Dodaj do ulubionych

Dziewczęcy prąd nas ochłodzi?

04.04.08, 12:09
"długookresowe trendy" w postaci kilkudziesięciu lat danych przy wieku ziemi
liczonym w miliardach brzmią jak herezja.
Obserwuj wątek
    • wj_2000 Re: Dziewczęcy prąd nas ochłodzi? 04.04.08, 12:18
      kakens napisała:

      > "długookresowe trendy" w postaci kilkudziesięciu lat danych przy
      > wieku ziemi liczonym w miliardach brzmią jak herezja.

      Skala zmian klimatycznych jest o kilka rzędów wielkości krótsza!
      Epoka lodowcowa zakończyła się około 10 tys. lat temu. Tzw "mała
      epoka lodowcowa", to bodajże 14-ty wiek. Wtedy wyginęła w Polsce
      cała winorośl, a Bałtyk zamarzał corocznie. Więc obserwacja trendów
      kilkudziesięcioletnich może dawać jakieś sensowne przewidywania na
      kolejne dziesięciolecia.
      • nonieee Chcesz przyczynic sie do ochrony klimatu? 04.04.08, 13:38
        Przestan oddychac!
        • poludniowawielkopolska Re: Chcesz przyczynic sie do ochrony klimatu? 04.04.08, 13:55
          A najlepsze jest to: "meteorolodzy przepowiadają". Przepowiadać może wróżka albo
          inna Kasandra, a meteorolodzy mogą najwyżej prognozować.

          I skąd ta dziewczynka?
          • alab51 płd wielkopolska!! 04.04.08, 16:30
            STRASZNIE sympatyczny wpis !!!
          • gadolinn Re: Chcesz przyczynic sie do ochrony klimatu? 04.04.08, 20:14
            "Dziewczynka" to troche niefortunne tlumaczenie hiszpanskiego "la
            nina". Oryginal pochodzi od terminu "el nino" ktory wzial sie stad,
            ze w Ameryce Poludniowej co kilka lat robi sie zimno i deszczowo w
            okolicach Bozego Narodzenia. Stad termin "el nino", ktory
            oznacza "dzieciatko" (skrot od "dzieciatko Jezus"). La nina to,
            klimatycznie rzecz biorac, odwrotnosc "el nino" - cieplo i such w
            Ameryce Poludniowej - wiec wymyslono termin "odwrotny" do "el nino",
            czyli "la nina" lub "dziewczynka".
    • bezportek Zmiana klimatu bez termostatu 04.04.08, 14:59
      W swietle dogmatow kraczacego lobby pesymistow, zanieczyszczenie
      Ziemi przez czlowieka doprowadzilo juz ze cztery razy do calkowitego
      zalamania cywilizacji Zachodu. Co najmniej od czasow zacpanych
      hippisow, koniec swiata przepowiadany jest przez rozne Al Gore'y i
      inne debile z grubsza co dziesiet lat i zawsze - za dziesiec lat.
      Zieeeeew.
      Oczywiscie, kazde dziecko wie, ze wszystkie katastrofalne zmiany
      klimatu, w tym "mala epoka lodowa" spowodowane byly przez rozbuchany
      konsumeryzm i brak nalezytego przykrecania termostatu w
      klimatyzacji, ze o lotach kosmicznych nie wspomne.
      • honecker32 Re: Zmiana klimatu bez termostatu 04.04.08, 16:23
        Ale z drugiej strony dzieki tym hipisom i innym takim nie mamy
        dymiacych kominow i ton sciekow. Nie pisze o globalnym
        zanieczyszczeniu, tylko o tym co w okolicy, nie wierze ze chcialbys
        mieszkac kolo dymiacych fabryk z lat 60 czy 70
      • jkpztorunia Re: Zmiana klimatu bez termostatu 05.04.08, 06:24
        Jedyny pewny wniosek z przepowiedni (tak, tak nie prognoz,
        wyjaśnienie dalej) jest taki, że nasza wiedza na temat zmian
        klimatycznych i pogody jest stale w powijakach. Z tego powodu
        przewidywania meteorologów i klimatologów to ciągle bardziej
        przpowiednie niż prognozy. Znamy tylko cząstkowe dane na temat zmian
        składu atmosfery, ale ciągle nie rozumiemy mechanizmów i nawet nie
        potrafimy zbudować poprawnego modelu klimatu globalnego. Może się to
        odrobinę zmieni gdy ziemia zostanie obstawiona automatycznymi
        stacjami meteorologicznymi. Bo jak na razie nie mamy nawet dość
        danych żeby wnioskować o zmianach klimatycznych a nawet pogodowych.
        Wiedmy też, że ostatnie 100, 200 lat działaności człowieka odbija
        swoje piętno na środowisku naturalnym (i nie mówie o badaniach
        ilościowych tylko o wymieraniu gatunków roślin i zwierząt).
        Warto o tym myśleć bo jest to zapewne zagrożenie, które może okazać
        się realnym i stosunkowo bliskim (z całą pewnością bliższym jak
        zagrożenie związane z ewolucją naszej gwiazdy centralnej, Słońca :-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka