jedynykowal 14.04.08, 07:09 nie wiem skad te dane cyfry i liczby ale nie wydaje mi sie żeby w Polsce się aż tak poprawiło żeby wiekszośc wracała Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zielony65 Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 07:11 "Trzy razy droższe życie i utrzymanie na Wyspach"??? Ktoś chyba oszalał. Poza tym, Pan Profesor Orłowski wykonał rzeczywiście tytaniczną pracę, mnożąc aktualny i historyczny kurs funta przez 1000. Wysiłek godny niewatpliwie uwiecznienia we wstępniaku. Ciekawe, czy będzie on chociaż należycie wynagrodzony?? Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Zabawny artykul :))))) 14.04.08, 07:35 Po pierwsze: w Polsce musi byc rzeczywiscie slabo z fachowcami, skoro potrzeba wielkiego speca, zeby policzyc ile wynosila pensja w PLN dzis i dwa lata temu :) Po drugie: bardzo ladnie podane zostaly dane o przyjezdzajacych do UK Polakach: tyle a tyle tysiecy, najmniej od lat. Szkoda, ze juz w zdaniu dotyczacym "dwa razy wiekszej liczby powracajacych" brakuje konkretow... Pewnie by sie okazalo, ze ta "ogromna, dwa razy wieksza liczba" jest nadal mniejsza od liczby przyjezdzajacych :) Po trzecie: ludzie wyraznie mowia, dlaczego wracaja, ale "analytyki" sie upieraja, ze to chodzi o kurs GBP/PLN. Jak za starych, dobrych czasow: jesli fakty sie nie zgadzaja z teoria, to tym gorzej dla faktow :) Po czwarte: z wynikow ankiety mozna wywnioskowac, ze WSZYSCY wroca, bo odpowiedzi (wedlug artykulu), z ktorych mozna bylo wybierac, to: wracam teraz/wracam w tym roku/wracam w ciagu kilku lat :) Po piate: ludzie wracaja, bo rzadzi Tusk. Czy to naprawde trzeba komentowac? Bzdura do kwadratu :) Po szoste: moze wreszcie porzucic teze o tym, ze Polacy wroca i przestac ich do tego namawiac taka tania propaganda? Kazdy zrobi co mu bedzie pasowalo - wasate buraki, ktore nie potrafia sie przedstawic po angielsku wroca, specjalisci tam zostana. Starsi wroca, mlodsi raczej zostana, itd. Po siodme: jak znam zycie, badania byly prowadzone w "polskich enklawach", bo do naprawde zintegrowanych Polakow taki "badacz" nie dotrze. Nie dziwi mnie, ze ludziom, ktorzy nie sa w stanie dogadac sie u lekarza, ktorzy mieszkaja po pietnastu w jednym domu, ktorzy robia na budowach, chleja i robia awantury w domu, ktorzy wreszcie w zaden sposob nie korzystaja z roznicy poziomow cywilizacyjnych pomiedzy Polska a UK, sie tam nie podoba, ze chca wracac... Tyle tylko, droga Gazeto, tacy ludzie nie zbuduja w Polsce drugiej Irlandii. Oni, nawet majac wiecej pieniedzy, beda dalej polaczkami, ktorzy beda oszukiwac, krasc i budowac "kapitalizm po polskiemu", ktoremu zawdzieczamy taki wspanialy poziom naszego kraju :) Znam ludzi, ktorzy chca wracac. Ich powody sa czesto dla mnie absurdalne (w Polsce sa ladniejsze dziewczyny, w Polsce to mozna z kumplami na lawce przed blokiem piwa sie napic, w Polsce to jest fajny klimat, mozna komus bezkarnie dac w ryj), ale to ich zycie i ono zweryfikuje ich decyzje. Znam tez duzo takich, ktorzy zostana - bo nawet jesli zbrojarz-betoniarz dostaje w Polsce duzo w stosunku do UK, to specjalista dostaje polowe/jedna trzecia stawki i jest traktowany jak kulak i zlodziej... Po co sie kopac z koniem, zycie jest tylko jedno - mozna je spedzic na uzeraniu sie z durnym spoleczenstwem, nieudolna wladza, wrogimi urzednikami, a mozna je przezyc spokojnie, w kraju gdzie odpowiedni status spoleczny i zawodowy gwarantuje zwyczajny spokoj... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
heartpumper Raczej zalosny:( 14.04.08, 08:23 Dowodzi tylko tego, ze w PL zostali sami 'genialni' socjologowie. Faktycznie !!!Potezna probka, bo az ponad 1000 osob (na co najmniej milion), internetowa ankieta!!Buhahaha Panowie od statystyk - dzieki wam, im rzeczywistosc przeczy teorii tym gorzej dla niej BUHAHAHAA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
soul.brother rządowa broszurka ogłasza: 14.04.08, 09:07 rządowa broszurka ogłasza: Polacy wacają aby ratowac ZUS! Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Angielscy policjanci beda miec klopoty z jez, bulg 14.04.08, 13:59 Angielscy policjanci beda miec klopoty z jezykiem, bulgarskim, rumunskim, litewskim. To jest problem. Dobrzy fachowcy utrzymaja pozycje, jesli zechca tam zostac. Kazdy okresla jak widzi swoja przyszlosc, nie tylko dorywcza robota poza kwalifikacjami, ale tez wizja wlasnego zycia. Po co pracuje co chce za te pieniadze kupic. Oczywiscie jest pewna liczba ludzi, ktorzy zaakceptuja gorsze traktowanie i nizsze zarobki niz pozostali obywatele wysp i ci zostana tak dlugo jak dlugo im pozwola i beda sie zgadzac na wszystko. Ogolnie mowiac, skonczyl sie pierwszy etap dorabniania i czesc tych, ktorzy juz odlozyli na to co chcieli, wracaja by realizowac swoje marzenia; mieszkanie, dom, samochod, biznes. soul.brother napisał: > rządowa broszurka ogłasza: Polacy wacają aby ratowac ZUS! Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia-monte-christo ----nikt nie wraca-Michnik nie klam--------------- 14.04.08, 18:00 daremne marzenia Twoje i twoich kumpli od kielicha jak gudzowaty same se pracuj za 1 200 PLN Odpowiedz Link Zgłoś
codewriter Uwierzyli w cud gospodarczy, jaki obiecał im Donal 14.04.08, 19:48 "Uwierzyli w cud gospodarczy, jaki obiecał im Donald Tusk i dali mu olbrzymi kredyt zaufania." aaaaaa!!!! co ja czytam! Odpowiedz Link Zgłoś
almagus Re: Pośrednictwo Rydzyka do śmietnika pomyka! 14.04.08, 19:56 Pośrednictwo Rydzyka do śmietnika pomyka! Teraz Polska jak Kaszëbë taczki bédzie piékna!!! Wznosimy apele wolnego ludu. My chcemy cudu, my tak chcemy cudu. Na nasze wezwanie stanął Kaszeba, uczynić cuda, gdy przyszła potrzeba. Raczek nieboraczek, Kaszub z bajórka, „niesalonowy adepcik podwórka”. Historyk z komina, czyścik „Świetlika”, ruszył ciemnotę w kierunku śmietnika. Drą czarne szaty ofiary Redyka. Idą zawodząc w kierunku śmietnika. Z nienawiścią plują, gna ich okrzyk mas. Zgodni. „Wolni ludzie, tworzyć czas”! Dzisiaj pośrednikiem aniół Kaszëba. On nam przynosi przychylność nieba! „Schwał terô tę skrzynię, wësëp z nij wszëstko.” Niech dzieją się cuda, żyje się lekko! Już pierwszy cud cieszy wnet rodziców, witają z rozłąki swoich dziedziców. „Jak Pón Bóg stworzył swiat, téj wszëscë aniołowie mocno są cesze, le jeden anioł stojôł smutny w nórce i nic nie gôdôł, a béł aniół Kaszëbów. Tak go sę Pón Bóg spytôł: »cësz të jes taczi smutny, aniele?« A on rzekł: »Jakże jǒ ni móm bëc smutny, Boże. Calëczki swiat taj jes piękno stworzył, le Kaszëbë jes ostawił tak biedné: le piôseczk, a nic więcyj« Pón Bóg sę przezdrzôł na Kaszëbë i rzekł: » Po prôwdze, aniele, Mosz sę na co juscëc, ale zazdrzë le do skrzëni, czë tam jesz w nij co je«. Anioł podniosł wieko i jaż krzyknął z ucechë: »Jô, tu jesz je skopicą jęzor, błotków, lasów i gór. Jesz kawał modrégo morza i përznę dobryj zemi tu je!«. Pón Bóg sę usmiéchnął i rzekł: »Schwał że terô tę skrzënię i wësëp z nij wszëstko, co w nij je, twoim Kaszëbóm«. Anioł zrobił tak, jak Pón Bóg kôzôł, I tak Kaszëbë taczki są piękné”.* *Tekst Donald Tusk. www.youtube.com/watch? v=iyUUmTf0zq8&eurl=forum.polonia.net/~wb/read?189314,4 Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Raczej zalosny:( 14.04.08, 12:02 akurat proba 1000 osob jest wystarczajaca na dwadziescia pare milionow uprawnionych do glosowania w Polsce, wiec tym bardziej na milion emigrantow. Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany L_U_U_D_Z_I_E!! Cuda w tej tuskowej budzie! 14.04.08, 12:40 Chociaż, co prawda (cytuję) "Eksperci podkreślają, że nie ma jasnych danych o migracjach Polaków." (koniec cytatu) TO BETKA JEST! Bo i tak: (cytuję) “Nie mamy najmniejszych wątpliwości co do tego, że powrotów jest faktycznie coraz więcej. Mówią o tym i eksperci, i sami emigranci - mówi “Gazecie” ekonomistka dr Joanna Tyrowicz z Uniwersytetu Warszawskiego. Eksperci podkreślają, że nie ma jasnych danych o migracjach Polaków. Na jakich poszlakach się opierają? Z analizy danych WRS (Working Registration Scheme), czyli obowiązkowego systemu rejestracji pracowników, wynika, że w trzecim kwartale 2007 r. w Wielkiej Brytanii zarejestrowało się tylko 38 tys. Polaków. To zdecydowanie najmniej od maja 2004 r., czyli fala przyjazdów zdecydowanie opadła.” (koniec cytatu) Nooo, więc chociaż co prawda “… nie ma jasnych danych o migracjach Polaków”, to dla kwiatu naszych elyt naukawo - dziennikarzujących to jest PRYSZCZ i MIĘTA Z BUBREM, bo w niczym to nie przeszkadza, by triumfalnie ogłosić: (cytuję.) “WIELKI POWRÓT Z WYSP”!!! (koniec cytatu) A czemuż, a czemuż, a czemuż…? A PROSTE JAK DRUT!: (cytuję) “…poprawił się klimat polityczny. - Cztery, pięć lat temu Polacy wyjeżdżali, narzekając na rządzącą ekipę SLD, że nie potrafi dać ludziom pracy - przypomina dr Robert Alberski, politolog z Uniwersytetu Wrocławskiego. - Przez ostatnie dwa lata wypisywali w internecie i na murach, jak to wstydzą się za PiS. A dziś nie mają nikomu nic do zarzucenia. Uwierzyli w cud gospodarczy, jaki obiecał im Donald Tusk i dali mu olbrzymi kredyt zaufania.” (koniec cytatu) . Więc tu dopiero można, jak Pan widzi stwierdzić jak dalece: BYCZO! BYCZO! BYCZO JEST! . I CUD Tuskowy “In progress, in progress, in progress…” Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow kretynofil pisze glupoty i sie cieszy 14.04.08, 13:09 Nie wiedziles o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Uchachany - patrz tutaj : 14.04.08, 20:34 www.wprost.pl/ar/123927/Polacy-wracaja-z-Wysp/ .... i tutaj : www.e-biznes.pl/inf/2007/21554,Polacy_wracaja_do_kraju.php ... jak widzisz, to nie jest GW. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia-monte-christo ------POligarchom brakuje niewolnikow...---------- 14.04.08, 08:25 Kulczyki, Gudzowate, Krauze i inne byznesmeny odczuwaja brak niewolnikow, ktorzty godzili sie pracowac za 1 200 brutto GWno jak zwykle klamie; znam co najmniej 20 osob, ktore po wejsciu do UE wyjechaly na emigracje - i nie wrocil nikt Odpowiedz Link Zgłoś
heartpumper Re: ------POligarchom brakuje niewolnikow...----- 14.04.08, 08:32 Ale jak widac idiotow na peczki. Vide np. forumowicz 'nieudacznik' misza :) Odpowiedz Link Zgłoś
kralik111 Re: ------POligarchom brakuje niewolnikow...----- 14.04.08, 12:06 hrabia-monte-christo napisał: > Kulczyki, Gudzowate, Krauze i inne byznesmeny odczuwaja brak niewolnikow, > ktorzty godzili sie pracowac za 1 200 brutto > > GWno jak zwykle klamie; > > znam co najmniej 20 osob, ktore po wejsciu do UE wyjechaly na emigracje - i nie > wrocil nikt Nie rozumem cie, wytlumacz mi, jaka satysfakcje moze miec czlowiek, z robienia z samego siebie idioty i pajaca ? :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia-monte-christo Re: ------POligarchom brakuje niewolnikow...----- 14.04.08, 18:03 > Nie rozumem cie, wytlumacz mi, jaka satysfakcje moze miec czlowiek, > z robienia z samego siebie idioty i pajaca ? stan przed lustrem i sobie odpowiedz na to pytanie - a potem wyciagnij kontruktywne wnioski Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 Radykalny rozwoj IV RP sie konczy w UBekistanie 14.04.08, 12:06 hrabia-monte-christo napisał: > Kulczyki, Gudzowate, Krauze i inne byznesmeny odczuwaja brak niewolnikow, > ktorzty godzili sie pracowac za 1 200 brutto > GWno jak zwykle klamie; M: Inflacja juz rosnie. W porownaniu z rokiem ubieglym niewiele zostalo z 7 % wzrostu PKB bo podatek korupcyjny obalony zdecydowana akcja CBA zostal przywrocony przez "Consigliere" UBmafii tow. Ćwiąkalskiego ( w PZPR od 1972 do 1981 a potem według dokumentów IPN został zarejestrowany jako kandydat na tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa). Bezrobocie ktore za PiS-u spadlo z 18% do 11% zaczyna sie jak zwykle u "lyberalow" pozerac stworzone miejsca pracy. Witajcie rodacy do UBekistanu. Odpowiedz Link Zgłoś
