darthmaciek 13.05.08, 17:33 www.msnbc.msn.com/id/24563719/ I tak trzymac... --- Iran nie moze zdobyc broni atomowej. Delenda est Carthago... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
swantevit Re: dobre wiesci z Afganistanu 13.05.08, 17:35 ale kler ma sie dobrze w Klechistanie.. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: dobre wiesci z Afganistanu 13.05.08, 17:56 daj Boze zeby na calym swiecie byli tylko tacy religijni fanatycy jak babcie sluchajace Radia Maryja i tylko tacy falszywi prorocy jak ksiadz Rydzyk... iluz ludzi by dzieki temu zachowalo zycie... Radio Maryja mozna wylaczyc, jesli sie go nie chce sluchac - bomby, kuli i noza wylaczyc sie nie da... chyba, ze wieksza bomba, celniejsza kula i ostrzejszym nozem... co dosc skutecznie robia zolnierze zachodni w Afganistanie i Iraku i ich miejscowi sprzymierzency... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Znowu zabici? 13.05.08, 18:08 darthmaciek napisał: > daj Boze zeby na calym swiecie byli tylko tacy religijni fanatycy > jak babcie sluchajace Radia Maryja i tylko tacy falszywi prorocy jak > ksiadz Rydzyk... iluz ludzi by dzieki temu zachowalo zycie... Mylisz się. Różnica pomiedzy Rydzykiem a tamtymi jest taka, że Rydzykowi mniej wolno. I tylko taka. Skończmy z mitem, że chrześcijaństwo jest jakoby "z natury" łagodniejsze od islamu. Nie jest. Tam, gdzie Rydzyk ma swobodę zmienia się w Torquemadę. Tam, gdzie Mahomet nie ma swobody, zaraz pisze w Koranie: "Nie ma przymusu w religii." Socjolog z Iranu, uchodźca, kiedy usłyszał Radio Maryja (a był to początek jego działalności) zdrętwiał ze zgrozy: "Zlikwidujcie to czym prędzej! To jest TO SAMO. To się właśnie tak zaczyna." I nie był to człowiek, który by lekko sobie ważył słowa, albo który by nie wiedział, czym jest prawdziwy terror religijny. Nie cała jego rodzina uszła z życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek "zlikwidujcie to czym predzej"?? 14.05.08, 06:33 jeden z glownych powodow, dla ktorych w zachodnich spoleczenstwach autentyczni fanatycy religijni i cyniczni guru sa mniej grozni niz gdzie indziej, jest to, ze dopoty dopoki nie lamia prawa, maja taka sama wolnosc i swobody jak wszyscy inni obywatele, w tym takze ich przeciwnicy... i nikt nie bedzie ich mediow "likwidowal czym predzej" tylko za same gloszone w nich poglady... Dzisiejsze chrzescijanstwo niewiele przypomina sredniowieczne - dzisiejszy islam jest czesto jeszcze agresywniejszy, brutalniejszy i ciemniejszy niz islam sredniowieczny. Nawet dla ludzi niechetnych z zasady wszystkim religiom powinno to byc ewidentne. Podobnie jak to, ze glownym owocem chrzescijanstwa jest nowoczesna demokracja, zas glownym owocem islamu jest zacofany zamordyzm pod ktorego rzadami zyje bez mala pol miliarda ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Fanatyzm jest jeden. 14.05.08, 09:34 Fanatyzm jest jeden . A takie opinie, jak "głównym owocem chrześcijaństwa jest nowoczesna demokracja" są jeszcze najbardziej niewinnymi jego przejawami:) Jeśli myślisz, że to co robią chrześcijanie w US jest mniej "fanatyczne" (czy też mniej grozi wojną) niż to, co robią kaznodzieje muzułmańscy w Londynie, Palestynie czy Pakistanie, to jesteś w błędzie. Obejrzyj sobie film o indoktrynacji dzieci przez chrześcijańskich fundamentalistów w USA: www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=25388&sekcja=1 Jak zaznacza komentarz, jest to religia 30 milionów Amerykanów, w tym prezydenta. (Na YouTube można znaleźć fragmenty filmu.) Czy w demokracji należy "likwidować" fundamentalistyczne media za "same poglądy"? Ależ właśnie "poglądy" są narzędziem niszczenia ludzi przez fanatyczną religię! Do amerykańskiego (i ogólnie: anglosaskiego) rozumienia wolności religijnej mam zarzut taki, że jest to bardziej wolność "dla religii" niż dla realnych jednostkowych ludzi. Dochodzi do takiego absurdu, że można być kandydatem na prezydenta i wygłosić jako niekwestionowalny społecznie pewnik zdanie takie jak: "Wolność religijna nie oznacza wolności od religii." I nie wygłosił tego zdania bynajmniej twardogłowy republikanin. Nie. Demokrata. I bynajmniej nie, jak sądziłeś, czarnoskóry. Zdanie to wygłosił w czasie konfrontacji wyborczej z Bushem, Al Gore. Demokracji nie zawdzięczamy chrześcijaństwu. Zawdzięczamy ją renesansowi - który może nie byłby możliwy bez chrześcijaństwa, ale także nie byłby możliwy bez antyku i, horribile dictu, także nie byłby możliwy bez islamu! To z renesansu wywiodła się idea odrzucenia religijnych podstaw społeczeństwa i nawrotu do humanistycznych idei antyku, tyle że konsekwentniej zrealizowanych: Oświecenia. A mój irański rozmówca? Tak, można powiedzieć, że był "maksymalnie uprzedzony do wszelkiej religii" :O Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek ale sposobow neutralizowania go jest wiele 14.05.08, 12:37 byl juz kiedys taki rezim ktory glosil "pas de libérté aux ennemis de la liberté" i on to wlasnie dopuscil sie pierwszego ludobojstwa w czasach nowozytnych (w Wandei, gdzie w imie wolnosci wymordowano pol miliona ludzi, glownie bezbronnych cywilow...) a takze wynalazl pierwszy nowoczesny aparat terroru, z ktorego przykladu poczely sie pozniej i Czeka i Gestapo... wydawaloby sie, ze zbrodnie jakobinow i ich straszny, ale sprawiedliwy koniec, czegos ludzi nauczyly. Wyglada jednak na to, ze nie. Nicku, proponujac zakazywania pogladow w imie wolnosci i "dla dobra ludzkosci" robisz dokladnie ten sam manewr umyslowy co Torquemada i w zasadzie tylko habitu ci brakuje, abyscie sobie mogli podac rece... Mowisz, ze demokracje zawdzieczamy renesansowi i odejsciu od religii poprzez powrot do humanistycznych idei antyku? Sa to trzy stwierdzenia w jednym i wzystkie trzy rownie falszywe: - demokracja zaczela kielkowac w Europie jeszcze w sredniowieczu, i to jeszcze na dlugo przed 1215 rokiem, gdy baronowie i rycerze angielscy wymogli na krolu Janie Bez Ziemi zaaprobowanie dokumentu Magna Charta, o koniecznosci uzyskania zgody parlamentu na zbieranie podatkow. Ziarna demokracji zasiala kultura chrzescijanska, ktora konsekwentnie odmawiala wladcom prawa do WSZECHWLADZY i ktorej obroncy, ksieza i zakonnicy czesto placili zyciem za swoja postawe. W islamie przed kalifem, sultanem, emirem, nawet mozni musieli pelzac jak psy - przed wladcami chrzescijanskimi zginano kolano, na znak czci dla pomazancow bozych, ale nawet najpotezniejszym nie wolno bylo wszystkiego. Stad tez w koncu wziela sie demokracja - i zwroc uwage, ze ustroj ten wylonil sie w trzech etapach najpierw WYLACZNIE w krajach kultury chrzescijanskiej: Anglii w 1688 roku, w Stanach Zjednoczonych w 1775 roku i we Francji w 1789 roku. I nie byla to konsekwencja odrzucenia wartosci chrzescijanskich, ale ich ostateczna konsekracja. Powrot do wartosci antycznych?? Dobry czlowieku, do wartosci antycznych wrocili tak naprawde Hitler, Stalin i Mao: dzierzyli wladze absolutna taka jaka mial Trajan, przywrocili w swoich spoleczenstwach niewolnictwo, ktorego nie wyparliby sie Hadrian albo Marek Aureliusz, stosowali regularnie ludobojstwo (jak Atenczycy na wyspie Melos lub Rzymianie w Kartaginie w 146 r. p.n.e.), dokonywali sadystycznych mordow rytualnych w majestacie prawa (jak Cezar gdy kazal zadusic rytualnie Wercyngetoryksa), etc. etc. Demokracja zachodnia to jest wlasnie CALKOWITE ZERWANIE z tradycjami starozytnymi, co jest skadinad logiczne, gdyz starozytnosc skonczyla sie w momencie triumfu chrzescijanstwa.... Ku mojemu wielkiemu zdumieniu, porownujac amerykanskich chrzescijan do mullow z polnocnego Pakistanu dajesz po prostu upust bezmyslnej nienawisci i popis konkursowej glupoty... znam wielu amerykanskich chrzescijan i niestety zdarzylo mi sie takze rozmawiac z paroma muzulmanskimi integrystami. Moze ty tez powinienes... "Do amerykańskiego (i ogólnie: anglosaskiego) rozumienia wolności religijnej mam zarzut taki, że jest to bardziej wolność "dla religii" niż dla realnych jednostkowych ludzi." - Nicku, to zdanie jest Ciebie niegodne. Odetchnij gleboko i sprobuj mi znalezc inne panstwo na swiecie, gdzie ludzie sa tak wolni jak w USA. Zapewne znajdziesz kilka - Kanada, Szwecja, Wielka Brytania, Holandia, Finlandia, Norwegia, Dania, moze jeszcze Belgia. I to w zasadzie wszystko. To znaczy, ze USA sa w scislej czolowce najbardziej wolnych krajow swiata - co jest godne szacunku, zwlaszcza uwzgledniajac, jak potezne jest to panstwo i jak gigantyczne srodki ma do swojej dyspozycji jego rzad federalny. W USA mozesz wierzyc we wszystko co chcesz, albo w NIC nie wierzyc i Twojego prawa do tej wiary lub niewiary prawo, wladza i sady tego wielkiego kraju beda bronic z cala sila. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Nie trzeba być Robespierre'em:) 14.05.08, 15:22 Nie jestem zwolennikiem ograniczania wolności słowa. Ale czy to znaczy, ze nie mogę skinąć palcem, gdy mój kraj jest zatruwany przez propagandę radia nadającego z wojskowych nadajników z Krasnojarska (decyzję o tym, co wolno nadawać z wojskowych nadajników, podejmuje w Rosji kierownictwo FSB)? "Biedna Wandea". (Chciałem przypomnieć, że w którejś z naszych poprzednich dyskusji twierdziłeś, że francuską Deklarację Praw Człowieka i Obywatela "dyktował sam Duch Święty".) To prawda, że los ludności wandejskiej nie był wesoły. Ale niech będzie jasne: Wandejczycy dopuścili się ludobójstwa dokładnie tak samo, jak republikanie. I liczba ich ofiar jest mniejsza tylko dlatego, ze przegrali. Twoje dane liczbowe są oczywiście z propagandowego sufitu. Ilość wymordowanej ludności wandejskiej - ok. 150.000 Ilość wymordowanej ludności republikańskiej - ok. 90.000 Chciałem też zauważyć, że walkę zaczęli Wandejczycy. Księżom, o ile zaprzysięgli wierność Republice (co większość uczyniła), włos z głowy nie spadał. Sam zwróciłeś moją uwagę, że stanowili aż 1/3 Zgromadzenia Narodowego! O pochodzeniu demokracji w Europie Zachodniej: Najsensowniejsza wydaje mi się wersja z książki Karola Modzelewskiego (artykuł był w GW, można odszukać) na ten temat: Papiestwo było tego typu reżimem, który ani nie chciał wziąć pełnej odpowiedzialności za kontrolowaną przez siebie sytuację polityczną (Inkwizycja oddająca skazanego w ręce świeckie z "prośbą" o "wyrok możliwie najmiłosierniejszy" - jest tego obrazem), ani też nie chciało przyznać realnej autonomii władzom świeckim (cesarzowi). Papiestwo działało w ten sposób, bo jego celem było maksymalnie efektywne przetrwanie. Prowadziło to jednak do permanentnego starcia pomiędzy papiestwem a cesarstwem. W tej sytuacji na znacznych obszarach Europy ludność organizowała się praktycznie - na drodze przetrwałych demokratycznych obyczajów wiecowych z czasów "barbarzyństwa". To z chaosu i swobody słowiańskiego życia leśnego mamy "neminem captivabimus", "nihil novi", "nie jestem królem ludzkich sumień" i nawet osławione "liberum veto". Podobnie angielska "magna charta" czy rozmaite ekstrawagancje ustrojowe ludności pirenejskiej (ważne źródło późniejszej hiszpańskiej tradycji anarchistycznej). Niebagatelna rola rozdartej wewnętrzną walką kultury rzymsko- chrześcijańskiej polegała na tym, że dostarczyła barbarzyńskiej mentalności wiecowej doskonałych narzędzi intelektualno-prawnych, a sama zaprzątnięta zaciekłym starciem wymiaru duchownego ze świeckim - nie zniszczyła do szczętu prymitywnej demokracji barbarzyńców, lecz przeciwnie dostarczyła jej mimowolnie schronienia i możliwości dojrzewania cywilizacyjnego. (We wszystkich innych kulturach instytucje społeczeństwa klasowego właściwego rozwiniętej cywilizacji starły bez śladu poprzedzającego je ducha demokracji prymitywnej.) Tak więc nasza demokracja to byłaby duma wolnych barbarzyńców wykształcona na prawie rzymskim i ubrana w ateński chiton. Być może tym był już w dużym stopniu europejski renesans (w znacznym stopniu będący protestem przeciwko Metafizycznej Monarchii chrześcijaństwa). > Demokracja > zachodnia to jest wlasnie CALKOWITE ZERWANIE z tradycjami > starozytnymi To po prostu nieprawda. Po pierwsze: nie było z czym zrywać, bo właśnie chrześcijaństwo na 1000 lat zerwało z wartosciami antyku. Renesans (jeszcze nie zawsze jawnie) i Oświecenie (już całkiem jawnie) właśnie dlatego próbowały ponad przepaścią 1000 lat wskrzeszać starożytność, że chciały zerwać z kulturą chrześcijańską (średniowieczem) i zacząć budować Europę na czymś zupełnie innym niż na biblijnej Skale. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek nawiazaujac na razie tylko do Wandei 15.05.08, 10:44 mieszkancy Wandei i Bretanii NIE zbuntowali sie przeciw Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela z 1789 roku, ktora istotnie zainspirowal w mojej opinii Duch swiety, ale stawili opor terrorowi jakobinow trzy lata pozniej - kiedy Rewolucja odwrocila sie od Boga i oddala poklon Szatanowi. Nie bylo zadnego ludobojstwa republikanow w Wandei, bo w 1792-93 roku w Wandei i Bretanii prawie nie bylo juz republikanow - nie dlatego, ze ich ktos pozabijal albo wygonil, ale dlatego, ze tak jak miliony innych Francuzow (jak mieszkancy Lyonu, Toulonu i wielu innych miast, gdzie tylko masowymi egzekucjami jakobinom udalo sie sterroryzowac ludnosc i zmusic ponownie do uleglosci) z odraza odwrocili sie od koszmaru w jaki przerodzilo sie wielkie dzielo roku 1789 roku. Wsrod tych ludzi byli m.in. religijnie sceptyczni masoni jak Lafayette i Dumouriez, ktorzy z entuzjazmem wzieli udzial w pierwszej fazie rewolucji, ale woleli uciec za granice, zanim jakobinski mutant ich poslal na gilotyne. Dokladnie tak samo ewoluowal Mirabeau, jeden z glownych przywodcow rewolucji w latach 1789-90, ktory nastepnie z przerazeniem zorientowal sie, gdzie "ludzie drugiej swiezosci", czyli zyrondysci i jakobini probuja po 1791 roku skierowac kraj - stad jego zwrot ku monarchii konstytucyjnej, otoczenie ochrona krola i jego rodziny i proba dokonania kompromisu miedzy instytucjami Starego Rezimu i nowym porzadkiem. Niestety, po stokroc niestety, zanim mogl tego dokonac (a byl zapewne jedynym majacym moc powstrzymania katastrofy) zawiodlo go zdrowie i zmarl... przez co wkrotce potem otwarly sie wrota piekiel... Ksieza mieli "tylko" skladac przysiege na wiernosc Republice??? Czy gdyby chodzilo tu o ateistow, zmuszanych do publicznego przyznawania, ze uznaja formalnie wladze papieza, tez bys uzyl slowa "tylko"? Nawet w PRL rezim nie wymagal od kleru zlozenia przysiegi na wiernosc demokracji ludowej i publicznego przyznania wyzszosci dogmatow marksistowskich - bo wiedzial, ze odpowiedz mogla byc tylko jedna: "non possumus". Ksieza i biskupi, ktorzy poparli pierwsza, naprawde wielka faze rewolucji, rezygnujac dobrowolnie ze swych przywilejow, nie mogli oddac poklonu balwanom, tak jak nie mogli tego zrobic pierwsi chrzescijanie i gdy zaczeto poddawac ich represjom, zbuntowali sie nie oni lecz ICH WIERNI! Gdy jeszcze doszly do tego inne represje, wiesci o sadowym morderstwie krola i krolowej, a takze meczenstwie ich maloletnich dzieci, ludzie w Wandei, Bretanii, Lyonie, Toulonie i wielu innych miejscach sie zbuntowali, tak jak dawala im do tego prawo Deklaracja Praw Czlowieka i Obywatela z 1789 roku, ktora stanowi m.in. "Kazdy czlowiek ma prawo do oporu przeciw uciskowi" (Toute personne a le droit de resister à l'opression). Wiec stawili opor - i jak czesto w takich przypadkach ulegli wiekszej sile ognia. A takze niezrownanemu bestialstwu, wobec ktorego bledna autodafe Inkwizycji. Twoje, naprawde slabiutkie, argumenty w kwestii ludobojstwa w Wandei brzmia rownie zalosnie jak wszystkie temu podobne tezy negacjonistow, czy to ludobojstwa Ormian czy tez Holokaustu. Jest rzecza ciekawa, ze wszyscy lewicowi i antyreligijni zwolennicy "wolnosci" sa gotowi poprzec najstraszliwsze nawet zbrodnie, jesli tylko sa one wymierzone w wierzacych. Inny przyklad obok Wandei - zmowa milczenia panujaca w srodowiskach historykow wobec wielkiej rebelii "Cristeros" w Meksyku w latach 20-tych XIX wieku. Fanatyczny ateizm tez jest fanatyzmem religijnym - tylko ze zamiast do Boga odwoluje sie do Wielkiego Nic. Co jest skadinad inna definicja Otchlani... Odpowiedz Link Zgłoś