lmblmb 08.04.08, 07:01 "Niestety, po niemal 40 latach..." Dlaczego "niestety"? Ten rodzaj kolei to bardziej sci-fi niż poważny projekt. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
toja3003 Niemcy są tradycyjnie 08.04.08, 10:08 Niemcy są tradycyjnie zbyt bojaźliwi i dlatego szereg wymyślonych przez nich wynalazków wdrażanych jest zupełnie gdzie indziej. Tak było z komputerami (Zuse), które rozpowszechnili potem Amerykanie czy MP3 opatentowanymi w RFN ale wdrożonymi do produkcji przez firmy japońskie. Teraz też inżynierowie z Siemensa wymyślili kolej magnetyczną, która jeździ jedynie w Chinach i Chińczycy mają śmiałe plany jej rozbudowy a za jakiś czas niemieckie koleje będą kupować od Chińczyków te pociągi. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Niemcy są tradycyjnie 08.04.08, 11:52 toja3003 napisał: Teraz też inżynierowie z Siemensa wymyślili kolej > magnetyczną, która jeździ jedynie w Chinach i Chińczycy mają śmiałe > plany jej rozbudowy a za jakiś czas niemieckie koleje będą kupować > od Chińczyków te pociągi. ********************************* Po olimpiadzie pewnie zamkną istniejącą kolejkę, a linii do Pekinu nie będzie. To tylko kwiatek do przedolimpijskiego kożucha, a nie realne prognozy. Chiny mają zacofaną infrastrukturę, której nie zmieni jedna czy dwie nitki maglevu. Do transportu towarów będą niezbędne tradycyjne tory, a dla emancypujących się Chińczyków drogi dla ich samochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
jcewe Re: Niemcy są tradycyjnie 08.04.08, 18:30 Zuse i Amerykanie nie mieli z soba zadnego kontaktu. Ich wynalazki byly calkowicie niezalezne. Tylko amerykanskie konstrukcje zostaly wdrozone do produkcji. Niemcy po dzis dzien nie maja liczacej sie produkcji computerow. Jurek Cewe Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Zgadza się i o tym właśnie mówię – Amerykanie wdro 09.04.08, 10:54 Zgadza się i o tym właśnie mówię – Amerykanie wdrożyli a Niemcy nie. Natomiast nieprawdą jest, że „Zuse i Amerykanie nie mieli z soba zadnego kontaktu” otóż znaczna część niemieckiego dorobku w dziedzinie fizyki (np. Einstein i bomba atomowa), technologii rakietowych (von Braun i program NASA Apollo) czy właśnie elektroniki i komputerów (von Neumann) została od lat 1930- tych „przekazana” Amerykanom. A co do twierdzenia „Niemcy po dzis dzien nie maja liczacej sie produkcji computerow.” to również nie jest prawdą. Dziś bowiem produkcja komputerów jest globalna i międzynarodowa. Przykładowo: „amerykańskie” Delle produkowane są np. w Azji z kolei IBM sprzedał produkcję PC-tów Chinom (Lenovo). W obszarze większych maszyn jest podobnie: jedną z największych firm jest tu Fujitsu-Siemens – czy to firma japońska czy niemiecka? Pytanie retoryczne. Poza tym „komputery” to nie tylko PC-ty ale także urządzenia mikroprocesorowe, sterowniki przemysłowe, nawet komórka może być postrzegana jako komputer (posiada mikroprocesor, pamięć operacyjną czy peryferyjną, system operacjny, oprogramowanie użytkowe, klawiaturę i ekran), takim minikomputerem może być nawet inteligentna radioetykietka RFID. We wszystkich tych obszarach także w Niemczech są liczące się w świecie biura projektowe, firmy, fabryki (np. Infineon produkuje układy scalone a Nixdorf bankomaty). Poza tym każdy sprzęt jest także tyle warty ile używane na nim oprogramowanie a w profesjonalnym obszarze zarządzania przedsiębiorstwem właśnie niemiecki SAP jest liderem światowym. Odpowiedz Link Zgłoś
nieruchomy_spin Re: Epitafium dla kolei 08.04.08, 14:55 tia... to samo mowili przy okazji samolotow, nie wspominajac juz o rakieta vs woz konny moze przy okazji lhc poprawia troche elektromagnesy... Odpowiedz Link Zgłoś
xnw4 Epitafium dla kolei 08.04.08, 22:18 Ten "Zwykly pociag elektryczny" (czyli taka zolto-niebieska elektryczka) - Tokio-Osaka, to chyba Shinkansen Odpowiedz Link Zgłoś
pokrecony_oliver Nie wszystko da się udoskonalić. 09.04.08, 11:22 To jest dobry przykład gdzie nowoczesna technika przegrywa z ekonomią. Po co inwestować gigantyczne kwoty w próby zastąpienia koła gdy nie ma praktycznie żadnego zysku. Tyle miliardów po to żeby podróżować zaledwie godzinę szybciej a i tak sporo ludzi już teraz pracę zaczyna w podróży. Istnieje wiele przykładów gdzie osiągnięto perfekcjonizm w wykonaniu, wynalazek koła jest jednym z nich. Można by się zastanowić nad granicą postępu, co się da bez końca udoskonalać? Odpowiedz Link Zgłoś
yah_42 prawda jest inna - 09.04.08, 23:15 - chala z tym co pisza w artykule, naprawde, to kolej magnetyczna nie ma przyszlosci bo na krotkim odcinku jest bez sensu a na dlugim tez jako ze pole magentyczne zniszczy pamiec z twarych dyskow a wiekszosc ludzi jak ma jechac 0.5 h lub dluzej to chce odpalic maszyne. jak wejda laptopy na flash memory to kolej taka moze zostanie zaakceptowana spolecznie .... Odpowiedz Link Zgłoś
pokrecony_oliver 3 rzeczy które się tu nie zgadzają 10.04.08, 14:42 - Silne pole magnetyczne niszczy dane z dysku twardego niezależnie od tego czy jest on włączony czy nie. - W wagonie kolejki nie ma żadnego silnego pola magnetycznego. W każdym magnesie można zamknąć linie pola miękkim magnetykiem i w ten sposób odizolować wrażliwe obszary. Nawet w dysku twardym są duże silne magnesy używane do sterowania głowicą, ale pole wokół nich jest zamknięte metalową uprzężą. - Co to za argument, nie ma sensu jechać koleją magnetyczną bo się laptopa odpalić nie da. W tramwaju też się nie da bo tłok albo ktoś wyrwę zrobi ale ludzie nimi jeżdżą. Odpowiedz Link Zgłoś
edvtechniker monachium 12.04.08, 10:30 tu gdzie mieszkam odbyły się wybory lokalne,ludzie głosowali PRZECIWKO transrapid - 17 euro za bilet,w jedną strone na lotnisko a tyle zrobie 200 km moim autem,bilet lotniczy do Polski kosztuje od 40-50 euro pieniędze tutaj są,3mld euro sam bayern mógłby wyłożyć,ludzie się sprzeciwili i koniec kolejki nie bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
superfly1910 Re: monachium 12.04.08, 13:17 To nie jest kwestia ludzi ale kosztów. Co potwierdza ten artykuł: www.faz.net/s/Rub0D783DBE76F14A5FA4D02D23792623D9/Doc~E3DF636F7F21A4220BBE637590E563713~ATpl~Ecommon~SMed.html W innym opisany był podział kosztów. Land Bayern nie wykładał tam największej sumy. Na całość zrzucało się kilka podmiotów: m. in. państwo, land, koncern Thyssen-Krupp. Odpowiedz Link Zgłoś
