Dodaj do ulubionych

Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan

09.04.08, 12:05
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • nfao5 Religiantom znow odbilo... 09.04.08, 12:15
      Niech sobie z boska pomoca zaloza katolicka wyszukiwarke...
      • antyprawak Google to prywatna firma, może robić co chce 09.04.08, 12:22
        Chrześcijańskim fanatykom się coś pomyliło, jesli nie podoba im się Google to niech z niego nie korzystają, nikt ich nie zmusza do "googlania"

        Poza tym pozew całkowicie bezzasadny, skoro w regulaminie jest napisane, że nie można reklamować stron powiązanych z religią i aborcją to nie mogą tego robić nie tylko chrześcijanie, ale i muzułmanie, żydzi i rastafarianie też.

        Niech sobie założą swoją wyszukiwarkę, zobczymy ile osób będzie z niej korzystało ;)
        • remik.bz Czy może np propagować antysemityzm lub nazizm ? 09.04.08, 13:41
          To Ci się tylko tak wydaje, ze może robic co chce.
          Prawo okresla czego nie wolno robić (np propagowac antysemityzmu).
          Nie wolno równiez dyskryminowac ze wzgledu na płeć , światopogląd ,
          kolor skóry , orientacje seksualna.
          Jak nie wierzysz, to otwórz sobie pub i wywieś ogłoszenie "
          Murzynom ,Żydom i gejom wstęp wzbroniony".
          A w sądzie powiedz ,ze mozesz robić co chcesz , bo to Twój pub.
          • tkamins Re: Czy może np propagować antysemityzm lub naziz 09.04.08, 14:01
            > Jak nie wierzysz, to otwórz sobie pub i wywieś ogłoszenie "
            > Murzynom ,Żydom i gejom wstęp wzbroniony".
            > A w sądzie powiedz ,ze mozesz robić co chcesz , bo to Twój pub.

            W Europie tak nie wolno, a np. w USA można. Taka ciekawostka.
            • mis22 Czy można propagować terroryzm 09.04.08, 15:56
              indianski napisał:
              > Wcale sie nie dziwie. To tak jakby przy slowie Oswiecim
              > wyskakiwala NPD

              Dokładnie to samo pomyślałem. Google nie może umieszczać reklam
              organizacji faszystowskich i terrorystów różnych odmian. Ta
              organizacja zwiąca siebie "chrześcijańską" teroryzuje kogo może
              tyle, że metodami tolerowanymi w USA. Stąd pozew sądowy - jest to
              jedna z metod atakowania przeciwników ideologicznych.

              tkamins napisał:
              > W Europie tak nie wolno, a np. w USA można (otwórz sobie pub i
              > wywieś ogłoszenie "Murzynom ,Żydom i gejom wstęp wzbroniony")
              Nieprawda, w USA firmy publiczne nie mogą stosować dyskryminacji
              rasowej. Jest to prawnie zabronione i jest karane.
              • maaac Re: Czy można propagować terroryzm 09.04.08, 16:04
                Z tą dyskryminacją to ciut paranoja. Zupełnie czym innym jest
                odmówienie gejowi sprzedania chleba bo jest gejem, a zupełnie czym
                innym odmówienie umieszczenia reklamy gejowskiego klubu.
                • mis22 Dyskryminacja 09.04.08, 16:17
                  maaac napisał:
                  > Z tą dyskryminacją to ciut paranoja. Zupełnie czym innym jest
                  > odmówienie gejowi sprzedania chleba bo jest gejem, a zupełnie czym
                  > innym odmówienie umieszczenia reklamy gejowskiego klubu.

                  Ja napisałem, że dyskryminacja rasowa jest zabroniona w Stanach.
                  Osobiście uważam, że seks jest prywatną sprawą ludzi i nie powinien
                  on mieć miejsca w miejscach publicznych. Wielu innych ludzi tak samo
                  uważa i w wielu miastach amerykańskich są przepisy zabraniające
                  nieprzyzwoitego zachowania się w miejscach publicznych. Z reguły nie
                  precyzuje się tam homo czy hetero. Każdy sex w miejscu publicznym
                  jest zabroniony, podobnie jak sikanie itp. Normalne pisma
                  amerykańskie nie zamieszczają również reklam o charakterze
                  seksualnym, bez znaczenia jest czy chodziłoby o hetero czy homo.
                  Przez normalne mam na myśli typu The New York Times, nie Playboy.
                  • maaac Re: Dyskryminacja 09.04.08, 16:35
                    "Rasa" to coś zupełnie niezależnego od Ciebie. Co do dyskryminacji na
                    tym punkcie w ogóle nie ma o czym rozmawiać.
                    Inna sprawa to przejawianie zachowań seksualnych/ nie moralnych w
                    miejscu publicznym. To też jest naganne i nie ma o czym rozmawiać.
                    Jednak zupełnie czym innym jest sekowanie kogoś za poglądy (w tym
                    wyznanie, przynależność partyjną, upodobania seksualne itd.) w
                    sprawach które nie mają nic wspólnego z wyznawaniem/realizacją tych
                    poglądów. To czy ktoś jest gejem, muzułmaninem czy republikaninem nie
                    ma nic wspólnego z tym czy mu sprzedasz obiad, puszkę czerwonej farby,
                    czy go ostrzyżesz. Zupełnie jednak czym innym będzie prośba wynajęcia
                    restauracji na zebranie gejowskie, uroczystość religijną czy miting
                    partyjny - tu uważam że masz prawo powiedzieć NIE.
                • pszeszczep666 Re: Czy można propagować terroryzm 09.04.08, 16:22
                  Właśnie, ciekawe jak by się zaczęli pienić jakby reklamy klubów gejowskich zaczęły się ukazywać przy googlaniu jakichś świątobliwych haseł
                  A ci fanatycy antyaborcyjni to pomiot szatana. "Obrońcy życia". A w Stanach zabijają lekarzy dokonujących aborcji na oczach ich żon i dzieci
                  • rasta.man Re: Czy można propagować terroryzm 09.04.08, 20:29
                    pszeszczep666 napisał:

                    > A w Stanach zabijają lekarzy dokonujących aborcji na oczach ich
                    żon i dzieci

                    Gdyby mi ktoś wykonał aborcję na oczach żony i dzieci - też bym
                    zabił.

                    a co to jest "fanatyk antyaborcyjny"? Dla mnie (i nie tylko dla
                    mnie) aborcja jest ZABÓJSTWEM. Kropka. To jest "fanatyzm"?
            • edosungaros gdzie w USa mozna 09.04.08, 16:07
              co za idiotyzm cos ci sie popier-do..lilo
              • pszeszczep666 Re: gdzie w USa mozna 09.04.08, 16:26
                Sąd w filadelfii orzekł ostatnio, że typ może wywiesić w swoim barze wywieszkę "tu jest ameryka, rozmawiamy tylko po angielsku" i nikogo w ten sposób nie dyskryminuje
          • eurypides77 Nie może, tak jak fundamentalizmu chrzescijanskieg 09.04.08, 14:06
            Pewnie gdyby organizacje nazistowskie chcialy wiec reklamowac swoje
            antysemickie hasla, to google by sie nie zgodzilo, tak jak i w tym
            przypadku.
            • viornisko FUndamentalizm gejowski i lewacki jest ok? 09.04.08, 15:58
          • antyprawak Czysta demagogia 09.04.08, 14:09
            Te porównania to demagogia.

            Google to prywatna firma. Jeśli masz swoją stronę to też masz prawo odmówić komuś reklamy bo np. nie pasują do treści strony, twój wybór bo to twoja strona.
            • remik.bz Re: Czysta demagogia, a może prawo ? 09.04.08, 14:31
              antyprawak napisał:

              > Te porównania to demagogia.
              >
              > Google to prywatna firma. Jeśli masz swoją stronę to też masz
              prawo odmówić kom
              > uś reklamy bo np. nie pasują do treści strony, twój wybór bo to
              twoja strona.

              W zyciu publicznym , w obrocie gospodarczym , w nauce, szkolnictwie
              itd dyskryminacja ze wzgledu na płeć , kolor skóry, swiatopogląd
              jest przez prawo ( różne w róznych krajach)z reguły zabroniona.
              Właśnie o ten zakaz walczył m in. M. L. King.

              • antyprawak Re: Czysta demagogia, a może prawo ? 09.04.08, 14:44
                A ja się zgadzam z tym że dyskryminacja jest zła.

                Ciekawe czy jak by portal np. katolicki odmówił reklamy np. portalowi gejowskiemu też był byś taki oburzony.
                • maaac Re: Czysta demagogia, a może prawo ? 09.04.08, 15:45
                  > Ciekawe czy jak by portal np. katolicki odmówił reklamy np.
                  portalowi gejowskie
                  > mu też był byś taki oburzony.

                  Takich spraw jest więcej.

                  Bardzo często "prawicowcy" odnosząc się do komentarzy GW piszą pełni
                  oburzenia że dziennikarze powinni zachowywać 'obiektywność'. Ciekawa
                  sprawa, że już tej 'obiektywności' nie oczekują od dziennikarzy pism /
                  telewizji / radia czysto religijnych. jakoś nikt nie wymaga by tyle
                  samo miejsca co przedstawicielom jednej religii dawać innym, w tym tez
                  tak skrajnym wobec Chrześcijan jak satanistom.

                  Inna sprawa gdzie brak symetrii to wydarzenia wokół Przystanku
                  Woodstock. Ile było pełnych oburzenia wypowiedzi jak Owsiak nie był
                  zachwycony Przystankiem Jezus (cieszę się że w końcu się dogadali,
                  trzeba było od początku postępować po chrześcijańsku, a nie jak
                  konkwistadorzy). Jestem ciekaw jaka była by reakcja tych "oburzonych"
                  jakby koło Lednicy zorganizowano koncert muzyki bynajmniej nie
                  religijnej czy swoje namioty by rozbili Krisznowcy albo Świadkowie
                  Jehowy.
              • maaac Re: Czysta demagogia, a może prawo ? 09.04.08, 14:55
                > W zyciu publicznym , w obrocie gospodarczym , w nauce, szkolnictwie
                > itd dyskryminacja ze wzgledu na płeć , kolor skóry, swiatopogląd
                > jest przez prawo ( różne w róznych krajach)z reguły zabroniona.
                > Właśnie o ten zakaz walczył m in. M. L. King.
                Rozumiem że Nasz Dziennik czy inne pismo o profilu katolickim ma
                obowiązek umieszczania ogłoszeń klubów gejowskich. Ma tez obowiązek
                zamieszczania ogłoszeń sex-shopów czy księgarni z wydawnictwami
                satanistycznymi? Czy może jednak "ciut" przegiąłeś? Albo wyznajesz
                filozofię św. Kalego? Oni nam tak, ale my im już nie?
        • viornisko Re: Google to prywatna firma, może robić co chce 09.04.08, 15:56
          A tobie sie cos pomyrdalo w glowce chlopcze...
    • g.r.a.f.z.e.r.o Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 12:32
      Popieram ten pozew.
      Google już dawno przestała być jedną z komercyjnych wyszukiwarek, lecz dla
      miliardów ludzi stała sie synonimem internetu i powinna być neutralna
      światopoglądowo.
      • remik.bz Pozew jest słuszny 09.04.08, 12:41
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Popieram ten pozew.
        > Google już dawno przestała być jedną z komercyjnych wyszukiwarek,
        lecz dla
        > miliardów ludzi stała sie synonimem internetu i powinna być
        neutralna
        > światopoglądowo.

        Dla mnie jest to po prostu forma cenzury.
        Jeslo ktos czuje się pokrzywdzony katolicka
        (islamską,buddyjską,zaratusztriańską) "reklamą", to niech idzie do
        sądu.
        • fluxxx Re: Pozew jest słuszny 09.04.08, 16:03
          Pozew jest debilny.

          Jak bede chcial umiescic na scianie Twojego domu baner reklamujacy wibratory
          analne a Ty mi odmowisz to tez mam potraktowac to jako forme cenzury i isc do sadu?
          • remik.bz Nie prowadzę w domu działalnosci gospodarczej 09.04.08, 22:15
            fluxxx napisał:

            > Pozew jest debilny.
            >
            > Jak bede chcial umiescic na scianie Twojego domu baner reklamujacy wibratory
            > analne a Ty mi odmowisz to tez mam potraktowac to jako forme cenzury i isc do s
            > adu?

            Mój dom nmie słuzy do prowadzenia działalnosci gospodarczej typu "wynajem sciany
            pod reklamy".
            Mój dom służy wyłącznie do "mieszkania".
            Dlatego jesli cokolwiek na nim powiesisz bez mojej zgody, to złamiesz prawo.
            Jęslibym jednak w domu prowadził działalnośc typu "usługi pisania podań", to
            odmawiając wykonania usługi np Murzynowi (dlatego ,że ma inny niz ja kolor
            skóry) byłbym oskarzony o dyskryminacje rasową. I słusznie.
            • iedsupo pewnie tego nie wiesz: "działalność gospodarcza" 09.04.08, 23:53
              nie może być powodem do zmuszania kogokolwiek, aby popierał idee
              sprzeczne z jego sumieniem... o to właśnie chodzi w konstytucyjnych
              zapisach o wolności sumienia

              rzecz jasna pozew jest bezpodstawny i zostanie oddalony
              • remik.bz Re: pewnie tego nie wiesz: "działalność gospodarc 10.04.08, 08:40
                iedsupo napisał:

                > nie może być powodem do zmuszania kogokolwiek, aby popierał idee
                > sprzeczne z jego sumieniem..

                Nie chodzu o "popieranie" tylko o "dyskryminację" osób o poglądach
                innych niz moje , ale nie łamiących prawa.
                Jesli bym odmówił komus np wykonania usługi fryzjerskiej tylko
                dlatego,że ten ktoś jest zwolennikiem aborcji a ja przeciwnikiem to
                to jest dyskryminacja.
                • iedsupo Re: pewnie tego nie wiesz: "działalność gospodarc 10.04.08, 16:11
                  Powtórzę jeszcze raz: gwarancje wolności sumienia dają każdemu
                  przedsiębiorcy prawo do odmowy udziału w biznesie, którego celem
                  jest promowanie ideologii sprzecznej z przekonaniami tego
                  przedsiębiorcy. Koniec, kropka. Jeżeli tego nie rozumiesz, to jest
                  to tylko twój problem, jestem przekonany, że brytyjski sąd takiego
                  problemu mieć nie będzie.
        • mis22 Propaganda religijna to nie neutralność 09.04.08, 16:08
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
          > Popieram ten pozew.
          > Google już dawno przestała być jedną z komercyjnych wyszukiwarek,
          > lecz dla miliardów ludzi stała sie synonimem internetu i powinna
          > być neutralna światopoglądowo.

          Zgadzam się całkowicie, że Google powinno być neutralne
          światopoglądowe. Google też tak uważa. Dlatego nie chce zamieszczać
          ogłoszeń Christian Institute czyli nie chce prowadzić indoktrynacji
          religijnej dla ekstremistów z tej organizacji.
      • fluxxx Re: Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 16:02
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Popieram ten pozew.
        > Google już dawno przestała być jedną z komercyjnych wyszukiwarek, lecz dla
        > miliardów ludzi stała sie synonimem internetu i powinna być neutralna
        > światopoglądowo.

        Google jest komercyjna przegladarka a to co sie komus wydaje, z czym sie kojarzy
        to jest najmniej wazne i rownie dobrze moga sobie umiescic na pierwszej stronie
        linki do stron z adresami seksszopow. Googole to PRYWATNA firma.
    • the_rapist Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 12:41
      Chyba sobie jaja robisz. To tak, jakbym ja pozwal ciebie za to, ze
      nie chcesz umiescic na swoim domu plakatu reklamujacego moj biznes.
      W uzasadnieniu podalbym, ze twoj dom stoi przy ruchliwej ulicy i
      wielu ludzi ma szanse zobaczyc moja reklame. A odmowa jest
      oczywiscie dyskryminacja.
      • remik.bz Gdy Poczta Polska zostanie sprywatyzowana.. 09.04.08, 12:47
        Podobno Poczta Polska ma zostać sprywatyzowana.
        A to monopolista (praktycznie ) na rynku.
        Jesli sprywatyzowana Poczta Polska będzie odmawiać "doręczeń" np do
        klasztorów katolickich czy synagog, to uznasz to za oczywiste?
        Może jednak w przypadku "praktycznych monoplistów" powinna byc jakać
        regulacja prawna dopuszczająca ingerencję z zewnątrz (np organów
        państwa)
        • 4g63 Re: Gdy Poczta Polska zostanie sprywatyzowana.. 09.04.08, 13:23
          tak, jak pp będzie prywatna to będzie miała prawo, otwórz sobie swoją pocztę i
          wyszukiwarkę to też będziesz miał prawo
          • remik.bz Alez tu chidzi o dyskryminacje ! 09.04.08, 13:35
            4g63 napisał:

            > tak, jak pp będzie prywatna to będzie miała prawo, otwórz sobie
            swoją pocztę i
            > wyszukiwarkę to też będziesz miał prawo

            Nie masz racji.
            Dyskryminacja ze wzgledów swiatopoglądowych, rasowych, orientacji
            seksualnej w zyciu publicznym jest zabroniona.
            Nie mozna odmówić usługi tylko dlatego,ze ktos jest gejem,
            buddystą , katolikiem, Arabem czy kobietą.
            Jest to dokładnie taka sytuacja jakby no stacji benzynowej odmówiono
            sprzedazy paliwa komus tylko dlatego,ze jest Murzynem .

            • tkamins Re: Alez tu chidzi o dyskryminacje ! 09.04.08, 13:37
              Mylisz się, dyskryminacja katolików jest praktycznie dopuszczalna.
              • remik.bz słowo "dyskryminacja" nie dotyczy katolików 09.04.08, 13:56
                tkamins napisał:

                > Mylisz się, dyskryminacja katolików jest praktycznie dopuszczalna.

                Masz rację, w tzw. "cywilizowanym świecie" dyskryminowac to mozna
                gejów, Żydów, Murzynów, kobiety, ale nie katolików.
                Zresztą czciciele rozumu tego typu "tolerancję" wdrażają od XVIII w.
                od czasów Wandei.
            • tyrranus mylisz się 09.04.08, 16:29
              ale poczta polska bedzie miała pełne prawo odmówić roznoszenia po skrzynkach
              ulotek promujacych krisznowców, buddystów, satanistów czy katolików, jesli
              wcześniej wpisze sobie w regulamin, że nie roznosi ulotek o treści religijnej.

              • plorg Re: mylisz się 09.04.08, 19:00
                tyrranus napisał:

                > ale poczta polska bedzie miała pełne prawo odmówić roznoszenia po
                > skrzynkach ulotek promujacych krisznowców, buddystów, satanistów
                > czy katolików, jesli wcześniej wpisze sobie w regulamin, że nie
                > roznosi ulotek o treści religijnej.
                ---------------------------------
                Nie bedzie miala prawa wpisania sobie w regulamin reguly, lamiacej
                zakaz dyskryminacji z powodow religinych.
                Idac twoja logika, poczta polska (po sprywatyzowaniu) wpisze sobie w
                regulamin, ze murzynow (zydow, gejow, to wpisz dowolne haslo) nie
                obsluguje. Taki zapis w regulaminie, sam w sobie jest lamaniem prawa
                o zakazie dyskryminacja. Rownie dobrze jakis prywatny przewoznik, w
                regulaminie sobie wpisze, brodatych (blondynow, lysych) nie
                wpuszczamy itd. itp.
        • nessie-jp Re: Gdy Poczta Polska zostanie sprywatyzowana.. 09.04.08, 15:24
          > Jesli sprywatyzowana Poczta Polska będzie odmawiać "doręczeń" np do
          > klasztorów katolickich czy synagog, to uznasz to za oczywiste?

          Wszystko zależy od statutu firmy, jej pozycji na rynku i decyzji urzędu
          antymonopolowego. Jeśli PP jako prywatna firma byłaby monopolem, to urząd
          antymonopolowy mógłby zmuszać ją do dostarczania wszystkich przesyłek. Jeśli nie
          • plorg Re: Gdy Poczta Polska zostanie sprywatyzowana.. 09.04.08, 19:10
            > firma miałaby pełne prawo do sformułowania własnego statutu w taki
            > sposób, żeby nie dostarczać np. przesyłek śmierdzących, cieknących
            > albo z wystającymi ludzkimi kończynami...
            ------------------------------
            Nikt nie ma prawa formulowac statutu lamiacego obowiazujace przepisy
            prawne. Chrzescijanie maja prawo istniec w spoleczenstwie i jak
            dotad oficjalnie, nie wolno ich dyskryminowac. Ich dzialalnosc nie
            jest sprzeczna z prawem(!).
            • nessie-jp Re: Gdy Poczta Polska zostanie sprywatyzowana.. 09.04.08, 23:07
              plorg napisał:
              > Nikt nie ma prawa formulowac statutu lamiacego obowiazujace przepisy
              > prawne.

              Jaki przepis prawny łamałby statut, w którym firma zastrzegałaby sobie, że nie
              przyjmuje do doręczenia przesyłek cieknących albo śmierdzących?


              > Chrzescijanie maja prawo istniec w spoleczenstwie i jak
              > dotad oficjalnie, nie wolno ich dyskryminowac. Ich dzialalnosc nie
              > jest sprzeczna z prawem(!).

              Udowodnij, że Google dopuszcza się dyskryminacji chrześcijan. Inaczej --
              udowodnij, że opublikowałoby reklamę o takiej samej treści/zawartości, gdyby
              kupił ją ateista-antyaborcjonista, albo żyd, albo muzułmanin.

              Bo jeżeli Google konsekwentnie odmawia publikacji określonych rodzajów treści
              lub sponsorowanych odsyłaczy do takich treści, **niezależnie od osoby, która
              takich publikacji żąda**, to nikogo nie dyskryminuje.
              • plorg Re: Gdy Poczta Polska zostanie sprywatyzowana.. 09.04.08, 23:25
                nessie-jp napisała:

                > Jaki przepis prawny łamałby statut, w którym firma zastrzegałaby
                > sobie, że nie przyjmuje do doręczenia przesyłek cieknących albo
                > śmierdzących?
                --------------------------
                Taki status nie lamalby, tylko raczej byl zgodny z ogolnie przyjetym
                porzadkiem prawnym, zdrowym rozsadkiem, wzgledami bezpieczenstwa itd.

                > Udowodnij, że Google dopuszcza się dyskryminacji chrześcijan.
                > Inaczej
                • nessie-jp Re: Gdy Poczta Polska zostanie sprywatyzowana.. 09.04.08, 23:31
                  > To ze grupa dyskryminowanych moze miec wiekszy zasieg, nie dowodzi,
                  > ze dyskryminacja nie ma miejsca. Dyskryminowany jest poglad
                  > antyaborcyjny, a tak sie sklada, ze wiekszosc chrzescijan
                  > identyfikuje sie z tym pogladem.

                  Chyba dokonujesz nieco zbyt karkołomnego skoku od dyskryminacji chrześcijan do
                  dyskryminacji wszystkich identyfikujących się z poglądem.

                  Gdyby było tak, jak piszesz, to nie mogłaby istnieć ZADNA gazeta religijna, a
                  kościoły należałoby zamknąć. Dlaczego? Bo dyskryminuje się tam poglądy, z
                  którymi identyfikują się szerokie rzesze społeczeństwa. Dyskryminuje się np.
                  poglądy ateistów, heretyków, ewolucjonistów...

                  To, że chrześcijanie często są przeciwnikami aborcji nie oznacza, że przeciwnicy
                  przeciwników aborcji są przeciwnikami chrześcijan.

                  Ergo, pozew o dyskryminację chrześcijan jest całkowicie pozbawiony sensu.
                  • plorg Re: Gdy Poczta Polska zostanie sprywatyzowana.. 10.04.08, 00:18
                    > Chyba dokonujesz nieco zbyt karkołomnego skoku od dyskryminacji
                    > chrześcijan do dyskryminacji wszystkich identyfikujących się z
                    > poglądem.
                    ------------------------------
                    Ty celowo zawezasz problem do chrzescijan, zeby udowodnic ze masz
                    racje, gdy tyczasem w artykule sprawa raczej jest szersza i idzie w
                    kierunku poglad swiecki kontra religijny.
                    Wezmy pod uwage dwa bannerki z dokladnie takim samym
                    napisem 'Aborcja'. Jeden to odnosnik do kliniki aborcyjnej, drugi do
                    strony antyaborcyjnej. Pierwszy zamieszcza sie bez problemu, drugi
                    nie bo, stoi za nim swiatopoglad chrzescijanski. To dyskryminacja.
                    To, ze inni moga myslec podobnie jak chrzescijanie nie ma tu zadnego
                    znaczenia. Zachodzi tu dyskryminacja, ze wzgledow swiatopogladowych.

                    > Gdyby było tak, jak piszesz, to nie mogłaby istnieć ZADNA gazeta
                    > religijna, a kościoły należałoby zamknąć. Dlaczego? Bo
                    > dyskryminuje się tam poglądy, z którymi identyfikują się szerokie
                    > rzesze społeczeństwa. Dyskryminuje się np. poglądy ateistów,
                    > heretyków, ewolucjonistów...
                    ------------------------------
                    Sorry, ale nie rozumiem co autorka chciala przez to powiedziec.
                    Trywialniej - co ma piernik do wiatraka? Rozmawiamy o platnych
                    odnosnikach w katalogu internetowym firmy Google.

                    > To, że chrześcijanie często są przeciwnikami aborcji nie oznacza,
                    > że przeciwnicy przeciwników aborcji są przeciwnikami chrześcijan.
                    >
                    > Ergo, pozew o dyskryminację chrześcijan jest całkowicie pozbawiony
                    > sensu.
                    ---------------------------
                    Jak wyzej. Przeksztalcasz teze do wlasnych potrzeb, zeby udowodnic,
                    ze masz racje.
                    • nessie-jp Re: Gdy Poczta Polska zostanie sprywatyzowana.. 10.04.08, 03:05
                      > Sorry, ale nie rozumiem co autorka chciala przez to powiedziec.
                      > Trywialniej - co ma piernik do wiatraka? Rozmawiamy o platnych
                      > odnosnikach w katalogu internetowym firmy Google.

                      Upierasz się, że odmowa publikacji treści wyrażających jakiś pogląd stanowi
                      dyskryminację. To oczywisty absurd
                      • plorg Re: Gdy Poczta Polska zostanie sprywatyzowana.. 10.04.08, 07:32
                        > To oczywisty absurd
                      • plorg Re: Gdy Poczta Polska zostanie sprywatyzowana.. 10.04.08, 08:57
                        > Zapędzasz się na manowce, udowadniasz, że odmowa przekazywania czy
                        > udostępniania jakichś treści jest równoznaczna z dyskryminowaniem
                        > osoby wierzącej w te treści.
                        ---------------------------------
                        Dlaczego Kaczynskiego oskarzono o dyskryminacje, kiedy odmowil
                        udostepniania tresci homo poprzez parade?
                        Kaczynski byl jedynie przeciwny tresciom, a nie osobom. Jako
                        demokratycznie wybrany prezydent mial prawo zdecydowac jakie tresci
                        moga byc promowane publicznie na ulicach miasta, a jakie nie.
        • fluxxx Re: Gdy Poczta Polska zostanie sprywatyzowana.. 09.04.08, 16:06
          remik.bz napisał:

          > Podobno Poczta Polska ma zostać sprywatyzowana.
          > A to monopolista (praktycznie ) na rynku.
          > Jesli sprywatyzowana Poczta Polska będzie odmawiać "doręczeń" np do
          > klasztorów katolickich czy synagog, to uznasz to za oczywiste

          (Homo sovieticus ciagle zywy.)

          Tak, prywatna firma pocztowa bedzie mogla sobie doreczac poczte komu chce. A
          poza tym Poczta Polska jest jak na razie instytucja publiczna wiec Twoj przyklad
          jest wydumany.


          • plorg Re: Gdy Poczta Polska zostanie sprywatyzowana.. 09.04.08, 19:13
            > Tak, prywatna firma pocztowa bedzie mogla sobie doreczac poczte
            > komu chce.
            --------------------------
            Homo "prywatus" komus przewraca w glowie. Dzialalnosc firm
            prywatnych, podlega takiemu samemu zakazowi dyskryminacji jak firm
            panstwowych.
      • tkamins Re: Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 13:25
        Zły przykład, prywatny dom to nie miejsce na reklamę, a google takie miejsce
        przygotował i udostępnia. To tak, jakbyś był właścicielem 90% bilbordów w Polsce
        i odmówiłbyś komuś umieszczenia na nich reklamy bo kibicują innemu klubowi niż
        ty. Wtedy jest dyskryminacja.
      • brov_arek Re: Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 13:27
        the_rapist napisał:

        > Chyba sobie jaja robisz. To tak, jakbym ja pozwal ciebie za to, ze
        > nie chcesz umiescic na swoim domu plakatu reklamujacego moj
        biznes.
        > W uzasadnieniu podalbym, ze twoj dom stoi przy ruchliwej ulicy i
        > wielu ludzi ma szanse zobaczyc moja reklame. A odmowa jest
        > oczywiscie dyskryminacja.

        Nie zrozumiałeś artykułu.
        Jeżeli już szukasz porównań:
        to tak jakbym pozwał ciebie za to, że w swoim sklepie, w którym
        obsługujesz róznych klientów nie chciałbyś obsłużyć mnie podając
        jako powód odmowy to, że jestem żydem, buddystą albo chrześcijaninem.
        A takie powództwo (odnoszące się do dyskryminacji) jest jak
        najbardziej zasadne.
        • eurypides77 Zakazana jest dyskryminacja ze względu na OSOBĘ 09.04.08, 14:15
          a nie ze względu na treść wypowiedzi.

          Tzn. nie możesz kogoś dyskryminować (np. będąc właścicielem baru i
          odmawiając mu sprzedaży piwa) z tego powodu że ma poglądy
          katolickie, jest gejem albo murzynem.

          Ale możesz mu zakazać np. uprawiania na terenie twojego baru
          agitacji w celu prezentacji konkretnych poglądów itp.

          To co robi google zalicza się do drugiej, nie do pierwszej
          kategorii, i jest dopuszczalne.
          • remik.bz Re: Zakazana jest dyskryminacja ze względu na OSO 09.04.08, 14:41
            eurypides77 napisał:

            > a nie ze względu na treść wypowiedzi.
            >
            > Tzn. nie możesz kogoś dyskryminować (np. będąc właścicielem baru i
            > odmawiając mu sprzedaży piwa) z tego powodu że ma poglądy
            > katolickie, jest gejem albo murzynem.
            >
            > Ale możesz mu zakazać np. uprawiania na terenie twojego baru
            > agitacji w celu prezentacji konkretnych poglądów itp.
            >
            > To co robi google zalicza się do drugiej, nie do pierwszej
            > kategorii, i jest dopuszczalne.

            Złe porówenanie
            Nie do końca tak jest.
            Bar to jest miejsce do picia piwa np a nie do prowadzenia kampanii
            reklamowej. Równie dobrze możesz w barze zakazać np grania na
            gitarze gosciom.


          • plorg Re: Zakazana jest dyskryminacja ze względu na OSO 09.04.08, 19:24
            Demagogiczna manipulacja. Niby przedstawia pozory jakiejs logiki.
            W barze sprzedaje sie piwo, w Google sprzedaje sie reklame(!).
            Z powodu przekonan nikt nie moze odmowic komus sprzedazy piwa i tak
            w Google z powodu przekonan, nikt nie moze odmowic sprzedazy reklamy.
            • maaac Ty jesteś demagogiem. 09.04.08, 20:09
              Zupełnie co innego jest odmowa usługi, która nie ma w najmniejszym
              stopniu związku z poglądami/wyznaniem/przynależnościa partyjną
              osoby, a zupełnie czymś innym sprzedaż usługi, która ma związek z
              tego typu sprawami.
              • plorg Sprzedaz reklamy to zwykla usluga.... 09.04.08, 20:48
                ... i wszystko jest regulowane prawem, a nie indywidualna ocena
                firmy, czy osob prywatnych. Jezeli jakies poglady podlegaja
                restrykcjom prawnym jak (rasizm np.), to na tej podstawie mozna
                odmowic wykonania uslugi. Nic mi nie wiadomo, aby chrzescijanstwo
                podlegalo jakims (oficjalnym) prawnym ograniczeniom.
                • maaac Nieprawda :P 09.04.08, 21:14
                  Tak? To oczekuję reklam prezerwatyw/pornoszopów w Naszym Dzienniku,
                  Tygodniku Niedziela, Małym Gościu Niedzielnym, Tygodniku Powszechnym,
                  Rycerzu Niepokalanej itd.

                  1. www.naszdziennik.pl/stale/rekl_pdf/reg_01.pdf
                  "3. Wydawca zastrzega sobie prawo odmowy przyjęcia do publikacji lub
                  dalszej emisji ogłoszenia
                  w przypadku:
                  a) gdy treść lub forma ogłoszenia jest sprzeczna z prawem, zasadami
                  współżycia społecznego, linią programową „Naszego Dziennika” lub
                  charakterem publikacji;"

                  2. www.reklama.wiara.pl/elementy/CENNIK_MALY_GOSC_male.pdf
                  "Redakcja zastrzega sobie prawo wyboru reklam. Nie zamieszczamy reklam
                  sprzecznych z profilem pisma."

                  3. tygodnik.onet.pl/6693,artykul_info.html
                  "Redakcja zastrzega sobie prawo odmowy zamieszczenia ogłoszenia,
                  reklamy lub insertu, jeśli ich treść lub forma pozostają w
                  sprzeczności z prawem lub z linią programową i charakterem pisma (art.
                  36 p. 4 Prawa prasowego)."

                  "Tygodnik Niedziela" nie podał danych dotyczących reklamy, a "Rycerz
                  Niepokalanej" chyba w ogóle płatnych reklam nie zamieszcza.

                  www.aktor.pl/prawo/prasowe.htm
                  Art. 36.
                  1. Prasa może zamieszczać odpłatne ogłoszenia i reklamy.
                  2. Ogłoszenia i reklamy nie mogą być sprzeczne z prawem lub zasadami
                  współżycia społecznego.
                  3. Ogłoszenia i reklamy muszą być oznaczone w sposób nie budzący
                  wątpliwości, iż nie stanowią one materiału redakcyjnego.
                  4. Wydawca i redaktor mają prawo odmówić zamieszczenia ogłoszeń i
                  reklamy, jeżeli ich treść lub forma jest sprzeczna z linią programową
                  bądź charakterem publikacji.
                  5. Na żądanie organów upoważnionych do tego na podstawie odrębnych
                  przepisów wydawca lub redaktor są obowiązani do ujawniania posiadanych
                  nazw i adresów przedsiębiorców lub osób fizycznych, zamieszczających
                  odpłatne ogłoszenia lub reklamy w sprawach działalności gospodarczej.
                  W tym wypadku art. 15 ust. 1 i 2 nie stosuje się.


                  A teraz możesz się wypchać.
                  • plorg Re: Nieprawda :P 09.04.08, 21:53
                    Wikipedia:
                    "Google Inc. (NASDAQ: GOOG) – amerykańska firma z branży
                    internetowej. Jej flagowym produktem jest wyszukiwarka Google, a
                    deklarowaną misją - skatalogowanie światowych zasobów informacji i
                    uczynienie ich powszechnie dostępnymi i użytecznymi[1]."
                    ------------------------------
                    Gdzie tu jest napisane, ze Google ma ambicje prasowe o jakims
                    charakterze, czy linii programowej? To firma katalogujaca i
                    udostepniajaca informacje. Niezle zes sie pewnie napocil przy
                    wklejaniu tych linkow, ale niestety wszystko nie na temat.

                    > A teraz możesz się wypchać.
                    --------------------------------
                    Wzajemnie.
                    • maaac Re: Nieprawda :P 09.04.08, 22:07
                      Jak najbardziej na temat. Mowa była o ogłoszeniach że to "zwykła
                      usługa". Udowodniłem ci że jednak nie. Ogłoszenia na przykład musi być
                      zgodne z linią czasopisma.
                      Poza tym Wikipedia nie jest nigdy miarodajnym źródłem informacji.
                      Może służyć tylko jako wstęp do poszukiwań.

                      adwords.google.com/support/bin/static.py?page=guidelines.cs&topic=9271&subtopic=9279

                      A to dla tych którzy poważniej podchodza do sprawy.
                      • plorg Re: Nieprawda :P 09.04.08, 22:29
                        "jak to zło wbrew swoim intencjom może dać dobre owoce"
                        Autor: maaac

                        "Don't promote violence or advocate against a protected group"
                        -----------------------------
                        Promocja aborcji, to promocja przemocy przeciw okreslonej grupie
                        wiekowej.

                        maaac napisał:

                        > Jak najbardziej na temat.
                        -----------------------------
                        Jeszcze raz - Google to nie prasa. Google to cos w rodzaju ksiazki
                        telefonicznej - katalogu informacji. Nie ma tu mowy o profilu czy
                        linii programowej, tylko o szerokim dostepie do informacji.
                        Chrzescijanstwo nie jest w zaden sposob objete jakimis restrykcjami
                        prawnymi, czy ograniczeniami. No chyba, ze zaczynamy nawiazywac
                        do "chlubnych" tradycji krajow muzulmanskich.
                        • remik.bz Wykreślmy przeciwników aborcji zksiażki telefonicz 09.04.08, 22:49
                          plorg napisał:

                          > "jak to zło wbrew swoim intencjom może dać dobre owoce"
                          > Autor: maaac
                          >
                          > "Don't promote violence or advocate against a protected group"
                          > -----------------------------
                          > Promocja aborcji, to promocja przemocy przeciw okreslonej grupie
                          > wiekowej.
                          >
                          > maaac napisał:
                          >
                          > > Jak najbardziej na temat.
                          > -----------------------------
                          > Jeszcze raz - Google to nie prasa. Google to cos w rodzaju ksiazki
                          > telefonicznej - katalogu informacji. Nie ma tu mowy o profilu czy
                          > linii programowej, tylko o szerokim dostepie do informacji.
                          > Chrzescijanstwo nie jest w zaden sposob objete jakimis restrykcjami
                          > prawnymi, czy ograniczeniami. No chyba, ze zaczynamy nawiazywac
                          > do "chlubnych" tradycji krajow muzulmanskich.
                          >

                          Jesli własciciel jak to słusznie okreslileś "katalogu informacji" (neutralnego
                          światopogladowo w teorii) nie umieszcza informacji , które sa niezgodne z jego
                          przekonaniami, to juz tylko krok do tego aby z ksiązki telefonicznej wykreślić
                          np przeciwników aborcji.Bo włąściclel wydawnictwa akurat jast "za" aborcja.
                          Czy to nie jest dyskryminacja ze wzgledów swiatopogladowych?
                          • plorg Moze wszystkich chrzescijan? 09.04.08, 23:04
                            ...bo przeciez od nich, mozna uslyszec tresci niezgodne z linia
                            programowa wydawcy.
                            • maaac I to jest demagogia. 10.04.08, 00:02
                              Bo nikt nie mówi o usuwaniu z WYSZUKIWARKI Google linków do stron
                              przeciwników aborcji. Mowa tylko o nie przyjmowaniu reklam takich
                              stron.

                              PS. Antyaborcjoniści nie mają wiele wspólnego z chrześcijaństwem.
                              Bliżej im ideowo do faryzeizmu.
                              • plorg Nie, to tylko sarkazm. 10.04.08, 00:33
                                ... a kolega nie zrozumial. Przykro mi.

                                > PS. Antyaborcjoniści nie mają wiele wspólnego z chrześcijaństwem.
                                > Bliżej im ideowo do faryzeizmu.
                                ------------------------------
                                Racja, kazdy "prawdziwy" chrzescijanin nie ma nic przeciw skrobance.
                                • maaac Nie sarkazm. To kłamstwo. 10.04.08, 01:03
                                  > Racja, kazdy "prawdziwy" chrzescijanin nie ma nic przeciw
                                  skrobance.

                                  Kłamiesz znów. Wmawiasz mi coś czego nie napisałem.
                          • remik.bz A może tak wywalić z forum GW przeciwników aborcji 10.04.08, 08:54
                            Tak sobie pomyslałem,że skoro "właściciel" katalogu/firmy ma prawo
                            (wg zwolenników działań Google) do dyskryminacji osób o innych
                            pogladach , to może jest szansa abyście szanowni zwolennicy Google
                            wywalili z tego forum zwolenników aborcji ?
                            Być może nasze poglądy są sprzeczne z poglądami włąscicieli GW ?
                            Jest szansa , aby nas uciszyć.
                            Będzie w tedy na forum 100% głosów za google i za aborcja.
                            Fajnie , prawda ?
                            • remik.bz Re: A może tak wywalić z forum GW przeciwników ab 10.04.08, 08:57
                              Sorry za błąd.
                              Napisałem:
                              to może jest szansa abyście szanowni zwolennicy Google
                              > wywalili z tego forum zwolenników aborcji ?

                              Powinno być "przeciwników" .
                            • maaac Re: A może tak wywalić z forum GW przeciwników ab 10.04.08, 14:53
                              Osób nie ale poglądów już tak. Zgadnij remik.bz do czego
                              służy "Ośla ławka"? Nie spotkałeś się już z przejawami jej
                              działalności? A co robią moderatorzy jak nie usuwają czasem osoby
                              których poglądy nie są zgodne z tym co można prezentować na Forum?
                              Nigdy nie słyszałeś że ktoś dostał tymczasowego bana za to co pisał?
                              Tylko zwróć uwagę co jest, a co nie dozwolone na forum. Omawianie
                              spraw aborcji do tego nie zalicza się.

                              No i jeszcze jedna sprawa. Głównym tematem dyskusji nie jest ani
                              dopuszczalność aborcji, ani też wybór sposoby ograniczenia jej
                              liczby. Dyskusja jest na temat tego czy firma ma prawo odmówić
                              publikacji reklamy i czy taka odmowa jest przejawem dyskryminacji
                              jakiejś grupy.
                              Zwróć uwagę że konserwatywny liberał (tzn konserwatywny w zakresie
                              obyczajowości i liberalny w zakresie konstrukcji gospodarki
                              państwowej) będący przeciwnikiem zarówno aborcji jak i narzucania
                              praw przedsiębiorcom, mimo że będzie popierał idee tej grupy będzie
                              przeciwko zastosowanej przez nich metodzie szantażu prawnego wobec
                              Google.
                              Nie wszyscy ludzie konsetwatywni w poglądach obyczajowych sa
                              socjalistami tak jak polska tzw. "prawica". Nie jestem np w 100%
                              pewien po czyjej stronie stanął by w tym sporze Korwin Mikke. Czy
                              wazniejsze były by konserwatywne poglądy obyczajowe czy
                              zaprotestował by przeciwko narzucaniu przez jakąś grupkę religijną
                              swojej woli prywatnej firmie.

