postnihilista
30.05.08, 08:16
Fakty są takie, że jak tzw. "społeczeństwo" chce mieć wysoki poziom
(merytoryczny) sądów, to musi się pogodzić z _radykalną_ podwyżką
wynagrodzeń sedziowskich, bo inaczej w zawodzie sędziego pozostaną
miernoty, kobiety chcące mieć wiele dzieci oraz osobnicy w wieku ok.
65 lat marzący o tym, by dociągnąć do stanu spoczynku. Wynika to z
prostego faktu: przeciętny adwokat zarobi bez trudu (choćby jako
pełnomocnik z urzędu) kilkanaście razy więcej niż sędzia.
Jeśli "społeczeństwo polskie" taka sytuacja zadowala, to OK, tylko
proszę potem nie narzekać, że poziom sądownictwa jest żałosny.
Proszę wyłączyć emocje i rozważyć suche fakty, rachunek ekonomiczny
jest prosty - skoro przeciętny adwokat zarabia 10.000 zl lub więcej
miesięcznie bez większego trudu, to tyle samo musi zarabiać sędzia w
podstawowej instancji sądowej (sądy rejonowe), bo bez tego w sądach
pozostaną nieudacznicy i frustraci.