kralik111 Re: Radykalny rozwoj IV RP sie konczy w UBekistan 14.04.08, 12:11 mirmat1 napisał: > hrabia-monte-christo napisał: > > > Kulczyki, Gudzowate, Krauze i inne byznesmeny odczuwaja brak > niewolnikow, > > ktorzty godzili sie pracowac za 1 200 brutto > > GWno jak zwykle klamie; > M: Inflacja juz rosnie. W porownaniu z rokiem ubieglym niewiele > zostalo z 7 % wzrostu PKB bo podatek korupcyjny obalony zdecydowana > akcja CBA zostal przywrocony przez "Consigliere" UBmafii tow. > Ćwiąkalskiego ( w PZPR od 1972 do 1981 a potem według dokumentów IPN > został zarejestrowany jako kandydat na tajnego współpracownika > Służby Bezpieczeństwa). Bezrobocie ktore za PiS-u spadlo z 18% do > 11% zaczyna sie jak zwykle u "lyberalow" pozerac stworzone miejsca > pracy. Witajcie rodacy do UBekistanu. Inflacja rosnie, bo tak zarzadza NBP glupek z PiS :) Cwiakalski byl w PZPR, owszem, ale sam podajesz, ze odszedl z niej w 1981 roku, natomiast PiSie scierwa jak komunistyczny kat kryze czy rodzica kaczynskich pozostali w niej do samego konca, jej lub swojego...:DDDDD Rob dalej z siebie glupka ku uciesze forumowiczow, bez takich jak ty, to forum byloby nudne ;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 POstKomunistyczne debile nie maja akcji na GPW 14.04.08, 20:28 kralik111 napisał: > Inflacja rosnie, bo tak zarzadza NBP glupek z PiS :) M: Obecny szef NBP (NA SZCZESCIE) objal to stanowisko juz dawno od notorycznego niszczyciela gospodarki tow. Balcerowicza. A wskazniki ekonomii rosly bo inwestorzy mimo lgarstw lze-mediow mieli zaufanie do uczciwych patriotow z PiS, ktorzy bezwgl;ednie tepili korupcje. NIEPROPORCJONALNY W SKALI SWIATOWEJ KRACH na Warszawskiej Gieldzie po przejeciu sterow przez "lyberalow" Tuska, pokazal, ze RYNEK ma zerowe zaufanie do tych co przez 16 lat (6 miesieczna z przewa rzadu Olszewskiego) doprowadzili do tego ze niektorzy Polacy zaczeli wspominac PRL pozytywnie: Don't crash amid turmoil Updated: 2008-01-20 06:05:18 money.canoe.ca/Columnists/Leatherdale/2008/01/20/4784735-sun.html Ja mam nadzieje, ze dobre spolki na GPW w jakich mam akcje przetrzymaja katastrofe Tuska. > Cwiakalski byl w PZPR, owszem, ale sam podajesz, ze odszedl z niej w 1981 roku, M; by jak pkazuja zrodla w IPN stac sie agentem TW. > natomiast PiSie scierwa jak komunistyczny kat kryze czy rodzica kaczynskich pozostali w niej do samego konca, jej lub > swojego...:DDDDD M: wiesz, ze w dobie internetu Goebelsowskie klastwa maja krotkie nogi. Kaczynscy NIDGY nie byli jak wielu POstKomuchow w PZPR a sa znienawidzeni na Kremlu i w Berlinie za nieustapliwa obrone suwerennopsci. > Rob dalej z siebie glupka ku uciesze forumowiczow, bez takich jak > ty, to forum byloby nudne ;DDD M: Bez plugawcow jak ty forum Michnika byloby za czyste. Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Posłuchaj, radiomaryjny "analityku giełdowy " 14.04.08, 20:44 Naprawdę nikt ci do tej pory nie wyjaśnił w tym twoim radyjku, od kiedy trwa załamanie na światowym rynku i gdzie ma swoje źródło ? Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 Caly SWIAT "nasladuje " Radio Maryja ! 16.04.08, 07:52 indeed4 napisał: > Naprawdę nikt ci do tej pory nie wyjaśnił w tym twoim radyjku, od > kiedy trwa załamanie na światowym rynku i gdzie ma swoje źródło ? M: Z zalem konstatuje, ze w Kanadzie nie odbieram Radia Maryja. A szkoda. Za to uwaznie sledze plugawosci na ekranie telewizyjnym TVN- 24GodzinPluciaNaPiS czy PO-lsat. Zostalo mi to z czasow PRL-u by powaznie monitporowac co zamierza wrog. Jak widac inwestorzy gieldowi bardziej niz klake Tuska z PO-lsatu, PO-lityki, G.W. , Der Dziennika, Newspeaka czy TVN-WSI sluchaja Ojca Rydzyka. Barometrem w jaki sposob ocenia rynek inwestorow zdrowie gospodarcze i polityczne kraju, jest GIELDA. Dzis mamy kryzys swiatowy i za to rzadu nie mozna obwiniac ALE !!!!!Patrze na wskazniki Gieldy i NIGDZIE masakra nie jest tak straszna niz w Tuskowej Polsce. Tak sporzadzil zestaw wynikow na gieldach swiata : Don't crash amid turmoil Updated: 2008-01-20 06:05:18 money.canoe.ca/Columnists/Leatherdale/2008/01/20/4784735-sun.html Nieproporcjonalnie wiekszy spadek wartosci papierow wartosciowych na Gieldzie Warszawskiej w porownaniu do inych gield na swiecie, jaki zanotowalismy w momencie kryzysu na poczatku roku, pokazuje brak wiary w ekipe Tuska: Wskazniki Gieldy od poczatku roku do czwartkowego zamkniecia (17 stycznia 2008): Warszawa, Polska - 16,08% Norwegia - 15,75% Brazylia - 12,76% Dania - 12,76% Wegry - 12,16% Turcja - 12,11% Finlandia - 12,08% Argentyna - 11,82% Chiny - 11,70% Grecja - 11,66% Kanada -11,16% Meksyk -11,02% Szwecja -10,77% Chile - - 9,98% Singapur -9,90% Poludniowa Korea -9,81 Filipiny -9,80% Holandia - 9,79% Kolumbia -9,63% PORTUGALIA -9,62% USA - 9,61% UK - 9,31% Czechy - 9,01% Niemcy - 8,75% HongKong - 8,59% Hiszpania - 8,38% Francja - 8,29% Poludniowa Afryka - 7,26% Nowa Zelandia - 7,23% Tajland - 7,09% Japonia - 6,34% Rosja - 6,16% Irlandia (sic!) - 6,13% Wlochy - 6,03% Szwajcaria –5,90% Indonezja – 5,23% Tajwan – 5,16% Slowenia – 4,87% Pakistan – 3,95% India – 2,83% Izrael – 2,00% Nigeria + 0,89% Malaysia + 1,97% Egipt + 2,38% Jordan +7,54% Maroko + 9,83% Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Re: Zabawny artykul :))))) 14.04.08, 09:05 nie ma możliwości żeby więcej i więcej wyjeżdżało tam - Wielka Brytania nie jest z gumy:) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Alez oczywiscie, zgadzam sie 14.04.08, 09:36 Tyle tylko, ze gdyby sie okazalo, ze 38 tysiecy wyjechalo, a wrocilo nawet 40 tysiecy, to wychodzi na to, ze ten "Wielki Odwrot" to cale dwa tysiace ludzi, ktorzy wrocili do domu, bo np. rodzice im sie rozchorowali :)))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: zasmiecasz FORUM chlopcze 14.04.08, 15:14 a tobie co? czego sie czepiasz czlowieka, sporo racji ma, to niech powie, co mysli. wiency, panie, wolnosci slowa na forumie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kralik111 Re: Zabawny artykul :))))) 14.04.08, 12:07 loppe napisał: > nie ma możliwości żeby więcej i więcej wyjeżdżało tam - Wielka > Brytania nie jest z gumy:) Nie, Wielka Brytania nie jest z gumy, ale ty za gume robisz i to z powodzeniem...;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
tw_wielgus Re: Zabawny artykul :))))) 14.04.08, 13:43 Bosze, jakie to odkrywcze... Nieskomplikowane w swojej genialności. loppe napisał: > nie ma możliwości żeby więcej i więcej wyjeżdżało tam - Wielka > Brytania nie jest z gumy:) Odpowiedz Link Zgłoś
norton2005 Uwierzyli Tuskowi he he he 14.04.08, 14:45 Tusk tylko mówił w kampanii wyborczej. Nic z tego jednak nie realizuje. Cudu nie ma i nie będzie. A ceny w kraju rosną bardzo szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
raf-ber Re: Zabawny artykul :))))) 14.04.08, 10:08 kretynofil napisał: /cut - nieistotny bełkot/ > Znam ludzi, ktorzy chca wracac. Ich powody sa czesto dla mnie > absurdalne (w Polsce sa ladniejsze dziewczyny, w Polsce to mozna z > kumplami na lawce przed blokiem piwa sie napic, w Polsce to jest > fajny klimat, mozna komus bezkarnie dac w ryj), ale to ich zycie i > ono zweryfikuje ich decyzje. Znam tez duzo takich, ktorzy zostana - > bo nawet jesli zbrojarz-betoniarz dostaje w Polsce duzo w stosunku > do UK, to specjalista dostaje polowe/jedna trzecia stawki i jest > traktowany jak kulak i zlodziej... Po co sie kopac z koniem, zycie > jest tylko jedno - mozna je spedzic na uzeraniu sie z durnym > spoleczenstwem, nieudolna wladza, wrogimi urzednikami, a mozna je > przezyc spokojnie, w kraju gdzie odpowiedni status spoleczny i > zawodowy gwarantuje zwyczajny spokoj... Odpowiedz sobie szczerze ilu z tych którzy tam wyjechali osiągnie to co piszesz. Znam specjalistów którzy pojechali do UK na kontrakty i gdy te się skończyły - wszyscy wrócili albo podpisali nowe w innym kraju. Piszesz o fachowcach, a angole martwią się o brak ludzi do najprostszych prac. Tak na prawdę garstka z pośród wyjeżdżających zdobyła naprawdę interesującą pracę, a gros ima się najtańszej roboty. Przed nami byli tam Hiszpanie i większości wrócili, czemu z nami ma być inaczej? Zarzucasz autorowi artykułu że jest nieobiektywny - nie znam nikogo w swoim otoczeniu który by chciał teraz jechać do Anglii. Znam natomiast takich którzy kończą tam studia i planują rychły powrót. Nie zastanawiam się co do twoich motywów czy siedzisz w UK czy może jednak jesteś idiotą. Widzę co się dzieje w kraju. Najgorzej zarabiający w przeciągu 2 lat zarabiają o 50% więcej w Polsce, do tego aktualny kurs funta powoduje że pierwsza praca w Londynie nie jest już taka atrakcyjna. Podobnie jak wyjazd do pracy w USA stał się zajęciem dla entuzjastów tak też wkrótce stanie się z wyspami - prosty rachunek ekonomiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Pytasz, to odpowiadam... 14.04.08, 12:11 Nieistotny belkot - to byla krytyka samego artykulu oraz tezy, na ktorej oparl sie jego autor. Sluszna i zasluzona krytyka. > Odpowiedz sobie szczerze ilu z tych którzy tam wyjechali osiągnie to co piszesz. Wiesz, nie kazdy ma ambicje "byc kims". Problem w tym, ze w Polsce, aby zachowac minimum swobody, mobilnosci i wolnosci wyboru, trzeba "byc kims". Tutaj pojawiaja sie kraje starej UE, w ktorej nie ma tego przymusu. Mozna robic glupia robote cale zycie i jednoczesnie nie byc niewolnikiem. U nas tez tak bedzie, ale dopiero za dwa-trzy pokolenia; na razie dominujacy glos w debacie publicznej maja Nowi Ruscy (poszukaj sobie, nie mam ochoty tego tlumaczyc), ktorzy uznaja, ze kazdy, kto mial w zyciu mniej szczescia/pracowitosci/samozaparcia/(dopisz sobie), zasluguje na zywot pomiatanego przez wszystkich biedaka. Dla wielu ludzi wyjazd do UK to byla ucieczka od tego modelu "spolecznego" (to tak jakby pisac o spoleczenstwie w Polsce szescset lat temu :] ) do minimum cywilizacji. Oni osiagneli to, czego chcieli, i na nich nie ma co czekac. Nie wroca. > Znam specjalistów którzy pojechali do UK na kontrakty i gdy te się skończyły - wszyscy wrócili albo podpisali nowe w innym kraju. Rozumiem, ze wiekszosc w PL, tak? Ojej, nie? Z punktu widzenia tego artykulu, "powrot z emigracji" to nie jest wyjazd z UK do Niemiec, tylko z UK do Polski, wiec ten argument popiera moja teze. > Tak na prawdę garstka z pośród wyjeżdżających zdobyła naprawdę interesującą pracę, a gros ima się najtańszej roboty. Przed nami byli tam Hiszpanie i większości wrócili, czemu z nami ma być inaczej? Zarzucasz autorowi artykułu że jest nieobiektywny - nie znam nikogo w swoim otoczeniu który by chciał teraz jechać do Anglii. Wiesz, w Polsce tez nie jest tak, ze WIEKSZOSC ma ciekawa prace. Zawsze tak jest i zawsze tak bedzie, ze 95% ludzi bedzie mialo robote do dupy - i pytanie nie brzmi: "gdzie jest lepiej tym 5%", tylko: "gdzie jest lepiej tym 95%", a tu odpowiedz jest prosta. Jesli masz nosic pudla w starej UE to lepsze to zycie niz noszenie pudel w PL - wynika to z polskiej mentalnosci Nowych Ruskich. Nie znasz w swoim otoczeniu ludzi planujacych wyjechac do UK? A ilu znasz mordercow? Gwalcicieli? Zlodziei? Nie znasz? To dobrze, okazuje sie ze Ziobro jednak byl skuteczny, bo wyeliminowal doszczetnie przestepczosc :)) Prosciej: to ze Ty nie znasz o niczym nie swiadczy. Ja znam kilka osob, o zarobkach na glowe ok. 10000 PLN netto (specjalisci IT), ktorzy sie przymierzaja do wyjazdu. Ani moja probka, ani Twoja nie jest miarodajna. > Znam natomiast takich którzy kończą tam studia i planują rychły powrót. Wiesz, ja znam takich, co wrocili z UK po kilku latach do Polski. Dobrze im sie zyje... w Niemczech, Hiszpanii, Beneluxie :) Takich co wrocili i zostali nie znam (ale znowu, probka jest niemiarodajna). > Nie zastanawiam się co do