                              Tu taka ogólna uwaga. Niektórzy przedstawiciele mniejszości tak
                              mają (a ta organizacja JEST mniejszością nie większością), że jak
                              cos nie idzie po ich mysli, czy tez złapie się ich na jakiejś
                              brzydkiej rzeczy nagle krzyczą "szykany". Dotyczy to np niektórych
                              Romów, niektórych Żydów, niektórych ludzi niepełnosprawnych,
                              przedstawicieli mniejszości seksualne i jak widać po tym przykładzie
                              przedstawicieli mniejszości religijnych (próbujących wmówić że jest
                              większością, dokładnie tak samo jak zwolennicy Rydzyka w Polsce).

                              Ma nadzieje że sobie uświadomisz błędność stanowiska broniącego
                              postulatu tej organizacji, gdy jacyś geje powołując się na ten casus
                              prawny wymogą reklamę swojej imprezy w portalu katolickim.
                        • maaac Re: Nieprawda :P 09.04.08, 23:59
                          Dlaczego non stop udajesz głupiego? GDZIE jest powiedziane że
                          decyzja GOOGLE jest uwarunkowana prawem państwowym? NIGDZIE.
                          Próbujesz dyskutować z tezą, która nigdy nie została postawiona.

                          Decyzja wynika wyłącznie z polityki wewnętrzeną firmy i nie jest
                          sprzeczna z prawem państwowym. Koniec kropka.

                          Dalej tylko starasz się rozmydlać sprawę by ukryć fakt że już
                          dokładnie udowodniłem ci kilka razy że się mylisz.

                          PS. Obejżyj sobie książkę telefoniczną - zobaczysz, że i tam nie ma
                          dowolnych reklam tylko zgodne z polityką jej wydawcy.
                          • plorg Re: Nieprawda :P 10.04.08, 00:29
                            maaac napisał:

                            > Dlaczego non stop udajesz głupiego? GDZIE jest powiedziane że
                            > decyzja GOOGLE jest uwarunkowana prawem państwowym?
                            ---------------------------
                            A gdzie jest napisane, ze jakakolwiek firma stoi ponad prawem?

                            > Decyzja wynika wyłącznie z polityki wewnętrzeną firmy i nie jest
                            > sprzeczna z prawem państwowym. Koniec kropka.
                            ---------------------------
                            Dla ciebie kropka, bo nie rozumiesz, ze w swietle prawa nie mozna
                            dyskryminowac z powodu swiatopogladu oraz, ze swiadczenie uslug
                            publicznych nie jest wewnetrzna polityka firmy.

                            > już dokładnie udowodniłem ci kilka razy że się mylisz.
                            ---------------------------
                            Napisz to jeszcze ze cztery razy i "stanie sie" prawda.

                            > PS. Obejżyj sobie książkę telefoniczną - zobaczysz, że i tam nie
                            > ma dowolnych reklam tylko zgodne z polityką jej wydawcy.
                            ---------------------------
                            Zaczynamy kreowac rzeczywistosc? A moze dysponujesz jakimis innymi
                            ksiazkami telefonicznymi wlasnego wydania?
                            • maaac Re: Nieprawda :P 10.04.08, 01:08
                              > A gdzie jest napisane, ze jakakolwiek firma stoi ponad prawem?
                              Jednak udajesz głupiego.

                              > Dla ciebie kropka, bo nie rozumiesz, ze w swietle prawa nie mozna
                              > dyskryminowac z powodu swiatopogladu oraz, ze swiadczenie uslug
                              > publicznych nie jest wewnetrzna polityka firmy.
                              To nie jest dyskryminacja z powodów poglądów i jak ci już
                              udowodniłem świadczenie usług publicznych podlega wewnętrznej
                              polityce firmy - np odmowa reklam w czasopismach zgodna z polskim
                              Prawem Prasowym.

                              > Napisz to jeszcze ze cztery razy i "stanie sie" prawda.
                              Widze że już nawet nie masz włąsnych pomysłów. Sam tylko w kółko
                              powtarzasz to samo jak mantrę.

                              > Zaczynamy kreowac rzeczywistosc? A moze dysponujesz jakimis innymi
                              > ksiazkami telefonicznymi wlasnego wydania?
                              To chyba twoje książki telefoniczne zawierają wszelakiego typu
                              reklamy. W mojej widać wyraźnie politykę firmy w zakresie tego co
                              tam może się znajdować.
                              • plorg Re: Nieprawda :P 10.04.08, 01:48
                                > To nie jest dyskryminacja z powodów poglądów i jak ci już
                                > udowodniłem świadczenie usług publicznych podlega wewnętrznej
                                > polityce firmy - np odmowa reklam w czasopismach zgodna z polskim
                                > Prawem Prasowym.
                                --------------------------
                                I wciaz to samo. Google to nie czasopismo. Uslugi publiczne jak sama
                                nazwa skazuje sa publiczne. Polityka wewnetrzna to polityka
                                wewnetrzna, a nie publiczna. Moze odnosic sie np. do pracownikow.

                                > W mojej widać wyraźnie politykę firmy w zakresie tego co tam może
                                > się znajdować.
                                -------------------------
                                No widzisz, zyjemy w odmiennych rzeczywistosciach. Twoje ksiazki
                                telefoniczne obrazuja wewnatrzna polityke wydawcy, a w moich
                                obrazuja chec zarobienia na reklamie.
                                • maaac Oczekuję wyjaśnień 10.04.08, 09:54
                                  > I wciaz to samo. Google to nie czasopismo. Uslugi publiczne jak
                                  sama
                                  > nazwa skazuje sa publiczne. Polityka wewnetrzna to polityka
                                  > wewnetrzna, a nie publiczna. Moze odnosic sie np. do pracownikow.

                                  Dobra proszę mi powiedzieć czym się różni usługa zamieszczania
                                  reklamy na stronie www Google, od zamieszczania reklamy na łamach
                                  jakiegoś czasopisma, emitowania jej na falach jakiegoś radia czy
                                  telewizji, a także od zamieszczania jej na stronach www naszych
                                  największych portali internetowych. Dlaczego w odniesieniu do strony
                                  Google posługujesz się nazwą "usługa publiczna" a sugerujesz że
                                  pozostałe media już nie oferują tego typu usług.
                                  Mam nadzieje że swojej wywody poprzesz odpowiednimi odnośnikami do
                                  stron zarówno Google jak i innych mediów a także zacytujesz
                                  odpowiedni przepis prawny.

                                  > No widzisz, zyjemy w odmiennych rzeczywistosciach. Twoje ksiazki
                                  > telefoniczne obrazuja wewnatrzna polityke wydawcy, a w moich
                                  > obrazuja chec zarobienia na reklamie.
                                  Rozumiem że dysponujesz książką telefoniczną zawierającą REKLAMY
                                  klubów z masażami, jogurtów, kiełbasek, książek satanistycznych,
                                  klubów gejowskich itd. Jeżeli tak to podaj mi wydawcę tej książki.
                                  • plorg Re: Oczekuję wyjaśnień 10.04.08, 10:37
                                    > Dobra proszę mi powiedzieć czym się różni usługa zamieszczania
                                    > reklamy na stronie www Google, od zamieszczania reklamy na łamach
                                    > jakiegoś czasopisma
                                    --------------------------
                                    Monopol, zasieg swiatowy, docelowy odbiorca.

                                    > Rozumiem że dysponujesz książką telefoniczną zawierającą REKLAMY
                                    > klubów z masażami, jogurtów, kiełbasek, książek satanistycznych,
                                    > klubów gejowskich itd. Jeżeli tak to podaj mi wydawcę tej książki.
                                    --------------------------
                                    Coz za utesknienie za klubami masazu tudziez klubami gejawskimi :-)
                                    Poza tym co zlego jest w reklamie jakiejkolwiek sugerowanej przez
                                    ciebie tresci? Jezeli producenta jagurtu interesuje reklama w
                                    ksiazce telefonicznej i jest gotow zaplacic za taka reklame
                                    odpowiednia cene, to z cala pewnoscia sie ona tam znajdzie. To
                                    akurat reguluje jedynie sensownosc zamieszczania reklam w takim
                                    akurat medium i oplacalnosc takiego przedsiewziecia. Jezeli wydawcy
                                    bedzie sie oplacalo reklamowac kielbaski i nie bedzie to sprzeczne z
                                    prawem, napewno reklama sie tam znajdzie.
                                    • maaac Jak do tej pory 0 konkretów. Czekam. 10.04.08, 11:59
                                      > Monopol, zasieg swiatowy, docelowy odbiorca.
                                      Zero odwołań do przepisów. Zero odwołań do jakiś dokumentów. Zerowa
                                      wartość dowodowa.
                                      1. monopol - Google nie ma monopolu. W każdej chwili mozna wybrać
                                      sobie wyszukiwarkę jaką się chce. Choćby Microsoftu, czy wspominane
                                      tu już AltaVista. To nie ma nic wspólnego z monopolem firmy
                                      Microsoft, o którym pisałeś. Nie istnieją systemy operacyjne w 100%
                                      zgodne z dominujacym na rynku oprogramowaniem dla Windows nie
                                      będacym produktem MS. Wszystkie strony internetowe wyszukiwarek są
                                      zgodne z wszystkimi istniejącymi przeglądarkami internetowymi.
                                      2. WSZYSTKIE strony internetowe z definicji mają zasięg światowy
                                      (pomijając te państwa gdzie internet jest cenzurowany). Wygodnie mi
                                      było wyszukac informacje o przepisach dotyczących zamieszczania
                                      reklam na polskojęzycznych portalach. Jak chcesz moge znaleźć to
                                      samo w języku angielskim.
                                      3. Dla wszystkich stron www docelowym odbiorcą może być każdy.
                                      Dodatkowo gdy mowa o wyszukiwarkach by sie nią posługiwac nie trzeba
                                      znać jezyka jej twórców. Wpisujesz słowa kluczowe w okienko i
                                      klikasz przycisk obok albo tylko enter.

                                      Podsumowujac ani nie dostarczyłeś tekstów źródłowych czy przepisów,
                                      a argumenty które podałeś są nieprawdziwe.

                                      Dalej oczekuję dowodów i prawdziwych faktów które odróznia Google
                                      od innych oferentów reklam.

                                      > Coz za utesknienie za klubami masazu tudziez klubami gejawskimi :-)
                                      > Poza tym co zlego jest w reklamie jakiejkolwiek sugerowanej przez
                                      > ciebie tresci? Jezeli producenta jagurtu interesuje reklama w
                                      > ksiazce telefonicznej i jest gotow zaplacic za taka reklame
                                      > odpowiednia cene, to z cala pewnoscia sie ona tam znajdzie. To
                                      > akurat reguluje jedynie sensownosc zamieszczania reklam w takim
                                      > akurat medium i oplacalnosc takiego przedsiewziecia. Jezeli
                                      > wydawcy bedzie sie oplacalo reklamowac kielbaski i nie bedzie to
                                      > sprzeczne z prawem, napewno reklama sie tam znajdzie.

                                      Pytałem się czy się znajdują. Jak widze nie potrafisz na to
                                      dostarczyć dowodów tylko piszesz swoje opinie. To że ty tak sądzisz
                                      nie dowodzi niczego wobec istniejących faktu braku takich ogłoszeń.
                                      Tak jak napisałem to co się znajduje w książkach telefonicznych
                                      wynika tylko z polityki firmy. Jeżeli polityka firmy jest taka że
                                      będą zamieszczać każde ogłoszenie byle nie łamało prawa to tak
                                      będzie, ale tak nie musi być i nie istnieje przepis który by ich do
                                      tego zmuszał.
                                      No chyba że się mylę i taki przepis istnieje który pozwala wymusić
                                      na medium, które zamieszcza ogłoszenia, ich publikację. Jeżeli tak
                                      twierdzisz prosze o podanie mi tego przepisu. Datę wydania Dz.U. itd.
                                      • plorg Jak do tej pory 0 konkretów? Klamiesz. 10.04.08, 12:57
                                        > Nie istnieją systemy operacyjne w 100%
                                        > zgodne z dominujacym na rynku oprogramowaniem dla Windows nie
                                        > będacym produktem MS. Wszystkie strony internetowe wyszukiwarek są
                                        > zgodne z wszystkimi istniejącymi przeglądarkami internetowymi.
                                        ---------------------------
                                        Nie na temat. Pytanie brzmialo:" czym się różni usługa zamieszczania
                                        reklamy na stronie www Google, od zamieszczania reklamy na łamach
                                        jakiegoś czasopisma".

                                        > 2. WSZYSTKIE strony internetowe z definicji mają zasięg światowy
                                        ---------------------------
                                        Nie na temat. Lokalne czasopisma nie maja, chocby ze wzgledu na
                                        jezyk.

                                        > 3. Dla wszystkich stron www docelowym odbiorcą może być każdy.
                                        ---------------------------
                                        Nie na temat i klamiesz. Odbiorca polskiej strony milosnikow
                                        wedkarstwa nie moze byc np. Chinczyk, czy Norweg.

                                        > Podsumowujac ani nie dostarczyłeś tekstów źródłowych czy
                                        > przepisów, a argumenty które podałeś są nieprawdziwe.
                                        ---------------------------
                                        Potrzebujesz tekstow zrodlowych i argumentow do stwierdzenia typu:
                                        dzis rano wzeszlo slonce?

                                        > Dalej oczekuję dowodów i prawdziwych faktów które odróznia Google
                                        > od innych oferentów reklam.
                                        ---------------------------
                                        A ja oczekuje dowodow i prawdziwych faktow, ze slonce dzis nie
                                        wzeszlo.

                                        > Tak jak napisałem to co się znajduje w książkach telefonicznych
                                        > wynika tylko z polityki firmy.
                                        ---------------------------
                                        Klamiesz. To co sie znajduje w reklamie jest wykladnia rynku i
                                        prostego rozliczenia czy to sie oplaca zarowno reklamodawcy jak i
                                        tego co reklame publikuje.
                                        • maaac Re: Jak do tej pory 0 konkretów? Klamiesz. 10.04.08, 13:44
                                          > Nie na temat. Pytanie brzmialo:" czym się różni usługa
                                          zamieszczania
                                          > reklamy na stronie www Google, od zamieszczania reklamy na łamach
                                          > jakiegoś czasopisma".
                                          Na temat. To było rozwinięcie odpowiedzi dotyczącej twojej
                                          nieprawdziwej informacji jakoby Google miało monopol. To się nazywa,
                                          jakbyś nie wiedział, podpieranie swoich poglądów
                                          argumentami/przykładami.

