123konto
28.06.08, 11:45
ale bylo to do przewidzenia. biorac pod uwage isnstytucje ,ktora
powstala w 58 roku, a nastepnie implemntowania do kodeksu
postepowania karnego z 1969 i uzywana w sposob bezwzgledny do walki
z opozycja. (literatura między innymi: A. Waltośc, A. Gaberle z
tamtego okresu) Zabawne, po pierwsze jej tworcy walczyli
bezwzglednie z komunizmem (pis), a zostala wprowadzona w tresci
prawie identycznej, lacznie z identycznym przestepstwem chuliganstwa
do kodeksu karnego (art. 115 par. 21 obecnego k.k.)co za komuny.
Jest jeden wyjatek. Wymierzenie kary pozbawienia wolnosci do 2 lat w
ciagu 72 h od zatrzymania (skrot myslowy tak naprawde to 48 h na
zatrzymanie + 24 na postepowanie w sadzie. w praktyce jeszcze mniej
czasu). Nawet w okresie stalinowskim nikt sie na to nie powazyl.
Prawda jest taka, ze to powinno zostac juz dawno skomentowane, ale
dla dziennikarzy prawo to czarna magia, poza tym sa glupi bo
studiowac dziennikarstwo to znaczy nie studiowac niczego (kiedys
bylo to podyplomowe). niestosowane to postepowanie jest przede
wszystkim przez organy scigania. tak samo jak za komuny,
gdzie tych spraw bylo kilka tysiecy rocznie (polowa politycznych),
nie oplaca sie ciagle gdzies wozic podejrzanego. Ten sam cel moglby
byc osiagniety nie zastosowaniem poddania sie karze, gdyz ta
instytucja sluzy do czego innego, ale reformie administracjnej
sadow. Obecny stan wynika z nieumiejetnosci sadow do szybkiego
rozpoznawania spraw na podstawie obecnych przepisow, a nie z
przepisow. Ciagle zmiany przepisow sa bledem, gdyz wyksztalcenie sie
praktyki do nich zajmuje przynajmniej 4 lata. To oznacza, ze organy
popelniaja :bledy" przez co najmniej 3. Najlepszy sejm to taki,
ktory poprawia, a nie zmienia wszystkiego. Zmieniaja, zmienia się
ekipa, organy nawet nie zdaza sie nauczyc tych przepisow, juz sa
nowe. To sa tez ludzie, oni staraja sie stosowac przepisy rozsadnie.
Przepis prawny to nie to samo co przepis kulinarny. Nie jest tak ze
dodoaj tego, tamtego i wyjdzie to. Wprowadzanie takich przepisow
musi byc poprzedzone powazna analiza, a nie widzimisie politykow.
Rozsadek i jeszcze raz rozsadek. tylko czekam, az ktos skrytukuje
tego posta i powie, ze jestem glupi, bo popelnilem jakas literowke.
To jest tak zwana demagogia prymitywa. Nie wiesz do czego
przyczepisc sie merytorycznie to przyczep sie po prostu vide panowie
niscy. Pozdrawiam i przybijam piatke.