Dodaj do ulubionych

Zapomnijmy o Steinbach

22.03.08, 07:03
Zapomnijmy o Steinbach - mówi doradca Tuska do spraw beznadziejnych
Władysław Bartoszewski. Rzeczywiście pojawił się w sytuacji
beznadziejnej. Doradza Tuskowi ale i wszystkim - by zapomnieć o
Steinbach. Co on przez to rozumie? Jak pisze GW:
1. Polska nie weźmie udziału w uroczystości - wiemy, bo o tym
zdecydował już wcześniej Prezydent;
2. Nie będziemy krytykować - to oznacza wg Pana, że mamy cicho
siedzieć;
3. Poczekajmy na ostateczny kształt - Panie Bartoszewski, jest
polskie przysłowie, którego Pan nie zna bo skąd może Pan wiedzieć,
otóż "Jutro to będzie futro", lub inne "Czekaj tatka latka".

Doradztwo Pańskie w tym przypadku "beznadziei" - mija się z
interesami Polski solidarnej. Mija się z interesami na przyklad
ludzi z Breslau, Danzig, Waschau i wszystkich innych miast i wsi
polskich.
Obserwuj wątek
    • 1zorro Re: Zapomnijmy o Steinbach 22.03.08, 08:46
      gziezes sie tutaj PISuarowy klonie 1zorro2 zgubil? Dyskusja gdzie
      indziej! Tutaj nawezt pies z kulawa lapa nie zagladnie!
    • 1borowiecki Re: Zapomnijmy o Steinbach 22.03.08, 11:20
      1zorro2 napisała:

      > Zapomnijmy o Steinbach - mówi doradca Tuska do spraw
      beznadziejnych
      > Władysław Bartoszewski. Rzeczywiście pojawił się w sytuacji
      > beznadziejnej. Doradza Tuskowi ale i wszystkim - by zapomnieć o
      > Steinbach. Co on przez to rozumie? Jak pisze GW:
      > 1. Polska nie weźmie udziału w uroczystości - wiemy, bo o tym
      > zdecydował już wcześniej Prezydent;
      > 2. Nie będziemy krytykować - to oznacza wg Pana, że mamy cicho
      > siedzieć;
      > 3. Poczekajmy na ostateczny kształt - Panie Bartoszewski, jest
      > polskie przysłowie, którego Pan nie zna bo skąd może Pan wiedzieć,
      > otóż "Jutro to będzie futro", lub inne "Czekaj tatka latka".
      >
      > Doradztwo Pańskie w tym przypadku "beznadziei" - mija się z
      > interesami Polski solidarnej. Mija się z interesami na przyklad
      > ludzi z Breslau, Danzig, Waschau i wszystkich innych miast i wsi
      > polskich.
      1borowiecki
      Początki kariery Steinbach
      Steinbach stała się znana od lat 70., gdy była jedną z najbardziej
      aktywnych działaczek przeciwko uznaniu przez władze RFN granicy
      Polski na Odrze i Nysie. Od tej pory datuje się początek jej kariery
      politycznej w CDU.
      Podobny rewizjonizm cechował wystąpienia Steinbach na początku lat
      90., gdy kwestionowała legalność wschodnich granic Niemiec. Jako
      jedna z niewielu przedstawicieli Bundestagu głosowała przeciwko
      uznaniu granicy polsko-niemieckiej [5]. Od połowy lat 1990. aktywnie
      propagowała zwrot "utraconych na wschodzie majątków" ich niemieckim
      właścicielom, mimo faktu, iż ci otrzymali od władz niemieckich
      odszkodowanie. Erika Steinbach jednak twierdzi, iż nie domaga się
      odszkodowań od Polski i innych krajów, lecz od rządu niemieckiego
      (uznając dotychczasowe odszkodowania za niewystarczające). W Polsce
      jednak często poglądy Steinbach utożsamiane są z poglądami
      Powiernictwa Pruskiego, które pragnie zwrotu majątków na drodze
      prawnej i jest z nią powiązane.
      • no-way Kto to jest Steinbach 22.03.08, 11:23

        Kto to jest Steinbach?
        Jest córką urzędniczki z Bremy Eriki Grote i podoficera Luftwaffe
        Wilhelma Karla Hermanna
        Rodzina ojca pochodziła ze Śląska. On sam jako technik Luftwaffe
        służył na lotnisku w okupowanej Rumii. Jej matka była tam
        urzędniczką przysłaną z Berlina w 1943. Spłodzili córkę w czasie gdy
        miliony ludzi ginęło z rąk oprawców hitlerowskich.
        Rodzice wynajmowali od Kaszuba mieszkanie przy ulicy Sobieskiego
        (podczas okupacji Adolf Hitler Strasse). Matka w tym czasie
        przeważnie mieszkała w Berlinie, a Erikę urodziła w czasie jednego z
        krótkotrwałych pobytów u męża w Rumi. W styczniu 1945, na trzy
        miesiące przed wkroczeniem Armii Czerwonej, matka z półtoraroczną
        Eriką i jej trzymiesięczną siostrą opuściły Rumię, skąd dotarły do
        Szlezwika-Holsztynu. W 1948 przeprowadziły się do Berlina, gdzie
        dziadek Eriki był naczelnikiem dzielnicy. Następnie po powrocie ojca
        z niewoli w ZSRR rodzina osiedliła się w Hanau.

