p3nisista 18.03.08, 13:54 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
talan17 Tata śpiewa do psa 18.03.08, 16:34 no, no Grzegorzu - gratulacje. Jesteś sławny na cały świat. Prace interesujące, ale wypowiedzi jakieś mało optymistyczne. Może byś spróbował zarazić dzieci Twoją radością życia - Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mondrian4 Re: Tata śpiewa do psa 20.03.08, 08:01 sorry... te rysunki to prace tych młodych ludzi z gimnazjum??? Szok... są na poziomie 6-7 latków jak nie niżej. ale co sie dziwić jak dziecko dziś widzi obraz raz w roku i to jescze w gazecie. naprawdę dziwne to. Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 Re: Tata śpiewa do psa 20.03.08, 09:30 Ludzie, którzy uczęszczali do gimnazjum to, z niewielkimi wyjątkami, stracone pokolenie. Nic nie potrafią, nie mają żadnych ambicji a poziom intelektualny i moralny tej przegranej młodzieży jest żałośnie niski. Jeśli myślicie, że się mylę to po prostu nie znacie dzisiejszej młodzieży. Odpowiedz Link Zgłoś
walenik Re: Tata śpiewa do psa 20.03.08, 10:33 Należę do rocznika, który jako pierwszy miał tę "wątpliwą" przyjemność pójść do gimnazjum. I moi znajomi, zarówno w moim wieku jak i młodsi, w ogóle nie podchodzą do Twojego opisu. Nie mówię, że nie ma młodzieży, która "Nic nie potrafi, nie ma żadnych ambicji a poziom intelektualny i moralny jest żałośnie niski", ale za bardzo generalizujesz i jesteś niesprawiedliwy. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
w_wasowicz Re: Tata śpiewa do psa 20.03.08, 10:46 Nie, po prostu zapomniał wół jak cielęciem był. Odpowiedz Link Zgłoś
tyfytyfy Re: Tata śpiewa do psa 20.03.08, 10:52 normalnie sie tak nie zachowuje ale twoj post, wyjatkowo sklonił mnie do załozenia sobie tutaj konta. "jak myslicie ze sie myle ..." czy ty aby nie jestes naszym nieomylnym prezydentem , brzmi to bardzo w sylu ja mam racje a kto mysli ze nie mam racji ten nie ma racji. Generalnie ja wywodze sie z pokolenia gimnazjalistow. studiuje dziennikarstwo na UW. z mojej byłej klasy na 8 osob z ktorymi utrzymuje kontakt kazda cos w zyciu robi. bardzo cie przepraszam ale jesli moje pokolenie jest stracone i zalosnie glupie to jakie jest twoje ?? wszak im pozniej urodzeni tym zyjacy w normalniejszym swiecie. wiec z wiekszymi szansami na normalne zycie Odpowiedz Link Zgłoś
faeve Re: Tata śpiewa do psa 20.03.08, 11:04 Niestety masz trochę racji. Bo owszem - nie można uogólniać i nie wszyscy tacy są. Niestety chodziłam do gimnazjum (Bogu dzięki mam je już daaawno za sobą). Moja sytuacja była o tyle dobra, że to gimnazjum było obok liceum. Liceum z tradycjami. Tam traktowano nas jak dorosłych ludzi. I to było jak najbardziej dobre. Oczywiście zdarzały się wyjątki (powiedzmy szczerze - całkiem sporo), ale i tak większość z tamtych ludzi najpierw trafiła do dobrych liceów, a potem na studia. I są naprawdę wartościowymi ludźmi. Wg mnie ogromnym minusem gimnazjów jest to, że często są nie przy liceum, a przy podstawówce. I uczą tam ludzie, który uczyli wcześniej w podstawówkach. I nie traktują gimnazjalistów, jak ludzi, którym brakuje krok do dorosłości, a jak dzieci. Wniosek ten wysnułam na podstawie gimnazjum mojego brata. Oczywiście i tu są wyjątki - z tej samej szkoły wyszła również grupka osób, które dostały się do dobrych liceów, a potem na dobre państwowe uczelnie. Ale... Smutne to wszystko. Bardzo smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
indiced.spaces.live.com Re: Tata śpiewa do psa 21.03.08, 18:58 A ja miałem to szczęście, że skończyłem, bardzo nowoczesne, dobrze wyposażone, bezpieczne i na wysokim poziomie - Gimnazjum w małej i spokojnej podlubelskiej miejscowości. Skąd trafiłem do bardzo dobrego Liceum, z którego trafiłem na Państwowy Uniwersytet. I uważam, że straceni są ci którzy nie mają głowy/motywacji i szybko się poddają. Ważna jest rola nauczycieli. Oni mają realny wpływ na kształtowanie się świadomości młodych ludzi. Zaobserwowałem to na swoim przykładzie, kiedy nie ma się oparcia/autorytetów w rodzinie, to można wybierać, albo pośród rówieśników (gorsze wyjście), albo pośród nauczycieli/innych dorosłych (lepsze wyjście). Spotkałem wielu godnych naśladowania nauczycieli, którzy wywarli na moją świadomość ogromny wpływ. Uważam, jednocześnie, że "lekcje Religii" i katecheci nie są idealnymi wzorcami, w ogólnym założeniu powinni być, ale jakoś nie udało mi się takowych spotkać. Uważam, że w szkołach powinno się bardziej nauczać w szkołach podstaw filozofii i etyki niż religii. Po prostu, filozofia/etyka daje szersze pojęcie na wiele procesów społecznych, a także na kształtowanie samego siebie. Religia dezintegruje młodego człowieka, nakazuje mu kanon wzorców prosto z Legenda Aurea, a chodzi o to aby samodzielnie każdy doszedł do takiego siebie, jakiego się chce. Co do "tendencji samobójczych" to nazwałbym to "taki wiek". I...najlepszy był tekst dotyczący kasy na marychę... zostać kimś, po to aby mieć kasę na zioło... wspaniałe podejście... marihuana oczywiście powinna być dostępna, ale dla ludzi powyżej minimalnie 16 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Dla mnie najciekawsze jest jedno... 20.03.08, 08:05 ...ile lat mialy te "nastolatki", ktore to pisaly :) A tak na powaznie - szkoda ze, jak zwykle, wybrane zostaly wypowiedzi bardziej ekstremalne. Jesli juz mamy zajmowac sie "portretem wlasnym" nastolatkow, to moze warto czasem porzucic dziennikarskie nawyki i przedstawic obraz bardziej pelny? Nie wybierac tylko tych, ktorzy napisali cos chwytliwego, zgodnego z teza autora - bo po prostu nie wierze, ze w jakiejkolwiek grupie nastolatkow nie znajdzie sie taki, ktory napisze cos ciekawego, nietypowego - o swojej pasji, o tym co go cieszy w zyciu, o tym ze w cos wierzy... Moze mam wyidealizowany obraz mlodosci, ale jestem pewien, ze takich by bylo sporo. To troche jak ze slynnym reportazem "Arizona" - po jakims czasie okazalo sie, ze ten caly "dokument" to stek bzdur, wyrezyserowanych scenek, ktorych znaczenia ci biedni ludzie nawet nie rozumieli... Coz, szkoda gadac - ten debil Klamczynski ma sporo racji - poziom dziennikarstwa u nas w kraju przypomina coraz bardziej durne amerykanskie wzorce... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
sigi2008 Tata śpiewa do psa 18.03.08, 19:30 wstrząsnęło mną... pracuję z nieco starszymi (wiek licealny) i w zasadzie nie powinno mnie już nic dziwić, a jednak... Straszna szkoda, że nie wiadomo o tych dzieciach nic więcej. Z jakiej grupy zostały wzięte te wypowiedzi? Jaki procent dzieci w tej grupie wypowiadało się w podobnym tonie? Wiem, że to są pytania do Autora i będę naprawdę wdzięczna, jeśli Autor zechce na nie odpowiedzieć. Pozdrawiam BW Odpowiedz Link Zgłoś
jan_maliniak Re: Tata śpiewa do psa 18.03.08, 23:53 A ja mam niewiele więcej lat i czuję się tak jak oni. To nie jest "ból dojrzewania" czy jakoś tak. To nie przechodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Oj, chyba nie przejdzie... 20.03.08, 07:57 ...powiedzial Kretynofil, podlaczajac zielony kabelek do zapalnika :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
caffeinated Re: Oj, chyba nie przejdzie... 20.03.08, 09:18 > ...powiedzial Kretynofil, podlaczajac zielony kabelek do zapalnika :) HA! Klamiesz! W filmach nigdy nie ma zielonego kabelka! Sa niebieski i czerwony, czasem jeszcze czarny i zolty! Zielonych kabelkow nie ma! :) Odpowiedz Link Zgłoś
ami_lii Re: Oj, chyba nie przejdzie... 20.03.08, 11:48 Jak nie ma jak są? Jest zielony i czerwony a w filmach jeszcze są dyskusje który przeciąć! Bo z jednej strony zielony bezpieczny a czerwony oznacza niebezpieczeństwo więc tnijmy zielony ale może oni pomyśleli że my tak pomyślimy więc tnijmy czerwony! xDDD Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony_burzuj Re: Tata śpiewa do psa 20.03.08, 10:08 nessie-jp napisała: > No dobrze, ale tak naprawdę Odpowiedz Link Zgłoś
deckardless Tata śpiewa do psa 20.03.08, 08:43 Zgadzam się z przedmówcami - tekst jest oparty na chaotycznie dobranej grupie dzieci w dyskusyjnym wieku, treść zaś tworzą przede wszystkim przejaskrawione wypowiedzi, dobrane dodatkowo pod kątem targetu WO (matki i ojcowie roczników `75-`60). Przy okazji prośba do osób pracujących w redakcji serwisu - dbajcie o wyraźny przekaz swojego serwisu, ale bez przesady. Z jednej strony hurraoptymistycznym fragmentem jest (oczywiście oczywiście) "Polacy wracają!" (czyli jak super hiper było, gdy wrócił tata z zagranicy, oczywiście w czasie jego pracy przez kilka lat o dziwo nie działo się nic złego - czyli dokładnie na odwrót, niż w każdej innej "pełnej" rodzinie). Z drugiej możemy przeczytać fragment poświęcony rozpadowi małżeństwa przedstawicielki handlowej i bankowca - hej, przecież to czołowy zawód (obok telemarketera) lansowany dzisiaj przez media i speców z HR, którzy próbują wepchnąć nam pracę z outsource`ingu, która nie przyjęła się w lepszej części Europy. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
sybir zostać fizjoterapeutą by mieć środki na palenie... 20.03.08, 08:55 to się nazwywa orientacja na cel :) Odpowiedz Link Zgłoś
caffeinated Re: zostać fizjoterapeutą by mieć środki na palen 20.03.08, 09:20 Lepszy jest sedzia dla ktorego szkola jest glupia :) Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony_burzuj A gdzie wyznania 14-letnich cichodajek, które 20.03.08, 09:23 urzędują w centrach handlowych w celu "wyhaczania" i sprowadzania na złą drogę dobrze sytuowanych mężczyzn w wieku własnych ojców, gotowych zasponsorować nową komórkę w zamian za odrobinę przyjemności? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gaudia pamiętniki 20.03.08, 09:26 1. Gazeta oszczędza na redaktorach, widać to po żenujących błędach w tekstach w portalu. Czy pamiętniki zredagował więc sam dzielny pan nauczyciel, czy ktoś z Gazety? Bo że to oryginalna forma - nie uwierzę. Widac też wyrywanie zdań z kontekstu. Zastanawiam się nawet czy wszystkie są prawdziwe. 2. Czy dzieci i ich rodzice dali zgodę na tę publikację? Przecież łatwo zidentyfikować autorów. Oczywiscie wszyscy sie bardzo cieszymy, że jest gdzies tak wspanialy nauczyciel.....Chwała, chwała... 3. Uczyłam plastyki w klasach 2-8. U mnie też czasem pisali. Rysowali też siebie, swoje rodziny np. jako drzewo itp... Bywały prace wstrząsające, odsłaniające lęki, kompleksy, wskazujące na przemoc w rodzinie lub leczenie psychotropami....Ale były też prace "w granicach normy", czasem pełne buntu, czasem wskazujące na nieśmiałość, niemniej zwyczajne, dość typowe dla ludzi w tym wieku. Pokazany w artykule zestaw jest, ekhm, tendencyjny. Nie bardzo wiem jednak, co za tezę miał udowodnic? Na dokument naszych czasów to słabe to strasznie. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond lekcje psychologii 20.03.08, 09:46 bije się pianę i toczy dysputy na temat wprowadzania seksuologii do szkół. Moim zdaniem o wiele bardziej na miejscu byłoby wprowadzenie podstaw psychologii, treningów, sposobów porozumiewania się, komunikacji. gratuluję pomysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
a.sommerfeld Re: lekcje psychologii 20.03.08, 19:16 Nie jestem przeciwko wychowaniu seksualnemu, ale musze sie zgodzic- szersza psychologiczna formuła byłaby jak najbardziej na miejscu, nauczyła nastolatki zrozumieć siebie oraz otwartości. popieram obiema rękami Odpowiedz Link Zgłoś
a.sommerfeld Re: lekcje psychologii 20.03.08, 19:17 to naturalnie był skrót myślowy oznaczający ze popieram i podpisuje się obiema rękami. Nogi też mogę dołożyć, choć są one mało piśmienne Odpowiedz Link Zgłoś
luca1977 No to przecież ściema jest!!! 20.03.08, 09:43 Przeczytajcie uważnie te wypowiedzi. To jest przecież kopia innych artykułów z tematyki społecznej z gazety. Tata nie wraca do domu, mama za dużo pracuje, koleżanki mi zazdroszczą. Pracuję z 14 latkami. I to z tą bardziej wykształconą częścią z tak zwanych dobrych domów. I mówię wam to co tam jest u góry to stek bzdur wyssanych z kałamarza dziennikarzyny, który nie widział na oczy czternastolatka. A zwłaszcza ten z nałogami: Yo, yo ziomuś. Z ziomkami poszliśmy na housa i zjaraliśmy se łby, że ch.j. Wk...wia mnie czasem ta prz....bana sprawa z ziółkiem, ale coś trzeba robić nie? I to jest może 1000 lat świetlnych od tego stylu który prezentuje przeciętny 14 latek. Prawo wieku, eksperymentów, beztroski. Raczej nikt tam się nie wysili na egzystencjonalną analizę swojego życia. Ale nic, lubię Wyborczą ale wkurza mnie, gdy ktoś jawnie traktuje mnie za kretyna. Odpowiedz Link Zgłoś
a18275 Życie! 20.03.08, 09:46 A we mnie te wypowiedzi nie wywołały negatywnego szoku... Nawet coś przeciwnego, bo czuć tutaj autentyczne życie, bez ściemniania, bez sztuczności, prawdziwe pragnienie sensu. Czuć też tutaj "świętą ciemność"... A kto myślał, że życie nastolatków wygląda jak w snach Giertycha, ten w małym stopniu zna samego siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
hope94 Re: Życie! >> całkowicie się nie zgadzam !! 20.03.08, 10:58 a18275 napisał: bo czuć tutaj autentyczne życie, bez ściemniania, bez sztuczności, prawdziwe > pragnienie sensu. Czuć też tutaj "świętą ciemność"... Jestem w wieku osób z tych pamiętników. Ty pewnie nie... To nie jest nasze prawdziwe życie ! Chyba że zdesperowanej mniejszości. My wcale nie płaczemy całymi dniami w poduszkę i nie użalamy się nad swoim losem. Potrafimy się śmiać, cieszyć. Mamy ambicje, chcemy coś w życiu osiągnąć. Czasami są złe chwile... ale nie trwają wiecznie... Każdy ma chwile słabości. A ze swojego doświadczenia wiem, że na pewno żaden nastolatek nie napisałby tam prawdy, zwłaszcza że ona jest trochę hmmm.... pesząca. I ja nie czuję tu "autentycznego życia, bez ściemniania, bez sztuczności itd. " i jakie "pragnienie sensu" - dla tych nastolatków sensem jest zostanie lekarzem w celu zarabiania na narkotyki ! czy to jest pragnienie sensu !? święta ciemność - myślę że nikt nie chciałby jej ujawniać Odpowiedz Link Zgłoś
a18275 Re: Życie! >> całkowicie się nie zgadzam 20.03.08, 11:52 > To nie jest nasze prawdziwe życie ! Chyba że zdesperowanej mniejszości. My wcal > e > nie płaczemy całymi dniami w poduszkę i nie użalamy się nad swoim losem. Tak, wiem, chodziło mi o to, że w tych wypowiedziach widać też ten zazwyczaj ukrywany aspekt, przeciwieństwo tego sztucznego świata, w którym żyjemy, w którym trzeba się śmiać, imprezować i mieć kaca po weekendzie. Nie chcę zastępować całości życia tym aspektem. > i jakie "pragnienie sensu" - dla tych nastolatków sensem jest zostanie lekarzem > w celu zarabiania na narkotyki ! czy to jest pragnienie sensu !? Ja widzę coś głębszego za tymi z pozoru banalnymi pragnieniami. Wzruszył mnie chłopak który chce kuć miecze... Można się z tego śmiać patrząc z punktu widzenia "normalnego" świata, na płaszczyźnie psychologicznej można tu jednak, moim zdaniem, znaleźć jeszcze żyjące królestwo wewnętrzne tych ludzi. Straszne jest to, że dorośli w większości nie mają żadnych głębokich pragnień, są ledwo żywi... Czy sens to wg Ciebie kariera i spokojne, ułożone życie zewnętrzne? Odpowiedz Link Zgłoś
hope94 Re: Życie! >> całkowicie się nie zgadzam 20.03.08, 13:54 a więc po kolei... Ja uważam że te "kartki z pamiętnika" nie są w 100% słowami moich rówieśników... wydaje mi się że albo gazeta to trochę ubarwiła, albo oni sami nie napisali prawdy. Następnie piszesz że dorośli nie mają pragnień, że są ledwo żywi. Kiedy byli dziećmi na pewno mieli jakieś marzenia. Pragnęli zostać strażakiem, policjantem, lekarzem itd. Te marzenia były piękne... jednak życie stale podkładało im jakieś przeszkody pod nogi... Nie osiągnęli tego o czym marzyli. Wydaje mi się że ważne jest takie dążenie do spełnienia marzeń. Zapytałeś (aś) mnie też o to, co uważam za sens życia... Nie chcę się o tym wypowiadać tutaj...to jest coś tylko mojego, czym mogę się podzielić tylko z dobrym przyjacielem. Nie koniecznie musi to być kariera... Czasami ona w ogóle nie daje nam radości... BO możemy być spełnieni zawodowo, ale tak na prawdę bardzo samotni... Bo kariera nie cieszy, kiedy nie możemy się nią podzielić z drugim człowiekiem. Każdy sens życia bierze inaczej... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d ale emo:)) 20.03.08, 10:30 kutwa jak to czytam, to mam wrazenie, ze on maja niezle naciukane w glowach..ale jak sobie przypomnie mnie w tym wieku..to okazuje sie ze tez mialem niezle nakupane:))) hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
blek1234 Takie jest p.o.l.a.c.t.w.o 20.03.08, 10:32 Kluska kiedyś powiedział: Polak wszystko przeżyje oprócz sukcesu innego polaka, szczególnie jeśli ten sukces nastąpił bardzo szybko. Przykładem jest twórca naszej-klasy, który w ciągu roku stał się milionerem i na którego prawie całe społeczeństwo pluje. Te wartości są wpajane przez środowisko, w którym się tacy wychowują. Stąd wszelka zajadłość, wściekłość roboli, którzy w życiu nic nie osiągnęli, wyżywanie się nieuków, czy "piłkarzy" (jak to napisał jeden dzieciak) na tych, którzy chcą coś w życiu osiągnąć. No i chorobliwa zazdrość że ktoś ma coś czego ja nie mam. To, co różni inne narodowości od naszej to fakt, iż polacy głównie zajmują się życiem innych polaków, a nie swoim i pilnują aby się innemu za bardzo nie powiodło. Stąd też wynikają takie pesymistyczne wypowiedzi dzieciaków, które już zdają sobie sprawę w jakim środowisku żyją. Odpowiedz Link Zgłoś
tomash8 Tata śpiewa do psa 20.03.08, 10:41 Cóż, w tym wieku chyba każdy(oprócz wszechwiedzących konserwatywnych mędrców których kilku już tu się wpisało - oni nigdy nie mieli 14 lat, od razu rodzą się w wieku 25 lat w koszuli i pod krawatem) przechodzi przez etap "no future" a dajmy na to brak komputera w takim wieku naprawdę potrafi być życiową tragedią i porażką. Ale to wszystko i tak nie zmienia faktu, że - przynajmniej "za moich czasów" - we wszelkich anonimowych ankietach wpisywało się totalne bzdury:) Odpowiedz Link Zgłoś
stary_zwyrodnialec Re: Tata śpiewa do psa 20.03.08, 10:49 tomash8 napisał: > dajmy na to brak komputera w takim wieku naprawdę potrafi być >życiową tragedią i porażką. Po co komputer? Powszechnie wiadomo, że w tym wieku najlepszą zabawką (która nigdy się nudzi) jest własny ptaszek ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pyszard smutne... szkoda mi tych nastolatkow 20.03.08, 10:42 maja za duzo rzeczy materialnych a za malo milosci, czasu spedzonego na podworku z innymi dzieciakami, teraz sie liczy wóda, dyskoteki, kto ma wiekszy biceps, kto rzadzi na ulicy i kto komu da w morde. ciesze sie ze dorastalam w latach 80-90tych. wyszlam na ludzi.. Odpowiedz Link Zgłoś
tersta Chce sie tylko upewnic: te dzieci są katolickie,.. 20.03.08, 11:01 chodza na religię za moje pieniądze podatnika oraz są wychowywane w polski, katolicki sposób, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
patrycja-em Re: Chce sie tylko upewnic: te dzieci są katolick 20.03.08, 12:15 tersta napisała: > chodza na religię za moje pieniądze podatnika oraz są wychowywane w > polski, katolicki sposób, tak? mozesz uscislic? Odpowiedz Link Zgłoś
ana_33 dorosli i niedorosli 20.03.08, 11:07 bez wzgledu na to, czy to jest przejaskrawione, wykrzywione, wyselekcjonowane...to i tak wyraznie widać, ze wszystko wynika z potrzeby bliskości, moze my sobie jako "dorośi" lepiej z tym radzimy... Odpowiedz Link Zgłoś
manganna to prawdziwe relacje... 20.03.08, 11:47 pamiętam, jak koleżnaka miała zajęcia w szkole w małej miejscowości- w ramach pólkolonii, czy zastepczego organizowania czasu wolnego w wakacje. Poprosiła dzieci, żeby namalowały jak widzą swoją przszłość. Prawie wszystkie dzieci namalowały pewne etapy w swoim życiu: jak siedzą w ławkach, potem mają komunię św., potem idą na bezrobocie/rentę, a na samym końcu przeważnie widniał wizerunek nagrobka.... pisanki.pl Odpowiedz Link Zgłoś
arvena5 normalne dzieciaki 20.03.08, 11:55 Czytając te pamiętniki trochę się wzruszyłam. Według mnie to normalne dorastające dzieciaki, z takimi samymi problemami jakie mieliśmy my w tym wieku (co prawda nie było wtedy gimnazjów ale to nie ma znaczenia). Jeden tylko smutny wniosek z tych, swoją drogą często zaskakująco inteligentnych wypowiedzi, mi się nasuwa. Większość dzieci narzeka na to, że rodzice z nimi nie rozmawiają i nie mają dla nich czasu. To nie dzieci są straszne, tylko rodzice. Apeluję do rodziców: ROZMAWIAJCIE ZE SWOIMI DZIEĆMI jak z równym człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
patrycja-em Tata śpiewa do psa 20.03.08, 12:10 szkoda, ze nie wiadomo nic o kontekscie powstania tych prac. moim zdaniem niewiele mowia o kondycji 13-14 latkow bo: a) to wyselekcjonowane teksty, b) bo to prawdopodobnie obraz dzieciakow z jednej szkoly / klasy, czyli ze zblizonego srodowiska. choc o tym nie raczono nam wspomniec. a swoja droga - czesc nastolatkow zazwyczaj widzi swiat w czarnych barwach. taka ich 'uroda'. oczywiscie - mozna miedzy wierszami wyczytac rozne tragedie, ale sa tez zwykle teksty typu : zycie jest bez sensu (bo tak). gdybym odkopala wlasne pamietniki z tamtych czasow bylyby w podobnym tonie. "tragizujemy". Odpowiedz Link Zgłoś
linnvv Kryzys pokoleń 20.03.08, 12:16 Młodzierz która teraz chodzi do gimnazjum wcale nie ma lekko. Jest postępujący krach pokoleniowy, pokolenie rodziców nie chce lub nie może zrozumieć pokolenia ich dzieci. Myślę że mało jest osób które potrafią akceptować patologie więc najczęściej je ignorują, młodzież w ramach buntu chce wykrzyczeć że ma dosyć takiej ignorancji a natyka na mur. Np. zwróć uwagę pijaczynie w busie który opiekuje się dzieckiem w wózku, a to ty zostaniesz potępiony publicznie, chore. Pozatym wspłczesna młodzież lubi różne nowe gadżety typu komórki, telefony, a rodzice często zadowalaja sie starym sprzetem typu 20 letnie BMW. żal .pl Czytałem w jednej notatce w artykule 12 latka który ma problemy w szkole z tego powodu ze nie widzi celu nauki steku pierdół które w przyszłym zawodzie i tak mu się nie przydadzą. MA RACJĘ. Rodzice pozatym nie rozumieją świata internetu, gier (z wyjątkiem nasza-klasa.pl), i nie potrafią zrozumieć ich dzieci w tym zakresie i później dzieciaki się podniecają że roz***** z Venoma w ET, zamiast wytłumaczyć i wychować dziecko udają żę nie widzą co robi na kompie. Chcieliśmy mieć drugą Irlandię i będziemy mieli, pokolenie zdziecinniałych 30 latków niedorozwiniętych emocjonalnie. Ale czego nie robi się dla postępu i gonienia zachodu. Wobec tego zjawiska mam raczej stosunek neutralny, najlepiej ignorowac patologię czyli nie dobiegam od średniej występującej w społeczeństwie. A tak pozatym apeluję do rodziców, jak nie potraficie zrozumieć własnych dzieci to zapiszcie się na jakieś kursy, bo dzieciak z braku akceptacji rodziców którzy naginają go do własnych przekona ktorymi nie zyja jego rowiesnicym. Moze np zaczac sie ciac, ale w Stanach maja juz ten problem od dawna wiec nie jest to nic nadzwyczajnego. Licealista z LBN Odpowiedz Link Zgłoś
linnvv Kryzys pokoleń... Ciąg dalszy 20.03.08, 12:44 Rodzice nie potrafią zrozumieć także dziecie które biorą narkotyki, w ich pokoleniu narkotyki nie występowały więc zamiast wykazać minimum chchęci zrozumienia sedna problemu wolą skazać takie dzicko na potępienie. Dzieci najczęściej sięgają po dragi w chęci wyrwania się z problemów tego świata, nie mają chęci życia i celu. W przypadku marichuany aby wyrwać się z nałogu trzeba pokazać inną metodę na cieszenie się życiem. Palacz marichuany nie jest kolejnym narkomanem poniewaz jest to narkotyk mimo wszystko lekki, ale jak dzieciak nie ma celu w zyciu to co mu szkodzi sprubowac czegos mocniejszego co mu podstawi diler, a jak podstawi heroine to juz tylko dworzec PKP. A z tym rozumieniem lektur to żeczywiście szkoła nie uczy rozumienia tekstu czytanego, wszystko jest pozostawiane do domu. Nauczyciele nie uczą nawet pisania wypracowań tylko zakładają że dzieciak sam się w domu nauczy z rodzicami, jednak często jest tak że rodziców często nie ma w domu i niestety z polaka pozostaje jazda na dwójach. U mie na polskim czesto slysze ironiczne komentarze nauczycielki typu "nie rozumiesz co czytasz" lub "takiej daty tylko debil nie zna" co to za podejscie pedagogiczne??? Wiele z tych blogujacych osob ma mysli samobujcze z powodu braku akceptacji otaczenia dla takich jakimi sa. DLATEGO PROPONUJĘ NAZWĘ DLA POKOLENIA 90-95 NAZWE POKOLENIA INTERNETU. Odpowiedz Link Zgłoś
olinkaaaaa Tata śpiewa do psa 20.03.08, 12:54 Pojawiło się wiele głosów poddających pod wątpliwość prawdziwość opinii gimnazjalistów. Po części chciałabym aby okazało się, iż nie są prawdziwe. A to dlatego, że są smutne. Patrząc jednak na zachowanie dzisiejszych gimnazjalistów, skłonna jestem jednak uwierzyć, że w ich głowach i życiu tak właśnie się dzieje. Rodzice gonią za karierą i pieniędzmi (z czegoś te kredyty mieszkaniowe trzeba spłacać, z czegoś trzeba płacić za kursy językowe swoich pociech), nie mają czasu i chęci by porozmawiać ze swoim dzieckiem, by zainteresować się o się dzieje w jego życiu. No chyba że przyniesie dwóję ze szkoły wtedy jest lament, że nie "wyjdzie na ludzi". A gdzie w tym wszystkim jest nawiązywanie kontaktu rodzic-dziecko? Gdzie czas na pokazywanie dziecku świata innego niż ten internetowy i komputerowy? Gdzie czas spędzony na świeżym powietrzu? Myślę, że niełatwo jest takiemu gimnazjaliście w dzisiejszych czasach. Bo niby kim jest 14-latek? Dzieckiem, dorosłym? Wymagania są przed nim duże... Dobre stopnie, wybór dobrego zawodu, że "godnie żyć", a do tego równocześnie być modnie ubranym, uczesanym, posiadać super modne obecnie gadżety... No bo we wszystkim na co dzień trzeba być super, trzeba sprostać tym wszystkim wymaganiom jakie płyną i ze strony rodziny i rówieśników, i o zgrozo, przede wszystkim z mediów. I to nie gimnazjaliści powinni się w tym wszystkim opamiętać, ale ich rodzice, koledzy, koleżanki, nauczyciele. Mądrość i zaradność życiową wynosimy przede wszystkim z domu, potem ze szkoły, od rówieśników. Świat się nie zmieni, nie stanie nagle w miejscu, ale my możemy zmienić nasze podejście do dzieci. Zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
aekielski Młodzi 21.03.08, 09:44 Wiek 12 do 21,młodzi, butni i naiwni.Potrzebują dużo wiedzy od starszych. Ich umysły są otwarte i chłonne.Rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Bez doktrynerstwa, a szczególnie politycznego.Brak kontaktu z rodzicami, to skargi przewijające się przez niemal wszystkie wypowiedzi tych biednych dzieci. Czas szybko mija i nie da się go nadrobić w przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś