tom1003 Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 23:46 "To nie jest niszczenie mienia, tylko gra społeczna i dyskutowanie z wizerunkiem kobiety w reklamie. To praktyka demokratycznego świata - twierdzi socjolożka i feministka dr Iza Desperak." To ci dopiero, punkt widzenia, zależny od punktu pieprzenia. Co "socjolożka Deperak" mówi, gdy ktoś prowadzi "grę społeczną" z wizją świata wedlug tzw. feministek. A co michnikowy szmatławiec pisał, gdy ktoś wyrażał niezadowolenie z nachalnych plakatów kampanii gejowskiej? A tak poza tym, jeżeli motyw głaskania ciała kobiety tak zdenerwował feministki, to chyba te panie nadają się do leczenia (zamiast gładzenia). Pewnie w dalszej fazie kretyństwa feministki będą chciały reszcie normalnych kobiet zabronić bycia głaskami, gladzonymi i pieszczonymi przez męską część populacji. Odpowiedz Link Zgłoś
jagodelski Re: Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 23:53 A co na rekamę: owłosiona męska pupa. I "gładź, gładź, gładź" Też by ci się podobała? Przecież mężczyźni też lubią być głaskani, gładzeni i pieszczeni przez żeńską część populacji. A może nie? Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 23:55 dobry argument, jagodelski :) Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Feministki dokładają do gładzi 18.03.08, 23:56 ale to chyba na rekalme depilatora :-) jagodelski napisał: > A co na rekamę: owłosiona męska pupa. I "gładź, gładź, gładź" Też by ci się > podobała? Przecież mężczyźni też lubią być głaskani, gładzeni i pieszczeni prze > z > żeńską część populacji. A może nie? Odpowiedz Link Zgłoś
tom1003 Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 00:07 A jakże mężczyzna jest przedstawiany w reklamie? rownie stereotypowo jak kobieta. Albo mięśniak, albo czlowiek sukcesu, albo model. A jednak panowie nie należący do zadnej z wymienionych grup nie robią z tego powodu histerii. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 00:18 no ale tu tez nikt nie robi histerii nie? ktos dopisal cos do reklamy, a nie wyl i wyrywal wlosy palac staniki. przy czym mnie reklamy z 'idealnymi' facetami, z szesciopakiem, kruczoczarna czupryna itd itd., powiedzmy, irytuja :-). i nie wiem czy bardziej dlatego ze moglbym chciec tak wygladac, czy dlatego ze nie wygladam :-) tom1003 napisał: > A jakże mężczyzna jest przedstawiany w reklamie? > rownie stereotypowo jak kobieta. > Albo mięśniak, albo czlowiek sukcesu, albo model. > A jednak panowie nie należący do zadnej z wymienionych grup nie robią z tego > powodu histerii. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 00:34 jagodelski napisał: > A co na rekamę: owłosiona męska pupa. I "gładź, gładź, gładź" Też by ci się > podobała? Przecież mężczyźni też lubią być głaskani, gładzeni i pieszczeni prze > z > żeńską część populacji. A może nie? A musi być owłosiona? Wosk u kosmetyczki raz na 2 miesiące i po problemie. Zresztą, czemu by nie zrobić takiej reklamy gładzi gipsowej z pięknie umięśnioną, gładką męską klatką piersiową i brzuchem? Ale jakoś to twórcom reklamy nie przyszło do głowy. Ciekawe dlaczego, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 00:49 eeee tam. to jest akurat zaden wielki problem. o ile cialo kobiety widzimy przede wszystkim jako piekne, o tyle cialo mezcyzny jako silne. i mamy rownosc dyskryminacji. i wlasnie dlatego tej gladzi sie nie da zrobic na 'pieknie umiesnionej'.....szlag mnie trafia jak slysze o tych pieknie umiesnionych. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 14:54 dalatata napisał: > eeee tam. to jest akurat zaden wielki problem. o ile cialo kobiety > widzimy przede wszystkim jako piekne, o tyle cialo mezcyzny jako > silne. i mamy rownosc dyskryminacji. I na tym też można by zbudować reklamę Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 15:24 troche mi umyka kwestia technologii gladzi - gladz jest gladka, jak dla mnie. ja o tym napisalem zaraz na poczatku - jesli cokowliek mnie w tej reklamie drazni, to wlasnie owa nierealistycznosc piekna - takich kobiet nie ma, albo sa w photoshpie, jak slusznie zauwazylas. i wlasnie dlatego mnie draznia rekalmy z takimi facetami. chocbym spedzil zycie w silowni ja i tak nie bede wygladal jak oni. czy zazdrosc? niech i bedzie zazdrosc. tyle ze oni nie napisza ani jednej ksiazki, a ja na silowni cos tam dzialam :-) ale to jest juz zupelnie inna dyskusja, jak dla mnie. bo to juz nie ma nic wspolnego z seskizmem a z kreowaniem szczeoglnego wizreunku idealu kobiety czy mezczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 tom1003... 18.03.08, 23:53 a ty byś pewnie chciał, żeby wszystkie kobiety nadstawiały ci wszystkie swoje wdzięki dwadzieścia cztery godziny na dobę, nie pytając cię nawet kim jesteś (ważne, że widzą, że CHŁOP)? A nie, przepraszam, ty altruistycznie w interesie całej "męskiej części populacji" tak się gorączkujesz tymi feministkami... Odpowiedz Link Zgłoś
jagodelski Re: tom1003... 18.03.08, 23:57 A jogodelski to mężczyzna, kobieta czy feministka? Odpowiedz Link Zgłoś
tom1003 Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 00:18 brzydka feministka niszczy plakat z ładnym kobiecym ciałem, Ciekawe, czy w ramach konsekwentnej poprawności i walki ze stereotypami również faceci, nie bedący np. bogatymi biznesmenami, będą niszczyli bilbordy przedstawiające mężczyzn - ludzi sukcesu? Odpowiedz Link Zgłoś
murderdoll Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 17:01 tom1003 napisał: > brzydka feministka niszczy plakat z ładnym kobiecym ciałem, > > Ciekawe, czy w ramach konsekwentnej poprawności i walki ze stereotypami również > faceci, nie bedący np. bogatymi biznesmenami, będą niszczyli bilbordy > przedstawiające mężczyzn - ludzi sukcesu? No pewnie, przecież nie ma różnicy między człowiekiem sukcesu, który osiągnął coś dzięki talentowi, inteligencji i pracy, a gołym tylkiem kobiety, która po prostu ma być atrakcyjna i goła. No nie? Odpowiedz Link Zgłoś
sany666 Feminizm to seksizm 19.03.08, 01:58 A co jest, przepraszam, złego, w gładzeniu kobiety? A może chodzi tylko i wyłącznie o procencik od kampanii reklamowej? Gładźcie się same. Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Feminizm to seksizm 19.03.08, 02:08 sany666 napisał: > A co jest, przepraszam, złego, w gładzeniu kobiety? A może chodzi tylko i > wyłącznie o procencik od kampanii reklamowej? > Gładźcie się same. Się gładzimy, bez obaw :D Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 02:21 Raz jeszcze dodam 3 grosze. Jedyny element wspolny towaru i postaci to ma byc gladkosc, powtarzanie "gladz" 3 x nie swiadczacy dobrze o produkcie, bardzo pracowity ten gladzik widocznie w zastosowaniu jak tak dlugo trzeba gladzic. Poza tym sylwetka wcale nie jest gladka, posiada mase zakraglen, wkleslosci i innych nierownosci, jak tak samo sie ten produkt uklada to wspolczuje wukonawcom. A wiec zachecanie do "gladzenia" raczej nalezy odniesc do sylwetki ktora z produktem ma niewiele wspolnego. Pokazanie natomiast jakiegos gladkiego elementu ciala , chocby zwyczajowo przyjetej za miernik dlekatnosci "pupci niemowlecia" czy dobrze wygolonego policzka przystojnego modela i powtorzenie tego samego motywu na postaci z gipsu z uwaga "rownie gladkie" czy podobna byloby zreczniejsze. Niestety w tej reklamie widze glownie prymitywizm z pod budki z piwem. Wlasciwie gola sylwetka kobiety pasuje do bardzo niewielu reklam, a wiec mozna zalozyc, ze chodzi tylko o zwrocenie uwagi na damska golizne. A potem w zaleznosci od wielu czynnikow kulturowych i indywidualnych jeden widzi pupe, inny d..pe a jeszcze inny jeszcze co innego. A ta cala masa bilboardow zniknie wkrotce jak nas EU pogoni, bo przepisy EU wyraznie nakazuja spokoj optyczny przy drogach. Polska z szosy wyglada jak jeden wielki smietnik z tymi "reklamami". Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 02:21 Raz jeszcze dodam 3 grosze. Jedyny element wspolny towaru i postaci to ma byc gladkosc, powtarzanie "gladz" 3 x nie swiadczacy dobrze o produkcie, bardzo pracowity ten gladzik widocznie w zastosowaniu jak tak dlugo trzeba gladzic. Poza tym sylwetka wcale nie jest gladka, posiada mase zakraglen, wkleslosci i innych nierownosci, jak tak samo sie ten produkt uklada to wspolczuje wukonawcom. A wiec zachecanie do "gladzenia" raczej nalezy odniesc do sylwetki ktora z produktem ma niewiele wspolnego. Pokazanie natomiast jakiegos gladkiego elementu ciala , chocby zwyczajowo przyjetej za miernik dlekatnosci "pupci niemowlecia" czy dobrze wygolonego policzka przystojnego modela i powtorzenie tego samego motywu na postaci z gipsu z uwaga "rownie gladkie" czy podobna byloby zreczniejsze. Niestety w tej reklamie widze glownie prymitywizm z pod budki z piwem. Wlasciwie gola sylwetka kobiety pasuje do bardzo niewielu reklam, a wiec mozna zalozyc, ze chodzi tylko o zwrocenie uwagi na damska golizne. A potem w zaleznosci od wielu czynnikow kulturowych i indywidualnych jeden widzi pupe, inny d..pe a jeszcze inny jeszcze co innego. A ta cala masa bilboardow zniknie wkrotce jak nas EU pogoni, bo przepisy EU wyraznie nakazuja spokoj optyczny przy drogach. Polska z szosy wyglada jak jeden wielki smietnik z tymi "reklamami". Odpowiedz Link Zgłoś
dariuso4 Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 14:59 Właśnie widziałam w tv ta ocenzurowaną reklamę Mobilkiga i naszła mnie taka refleksja. Po co to wszystko? Dlaczego kazali ją ocenzurować skoro i tak każdy napalony koleś lub ciekawska kobieta wejdą na www.mobilking.pl i się przekonają jak to faktycznie, wcześniej wyglądało. Dla mnie myślenie tych pseudo bohaterek jest niezrozumiałe. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Feministki dokładają do gładzi 19.03.08, 15:28 dla zasady. a ja sobie ogladnalem nieocenzurowana rekalme na youtube. alez mi sie to nie podobalo dariuso4 napisał: > Właśnie widziałam w tv ta ocenzurowaną reklamę Mobilkiga i naszła mnie taka > refleksja. Po co to wszystko? Dlaczego kazali ją ocenzurować skoro i tak każdy > napalony koleś lub ciekawska kobieta wejdą na www.mobilking.pl i się przekonają > jak to faktycznie, wcześniej wyglądało. Dla mnie myślenie tych pseudo bohaterek > jest niezrozumiałe. Odpowiedz Link Zgłoś
nabucho1 Re: Takie bilbordy powinny być zakazane. 20.03.08, 15:30 Bzdura na patyku. Czemu zakazane? Bo Ty masz brzydkie ciało i nie masz czym się pochwalić? I przez takie podejście zdjęli właśnie reklamę Mobilkinga. Założę się że nie jedna baba pomyślała że skoro ona jest za gruba żeby wystąpić w takiej reklamie to inne też nie będą oglądane. Kobiety są żałosne! Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg kobieta chirurg-chirurgozka?:)) 20.03.08, 15:33 Jak slysze slowa pokroju socjolozka to popadam w smiech.Niedosc , ze´niepotrzebny nikomu zawod dla ludzi, ktorzy niczego sie w zyciu nie nauczyli i nic nie potrafia, to do tego jeszcze arcysatyryczna nazwa. Odpowiedz Link Zgłoś