edvtechniker Re: monachium Mehr als 10.000 Menschen 12.04.08, 14:17 www.welt.de/muenchen/article1327928/Tausende_beim_groessten_Protest_gegen_Transrapid.html Widziałem mnóstwo plakatów wyborczych z głównych hasłem - stopp den transrapid... www.gruene-gegen-transrapid.de/ nikt tu tego g*** nie chce :D Odpowiedz Link Zgłoś
hollowcat bo taka kolej to nie jest przyszłość 12.04.08, 10:32 przyszłością to będzie kolej, której tor będzie przebiegał wewnątrz rury z której wypompujemy powietrze - zero oporów ze strony powietrza, napęd pewnie będzie magnetyczny bo koszt elektromagnesów do kosztów rury to bedzie nic ;) druga sprawa że bym do czegoś takiego nie wsiadł, ale pewnie nie bede musiał... Odpowiedz Link Zgłoś
pokrecony_oliver Re: bo taka kolej to nie jest przyszłość 13.04.08, 14:18 Zapewne masz rację, jak tylko ludzkość rozwiąże problem wynagrodzenia dla robotników. Wizja czegoś takiego jest niewyobrażalną inwestycją jak na dzisiejsze czasy, ale jeśli dało by się robotników zastąpić robotami to wtedy to będzie miało inny wymiar. Odpowiedz Link Zgłoś
calber Misiu, najszybszym pociągiem jest TGV! 12.04.08, 10:35 en.wikipedia.org/wiki/TGV 574,8 km/h Odpowiedz Link Zgłoś
sniperslaststand Re: Misiu, czytaj ze zrozumieniem! 12.04.08, 12:21 W artykule jest mowa o pociągu wiozącym pasażerów: "Rozpędza się do 430 km/godz., dzięki czemu zyskał miano najszybszego pociągu pasażerskiego świata." a nie o specjalnym pociągu na odcinku testowym: "A specially modified trainset reached 574.8 km/h (357 mph) on test runs." Komercyjnie TGV jeździ znacznie wolniej, co też miałeś tam napisane: "TGV trainsets travel at up to 320 km/h (200 mph) in commercial use." Odpowiedz Link Zgłoś
pacwok Epitafium dla kolei 12.04.08, 11:27 Powiem tak: faktycznie technologia magnetyczna jest droga, ale to, jak się jeździ (a w zasadzie płynie) maglevem to bajka. Miałem przyjemność skorzystać właśnie z jedynego komercyjnego odcinka z lotniska w Pudong pod Szanghajem. Nie da się tego porównać z niczym innym - ultra płynne, łagodne przyspieszenie i nie wiadomo kiedy 430 osiągnięte. Co ciekawe nie czuje się tej prędkości, bo przy torze nie ma żadnych budynków ani drzew itp., więc nie ma do czego się odnieść a obiekty oddalone kilkaset metrów od toru nie dają już poczucia prędkości. Wrażenie robi mijanie się pociągów - na początku nawet nie wiadomo co się dzieje ;) No i czas podróży 7m20s zamiast 50minut tradycyjnym turladełkiem - po porstu cyk i jesteś. I oto tu chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
claudioo31 Epitafium dla kolei 12.04.08, 20:03 Cytat z artykułu: >>Szanghajski maglev pokonuje trasę 30 km w ciągu 7 min 20 s, skracając czas podróży o ponad 40 min.<< To co tam wcześniej jeździło??? Furmanki, dyliżanse, riksze?? Mieli tam może pociągi wolniejsze niż w Polsce??? Zakładając średnią prędkość pociągu 60 km/h, trasę 30 km przejeżdża się w 30 min. To jakim cudem czas podróży miał się SKRÓCIĆ o 40 MINUT ???????? Ludzie, weźcie się nauczcie podstaw matematyki. Odpowiedz Link Zgłoś
rodack2000 Re: Epitafium dla kolei- Pytanie 12.04.08, 22:01 napisales: "...Zakładając średnią prędkość pociągu 60 km/h" czy w Polsce srednia predkosc wynoszaca 60km/h jest realna????... Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: Epitafium dla kolei 21.04.08, 03:01 Cladio twoje obliczenia są jedynie poprawne jeżeli liczysz czas przejazdu pociągu już jadącego i nie zatrzymującego się na stacji docelowej. Przejazd 30km z prędkością 60km/h to faktycznie 30min. Ale powidz mi ile czasu potrzebuje czasu zwykły pociąg do rozpędzenia się do prędkośći powiedzmy 100km/h? Za moich czasów nasz polski "maluch-126p" potrzebował całą minutę by osiągnąć tą prędkość. Pociąg nie posiada nawej takiej dynamiki, współczynnik mocy do masy jest wiele gorszy. Myślę, że byłoby to 2 może 5 minut( ok 600 tonowy skład z lokomotywą o mocy 2000kW), i podobnie przy hamowaniu. To magnetyczne cudo w ciągu tych dwóch minut rozpędza się do czterokrotnie większej prędkości - i tu właśnie zyskuje przewagę. Odpowiedz Link Zgłoś
nfao5 O co tu naprawde chodzi? 12.04.08, 22:09 O bezpieczenstwo. Chodzi o to, ze jak w TGV czy innym ICE zabraknie nagle pradu, to pociag po prostu zwolni, i (najczesciej) samym rozpedem (bezwladnosc) dojedzie do najblizszej stacji, gdzie bezpiecznie stanie i wypusci paszazerow "na wolnosc" (w najgorszym wypadku wysiada oni w "szczerym polu"). A pociag typu maglev musi miec bardzo drogie awaryjne zasilanie na wypadek zaniku napiecia (inaczej z szybkosci kilkuset km/h zmniejszyl by ja w ulamku sekundy do zera, co spowodowalo by jego nagly upadek na "torowisko" i powazna katastrofe, najprawdopodbniej z ofiarami smiertelnymi, chyba, ze pasazerowie byli by caly czas w zapietych pasach i z poduszkami powietrznymi dookola). Stad maglev nie ma szans - to zbyt droga i zawodna technologia, jesli ma byc bezpieczna. Niestety, dziennikarze nie maja dzus pojecia o fizyce, stad wypisuja takie brednie jak w "Wybiorczej"... lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: O co tu naprawde chodzi? 12.04.08, 23:13 > A pociag typu maglev musi miec bardzo drogie > awaryjne zasilanie na wypadek zaniku napiecia > (inaczej z szybkosci kilkuset km/h zmniejszyl by > ja w ulamku sekundy do zera, co spowodowalo by > jego nagly upadek na "torowisko" i > powazna katastrofe, najprawdopodbniej z ofiarami > smiertelnymi, Przeczytalbys najpierw artykul, zamiast pisac bzdury. smok Odpowiedz Link Zgłoś
michalng Re: O co tu naprawde chodzi? 12.04.08, 23:23 Panie fizyku, wyjaśnij dlaczego rozpędzony do dużej prędkości maglev w wyniku zaniku napięcia miał by sie zatrzymać w ułamku sekundy. skąd wzięła by sie ta ogromna siła która zatrzyma to ogromne ustrojstwo rozpędzone do kilkuset km/h ? Odpowiedz Link Zgłoś
brytnej I slusznie zrobili. Precz z pomnikiem dla Stoibera 17.04.08, 15:58 Za te pieniadze, za ktore chcieli budowac parukilometrowy odcinek z niczym niekompatybilnej kolejki, mozna w Niemczech zbudowac okolo 150 km linii tramwajowej czy okolo 50 km linii metra. Monachium dobrze sie ma pod wzgledem infrastruktury, lepiej zeby budzet centralny dofinansowywal te regiony, ktore pod tym wzgledem kuleja, a z ktorych sily nabywczej Monachium tez korzysta. Jest zreszta projekt duzo tanszego zwyklego ekspresowego pociagu na lotnisko w Monachium, dojazd trwalby nie 7 a 15 minut, a koszta bylbyby duzo mniejsze. Ale Edmund Zlotousty chcial wybudowac sobie pomnik. Odpowiedz Link Zgłoś