                                          > Nie na temat. Lokalne czasopisma nie maja, chocby ze wzgledu na
                                          > jezyk.
                                          Na temat. Ja pisze o stronach internetowych, Ty o czasopismach.
                                          Oczywiście, że każda strona internetowa ma zasięg światowy, bo można
                                          do niej dostać się z każdego punktu Ziemi. Oczywiście że odbiór jest
                                          ograniczony do osób znających język. Im dany język jest szerzej
                                          znany tym ma więcej odbiorców. Nie ma to jednak nic wspólnego z
                                          firmą Google bo i jej strony są ograniczone tylko do osób znających
                                          języki w których jest prezentowana (jeśli chodzi o głebsze
                                          użytkowanie).
                                          No i podstawowa sprawa która Ci umknęła - pisałem że praktycznie z
                                          każdej wyszukiwarki można korzystać kompletnie nie znając jej języka.

                                          > Nie na temat i klamiesz. Odbiorca polskiej strony milosnikow
                                          > wedkarstwa nie moze byc np. Chinczyk, czy Norweg.
                                          Na temat i nie kłamie. Rozumiem że Chińczyk czy Norweg nie może
                                          pooglądać zamieszczonych na nich zdjęć. Nie może znać też języka
                                          polskiego.

                                          > Potrzebujesz tekstow zrodlowych i argumentow do stwierdzenia typu:
                                          > dzis rano wzeszlo slonce?
                                          Potrzebuję gdy mowa o prawie i przepisach, a chyba o tym
                                          rozmawiamy, a nie o wschodzeniu słońca.
                                          Unikanie ich cytowania świadczy o tym że nie potrafisz ich znaleźć.

                                          > A ja oczekuje dowodow i prawdziwych faktow, ze slonce dzis nie
                                          > wzeszlo.
                                          Odróznianie się Google od innych reklamodawców to kwestia natury
                                          prawnej a nie typu czy słońce wzeszło. Dalej oczekuję dowodów.

                                          > Klamiesz. To co sie znajduje w reklamie jest wykladnia rynku i
                                          > prostego rozliczenia czy to sie oplaca zarowno reklamodawcy jak i
                                          > tego co reklame publikuje.
                                          Rozumiem, że to jest powodem dla którego Nasz Dziennik nie
                                          zamieszcza reklam jakie znajdują się np w NIE? Czyli tak naprawdę
                                          sugerujesz, że poglądy religijne wydawców Naszego Dziennika nie mają
                                          się w najmniejszym stopniu do tego jak wygląda ich gazeta? Jakby im
                                          odpowiednio zapłacić to by reklamowali wycieczkę "abortur"? No toś
                                          się wkopał. Bo ja jednak sądze że działalność każdej firmy jest
                                          odbiciem poglądów jej właścicieli i pracowników. Nie tylko gazeta
                                          nie opublikuje reklamy niezgodnej z ich linią, ale i właściciel
                                          firmy budowlanej odmówi budowy czegoś sprzecznego z jego poglądami
                                          np. "kliniki" aborcyjnej czy zakładu gdzie będzie wykonywana
                                          eutanazja. Pacyfista odmówi budowy bazy wojskowej, a "ekolog"
                                          budowania drogi przez Rozpudę. Stwierdzą że honor jest ważniejszy
                                          niż pieniądze.
                • maaac PS - co jest dyskryminacją 09.04.08, 21:18
                  Za to nikt nie ma prawa odrzucić ogłoszenia o sprzedaży np nowych
                  butów tylko dlatego że osoba zamieszczające ogłoszenie jest gorliwym
                  Katolikiem, homoseksualistą czy aktywnie działającym członkiem Prawa
                  i Sprawiedliwości.
                  • plorg A co ze sprzedaza ksiazek? 09.04.08, 22:03
                    Sprzedaz publikacji o dobrodziejstwach seksu homoseksualnego -
                    dobrze - zgodnie z linia programowa Google?
                    Sprzedaz Biblii - zle, niezgodne z linia programowa Google?
                    Jedno i drugie jest dopuszczalne w swietle prawa.

                    Reklama to zwykla usluga i informacja, firma ktorej misja jest
                    udostepnianie informacji nie moze odmawiac uslugi w/g swoich
                    uprzedzen swiatopogladowych.
                    • maaac Re: A co ze sprzedaza ksiazek? 09.04.08, 22:17
                      > Sprzedaz publikacji o dobrodziejstwach seksu homoseksualnego -
                      > dobrze - zgodnie z linia programowa Google?
                      > Sprzedaz Biblii - zle, niezgodne z linia programowa Google?
                      > Jedno i drugie jest dopuszczalne w swietle prawa.

                      Polityka firmy, a prawo powszechne to dwie różne sprawy z tym, że
                      polityka firmy nie może być sprzeczna z tym prawem. Naprawdę to
                      trudno zrozumieć? Google może tak, a nie inaczej sobie ustalić
                      politykę przyjmowania reklam i to jest wyłącznie ich sprawa. Nie
                      łamie to w najmniejszym stopniu prawa powszechnego. Dokładnie tak
                      samo jak każde inne medium ma prawo do ustalania zasad treści, które
                      publikuje. Jeszcze raz TREŚCI. Nie wolno im sekować ludzi ze względu
                      na pochodzenie/poglądy/wyznanie/wiek itd. Jeżeli ktokolwiek by
                      udowodnił że dokładnie TAKIEJ SAMEJ treści ogłoszenie od kogoś
                      innego zostało przyjęte zostało by złamane prawo.

                      > Reklama to zwykla usluga i informacja, firma ktorej misja jest
                      > udostepnianie informacji nie moze odmawiac uslugi w/g swoich
                      > uprzedzen swiatopogladowych.
                      Oczywiście, że może. Już ci to udowodniłem. Widze jednak że idziesz
                      w zaparte nie chcąc przyjmować faktów do wiadomości. Myślisz że
                      nieprawda powtórzona po wielokroć stanie się prawdą?
                      • plorg Re: A co ze sprzedaza ksiazek? 09.04.08, 22:37
                        maaac napisał:

                        > Polityka firmy, a prawo powszechne to dwie różne sprawy z tym, że
                        > polityka firmy nie może być sprzeczna z tym prawem. Naprawdę to
                        > trudno zrozumieć?
                        --------------------------------
                        No, nie mi w kazdym badz razie :-)
                        Jak narazie to Ty masz ten problem.

                        > Oczywiście, że może. Już ci to udowodniłem.
                        --------------------------------
                        Jak narazie to udowodniles, ze uwazasz Google za prase, nic poza tym.

                        > Myślisz że nieprawda powtórzona po wielokroć stanie się prawdą?
                        --------------------------------
                        Myslisz, ze jezeli zalozysz sobie, ze Google to prasa, to Google
                        zmieni sie z katalogu informacji na profilowane wydawnictwo prasowe?
                        • maaac Re: A co ze sprzedaza ksiazek? 10.04.08, 00:13
                          > No, nie mi w kazdym badz razie :-)
                          > Jak narazie to Ty masz ten problem.
                          Tobie. Non stop mieszasz te dwie sprawy dla własnej wygody. Pisząc o
                          tym czego publikowania odmówiło Google cały czas się powołujesz na
                          fakt że przecież to nie łamie żadnego prawa.

                          > Jak narazie to udowodniles, ze uwazasz Google za prase, nic poza
                          > tym.
                          Kłamiesz.

                          > Myslisz, ze jezeli zalozysz sobie, ze Google to prasa, to Google
                          > zmieni sie z katalogu informacji na profilowane wydawnictwo
                          > prasowe?
                          Kłamiesz.

                          Ot "chrześcijanin" posługujący się kłamstwem na co dzień.
                          • plorg Re: A co ze sprzedaza ksiazek? 10.04.08, 00:42
                            > Pisząc o tym czego publikowania odmówiło Google cały czas się
                            > powołujesz na fakt że przecież to nie łamie żadnego prawa.
                            -----------------------------
                            Z uwagi (chyba) na pozna pore, twoim tekstom zaczyna brakowac
                            elementarnego sensu.

                            > Kłamiesz.
                            -----------------------------
                            Pomawiasz.

                            > Ot "chrześcijanin" posługujący się kłamstwem na co dzień.
                            -----------------------------
                            Z argumentow przechodzimy do atakow personalnych? Poza tym czy
                            broniac jakies tezy musze akurat byc chrzescijaninem?
                            • maaac Re: A co ze sprzedaza ksiazek? 10.04.08, 01:26
                              > Z uwagi (chyba) na pozna pore, twoim tekstom zaczyna brakowac
                              > elementarnego sensu.
                              Nie to Ty nie potrafisz wykrzesać z siebie minimum wysiłku do
                              zrozumienia tego co inni piszą. Zresztą od początku to widać.

                              > Pomawiasz.
                              Kłamiesz.

                              > Z argumentow przechodzimy do atakow personalnych? Poza tym czy
                              > broniac jakies tezy musze akurat byc chrzescijaninem?
                              Rozumiem że bronisz kłamstwa z pozycji wyznawcy satanizmu?
                              • plorg Re: A co ze sprzedaza ksiazek? 10.04.08, 02:00
                                > Kłamiesz.
                                -------------------
                                Ani razu tego stwierdzenia-pomowienia nie opatrzyles zadnym
                                argumentem. Widac twoje teksty maja moc sprawcza i chyba nie
                                potrzebuja uzasadnienia.

                                > Rozumiem że bronisz kłamstwa z pozycji wyznawcy satanizmu?
                                -------------------
                                Dlaczego odrazu satanizmu. Bronie tego co uwazam za sluszne, a za
                                sluszne uwazam stwierdzenie, ze Google stosuje dyskryminacje (i
                                cenzure co moze nie jest aktualnym tematem). Wielu ludzi na forum ma
                                tak silnie wpojana antyreligijnosc, ze sa gotowi zwalczac nielaickie
                                poglady jakby od tego zalezalo ich zycie. Tym czasem gdyby nie
                                religijny swiatopoglad byc moze, nie byloby ich dzis na swiecie.
                                Czy az tak bardzo nienawidza swego istnienia i niewinnych istnien
                                nienarodzonych?
                                • maaac Re: A co ze sprzedaza ksiazek? 10.04.08, 10:07
                                  > Ani razu tego stwierdzenia-pomowienia nie opatrzyles zadnym
                                  > argumentem. Widac twoje teksty maja moc sprawcza i chyba nie
                                  > potrzebuja uzasadnienia.
                                  Dostarczałem. Niestety masz kłopoty z czytaniem i pamięcią.

                                  > Dlaczego odrazu satanizmu. Bronie tego co uwazam za sluszne, a za
                                  > sluszne uwazam stwierdzenie, ze Google stosuje dyskryminacje (i
                                  > cenzure co moze nie jest aktualnym tematem). Wielu ludzi na forum ma
                                  > tak silnie wpojana antyreligijnosc, ze sa gotowi zwalczac nielaickie
                                  > poglady jakby od tego zalezalo ich zycie. Tym czasem gdyby nie
                                  > religijny swiatopoglad byc moze, nie byloby ich dzis na swiecie.
                                  Niestety to co bronisz jest nie słuszne ponieważ nie prawdą jest to
                                  co twierdzisz. Google nie dyskryminuje ludzi można co najwyżej
                                  powiedzieć że Google dyskryminuje określone poglądy. W dodatku
                                  utożsamianie tych poglądów z "religijnością" jest fałszem. Bo zarówno
                                  nie każdy człowiek religijny, a w szczególności Chrześcijanin
                                  prezentuje aż tak skrajne poglądy jak omawiana organizacja w zakresie
                                  aborcji, jak i nie ogranicza się to TYLKO do ludzi religijnych.
                                  Również osoby o poglądach laickich nalezą do skrajnych grup
                                  antyaborcyjnych.

                                  > Czy az tak bardzo nienawidza swego istnienia i niewinnych istnien
                                  > nienarodzonych?
                                  A ja się zapytam czy pewne osoby, aż tak nienawidzą narodzonych, że
                                  będą bronić "praw nienarodzonych" nawet kosztem zdrowia, a nawet życia
                                  tych pierwszych.
                      • plorg Tresc! 09.04.08, 22:57
                        maaac napisał:

                        > Dokładnie tak samo jak każde inne medium ma prawo do ustalania
                        > zasad treści, które publikuje. Jeszcze raz TREŚCI.
                        ------------------------------
                        Moze wrocmi do artykulu i sedna sprawy:
                        "Christian Institute chciał zamieścić odpłatnie link do swoich
                        internetowych stron, pojawiający się automatycznie w prawym górnym
                        rogu przy wstukaniu w wyszukiwarce hasła "abortion" (ang. aborcja),
                        ale spotkał się z odmową."

                        Link, moze nie zawierac zadnej tresci. Link to odnosnik, tresc
                        ukazuje sie dopiero po jego kliknieciu i przejsciu na inna strone, a
                        co za tym idzie Google jako takie na swoich storna nie zamieszcza
                        zadnych t_r_e_s_c_i zwiazanych z linkiem.
                        • maaac Re: Tresc! 10.04.08, 00:10
                          Google zamieszcza tylko linki? No to jesteśmy już "w domu".
                          Rozumiem że nigdy z Google nie korzystałeś.

                          Na szczęście prócz linku udostępnia również mikro fragment strony
                          dzięki któremu można zorientowac się o jej treści.

                          Linki sponsorowane zawierają zas króciutkie, jedno-, dwuzdaniowe
                          hasło reklamowe.

                          Czyli i tu się mylisz jak we wszystkich sprawach do tej pory.
                          • plorg Re: Tresc! 10.04.08, 01:00
                            > Czyli i tu się mylisz jak we wszystkich sprawach do tej pory.
                            --------------------------
                            Czyzby kolega maac bral sie za klamstwa? Klade to raczej na karb
                            poznej pory i niedoczytania tekstu. Znowu wielokrotne wyznawanie
                            wlasnej tezy utrzymuje cie w przekonaniu, ze masz caly czas racje.
                            Napisalem, ze link, *moze* nie zawierac zadnej tresci.

                            > Linki sponsorowane zawierają zas króciutkie, jedno-, dwuzdaniowe
                            > hasło reklamowe.
                            -------------------------
                            Zawieraja lub nie. Tu nie ma zadnej reguly.

                            Link sponsorowany z Google po wpisaniu hasla abortion:
                            "Potrzebujesz aborcji?
                            www.womenonwaves.org
                            Wspieramy bezpieczną aborcję How can I have an abortion?"

                            Tu wszytsko zapewne jest OK (?)

                            Gdyby ktos napisal np. "Zastanow sie jeszcze raz. Konsekwencje i
                            zagrozenia zwiazane z aborcja"
                            To juz bedzie be. Nie bedzie Google wspieralo ciemnogrodu, bo to
                            niegodne z linia programowa firmy.
                            • maaac Nareszcie coś do Ciebie dociera. 10.04.08, 01:22
                              plorg napisał:

                              > > Czyli i tu się mylisz jak we wszystkich sprawach do tej pory.
                              > --------------------------
                              > Czyzby kolega maac bral sie za klamstwa? Klade to raczej na karb
                              > poznej pory i niedoczytania tekstu. Znowu wielokrotne wyznawanie
                              > wlasnej tezy utrzymuje cie w przekonaniu, ze masz caly czas racje.
                              > Napisalem, ze link, *moze* nie zawierac zadnej tresci.
                              >

                              "co za tym idzie Google jako takie na swoich storna nie zamieszcza
                              zadnych t_r_e_s_c_i zwiazanych z linkiem."
                              No cóż - dowód na to że jesteś kłamcą.


                              > > Linki sponsorowane zawierają zas króciutkie, jedno-, dwuzdaniowe
                              > > hasło reklamowe.
                              > -------------------------
                              > Zawieraja lub nie. Tu nie ma zadnej reguly.
                              >
                              "Czasem nie zawierają" to zupełnie co innego niż "nigdy nie
                              zawierają". Ale to i tak nie ma nic wspólnego z meritum dyskusji
                              poza jeszcze jednym dowodem na to że manipulujesz faktami.

                              > Link sponsorowany z Google po wpisaniu hasla abortion:
                              > "Potrzebujesz aborcji?
                              > www.womenonwaves.org
                              > Wspieramy bezpieczną aborcję How can I have an abortion?"
                              >
                              > Tu wszytsko zapewne jest OK (?)
                              >
                              No i? Gdzie masz tu łamanie prawa? Możesz powiedzieć że jest to
                              łamanie polskiego prawa dotyczącego dopuszczalności aborcji. To
                              zgoda. Ale co to ma wspólnego z omawianym tematem prawa firmy Google
                              do odmawiania reklam określonej treści (link to też treść)?

                              > Gdyby ktos napisal np. "Zastanow sie jeszcze raz. Konsekwencje i
                              > zagrozenia zwiazane z aborcja"
                              > To juz bedzie be. Nie bedzie Google wspieralo ciemnogrodu, bo to
                              > niegodne z linia programowa firmy.
                              >
                              Nareszcie to do ciebie dotarło........ Rany......
                              Możesz mieć pretensję o taką, a nie inną linie programową firmy.
                              Dokładnie tak samo jak można Google krytykować za uległość wobec
                              Chińczyków.
                              adwords.google.com/support/bin/static.py?page=guidelines.cs&answer=69842
                              Widziałeś ekstra przepisy dla reklamy na terenie Chin? Można się o
                              to też na nich powyżywać.

                              Jednak łaskawie przestań kłamać w sprawie tego że Google nie miało
                              prawa odmówić publikowania reklam antyaborcyjnego stowarzyszenia.
                              Jak najbardziej miało. Tak samo jak to robią (tzn wybierają co chcą
                              reklamować) wszystkie inne media w których publikuje się reklamy.
                              • plorg Re: Nareszcie coś do Ciebie dociera. 10.04.08, 02:11
                                > No cóż - dowód na to że jesteś kłamcą.
                                ----------------------------
                                Dowod, ze nierozumiesz o czym pisze i twojego upodobania w
                                pomowieniach, albo kompletnego braku rozumienia pojecia slowa klamac.

                                > Możesz mieć pretensję o taką, a nie inną linie programową firmy.
                                ----------------------------
                                Moge miec pretensje, ze to dyskryminacja. To chyba do Ciebie nie
                                dotrze.

                                > Jednak łaskawie przestań kłamać w sprawie tego że Google nie miało
                                > prawa odmówić publikowania reklam antyaborcyjnego stowarzyszenia.
                                ----------------------------
                                Z zaciekawieniem poczekam co powie na ten temat sad. A Ty przestan
                                pomawiac, albo dowiedz sie wreszcie co to znaczy klamac, bo
                                wyrazanie pogladow odmiennych od twoich to jeszcze nie klamstwo.
                                • maaac Re: Nareszcie coś do Ciebie dociera. 10.04.08, 12:14
                                  > Dowod, ze nierozumiesz o czym pisze i twojego upodobania w
                                  > pomowieniach, albo kompletnego braku rozumienia pojecia slowa
                                  > klamac.
                                  Rozumiem. Starasz sie non stop twierdzić że albo Ty piszesz to
                                  czego nie piszesz, albo że ja napisałem tego czego nie napisałem. To
                                  jest właśnie kłamanie.

                                  > Moge miec pretensje, ze to dyskryminacja. To chyba do Ciebie nie
                                  > dotrze.
                                  "Dyskryminacja" pogladów nie ludzi. Nie ma obowiązku wspierania
                                  czyiś poglądów.

                                  > Z zaciekawieniem poczekam co powie na ten temat sad. A Ty przestan
                                  > pomawiac, albo dowiedz sie wreszcie co to znaczy klamac, bo
                                  > wyrazanie pogladow odmiennych od twoich to jeszcze nie klamstwo.
                                  Też jestem ciekaw co powie sąd. Zupełnie czym innym jest wyrażanie
                                  poglądów a czym innym zaprzeczanie istniejącym faktom. Fakty są
                                  takie że twierdzisz, że pisałem zupełnie co innego niż napisałem. To
                                  jest własnie kłamanie. Np nigdy nie napisałem że Google
                                  jest "wydawcą prasy", pisałem jedynie że jeśli przepisy nie
                                  zabraniają dowolności w doborze reklam dla wydawców prasy to również
                                  nie ma powdu dla którego tak miało by nie być dla firm zajmujących
                                  się reklamą w internecie.
                                  • plorg Re: Nareszcie coś do Ciebie dociera. 10.04.08, 13:07
                                    > Rozumiem. Starasz sie non stop twierdzić że albo Ty piszesz to
                                    > czego nie piszesz, albo że ja napisałem tego czego nie napisałem.
                                    > To jest właśnie kłamanie.
                                    -------------------------------
                                    Z twoich tekstow jasno wynika, ze klamstwo to poglad niezgodny z
                                    twoim.

                                    > pisałem jedynie że jeśli przepisy nie zabraniają dowolności w
                                    > doborze reklam dla wydawców prasy to również nie ma powdu dla
                                    > którego tak miało by nie być dla firm zajmujących się reklamą w
                                    > internecie.
                                    -------------------------------
                                    Klamiesz. Google zajmuje sie katalogowaniem informacji, to nie jest
                                    firma reklamowa. Ksiazka telefoniczna to tez nie jest wydawnictwo
                                    reklamowe. Raklama jest dzialalnoscia dodatkowa, do tej statutowej
                                    dla generowania zysku dla firmy.
                                    • maaac Re: Nareszcie coś do Ciebie dociera. 10.04.08, 14:05
                                      > Z twoich tekstow jasno wynika, ze klamstwo to poglad niezgodny z
                                      > twoim.
                                      Nieprawda. Mowa cały czas nie o poglądach, a o zaprzeczaniu przez
                                      Ciebie faktom.

                                      > Klamiesz. Google zajmuje sie katalogowaniem informacji, to nie
                                      > jest firma reklamowa. Ksiazka telefoniczna to tez nie jest
                                      > wydawnictwo reklamowe. Raklama jest dzialalnoscia dodatkowa, do
                                      > tej statutowej dla generowania zysku dla firmy.
                                      Ty kłamiesz. "Zajmujący się reklamą" nie oznacza "wyłącznie
                                      zajmujący się reklamą".
                                      Kłamstwo sięga dalej. To dla czasopism reklama jest źródłem
                                      dodatkowych zysków. Głównym jest sprzedaż egzemparzy tegoż
                                      czasopisma (no nie zawsze tak jest czasem reklama jest głównym / ale
                                      oba funkcjonują równolegle prócz czasopism bezpłatntych typu Metro,
                                      które jednak stanowią margines wszystkich wydawnictw).
                                      Z portalami internetowymi w tym z wyszukiwarką jest zupełnie
                                      inaczej. One żyją prawie WYŁĄCZNIE z reklam. Chyba żę mi udowodnisz
                                      że ktoś płaci firmie Google za "katalogowanie informacji". Ciekaw
                                      jestem kto :).
                                      Z książkami telefonicznymi jest ciut inaczej jeżeli wydawcą jest
                                      operator telefoniczny. Ale zobacz na strony dwóch naszych wiodących
                                      wydawców "książek telefonicznych"
                                      PKT:
                                      www.pkt.pl/strona/o_pkt_pl
                                      Klienci (reklamodawcy) - dostarczenie innowacyjnych i dopasowanych
                                      do indywidualnych potrzeb rozwiązań, zapewniających najwyższy zwrot
                                      z inwestycji dzięki rosnącej używalności produktów pkt.pl
                                      Panorama firm:
                                      www.pf.pl/serwis/faq.html?nav=6H0QI5#4
                                      Dla PKT sprawa jest jasna żyją z reklamowania bo ich Klientami są
                                      reklamodawcy.

                                      Panorama Firm ma dwie formy zarobkowania - umieszczanie reklam
                                      płatnych i sprzedaż rekordów dotyczących umieszczonych w ich bazie
                                      wszystkich firm. Zwróc uwagę że jeśli mowa o reklamie płatnej
                                      oczywistościa jest że pozostałe są reklamami bezpłatnymi.


                                      Podsumowując albo kłamiesz czyli celowo piszesz nie prawdę albo nie
                                      masz baledego pojęcia o sprawach których piszesz.

                                      Przy okazji jaki ma to związek ze sprawą że ksiązki telefoniczne
                                      tak jak Google dobierają sobie reklamodawców to nie rozumiem.
                                      • plorg Re: Nareszcie coś do Ciebie dociera. 10.04.08, 14:29
                                        > Nieprawda. Mowa cały czas nie o poglądach, a o zaprzeczaniu przez
                                        > Ciebie faktom.
                                        -----------------------
                                        Klamiesz. Twoja subiektywna wizja swiata to nie fakty.

                                        > One żyją prawie WYŁĄCZNIE z reklam.
                                        -----------------------
                                        Zycie z reklam nie oznacza istoty dzialalnosci. Moga zamieszczac
                                        reklamy bo dysponuja katalogiem informacji. Rownie dobrze moznaby
                                        powiedziec, ze mecze pilkarskie to przedsiewziecia reklamowe, bo
                                        odbywaja sie (zyja) tylko dzieki zamieszczonym reklamom. Kino to
                                        agencja reklamowa bo przed projekcja filmu pojawiaja sie reklamy.
                                        Czysty obleb i pomieszanie pojec.

                                        > Podsumowując albo kłamiesz czyli celowo piszesz nie prawdę albo
                                        > nie masz baledego pojęcia o sprawach których piszesz.
                                        -----------------------
                                        No wlasnie. Dobrze sie podsumowales.

                                        > Przy okazji jaki ma to związek ze sprawą że ksiązki telefoniczne
                                        > tak jak Google dobierają sobie reklamodawców to nie rozumiem.
                                        -----------------------
                                        Sam powinienes wiedziec wiedzie, bo sam wymysliles na uzytek tej
                                        dyskusji, ze ksiazki telefoniczne dobieraja reklamodawcow.
                                        • maaac EOT 10.04.08, 15:07
                                          > Zycie z reklam nie oznacza istoty dzialalnosci. Moga zamieszczac
                                          > reklamy bo dysponuja katalogiem informacji. Rownie dobrze moznaby
                                          > powiedziec, ze mecze pilkarskie to przedsiewziecia reklamowe, bo
                                          > odbywaja sie (zyja) tylko dzieki zamieszczonym reklamom. Kino to
                                          > agencja reklamowa bo przed projekcja filmu pojawiaja sie reklamy.
                                          > Czysty obleb i pomieszanie pojec.

                                          Rozumiem, że na mecze piłkarskie i do kina wchodzi sie za darmo i
                                          tak było od samego początku jak sie one pojawiły. Za to korzystając
                                          ze wyników wyszukiwania Google pilnie płaciłeś za każdy uzyskany
                                          rekord. Tak Google cały czas się utrzymywało, a kiedyś wpadło na
                                          pomysł by dodatkowo zamieścić reklamy co da im ekstra forsę.

                                          :) dla mnie to EOT. Niedługo zaczniesz przeczyć, że istnieję
                                          sugerowac, że kształt mojej literki jest źle okrągły, albo coś w tym
                                          guście. Dalsza dyskusja jest nie możliwa gdy ktoś mi wmawia, że
                                          czarne jest białe.
    • januszunge Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 12:41
      Hańba!!!!
      Reklamują sie kliniki mordujące nienarodzone dzieci , a obrońcy praw ludzkich
      nie są dopuszczani do głosu??!! Pomijając aspekt etyczny tego skandalicznego
      incydentu pozostaje wymiar demokratyczny. Trudno , w takim świecie żyjemy , zło
      jest krzykliwe i silne ,a dobro często ginie stłamszone ludzką ignorancją i
      bezdusznością. A czytając wypowiedzi niektórych internautów widać , że stracili
      zupełnie sumienie a materializm całkowicie ogarnął ich psychikę. Ciekaw jestem ,
      czy mój komentarz zostanie zamieszczony.
      • gatsby Re: Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 13:10
        Nie ująłbym tego lepiej, Chwała Bogu, że są jeszcze ludzie żyjący
        prawdą
        • future76 Re: Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 15:39
          Ja także popieram. Albo się nie odmawia chrześcijanom i katolikom
          strony pro life. Albo nie promuje się ani jednego ani rzeźni
          ludzkich, przepraszam... klinik aborcyjnych.
          • obrazoburca Re: Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 11.04.08, 14:09
            dobre porównanie.
            Ciekawe, ze jak producenci 'wędlin' i innych przetworów ze zwłok umeczonych i masowo mordowanych zwierzat reklamują 'swoje towary', to jest ok.
            A jak pojawiają sie zdjęcia z rzeżni z realistycznym komentarzem, to już jest be.

