Dodaj do ulubionych

Tarcza utknęła w drodze do Belwederu

11.07.08, 07:36
Polacy obudźcie się !!!!!!!!

Ameryka chce zrobić z Polski i jej obywateli PAS ZDERZENIOWY między
mocarstawami (Rosja, Chiny)

To jest sprawa kryminalna i chodzi o życie milionów osób jeżli US mówi już
konkretnie kto będzie „wypalać” te rakiety ...

Interesy Unii Europejskiej wcale nie są i nie muszą być interesami USA.
Republikańska Ameryka aktualnie funkcjonuje jak Trzecia Rzesza (bezkarny atak
na Irak), a zmierza w kierunku państwa policyjnego (patrz nowy dekret o
podsłuchach swoich obywateli)

Unia Europejska równie dobrze może zawierać sojusze z Rosją która gospodarczo
ma aktualnie więcej do zaoferowania Europie niż Ameryka.

Amerykanskie lobby przemysłowo-zbrojeniowe dąży do wojny, poza kontynentem
amerykańskim ...

Głupota czy głupia chciwość polskich polityków ? krótkowzroczność ? Brak
wyobraźni ? I tacy mają decydować o losach 40 milionów Polaków ?????!!!!!!!!!!!

NIE dla baz amerykańskich i wojskowych !
NIE dla rakiet i wyrzutni rakietowych !

Obserwuj wątek
    • wronskipacewicz Michnik-Szechter pokazuje jak to robić : 11.07.08, 08:14
      Sztuka dialogu według Adama Michnika :
      Autorzy Rzeczpospolitej 07-07-2008, ostatnia aktualizacja 07-07-2008
      01:45
      Czyli jak redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” polemizuje z
      historykami IPN, autorami książki „SB a Lech Wałęsa”

      „Znam ten typ ludzi, znam ich mentalność i język. To język psów
      gończych, które ścigają ofiarę, by ją rozszarpać na strzępy”.

      „Lechowi Wałęsie zajrzało w oczy nieszczęście w grudniu 1970 r., gdy
      na ulicach strzelano do ludzi, gdy rządziły terror i strach, nikt
      nie znał dnia jutrzejszego. Trzeba być pętakiem, by nie zdawać sobie
      z tego sprawy”.

      „Dlatego będę nieodmiennie uważał za pętaków tych małych ludzi,
      którzy nieomylnie wyczuwają dobrą koniunkturę dla łajdactwa. W swej
      mniemanej cnocie, w której widzą przywilej dla polowania na cudze
      grzechy, polubili kondycję psów gończych, które kąsają, a potem
      wytykają ukąszonemu otwarte rany”.

      „Co powoduje, że ludzie, którzy wynieśli pod niebiosa Lecha Wałęsę i
      wylewali kubły pomyj na jego krytyków, poniewierają teraz swoim
      idolem? Kiedy czytam ich teksty, mam wrażenie, że owładnięci pokusą
      zniszczenia Lecha, zamiast mózgu mają w czaszce zaciśniętą pięść”.

      „Pętak pojmuje demokrację jako wolność plucia na ludzi. Wolno mu tak
      sądzić, głupota i nikczemność nie są ścigane w państwie
      demokratycznym. (...) Nie rozumieją tego pętaki dnia dzisiejszego,
      gdy nazywają Lecha Wałęsę – śladem ubeckich fałszywek – agentem SB”.

      „Jarosław Kaczyński obwieścił, że książka dwóch autorów z IPN
      to „cios w establishment od kilkunastu lat oparty na radykalnym
      kłamstwie”. Tak oto ideologia nagonki została już zdefiniowana i
      ogłoszone wezwanie do czynu. (...) Nieszczęsne psy gończe niegodnych
      myśliwych. Pętaki są wreszcie w swoim żywiole – mogą bezkarnie
      plugawić dobre imię gigantów życia publicznego, kultury czy nauki.
      Określenia „pętaki” używam w pełni świadomie”.

      (...) „archiwa „bezpieki” to rupieciarnia, śmietnik (...) istotą
      tych archiwów jest prowokacja, kłamstwo i szantaż. Pisanie
      publicznych donosów, organizowanie nagonek na podstawie tych
      archiwów jest tożsame z upowszechnianiem historycznego fałszu; jest
      pośmiertnym zwycięstwem bezpieki”.

      „Okrągły Stół – miejsce, gdzie utorowana została droga do wolnej
      Polski – musi być zohydzony, oblany pomyjami, spalony na stosie
      zbiorowej nienawiści. Taki jest wymóg rewolucji moralnej i IV RP.
      Pętaki mają pełne ręce roboty”.

      „Pętak powie, że ta litania obrzydzenia jest zamachem na swobodę
      badań naukowych, że jest chęcią reglamentowania prawdy przez ten sam
      establishment, który domaga się prawdy o pogromach antysemickich w
      Jedwabnem i w Kielcach”.

      „Nie mówcie, demaskatorzy, że bronicie prawdy, którą inni –
      establishment? układ? – chcą ukrywać. To wy kłamiecie. W całej tej
      opowieści o Lechu Wałęsie, którą powtarzacie, choćby to wszystko
      naprawdę się wydarzyło, mimo to jest to nieprawda”.

      „Odpieprzcie się od Lecha Wałęsy”.

      Adam Michnik, „Zła przeszłość i psy gończe, czyli odpieprzcie się od
      Wałęsy” („Gazeta Wyborcza”, 5 – 6.07.2008)

      • wypasior "sukces" = 10 szt patriotów 11.07.08, 12:06
        media już się szykują do opiewania "twardych" negocjacji
    • jola_z_dywit_2006a Socjalistyczna demokracja w wykonaniu KOR,S i SLD. 11.07.08, 08:29
      Brawo chlopcy, to sie nazywa wspolpraca ponad podzialami.
    • 64k Tarcza utknęła w drodze do Belwederu 11.07.08, 09:03
      Nie zycze sobie lokowania jakiegokolwiek elementu tarczy na terenie Polski!!!
      Chcialbym aby w tej sprawie ostateczna decyzje podjeli obywatele PL w referendum
      - konsekwencje sa zbyt powazne zeby taka decyzje pozostawic w rekach politykow!!!
    • mateusztt wsadzcie sobie waszą tarczę 11.07.08, 09:13
      i żadnych obcych wojsk na Polskiej ziemi
    • tom1003 [...] 11.07.08, 09:34
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • tom1003 [...] 11.07.08, 09:34
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • michalparadowski Re: Tarcza utknęła w drodze do Belwederu 11.07.08, 09:39
        tom1003 napisał:

        > "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli. Kłamca.
        Oszust
        > intelektualny." - Zbigniew Herbert
        > pl.youtube.com/watch?v=7zNEbvYKSxI
        Komentarz:
        Jezus, Maria czyżby ożył?
        Bo jakby tak się stało,to mamy nadzieję wygłosiłby i inne, cenne i
        trafne opinie o niektórych!
        • koloratura1 Re: Tarcza utknęła w drodze do Belwederu 11.07.08, 11:15
          michalparadowski napisał:

          > Jezus, Maria czyżby [Zb.Herbert] ożył?
          > Bo jakby tak się stało,to mamy nadzieję wygłosiłby i inne, cenne i
          > trafne opinie o niektórych!

          W dodatku na pewno miałby coś do powiedzenia NA TEMAT i nie bełkotałby cokolwiek, zupełnie nie a'propos, jak, nie przymierzając, różne wronskiepacewicze czy insze numerowane tomy.
      • tw_wielgus Re:Tom! 11.07.08, 10:06
        Zadzwoń do ministerstwa propagandy pis na uchodźctwie z prośbą o
        nowy zestaw tez medialnych, bo okrutnie przynudzasz...
    • michalparadowski Tarcza utknęła w drodze do Belwederu 11.07.08, 09:37
      Bo p.prezydent o oszczercy, miał na myśli tarczę, taką jak pod
      Grunwaldem.
      Jak poznał szczegóły, dzięki wycieczce damy "Zeżryjcie mnie muchy",
      to się zaczął zastanawiać!
      • tw_wielgus Re: Tarcza utknęła w drodze do Belwederu 11.07.08, 10:07
        Myślę że to było trochę inaczej.
        Świadomość tego czym jest tracza nadeszła w momencie jak poszły
        sobie "białe myszki" i straszliwe "kosmate pająki"...:)))
    • polsz Tarcza utknęła w drodze do Belwederu 11.07.08, 10:26
      wot ciekawostka: Polacy ustalają z Amerykanami, że polski oficer będzie jeździł
      kontrolować rosyjskie wojska.... A Rosjanie co na to? A może nikt nie zapytał?
    • gajane4 Tarcza utknęła w drodze do Belwederu 11.07.08, 10:30
      Tylko głupi nie wyciągają wniosków z przeszłości. Nigdy dotąd żaden
      sojusznik z "zachodu" nie przyszedł Polsce, w krytycznym momencie",
      z efektywną pomocą. Francuzi i Anglicy zwlekali z działaniami, aż
      do momentu w którym sami nie musieli się bronić. "Wujek Sam"
      przystąpił do wojny dopiero jak sam dostał w dupę. Jak przyszło do
      londyńskiej "defilady zwyciężców", to odmówiono udziału polskim
      pilotom, którzy wnieśli nmajwiększy wkład w obronie Królestwa. A
      potem zarządali zapłaty za sprzęt wojenny użyty przez Wojsko
      Polskie na "zachodzie". Dla nas tarcza ma służyć tylko temu by nasz
      potężny sojusznik nie został obezwładniony pierwszym uderzeniem i
      mógł dopiero w kolejnaj fazie podejmować - jeśli uzna to za
      opłacalne - jakieś działania na naszą korzyść.
    • eva15 Wyścigi o palmę pierszeństwa w zaprzedaniu 11.07.08, 11:50
      No proszę, rywalizujące ze sobą obozy polityczne ścigają się o palmę
      pierszeństwa w zaprzedaniu polskich interesów.

      Tym, którzy niczego się z historii nie uczą, będzie się ona
      powtarzać.
    • kapitan.kirk Oho, Snieguroczka... 11.07.08, 12:25
      ...zmienił(a) się w Minerwę; niczym Gustaw w Konrada :-D Ale
      problemy z polskimi czasownikami pozostały...

      minerve napisał:

      > chodzi o życie milionów osób jeżli US mówi już
      > konkretnie kto będzie „wypalać” te rakiety ...
    • toja3003 I wizy muszą znieść jak Czechom! 11.07.08, 12:26
    • kakens Re: Tarcza utknęła w drodze do Belwederu 11.07.08, 13:28
      Czyżby premia od USA za sprzedanie Polski była aż tak sowita, że tak się kłócą?
      Ciekawe ile przypadnie na łebka. Wystarczy na emeryturkę w jakimś ciepłym kraju
      z dala od falloutowej rzeczywistości Polska AD 2xxx?
    • dracek7 "Choć decyzję o odpaleniu rakiet podejmować 11.07.08, 14:33
      będzie dowództwo w USA, Warszawa będzie wcześniej konsultowana,"
      - niby jak? Gdy rakiety będą już w locie? Bardzo wiarygodne.

      "a polscy wojskowi zyskają dostęp do planowania."
      - aha, Amerykanie będą konsultowali z Warszawą, przeciw jakiemu
      państwu użyją tarczy? I bedzie to wymagało naszej zgody?

      Bajki dla frajerów.
      • kapitan.kirk Re: "Choć decyzję o odpaleniu rakiet podejmować 11.07.08, 14:46
        dracek7 napisał:

        > będzie dowództwo w USA, Warszawa będzie wcześniej konsultowana,"
        > - niby jak? Gdy rakiety będą już w locie? Bardzo wiarygodne.

        Od momentu wykrycia startu wrogiej rakiety do wystrzelenia
        przeciwrakiet musi minąć nawet kilka minut, w trakcie których
        podejmowana jest m.in. polityczna decyzja o ich użyciu. W praktyce
        oznacza to, że w tym czasie oprócz opinii "wielkich szefów" z USA
        trzeba będzie uzyskać także zgodę odpowiedniej osoby z Warszawy.
        Warunek to niezbyt uciążliwy dla USA (takie same mniej więcej zasady
        użycia uzbrojenia obowiązują w większości krajów, w których
        stacjonuja amerykańkie siły) i raczej pro forma, bo też trudno
        wyobrazić sobie powody, dla których Polska miałaby się nie zgodzić
        na przechwycenie jakiejś rakiety.

        > "a polscy wojskowi zyskają dostęp do planowania."
        > - aha, Amerykanie będą konsultowali z Warszawą, przeciw jakiemu
        > państwu użyją tarczy? I bedzie to wymagało naszej zgody?

        Tarczy nijak nie da sie użyć "przeciwko państwu", no chyba żeby owo
        państwo w całości nagle uniosło się w kosmos. "Dostęp do planowania"
        zapewne oznaczać ma dostęp do planów bazy, zamiarów moderrnizacji,
        rozbudowy, studiów taktycznych itp.

        Pzdr
        • dracek7 Re: "Choć decyzję o odpaleniu rakiet podejmować 11.07.08, 15:10
          Witam, i dziękuję za merytoryczna odpowiedź.

          Moim zdaniem, ze względu na ograniczony czas, będzie to można zrobić
          na dwa sposoby:
          - z góry zaaprobować wszelkie decyzje Amerykanów, co do użycia
          antyrakiet,
          - akredytować w USA lub na terenie bazy w Polsce oficera, który
          będzie uprawniony do wyrażenia akceptacji na start antyrakiet.
          Obydwie opcje oznaczają, że konsultacja staje się iluzoryczna.
          Pomimo możliwości współczesnej komunikacji wątpię, czy w warunkach
          realnego kryzysu będzie czas na inne działania przed startem
          antyrakiet. Stąd mój poglad, że "konsultacje" są li tylko warunkiem
          medialnym, dla przekonania wątpiacych.

          Państwo było skrótem myślowym. Rakieta balistyczna zostanie odpalona
          przez kogoś i skądś. A dostęp do planowania, czy realnie nie będzie
          prawem do wyrażenia zgody? Protestować czy dyskutować możemy teraz,
          gdy baza już stanie, warunki ulegną diametralnej zmianie. Jak
          USA "konsultują się" w sprawie ważnych dla siebie instalacji
          strategicznych, okazało się swojego czasu w Panamie.

          Dotychczasowe działania w sprawie tarczy dają mi podstawy do
          wyrażenia poglądu, że "konsultacje" i "dostęp" jest to wyłącznie PR.
          Nie mam przesłanek do innego.

          Szacunek
          • kapitan.kirk Re: "Choć decyzję o odpaleniu rakiet podejmować 11.07.08, 15:20
            dracek7 napisał:

            > Witam, i dziękuję za merytoryczna odpowiedź.

            Cała przyjemność po mojej stronie ekranu ;-)

            > Moim zdaniem, ze względu na ograniczony czas, będzie to można
            zrobić
            > na dwa sposoby:
            > - z góry zaaprobować wszelkie decyzje Amerykanów, co do użycia
            > antyrakiet,
            > - akredytować w USA lub na terenie bazy w Polsce oficera, który
            > będzie uprawniony do wyrażenia akceptacji na start antyrakiet.
            > Obydwie opcje oznaczają, że konsultacja staje się iluzoryczna.
            > Pomimo możliwości współczesnej komunikacji wątpię, czy w warunkach
            > realnego kryzysu będzie czas na inne działania przed startem
            > antyrakiet.

            Ależ takie możliwości techniczne istnieją od dawna - słynne "walizki
            atomowe" powstały jeszcze w latach 60. ubiegłego wielu i obecnie
            podobnymi urządzeniami dysponuje cały szereg państw. Nie ma powodu
            by także w Polsce nie można wyznaczyć trzech decyzyjnych osób (np.
            prezydenta, premiera i szefa MON), z których przynajmniej jedna
            stale znajdowałaby się w zasięgu natychmiastowej łączności; po
            części zresztą tak jest już i teraz, choć oczywiście musimy
            korzystać z cudzych łączy satelitarnych.

            > Państwo było skrótem myślowym. Rakieta balistyczna zostanie
            odpalona
            > przez kogoś i skądś.

            Zgadza się - ale też w razie czego nikt nie będzie dzielił
            zauważonych rakiet wedle przynależności państwowej, tylko według
            kryterium zagraża/nie zagraża.

            > A dostęp do planowania, czy realnie nie będzie
            > prawem do wyrażenia zgody? Protestować czy dyskutować możemy
            teraz,
            > gdy baza już stanie, warunki ulegną diametralnej zmianie. Jak
            > USA "konsultują się" w sprawie ważnych dla siebie instalacji
            > strategicznych, okazało się swojego czasu w Panamie.

            Porównanie krańcowo nieadekwatne.

            > Dotychczasowe działania w sprawie tarczy dają mi podstawy do
            > wyrażenia poglądu, że "konsultacje" i "dostęp" jest to wyłącznie
            PR.
            > Nie mam przesłanek do innego.

            Z pewnością w dużej mierze służy to PR, ale na pewno nie jest to
            kwestia zasadnicza.

            > Szacunek

            Nie mniejszy ;-)
            • dracek7 Re: "Choć decyzję o odpaleniu rakiet podejmować 11.07.08, 16:09
              Oj, trzeba to pogrupować , bo się pogubimy.
              - walizki atomowe.
              Tak, zgoda. Dobre i sprawdzone rozwiązanie w ramach jednej struktury
              organizacyjnej (jasno ustalone kompetencje, jednolite standardy
              łącznosci, jeden głownodowodzący całością zagadnienia, jeden
              człowiek naciskajacy guzik). Poza tym to są dwa różne problemy:
              walizka atomowa to start ICBM-ów w warunkach wojny atomowej, a
              to "tylko" antyrakiery, co prowokuje do skomplikownia trybu
              podejmowania decyzji. Polscy politycy i ich predyspozycje do
              klarownych rozwiazań... włos mi się jeży.
              Aha, "trzech decyzyjnych osób (np. prezydenta, premiera i szefa
              MON)", a każda z tych osób z innej partii... ktoś musi być wtedy ten
              najważniejszy, prawda? Nie dojdą do porozumienia.
              Stąd moja duża rezerwa.
              - zagraża/nie zagraża.
              OK. Pełna zgoda.
              - Panama.
              A jednak adekwatne. Kiedy w grę wchodzą interesy strategiczne, to
              USA sięgają nie tylko po środki dyplomatyczne. Lista takich zdarzeń
              nawet z XXI wieku jest na tyle długa, że należy brać pod uwagę
              siłowy scenariusz (nie wojna, wystarczy sfinsansowanie zmiany rządów
              na bardziej przychylny) także w Polsce.
              Dla jasności: nie uważam USA za Imperium Zła, ani za Imperium Dobra.
              Ale nie tracę z oczu faktu, że tamtejsi czołowi politycy potrafią
              zatroszczyć się o swój/USA interes także nie przebierając w
              środkach.
              A obecność bazy antyrakiet w Polsce zmieni naszą sytuację w sposób
              diametralny. To nie jest dywizja zmechanizowana, która można szybko
              wycofać.

              Spraw otwartych jest sporo. Niestety, odpowiedzi poznamy post factum.
              Lecz i zwolennicy i przeciwnicy tarczy mają teraz na pewno jedno
              wspólne zadania: PATRZEĆ RZĄDOWI NA RĘCE. W swoim najlepiej pojętym
              interesie.
              • kapitan.kirk Re: "Choć decyzję o odpaleniu rakiet podejmować 11.07.08, 16:23
                dracek7 napisał:

                > Poza tym to są dwa różne problemy:
                > walizka atomowa to start ICBM-ów w warunkach wojny atomowej, a
                > to "tylko" antyrakiery, co prowokuje do skomplikownia trybu
                > podejmowania decyzji.

                Ależ chyba wręcz przeciwnie - uprości go, jeśli już?

                > Polscy politycy i ich predyspozycje do
                > klarownych rozwiazań... włos mi się jeży.
                > Aha, "trzech decyzyjnych osób (np. prezydenta, premiera i szefa
                > MON)", a każda z tych osób z innej partii... ktoś musi być wtedy
                ten
                > najważniejszy, prawda? Nie dojdą do porozumienia.

                Nie przesadzajmy - w takich sprawach raczej nie byłoby miejsca,
                czasu ani chęci na publiczne dąsy.

                > - Panama.
                > A jednak adekwatne. Kiedy w grę wchodzą interesy strategiczne, to
                > USA sięgają nie tylko po środki dyplomatyczne. Lista takich
                zdarzeń
                > nawet z XXI wieku jest na tyle długa, że należy brać pod uwagę
                > siłowy scenariusz (nie wojna, wystarczy sfinsansowanie zmiany
                rządów
                > na bardziej przychylny) także w Polsce.

                Polska i Panama to dwie zupełnie różne sytuacje geopolityczne w
                zupełnie różnej skali. A lobbować za "swoimi" politykami każemu
                wolno i teraz; byle w granicach prawa.

                > Lecz i zwolennicy i przeciwnicy tarczy mają teraz na pewno jedno
                > wspólne zadania: PATRZEĆ RZĄDOWI NA RĘCE. W swoim najlepiej
                pojętym
                > interesie.

                100% racji :-)
                Pozdrawiam
    • dobryczlowiek123 Tarcza utknęła w drodze do Belwederu 11.07.08, 18:51
      Ale ten redaktor to ma dane,mysle ze to scisle tajne dane.Lubilem
      Gazete ale wydaje mi sie ze schodzi na psy i zostanie kolejnym
      brukowcem w nwszej rzeczywistosci.
    • yacek67 Tarcza utknęła w drodze do Belwederu 18.07.08, 23:13
      To może tę tarczę też instalować co kwartał na 1 miesiąc ja Patrioty będą w
      Polsce? Tak będzie sprawiedliwie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka