lubat
09.05.08, 20:36
"Prezydent od kilku lat stara się, aby byli partyzanci UPA i żołnierze
walczący po stronie Armii Czerwonej podali sobie ręce. Reakcja weteranów
pokazała, że nie jest to jeszcze możliwe."
Problem na Ukrainie rozwiąże się w sposób naturalny za lat kilkanaście,
najwyżej kilkadziesiąt.
Dla nas się niestety dopiero zacznie, gdy odejdzie pokolenie pamiętające rolę
UPA, którą pomarańczowi zaczynają gloryfikowac, a my Polacy wbrew własnym
interesom nie przeciwdziałamy temu.
www.rp.pl/artykul/125944.html