            Ot taka Wasza 'chrześcijanska' moralność.
            Relatywizm i hipkryzja to Wasze drugie imię.
      • mihaua jakaalternatywa dla googli? 09.04.08, 13:18
        chcę wyrazić swój protest i bojkotować tę przeglądarkę. Proszę o propozycje
        "zamiennika"
        • 4g63 Re: jakaalternatywa dla googli? 09.04.08, 13:25
          rydzool
        • bosman_plama Re: jakaalternatywa dla googli? 09.04.08, 14:00
          altavista
          • mihaua Altavista-całkiem nieźle 09.04.08, 15:19
            dzięki!
            mam nową stronę startową
            • plorg Re: Altavista-całkiem nieźle 09.04.08, 19:41
              Exalead
              Excite
              Mamma.com
              Search.com
              Yahoo
              Live search
              • fraps Re: Altavista-całkiem nieźle 12.04.08, 11:06
                Wg tej strony - hem.passagen.se/boycott-google/ - yahoo tez jest umoczone. :(
                • maaac Re: Altavista-całkiem nieźle 12.04.08, 11:27
                  www.gigablast.com/index.php?q=abortion
                  To jest efekt użycia reklamowanej na podanej przez ciebie stronie
                  wyszukiwarki Gigablast. Jeszcze "lepiej" to wygląda po
                  włączeniu "filtra rodzinnego".
              • fraps Re: Altavista-całkiem nieźle 12.04.08, 11:06
                MSN (live search) tez. Sorry za double post.
              • fraps Re: Altavista-całkiem nieźle 12.04.08, 11:09
                Ja to mam skleroze.. Jest jeszcze netsprint.pl (dostepny tez na wp.pl) i wyszukiwarka Onetu.
    • ukos Google może robić co chce 09.04.08, 13:03
      A chce przede wszystkim robić laskę Chińczykom. No, może nie
      wszystkim, tylko czerwonym gangsterom.
      • ukos A Chińczykom Google daje bez mydła 09.04.08, 13:06
        I to nie miejsce na reklamę, tylko d...
    • rados2 Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 13:06
      Pewnie chcieli w ten sposób szerzyć nienawiść. Google dobrze zrobiło.
    • overeq Re: Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 13:09
      jestem ciekaw co to za uczucie kiedy dyskryminujacy wszystkich w kolo poczuja
      sie nie rowno potraktowani, oni to maja czelnosc...
    • michalparadowski Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 13:16
      A czy ja mogę, oskarżyć owe lobby, o obrazę moich uczuć
      libertyńskich?
      • tkamins Re: Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 13:27
        Możesz. Tylko tego nie zrobisz bo jesteś za cienki w uszach.
    • kruk51 Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 13:22
      Google zdaje sobie sprawę z tego, że więcej straci na indoktrynacji katolickiej,
      niż by się do niej nie przychyliło. Internet jest i będzie domeną młodych, a na
      rynku pojawia się co raz więcej takich operatorów
      wyszukiwarek, które są rzeczywistą konkurencją. Katolickość jako taka
      może sobie uruchomić własnego operatora, stać ich, pieniędzy maja dość.
      A po za tym, nie życzę sobie by mi się drzwiami, oknami i internetem
      wciskała indoktrynacja katolicka do chałupy.
      • tkamins Re: Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 13:29
        Natura nie znosi próżni. Zamiast tej masz inną indoktrynację, której już nie
        zauważasz.
    • titta Re: Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 13:29
      Czyli jaka jest definicja wolnosci?
      "Dozwolone jest wszystko co nie jest sprzeczne z moimi pogladami"?
      Czy raczej "wszystko co nie szkodzi innym"?
      Jesli to drugie, to prosze wykazac, w ktorym miejscu organizacje
      broniace zycia szkdza?
      Jakim prawem wiec porownujesz je do NPD?
    • szulgan Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 13:33
      tylko kretyn jest przeciwko aborcji
      • bedest44 Re: Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 14:06
        głęboka myśl, jestem pod wrażeniem
    • zbawieni w Polsce było to samo 09.04.08, 13:39
      Google też nie chciało zamieścić płatnej reklamy:
      zbawieni.blox.pl/2008/02/CENZURA-W-GOOGLE.html
    • r.maszkowski przyzwoitość 09.04.08, 13:47
      Dobrze, że są firmy, dla których liczą się nie tylko pieniądze, ale również
      przyzwoitość.
      • remik.bz Re: przyzwoitość a prawo 09.04.08, 13:59
        r.maszkowski napisał:

        > Dobrze, że są firmy, dla których liczą się nie tylko pieniądze,
        ale również
        > przyzwoitość.

        Uważasz,że łamanie prawa ( dyskryminacja za względu na swiatopogląd,
        kolor skóry, orientacje seksualna np)to jest działanie przyzwoite ?
        • eurypides77 Czy gdyby naziści chcieli zamieścić antysemickie.. 09.04.08, 14:10
          hasła, a Google odmówiło, to też byłoby to łamanie prawa i
          dyskryminacja? Google jest prywatnym przedsiębiorcą i (słusznie
          zresztą) nie chce przyjmować haseł organizacji ekstremistycznych,
          takich jak fundamentaliści chrześcijańscy.
          • remik.bz Swiatopogląd chrześcijański to nie łamanie prawa 09.04.08, 14:36
            Pokaż mi jakiś zapis prawa ( z dowolnego kraju) mówiący o tym ,ze
            światopogląd chrześcijański jest zakazany ? (Może Korea Pn ?)
            To co robi google to czysta dyskryminacja ze względu na
            swiatopoglad - czyli złamanie prawa. I dlatego bedzie sąd.
            • badrew Re: Swiatopogląd chrześcijański to nie łamanie pr 09.04.08, 14:55
              Pokaż mi jakiś zapis prawa mówiący ,że światopogląd laicki jest
              zakazany? . W takim razie proszę o informację czy np. "Goniec
              Niedzielny", lub telewizja "Trwam" zamieści treści i reklamy
              laickie ? Jeżeli nie ,jest to czysta dyskryminacja ze względu na
              światopogląd - czyli złamanie prawa.
              • maaac Remik nie odpowiada na prowokacje 09.04.08, 15:58
                Bo niewątpliwą prowokacją jest udowodnienie mu jak mocno się myli w
                swoich wypowiedziach.
                • remik.bz Remik nie odpowiada na prowokacje- nie w tym rzecz 09.04.08, 22:40
                  maaac napisał:

                  > Bo niewątpliwą prowokacją jest udowodnienie mu jak mocno się myli w
                  > swoich wypowiedziach.

                  Nie odpowiadam , ponieważ staram się respektować pewne reguły dyskusji.
                  Zadałem pytanie.(wiem niezbyt gramatycznie, powinno brzmiec "czy mógłbys mi
                  pokazać...? ale sens pytania był chyba zrozumiały)
                  Odpowiedzą na moje pytanie było o dziwo tez "pytanie".
                  Czy z kolei ja mam zdać kolejne pytanie? W odpowiedzi znowu usłyszeć pytanie?To
                  bez sensu.

    • krakus24a Chrześcijanie są dyskryminowani na całym świecie 09.04.08, 14:02
      czy mamy chwycić za bomby jak islamiści aby miec szacunek?
      • eurypides77 A chwytajcie... 09.04.08, 14:08
        przynajmniej będzie lepszy powód, żeby podobnie jak muzułmanów,
        chrzejścijańskich fanatyków izolować jako niebezpiecznych dla
        otoczenia, np. w Guantanamo.
      • tkamins Re: Chrześcijanie są dyskryminowani na całym świe 09.04.08, 14:08
        Samo nawoływanie do takich działań świadczy, że niezbyt dobrze znasz zasady
        życia chrześcijańskiego.
        • aron2004 Re: Chrześcijanie są dyskryminowani na całym świe 09.04.08, 14:18
          a to dziwne bo po wpisaniu słowa "aborcja" w google wyskakują mi
          następujące strony

          "Aborcja oczami nienarodzonego dziecka"
          "Aborcja - czym jest i dokąd prowadzi"
          "Aborcja - zdjęcia płodów i metody usuwania ciąży"

          tak że trudno oskarżać google o dyskryminację katoli skoro
          wyszukiwarka wypluwa na czołowych miejscach właśnie takie strony

          • canisparvus Dyskryminowanie katoli 09.04.08, 14:51
            Kochanieńki, to nie "katole" są dyskryminowani, ale chrześcijanie w
            ogóle, a w danym przypadku - organizacja protestancka, zapewne
            anglikańska.
    • alexius Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 14:44
      pozew nie ma zadnego sensu, bo tu nie moze byc mowy o dyskryminacji.
      odmowa nie wiazala sie z osoba/grupa ktora reklame chciala
      zamiescic, tylko z jej trescia. gdyby ta sama reklame chcieli
      zamiescic muzulumanie w imieniu ci, to tez odeszliby z kwitkiem.
      poza tym sam pozew swiadczy o bezmyslnosci jego autorow. zakladajac
      ze przeszedlby w sadzie, to na tej samej podstawie moznaby zamiescic
      reklame porno, czy klinik aborcyjnych pod haslem "chrzescijanstwo"...
    • arturino Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 14:48
      Ktos powinien ich jeszcze podac o przekrety na adsense jak kreca
      internautów obiecanymi i w wielu przypadkach nie uiszczonych zaplat
      aza umieszczanie ich reklam na wlasnych stronkach.
      www.oszusci.pl.tl
    • maaac A ja protestuje przeciwko zawłaszczaniu 09.04.08, 15:47
      nazwy "chrześcijanie". Ciekawe kto tych ludzi upoważnił by występować
      w imieniu wszystkich Chrześcijan? Niech sobie protestują w swoim
      własnym imieniu.
    • sselrats Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 15:58
      Powtorze za kilkoma poprzednikami: Google jest firma prywatna, jej
      celem jest dochod i moze robic interesy albo nie robic z kim sie
      firmie podoba. O tym tez trzeba pamietac gdy rozwaza sie
      prywatyzacje instytucji publicznych jak poczta.
      • edosungaros GOOGLE NIE jest firma prywantna a publiczna 09.04.08, 16:10
        w jej interesie jest brani kasy ze swszystkeigo co nie jest zkazane
        by zamoznosc wlascicieli akcji rosla i dochody-d
        • maaac Co to jest firma "publiczna"? 09.04.08, 16:15
          Pierwszy raz o takiej klasyfikacji słyszę.
          • edosungaros Re: Co to jest firma "publiczna"? 09.04.08, 20:30
            to se poczytaj bylaws SIPC FDIC federalnych ignorancie
            • maaac Re: Co to jest firma "publiczna"? 09.04.08, 21:20
              "to se poczytaj bylaws SIPC FDIC federalnych ignorancie"

              Możesz to napisać jeszcze raz ale po polsku? Bo jak na razie widzę
              tylko jakiś bełkot.
      • ali57 Re: Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 16:20
        sselrats napisał:

        > Powtorze za kilkoma poprzednikami: Google jest firma prywatna, jej
        > celem jest dochod i moze robic interesy albo nie robic z kim sie
        > firmie podoba.

        O tym tez trzeba pamietac gdy rozwaza sie
        > prywatyzacje instytucji publicznych jak poczta.

        co do pierwszego to masz wypaczone pojęcie
        jak żydowską wykładnię prawa przez falandysza

        co do drugiego słuszna uwaga
      • plorg Re: Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 09.04.08, 19:53
        sselrats napisał:

        > Powtorze za kilkoma poprzednikami: Google jest firma prywatna, jej
        > celem jest dochod i moze robic interesy albo nie robic z kim sie
        > firmie podoba.
        --------------------------
        Firmy prywatne nie sa zwolnione od przestrzegania obowiazujacego
        prawa.
        • maaac Re: Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 10.04.08, 00:59
          Nie ma prawa nakazującego Google emitowania reklam niezgodnych z
          ich polityką. Jest tylko prawo zakazujące szykanowania ludzi nie ze
          względu na to co chcą zamieścić ale kim są.
          • plorg Re: Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 10.04.08, 01:14
            Mowimy o prawie zakazujacym dyskryminacji ze wzgledu na
            swiatopoglad, a nie o prawie nakazujacym emitowanie czegokolwiek.

            > Jest tylko prawo zakazujące szykanowania ludzi nie ze
            > względu na to co chcą zamieścić ale kim są.
            -------------------------------
            Znowu tworzymy wlasna rzeczywistosc. Poza tym czlowiek i jego
            poglady, to to kim jest. Np. ktos ma poglady zgodne z Biblia i
            naukami nowego testamentu = jestem chrzescijaninem.
            • plorg Re: Google pozwany za dyskryminowanie chrześcijan 10.04.08, 09:02
              > Np. ktos ma poglady zgodne z Biblia i
              > naukami nowego testamentu = jestem chrzescijaninem.
              --------------------------------
              Mialo byc "jest chrzescijaninem".
    • edosungaros christian istitute to opus dei 09.04.08, 16:06
      nic niema wspolnego z religia ani prawami czlowieka banda masonska
      bojowki pseudo katolickei, wiem bo jest tak grupka tutaj w NY to
      przypaly jzdzace na sptkania bentleyami
      • viornisko Re: christian istitute to opus dei 09.04.08, 16:14
        Ty z kolei nie masz nic wspolnego z osoba myslaca.
        • edosungaros Re: christian istitute to opus dei 09.04.08, 20:31
          nie niemam tylko opus dei ma
    • maaac Z ciekawszych poglądów "chrześcijan" 09.04.08, 16:14
      www.christian.org.uk/whoweare/whatwebelieve/parents.pdf
      Kumple Korwina Mikke?
      • edosungaros Re: Z ciekawszych poglądów "chrześcijan" 09.04.08, 20:31
        gorzej opus dei
    • noyle Google jak Disneyland 09.04.08, 16:36
      trochę przesadzają z ty idealizowaniem.
      Mój kuzyn ma w Ameryce sprzedaje repliki starej broni itp.
      płacił im kupe kasy miesiecznie za reklame a oni pewnego dnia powiedzieli
      dziekuje bo w domenie jest słowo weapon.

      sprobujcie wpisać sex, drugs inne takie i nie ma żadnej reklamy
      moze to i nawet dobrze ale czasem trzeba podchodzic indywidualnie
    • venus99 ojciec Belzebub nie jest samotny 09.04.08, 16:38
      dewotom poprzewracało się w głowach.
    • maaac Polskie prawo prasowe 09.04.08, 21:39
      www.aktor.pl/prawo/prasowe.htm
      Art. 36.
      1. Prasa może zamieszczać odpłatne ogłoszenia i reklamy.
      2. Ogłoszenia i reklamy nie mogą być sprzeczne z prawem lub zasadami
      współżycia społecznego.
      3. Ogłoszenia i reklamy muszą być oznaczone w sposób nie budzący
      wątpliwości, iż nie stanowią one materiału redakcyjnego.
      4. Wydawca i redaktor mają prawo odmówić zamieszczenia ogłoszeń i
      reklamy, jeżeli ich treść lub forma jest sprzeczna z linią programową
      bądź charakterem publikacji.
      5. Na żądanie organów upoważnionych do tego na podstawie odrębnych
      przepisów wydawca lub redaktor są obowiązani do ujawniania posiadanych
      nazw i adresów przedsiębiorców lub osób fizycznych, zamieszczających
      odpłatne ogłoszenia lub reklamy w sprawach działalności gospodarczej.
      W tym wypadku art. 15 ust. 1 i 2 nie stosuje się.


      Plorg - dzięki. Gdyby nie Ty to bym tego nie odkrył. Jeszcze jeden
      dowód jak to zło wbrew swoim intencjom może dać dobre owoce.
      • plorg Google to nie prasa o waskim profilu programowym. 09.04.08, 22:06
        Mam nadziej, ze to tez odkryjesz dzieki mnie.
        • maaac Re: Google to nie prasa o waskim profilu programo 09.04.08, 22:21
          Wąskim? Każdy wydawaca bez względu na charakter wydawnictwa ma
          prawo dobierać TREŚĆ publikowanych przez siebie reklam. Dokładnie
          tak samo jest z stronami www, nawet generowanymi on-line.
          Nie ma takiej kategorii prawnej jak "wąski profil programowy".
          Każde wydawnictwo decyduje o czym chce pisać. Tak samo jest z
          portalami www.

          Plorg. Starasz się z uporem godnym lepszej sprawy zaprzeczać faktom.
          • plorg Re: Google to nie prasa o waskim profilu programo 09.04.08, 22:41
            > Plorg. Starasz się z uporem godnym lepszej sprawy zaprzeczać
            > faktom.
            ----------------------------
            Czyzby jakas projekcja? Google teraz zostalo mianowane wydawnictwem?
            Ciekawe jakie to jeszcze nowe okreslenia znajdziesz dla katalogu
            internetowego, aby twoja teza byla gora.
            • maaac Re: Google to nie prasa o waskim profilu programo 10.04.08, 00:17
              A może tak kłamco przeczytasz jeszcze raz co napisałem? Gdzie się
              zdania kończą. Jak do tej pory ja sypałem prawem, cytatami, linkami.
              Ty się ograniczałeś tylko do kłamstw, manipulacji, przeinaczeń.
              Jedyne co potrafiłeś to przytoczyć hasło z Wikipedii nie mające nic
              wspólnego z dyskusją.
              • maaac Jeszcze kilka linków 10.04.08, 00:57
                reklama.onet.pl/pobierz/reklama2/_i/Reklama_w_portalu_Onet.pl_2007%20_regulamin_01022008.pdf

                5.4. Onet.pl zastrzega sobie prawo do odmowy oraz do wstrzymania
                emisji reklam w serwisie Onet.pl również w wypadku, jeżeli treść lub
                forma reklam jest sprzeczna z linią programową lub interesem portalu.

                reklama.wp.pl/regulamin.html§2
                Reklamy nie mogą być sprzeczne z prawem, zasadami współżycia
                społecznego.
                Wirtualna Polska zastrzega sobie prawo do odmowy oraz wstrzymania
                emisji reklam bez podania przyczyny, w szczególności jeżeli zachodzi
                uzasadnione podejrzenie, że z ich treści wynika, że są one sprzeczne
                z prawem, zasadami współżycia społecznego lub naruszają prawa osób
                trzecich.

                reklama.interia.pl/regulamin/,pl
                INTERIA.PL samodzielnie decyduje o zawartości swojego Serwisu i
                ogólnym stylu prezentowanej Reklamy. INTERIA.PL rezerwuje sobie
                prawo do odmowy emisji Reklam, w szczególności Reklam niezgodnych z
                jej stylem lub wobec których istnieć będzie podejrzenie o
                niezgodność zawartych treści ze stanem faktycznym i obowiązującym
                prawem.

                No i na koniec:
                adv.gazeta.pl/pub/inb/reklama/zasady.pdf
                2. AGORA ma także prawo odmówić publikacji reklamy, jeżeli jej treść
                lub forma jest sprzeczna z charakterem Portalu.


                Czyli i najważniejsze polskie portale www rezerwują sobie prawo do
                wybredności w zakresie reklam. Plorg pewnie jednak dalej będzie
                udawał ze czarne jest białe.
                • plorg Re: Jeszcze kilka linków 10.04.08, 01:33
                  I co z tego wynika? Ze chrzescijanskie poglady sa sprzeczne:
                  - z interesem portalu
                  - naruszaja prawo
                  - z zasadami wspolzycia spolecznego
                  - naruszaja prawa osob trzecich

                  > Plorg pewnie jednak dalej będzie udawał ze czarne jest białe.
                  -------------------------
                  Maac bedzie nadal udawal, ze linki, ktore wkleja maja cos wspolnego
                  z tematem dyskusji i czegos dowodza.
                  • maaac Re: Jeszcze kilka linków 10.04.08, 01:43
                    > I co z tego wynika? Ze chrzescijanskie poglady sa sprzeczne:
                    > - z interesem portalu
                    > - naruszaja prawo
                    > - z zasadami wspolzycia spolecznego
                    > - naruszaja prawa osob trzecich

                    To dowodzi że firmy na stronach www publikują reklamy takie jakie
                    chcą - czemu cały czas zaprzeczałeś i do czego najwyraźniej mają
                    prawo. Jeżeli uznają, że sprzeczne z polityką firmy są reklamy
                    antyaborcyjne (co nie jest tożsame z chrześcijaństwem) to ich nie
                    opublikują.

                    > Maac bedzie nadal udawal, ze linki, ktore wkleja maja cos
                    > wspolnego z tematem dyskusji i czegos dowodza.
                    Oczywiście że mają, oczywiście że dowodzą i oczywiście że tak
                    naprawdę poza negowaniem tego co piszę to nie masz nic do
                    powiedzenia.
                    • plorg Re: Jeszcze kilka linków 10.04.08, 09:13
                      > To dowodzi że firmy na stronach www publikują reklamy takie jakie
                      > chcą - czemu cały czas zaprzeczałeś i do czego najwyraźniej mają
                      > prawo
                      ----------------------------
                      Microsoft tez ma prawo sprzedawac oprogramowanie jakie chce, a z
                      jakichs powodow zabroniono mu sprzedawania BA, dodawania za darmo(!)
                      MediaPlayer'a. Najwyrazniej nie maja do tego prawa. Zawsze mozna
                      powiedziec, ze producenci innych playerow moga przeciez stworzyc
                      wlasny system operacyjny i dolaczac do niego swoje odtwarzacze.

                      > tak naprawdę poza negowaniem tego co piszę to nie masz nic do
                      > powiedzenia.
                      ----------------------------
                      Czy przypadkiem tego stwierdzenia nie da sie zastosowac do tego co
                      wlasnie napisales? Uwazam, ze pasuje jak ulal.

                      - To dowodzi
                      - Oczywiście że mają
                      Puste zaprzeczanie bez zadnej tresci :-)
                      • maaac Re: Jeszcze kilka linków 10.04.08, 12:06
                        > Microsoft tez ma prawo sprzedawac oprogramowanie jakie chce, a z
                        > jakichs powodow zabroniono mu sprzedawania BA, dodawania za darmo(!)
                        > MediaPlayer'a. Najwyrazniej nie maja do tego prawa. Zawsze mozna
                        > powiedziec, ze producenci innych playerow moga przeciez stworzyc
                        > wlasny system operacyjny i dolaczac do niego swoje odtwarzacze.
                        Piszesz o monopoliście. Google nie jest monopolistą (pisałem o tym
                        wcześniej). Zresztą można MS zmusić do tego by czegoś NIE sprzedawał,
                        jak do tej pory nie zmuszano go by coś sprzedawał / oferował wbrew
                        swojej woli (powstanie alternatywnego produktu zubożonego o jakiś
                        składnik nie jest zmuszeniem do oferowania czegoś nowego).

                        > Czy przypadkiem tego stwierdzenia nie da sie zastosowac do tego co
                        > wlasnie napisales? Uwazam, ze pasuje jak ulal.
                        Nie. Dopiero teraz zaczynasz się starać posługiwać jakimiś
                        przykładami. Jak na razie błędnie stosowanymi.

                        > - To dowodzi
                        > - Oczywiście że mają
                        > Puste zaprzeczanie bez zadnej tresci :-)
                        Jak ktoś już kiedyś napisał: "Głupiec napisze jedno słowo, mądry musi
                        się rozpisać na kilku stronach by je sprostować." Czasem mi się nie
                        chce, zwłaszcza jak widze że wszelkie argumenty spływają po tobie jak
                        woda po kaczce.
                        • plorg Re: Jeszcze kilka linków 10.04.08, 13:17
                          > Piszesz o monopoliście. Google nie jest monopolistą
                          ----------------------------
                          Klamiesz. Google ma pozycje dominujaca na rynku tak jak Microsoft.
                          Przeciez Microsoft tez nie jest monopolista. Nie podoba ci sie
                          przechodzisz na Mac'a, lub na bezplatnego Linuxa.

                          > Nie. Dopiero teraz zaczynasz się starać posługiwać jakimiś
                          > przykładami. Jak na razie błędnie stosowanymi.
                          ----------------------------
                          Klamiesz. Brak zrozumienia tekstu adwersarza, nie oznacza, ze
                          analogia jest blednie stosowana. Poza tym wczesniej tez stosowalem
                          przyklady. Jednym slowem jestes klamca.

                          > Czasem mi się nie chce, zwłaszcza jak widze że wszelkie argumenty
                          > spływają po tobie jak woda po kaczce.
                          ----------------------------
                          Klamiesz. To ze masz inne zdanie na ten temat i wyluszczasz to na
                          forum, nie oznacza jeszcze, ze podajesz jakies argumenty. Poza tym
                          nie ma przymusu do pisania na forum.
                          • maaac Re: Jeszcze kilka linków 10.04.08, 14:16
                            > Klamiesz. Google ma pozycje dominujaca na rynku tak jak Microsoft.
                            > Przeciez Microsoft tez nie jest monopolista. Nie podoba ci sie
                            > przechodzisz na Mac'a, lub na bezplatnego Linuxa.
                            Próbowałem Ci już wytłumaczyć dlaczego dominująca rola Google nie
                            czyni z niego monopolisty w przeciwieństwie do MS. Uznałeś że to nie
                            było na temat. Niestety nie potrafiłeś udowodnić że się mylę.

                            > Klamiesz. Brak zrozumienia tekstu adwersarza, nie oznacza, ze
                            > analogia jest blednie stosowana. Poza tym wczesniej tez stosowalem
                            > przyklady. Jednym slowem jestes klamca.
                            Wykazałem ci dlaczego go błędnie stosujesz. Jeśli uważasz, że źle
                            odczytałem twój tekst podaj prawidłową interpretację. Jeżeli uważasz
                            że mój dowód nieprawidłowego stosowania jest błędny wykaż gdzie
                            błądzę. Pokaż gdzie są twoje przykłady które stosowałeś.

                            > Klamiesz. To ze masz inne zdanie na ten temat i wyluszczasz to na
                            > forum, nie oznacza jeszcze, ze podajesz jakies argumenty. Poza tym
                            > nie ma przymusu do pisania na forum.
                            Rozumiem że podawane przeze mnie odnośniki, cytowane strony, przepisy
                            prawne itd. nie istnieją? Co ma do rzeczy sprawa braku przymusu
                            pisania na tym forum? Znów piszesz nie na temat.
              • wet3 Google pozwany o dyskryminowanie chrzescijan 10.04.08, 01:03
                No prosze. Nawet Google to robi. Tak, dla ciekawostki, przypominam
                iz co roku ginie na swiecie ponad 100 i paredziesiat tysiecy
                chrzescijan przesladowanych przez buddystow, hinduskich fanatykow
                oraz wyznawcow Allaha. Najwiecej chrescijan norduja fanatycy Allaha.
              • plorg Re: Google to nie prasa o waskim profilu programo 10.04.08, 01:25
                maaac napisał:

                > A może tak kłamco przeczytasz jeszcze raz co napisałem?
                -----------------------
                Nie bede sie znizal do tego poziomu. Najpierw sugerowales, ze Google
                to prasa, nastepnie, ze to portal na takich samych prawach jak
                wydawnictwo.
                "Każde wydawnictwo decyduje o czym chce pisać. Tak samo jest z
                portalami www."
                -----------------------
                Google zdecydowalo, ze "pisze" o wszystkim, pomijajac jedynie
                swiatopoglad religijny(chrzescijanski) i to sie nazywa dyskryminacja.

                > Jak do tej pory ja sypałem prawem, cytatami, linkami.
                -----------------------
                Jak do tej pozy sypales wlasna wizja swiata, nie majaca nic
                wspolnego z rzeczywistoscia, a obecnie zaczynasz schodzic "na psy" i
                atakowac personalnie adwersarza.
                • maaac Re: Google to nie prasa o waskim profilu programo 10.04.08, 01:35
                  > Nie bede sie znizal do tego poziomu. Najpierw sugerowales, ze
                  > Google to prasa,
                  (oczywiście nigdzie tego nie zrobiłem)

                  > nastepnie, ze to portal na takich samych prawach jak wydawnictwo.
                  (nie ma czegoś takiego jak ekstra prawa dla wydawnictwa)

                  > "Każde wydawnictwo decyduje o czym chce pisać. Tak samo jest z
                  > portalami www."
                  (chyba masz kłopoty z rozumieniem prostych zadań sformułowanych po
                  polsku)

                  > Google zdecydowalo, ze "pisze" o wszystkim, pomijajac jedynie
                  > swiatopoglad religijny(chrzescijanski) i to sie nazywa
                  > dyskryminacja
                  To nie jest światopogląd "chrześcijański" i nie tylko jego dotyczą
                  restrykcje.

                  > Jak do tej pozy sypales wlasna wizja swiata, nie majaca nic
                  > wspolnego z rzeczywistoscia, a obecnie zaczynasz schodzic "na psy"
                  > i atakowac personalnie adwersarza.
                  Własna wizja świata? - Rozumiem że to nie atak personalny? W
                  dodatku jak 'własną wizją świata' są odnośniki do realnie
                  istniejących różnych regulaminów zamieszczania ogłoszeń prezentowane
                  przez rózne firmy (bo znów się przyczepisz do 'wydawnictwa'?
                  Niesty jak ktoś kłamie non stop odnośnie tyego co piszę to taką
                  osobę będę nazywał kłamcą. Tak samo jak świadome pisanie nieprawdy
                  będe nazywał kłamstwem.
    • yamat F*** google 10.04.08, 13:17
      Najpierw cenzura w Chinach, teraz to... Co za faszystowskie matoły!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka