1zorro2
22.03.08, 07:03
Zapomnijmy o Steinbach - mówi doradca Tuska do spraw beznadziejnych
Władysław Bartoszewski. Rzeczywiście pojawił się w sytuacji
beznadziejnej. Doradza Tuskowi ale i wszystkim - by zapomnieć o
Steinbach. Co on przez to rozumie? Jak pisze GW:
1. Polska nie weźmie udziału w uroczystości - wiemy, bo o tym
zdecydował już wcześniej Prezydent;
2. Nie będziemy krytykować - to oznacza wg Pana, że mamy cicho
siedzieć;
3. Poczekajmy na ostateczny kształt - Panie Bartoszewski, jest
polskie przysłowie, którego Pan nie zna bo skąd może Pan wiedzieć,
otóż "Jutro to będzie futro", lub inne "Czekaj tatka latka".
Doradztwo Pańskie w tym przypadku "beznadziei" - mija się z
interesami Polski solidarnej. Mija się z interesami na przyklad
ludzi z Breslau, Danzig, Waschau i wszystkich innych miast i wsi
polskich.