twoich motywów czy siedzisz w UK czy może jednak jesteś idiotą. Widzę co się dzieje w kraju. Najgorzej zarabiający w przeciągu 2 lat zarabiają o 50% więcej w Polsce, do tego aktualny kurs funta powoduje że pierwsza praca w Londynie nie jest już taka atrakcyjna. Podobnie jak wyjazd do pracy w USA stał się zajęciem dla entuzjastów tak też wkrótce stanie się z wyspami - prosty rachunek ekonomiczny. Po pierwsze, to pewnie jestem idiota, bo trace swoj cenny czas na forum dla nieudacznikow, frustratow i debili. Wiec chociaz w tym masz racje. Po drugie, nie siedze w UK, tylko w Belgii. Nie zarabiam tutaj, zeby odlozyc kase i wrocic do PL, tylko po prostu tu mieszkam TERAZ. Za jakis czas pojade gdzie indziej, bo podoba mi sie poznawanie swiata. Po trzecie i najwazniejsze: NIE WSZYSCY WYJEZDZAJA DLA PIENIEDZY. Ja nie wyjechalem z Polski bo mi tam zle bylo finansowo - zarabialem naprawde dobrze, mialem duze perspektywy rozwoju, etc. Wyjechalem, bo po prostu nie moglem patrzec na mentalnosc tego spoleczenstwa, na jego totalne skretynienie, na ta nienawisc na kazdym kroku, ocenianie, hipokryzje, gre pozorow. Nie jestem szczurem, ktory bedzie bezmyslnie lecial przed siebie w samobojczym wyscigu, cieszac sie gdy moi "przyjaciele" sie potkna, patrzac z wyzszoscia na tych, ktorym sie nie udalo, zakrzykujac obelgami swoje kompleksy... Przez to nie pasowalem do srodowiska polskich "udacznikow", a wyjscie poza to srodowisko prowadzilo w tym durnym kraju do niewolniczej wegetacji za smieszne pieniadze. Fajnie jest zarabiac wiecej, ale duzo fajniej jest usmiechnac sie do kogos w metrze, kto odwzajemni to usmiechem, isc do pracy, gdzie nikt na ciebie nie donosi i nie patrzy na ciebie z gory, isc do sklepu, gdzie nikt cie nie traktuje jak zlodzieja, ubrac sie w szmaciaste ciuchy i nie doswiadczac pogardy akwizytorow. Zreszta, i tak tego nie zrozumiesz, udaczniku z Polski, ktory mysli ze wszystko sie kreci wokol pieniedzy... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
lambeth word.. 14.04.08, 13:14 zgadzam sie z toba. mieszkam obecnie w Londynie i nie przyjechalem tu za kasa tylko z ciekawosci swiata. i za pare lat pewnie pojade dalej. zle mi w Polsce nie bylo, robilem to co i tu (webdesign), ale widze ze traktowanie pracownika i wogole kultura pracy jest w Polsce w sredniowieczu jeszcze. m.in. to podejscie "Nowych Ruskich" o ktorym pisales. pracownik = podwladny = gorszy = zamknij ryj i pracuj. i nie tylko to. placenie ludziom jak najmniej sie da. jak nie spyta o podwyzke to jej nigdy nie dostanie. akcja jak u mnie w pracy, gdzie szef dal mi bonus i bilety na mecz (nie na swieta, oprocz tego), bo byl zadowolony ze mnie i chcial zebym ja tez byl zadowolony z pracy, nie ma chyba prawa bytu w Polsce. przynajmniej mi sie nigdy nie zdarzyla ani o takowej nie slyszalem. juz nie mowie o samych placach i fakcie ze tutaj majac najzwyklejsza prace pod sloncem, stac cie na to zeby odlozyc bez zaciskania pasa specjalnie, stac cie na rozrywke, stac cie na restauracje, stac cie podstawowe ulepszacze standardu zycia (dobre tv, pc, ipod, konsola do gier i tym podobne). nie twierdze ze mozna sobie kupowac co sie komu zywnie podoba bo bez przesady. ale jak chce kupic sobie na przyklad gre jakas na konsole, to sobie ja kupuje a nie zastanawiam sie czy mnie stac albo musze odlozyc. generalnie problem "dotrwania do pierwszego" nie istnieje jesli sie ma (jakakolwiek) prace i nie rozpieprza pieniedzy na lewo i prawo (czy tez hardkorowo oszczedza, wysyla polowy do rodziny w Polsce - mowie o normalnym zyciu tutaj, a nie wyjezdzie "zarobkowym").. dlatego ludzie wyjezdzaja. bo im sie nie chce czekac az w Polsce bedzie lepiej (bo bedzie). zyje sie raz. a wracaja z przeroznych powodow (dobra oferta w Polsce, nudna praca tutaj, problemy, zwiazki, odlozenie wystarczajacej ilosci kasy), ale nie znam nikogo jeszcze kto wrocil bo funt slabo stoi.... Odpowiedz Link Zgłoś
luiart Re: Pytasz, to odpowiadam... 14.04.08, 13:38 ...pozdrowienia dla reprezentanta jakze rzadkiej krajowej normalnosci...belgijski emigrant Odpowiedz Link Zgłoś
lol76 kretynofil 14.04.08, 14:20 Jestes jednym z nielicznych osob, ktore maja pojecie o czy mowia jezeli chodzi o emigracje Polakow po 2004. Najwiekszy problem na tym forum to to, ze wiekszosc z tych ludzi tkwi w tej, 'bylejakiej' polskiej mentalnosci i nie zna innej, normalniejszej rzeczywistosci, ktora (przy zalozeniu: perfekt jezyk, obcowanie z tzw. 'normalnymi' lokalnymi a zatem znajomosc obcej kultury) jest latwo osiagalna i odczuwalna za granica. To jest dziedzina abstrakcyjna i niewytlumaczalna osobom, ktore nie doswiadczyly jej empirycznie. Pozdrawiam i zycze powodzenia w zyciu profesjonalnym i osobistym. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Dziekuje! 14.04.08, 14:43 > Pozdrawiam i zycze powodzenia w zyciu profesjonalnym i osobistym. Dziekuje, pozdrawiam i zycze tego samego! ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
kszysztoferson kretynofil 14.04.08, 19:33 Szkoda że na tym forum jest tak mało sensownie myślących ludzi jak kretynofil. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
sparks10 Re: Pytasz, to odpowiadam... 14.04.08, 18:38 Bardzo ciekawa analiza przyczyn wyjazdu z Polski. Przyczyny mojego wyjazdu były w 100% identyczne jak Twoje, tylko stało się to trochę wcześniej bo 20 lat temu. Niedługo przyjeżdżam do Polski na pare lat ale traktuję to jako przygodę w egzotycznym kraju. Mam świadomość że wracam do cyrku w którym człowiek człowiekowi wilkiem i dlatego nic mnie nie zaskoczy. Odpowiedz Link Zgłoś
gtomasso Skąd to poczucie wyższości? 14.04.08, 19:21 Trochę pokory proszę... Co ty, krezusie, czy jak wolisz - "udaczniku" możesz wiedzieć o traktowaniu ludzi wykonujących proste prace? Bo w UK wcale nie jest bajeczka, Polacy są często traktowani znacznie gorzej niż Anglicy, a łatka taniej siły roboczej też robi swoje... A akurat w Anglii są silne podziały społeczne, jedne z największych w Europie, ale co tam, ty i tak wiesz swoje. A ja mam wielu kumpli na emigracji, wykonujących różne prace i na prawde myślą o powrocie - bo funt słaby, tęsknota za bliskimi... tak mówią!!! Więc artykuł nie do końca jest taki wyssany z palca... A to, że u nas są stosunki społeczne jakie są... no cóż, jest co zmieniać, mnie też się to nie podoba, ale potrafię wymienić z kimś uśmiech na ulicy lub w tramwaju - widać, że to chyba raczej tacy frustraci jak ty (niezadowoleni z klimatu w swojej pracy) poruszają się po ulicach z nosem na kwintę i naburmuszoną miną, więc się nie dziwię że jakoś trudno wymienić z wami uśmiech... A z tą przyjaznością na zachodzie to też nie przesadzajmy - "how are you? All right... i pocałuj mnie w d.." można by dodać. Ta serdeczność jest raczej nieco sztuczna, ale widać niektórym to nie przeszkadza, szukają tylko po świecie czegoś sztucznego i to im wystarcza, namiastka przyjazności, serdeczności.. takie gonienie króliczka i zaspokajanie się tylko pewną fasadą... A ta uwaga z panem Ziobro - kuriozum! Gdybyś miał jakiekolwiek pojęcie na temat przestępczości, prawa karnego itd. (z punktu widzenia nauki prawa czy socjologii) to byś nie pisał takich dyrdymałów (niezależnie czy na serio, czy z ironią, której jednak nie widać), które ostatecznie kompromitują całą twoją wypowiedź. Ale życzę przyjemności w Belgii, każdy ma prawo do życia jak mu się podoba i wyznawania różnych "mądrości". Odpowiedz Link Zgłoś
kszysztoferson Re: Skąd to poczucie wyższości? 14.04.08, 19:38 > A ta uwaga z panem Ziobro - kuriozum! Gdybyś miał jakiekolwiek pojęcie na temat > przestępczości, prawa karnego itd. (z punktu widzenia nauki prawa czy > socjologii) to byś nie pisał takich dyrdymałów (niezależnie czy na serio, czy z > ironią, której jednak nie widać), które ostatecznie kompromitują całą twoją > wypowiedź. Rozumiem za to ze ty jesteś "specjalistą"? Powyższą wypowiedzią to ty skompromitowałeś sam siebie. Szkoda ze nie zrozumiałe tak prostego zartu. Ale co tu wymagać, ale tylko wpisujesz sie w polskie standardy. Odpowiedz Link Zgłoś
gtomasso heh 14.04.08, 20:02 Przyznaję, niepotrzebnie ta wycieczka o kompromitacji, ale ja po prostu chociaż trochę znam ten temat, w przeciwieństwie do większości szarlatanów, którzy takie farmazony głoszą z pełnym przekonaniem! A z wypowiedzi tego kretynofila mogą wynikać pewne sympatie polityczne, więc wyciągnięcie wniosku, że to nie żart, jest jak najbardziej uprawnione... a poza tym - tylko o to możesz się przyczepić z mojej wypowiedzi? Myślę, że jest tam więcej kontrowersyjnych stwierdzeń, do których można mieć jakieś uwagi i chętnie bym podyskutował;) A co do polskich standardów - są jakie są, często fatalne, ale można by coś zrobić żeby je zmieniać, choćby swoją postawą. I takich osób jest wiele, mnóstwo ludzi jest życzliwa i wcale nie głupia, choć jest to wciąż niestety mniejszość, ale nie trzeba zaraz zgrywać jakiegoś ponadPolaka, bo to do niczego nie prowadzi i raczej to się wpisuje w negatywny stereotyp polactwa... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Pewne sympatie polityczne :))) 14.04.08, 20:46 Tym mnie juz rozwaliles do reszty - typowe polactwo, nic dodac nic ujac... Jesli znajdziesz na tym forum (mam na mysli cale forum Gazety) chociaz jeden wpis, w ktorym prezentuje cokolwiek innego niz gleboka niechec dla jakiegokolwiek ugrupowania politycznego w Polsce, to masz u mnie piwo :) Ale co tam, precz z faktami, od razu zbudowales sobie obrazek, wyobraziles sobie Kretynofila, ktory glosuje na PiS, jest nadetym bufonem, ktory ma sie za wielkiego krezusa, do tego jest nieudacznikiem pracujacym na zmywaku, ktoremu w Polsce bylo zle i chodzil ze skwaszona mina i teraz odreagowywuje frustracje na forum... Nie za szybko z tymi osadami? Nic z tego co mi zarzucasz nie jest prawda, ale musiales sobie wyrobic taka opinie - bo tylko w ten sposob mozesz sie bronic przed moimi argumentami :))) Wyborne :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
gtomasso fakty fakty... 14.04.08, 21:27 To coś, co jak nie pasuje do twoich tez i twojej samooceny to tym gorzej dla nich, co? Nie wiem skąd ta interpretacja, ale o czymś ona świadczy, niestety nie znam psychologii na tyle, żeby to roztrząsać;) Także zarzut że mam przedwczesne osądy jest chybiony, bo jak już to wskazałem na inne założenia (ale nie każdy ma zdolność do inteligentnej analizy textu, co najwyżej do ironii;) ale co tam, jak już pisałem, dla ciebie fakty mają drugorzędne znaczenie... Jedyne wrażenie, jakie mam na twój temat, to że cham jesteś, tylko że wyedukowany i może kulturalny, ale to z chamstwem nie ma nic wspólnego, niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Przekomiczne :)))) 14.04.08, 21:52 Zabawne, kiedy Ty pisales swoj post, ja pisalem inny, w ktorym napisalem, ze typowym polskim argumentem w dyskusji jest odwracanie kota ogonem. Pytasz mnie skad wyciagnalem wnioski na temat Twojej oceny mojej osoby? Garsc cytatow: Nadety bufon: "Trochę pokory proszę..." Krezus: "Co ty, krezusie, czy jak wolisz - /udaczniku/" PiS: "A z wypowiedzi tego kretynofila mogą wynikać pewne sympatie polityczne" Skwaszona mina: "poruszają się po ulicach z nosem na kwintę i naburmuszoną miną" Frustracja: "widać, że to chyba raczej tacy frustraci jak ty" No i oczywiscie, trzeba zarzucic mi, ze cos zmyslam, ze omijam fakty (dotyczace tresci Twojej wypowiedzi), koniecznie wyjechac z psychologia, samoocena i interpretacja. Przezabawne, doprawdy :) Napisalem tez, ze zarzucanie czegos rozmowcy jest typowe, aby uciec od dyskusji. Nazywasz mnie chamem, bo odnioslem sie do Twojej wypowiedzi. Rowniez typowe... Pozostaje mi zyczyc dobrego samopoczucia i nieziemskiej rozkoszy z wlasnej, grubo przesadzonej, samooceny :))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
gtomasso Nie wiem z czego się cieszysz... 14.04.08, 22:23 zbudowales sobie obrazek, wyobraziles sobie Kretynofila, ktory glosuje na PiS, jest nadetym bufonem, ktory ma sie za wielkiego krezusa, do tego jest nieudacznikiem pracujacym na zmywaku, ktoremu w Polsce bylo zle i chodzil ze skwaszona mina i teraz odreagowywuje frustracje na forum... To wygląda troszkę inaczej prawda - ale spoko, masz tezę i teraz ją będziesz udowadniał.. ba! nawet udowodnisz, bo i tak cie nic nie przekona... Najlepsze jest to, że to co sam innym zarzucasz i w gębę im wkładasz to sam robisz;) Owszem, to jest PRZEKOMICZNE;))) I jeszcze się cieszysz, brawo, naprawdę możesz być zadowolony z siebie;) I nazywam cię chamem, owszem, dodam jeszcze że do tego pewnie kanapowym... I to nie na podstawie tego, jak MI odpowiadasz, ale czytałem też inne twe posty;) Ale to już dla ciebie nie do pomyślenia co? Dobra, nigdzie to nie zmierza, wiec czas zakonczyć. Szkoda, że rzucając oskarżenia i atakujac ad persona (o tak, z ironią, co za wyrafinowany sposób - tylko intencje te same) nie dostrzegasz, że sam robisz nie lepiej. Tyle, jak nie jesteś w stanie tego dostrzec, to nie ma o czym mówić. Życzę dobrej nocy i zadowolenia z własnej fantastycznej (a jakże;) samooceny, bo rozkosz pewnie już dawno osiągnąłeś:) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Za bardzo mnie to bawi (czytaj sygnaturka)... 14.04.08, 22:42 ...zeby przestac :) > zbudowales sobie obrazek, wyobraziles sobie Niczego sobie nie zbudowalem, tylko zacytowalem Ciebie. > ale spoko, masz tezę i teraz ją będziesz udowadniał.. ba! nawet udowodnisz, bo i tak cie nic nie przekona... Moja teza jest taka: zbudowales sobie obraz mojej osoby, przedstawiles go we wczesniejszym poscie. Trudno taka teze obalic, skoro podparlem sie cytatami z Twojej wypowiedzi. Zacytuje klasyka: "nic nas nie przekona ze czarne jest czarne a biale jest biale" :))) > i w gębę im wkładasz Nic nikomu w gebe nie wkladam. Wylacznie cytuje, ale dla Ciebie to chyba to samo :) O wkladaniu w gebe tez nie pisalem, tylko o przyprawianiu geby. Rozumiem, ze kolega szczyci sie giertychowa matura? Wniosek opieram na niecheci Giertycha do Ferdydurke :))) > I nazywam cię chamem, owszem, dodam jeszcze że do tego pewnie kanapowym... Owszem, siedze na kanapie. Gratuluje domyslnosci, bo rzeczywiscie nigdzie tego nie napisalem :) > Dobra, nigdzie to nie zmierza, wiec czas zakonczyć. Istotnie, mozesz kota obrocic jeszcze wiele razy tej nocy, a ja musze sie wyspac. Uwazaj! Ogon moze sie wyciagnac i sie w niego zaplaczesz :) > Życzę dobrej nocy i zadowolenia z własnej fantastycznej (a jakże;) samooceny Ciekawe, przypomnij mi, gdzie o tym pisalem? > bo rozkosz pewnie już dawno osiągnąłeś:) Istotnie (patrz sygnaturka), bylo mi bardzo dobrze tej nocy, Kochanie :))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil To nie poczucie wyzszosci... 14.04.08, 20:36 ...to po prostu gorzkie obserwacje. > Co ty, krezusie, czy jak wolisz - "udaczniku" możesz wiedzieć o traktowaniu ludzi wykonujących proste prace? Pytanie kontrolne: jak ma na imie Twoja sprzataczka w biurze? Koniec pytan. > Bo w UK wcale nie jest bajeczka, Polacy są często traktowani znacznie gorzej niż Anglicy, a łatka taniej siły roboczej też robi swoje... A akurat w Anglii są silne podziały społeczne, jedne z największych w Europie, ale co tam, ty i tak wiesz swoje. Oraz: > A z tą przyjaznością na zachodzie to też nie przesadzajmy - "how are you? All right... i pocałuj mnie w d.." można by dodać. Komentarz do obu wpisow: od jezdzenia pociagow kury sie nie niosa, a zydzi to dzieci na mace przerabiaja. Prostym jezykiem, bo ironia dla Ciebie nie jest czytelna, nawet jesli sie o nia potkniesz na ulicy: to sa mity, powtarzane po setki razy do znudzenia, az ludzie zaczna w nie wierzyc i dalej je powtarzac... Zgadzam sie, ze wasaty burak, ktory nie potrafi kilku slow zamienic z angolem w trakcie przerwy na obiad bedzie traktowany jak obcy. Zwlaszcza, jesli w obecnosci innych anglikow rozmawia z Polakami po polsku. Tyle tylko, ze cham zawsze jest traktowany jak obcy i intruz. > Ta serdeczność jest raczej nieco sztuczna, ale widać niektórym to nie przeszkadza, szukają tylko po świecie czegoś sztucznego i to im wystarcza, namiastka przyjazności, serdeczności.. takie gonienie króliczka i zaspokajanie się tylko pewną fasadą... Po pierwsze, jest to glupi mit. Po drugie, moznaby odbic pileczke: w Polsce nie ma zadnej serdecznosci, nawet falszywej, i od kazdego mozna sie spodziewac tylko najgorszego. Tez przesada, prawda? To powiedz mi, ile razy w zyciu zdarzylo Ci sie zgubic cos wartosciowego jak portfel czy telefon i to odzyskac? > A to, że u nas są stosunki społeczne jakie są... no cóż, jest co zmieniać, mnie też się to nie podoba, ale potrafię wymienić z kimś uśmiech na ulicy lub w tramwaju - widać, że to chyba raczej tacy frustraci jak ty (niezadowoleni z klimatu w swojej pracy) poruszają się po ulicach z nosem na kwintę i naburmuszoną miną, więc się nie dziwię że jakoś trudno wymienić z wami uśmiech... Jak kula w plot zes przywalil :) Po pierwsze, atmosfere w pracy w Polsce mialem super, ale wystarczylo wyjsc z biura, zeby sie zaczal polski cyrk. Brak odpowiedzi na "dzindybry" w windzie, muchy w nosie, mierzenie wzrokiem i wszechobecny zapach awansu spolecznego. > A ta uwaga z panem Ziobro - kuriozum! Tu sie osmieszasz, naprawde... > Ale życzę przyjemności w Belgii, każdy ma prawo do życia jak mu się podoba i wyznawania różnych "mądrości". I nawzajem. A jak Ci sie jutro mleko ssiadzie, to pamietaj: skrzaty Ci do niego naszczaly, czego szczerze nie zycze :))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
gtomasso No nie wiem... 14.04.08, 21:16 Ehh, trudno polemizować. Powiem szczerze, że spotykam się tutaj i serdecznością (np. pomagając paniom z wózkami wsiąść do tramwaju)i z tym, że zagubione rzeczy wracają do właścicieli - portfel, komórka... W tym kraju są życzliwi i uczciwi ludzie, tylko wystarczy chcieć ich zauważyć... ale przyznam też, że w urzędach czy stosunki służbowe pozostawiają wieeele do życzenia, ale to też się poprawia. A tak co do meritum - słynne ostatnio zjawisko wielkiej emigracji dotyczy właśnie tych panów z wąsem, a nie młodych yuppie w garniturkach, bo tacy to zawsze jeździli po świecie, a nie od otwarcia rynku pracy UE dla Polaków. I akurat ten artykuł tyczy się właśnie tej wielkiej emigracji ZAROBKOWEJ przeciętnych Polaków, którzy są jacy są, ale takich tu jest większość i to o nich jest ten artykuł, więc twoje oburzenie i sądy wynikają z jakiegoś niezrozumienia tematu. Ciekawi świata i wrażeń są ludzie, którzy posiadają odpowiedni kapitał kulturowy (czyli raczej z tzw "dobrych domów"), a ci co go nie mają to jadą raczej za pieniędzmi, z reguły niewykwalifikowani specjalnie i to pewnie tacy będą wracać. A co do mitów - nie gadaj proszę bzdur, bo byłem i widziałem, a jak nie ufasz obcym na forum, to byli też inni, mądrzejsi od nas, którzy to opisali w odpowiedniej literaturze. I ciekawe, bo wychodzi na to, że wszystko, z czym akurat ty się nie zgadzasz, to mity i bzdury - a tak piszesz o merytorycznych argumentach, doprawdy... Aha! i ta twoja super atmosfera w pracy - to nie ja pisałem coś o donoszeniu w pracy prawda? W zasadzie może i masz trochę racji w twoich niektórych tezach, ale zarozumiałość z jakimi je prezentujesz jest nie do przyjęcia, i z tego też powodu mój post był nazbyt emocjonalny (zgoda), bo alergicznie reaguje na takich cwaniaczków, co to sobie siedzą za granicą i "plują" (nie zawsze trzeba do tego używać wulgaryzmów) na wszystko co w kraju - na artykuły, na realia, na forumowiczów... szczególnie tych, którzy mają swoje, inne niż twoje, a też zasadne, racje... i trudno się zastanawiać co jest ironią, a co prawdziwym stwierdzeniem, bo jak się za dużo miesza w jednym to postronny, myślący czytelnik może mieć wątpliwości, prawda? Powiem inaczej, żebyś zrozumiał - gdyby nie pewne dziwne stwierdzenia, które podajesz ze śmiertelną powagą (przypuszczam oczywiście, bo jasnowidzem nie jestem), to się nie dziw, że jak chcesz być zabawny w innym, to ktoś może nie widzieć różnicy... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Trudna polemika, istotnie... 14.04.08, 21:41 > W tym kraju są życzliwi i uczciwi ludzie, tylko wystarczy chcieć ich zauważyć... Ale ja nie twierdze ze nie. Ja pisze o przecietnej, a nie o wyjatkach. Ja wole zyc w miejscu, w ktorymi nie musze sie doszukiwac plusow, tylko je zauwazac - na kazdym kroku. > A tak co do meritum - słynne ostatnio zjawisko wielkiej emigracji dotyczy właśnie tych panów z wąsem (...) Nie. Zjawisko emigracji dotyczy wszystkich w takim samym stopniu, a sprowadzanie emigracji do "zmywaka" jest niesprawiedliwe dla duzej grupy emigrantow. Pytanie za sto punktow: kto wymyslil "zmywak"? Powierzchownie sympatyczni Anglicy, nienawistni nam Pakistanczycy, czy moze kochajacy szczerze zyczliwie i dozgonnie rodacy? > A co do mitów - nie gadaj proszę bzdur, bo byłem i widziałem, a jak nie ufasz obcym na forum, to byli też inni, mądrzejsi od nas, którzy to opisali w odpowiedniej literaturze. Byles? Ile? Byli tez tacy, z pewnoscia madrzejsi ode mnie i od Ciebie, ktorzy patrzac na ptaki na wieczornym niebie pisali akceptowane przez cale srodowisko naukowe prace, w ktorych udowadniali, ze nic ciezszego od powietrza nie jest w stanie latac. Mity na ktorych sie opierasz sa wygodne i dlatego chwytliwe. Polakowi, ktory z natury jest nieufny i zawistny, ciezko jest zrozumiec, ze ktos moze byc po prostu z natury sympatyczny - i dlatego, tak jak Grecy wymyslili sobie Zeusa, tak Polacy maja swojego usmiechnietego "how-are-you" angola. Ten stereotyp pozwala im bronic sie przed uswiadomieniem swoich wad narodowych - tak jak stereotyp sprzedajnych czechow - bo przeciez jak mogli nie pozwolic zrownac swojej stolicy z ziemia?! To sa te same wierzenia, ktore pozwalaja wyjasnic niezrozumiale, bronic swojego swiatopogladu, itd. > Aha! i ta twoja super atmosfera w pracy - to nie ja pisałem coś o donoszeniu w pracy prawda? Obserwacje zony. > W zasadzie może i masz trochę racji w twoich niektórych tezach, ale zarozumiałość z jakimi je prezentujesz jest nie do przyjęcia (...) Ponownie, polactwo. Jako zdolny dzieciak w dobrym ogolniaku nigdy nie bylem w stanie zrozumiec jak to dziala - jesli dobrze mi pojdzie klasowka, to wedle kolegow jestem kujon a w ogole to nauka jest do bani; jesli to im dobrze pojdzie, to wszystko jest dobrze i nikt nie jest kujonem :) Strasznie zla cecha Polakow jest to, ze jak w starym dowcipie o kotlach w piekle ktorych nie trzeba pilnowac, zawsze mozna sie spodziewac krytycznej reakcji na normalne zachowania: serdecznosc, slabosc, pewnosc siebie, odwage wyrazania niepopularnych pogladow. Zawsze znajdzie sie jakis stereotyp, jakas geba, ktora mozna przyprawic, jakas plaszczyzna ataku - niemerytoryczna, personalna, przesmiewcza, wulgarna, a w ostatecznosci... odwracanie kota ogonem :) Ja na realia w kraju nie pluje - ja tylko mowie to samo, co mowilem mieszkajac jeszcze w Polsce: nie ma szansy zeby cos sie w Polsce zmienilo tak dlugo, jak Polacy beda taplac sie w swoich kompleksach. Tak, kompleksach, to one sa zrodlem tych wszystkich zachowan, to one zawsze kaza ponizyc odmiennosc, kaza upychac ludzi w ciasnych jak horyzonty myslowe Polaka szufladkach, wyciagac wnioski, do ktorych nie ma przeslanek... Wyjazd za granice pozwolil mi spojrzec z innej strony na realia w kraju i sklonil do przedstawienia swoich pogladow na forum. > i trudno się zastanawiać co jest ironią, a co prawdziwym stwierdzeniem, bo jak się za dużo miesza w jednym to postronny, myślący czytelnik może mieć wątpliwości, prawda? Zeby zrozumiec Kretynofila wystarczy przyjac, ze jesli wyglada na skonczonego idiote, to pewnie wlasnie zartuje :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
gtomasso Re: Trudna polemika, istotnie... 14.04.08, 22:08 Primo - zjawisko tej wielkiej emigracji dotyczy właśnie tych panów z wąsem, powtarzam, światowcy i tak zawsze wyjeżdżali - dopiero teraz było to dostępne dla ludu, i zrobił to w swojej masie, to ich jest większość i to o nich głównie mowa w tym artykule. > Mity na ktorych sie opierasz sa wygodne i dlatego chwytliwe. Polakowi, ktory z natury jest nieufny i zawistny, ciezko jest zrozumiec, ze ktos moze byc po prostu z natury sympatyczny - i dlatego, tak jak Grecy wymyslili sobie Zeusa, tak Polacy maja swojego usmiechnietego "how-are-you" angola. Ten stereotyp pozwala im bronic sie przed uswiadomieniem swoich wad narodowych (...) To sa te same wierzenia, ktore pozwalaja wyjasnic niezrozumiale, bronic swojego swiatopogladu, itd. Już skończ z tymi mitami, ja też mam dystans do nauki i wszelkiej maści reportaży, ale potrafię sobie wyobrazić, że niektórzy obserwatorzy życia społecznego opisują i badają jakieś zjawisko lepiej niż ja i na większą skalę... i nie chodzi mi tu tylko o "naszych" pismaków;) Ale jak widać - co to dla ciebie, ktoś może całe życie jeździć, badać i opisywać, ale przy tobie to i tak pikuś, co? Trochę dystansu do siebie i swojej wiedzy... > Ponownie, polactwo. Jako zdolny dzieciak w dobrym ogolniaku nigdy nie bylem w > stanie zrozumiec jak to dziala - jesli dobrze mi pojdzie klasowka, to wedle > kolegow jestem kujon a w ogole to nauka jest do bani; jesli to im dobrze > pojdzie, to wszystko jest dobrze i nikt nie jest kujonem :) Strasznie zla cecha > Polakow jest to, ze jak w starym dowcipie o kotlach w piekle ktorych nie trzeba > pilnowac, zawsze mozna sie spodziewac krytycznej reakcji na normalne zachowania > : > serdecznosc, slabosc, pewnosc siebie, odwage wyrazania niepopularnych pogladow. > Zawsze znajdzie sie jakis stereotyp, jakas geba, ktora mozna przyprawic, jakas > plaszczyzna ataku - niemerytoryczna, personalna, przesmiewcza, wulgarna, a w > ostatecznosci... odwracanie kota ogonem :) No właśnie... coś masz z tym polactwem, strasznie cię razi, i ja podejrzewam czemu - bo sam właśnie jesteś jego esencją i żeby to ukryć przyczepiasz innym takie łatki... jest ci wtedy lepiej, czy co? Wyjedzie taki za granicę i dopiero staje się panisko, znowu - PONADpolak, lepszy, bo wyplenił te cechy... No i jak pisałem wyżej - przekonanie, że się pozżerało wszystkie rozumy i tylko JA wiem najlepiej, wszyscy inni to debile - to jest polactwo. A te elementy które sam wymieniasz - nie zauważasz ich w swoich wypowiedziach??? szkoda, naprawdę... bo samokrytycyzm jest naprawdę wartością, bez tego trudno uważać siebie za kogoś mądrego;) Tak, kompleksach, to one sa zrodle > m > tych wszystkich zachowan, to one zawsze kaza ponizyc odmiennosc, kaza upychac > ludzi w ciasnych jak horyzonty myslowe Polaka szufladkach, wyciagac wnioski, do > ktorych nie ma przeslanek... No właśnie, zgadzam się... dajesz wyraz swoim kompleksom zdecydowanie, też pisałem wyżej... Kompleksy ma każdy, każda nacja, tylko różnie je uzewnętrzniają... ty nie jesteś ani inny, ani lepszy i im szybciej sobie zdasz z tego sprawę, tym lepiej. Łatwiej się żyje, znając swoje ograniczenia i słabości;) > Zeby zrozumiec Kretynofila wystarczy przyjac, ze jesli wyglada na skonczonego > idiote, to pewnie wlasnie zartuje :) Pobożne życzenia kolego... jeszcze daleko ci do takiego poziomu;) Ale życzę powodzenia, trzeba miec jakies cele i marzenia w życiu, może się kiedyś uda? Tylko powtarzam, trochę więcej samokrytycyzmu i wiary w kompetencje umysłowe innych ludzi, także że mogą być wyższe niż nasze, to będzie i szybciej i łatwiej;) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Bardzo ladne argumenty "ad personam" :) 14.04.08, 22:30 Dziekuje za nie, bo utwierdzaja mnie w przekonaniu, ze mam racje :))) (To byl zart, teraz bedzie na powaznie) > Primo - zjawisko tej wielkiej emigracji dotyczy właśnie tych panów z wąsem, powtarzam, światowcy i tak zawsze wyjeżdżali - dopiero teraz było to dostępne dla ludu, i zrobił to w swojej masie, to ich jest większość i to o nich głównie mowa w tym artykule. Ktos madry (zauwazylem ze taki argument do Ciebie trafia, wiec korzystam) napisal, ze polska emigracja jest dokladnym odwzorowaniem polskiego spoleczenstwa. Wniosek: albo sprowadzimy cale polskie spoleczenstwo do wasatych burakow, albo bedziemy je rozpatrywac jako calosc. Nie mozna pisac o wasatej emigracji i porownywac je z "niewasatym" narodem mieszkajacym w Polsce. > Już skończ z tymi mitami, ja też mam dystans do nauki i wszelkiej maści reportaży, ale potrafię sobie wyobrazić, że niektórzy obserwatorzy życia społecznego opisują i badają jakieś zjawisko lepiej niż ja i na większą skalę... Tak, i tacy wlasnie ludzie zajmuja sie czesto problematyka uprzedzen i bezzasadnych wierzen. Ja tych mitow nie wymyslilem, ani sobie nie uroilem. Drazni mnie tylko to, ze ludzie tak latwo wierza w to, co im wygodnie i nie chca podjac zadnej polemiki z teza, ze ich wierzenia to bajki... > i nie chodzi mi tu tylko o "naszych" pismaków;) Ale jak widać - co to dla ciebie, ktoś może całe życie jeździć, badać i opisywać, ale przy tobie to i tak pikuś, co? Trochę dystansu do siebie i swojej wiedzy... Nigdzie nie napisalem, ze to sa moje autorskie obserwacje. Coz, nie przeszkadza Ci to, mozna przeciez sobie to dopowiedziec, geba bedzie lepiej pasowala, co? No i jakim madrym mozna sie poczuc, tak komus dowalic, nie? Wycieczki personalne to najlepszy sposob na udowodnienie swojej racji, prawda? > No właśnie... coś masz z tym polactwem, strasznie cię razi, i ja podejrzewam czemu - bo sam właśnie jesteś jego esencją i żeby to ukryć przyczepiasz innym takie łatki... Podejrzewasz? A na jakiej podstawie? Bo wygodnie tak uwazac? Bo tylko w ten sposob mozesz mnie obrazic (straszne pudlo, przykro mi)? Zastanow sie - jaki mialbym cel, zeby cos ukrywac na forum? Najprosciej by bylo nic nie pisac :) > Wyjedzie taki za granicę i dopiero staje się panisko, znowu - PONADpolak, lepszy, bo wyplenił te cechy... No i jak pisałem wyżej - przekonanie, że się pozżerało wszystkie rozumy i tylko JA wiem najlepiej, wszyscy inni to debile - to jest polactwo. Paradne :) Czy ja gdzies napisalem o tym jaki to ja jestem sympatyczny, jak pozbylem sie swoich polskich nawykow? Nie, nigdzie niczego takiego nie napisalem - ja tylko napisalem, ze TO MNIE ludzie tutaj traktuja lepiej niz w Polsce i tylko tyle. Ty, jak to masz w zwyczaju, odwracasz kota ogonem i starasz sie mi dokopac, bo tak strasznie boli Cie to, ze mam racje. Problem w tym, ze placzesz sie w swoich zeznaniach niezmiernie :) Nie wiem dlaczego nie potrafisz ogarnac takiej prostej sprawy, ze mozna pisac o wadach narodowych, nawet jesli sie je zauwaza u siebie. W sumie to wiem - jest takie polskie powiedzonko, ktore zawsze mnie rozsmiesza do lez: "ptak nigdy nie kala swojego gniazda" :))) > A te elementy które sam wymieniasz - nie zauważasz ich w swoich wypowiedziach??? A nawet jezeli, to czy ujmuje im to choc odrobine prawdziwosci?! > No właśnie, zgadzam się... dajesz wyraz swoim kompleksom zdecydowanie, też pisałem wyżej... Kompleksy ma każdy, każda nacja, tylko różnie je uzewnętrzniają... ty nie jesteś ani inny, ani lepszy i im szybciej sobie zdasz z tego sprawę, tym lepiej. Łatwiej się żyje, znając swoje ograniczenia i słabości ;) Jakie to sliczne, jakie cudowne :) Pamietasz co pisalem o czepianiu sie czyjejs slabosci w obliczu braku argumentow? To jest wlasnie doskonaly przyklad :) Co do kompleksow i ich rozkladu u innych nacji, to zapewniam Cie, ze jesli spedzisz troche czasu w bardziej wyluzowanym kraju, to zauwazysz ze zdziwieniem, ze jest ich wokol jakos znacznie mniej. Sklonnosc do oceniania, wyciagania argumentow personalnych lub "a u was Murzynow bija" to wlasnie efekt kompleksow, braku poczucia wlasnej wartosci i budowania jej na bazie oceniania innych. Tak, tak, wiem co napiszesz - ze ja to robie. "A u was Murzynow bija" :))) > Pobożne życzenia kolego... jeszcze daleko ci do takiego poziomu;) Dziekuje. Jesli dowali Ci Polak w taki sposob, to znaczy ze czuje sie zagrozony. Potraktuje to jako komplement. > wiary w kompetencje umysłowe innych ludzi, także że mogą być wyższe niż nasze (...) Ponownie - przypomnij sobie od czego sie zaczal ten watek. To Ty nie zrozumiales prostego dowcipu, a wywiodles z niego to, ze to ja jestem idiota i nie doceniam Twojego intelektu. Klasyczne :))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: Bardzo ladne argumenty "ad personam" :) 14.04.08, 22:42 W tym kraju a konkretnie w Polsce nigdy nie będzie tak jak powinno być, dopóty ludzie nie naucza się cywilizacji i szacunku do drugiego będą rosnąc jak grzyby po deszczu takie bałwany jakie dzisiaj obdarzyły szacunkiem innych w kancelarii prezydenta. To tylko Polska:-))) wiec więcej nie trzeba tu oczekiwać. Odpowiedz Link Zgłoś
gtomasso Mistrza nie przerosne... 14.04.08, 22:49 ostatni raz rzuciłem tu okiem i nie mogłem pozostawić tego bez ostatniego słowa (tak tak, taki to juz polaczek ze mnie;) Począwszy od pierwszego stwierdzenia tego posta widać, że jesteś cholernie odporny na jakiekolwiek argumenty i nie ustąpisz ani o milimetr, ahhh, nie za wiele się nauczyłeś na zachodzie... Naprawdę szkoda już mi czasu - ja do ciebie w ogóle nie przemawiam (a szkoda), ty do mnie słabo (ale to już coś;) tylko wiedz, że do prawie każdego z twoich stwierdzeń miałbym parę uwag, ale sobie daruję, wolę iść na spacer z pieskiem, a potem po prostu spać;) Na zakończenie dodam, że tak kręcisz faktami oraz mieszasz najróżniejszymi argumentami i frazesami, że faktycznie "masz rację" i trudno z tym polemizować, niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
moonfairy Re: Pytasz, to odpowiadam... 14.04.08, 23:28 O, piszesz dokładnie to, co ja chciałabym napisać, więc daruję sobie :) Bardzo podoba mi się Twoje widzenie rzeczy. Ja też jestem w Anglii, niedawno przyjechał jeden z moich synów, w sobotę dołączy do nas drugi. Jest tu też mój mąż. Ja i mąż wynajmujemy dom, nic specjalnego, 3 sypialnie (w tym jedna malutka bardzo), syn, który jeszcze jest w Polsce ma już wynajęty piękny dom 3-piętrowy, z 5 sypialniami (chciał mieszkać z kolegą z Polski, tak więc wszystkie opłaty będą dzielić). Jesteśmy tu, żeby żyć TU I TERAZ, więc podobnie, jak Ty. Nie jestem zainteresowana składaniem pieniędzy za wszelką cenę. Pracuję z Angielkami. Wszystkie jesteśmy traktowane jednakowo przez pracodawców. Śmiejemy się i żartujemy, lubimy się, podwożą mnie do pracy i z pracy. Mówię po angielsku, czytam i piszę, nie czuję się wyobcowana, czy zagubiona. Nie chcę kontaktów z Polakami tylko dlatego, że są Polakami. Chcę spotykać się z cennymi, mądrymi ludźmi, niezależnie od tego, jakiej są narodowości. I tak, prawdę piszesz, że tutaj ludzie uśmiechają się do siebie. I dodam jeszcze, że w pracy moi przełożeni muszą mnie powstrzymywać przed nadgorliwością. Nie, żebym taka pracowita była. Zwyczajnie, po tresurze w polskiej pracy wydaje mi się często, że nie powinnam liczyć na przerwę, bo coś nie jest zrobione, albo że za wolna jestem, albo, że szef zwyczajnie MUSI mi pokazać, że ma zły humor, albo że musi odreagować swoje frustracje. A tu nic takiego się nie dzieje!!! I wciąż jestem w szoku, że tak się da, że można powoli i z uśmiechem i że można nie tylko mówić, ale działać wg słów "Don't panic! Smile!" To jest takie inne od tego, co było w Polsce. Dobra, za bardzo się rozpisałam. Aha, dodam, że nie znam tu wielu Polaków, ale ci, o których wiem, nie zamierzają wracać w najbliższym czasie. Mówią, że może kiedyś. A ja myślę, że jak nawet kiedyś wrócą/wrócimy to trzeba będzie znów wyjechać, bo... Nie da się żyć za 1200 zł miesięcznie. I nie uwierzę w bajki, że tam czeka każdego samorozwój i wielka kariera. To kłamstwo. Może w przyszłości, ale jeszcze długo nie. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie, kretynofilu :) Odpowiedz Link Zgłoś
kralik111 Re: Zabawny artykul :))))) 14.04.08, 12:19 > Znam specjalistów którzy pojechali do UK na kontrakty i gdy te się skończyły - > wszyscy wrócili albo podpisali nowe w innym kraju. Piszesz o fachowcach, a > angole martwią się o brak ludzi do najprostszych prac. Ja osobiscie po ponad 20 latach powrocilem z UK do Polski, w czasie gdy tam zylem poznalem wielu "specjalistow" o jakich piszesz, uwierz mi, jezeli jestes specjalista, to nigdy, ale to nigdy nie musisz martwc sie o prace, wystarczy, ze znasz odrobine jezyka i zawsze ja dostaniesz, ale taki glaby ktorych opisujesz nie sa specjalistami, bo specjalista to ktos taki, kto oprucz tego, ze potrafi zrobic wylewke czy cos tam, to potrafi sie jeszcze dogadac i cos zalatwic, specjalista to rowniez czlowiek, ktory po wykonaniu zlecenia wzbudza szacunek i jest polecany innym, czyli wyrabia sobie rynek, ludzi ktorych opisujesz mozesz nazwac nieudacznikami, ale z pewnoscia nie specjalistami ;D Odpowiedz Link Zgłoś
taonemo Re: Zabawny artykul :))))) 14.04.08, 11:00 Świetne. A propos "kretynofila" - łaski dla braci, gdyż znajomość języków klasycznych u Rodaków sięga, w porywach, depresji holenderskiej. Stąd nieporozumienia. (Jeden z moich byłych pryncypałów pouczał: Mów, Krzysiu, jak najprostszym językiem - mówisz do ludzi z wyższym wykształceniem!). Osobiście, broniąc się przed głębią myśli współczesnej, unikając alienacji i anomii, wziąłem swój los w swoje ręce podejmując się hodowli dzięcioła futerkowego. Bardzo opłacalne i krzepiące! Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
loppe a propos "Polacy uciekają, Brytyjczycy zaniepokoje 14.04.08, 11:31 co tam u naszego misia z Exter słychać? Odpowiedz Link Zgłoś
lol76 kretynofil 14.04.08, 14:06 Ladnie ujete! Zgadzam sie z Toba w 100%. Jestem tzw. zintegrowany (uniwerek, perfekt ang., zona stad, tzw. young professional). Nie mam zamiaru wracac i nie chodzi mnie nawet tutaj o pieniadze. Kiedy wyjezdzalem z kraju (ponad 10 lat temu) zwyczajnei sie tam dusilem. Nie wroce ze wzgeldu na kwestie kulturowe, ktore niestety w Polsce mnie zwyczjnie nie odpowiadaja (bez obrazy). To - jak sie ma kurs £ do PLN lub kto obecnie rzadzi w tym kraju - wogole mnie wogole nie interesuje. Ten uczony 'facet' w wywiadzie wspomina tam ze (...) kiedy ludzie wyjedzali mielismy niestabilna polityczna sytuacje w kraju, potem rzadzilo PiS... itd... (sugeruje ze teraz to sie wszystko stabilizuje) - Taki naiwny wywod tylko siwadczy o tym jaka ograniczona wiedze ma ten czlowiek na temat przyczyn emigracji polakow za granice oraz na temat jakosci zycia 'na zachodzie' (ze sie tak wyraze). Te kwestie sa niestety dla wiekszosci ludzi zyjacych w Polsce niedostrzegalne i infantylne wydaje im sie ze idac do sklepu lubie gdy sie do mnie pani grzecznie usmiecha (co i ja czynie)... Brak tego usmiechu oraz prostacka postawa ekspedientki, przyprawiloby mnie z drugiej strony o depresj - to tylko taka prosta ale jakze wazna dla mojego zdrowia psychicznego abstrakcja, ktora rzadzi sie tutejsze spoleczenstwo na kazdym w zasadzie poziomie interakcji. Wiem ze powrot do Polski i grozba zycia w tym kraju zniszczylaby mnie psychicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
topshopxx Re: Zabawny artykul :))))) 14.04.08, 16:23 Dobrze napisane kretynofil. Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 07:18 ========================================= Myslalem, ze spadne z fotela!!! Gazeto, co to za bzdury? Czyzbys miala zamiar propagowac CUDA POTuska? Przeciez to wyglada na przygotowanie do procesu beatyfikacyjnego Premiera, zwanego Leniwym Kaziem??? (to od upodoban Marionetkiewicza) Zaloze sie, ze pisuary zaraz przypomna, ze to skutki ich polityki. Panujacy w Kraju "dostatek" i "dobrobyt" w niczym nie przeszkodzi tlumom powracajacych, chociaz "japka" i kurczaki z salmonella sa tak samo drogie, jak na wyspach. Zreszta, szkoda gadac. Za to wielu mialo ubaw po pachy. Odpowiedz Link Zgłoś
semafor.semafor Re: Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 10:32 Darkraj, co do twojej pogardy dla mówiących "japko": Z Poradni Językowej PWN: Mówimy [japłko], przy czym głoska [ł] jest bezdźwięczna, lub [japko]. Wymowa [jabłko], przez Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN określana jako rzadka, jest hiperpoprawna. — Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski FYI, "wymowa hiperpoprawna" to wymowa stosowana przez ludzi z kompleksami, którzy sądzą, że jeśli będą wszystko czytać tak, jak się pisze, to uwowodnią innym, że potrafią czytać i pisać. Zjedz sobie japko i wyluzuj. Zawiera potas, to ci spadnie ciśnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 16:04 semafor.semafor napisał: > Darkraj, co do twojej pogardy dla mówiących "japko": > > Z Poradni Językowej PWN: > Mówimy [japłko], przy czym głoska [ł] jest bezdźwięczna, lub > [japko]. Wymowa [jabłko], przez Nowy słownik poprawnej polszczyzny > PWN określana jako rzadka, jest hiperpoprawna. > — Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski > > FYI, "wymowa hiperpoprawna" to wymowa stosowana przez ludzi z > kompleksami, którzy sądzą, że jeśli będą wszystko czytać tak, jak > się pisze, to uwowodnią innym, że potrafią czytać i pisać. > > Zjedz sobie japko i wyluzuj. Zawiera potas, to ci spadnie ciśnienie. ========================================= ok, ale w tej chwili porozumiewamy sie pismem, a nie glosem. Zreszta jestesmy absolwentami nieco odmiennych szkol i uczelni. Temat jest banalny, i nie ma o co kopii kruszyc. Od osob "publicznych" mamy obowiazek wymagac prawidlowej dykcji, i tyle. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
misza36 Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 07:19 rzeczywiscie wracaja z moich kolegow z liceum ktorzy kilka lat temu prawie wszyscy wyjechali prawie juz wszyscy wrocili albo wroca, jezeli ktos zarabia na wyspach niewiele a takich jest zdecydowana wiekszosc i wykonuje najciezsze najnizej platne prace to nie ma to zadnego sensu. Zycie w anglii jest naprawde 3 razy drozsze i nie ma co sie oszukiwac poczawszy od wynajmu mieszkania cen zywnosci konczac na bilertach komunikacji publicznej. W Polsce wynajmiecie przyzwoite mieszkanie za 1000 zl a w anglii placicie tyle za pokoj w ktorym gniezdzcie sie jeszcze z 5 podobnymi do was nieudacznikami Odpowiedz Link Zgłoś
torgerd Re: Wielki powrót z Wysp - bzdura na kółkach 14.04.08, 07:57 Wynająć przyzwoite mieszkanie za 1000 zlotych? Chyba we Włoszczowej. W Anglii, jak masz trochę oleju w głowie i porobiłeś sobie kilka papierów, wynajmujesz mieszkanie w podlondyńskiej miejscowości za 500 kilka funtów miesięcznie. Kiedy razem z dziewoją zarabiacie jakieś min.2400 funtów. 800 funtów/miesiąc nie dostaniesz w legalnej pracy,zwłaszcza teraz,jak podnieśli NMW (płacę minimalną).Poza tym słaby funt tym bardziej zniechęca do powrotów. Za funta w Anglii kupisz więcej niż za 4 złote w Polsce. Przykro mi. I faktycznie droższe w Anglii jest mieszkanie i dojazdy,ale reszta nie tylko relatywnie,ale naprawdę tańsza. Ciuchy, książki, płyty, elektronika. Odpowiedz Link Zgłoś
tomasso3 Re: Wielki powrót z Wysp - bzdura na kółkach 14.04.08, 09:06 Tylko kto kupuje ciuchy co tydzień? A wypad do Londka kilka razy w roku kosztuje niewiele. Płyty, elektronikę i książki(chociaż nie wierzę że ten akurat produkt jest tańszy) można zamówić w necie. Przykładowy koszt przesyłki - 1f za 6 płyt. Słaby funt zniechęca do powrotu ludzi którzy sporo odłożyli. Dla tych co niedawno wyjechali, albo dopiero zaczynają odkładać słaby funt jest powodem do rezygnacji z pracy w UK, choć niekoniecznie na rzecz Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Naiwny,wyjechali z Warszawy i wrócą do Warszawy ? 14.04.08, 11:20 Warszawa ,Warszawa ponad wszystko ! Naprawdę to jest tak ,że ludzie wyjeżdżają do Londynu z takiego zadupia , na którym nawet wrony nie chcą krakać . Odpowiedz Link Zgłoś
majkelos13 Re: Naiwny,wyjechali z Warszawy i wrócą do Warsza 14.04.08, 16:09 Co Ty Stary opowiadasz. Ja wyjechalem z Warszawy i mieszkam teraz w 100 tysiecznym miasteczku. Nie narzekam, wynajem domu jest sporo tanszy. Pracuje w zawodzie w ktorym skonczylem studia i rozkoszuje sie zyciem niemal na wsi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
torgerd Re: Wielki powrót z Wysp - bzdura na kółkach 14.04.08, 21:41 Kto kupuje ciuchy co tydzień? Młodzi Anglicy :)). Pokazać się dwa razy w tych samych ciuchach na dysce to obciach :). Płyty i książki, kiedy liczyłem jeszcze po 5,5 pln za funa, wychodziły tak samo jak w Polsce (mówię o nowych produktach w księgarniach). To było, odpowiednio, około 10 i 8 funów (nie wspominam, ile to godzin pracy w Anglii, a ile w Polsce). Nie wspominam o licznych charity shopach i antykwariatach, gdzie nawet za 20p można było dostać dobre rzeczy (znalazłem taką biografię Mercurego). Co do elektroniki, laptopa kupiłem sobie przez laptopsdirect (albo jakoś tak) za 300 funtów. Tutaj ten sam sprzęt kosztował wtedy 2400 pln. Teraz różnica jest jeszcze większa. Koszt wysyłki za granicę był spory (i nie jestem pewien, czy słali do Polski). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
misza36 [...] 14.04.08, 07:21 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
bambi7 zaniżasz swoje wymagania 14.04.08, 10:24 jesli zarabiasz w Polsce 3000zł (czyli jesteś dobry w tym co robisz), to na pewno nie zarobisz 1000Ł w Anglii, a coś koło 1500Ł (chyba że będziesz usilnie starał się zaniżyć swoje wynagrodzenie) Odpowiedz Link Zgłoś
328i poprawil sie klimat polityczny! 14.04.08, 07:23 wyborcza MUSI czlowiekowi z rana troche podniesc cisnienie. CO ZA BREDNIE! Odpowiedz Link Zgłoś
b52h Próba wcale nie jest losowa 14.04.08, 07:24 przecież nikt nawet nie wie ilu Polaków jest w UK, więc jak ich wylosować? Chodzenie po barach i nagabywanie barmanów z których większość jest z PL to nie losowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
misza36 Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 07:25 nieudacznicy z anglii wracja bo nawet oni rozumieja ze bardziej sie oplaca pracowac chodz ciezko na warszawskich krakowskich poznanskich budowach za 3000 zl i sie wiecej zaoszczedzi niz za 1000 funtow 4100 zl w anglii Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 07:35 UK, dawno przestalo byc "zlotym Eldorado"... Odpowiedz Link Zgłoś
misza36 [...] 14.04.08, 07:28 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaciel.swiata zobaczą co mogą kupić za polską pensję i wyjadą 14.04.08, 07:34 8-9tys.pln to nie to samo co 1,5tys.zł Odpowiedz Link Zgłoś
misza36 Re: zobaczą co mogą kupić za polską pensję i wyja 14.04.08, 07:36 nie 8000 -9000 tys tylko 4000 zl wiekszosc z nieudacznikow zarabia 1000 funtow za ktore mozna zdecydowanie w anglii mniej kupic niz w polsce za 2000 zl pozdrawiam nieudaczniku Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: zobaczą co mogą kupić za polską pensję i wyja 14.04.08, 07:39 ale nie nazywaj ich nieudacznikami. Katdy, kto wyjechal i probuje sie "okopac" nie jest nieudacznikiem, bo do decyzji o wyjezdzie trzeba miec sporo samozaparcia. Niezdacznik nawet tej proby nie podejmuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: zobaczą co mogą kupić za polską pensję i wyja 14.04.08, 07:37 pokarz mi dobrego rzemieslnika, ktory za 1,5 tys zl pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: zobaczą co mogą kupić za polską pensję i wyja 14.04.08, 08:02 1zorro napisał: > pokarz mi dobrego rzemieslnika, ktory za 1,5 tys zl pracuje. ============================================= Zorro, nie poznaje, skad u Ciebie tyle otymizmu? Za 3500 trudno w Polsce znalezc fachowca, a ty wyjezdzasz z 1500? Jesli przecietna placa w Kraju nie rozpocznie sie od 3500-4000 miesiecznie, to tu zostana przymierajacy glodem emeryci i rencisci. No i oczywiscie wypasione kliki partyjno-rzadowe na garnuszku oligarchow, wraz ze stadem obslugujacych ich kamerdynerow. Ci "dobrodzieje" pewnie dadza tez zarobic (bo musza, ktos musi pilnowac ich miliardow) paru tysiacom ekonomow/karbowych w upadajacych biznesach. Do czasu, kiedy dekapitalizacja resztek rozdanego przemyslu i infrastrukury nie osiagnie punktu krytycznego. A to juz tuz-tuz. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: zobaczą co mogą kupić za polską pensję i wyja 14.04.08, 09:28 darkraj, czyli co, wszystkim po rowno? Ten temat byl juz przerabiany.... Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus Re: zobaczą co mogą kupić za polską pensję i wyja 14.04.08, 11:44 1zorro napisał: > pokarz mi dobrego rzemieslnika, ktory za 1,5 tys zl pracuje. Dlaczego chcesz go karać? Sam się karze, jeżeli zgadza się na taką pensję. Odpowiedz Link Zgłoś
vanessa14 Re: zobaczą co mogą kupić za polską pensję i wyja 14.04.08, 13:16 Oni nie pracują w Polsce za 1,5 tys. Jakiś czas temu pracowałam w agencji oferującej pracę za granicą - przede wszystkim UK, Irlandia, ale i Niemcy, Hiszpania, Włochy. Było wiele ofert m.in. dla stolarzy, ślusarzy, murarzy - kiedy odbierałam telefony i przedstawiałam warunki oferty wielu z nich po prostu się śmiało i twierdziło, że tu w Polsce zarabiają w gorszym miesiącu 4-5 tys. zł i mogliby rozważać wyjazd, gdyby za granicą oferowano min. 3,4 razy wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
captain.america Juz tylko 88% nie chce wracac do Bulby!!! 14.04.08, 07:38 Bardzo wazny news ze juz "12% Polakow chce wracac z UK do Najjasnijszej Pomrocznej" (polowa z nich klamie i za cholere nie wroci). Jaka to katastroffffa 1000 funtow na tydzien to tylko 5000 zlotych a bylo 7000... psie pieniadze w porownaniu z tym co polandia oferuje robolom... Odpowiedz Link Zgłoś
misza36 Re: Juz tylko 88% nie chce wracac do Bulby!!! 14.04.08, 07:43 nie 5000 a 4000 idz do kantoru i sprawd kursy pod rugie funt zleci do konca roku na 3.50 nie bredz bo gospodarka uk jest bardzo powiazana z bankritujacym usa pozdrawiam nieudaczniku Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: Juz tylko 88% nie chce wracac do Bulby!!! 14.04.08, 07:46 bo UK to jest taka "wydmuszka" finansowa....50 lat temu byli motoryzacyjna potega a teraz....Szkoda gadac. Pare rzemieslnmiczych warsztatow im zostalo. Odpowiedz Link Zgłoś
vsq Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 07:40 Zastanawia mnie tylko jedna rzecz: czy objawienie sie tak wielu artykulow w prasie i inforacji telewizyjnych na temat jak zle jest W UK a jak super zaczyna byc w Polsce ma zwiazek z tym ze coraz bardziej rzad odczuwa brak rak do pracy!? Ja niestety uwazam ze tak., odwiedzam Polske czesto i rozmawiam ze znajomymi ktorzy w Polsce nadal mieszkaja i niestety nie zauwazam duzych zmian na lepsze. Mam tylko nadzieje ze nagonka informacyjna na powrot z UK nie zaszkodzi moim rodakom. Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
vanessa14 Re: Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 13:21 Wystarczy zajrzeć na stronę GUSu, żeby się przekonać, że rzeczywiście jest lepiej. Wyraźnie rośnie zarówno średnia, jak i mediana zarobków, bezrobocie spada, liczba ofert pracy rośnie. Najlepiej patrzeć w liczby, bo ludzie zawsze będą narzekać (szczególnie polscy rolnicy to lubią ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
bhuzdur Wracajcie do Polski! 14.04.08, 07:45 Polacy wracajcie do Polski, Ja naprawde nie chce zebyscie sie panoszyli w moim kraju:-) Bylem na wielkanoc w Polsce, ceny takie same jak w UK wiekszosc rzeczy drozsza, owszem pobudowali nowe centra handlowe, ale w nich pusto a dookola bajzel i odrapane domy. Odpowiedz Link Zgłoś
marca1 Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 07:47 Co za obrzydliwy artykuł.Nie ma mojej zgody na to, co tutaj czytam Sprytnie przemieszana prawda z propagandą . Bezzasadne jest twierdzenie jakoby Polacy oszaleli na punkcie powrotów do kraju. Zdecydowana większosc traktuje powrót do skrzywionych , przesiakniętych nienawiścia do powracających rodaków, jako zło konieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
bhuzdur Re: Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 07:50 Zgadzam sie. W Pl NIKT sie nie usmiecha. Na lotnisku probowali mnie oszukac na wadze (uwaga na Wroclaw probowali mi doliczyc 10kg, a nawet nie uslyszalem slowa przepraszam). Czyli jak mowi powiedzial syn zanojomego: How is Poland? Its like Russia but bit cleaner.:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ruski_czolg Re: Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 09:56 Ta. I pewnie był zarówno w Rosji, jak i w PL. Niech żyją stereotypy. Odpowiedz Link Zgłoś
kampai Wczoraj rozmawiałem z siostrą 14.04.08, 09:50 Wczoraj przez skype'a rozmawiałem z siostrą w Londynie. Oczywiście, że przez skype'a, bo przez tepsę rozmowa, którą odbyłem (wraz z wizją przez kamerę) kosztowała by mnie majątek. Otóż powiedziała mi, uwaga, cytruję: NIE WRACA! Odpowiedz Link Zgłoś
omcrew to byl tylko FlashMob polacy tak naprawde 14.04.08, 07:54 wcale nie pojechali tam pracowac:) Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 07:58 czytam posty i nie bardzo wiem o co ten krzyk... artykul mowi o minimalnie zwiekszonym zainteresowaniu polakow powrotem do kraju i pewnie jest to prawda... jedyny problem w tym, ze gazeta (jak zwykle w poszukiwaniu sensacji i zwiekszonej poczytalnosci) zatytuowala ten artykul "wielki powrot", co sie zupelnie mija z prawda.... Odpowiedz Link Zgłoś
scrumhalf Re: Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 08:04 : czytam posty i nie bardzo wiem o co ten krzyk... artykul mowi o : minimalnie zwiekszonym zainteresowaniu polakow he, he. pytanie podchytliwe? klientela G@wnianej nie potrafi przecież en-masse czytać zdanie dłuższe niż 5 słów jest niezrozumiałe dla małp (prof. Niesiołowski to udowodnił, może nie tak znany jak prof. Kieżun ale) zwróć uwagę na drugie zdanie z tytułu: "Brytyjczycy zaniepokojeni" 2 wyrazy! Nie ma nawet orzeczenia... Ale każda małpa zrozumie dzięki temu Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 08:01 Obawiam sie, ze spora ilosc z tych co wroci wpadnie w depresje, kiedy sie troche zorientuje w realiach. Jak sie siedzi w tym grajdole caly czas to czlowiek przywyknie, a jak sie taki emigran przyzwyczail do normalnosci, to moze przezyc szok :) smok Odpowiedz Link Zgłoś
scrumhalf Re: Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 08:07 > a jak sie taki emigran przyzwyczail do normalnosci, normalność to mieszkanie w 10 w jednym pokoju i żarcie w kółko canned beans? sorry ale nie idealizujmy, spora część tzw. emigrantów tak egzystuje... Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy Re: Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 08:13 scrumhalf, nic zlego z baked beans, to ulubiona potrawa shane warne, ktory w anglii jest bardzo popularny nie tylko z powodu krykieta ale takze swoich sexualnych wyczynow... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Bardzo ladny argumencik :) 14.04.08, 08:25 Jest z nim jednak maly problem - ludzie zyjacy w takich warunkach nie wyjechali z Polski, bo za malo zarabiali i wynajmowane stumetrowe apartamenta im sie znudzily, tylko dlatego, ze w ogole pracy nie mieli, mieszkali u mamusi/babci. Dla nich nawet takie zycie to luksus - bo nie sa glodni, bo maja prace, bo maja za co sie napic. Nawet dla takich ludzi (a oni, mimo wszystko, beda wracac najczesciej!) powrot do kraju jest troche straszny. Z reguly pochodza z rejonow "zaprowadzenia w Polsce dobrobytu kapitalizmu - aby Polska byla katolicka i ch*j", gdzie pracy nie ma, gdzie nieliczni bogatsi wykorzystuja biedote, gdzie patologia sie mnozy. Sadzisz, ze az tak bardzo im do tego spieszno?! ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
w.groch Re: Bardzo ladny argumencik :) 14.04.08, 08:38 Znam kilku, którzy wrócili po to tylko, by przekonać się naocznie i na własnej skórze, że decyzja o wyjeździe była słuszna. Mieli wątpliwości, teraz ich chyba nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Bardzo ladny argumencik :) 14.04.08, 08:39 > Znam kilku, którzy wrócili po to tylko, by Ja znam tez takich, ktorzy wracaja - ale ZAWSZE maja tu juz nagrana konkretna robote. Nikt nie wraca w ciemno - w ciemno to mozna bylo wyjechac :) smok Odpowiedz Link Zgłoś
scrumhalf Re: Bardzo ladny argumencik :) 14.04.08, 08:58 > Nawet dla takich ludzi (a oni, mimo wszystko, beda wracac > najczesciej!) powrot do kraju jest troche straszny. > > Sadzisz, ze az tak bardzo im do tego spieszno?! naciągasz fakty, jak prof. Kieżun:-) ci ludzie często mają rodziny czyli to czego nie ma spora część dyskutantów ... i dla nich 1) mieszkanie w 10 nie jest normalne 2) jest istotne to że to co wysyłają do PL ma coraz mniejszą wartość 3) do tego nie muszą wracać do `rejonow "zaprowadzenia w Polsce dobrobytu kapitalizmu' moga pracować np. w Wawie albo innym dużym mieście gdzie płace nawet na tzw. budowie wcale nie sa takie groszowe... fach już mają Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Hihihi, rozwalasz mnie, czlowieku :) 14.04.08, 09:28 To jest typowa argumentacja, kiedy: 1) nie ma sie pojecia o czym sie pisze, 2) koniecznie, wbrew faktom, trzeba udowodnic z gory zalozona teze. > ci ludzie często mają rodziny czyli to > czego nie ma spora część dyskutantów ... i dla nich > 1) mieszkanie w 10 nie jest normalne 2) jest istotne to że to co wysyłają do PL > ma coraz mniejszą > wartość 3) do tego nie muszą wracać (...) 1) dla nikogo nie jest, ale pozwala na zaoszczedzenie wiekszych kwot 2) istotne jak istotne - jak ktos ma rodzine i wybor: albo siedziec w UK i wysylac pieniadze do domu (nawet mniejsze niz dwa lata temu), albo siedziec w Polsce i nie przynosic do domu pieniedzy, to decyzja jest prosta, i niestety, niezgodna z Twoja teza 3) poezja :) srednie zarobki w warszawie to okolo 3000 netto (o ile dobrze pamietam) - a oznacza to tyle, ze 66% zarabia mniej, a pozostale 34% to specjalisci, ktorzy w UK nie zyja w 10 w mieszkaniu. Najtansze mieszkanie do wynajecia to okolo 1000 PLN. Zycie jest drogie (porownywalne z UK bez Londynu), wiec zeby cokolwiek odlozyc, trzeba wynajac duze mieszkanie (koszt okolo 2000- 2500) i mieszkac w nim... w 10 osob :) Mimo wszystko, odlozyc udaje sie i tak znacznie mniej niz w UK, wiec Twoj argument jest przekomiczny. Dlaczego po prostu nie napiszesz: przeciez kazdy zwykly "wiadrowy" na budowie w UK, ktory dostaje 1200 GBP/mc moze wrocic do Polski i zostac kierownikiem w korporacji z pensja 20000 PLN/mc - i wlasnie dlatego oni wszyscy beda wracac. Logika ta sama, poziom argumentow taki sam, teza tez zostanie udowodniona, a przynajmniej mniej sie napiszesz :)))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
scrumhalf Re: Hihihi, rozwalasz mnie, czlowieku :) 14.04.08, 09:33 > przeciez kazdy zwykly "wiadrowy" na budowie w UK, ktory dostaje 1200 > GBP/mc moze wrocic do Polski i zostac kierownikiem w korporacji z > pensja 20000 PLN/mc - i wlasnie dlatego oni wszyscy beda wracac. ok, nie potrafisz dyskutować, udowodniłes to Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil I to jest wlasnie merytoryczna dyskusja... 14.04.08, 09:48 ...po polskiemu. Zaperzyc sie, zamotac we wlasnych wewnetrznie sprzecznych argumentach i w obliczu rzeczowej krytyki wyrazic swoje rozczarowanie poziomem rozmowcy i... spiep**ac, gdzie pieprz rosnie :))) A co do mojego argumentu, ktory tak Ci sie nie spodobal, to najwyrazniej musze Ci go wylozyc powolutku: przecietna pensja w UK, ktora dostaje niewykwalifikowany robotnik to 1000 GBP (tylko tacy mieszkaja w dziesieciu w jednym mieszkaniu, to o nich rozmawiamy). przecietna pensja w Warszawie, ktora dostaje ten sam niewykwalifikowany robotnik, to 2000 PLN (nie jestem pewien, ale i tak wydaje mi sie ze zawyzam ta kwote). Koszty zycia w obu miejscach - podobne. Owszem, w Polsce jest taniej niz w UK, ale w Grajdole Dolnym, a nie w Warszawie, ktora naprawde jest droga. Niech bedzie, ze koszty zycia w UK to 300 GBP, w Warszawie taniej, 600 PLN (a to bardzo malo, 20 PLN/dzien). Wynajem mieszkania w UK: przy podziale na 10 osob to moze byc nawet 100 GBP/mc na osobe. Wynajem mieszkania w Warszawie: przy podziale na 10 osob, to moze byc 250 PLN/mc na osobe. A wiec wychodzi: UK: 1000 GBP - 100 GBP - 200 GBP (zycie) = 700 GBP (w skarbonce) = 2800 PLN Warszawa: 2000 PLN - 250 PLN - 600 PLN (zycie) = 1150 (w skarbonce). W obu wypadkach mieszkasz w norze, w dziesieciu, ale w UK odkladasz 2800 PLN (przy kursie 1GBP=4PLN, a przeciez jest wyzszy), a w PLN 1150 PLN. Czekam teraz na merytoryczne odbicie moich argumentow :)))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy Re: I to jest wlasnie merytoryczna dyskusja... 14.04.08, 10:06 kretynofil, co rozumiez przez koszty wynajmu i koszty zycia? Odpowiedz Link Zgłoś
ruski_czolg Re: I to jest wlasnie merytoryczna dyskusja... 14.04.08, 10:07 Problem w Twoich wyliczeniach, założenie że na budowie w Warszawie zarabiasz tylko 2k jest trochę nieaktualne. Licząc 3k i pozostawiając pozostałe wyliczenia w spokoju (np. IMO za 600PLN w PL można żyć lepiej, niż za 200GBP w UK): UK: 1000 GBP - 100 GBP - 200 GBP (zycie) = 700 GBP (w skarbonce) = 2800 PLN Warszawa: 3000 PLN - 250 PLN - 600 PLN (zycie) = 2150 (w skarbonce). Różnica niekoniecznie warta rozstania z rodziną, a w sytuacji kiedy w UK pracy nie masz, tracisz dużo więcej niż w PL. Dodatkowo dojazd w weekend do rodziny np. pod Radom jest również nieco mniej kosztowny;) _Wykwalifikowanej_ sile roboczej nie opłaca się już siedzieć w UK. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: I to jest wlasnie merytoryczna dyskusja... 14.04.08, 10:12 "wykfalifikowanej sile roboczej....." To fakt. W Polsce dobry rzemieslnik zarobi tyle samo , no moze troszke mniej. Ale koszty utrzymania (moze poza Warszawa) sa jednak nizsze. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Problemy w Twoich tez sa... 14.04.08, 12:22 Ok, jeszcze tylko masz problem kursu GBP, ktory ja przyjalem (zanizony), oraz drugi, sporo powazniejszy: Wyjezdzali przede wszystkim ludzie z malych miejscowosci, daleko od duzych miast. Watpie zeby emigracja spod Radomia byla tak duza, jak emigracja spod Rzeszowa - a to sprawia, ze rozlaka wyglada podobnie. Przyklad: pracowalem w Warszawie, moja dziewczyna (obecnie Najlepsza z Zon) pracowala w Lodzi - widywalismy sie w weekendy. Potem przeprowadzilismy sie do Warszawy i ja zaczalem pracowac w Niemczech (obecnie w Belgii) i tez widywalismy sie w weekendy. Zero roznicy. Gdyby jednak ona mieszkala w Gdansku, to nie wiem, czy moglibysmy sie widywac co tydzien, gdybym pracowal w Warszawie, ale na pewno byloby to mozliwe, gdybym pracowal za granica. > _Wykwalifikowanej_ sile roboczej nie opłaca się już siedzieć w UK. Podobno. Tak glosza media ku chwale Tuska. Dla mnie to brednie, bo te wszystkie wyliczenia sa oparte na obserwacji, ze niewykwalifikowany robol dostaje w UK mniej niz specjalista w PL. Jakos jeszcze nie widzialem takiego porownania na POROWNYWALNYCH stanowiskach. Ciekawe czemu, co? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow chyc sie w koncu jakiejs roboty 14.04.08, 13:08 i przestan wypisywac mity o sobie Odpowiedz Link Zgłoś
risteard Re: I to jest wlasnie merytoryczna dyskusja... 15.04.08, 14:18 To wszyscy wracają do Warszawy? Myślałem, że chodzi o Polskę w ogóle. A poza Warszawą o zarobkach powyżej 2000 PLN można tylko pomarzyć. Więc może uczynicie te dywagacje na temat kosztów bardziej obiektywnymi? Odpowiedz Link Zgłoś
kontozastepcze2 Re: czy wyjechac do UK? 16.04.08, 07:12 Zarabiam w Polsce 1600 na ręke - na więcej nie mam perspektyw. Serwisuje komputery, sieć, obecnie w firmie opiekuje się ponad 100ką komputerów. Wyjazd do większego miasta w Polsce mi się nie opłaca - zarobię kilkaset złotych więcej a namieszkanie wydam 2x więcej...dlatego ciągle zastanawiam się nad wyjazdem za granicę. PS. firma w której pracuje długo nie pociągnie - w moich okolicach gdzie mieszkam, podobnej pracy raczej nie znajde... Odpowiedz Link Zgłoś
dyskryminator Re: I to jest wlasnie merytoryczna dyskusja... 14.04.08, 11:48 Zgadzam sie z tym wszystkim co mowi Kretynofil (nie tylko zreszta w tych dyskusjach, ale rowniez w tych dotyczcych nieruchomosci) i tylko szkoda mi tych PoTuskow co mysla inaczej. z jedna tylko uwagą robotnik w wawie na budowie dostaje od 4000 pln na reke wzwyz, biorą wszystkich jak leci - widziałem RMUAy z ostatniego miasiaca w firmie budowlanej w ktorej kiedys pracowalem. Niestety wiekszosc z tych ludzi nie potrafi trzymac pawidlowo mlotka w rece. Pozniej takie powstaja mieszkania za 12k/m2 a glupi lud biega i kupuje i w ten sposob naciaga ta chora koniunkture. (ale to juz jest temat na inna dyskusje). Ja tam bym chciał zeby albo wszyscy wyjechali, wtedy moze sie cos zmini w tej Polsce, bo innego wyjscia juz nie bedzie, albo zeby wszyscy wrocili...to sobie wtedy sobie spokojnie wyjade.... Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 08:37 > normalność to mieszkanie w 10 w jednym pokoju i > żarcie w kółko canned beans? No coz, moi znajomi pracuja tam glownie w wielkich korporacjach, wynajmuja ladne mieszkanie i jezdza na wakacje na karaiby i do hiszpani :) Ale pewnie nie sa reprezenatywni, bo po studiach i znaja angielski :) smok Odpowiedz Link Zgłoś
tomasso3 Re: Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 09:12 a jest ich i im podobnych całe 5% ogółu emigracji. Odpowiedz Link Zgłoś
karol.j Re: Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 10:04 scrumhalf napisał: > > a jak sie taki emigran przyzwyczail do normalnosci, > > normalność to mieszkanie w 10 w jednym pokoju i żarcie > w kółko canned beans? > Moja siostra właśnie kupuje mieszkanie, zresztą taniej niż w Polsce, wiec jak ktos chce mieszkac w 10 i narzekac to jego sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
scrumhalf Re: Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 10:39 > jak > ktos chce mieszkac w 10 i narzekac to jego sprawa. jak ktoś chce wracać to w związku z tym też jego sprawa takie argumenty to o kd potłuc... Odpowiedz Link Zgłoś
danuta-2 Sponsor artykułu - Poczta Polska? 14.04.08, 08:10 W "kantorach" pocztowych kurs funta: sprzedaż 4,90 zł kupno 4,18 zł 72 groszy różnicy. To ci dopiero lichwa. Jak widać, brakuje jedynie frajerów na wymianę na tych zasadach. Odpowiedz Link Zgłoś
scrumhalf Re: Sponsor artykułu - Poczta Polska? 14.04.08, 08:13 > 72 groszy różnicy. To ci dopiero lichwa. Jak widać, brakuje jedynie > frajerów na wymianę na tych zasadach no i co z tego... widocznie im zwisa tego typu działalność więc prowadzą biznes typu mały obrót ale jak się frajer trafi to go do kaleson... przecież nie ma obowiązku wymiany na poczcie a co dałaś się zrobić w trąbę? Odpowiedz Link Zgłoś
ambl Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 08:13 Przeczytałam,wniosek:prymitywna propaganda Odpowiedz Link Zgłoś
dzwonniczy Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 08:18 Cyferki z ankiety internetowej...to może lepiej z fusów powróżyć? Odpowiedz Link Zgłoś
adrja Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 08:26 >>Jeżeli budowlaniec czy ochroniarz ma pracować za 800 funtów, to >>woli znaleźć taką samą pracę w Polsce. A jesli ochroniarz w Edynburgu zarabia 33k GBP rocznie to ma wracac do PL ??? >>Wyjeżdżając przed kilkoma laty, Polacy zarabiający 1 tys. funtów >>mieli w przeliczeniu prawie 7 tys. zł. Dziś nie mają nawet 5 tys. >>zł - wylicza główny ekonomista PricewaterhouseCoopers prof. Witold >>Orłowski. Panie Orlowski, takie glupie/dziecinne przeliczanie 1:1 stosuja tylko ci, ktorzy NIGDY nie pracowali na emigracji... >>Poza tym gdy wyjeżdżali, w Polsce nie było pracy. Bzdura. I ja i wszyscy moi znajomi w UK, mieli prace gdy wyjezdzali w PL kilka lat temu. >>Dziś większość firm w Polsce chętnie zatrudni fachowców >>powracających z zagranicy. Za ile? 1200zl brutto ??? >>No i w Polsce także można zarobić podobne pieniądze. LOL. Turlam sie ze smiechu. Czy to tez pisal Pan Orlowski ? >>Do tego dochodzi trzy razy droższe życie i utrzymanie na Wyspach. Bzdura do kwadratu. Wlasnie jestem w PL na urlopie i WIEKSZOSC rzeczy jest DROZSZA w PL !!! Tak, tez nie moge uwierzyc. >>Wielu Polaków zacznie to przeliczać i wybierze powrót. Polak, ktory tylko przelicza, powinien wrocic do tego 'raju'. Pozdrawiam i zycze duzo zdrowia. Tomasz Polacy dobrze się czują, ale w polskich enklawach i tylko tam. Uwierzyli w cud gospodarczy, jaki obiecał im Donald Tusk Odpowiedz Link Zgłoś
scrumhalf Re: Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 09:14 tekst w GW jest bardzo głupi, płytki i infantylny to fakt... twój jest taki sam... ps: oczywiście GW to większy obciach, a niektórzy do dziś uważają tego brukowca za poważną gazetę Odpowiedz Link Zgłoś
adrja Re: Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 16:22 >>tekst w GW jest bardzo głupi, płytki i infantylny to fakt... >>twój jest taki sam... Ja spedzilem w PL 30 lat, a teraz od 3 lat jestem w UK. I (IMHO) wiem o czym pisze. a Pan Orlowski/GW ??? czysta fantastyka i chciejstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 12:18 > Panie Orlowski, > takie glupie/dziecinne przeliczanie 1:1 stosuja tylko ci, ktorzy NIGDY nie > pracowali na emigracji... pelna zgoda. nigdy nie rozmawiam o zarobkach, bo a) nie lubie, b) to nie ma sensu. pensja w euro (czy funtach)w dowolnym kraju UE nic nikomu nie powie, o ile nie zna tamtejszych realiow, cen, kosztow zycia i tak dalej, a przeliczenie na zlotowki raz, ze sie zmienia, a dwa, nie ma sensu, w koncu nie wydaje na mieszkanie, jedzenie, transport i tak dalej w Polsce, tylko tu, gdzie mieszkam. przeliczenie 1:1 ma sens tylko w odniesieniu do sum odlozonych lub wyslanych do Polski, tu sie zgodze, ze zmiana kursu funta moze wplywac na jakies decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 08:27 jedynykowal napisał: > nie wiem skad te dane cyfry i liczby ale nie wydaje mi sie żeby w > Polsce się aż tak poprawiło żeby wiekszośc wracała rzeczywiscie trudno o dane, zwlaszcza, ze sporo rodakow pracuje na czarno. Tak naprawde wielkie powroty beda mialy miejsce w roku 2012, kiedy skonczy sie "olimpijski boom". Teraz jedni wracaja drudzy wyjezdzaja: wszystko zalezy od osobistej sytuacji rodzinnej i finansowej. Odpowiedz Link Zgłoś
hatake Re: Wielki powrót z Wysp 14.04.08, 08:29 Nie wiem czemu, ale jak przeczytałem nagłówek, wyrysował mi się obrazek szczurów uciekających z okrętu, który ma utonąć :] Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia-monte-christo ----artykul sponsorowany, artykul sponsorowany---- 14.04.08, 08:29 wiekszych bzdur juz dawno nie czytalem - a do czego mieliby Ci ludzie wracac ? do pracy za 1 200 PLN ? artykul tendencyjny, zapewne "polskim" byznesmenom brakuje niewolnikow do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: ----artykul sponsorowany, artykul sponsorowan 14.04.08, 08:42 > wiekszych bzdur juz dawno nie czytalem Chyba rzadko czytasz gazwyb :> smok Odpowiedz Link Zgłoś
frusto Imprezy w domu? 14.04.08, 08:29 Bez jaj. Tylko ludzie bez wyobrazni, menelstwo, margines spoleczny i dresy robia imprezy w domu (chyba, ze sie koncza punkt 22) Odpowiedz Link Zgłoś