        Śląsk (śl. Ślůnsk, niem. Schlesien, czes. Slezsko, łac. Silesia) –
        region oraz kraina historyczna położona w Europie Środkowej, na
        terenie Polski, Czech oraz Niemiec[1]. Śląsk położony jest w
        dorzeczu górnej i środkowej Odry oraz początkowego biegu Wisły.
        Obecnie ze względu na odmienne uwarunkowania geograficzne,
        historyczne, ekonomicznie i etniczne na całość Śląska składają się
        dwa regiony – Górny Śląsk i Dolny Śląsk.

        • edytor1 Artystka Steinbach 22.03.08, 11:26

          Artystka Steinbach
          Steinbach była skrzypaczką, po 9 latach gry na skrzypcach wyszła za
          mąż za dyrygenta orkiestry Helmuta Steinbacha. Dobrze zarabiał.
          Chorowała na reumatyzm. W latach 1970-1977 pracowała w
          administracji. Od 1974 jest członkinią CDU, a od 1990 deputowaną z
          jej ramienia do Bundestagu. Należy do kierownictwa Goethe-Institut,
          rozgłośni ZDF, Stowarzyszenia Terytorialnego Prus Zachodnich, a od
          2000 - kierownictwa CDU. Od 2005 jest członkiem komisji
          parlamentarnej Bundestagu ds. praw człowieka i pomocy humanitarnej z
          ramienia CDU. Od 1994 jest członkiem, a od 1998 przewodniczącą
          Związku Wypędzonych w Niemczech (ponownie wybraną na to stanowisko w
          2004). Aktywnie propaguje ideę budowy w Berlinie Centrum Przeciwko
          Wypędzeniom, które z założenia ma się koncentrować na dokumentowaniu
          wysiedleń Niemców z Europy Środkowej i Wschodniej, choć mają się tam
          również znaleźć informacje o przesiedleniach innych narodów.
          • zarazzaraz Kontrowersje wokół działalności Steinbach 22.03.08, 11:30

            Kontrowersje wokół działalności Steinbach
            Steinach kochała pieniądze. Nie kochała ani męża, nie kochała
            nikogo, nie kochała ludzi. Kochała skrzypce. Ta skrzypaczka grała i
            chorowała (choroba kości). Gdy skończyła 50 lat życia, a mąż się
            zestarzał zupełnie – w roku 1994 zaczyna karierę polityczną
            wykorzystując postulaty ziomkostw niemieckich. Wysunęła pomysł
            budowy Centrum Przeciwko – po to głównie by pozyskać znaczne sumy
            pieniędzy od przeważnie zamożnych niemieckich emerytów,
            zainteresowanych jego budową.
            Der Spiegel w artykule przeznaczonym do ogólnej publikacji 14
            sierpnia 2006r. "Dafür fehlen uns die Mittel" ("Na to brakuje nam
            środków") , stwierdził iż na 200 byłych członków kierownictwa
            Związku Wypędzonych, ponad 1/3 była dawnymi nazistami, zaliczało się
            do nich również 3 byłych sekretarzy generalnych Związku i kilku jego
            wiceprzewodniczących.
            Bardzo dobre są teksty Profesora Jerzego R. Nowaka dot. kontrowersji
            wokół Eriki Steinbach. Polecam.
            • 1never1 Re: Kontrowersje wokół działalności Steinbach 22.03.08, 11:35

              Erika Steinbach nie ma pieniędzy ale ma stałe zasilanie finansowe.
              Na Związek Wypędzonych płacą bardzo bogaci faszyści i zbrodniarze.
              Pierwszy prezydent Związku, Hans Krüger, zbrodniarz wojenny, był
              aktywnym działaczem nazistowskim uczestniczącym w Puczu
              Monachijskim, a następnie sędzią w okupowanej Polsce, w Chojnicach,
              gdzie wydano ponad 2000 wyroków śmierci, z czego 5 było wydanych
              przez niego osobiście za błahe przewinienia wobec prawa
              okupacyjnego.
              Erika Steinbach odmówiła rozliczenia się z nazistowską przeszłością
              jej organizacji, argumentując: "To kosztuje, a my nie mamy
              pieniędzy".
              Związek Wypędzonych to faktycznie 10% wypędzonych. Struktura związku
              jest złożona obejmuje:
              • osoby deklarujące narodowość niemiecką, przesiedlone w
              konsekwencji postanowień konferencji poczdamskiej z byłych terenów
              niemieckich Polski (tzw. Ziemie Odzyskane) i ZSRR oraz z terytorium
              Czechosłowacji, po zakończeniu II wojny światowej,
              • osoby zamieszkujące w/w terytoria w trakcie wojny i
              ewakuowane lub zbiegłe przed Armią Czerwoną,
              • tzw. "późnych wysiedleńców", czyli osoby, które
              zadeklarowały narodowość niemiecką i wolę wyjazdu do RFN do roku
              1990,
              • wysiedlonych członków niemieckich mniejszości narodowych
              zamieszkałych uprzednio w innych państwach Europy Środkowo-
              Wschodniej (w tym mniejszość niemiecka w Polsce, w granicach z 1
              września 1939) – niezależnie od obywatelstwa posiadanego przed
              nabyciem obywatelstwa Republiki Federalnej Niemiec.



              zarazzaraz napisała:

              >
              > Kontrowersje wokół działalności Steinbach
              > Steinach kochała pieniądze. Nie kochała ani męża, nie kochała
              > nikogo, nie kochała ludzi. Kochała skrzypce. Ta skrzypaczka grała
              i
              > chorowała (choroba kości). Gdy skończyła 50 lat życia, a mąż się
              > zestarzał zupełnie – w roku 1994 zaczyna karierę polityczną
              > wykorzystując postulaty ziomkostw niemieckich. Wysunęła pomysł
              > budowy Centrum Przeciwko – po to głównie by pozyskać znaczne sumy
              > pieniędzy od przeważnie zamożnych niemieckich emerytów,
              > zainteresowanych jego budową.
              > Der Spiegel w artykule przeznaczonym do ogólnej publikacji 14
              > sierpnia 2006r. "Dafür fehlen uns die Mittel" ("Na to brakuje nam
              > środków") , stwierdził iż na 200 byłych członków kierownictwa
              > Związku Wypędzonych, ponad 1/3 była dawnymi nazistami, zaliczało
              się
              > do nich również 3 byłych sekretarzy generalnych Związku i kilku
              jego
              > wiceprzewodniczących.
              > Bardzo dobre są teksty Profesora Jerzego R. Nowaka dot.
              kontrowersji
              > wokół Eriki Steinbach. Polecam.
              • 1borowiecki Początki kariery Steinbach 22.03.08, 11:37

                Początki kariery Steinbach
                Steinbach stała się znana od lat 70., gdy była jedną z najbardziej
                aktywnych działaczek przeciwko uznaniu przez władze RFN granicy
                Polski na Odrze i Nysie. Od tej pory datuje się początek jej kariery
                politycznej w CDU.
                Podobny rewizjonizm cechował wystąpienia Steinbach na początku lat
                90., gdy kwestionowała legalność wschodnich granic Niemiec. Jako
                jedna z niewielu przedstawicieli Bundestagu głosowała przeciwko
                uznaniu granicy polsko-niemieckiej [5]. Od połowy lat 1990. aktywnie
                propagowała zwrot "utraconych na wschodzie majątków" ich niemieckim
                właścicielom, mimo faktu, iż ci otrzymali od władz niemieckich
                odszkodowanie. Erika Steinbach jednak twierdzi, iż nie domaga się
                odszkodowań od Polski i innych krajów, lecz od rządu niemieckiego
                (uznając dotychczasowe odszkodowania za niewystarczające). W Polsce
                jednak często poglądy Steinbach utożsamiane są z poglądami
                Powiernictwa Pruskiego, które pragnie zwrotu majątków na drodze
                prawnej i jest z nią powiązane.
      • rijselman12.0 Danzig? 23.03.08, 07:48
        Czemu Ty sie przejmujesz interesami Gdanska i okolic?-My zostawiamy
        gestie Gdanska Polsce(odplatnie).Nas-Kaszebow p.Steinbach nie
        interesuje,a wy - Polacy zajmijcie sie,wobec powyzszego,"weselszym"
        tematem;-n.p. powrotem Polski do naturalnych granic,czyli do
        LABY.Macie tam ,jeszcze,niedobitki Serbow Luzyckich.-Miast marnowac
        ludzi w Iraku czy Mitrowicy,wyslijcie chlopakow TAM.W 1974-ym
        Turcja "wyzwolila" sila pln Cypr...-UE,do dzisiaj,grzecznie
        przemilcza temat.-Idac sladem "Kosowa" oglosilem niepodleglosc
        WKK,dokonalem anelsji Wysp Feroe...i co?- I nic!-Cisza!
    • 1zorro2 Re: Zapomnijmy o Steinbach 22.03.08, 11:44
      Nie możemy zapomnieć Panie Bartoszewski. Nie powinniśmy zapomnieć.
      Ponieważ sama idea Steinbach jest ANTYPOLSKA.
      Budowa Centrum Przeciwko Wypędzeniom jest antypolską. Polskie
      władze powinny jeszcze mocniej protestować przeciwko akcentowaniu
      losów "wypędzonych". W tym szalejącym projekcie zupełnie pominięte
      zostały okoliczności, które doprowadziły do tego faktu:
      1. bezprawnej aneksji terenów Polski przez III Rzeszę, masowych
      wysiedleń ludności polskiej z terenów przyłączonych do Rzeszy,
      2. szerzeniu przez ówczesne władze niemieckie rasizmu i ksenofobii
      (w tym nienawiści do Polaków),
      3. planowemu ludobójstwu narodu polskiego przez masowe zabójstwa (w
      szczególności intelektualistów),
      4. zakaz edukacji ponadpodstawowej i niszczenie kultury.
      Pan jak i rząd Tuska sprawia wrażenie, jakby był ślepy i głuchy.
      Radzi Pan zapomnieć? To mówi doradca premiera - czy mecenas Merkel?.
    • 2trybun Re: Zapomnijmy o Steinbach 22.03.08, 11:47
      Mam pytanie:
      Wypędzeni niemcy czy przerażeni niemcy, którzy uciekali przed
      bolszewikami?
      Faktem jest, iż większość "wypędzonych" uciekła w obawie przed
      Armią Czerwoną lub na skutek ewakuacji, zarządzonej przez władze
      niemieckie. Steinbach stanowczo sprzeciwia się projektowi budowy
      Centrum na terenie Polski (np. we Wrocławiu), jak również wszelkim
      formom międzynarodowej kontroli nad działalnością Centrum; wskazuje
      to na dążenie do przekształcenia tej instytucji w ośrodek szerzenia
      tendencyjnej wizji "krzywd niemieckich" i rewizjonizmu, głównie
      wobec Polski i Czech.
    • 1jolanta Kłamstwa Steinbach 22.03.08, 11:51
      Liberałowie polscy czy nie widzicie kłamstw Steinbach? Oto przykłady:
      1. Steinbach twierdzi, iż Centrum poświęcone ma być wszelkiego
      rodzaju przymusowym deportacjom i ich ofiarom. Jednocześnie strona
      internetowa Centrum zawiera fałszywe dane na temat liczby
      wypędzonych Polaków podczas II wojny światowej, podając liczbę około
      400 tys. jako "deportowanych z Polski" przez Niemcy (w
      rzeczywistości było ich ponad 2 miliony), oraz kontrowersyjne
      stwierdzenia jak na przykład informacja iż miasto Gdańsk zostało
      założone w roku 1225 przez Niemców (w rzeczywistości miasto założył
      Mieszko I a data powstania miasta jest obchodzona jako rok 997).

      2. Erika Steinbach określa się jako "wypędzoną", uzasadniając
      swoje "ojczyźniane prawo" faktem, że urodziła się w
      Rahmel/Westpreußen (stosując przedwojenne niemieckie i okupacyjne
      nazewnictwo polskiego miasta Rumia), jak stwierdza: "Rodzice moi
      poznali się i pokochali w Rahmel w Prusach Zachodnich" (czyli w
      Rumi). W rzeczywistości był to wówczas teren Polski, bezprawnie
      okupowany w latach 1939-1945 przez nazistowskie Niemcy.
      3. Ona kłamie określając siebie jako "wypędzoną" ponieważ w
      rzeczywistości urodziła się w 1943 roku w okupowanej Polsce w
      miasteczku Rumia (Rahmel) niedaleko Gdyni.
      Fakt przyznania Stainbach przez prawo niemieckie
      statusu "wypędzonej", wynika nie z celowego jej usunięcia z
      rodzinnych stron, a jedynie z faktu iż po wojnie jej rodzina nie
      mogła na Dolny Śląsk powrócić (po wcześniejszej dobrowolnej decyzji
      jego opuszczenia).
      (ojciec Eriki Steinbach pochodził z Dolnego Śląska ze wsi koło
      Niemodlina).
      4. W sierpniu 2007 r. na corocznym "Dniu stron ojczystych" obarczyła
      odpowiedzialnością za tzw. wypędzenia m.in. Polskę ("...Pierwotna
      inicjatywa w tym kierunku była jednak decyzją krajów
      wypędzających.").

      4. Niemiecki pisarz żydowskiego pochodzenia Ralph Giordano, który
      przeżył Holocaust, 2 grudnia 2007 zarzucił Steinach, że w
      oficjalnych wypowiedziach w sposób marginalny traktuje zbrodnie
      popełnione przez Niemców i niemiecką politykę okupacyjną (w latach
      II wojny światowej). Pisarz wycofał swoje dotychczasowe poparcie dla
      Związku Wypędzonych i idei utworzenia Centrum przeciwko Wypędzeniom.
      5. W styczniu 2008 prezydent Niemiec Horst Koehler powiedział w
      kontekście działalności Eriki Steinbach, że w jego opinii
      wypędzonymi byli ci Polacy, w których domu mieszkali jego rodzice.
    • daniel-3 Poprzedni Rząd PiS ostro krytykował 22.03.08, 11:56

      Poprzedni Rząd PiS ostro krytykował, natomiast ten rząd liberałów i
      libertynów zajmuje się sczytami marzeń lub cudami.
      Pan był na wystawie i Pan wie, że 10 sierpnia 2006 Steinbach
      otworzyła w Berlinie wystawę "Wymuszone drogi. Ucieczka i wypędzenie
      w Europie XX wieku.", zapowiadaną jako wstęp do otwarcia stałej
      ekspozycji tego typu.
      Prezydent Profesor Lech Kaczyński oraz Rząd Jarosława Kaczyńskiego
      uznał, że wystawa ma charakter antypolski, ponieważ w jego ocenie
      porównuje Niemców do przesiedlonych Żydów, Ormian i Bośniaków i
      sugeruje, że niemieccy wypędzeni byli takimi samymi niewinnymi
      ofiarami czystek etnicznych. Spotkało się to z dziwnym zachowaniem
      Geremka.
      Jarosław Kaczyński wyraźnie wskazywał, że wystawa pomija fakt, że
      Niemcy byli agresorami i twórcami zbrodniczego systemu, którego
      celem była eksterminacja Żydów oraz masowe mordy i zniewolenie
      narodów pochodzenia Słowiańskiego. I tu Geremek i jego koledzy mieli
      odmienne zdanie.
      Przedstawiciele organizacji Polskich więźniów obozów
      koncentracyjnych i ofiar Niemieckiej Rzeszy, zwiedziwszy wystawę
      uznali ją za mało wiarygodną, uwypuklającą krzywdy Niemców, oraz
      posiadającą liczne braki historyczne.
      Ale znaleźli się liberałowie w tym polscy deputowani, którzy nie
      odmawiali autorom obiektywizmu (!) zarzucali jednak brak
      profesjonalizmu.
      Niektóre polskie instytucje twierdzą, iż zostały wprowadzone w błąd
      przez organizatorów wystawy, którzy wypożyczyli eksponaty muzealne,
      otrzymując jedynie informację, że wystawa odbędzie się pod
      patronatem kanclerza Niemiec i przewodniczącego Bundestagu. Po
      otrzymaniu bardziej szczegółowych wiadomości o charakterze wystawy,
      część z nich zażądała zwrotu eksponatów.
      Kontrowersje w Polsce wzbudza również fakt dofinansowania kwotą 300
      tys. euro przez niemiecki budżet federalny pomysłu pokazywania w/w
      wystawy w kolejnych miastach Niemiec.
      Doradzi Pan Tuskowi by dofinansować ten pomysł?
    • starodawna Przypomnijmy Bartoszewskiemu 22.03.08, 12:08
      Ja chyba więcej wiem niż Pan - wiecznie młody. Ja mam swoje lata.
      Ale pamięć niezłą.
      Trochę o Opolu, Wrocławiu, Katowicach - obecnie Oppeln, Breslau,
      Katowitz czyli o Śląsku niem. Schlesien (po śląsku Silesia)
      Po niemieckiej napaści na Polskę w 1939 roku, cały Śląsk znalazł się
      pod władzą niemiecką. Dotychczas polską część Śląska przyłączono do
      prowincji Oberschlesien (Górny Śląsk), jako rejencję katowicką.
      Niemieckie władze okupacyjne rozpoczęły politykę terroru i represji
      w stosunku do Polaków.
      Pierwsza fala aresztowań Polaków
      miała miejsce jeszcze we wrześniu 1939, dokonywano ich na podstawie
      sporządzonych jeszcze przed wojną list zawierających nazwiska
      aktywnych politycznie i społecznie Polaków.
      Druga fala
      rozpoczęła się od aresztowań w październiku i listopadzie 1939 w
      ramach tzw. "akcji przeciwinteligenckiej", Intelligenzaktion
      Schlesien, wymierzonej przeciwko polskiej inteligencji – w jej
      wyniku wymordowano 2000 Polaków (byłych powstańców śląskich,
      działaczy plebiscytowych, dziennikarzy, polityków, księży i innych
      osób sympatyzujących z Polską).
      Trzecia fala
      aresztowań, która nastąpiła w maju i kwietniu 1940 roku, zbiegła się
      w czasie z Akcja AB, niem. Außerordentliche Befriedungsaktion
      prowadzoną w Generalnej Guberni, większość z aresztowanych i
      osadzonych w więzieniach oraz obozach koncentracyjnych zmarła.
      W Katowicach jednym z najcięższych ośrodków prześladowań było
      więzienie przy ul. Mikołowskiej gdzie gilotynowano osoby skazane na
      śmierć. W powiecie katowickim więzienie i obóz karny w którym
      przetrzymywano Polaków z Górnego Śląska znajdowały się w
      Mysłowicach, natomiast w powiecie bielskim mieścił się obóz
      koncentracyjny w Oświęcimiu i dwa obozy karne w Dworach i
      Jawiszowicach.
      Niemiecka mentalność Pani Eriki Steinbach i jej mocodawcy - nie
      przyjmują do wiadomości i stosowania w praktyce politycznej tych
      faktów. Z Radą Europy oni sobie poradzą. Dlatego kontrakt zanim
      podpiszemy musimy go dobrae obwarować. Na temat libertyński nie będę
      się wypowiadała. Będę tylko obserwatorem tych cudów Tuska również w
      dziedzinie moralności.
    • 1julia11 Wysiedlani byli Polacy 22.03.08, 12:14
      Panie Bartoszewski. Pan ma zadanie przeciwstawiać się a nie
      zapominać. Panu polscy podatnicy za to płacą.
      Wysiedlani byli Polacy a także i inni w tym również Niemcy.
      Wypędzeni - wysiedleni to chyba równoznaczne. Ale jak kto woli.
      Wypędza się bydło. Chociaż Niemcy III Rzeszy traktowali inne
      narodowości jako bydło - faktycznie.
      Równolegle z aresztowaniami polaków przeprowadzano wysiedlenia
      (wypędzania) ludności polskiej z obszaru Górnego Śląska i obszarów
      przyległych – od 1939 do początku 1942 z różnych obszarów rejencji
      katowickiej wywieziono ok. 40 000 Polaków (20 tys. z powiatu
      żywieckiego, 14 tys. z powiatu pszczyńskiego, oraz kilka tysięcy z
      innych rejonów), w większości chłopów i właścicieli ziemskich
      zaangażowanych politycznie przed rokiem 1939. W ich miejsce
      osiedlano osadników niemieckich z Rzeszy i przesiedleńców
      niemieckich. Po kolejnym etapie wysiedleń w latach 1942-1943
      sprowadzono do końca 1943 ok. 38 000 przesiedleńców i 192 tys.
      Niemców z Rzeszy. Ogółem liczba ofiar śmiertelnych wśród Polaków z
      obszaru byłego województwa śląskiego w czasie okupacji niemieckiej w
      latach 1939-1945 wyniosła 25 tys. ludzi, w tym 20 tys. ludności
      miast.
    • 1mammona Volkslista na Śląsku 22.03.08, 12:18

      Volkslista na Śląsku
      8 października 1939 dekretem Adolfa Hitlera obszar Górnego Śląska
      został wcielony do Rzeszy. W wyniku dalszych działań, od marca 1941
      90% mieszkańców rejencji katowickiej wpisano na niemiecką listę
      narodowościową DVL (niem. Deutsche Volksliste), a ok. 40 000
      wcielono przymusowo do Wehrmachtu. Volkslista (DVL) kategoryzowała
      osoby na nią wpisane do odpowiedniej grupy (według pochodzenia i
      stosunku do państwa niemieckiego). Grupę I stanowili Niemcy aktywni
      politycznie, natomiast IV i ostatnią, Polacy. Polacy nie wpisani na
      DVL nie mogli zostać obywatelami Rzeszy. Od lutego 1942 nie wpisanie
      się na listę mogło skutkować wysłaniem do obozu koncentracyjnego,
      zaś od końca 1944 praktycznie śmierć. W zaistniałej sytuacji
      wyrzeczenie się własnej narodowości mogło uratować życie, choć mogło
      być postrzegane jako zdrada. Dlatego biskup katowicki Stanisław
      Adamski za zgodą Stolicy Apostolskiej, nakłaniał wiernych do
      deklarowania narodowości niemieckiej, aby utrudnić wrogowi zamiar
      wyniszczenia narodu polskiego.
      Niemieckie władze prowadziły także walkę z językiem polskim, na
      podstawie urzędowo wydanych decyzji zakazu używania tego języka, pod
      propagandowym hasłem "Kto mówi po polsku jest naszym wrogiem" –
      sprzyjało temu niszczenie księgozbiorów i bibliotek z literaturą w
      języku polskim. Za używanie języka polskiego bito, publicznie ją
      wyśmiewano, stosowano kary pieniężne i aresztu. Zniesiono także
      nabożeństwa w języku polskim oraz usuwano księży którzy mimo zakazu
      stosowali język polski. Zacierano inne ślady polskości poprzez
      zmianę nazwy polskich miejscowości, ulic i placów na niemieckie oraz
      usuwano wszelkie polskie napisy.
    • joskowicz Mądry Polak po szkodzie. Perfidny oraz sługus ... 22.03.08, 12:21
      ...perfidnych nową przypowieść sobie kupi-"przed szkodą i po szkodzie - głupi" ... .
      • rokcaly Re: Mądry Polak po szkodzie. Perfidny oraz sługus 22.03.08, 12:41

        joskowicz napisał:

        > ...perfidnych nową przypowieść sobie kupi-"przed szkodą i po
        szkodzie - głupi"
        > ... .

        W niemieckich kołach "wypędzonych" sympatyzujących z Steinbach
        pokazują projekty herbu Ślaska (Dolnego i Górnego) obok herbu Śląska
        (w wersji czeskiej). Nie ma na nich żadnych podobieństw do herbu
        Wrocławia i Opola. W ogóle nie ma takich miast. Jest Breslau i
        Oppeln.
        Herb Śląska wersji polskiej wywodzi się z rodowych herbów Piastów
        Śląskich. Po raz pierwszy wizerunku orła użył na swej pieczęci
        książę Kazimierz I opolski w 1222 roku. Jest to też najstarszy
        wizerunek orła jako godła książęcego na ziemiach polskich.
        Na ziemiach Dolnego Śląska używano w herbie czarnego orła w złotym
        polu z białą przepaską na skrzydłach, dodatkowo z białym krzyżem
        pośrodku, natomiast ziemie Górnego Śląska przyjmowały na ogół orła
        złotego w błękitnym polu, na późniejszych wyobrażeniach tarcza
        przegrodzona jest w połowie ostrzem kosy, poniżej którego znajdują
        się górnicze kilof i młot.
        Barwy ziem powiązane są z kolorystyką ich tarcz herbowych. Dolny
        Śląsk używa koloru złotego i czarnego, Śląsk Górny złotego i
        niebieskiego. W czasach pruskich jednolita prowincja śląska używała
        flagi z białym, poziomym pasem u góry i żółtozłotym u dołu. W
        tradycji przyjęło się, że herb i barwy dolnośląskie używane są
        jednocześnie jako symbole Śląska jako całości.
    • 1julia11 Re: Zapomnijmy o Steinbach 22.03.08, 12:23
      Co robili Niemcy w czasie wojny i robią to teraz? Germanizowanie
      Śląska. W czasie okupacji realizowano cele nazistowskiej polityki
      rasowej, m. in. prowadzono akcję germanizacyjną w stosunku do osób
      uznanych za "wartościowe" rasowo, w stosunku do polskich dzieci nie
      spełniających wymogów rasowych lub zdrowotnych dokonywano
      eksperymentów medycznych, w ramach założeń tzw. eugeniki negatywnej
      stosowano tzw. eutanazję (wówczas naziści, dla ukrycia zbrodniczego
      charakteru swoich działań, określali tym terminem proces uśmiercania
      niepełnosprawnych), np. w ośrodku doświadczalnym Medizinische
      Kinderheilanstalt w Lublińcu i podobnej placówce w Cieszynie ,
      natomiast osoby psychicznie chore lub upośledzone przeznaczone do
      eksterminacji w ramach Akcji T4 wywożono z rejonu Śląska do zamku
      Sonnenstein w miejscowości Pirna. Terror niemiecki na Górnym Śląsku
      był bardziej masowy niż na innych polskich terenach, co spowodowało
      także zwiększoną aktywność polskiego ruchu oporu, m. in. działała tu
      Organizacja Orła Białego, powiązana z ZWZ-AK.
      W dniach 18 stycznia – 31 marca 1945 1 Front Ukraiński marszałka
      Koniewa podczas operacji zaczepnych w rejonie Śląska (tzw. operacje
      śląskie) zlikwidował niemiecką Grupę Armii "Mitte" feldmarszałka
      Schörnera, rozbijając 28 dywizji i niszcząc całkowicie 5 dywizji
      niemieckich. Armia Czerwona zajęła tym samym obszar całego Śląska.
      Dla III Rzeszy utrata tak ważnego obszaru przemysłowego oznaczała
      znaczne obniżenie możliwości obronnych (gdyż w tym rejonie
      znajdowały się kluczowe dla przemysłu zbrojeniowego zakłady
      produkcyjne) i pogorszenie sytuacji strategicznej, w konsekwencji
      przyspieszyło to upadek III Rzeszy – koniec II wojny światowej
      nastąpił w dniu 9 maja 1945.
      Panie Bartoszewski larum grają. Tusk ma wiele problemów, nie
      wszystko dostrzega, ale Pan jest doradcą. Proszę pokazać na co Pana
      stać.

      1zorro2 napisała:

      > Zapomnijmy o Steinbach - mówi doradca Tuska do spraw
      beznadziejnych
      > Władysław Bartoszewski. Rzeczywiście pojawił się w sytuacji
      > beznadziejnej. Doradza Tuskowi ale i wszystkim - by zapomnieć o
      > Steinbach. Co on przez to rozumie? Jak pisze GW:
      > 1. Polska nie weźmie udziału w uroczystości - wiemy, bo o tym
      > zdecydował już wcześniej Prezydent;
      > 2. Nie będziemy krytykować - to oznacza wg Pana, że mamy cicho
      > siedzieć;
      > 3. Poczekajmy na ostateczny kształt - Panie Bartoszewski, jest
      > polskie przysłowie, którego Pan nie zna bo skąd może Pan wiedzieć,
      > otóż "Jutro to będzie futro", lub inne "Czekaj tatka latka".
      >
      > Doradztwo Pańskie w tym przypadku "beznadziei" - mija się z
      > interesami Polski solidarnej. Mija się z interesami na przyklad
      > ludzi z Breslau, Danzig, Waschau i wszystkich innych miast i wsi
      > polskich.
    • 1sybilla1 Re: Zapomnijmy o Steinbach 22.03.08, 12:32
      Jeśli nie będzie zabezpieczeń w Kontrakcie LIzbońskim przed zakusami
      Niemiec - to o Śląsku będziemy czytać wyłącznie w języku niemieckim.
      Ja to widzę i czuję - tak będzie - SYBILLA. To będzie dalszy ciąg
      historii najnowszej Śląska, którą przedstawiam poniżej.

      Po zakończeniu II wojny światowej prawie cały niemiecki Śląsk (wraz
      z Pomorzem Zachodnim, częścią Brandenburgii i Prus Wschodnich)
      przekazany został Polsce na mocy decyzji Wielkiej Trójki w zarząd.
      Pozostałe przy Niemczech fragmenty Prowincji Śląskiej włączono do
      Brandenburgii i Saksonii. Pozostająca jeszcze ludność niemiecka, a
      gdzieniegdzie czeska (w sumie kilka set osób), została przymusowo
      wysiedlona, a na jej miejsce sprowadzono przesiedleńców zza nowej
      granicy na wschodzie, głównie z Wołynia, wschodniej Galicji i
      Wileńszczyzny oraz mieszkańców Polski środkowej. Jedynie na Górnym
      Śląsku pozostała część miejscowej ludności, tzw. autochtonów. W 1947
      roku w ramach Akcji "Wisła" przesiedlono na Dolny Śląsk także część
      przymusowo wysiedlonych Ukraińców i Łemków. Armia Czerwona
      przekazywała stopniowo od 1945 roku miejscowości i obrabowane
      zakłady, czasem jednak także zabierała, np. Świętoszów z poligonem.
      W Legnicy znajdowało się dowództwo Północnej Grupy Wojsk Radzieckich.
      Tuż po wojnie władze PRL zakładając iż ludność śląska jest
      niemiecka, poddawała ją procesowi wyboru i decyzji kim chcą zostać
      polakami czy Niemcami. Do końca lat 40. XX wieku z Górnego Śląska
      wyjechało 0,3 mln osób, lecz w dalszym ciągu Ślązacy uważani byli za
      zgermanizowanych Słowian. Władze sowieckie od 1945 roku rozpoczęły
      niektóre grupy ludności Śląska (części niemieckiej) wywozić do
      ZSRR, do niewolniczej pracy. Także w Polsce mieszkańcy Śląska byli
      prześladowani (między innymi w obozach w Swietochłowicach i
      Siemianowicach).

      Erika Steinbach ma resentymenty do Śląska. Jej ojciec urodził się na
      opolszczyżnie - we wsi koło Niemodlina.
    • pudzianpolskagora Czy są granice zdrady i serwilizmu ????????!!!!!!! 22.03.08, 12:41
      Dosyć tego czas na Przełom Narodowy !!!!!!!!!!!!!
      • 1zorro ...Jezu, gdzie ja wdepnalem? PISuarowy zlot??! 22.03.08, 15:47
        ale was tutaj nawialo....Klony, klony, i jeszcze raz klony....
        • pudzianpolskagora Po co sie męczysz-Madagaskar czeka ... 22.03.08, 16:38
          Jak to perfidni próbuja rozpaczliwie sprowadzic kwestie zwalczanie hieniego
          geszeftu do bieżączki politycznej .
          No cóz w sumie lepsze to niz ich plugastwa jakie to wypluwają tym częściej i tym
          ohydniej im bardziej prawda zwycięża ... .
          • 1zorro Tutaj to klub PISdzielcow....Sorry. Uciekam! 22.03.08, 19:58
            nie ta bajka!
            • pudzianpolskagora Nie tylko zwolennicy PiSu maja was dosyć-znikajcie 22.03.08, 20:24
              ...Madagaskar czeka ... .
    • joskowicz Sadystyczne wizje - antypolska metoda 23.03.08, 06:51
      -mająca na celu sterroryzowanie interlokutorów oraz pogrywanie na ich
      uczuciach ... .
      W książce sąsiedzi1600 grossss opisał jak to mieszkańcy Jedwabnego obcieli
      głowa zydówce a potem ja kopali . Okazało sie iz owa Zydówka przezyła wojnę .
      W najanowszym paszkwilu opisał jak to obcięto język zydówce - kiedy spytano go
      czemu użył UBeckiej fałszywki stwierdził iz to ...
      NIEPARADA UTRAFIONA .
      Zboczone wizje Lewinkopfa-Kosińskiego lansowane były jako ...
      "wspomnienia" .
      Kiedy okazało sie iz wizje niejakiego Beniamina Wiłkomirksiego to produkty
      tylko i wyłącznie jego wyobraźni - znany nam POlakom (jak zły szeląg) Elie
      Wiesel stwierdził iż to nie ważne bo ...
      ból był autentyczny .
      Kiedy "oskarzyli" Walusia - sam Wiesenthal "wystarał się" o kilkunastu
      "swiadków" ,kórzy epatowali sąd swymi sadystycznymi wizajmi na tyle skutecznie
      iz walusia skazano czyniąc z rozprawy teatrzyk absurdu . Potem oczywiscie go
      uniewninino od kłamliwych "zarzutów" - ale w trakcie tej akcji miał dwa zawały
      , stracił oszczędnosci całego zycia na adwokatów a zydowscy szowiniści oblali
      mu twarz kwasem .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka