ulaorfin 17.06.08, 07:14 Tak właśnie powinna wyglądać praca w MSZ.Nareszcie jakieś konkrety. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zigzaur Lepszy chip niż... 17.06.08, 07:24 Lepiej, gdy pracą urzędników ministerstwa (bo nie każdy z nich jest dyplomatą) kieruje wiele niezawodnych chipów niż jedna głupia chipa. (bez H, naturalnie) Odpowiedz Link Zgłoś
janek-007 'Lepszy chip niż pic Sikorskiego'... 17.06.08, 08:43 'Lepszy chip niż pic Sikorskiego' chciałeś chyba powiedzieć tylko ci rozumu albo odwagi nie starczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb Re: 'Lepszy chip niż pic Sikorskiego'... 17.06.08, 08:45 janek-007 napisał: > 'Lepszy chip niż pic Sikorskiego' chciałeś chyba powiedzieć tylko > ci rozumu albo odwagi nie starczyło. Rozum to ciągłe marudzenie, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
vaterunser Re: Lepszy chip niż... 18.06.08, 00:17 Masz racje, zigzaur z ta chipa... Poza tym, wszedzie na swiecie w urzedach, tez ministerstwach uzywa sie kart osobowych, czy jak sie to po polsku nazywa. Taki jest standard i nie maja co plakac polscy urzednicy przyzwyczajeni do obijania sie. A pisma urzedowe musza sie opierac na jakiejs sensownej normie. Najwyzszy czas, ze to ktos wprowadza. Odpowiedz Link Zgłoś
mishuggah Re: Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 07:25 Zeszyty wyjść (prywatne/służbowe/...)... Znormalizowane wzory pism?! U mnie w firmie tak jest od początku i nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej. To świadczy o profesjonaliźmie, tu nie ma miejsca na samowolę... Odpowiedz Link Zgłoś
krasnov Nie widzę tu żadnych zbrodniczych pomysłów... 17.06.08, 07:31 Jak najbardziej rzeczowe pomysły. Choć może nie należy wprowadzać wszystkiego hurtem. Co, urzędasom nie podoba się, że będą musieli pisać poprawnie? Że koniec z operdalaniem się w pracy? Że trzeba się będzie czegoś nowego nauczyć? To niech spier... do pracy w sektorze prywatnym, a zobaczą, jak wygląda PRACA. Odpowiedz Link Zgłoś
roland.zerek Re: Nie widzę tu żadnych zbrodniczych pomysłów... 17.06.08, 09:10 Popieram. Pomysł doskonały. Nie powinien wzbudzać sensacji, bo to powinien być standard w każdym urzędzie. Nie chce się im robić darmozjadom! Odpowiedz Link Zgłoś
stara_twojej_starej Re: Nie widzę tu żadnych zbrodniczych pomysłów... 17.06.08, 09:12 krasnov napisał: > Jak najbardziej rzeczowe pomysły. Choć może nie należy wprowadzać wszystkiego h > urtem. Co, urzędasom nie podoba się, że będą musieli pisać poprawnie? Że koniec > z operdalaniem się w pracy? Że trzeba się będzie czegoś nowego nauczyć? To nie > ch spier... do pracy w sektorze prywatnym, a zobaczą, jak wygląda PRACA. O to to... Nierobom ktoś kazał zakasać rękawy i już wrzask. Wywalić na zbity pysk. Na ich miejsce znajdą się chętni. Odpowiedz Link Zgłoś
sasser.g Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 07:44 sie pochwala :) bardzo dobrze ! Odpowiedz Link Zgłoś
archeomag Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 07:44 przeczytałam i zdębiałam - sama jestem pracownikiem urzędu i jest to zupełnie normalne, że pracownicy wpisują się do książek wyjść służbowych i pracują minimum 8 godzin. Cyrk to oburzenie tych urzędników! Jak by musieli pracować i zarabiać jak znaczna większość urzędników w tym kraju to pewnie dawno by już uciekli z tych ciepłych posadek. No i to prawda, ze nie wszyscy w MSZ są dyplomatami, w związku z tym dlaczego miały by ich obowiązywać inne zasady niż resztę administracji rządowej? Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb Tak zamodryzmowi! 17.06.08, 08:42 archeomag napisała: > przeczytałam i zdębiałam - sama jestem pracownikiem urzędu i jest to > zupełnie normalne, że pracownicy wpisują się do książek wyjść > służbowych i pracują minimum 8 godzin. Cyrk to oburzenie tych > urzędników! Dokładnie! Trzeba przestać użalać się nad sobą, to wręcz choroba w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
fathom Re: Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 09:03 p...nie o Szopenie. Zarabiają i pracują dokładnie tak samo, jak znaczna większość urzędników w tym kraju, a są urzędy, które zarabiają znacznie lepiej. Dobry zarobek na placówce też od dawna jest mitem, chyba że lubisz jadać z półki "szybka sprzedaż" w Tesco, ale jedząc tam, to nawet na zmywaku coś odłożysz. Jakość pracy w administracji to zupełnie inna rzecz, a kolejną zupełnie inną jest etyka pracy. Aha, inne zasady obowiązują pracowników służby zagranicznej - nie tylko dyplomatów - na mocy ustawy o służbie zagranicznej. Polecam lekturkę... A już w ogóle rozbawiło mnie stwierdzenie, że pracownicy MSZ powinni pracować "nieco ponad osiem godzin", hehe, to w rozliczeniu tygodniowym powinni pracować 50h? A jest na to jakiś przepis? Odpowiedz Link Zgłoś
siostraheli Re: Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 12:31 w artykule jest napisane: nieco ponad siedem. Czytaj ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
s_mi Re: Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 23:20 Potwierdzam. W moim urzędzie także są książki wyjść prywatnych/służbowych, że o pracy 8 h i znormalizowanych drukach pism nie wspomnę. Oczywiście także pracuję w administracji rządowej. Odpowiedz Link Zgłoś
kriss.s Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 07:58 bardzo dobrze!! niech sobie narzekają! jak dostają kasę za 8 godzin pracy, to tyle powinni pracować. jak wystarczy im 5,5 godz pracy, to pensja tez powinna być obniżona. w każdej normalnej firmie kontroluje się czas pracy, dlaczego w urzędach ma być inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 12:33 5,5 godz to oni SĄ w biurze. co wcale nie znaczy że pracuja tyle. cuś mi-sie zdaje że oni po prostu się opierd.. z definicji i to jest ich zasadnicza praca. przecież to wyselekcjonowane okazy polskiej fauny pod nazwą "elyta" Odpowiedz Link Zgłoś
sail_ho Re: poszukaj swojego eldorado... 17.06.08, 13:06 wszystkim tym, którzy pracując w prywatnej firmie zazdroszczą tym z administracji ew. tym z administracji zazdroszczącym pracy u prywatnego proponuję zamienić się miejscami, nie ma nic piękniejszego niż przeskoczyć przez mur do upragnionego eldorado i doznać jego ożywczego klimatu na własnej skórze, co do pilnowania wyrabiania przepisowych 8 godzin, jestem za, ale z powodu literówki konsekwencje służbowe? chyba nie postępowanie dyscyplinarne, bo który sąd to kupi? ;) błędy zdarzają się wszystkim, nawet w wydaniach Pisma Św,w końcu banki przelewają błędnie pieniądze, kurierzy mylą czasem przesyłki, dziennikarze mylą Lecha K. z Lechem. W. etc., perfekcjonizm jest chorobą, warto to sobie uświadomić, w pracy obowiązywać powinna przyzwoita należyta staranność... Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: poszukaj swojego eldorado... 17.06.08, 13:19 Ja rozumiem, że pracujący u prywatnych tęsknią za państwowym i opwrotnie. Wydaje się że na prywatnym jest większa kasa (i czesto tak jest), a na państwowym można się obijać, wychodzić na zakupy, robić posiadówki z kawką na godzinę (i często tak jest).Ale nie zawsze. Jednak oburzenie pracujących w MSZ wydaje mi się przezabawne, zwłaszcza w kontekście ich pensji (raczej nie na półkę z przeconionymi artykułami). To co zarabiają przeciętni urzędnicy w warszawskich urzędach to marzenie poziomów dyrektorskich w Krakowie czy Katowicach. Odpowiedz Link Zgłoś
bohdanek-net Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 08:04 tak trzymać P.ministrze,wreszcie ktoś przyjżał się pracy warszawskim urzędasom a było super:kino w czasie pracy zakupy ,spotkania ze znajomymi itp.bazgroły nie pisma a do tego jaka ważność bez kija /lub koperty /nie podchodż.Jakie to bolesne jak trzeba się dostosować do jakiegoś porządku,Pan się nie martwi P.ministrze- napiszą parę anonimów,ponarzekają z za węgła i będą dygać jak im każą bo gdzie znajdą pracę ?. Odpowiedz Link Zgłoś
te_komputer Re: Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 09:20 >tak trzymać P.ministrze,wreszcie ktoś przyjżał się pracy warszawskim > urzędasom a było super Ale dlaczego piszesz o warszawskich urzędnikach? Dlatego, ze ministerstwo ma siedzibę w Warszawie? Według mnie warszawski urzędnik, to ten pracujący w urzędach samorządu warszawskiego i tyle. A w MSZ pracują urzednicy rządowi, a nie wrszawscy, bo MSZ ma placówki w róznych częściach kraju i zagranicą, a ludzie tam pracujący tez pochodzą z różnych części kraju i nie tylko z Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
olias bo on nie lubi warszawy 17.06.08, 12:35 podobnie jak 36 mln innych Polaków Odpowiedz Link Zgłoś
ryyys Polską dyplomację należy z pewnością wybudzić z 17.06.08, 08:07 marazmu, jak i wszystkie inne służby państwowe. A to musi budzić sprzeciw we wszystkich urzędniczych obibokach. Za Fotygi z pewnością - z tego punktu widzenia - było lepiej, to jasne! Rosji można nie lubić, ale trzeba docenić (wystarczy rzut oka na mapę). Urzędnicy MSZ, którzy znają jeden lub dwa języki obce mogą pracować w innych ministerstwach, ale nie w MSZ. Dokumenty MSZ z literówkami, to kompromitacja. Sumując: większość działań Sikorskiego jest słuszna. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Polską dyplomację należy z pewnością wybudzić 17.06.08, 08:17 Żeby doceniać różne kraje, należy znać nie tylko ich powierzchnie ale także liczbę ludności i potencjał gospodarczy. W tych kategoriach Rosja nie jest mocarstwem. Plasuje się blisko Nigerii, Brazylii, Pakistanu i Bangla Desz. Wkrótce Rosję dogonią: Meksyk, Filipiny, Tajlandia i Turcja. Porównania z Indonezją i Japonią nie mają sensu. Nieistotne ILE języków się zna ale W JAKIM STOPNIU. W dyplomacji nie wystarczy jakieś "echecheche mechte szpreche". Od radzenia sobie z literówkami są różne edytory tekstów z funkcją sprawdzania pisowni. Oraz wyniesiona z podstawówki znajomość ortografii. Odpowiedz Link Zgłoś
hugoblad Re: Polską dyplomację należy z pewnością wybudzić 17.06.08, 08:27 jeśli porównujesz potencjał gospodarczy Rosji do Bangladeszu to wygląda to co najmniej komicznie. moje gratulacje. z tych krajów które wymieniłeś jedynie Brazylia ma zbliżone parametry. bo gdyby tak to analizować (rozumiem, ze glownym kryterium byla liczba ludnosci) to Japonia bylaby blisko tejze Rosji wlasnie... moim zdaniem istotne jest zarówno W JAKIM STOPNIU zna się dany jezyk ale rowniez ILE tych jezykow sie zna. bo chyba wiecej to lepiej, nieprawdaz? co do ortografii to sobie przeczysz. najpierw piszesz ze nie jest potrzebna jej znajomosc a w nastpenym zdaniu ze jednak potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Polską dyplomację należy z pewnością wybudzić 17.06.08, 09:19 Bangla Desz to przynajmniej produkuje torby, liny i inne wyroby jutowe. A Rosja co? Broń, która nadaje się tylko na cele? Japonia istotnie ma liczbę ludności zbliżoną do Rosji. Ale to jedyne podobieństwo. Lepiej znać DOBRZE jeden język obcy niż kilka byle jak. Oczywiście, im więcej się umie, tym lepiej. Do poprawnego pisania potrzebna jest zarówno znajomość ortografii jak i umiejętność korzystania z dostępnych funkcji edytorów tekstów. Program komputerowy jest od tego, aby POMAGAŁ w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
hugoblad Re: Polską dyplomację należy z pewnością wybudzić 17.06.08, 09:42 rozumiem, że ta juta to tak w ramach szeroko rozumianej szydery? a ta japonia to taki przyklad jak twoj tyle, ze od drugiej strony. bo poza liczba ludnosci to nie widze podobienstwa miedzy rosja a bangladeszem albo nigeria. tak samo jak pomiedzy rosja a japonia. no wiec widze ze zgadzamy sie co do ortografii - w pierwszej kolejnosci trzeba ja znac. potem pozna sie posiłkować edytorem tekstow. sorry ale wole aby urzednicy w MSZ umieli pisac po polsku niz zeby pisali byle jak a potem prosili grzecznie komputer zeby to za nich poprawil Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Bangla Desz? Nie ma takiego kraju! Jest Bangladesz 17.06.08, 11:48 Jakoś komputer Cię nie poprawił. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Bangla Desz? Nie ma takiego kraju! Jest Bangl 17.06.08, 12:44 Ta pisownia nie jest jednoznacznie ustalona. Kiedyś proponowano wprowadzenie polskiej nazwy tego kraju: Bengalia. Ale to się nie przyjęło. Można też dyskutować o nazwie takiego małego kraiku na Karaibach: St. Kitts and Nevis Ten kraj obecnie znaczy o wiele mniej od Rosji, ale w przyszłości może... Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: Bangla Desz? Nie ma takiego kraju! Jest Bangl 17.06.08, 13:23 > Ta pisownia nie jest jednoznacznie ustalona. zigzaur, Zwykle piszesz do rzeczy, ale tu upierasz sie bez sensu. Pisownia nazwy panstwa Bangladesz W JEZYKU POLSKIM jest ustalona. To, ze proponowano kiedys inne nazwy, nie ma nic do rzeczy. Piszemy "Bangladesz" i tyle. -- Jak wiadomo, tylko jedna teczka SB byla sfalszowana. Reszta zawiera prawdy objawione. Odpowiedz Link Zgłoś
babariba-babariba Re: Polską dyplomację należy z pewnością wybudzić 17.06.08, 09:44 zigzaur napisał: (...)Od radzenia sobie z literówkami są różne edytory tekstów z funkcją sprawdzania pisowni. Oraz wyniesiona z podstawówki znajomość ortografii. *** No więc, nie powinno być problemu :))) A jeśli jest problem, to jest coś na rzeczy i zarządzenia Sikorskiego sens elementarny mają. Pzdr, b-b Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Polską dyplomację należy z pewnością wybudzić 17.06.08, 12:38 bo une nie wiedzą co to edytor tekstu. une myślą że jak im czerwony wężyk podkreśla to to po to by było ładnie. une są bardzo mondre i wszystko znają, ale te edytory to nawet ciotka im nie pedała co une tam maja umieć. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Polską dyplomację należy z pewnością wybudzić 17.06.08, 12:45 Ciekawe, jakie kryteria stosowano przy doborze kadry urzędniczej. Kryterium dyspozycyjności seksualnej? Ale przecież Anna Fotyga raczej takich wymagań nie stawiała? Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "W tych kategoriach Rosja nie jest mocarstwem." 17.06.08, 13:51 Plasuje się blisko Nigerii,Brazylii, Pakistanu i Bangla Desz. Wkrótce Rosję dogonią: Meksyk, Filipiny,Tajlandia i Turcja. Porównania z Indonezją i Japonią nie mają sensu." To jest przyklad polskiego chciejstwa opartego na fobiach i schizofreniach. Bangla Desz dorzuciles dlatego pewnie, ze znany jest jako najbiedniejszy kraj na swiecie. Korzysci z uczestnictwa naszej gospodarki w rosyjskim wysokim tempie rozwoju sa nieporownywalne z tymi w innych krajach, o ktorych piszesz, nie tylko dlatego, ze Twoje porownania sa balamutna nieprawda ale rowniez dlatego, ze Rosja jest duzo blizej a w zwiazku z tym nasza wspolpraca gospodarcza jest duzo latwiejsza. Nie wspominajac juz o wiezach ekonomicznych, ktore od 20 lat skutecznie, zamiast umacniac z dwustronna korzyscia, zrywamy tylko po to by na nasze miejsce wkraczali ci co opodatkowali sie by przyspieszyc nasz rozwoj. Trzeba byc slepym by nie widziec obecnie zmian w Rosji i perpektyw na przyszlosc. Re: Polską dyplomację należy z pewnością wybudzić Odpowiedz Link Zgłoś
nemzi Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 08:10 Wreszcie może jakiś porządek się pojawi... -------------------- www.100klatka.pl/video/view/id/356 Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 08:17 Osiem godzin pracy i staranne pisanie dokumentow to juz sa za wielkie wymagania dla tych jasnie panstwa? smok Odpowiedz Link Zgłoś
zojek2 Re: Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 14:07 dodam doswiadczenie, które mialem z (emerytowanym) polskim diplomata, który nawet na poczatku lat 90 byl na jakis czas ambasadorem wolnej Polski w Danii. Ot wynajmowalem od niego w Warszawie mieszkanie. I oczywiscie mial dwie umowy do podpisania: jedna na jakies marne zlotowki dla urzedu skarbowego, a jedna na dollary, która miala naprawde obowiazac. wiec czego sie spodziewac po tej korporacji? Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 08:20 Czy państwo urzędnicy z "gmachu" wiedzą co to praca? Zasady, które planuje się wprowadzić obowiązują w każdej, dobrze zarządzanej organizacji. Sam jestem ciekaw, czy uda się wprowadzić zapowiadane zmiany. Będzie to chyba jeden z nielicznych przypadków urwania łba urzędniczej hydrze... Sam. Odpowiedz Link Zgłoś
kampai Otwórzcie oczy... 17.06.08, 08:35 Jeżeli do pilnowania urzędników trzeba stworzyć odrębny system kontroli, to znaczy, że jest tych urzędników za dużo. Jeśli pisma w ministerstwie zawierają literówki, niech MSZ zatrudni literatów. Jak się domyślam praca urzędników w ministerstwie w 90% obejmuje korespondencję wewnętrzną, stąd literówki, to jedyne elementy na których skupia się energia przypuszczam, że bardzo licznych dyrektorów. Umówmy się, Polska na arenie międzynarodowej nie znaczy dużo. Polskie sprawy zagraniczne to głównie utrzymywanie placówek dyplomatycznych. Wizyty zagraniczne obsługiwane są przez stosowne biura zainteresowanych resortów. Fakt, że ludzie w MSZ przepracowują średnio 5 godzin dziennie świadczy o niezdolności ich szefów do zorganizowania tym ludziom roboty. Nie potrafią, bo nie mogą... bo tam nie ma co robić. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 A ten polski dyplomant to po jakiemu tam miałby pr 17.06.08, 08:32 A ten polski dyplomant to po jakiemu tam miałby przemawiać? Łaciną podwórkową typu „s... dziadu”? Pociągnać posła za język. A nie narzekać na zasadzie, nnnnnniiiieeeee pppppprzyjęli mmmmnnnnieeee dddo rrrradia bbbbbo jjjjjestem z PPPPolski. I proszę o podawanie (sprawdzonych!) informacji językowych o kandydatach na euro(p)osłów; nie sadzę żeby poseł bez znajomości języków obcych był wiele w stanie dla nas załatwić w Brukseli. Najwięcej i tak załatwia się podczas tzw. "rozmów pisuarowych", czy tam też nasi reprezentanci będą chodzić ze swoimi "rozporkowymi" tłumaczami do pomocy? Wstyd. Minimum to znajomość angielskiego ale d o b r y poseł oprócz tego powinien też znać też francuski lub niemiecki. Pod pojęciem "znajomość języka obcego" rozumiem faktycznie jego n o r m a l n ą znajomość praktyczną w mowie i piśmie a nie dukanie i jąkanie się. Albo ktoś umie jeździć na rowerze albo nie. Nie wiem co to znaczy "słaba umiejętność jazdy na rowerze". Oczywiście nie przeceniam roli PE ale jak już kogoś tam wysyłać to możliwie z sensem. Odpowiedz Link Zgłoś
te_komputer Re: A ten polski dyplomant to po jakiemu tam miał 17.06.08, 09:49 Rozumiem żale, ale to naród wybiera europosłów, a artykuł dotyczy pracowników MSZ, więc chyba piszesz średnio na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 jasne, polski dyplomant z MSZ to dopiero 17.06.08, 11:20 włada językami, oj jak on włada. Włada, włada i włada. Może nawet kiedyś zacznie mówić. Tak to jest "średnio na temat". My zawsze tacy średni wszędzie. Polak potrafi. My zawsze silni, zwarci, gotowi a potem zostajemy bez jednego guzika przy kalesonach. Przegrywając do jaja z trzecią reprezentacją 68-go państwa w EuropieJaki ośrodek badawczy we Wrocławiu? Z kim? Profesorami bezjęzycznymi (pardon, niektórzy znają rosyjski) nie potrafiącymi obsłużyć peceta? Bo ci języczni i komputerowi dawno już panie za granicą badają dla Francuza, Niemca czy Anglika. Tak wiem - to też jest "średnio na temat". Tylko pan Sikorski jest zawsze na temat. Na temat PIS-u, na temat PO. Raz chce korytarza gazowego z Rosji do Europy przez Polskę a raz krzyczy, że nie damy nikomu żadnego korytarza przez Polskę. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: jasne, polski dyplomant z MSZ to dopiero 17.06.08, 12:48 To w Europie jest 68 państw? Nawet wliczając Kosovo? Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 nie ale np. GB ma 4 reprezentacje itp. 17.06.08, 17:29 zresztą co z tego skoro leją nas byle państewka. Chorwacja ma 10-20 lat historii a my 1000-2000 lat to chyba coś znaczy nie? Mamy zasługi i UEFA to powinna docenić a nie tak dawać nam przegrywać. Odpowiedz Link Zgłoś
filiana Re: A ten polski dyplomant to po jakiemu tam miał 17.06.08, 12:20 Dyplomant - to osoba,która pisze pracę dyplomową. A Panu chodzi chyba o dyplomatę. A swoją drogą, dyplomant w naszych czasach powinien też znać język obcy. Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Jakim chipem? Tym z "laptopow" dla kazdego? 17.06.08, 08:34 ============================== Z tresci artykulu wcale nie wynika unowoczesnianie lacznosci MSZ i jego placowek, lecz tylko senne marzenia. Albo Sikorski to przyglup, albo redaktor ignorant. To nie personalna karta magnetyczna/elektroniczna rejestruje dane, lecz zespol komputerow reagujacych na emisje wzbudzana przez kody na karcie. Zadna tez i rewelacja, bo takie systemy sa powszechnie stosowane nawet w niewielkich zakladach pracy nowoczesnego swiata. A tu sie robi wielka sensacje ze zwyklego systemu elektronicznej rejestracji obecnosci. Za to ile radosnej sensacji medialnej mozna czytelnikom przekazac, ze oto minister "przechodni PiS" tak wspaniale dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
rangerek Re: Jakim chipem? Tym z "laptopow" dla kazdego? 17.06.08, 09:52 > To nie personalna karta magnetyczna/elektroniczna rejestruje dane, > lecz zespol komputerow reagujacych na emisje wzbudzana przez kody na > karcie. > super ale to uproszczenie jest w tym przypadku chyba na miejscu? > Zadna tez i rewelacja, bo takie systemy sa powszechnie stosowane > nawet w niewielkich zakladach pracy nowoczesnego swiata. > A tu sie robi wielka sensacje ze zwyklego systemu elektronicznej > rejestracji obecnosci. artykuł informuje o sensacji jaką robią URZĘDNICY bo ktoś im kazał zabrać się do PRACY Odpowiedz Link Zgłoś
pan_glosny Pracownicy będą poddani audytowi kompetencji 17.06.08, 08:35 Pracownicy będą poddani audytowi kompetencji. A to akurat jest standard w dużych prywatnych firmach i nie służy szykanowaniu czy obniżaniu pensji, ale do wykrywania dodatkowych umiejętności, które mogą się przydać gdzieś indziej oraz do znajdowania i usuwania braków. Np. jeżeli słaby wyjdzie angielski, to wysyła się pracowników na kursy przy okazji dofinansowując je. Lepiej mieć zaufanego pracownika, douczać go niż pracownika rotującego co 3 miesiące... Odpowiedz Link Zgłoś
pollilka Re: Pracownicy będą poddani audytowi kompetencji 04.05.15, 19:41 I właśnie o to chodzi by testy przeprowadzone kiedy jest zatrudnienie pracownika było rzetelne. Niestety w Polsce nauczono się że na wszystko jest test, i oszustwo. Ściągają testy przy zatrudnieniu pracownika, a potem nie wiedzą jak jest rozszyfrować, dokładnie, poczytacie www.businessway.pl/businessway/testy-w-badaniu-kompetencji-pracownikow-tak-czy-nie/ pięknie opisane. Uważam tak że lepiej wysłać dobrego pracownika by podszkolil angielski, a nie zatrudniać młokosów którzy może mają angielski ale są z postawe roszczeniowa. A dywagacja o urzędach nie wiele da, może zacznijmy od własnego podwórka zmieniać, a nie ciągle narzekać Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb Po polsku? 17.06.08, 08:43 papac napisał: > tak im każe naczialstwo Mógłbyś mi to zdanie przybliżyć po polsku? Nie rozumiem wschodniego narzecza. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Wreszcie ktos zajal sie ta poczekalnia do wyjadow 17.06.08, 08:56 na placowki zagraniczne oplacana przez podatnika, siedliskiem fobi i schizofreni pretensjonalnych pajacow o mocarstwowych urojeniach, ktorzy wlasnymi bledami tradycyjnie juz obciazaja naszych sasiadow zerujac na szowinizmie i ksenofobi rodakow. Chipem w polską dyplomację Odpowiedz Link Zgłoś
t.o.m.e.k MSZ to jedno... 17.06.08, 09:16 A 16 Urzędów Marszałkowskich, tyleż Wojewódzkich, wszelkiego rodzaju Agencje rządowe, regionalne itp. - tam by się przydało zrobić taką czystkę... Odpowiedz Link Zgłoś
monti79 W wojsku od dawna tak jest 17.06.08, 09:22 "Dyrektor rozważa np. wprowadzenie identyfikatorów z chipami, które pozwalałyby kontrolować czas pracy dyplomatów. - Nie chodzi o to, by szpiegować dyplomatów, ale nauczyć ich odpowiedniego gospodarowania czasem pracy - mówią zwolennicy dyrektora." hahaha To chyba żart. Jak pracowałem dla wojska(cywil) 2 lata temu to takie karty już były i na bramce każdy musiał rejestrowac przyjście/wyjscie. Co w tym złego ? Jak dla mnie to super sprawa. Zeszyty też były z rejestrem wyjść,kto,kiedy i gdzie i w jakiej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
andymic Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 09:23 Działanie prawidłowe, ale... wtedy, gdy dotyczy wszystkich, łącznie z dyrektorami, naczelnikami i nnymi nadętymi bubkami. Odpowiedz Link Zgłoś
4gr Niewolnictwo dawno zniesione, idzcie do diabla! 17.06.08, 09:25 Kierownik jest be, bo zabronil opieprzania sie. Ale jest wyjscie, bo huty, kopalnie, supermarkety czekaja na chetnych do pracy! Jezeli taki wyzysk i krwiopijstwo w MSZ, to idzcie pracowac gdzie indziej. Moze tam was wreszcie docenia. Na dodatek padl rozkaz nauki jezyka rosyjskiego. Tak, to musi bolec, tak jak pewnie rozkaz nauki jakiegokolwiek jezyka. W koncu tyle lat mozna bylo jechac na polskim (i ewentualnie dukac po angielsku). Dyplomatolki, za ten rosyjski powinniescie zaplacic z wlasnej kieszeni, skoro nie chcieliscie sie uczyc w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
siostraheli Re: Niewolnictwo dawno zniesione, idzcie do diabl 17.06.08, 12:39 W hutach i kopalniach karty chipowe są od połowy lat 90-tych. Odpowiedz Link Zgłoś
scolopetarius Schetyna tu siedzi jak kokosz i rządzi 17.06.08, 09:42 Donald Tusk to tylko marionetka, kukiełka do pokazywania w telewizji. Za jego plecami usadowiła się groźna grupa Schetyny, handlowego wyznania. Odpowiedz Link Zgłoś
te_komputer Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 09:43 Dziwi mnie to, że MSZ nie ma wewnętrznej sieci intranet oraz, to że pracownicy wychodzą kiedy chcą i gdzie chcą. To co robią pracownicy MSZ, to nie jest zwykłe obijanie się, ale działanie na szkodę państwa, bo w takim bałaganie nie trudno o wyciek informacji. Przecież tu chodzi o bezpieczeństwo państwa, bo to nie jest mała firma pana Czesia, a poważna instytucja. PiS robił porządek z WSI, ale chyba ważne, a nie wiem czy nie ważniejsza jest gruntowna zmiana w ministerstwach, a szczególnie kluczowych jak MSZ, MON, MSWiA, Min. Gospodarki, Min. Finansów. To w tych ministerstwach podejmuje się kluczowe decyzje, a wyciek informacji jest przez brak odpowiednich procedur bardzo łatwy i trudny później do zidentyfikowania, a wywiady innych krajów tylko się z nas śmieją i cieszą, że ułatwiamy im pracę. Może w końcu Sikorski rozpocznie odnowę i w ślad za nim pójdą inni ministrowie, albo premier powinien wydać stosowne polecenia odnośnie zmian w procedurach bezpieczeństwa we wszystkich instytucjach rządowych. Odpowiedz Link Zgłoś
kttos Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 09:55 Czytam tak te Wasze komentarze i nóż mi się w kieszeni otwiera. Jeżeli nie byliście kiedykolwiek związani z polską służbą zagraniczną to lepiej się nie wypowiadajcie bo to żenada. Osobiście uważam, że artykuł jest tendencyjny. Stawia w glorii chwały min. Sik. a w rzeczywistość jest zupełnie inna. Od początku było wiadomo, że ten resort mu nie leży, gdyż jego aspiracje są inne. A takie akcje w stylu "chipów" itp. to czyste mydlenie oczu, chyba tylko po to, aby przykryć "czarną dziurę" nic nierobienia Pana Ministra - bo prawda jest taka, że od czasów Fotygi to przy Al. Szucha 23. nie zmieniło się nic. A praca w MSZ jest taka sama jak i płaca... i nie uwierzę w to, że na miejsce obecnych urzędników natychmiast znajdą się chętni, bo dobrze wykształceni młodzi ludzie znający dwa języki nie przyjdą do resortu na początek za 2500 zł brutto... Odpowiedz Link Zgłoś
dianette praca w dyplomacji 17.06.08, 11:06 Drogi Ktossiu dlaczego otwiera ci sie noz w kieszeni? Wiesz bardzo dobrze, ze nikt nie zyje z pensji otrzymywanych w MSZ , ale z pracy na placowkach. Ile czasu spedza sie na placowkach, a ile w centrali? Pare przykladow z zycia na placowce: -dyplomata otrzymuje wynagrodzenie w PLN oraz dodatek walutowy -dyplomacie przysluguje w pelni umeblowane mieszkanie sluzbowe, a metraz jest uzalezniony od liczby czlonkow rodzin dyplomaty wyjezdzajacego na placowke -malzonek dyplomaty ma gwarancje pracy na placowce, bez wzgledu na to jakie ma kwalifikacje i doswiadczenie zawodowe, nie liczy sie nawet znajomosc jezykow obcych. -dyplomaci i czlonkowie ich rodzin maja prawo do zwrotu podatku VAT w kraju w ktorym przebywaja oraz podatku paliwowego (mozna pieknie zaoszczedzic) Wiesz dobrze, ze dyplomata z malzonkiem na placowce moga w sumie zarabic (dodatek walutowy plus pensja w zlotowkach) okolo 15 000 PLN. Z czego na zycie wydadza moze z 5000 PLN. Czesto po czteroletnim pobycie na placowce maja juz odlozone pieniadze na nowe mieszkanie. Chyba az tak zle nie jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
zojek2 Re: praca w dyplomacji 17.06.08, 14:15 Wiesz dobrze, ze dyplomata z malzonkiem na placowce moga w sumie zarabic (dodatek walutowy plus pensja w zlotowkach) okolo 15 000 PLN. Z czego na zycie wydadza moze z 5000 PLN. to zalezy, gdzie sie ta placówka znajduje. Np. Londyn czy Nowy York lzub Moskwa albo Tokio sa bardzo drogimi. To zadne Wilno czy Bukareszt. Odpowiedz Link Zgłoś
dianette Re: praca w dyplomacji 17.06.08, 14:43 zgadza sie , ze sa rozne placowki, ale jeszcze nie zadrzylo mi sie spotkac kogos, kto by dziadowal i nie skladam po trzech latach wniosku o przedluzenie. Co do jez. obcych. W MSZ od dawna organozowane byly roznorodne kursy jez. obcych, trzeba tylko chciec. jednak poziom jezykowy naszych dyplomatow jest niezbyt imponujacy. Niestety, ale w wielu przypadkach sytuacje ratuja bardzo slabo oplacani pracownicy miejscowi.... MSz od dawna Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Młodzi na pewno przyjdą do pracy w MSZ 17.06.08, 12:04 > A praca w MSZ jest taka sama jak i płaca... i nie > uwierzę w to, że na miejsce obecnych urzędników natychmiast znajdą > się chętni, bo dobrze wykształceni młodzi ludzie znający dwa języki > nie przyjdą do resortu na początek za 2500 zł brutto... Mój syn za rok kończy studia magisterskie (lingwistyka) - zna bardzo dobrze angielski i francuski oraz podstawy hiszpańskiego, odrobinę rosyjski i zaręczam Ci, że z pocałowaniem rączki weźmie pracę za 2500 brutto na początek, będzie się z radością uczył rosyjskiego i pracował 8 godzin dziennie. MSZ musi tylko zrobić normalny nabór, a nie szukać wśród krewnych i znajomych królika. Odpowiedz Link Zgłoś
dianette Re: Młodzi na pewno przyjdą do pracy w MSZ 17.06.08, 14:45 Niestety musze sie z Pania zgodzic. Kompetencje i wiedza nie graja zadnej roli. Licza sie tylko i wylacznie znajomosci. Moze to sie zmieni. nadzieja w panu Sikorskim, ale najpierw nalezy "wymienic" cala stara kadre zarzadzajaca tym gmachem. Wtedy moze cos sie ruszy... Odpowiedz Link Zgłoś
slawekpl Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 09:56 i bardzo dobrze robi. nareszcie ktos wzial sie za tych nierobow. Odpowiedz Link Zgłoś
swiniopas6 Brawo Radoslaw Sikorski! 17.06.08, 10:01 Ten czlowiek nie tylko karabin nosil w sytuacjach gdy jego krytycy powyzej dostaliby ataku nietrzymania moczu. On rowniez urzedniczyl w Waszyngtonie i zna prace nowoczesnych urzedow. Oj, pogoni wam kota Pan Minister teraz, ze jeszcze do Fotygi albo o predki wyjazd do Burkina faso bedziecie skomlec. Brawo, brawo, brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
strawka Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 10:04 Jak zwykle pisze sie o tm co na wierzchu a nie o tym co wazne - a prawda jest taka ze takiego balaganu jak obecnie w MSZ to swiat nie widzial. Brakuje rak do pracy - poredukowane etaty z 4 na 1 a praca ma byc zrobiona:) . Ludzie kompetentni poodsuwani ze stanowisk a polowa pracownikow to figuranci z MSW:) Polowa sie boi o stolki wiec nikt sie nie stawia a reszta zap... za marne grosze!!! Nowych ludzi brakuje bo kto przyjdzie do takiego b... a Ci co przychodza to z reguly kolesie naszych kolesiow i tak w kolo Macieja;) Czy ktos jeszcze ma ochote pracowac w czyms takim? Starzy etatowi pracownicy MSZ patrza na to i wlos im sie jezy ale to nie wazne bo co przyjdzie nowa miotla to wie lepiej a procedury, metody wypracowane latami sa be bo to przeciez zrobili oni. Brawo, brawo , brawo - oby tak dalej. Az dziw ze wogule ktos do nas przyjezdza i jeszcze to cale MSZ dziala. Chyba tylko dzieki tym szarym pracownikom ktorzy nie maja gdzie uciec ze wzgledu na wiek i przywiazanie do starej firmy. Pozdrowienia dla Radka - Tak czymaj chopie:) Odpowiedz Link Zgłoś
dianette Re: Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 11:16 Starzy etatowi pracownicy sa wlasnie w duzej moerze odpowiedzialni za to bagno.... Niestety , ale wdrazali sie do pracy w czasach PRL, kiedy obowiazywalo haslo: czy sie stoi czy sie lezy 200 zltych sie nalezy. Po 89 r. nie bylo prawdziwej czystki w dyplomacji i na stlolach pozostali ci sami peerelowscy specjalisci i w MSZ czas zatrzymal sie w miejscu. Przy rotacjach nie lictyly sie kawlifikacje tylko znajomosci delikwenta. Czesto na placowke wyjezdzaly osoby nie znajace jezykow obcych. Mam nadzieje, ze nowy minister wreszcze posprzata ta stajnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
strawka Re: Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 16:45 Na stolkach to pewno i pozostawali tylko kim ich zastapisz cudotworco:) dwudziestolatkiem po studiach bez doswiadczenia w dyplomacji, bez przeszkolenia itp, itd:) Zycze sukcesu. Co innego zmiana na stolkach tych co biora kase z MSZ i MSW i nic niue robia - ale ci maja plecy i zawsze gdzies sie ich przezuci;) a co innego wymyslanie bog wie czego zeby totalnie pognebic tych cokolwiek jeszcze wiedza i robia;). Kazdy minister zaczyna od zmian ale co z tego wynika to wszyscy widza. Odpowiedz Link Zgłoś