henrywigo 15.05.08, 07:53 Dosyc juz tego cyrku czas rozejsc sie do domu i zjesc porzadna kolacje z poledwicy ala Walesa. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
burlasino Zostawcie ten stan wojenny w spokoju! 15.05.08, 08:48 Domaganie się "sprawiedliwego osądzenia stanu wojennego" to hipokryzja. Sprawiedliwość jest pojęciem względnym, realizuje się zawsze w określonym miejscu i czasie i ma wymiar społeczno - polityczny. Tymczasem polskie społeczeństwo jest bardzo zróżnicowane pod względem stosunku do stanu wojennego; część obywateli, zwłaszcza ta zaangażowana swego czasu aktywnie w walkę z władzami PRL, domaga się potępienia jej przedstawicieli, natomiast inna część uważą, że stan wojenny był konieczny dla uniknięcia wojny domowej i ustabilizowania sytuacji w kraju. I to niezaleznie od tego czy groziłą jakaś interwencja zbrojna ze wszchodu czy nie. W tej sytuacji jakikolwiek wyrok sądowy będzie zwycięstwem jednej części Polaków nad drugą, co gorsza zwycięstwem symbolicznym o wymiarze plunięcia w twarz, które nie ma żadnego znaczenia praktycznego, a pogłębia tylko i tak trudne do zasypania przepaści pomiędzy Polakami. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Sądy sądzą ludzi, a nie zdarzenia historyczne 15.05.08, 15:36 burlasino napisała: > Domaganie się "sprawiedliwego osądzenia stanu wojennego" to > hipokryzja. Oceny stanu wojennego powinni dokonywać historycy oraz osoby, które w to zdarzenie były zaangażowane. Sądy sądzą ludzi decydując o ich winie. Niestety IPN wydaje mi się być tworem politycznym używanym do rozgrywek propagandowych i walk politycznych. Nie ma on wiele wspólnego ze sprawiedliwością lub prawdą. Sądy w PRL służyły do eliminowania opozycji politycznej. Obecnie ciągle ta niechlubna tradycja jest podtrzymywana przy życiu przez ludzi typu Kaczyńscy i innych wykształconych i zindoktrynowanych przez PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
jdmisiunio kpina.. po prostu: KPINA! 15.05.08, 08:55 tak jest, gdy za sądzenie i politykę bierze się mieszanka goowniarzy.. napaleńców i umoczonych w układy kombinatorów; brakuje tu tylko jednego: kompetencji!! Odpowiedz Link Zgłoś
debil13 wojna trwa o kasę 15.05.08, 08:56 G. W. 14.05.08, 20:19 IPN We wrocku odrzucił mój wniosek o udostępnienie akt podejrzanego obecnie radcę prawnego, (którego podejrzewamy, że montuje i utrzymuje komunistyczną grupę trzymającą dalej władzę urząd miasta / sejm/ sad / poczta polska)złożyliśmy skargę gdyż Radca Prawny w/ ustawy jest osobą publiczną - podpisane dziennikarz. A mój wniosek o udostępnienie ewentualnych moich akt wszak byłem pilotem wojskowym i w stanie wojennym uciekałem z wojskowej szkoły na religie sekretariat nie mógł odnaleźć, choć w 2007 roku takowy już raz złozyłem. Więc złożyłem raz jeszcze i wtedy się już odnalazł. Czy ktoś mnie poda współczesna definicję „manipulacji polityczno biznesowej?” Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Węgierscy (1956) czy czescy (1968) sekretarze part 15.05.08, 09:01 Węgierscy (1956) czy czescy (1968) sekretarze partyjni byli z ludźmi. I dopiero sowieci musieli zrobić z tym „porządek”. U nas nawet tego nie musieli, bo sama gadka typu „oni mogą tu wejść” wystarczyła żeby ludzi straszyć i do dziś tłumaczyć konieczność wprowadzenia stanu wojennego. Na tej zasadzie też dziś się wielu tłumaczy – „bo Rosjanie mogli wejść do Polski”. Do kogo ten tekst. Chyba do ludzi, którzy nie zadali sobie trudu zapoznania się z realiami PRL-u. Otóż armia sowiecka nie potrzebowała podejmować decyzji o wchodzeniu do Polski, bo uzbrojone po zęby radzieckie dywizje już w Polsce były. Cały czas. Jeżeli ktoś ma blade choćby pojęcie o czasach osiągania pełnej gotowości bojowej przez jednostki armii radzieckiej to powinien wiedzieć, że czas od wydania rozkazu zajęcia strategicznych obiektów w Polsce (media, mosty, dworce, urzędy, koszary, drogi, centra miast, zakłady, uczelnie) do osiągnięcia celów i rubieży był liczony w godzinach i to bardzo pojedynczych. Dla bliższych celów nawet w minutach od wyjścia po ogłoszeniu alarmu bojowego. Te czasy były realne i systematycznie sprawdzane na ćwiczeniach, poligonach i manewrach, łącznie np. z transportem ciężkiego sprzętu koleją, ruchami wojsk pancernych czy przelotami samolotów. Więc niech Jaruzelski z kolegami przestanie tłumaczyć, że „oni mogli wejść” skoro „oni” weszli w 1944 i wyszli dopiero prawie 60 lat później. Odpowiedz Link Zgłoś
54bodek Re: Węgierscy (1956) czy czescy (1968) sekretarze 15.05.08, 09:34 "toja3003" napisał to o czym ja również chciałem napisac , więc nie będę powtarzał. Dziwi mnie tylko że jakoś nikt nie chce o tym pamiętać ,a przecież cała zachodnia Polska była wręcz naszpikowana rosyjskimi jednostkami wojskowymi, W samym tylko Szczecinie były 4 jednostki wojskowe liczące po około 1500 żołnierzy każda. Była jednostka pancerna, saperska , artylerii i rakiet, był również szpital. Niedaleko Chojny było potężne lotnisko, a trochę dalej całe miasto wraz z kompleksem logistycznym Borne Sulinowo, itd, itd, Oni naprawdę nie musieli wchodzić , oni już tu byli, wystarczyłby jeden rozkaz z Moskwy żeby ruszyli. Można przypuszczać jak by się to skończyło . Dobrze że do tego nie doszło. Czy stan wojenny uratował nas przed wojna domową czy nie, to nigdy już się nie wyjaśni , ale realne zagrożenie istniało. Odpowiedz Link Zgłoś
brat_barnaba Te same fakty, różne wnioski 15.05.08, 14:31 Podobno chciałeś napisać o tym samym co "toja3003", ale pozwolę sobie zauważyć, że z tych samych faktów wysnuwacie obaj odmienne wnioski. Ty nie wykluczasz, że stan wojenny uratował kraj przed wojną domową (piszesz, że "nie wiadomo"), "toja3003" w ogóle nie dopuszcza do siebie takiej myśli, a poprzestaje na refleksji, że gdyby Rosjanie mieli interweniować, to by to zrobili, bo nie musieli w ogóle "jeździć" do Polski ze wschodu. Otóż, ewentualna rosujska interwencja, a ewentualna wojna domowa to zupełnie różne sprawy. Niezależnie od groźby rosyjskiej interwencji - czy była ona faktyczna czy tylko hipotetyczna - wojna domowa w Polsce wisiała na włosku, bo wojująca część Solidarności dopuszczała się coraz bardziej prowokujących władzę ekscesów. Przy czym gadki o "targaniu po szczękach" należały jeszcze do bardziej "niewinnych" pogróżek. W wielu miastach i miejscowościach, robiono coś w rodzaju list proskrypcyjnych, a na drzwiach mieszkań i domów osób wytypowanych w ten sposób do "unieszkodliwienia" stawiona rozmaite znaki lub wypisywano obelżywe teksty. Zupełnie jak w czasach biblijnych przed "rzezią niewiniątek" lub w hitlerowskich Niemczech w stosunku do Żydów. Publikowano też niemal oficjalnie wierszyki w rodzaju: "a na drzewach zamiast liści / będą wisieć komuniści". Rodzaj terroru panował też w dużej części zakłądów produkcyjnych i przedsiębiorstwach handlowych, gdzie bojówki Solidarności zezwalały lub nie na produkcję - w ich mniemaniu - przeznaczoną na eksport oraz dyktatorsko zarządzały sprzedażą dóbr, które w opgóle nie trafiały do sklepów. W tej sytuacji, dużą część poslkiego społeczeństwa, udręczona do granic wytrzymałości, a nie mająca "wejść" do stosownych komórek Solidarności, które de facto rządziły rynkiem, z ulgą przyjęła decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego. Nie jest wykluczone, że gdyby to nie nastąpiło, za cichym przyzwoleniem lokalnych władz mogłyby pojawić się konkurencyjne do Solidarności bojówki, które zaczęłyby zwalczać dyktatorskie struktury "S" i w ten sposób rozpoczęłaby się faktycznie wojna domowa. Takiemu rozwojowi sytuacji stan wojenny niewatpliwie zapobiegł i choć u każdego normalnego człowieka nie wywoływał on entuzjazmu, choćby z powodu licznych ograniczeń (kontrola poczty i telekomunikacji, zezwolenia na przemieszczanie się itp.), to jednak bardzo wielu ludzi uznało, że był on złem koniecznym i usprawiedliwiło działanie Jaruzelskiego. I nawet jeszcze dziś, po blisko 27 latach, choć intensywna praca indoktrynacyjna oraz fałszowanie historii sięgają zenitu, nadal wielu ludzi, pamiętających dobrze tamten czas, jest konsekwentnie tego samego zdania, że stan wojenny, choć dolegliwy dla wszystkich oraz hamujący Polskę ekonomicznie i cywilizacyjnie na parę lat, był koniecznością, która zopobiegła większej tragedii. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Nie zgadzam się z twierdzeniem, że „wojna domowa w 15.05.08, 15:55 Nie zgadzam się z twierdzeniem, że „wojna domowa w Polsce wisiała na włosku, bo wojująca część Solidarności dopuszczała się coraz bardziej prowokujących władzę ekscesów”. Jaka to była „część” i jakie to były „ekscesy”? Słuszne żądania demokratyzacji życia w Polsce? Wierszyki typu „a na drzewach zamiast liści / będą wisieć komuniści".” czy inne akcje mające spanikować szeregowy aparat, np. rozdawanie broni towarzyszom PZPR „dla obrony przed bojówkami Solidarności” były prowokacją i robotą bezpieki – to są rzeczy powszechnie (?) znane. Jest faktem, że już w czasie fali strajków sierpnia 1980, władze komunistyczne rozważały możliwość wprowadzenia stanu wojennego w celu powstrzymania protestów społecznych i zgaszenia rodzącego się ruchu demokratycznego. I to był główny motyw stanu wojennego. Odpowiedz Link Zgłoś
rakunica Re: Te same fakty, różne wnioski 16.05.08, 09:56 Czlowieku, co ty pleciesz. Albo jestes stary komuch albo mlodociany idiota, ktorego rodzice cierpieli na czerwonke i wpoili ci do lepetyny kompletne bzdury. Nie chce mi sie nawet ich komentowac. Co slowo to klamstwo i smrod. Anna Kozlowska Odpowiedz Link Zgłoś
brat_barnaba Re: Te same fakty, różne wnioski 20.05.08, 18:58 Jeśli twoja opcja ma takich mądrych przedstawicieli, jak to wyżej prezentujesz, to rzeczywiście nie ma z kim rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Re: Węgierscy (1956) czy czescy (1968) sekretarze 15.05.08, 09:40 Piszesz prawdę, ale twoje argumenty przemawiają na korzyść Jaruzelskiego Odpowiedz Link Zgłoś
tola2006 Stan wojenny nieosądzony 15.05.08, 09:10 To jest właśnie polska sprawiedliwość SĄDY NIE SĄ OBIEKTYWNE NA PRZYKŁAD PODAJĘ TĄ BANDYCKĄ DECYZJĘ SĄDU!!!!!!!.U tej p.sędziny funkcję muzgu przejął inny organ.To jest budowanie wśród społeczeństwa zaufania do sprawiedliwego wyroku brawo p.sędzino. Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Re: Stan wojenny nieosądzony 15.05.08, 09:57 "Próżnoś repliki się spodziewał, nie dam ci prztyczka, ani klapsa. Nie powiem nawet, pies cię .., bo to mezalians byłby dla psa." J.Tuwim Odpowiedz Link Zgłoś
debil13 Re: A gdzie rządża i kantują 15.05.08, 10:07 tola2006 napisał: ich potomkowie ja wiem a Wy?? G.W. 15.05.08, 09:50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=79574493&a=79594273 moich postów. Chyba że IPN we Wrocławiu taki Wam dał rozkaz. Co macie klopoty bo ja najpierw zebrałem dowody urzedowe z okragłymi pieczęciami a nie pustosłowie. Poledze dziennikarze z G. W. bardzo was prosze o pisemne publiczne uzasadnienie wykasowanie mojego postu. Przeciez z imienia ja sie podpisuje dla zinteresowanych link co zostało usuniete: www.twojprezydent.pl/kampania/index.php?action=show_whole_article&id=51 o kurcze a może gorące ale to bardzo gorące lato szykuje się w zarządze G.W. ? Ależ nawet przez myśl mnie nie przeszło o powiązanich kolegi redaktora do czasu usunięcia tegoż postu pozdrawiam pamiętajacy aż za bardzo twójprezydent.pl P.S. Przecież mnie znacie i wiecie , że nie pozwolę na manipulację naszym społeczeństwem Odpowiedz Link Zgłoś
brat_barnaba Re: Stan wojenny nieosądzony 15.05.08, 14:36 tola2006 napisał: > U tej p.sędziny > funkcję muzgu przejął inny organ. Obawiam się, że twój "muzg" nie jest w stanie zrozumieć argumentów sądu, a nawet tego, że sędzina to żona sędziego, a kobieta sądząca w imieniu RP to po prostu pani sędzia. Odpowiedz Link Zgłoś
boncza417 Stan wojenny nieosądzony 15.05.08, 10:08 A może ci oszołomy z IPN zajmą się tymi co doprowadzili do wybuchu Powstania Warszawskiego gdzie zgińęło ok.200.000ludzi niewinnych. Odpowiedz Link Zgłoś
prawizna Wymiar sprawiedliwości to 15.05.08, 10:33 menażeria smutnych, zakompleksionych kobiet, przykrywających swoją pustkę warstwami tynku i lakieru i zdemoralizowanych bezkarnością, cynicznych i pazernych typów. To zbiorowisko niedouczonych gnomów do tej chwili nie tkniętych promieniem słońca. To zmodyfikowane genami mamony przetrwalniki najbardziej ponurej, komunistycznej mentalności. Profesjonalizm krytycznej masy tego zbiorowiska, zgodnie z ich pojmowaniem rzeczywistości, polega na perfekcyjnym chronieniu własnych interesów nie mających żadnego związku interesem reszty Polaków, głęboko z nim sprzecznym. Porażające, pokrętne wyroki widocznie motywowane bezpieczeństwem interesów sitwy albo strachem przed jej rewanżem dowodzą tego bez nieustannie. Podobnie jak zawzięta obrona ustalonej bezczelnie, konstytucyjnej dziedziczności zawodu. Aparat sprawiedliwości i ścigania to w kategoriach psychiatrycznych niebezpieczny dewiant. Wspólnik gangsterów, tych dzisiaj porywających i mordujących ludzi jak i dawniejszych, doświadczonych w zbrodniach, komunistycznych PRL-owskich bandziorów. Odpowiedz Link Zgłoś
nonna2 Re: Wymiar sprawiedliwości to 15.05.08, 11:27 prawizna napisał:[..]To zmodyfikowane genami mamony przetrwalniki najbardziej ponurej, komunistycznej mentalności. Profesjonalizm krytycznej masy tego zbiorowiska, zgodnie z ich pojmowaniem rzeczywistości, polega na perfekcyjnym chronieniu własnych interesów nie mających żadnego związku interesem reszty Polaków,[...] Prawizna jest natomiast rzecznikiem interesów wszystkich Polaków- wiadomo... A ja sobie nie życzę aby był moim. Uratowanie przed wojną domową, niedopuszczenie do śmierci tysięcy ludzi(vede Powstanie Warszawskie) ma być wbrew interesom? Osiem lat później siły solidarnościowe przejęły władzę. I co sie takiego wielkiego stało? Ten czas był wręcz niezbędny dla ich dojrzewania do tego przejęcia. Patrząc na ich nieudolne rządy(AwS, PiS, teraz PO) wydaje się, że 8 lat to było za mało! Odpowiedz Link Zgłoś
prawizna Re: Wymiar sprawiedliwości to 15.05.08, 12:04 Mówimy nie o siłach solidarnościowych tylko o jakości aparatu sprawiedliwości. Nie zamierzam dyskutować o naiwnych wyobrażeniach ukształtowanych w głowach wielu rodaków m.in. przez gospodarzy tego forum, perfidnymi metodami, pod pozorami "otwartej dyskusji światłych i bezstronnych intelektualistów". Jeśli jestem czyimkolwiek rzecznikiem to przed wszystkim swoim, przeciętnego obywatela. nonna2 też niczyim innym zapewne nie będzie. Problemem właśnie takich ludzi, moim problemem jest stan sfery prawa nie mówiąc o sprawiedliwości. Sfery opanowanej przez grupę nie poddaną praktycznie żadnej zewnętrznej kontroli, której wypadkową działania determinuje wyłącznie interes sitwy. To, że bywa on zgodny z poczuciem elementarnej sprawiedliwości a nawet zwykłej logiki to czysty przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Wady demokracji i niezawisłych sądów 15.05.08, 15:50 prawizna napisał: > Mówimy ... o jakości aparatu sprawiedliwości. > Problemem ... jest stan sfery prawa nie mówiąc > o sprawiedliwości. Sfery opanowanej przez grupę nie poddaną > praktycznie żadnej zewnętrznej kontroli Churchill kiedyś powiedział - demokracja jest złym systemem politycznym, tyle że wszystkie inne dotychczas wypróbowanie były gorsze od demokracji. Podobnie jest z niezawisłymi sądami. Sędziowie to są ludzie. Poza omyłkami, które czasami popełniają - zwykle ich decyzje nie podobają się stronie przegrywającej. Ale z historii można się dowiedzieć, ze kraje gdzie były i są niezawisłe sądy były bezpieczniejsze i rozwijały się lepiej. Kraje gdzie gubernator lub sekretarz mówił sędziemu jaki ma wydać wyrok były znacznie gorsze (najgorzej było tam gdzie w nocy przyjeżdżało kilku osiłków i albo zabijało niepożądaną osobę, albo wywoziło ją na Syberię lub do obozu koncentracyjnego). Odpowiedz Link Zgłoś
nobull Re: Stan wojenny nieosądzony 15.05.08, 16:10 henrywigo napisał: > Dosyc juz tego cyrku czas rozejsc sie do domu i zjesc porzadna > kolacje z poledwicy ala Walesa. OH NIE NIGDY w życiu! Komunistycznych bandytów nalęży skazac! Czas aby skazac tych skó..synów na kare smierci bez sądu! "Ewa Jethon z Sądu Okręgowego w Warszawie podjęła decyzję: akt oskarżenia przeciwko generałom Wojciechowi Jaruzelskiemu, Czesławowi Kiszczakowi, Florianowi Siwickiemu, Tadeuszowi Tuczapskiemu oraz byłemu I sekretarzowi KC PZPR Stanisławowi Kani i innym trzeba zwrócić katowickiemu oddziałowi IPN do uzupełnienia." Ewa Jethon powinna stracic prace jako sedzia, za niewypełnianie swoich obowiazków słuzbowych! Są wystarczajace dowody do skazania tych bandytów. Rola sedziego jest wydanie wyroku na podstawie przedstawionych dowodów a nie żądanię nowych dowodów! Takie jest prawo. Wyraźnie widac, że sędzia Ewa Jethon z Sądu Okręgowego w Warszawie nie ma kwalifikacji aby byc sędzią! Odpowiedz Link Zgłoś
maj16 Upadek Guru 15.05.08, 16:59 Sądy dla GW zawsze były nieomylne ,a prokurator z urzędu głupi (jeżeli w dodatku nie pijany). Tzw zwrot sprawy to znana sztuczka spychotechniki.Pod pozorem "istotnych braków " śledztwa Sąd pozbywa sie spraw trudnych nakładajac na prokuratora absurdalne nierzadko obowiązki. Nawet jak do Sądu ponownie trafi akt oskarżenia nie będzie go rozpatrywał ten sam sędzia. Do tej pory media z nabożeństwem wsłuchwały się w kolejne "miażdzace" uzasadnienia itp. Teraz gdy sprawa dotyczy stanu wojennego co do ktorego każdy może bez trudu wyrobic sobie opoinie nagle dziennikarze ujrzeli III Władze w calym jej majestacie.W ten prosty sposób Sąd uchylił się od swojego konstytucyjnbego obowiązku wymierzania sprawiedliwości i nikt mu nic nie może zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
brat_barnaba Re: Stan wojenny nieosądzony 20.05.08, 19:04 Kiedfy czytam takie wypowiedzi, jak twoja, to widzę, że Polsce groziła wojna domowa nie tylko w roku 1981, ale i obecnie. Znam bowiem ludzi, którzy gotowi byliby walczyć fizycznie z tymi, którzy wymyślają autorom stanu wojennego od bandytów i dyszą nienawiścią domagając się ich eksterminacji. Odpowiedz Link Zgłoś
robertreims Stan wojenny nieosądzony 15.05.08, 19:39 ....a kto osadzi pis i teraźniejszy rząd braci ksero...... Odpowiedz Link Zgłoś
mariawitka Stan wojenny nieosądzony 15.05.08, 23:39 posluchaj Jezu jak Cie blaga lud Zdaj nam Zapatero-zrob dla Polski cud Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Re: Stan wojenny nieosądzony 23.05.08, 11:26 Wygląda na to, że sąd nie widzi realnych podstaw uznania winy lub niewinności postawionych w stan oskarżenia. I to jest cakowicie zrozumiałe. Stąd pozytywne ustosunkowanie się do konieczności zebrania dodatkowych danych. Już sam zarzut postawiony przez IPN >>Jaruzelskiemu - ówczesnemu premierowi, szefowi MON i I sekretarzowi KC PZPR - postawił zarzut kierowania „związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym mającym na celu popełnianie przestępstw”. << powinien być poddany analizie biegłych psychiatrów. Najlepszym świadkiem byłby Breżniew, ale tu potrzeba biegłych spirytystów, żeby go przesłuchać. W sprawie ew. skutków nie wprowadzenia stanu wojennego i ew. interwencji wojsk Układu Warszawskiego trzeba przesłuchać jeszcze Pana Boga. „Zostawcie ten stan wojenny w spokoju” napisał burlasino i zgadzam się z nim tutaj całkowicie. Odpowiedz Link Zgłoś
mokradlo5 Stan wojenny nieosądzony 25.05.08, 13:33 bzdura ponura, tych kryminalistow nalezy osadzic za nastepstwa stanu wojennego.m.in zamordowanych gornikow z kopalni Wujek, masowe aresztowania itd. Kazde dziecko wie, ze tzw.stan wojenny byl rozpaczliwa proba utrzymania wladzy przez grono bolszewizujacych zydow, jak Jaruzelski,Kania, Urban, Rakowski, Kwasniewski itd Odpowiedz Link Zgłoś