Dodaj do ulubionych

Arabscy kuracjusze gubią kilogramy w Polsce

05.08.08, 07:28
Normalnie mam mokro, wszystkie zwieracze puściły, muszę iść się
wykąpać i przebrać. TERENOTERAPIA?? Buhahaha!! Ktoś upadł na głowę?
To teraz już się nie chodzi na "spacery"? To tak żenujące że aż sam
się wstydzę przed monitorem. A może to dziedzina konkurencyjna
do "spaceroterapii", która należy do grupy "eurospaceroterapii"?
Obserwuj wątek
    • lmblmb Twoja reakcja jest żenująca 05.08.08, 07:36
      1nexus1 napisał:

      > TERENOTERAPIA?? Buhahaha!! Ktoś upadł na głowę?
      > To teraz już się nie chodzi na "spacery"? To tak żenujące że aż

      Polacy nadal z marketingiem na bakier.
      • zabers Re: Twoja reakcja jest żenująca 05.08.08, 07:42
        Przyłączam się do "żenujących", bo też mnie to śmieszy. Z drugiej strony to goła prawda. Coraz częściej ludzie wszędzie jeżdżą samochodami i potem hasło "spacer" nadaje się tylko do "Słownika wyrazów zapomnianych".
    • conan03 Arabscy kuracjusze gubią kilogramy w Polsce 05.08.08, 08:09
      To bardzo fajnie szkoda że to arabi nas znależli a nie
      odwrotnie ,myslę że w ogóle dla ludzi z tamtych terenów nasz kraj
      jest rajem ,mnie po powrocie np z Tunezji też sie tak wydawało. Może
      warto aby nasza turystryka tam się reklamowała ??
    • allo11 Arabscy kuracjusze gubią kilogramy w Polsce 05.08.08, 08:54
      pogonić księcia na terenoterapię z Kużnic na konratową -chociaż ....a potem to i
      kwaśnica by Mu smakowała .i odkrryłby inny świat...hej!
    • deptaczek dziennikarko: 30 dekA 05.08.08, 09:47
      bo to skrót od dekAgram
      ludzie piszący - uczcie się polskiego!!!
    • kadykianus Mądry artykuł krzepi 05.08.08, 09:54
      Cieszę się z tego co tutaj przeczytałem. Bo jest to jeden z nielicznych przykładów świadomości dietetycznej takiej, u podstaw której leży założenie, że człowiek tyje z powodu spożywania cukrów. Jest to pierwsza i najważniejsza przyczyna. Druga to patologiczny bezruch. Reszta sie nie liczy.

      Człowiek nigdy nie był i nie jest ziarnojadem. Ludzkie ciało nie umie radzić sobie z taka ilością węglowodanów jakie spożywamy. A są one niestety podstawa diety a nie powinny. Podstawą musi być mięso i zielenina. Żadnych zbóż. Żadnej mąki.

      Kiedy 30 lat temu Amerykański Departament Rolnictwa ogłosił slynną "piramidę zdrowia", która wisi w każdej szkole i każdej przychodni, 3/10 dorosłych Amerykanów miało przynajmniej nadwagę. Po 30 latach 6/10 ma. Szef Katedry Żywienia na Harvardzie nazwał te piramidę wielką pomyłką naukową a to co sie stało z Amerykanami, którym kazano odstawić tłuszcze i zacząć jeść cukry, określił największą katastrofą żywnościową XX wieku w krajach Zachodu.

      Dobrze, że to sie odwraca, czego przykładem jest powyższy artykuł, choć jeszcze parę miesięcy temu słyszałem jakąś panią Agnieszkę z Instytutu Żywienia w Warszawie, która powielała jak stara płyta brednie o tym, że zboża powinny być podstawą jadłospisu, a jak sie nie chce być grubym to trzeba iść na siłownie. No comment :)

      • zigzaur Re: Mądry artykuł krzepi 05.08.08, 10:08
        Ja zaś spożywam zboża, zwłaszcza jęczmień, w postaci napojów.
        • kadykianus Re: Mądry artykuł krzepi 05.08.08, 10:26
          Tak jak wielu innych prawdziwych mężczyzn w Polsce :)
          Ja mam zamiar po 30-tce otrzymać talię 16-latka i piwa nie pije.
          • zigzaur Re: Mądry artykuł krzepi 05.08.08, 15:11
            A czy ja mam na myśli tylko piwo?
      • opiniodawca Re: Mądry artykuł krzepi 05.08.08, 16:33
        Panie! to jakies bzdury.
        Ilosc kalorii "wchlonieta" musi byc mniejsza niz spalona.
        Chocby czlowiek sie tylko cukrami zywil, bez ujemnego bilansu energetycznego sie
        nie da.

        opiniodawca.
        • kadykianus Re: Mądry artykuł krzepi 06.08.08, 10:07
          Tak, ale to niewiele wnosi. Jest strategicznie ważne skąd te kalorie pochodzą. Pozyskiwanie energii z węglowodanów jest znacząco inne niż z tłuszczy. To nie jest obojętne. I w tym sęk bo jak zjesz ziemniaka (to taka duża kostka cukru) to co sie dzieje w organizmie nazywa sie szokiem insulinowym. Abyś nie zapadł w śpiączkę, trzustka musi wydzielić ogromne ilości insuliny aby pozbyć się tego cukru z krwi. A tkanki zamieniają go na tłuszcz.


          Tyle, że po latach takiej diety, tkanki już przestają reagować na insulinę, więc trzustka wywala jej jeszcze więcej. Obecność tego hormonu powoduje zablokowanie lipazy. Bez lipazy nie ruszysz ani grama tłuszczu zgromadzonego w ciele by uzyskać z niego energie. Organizm spala więc mięśnie (pozyskuje cukier z białek, to tak jakbyś palił w piecu banknotami; można ale to szczyt niegospodarności). A jak znowu zjesz makaron, to zostanie zamieniony na tłuszcz.

          Efekt jest taki, że tylko gromadzisz tłuszcz ale nie możesz go użyć. Zamieniasz sie - dosłownie, w worek tłuszczu. Bez mięsni (jesteś dużym facetem ale mięśni prawie nie masz - sam tłuszcz pod skórą) i masz insulino oporność tkanek czyli cukrzycę typu II (te najpospolitszą).

          W historii ewolucyjnej naszego gatunku prawie nigdy nie jedliśmy cukrów (nigdy prostych). Wyjdź na dwór i znajdź mi trochę glukozy.
          Nie znajdziesz. Ale wejdź do pierwszego lepszego sklepu a znajdziesz uginające sie półki od produktów zawierających cukier.

          Zamiany genetyczne nie są trak szybkie jak kulturowe. Pod względem genomu i metabolizmu nadał jesteśmy jak łowcy-zbieracze.

          Wróciłem kilka dni temu z Singapuru. Tam jest inna kultura i ludzie żrą węglowodanów na potęgę jak w Europie czy USA. Nie ma na ulicy grubych ludzi. Jak do metra wsiadło trzech turystów z Anglii- przerośniętych, z brzuchami od fast-fudów, wielkich facetów to wyglądali ja nienormalni. I chyba tak sie czuli przy tych szczupłych Azjatach.
      • wj_2000 Re: Mądry artykuł krzepi 05.08.08, 17:13
        kadykianus napisał:
        >...że człowiek tyje z powodu spożywania cukrów.
        >...

        > Człowiek nigdy nie był i nie jest ziarnojadem. Ludzkie ciało
        > nie umie radzić sobie z taka ilością węglowodanów jakie spożywamy

        Zamiennie używasz pojęć "cukry" i węglowowdany.
        Rzeczywiście niektóre cukry (najgorsza jest maltoza, niewiele lepsza
        glukoza) są dramatycznie niekorzystne z punktu widzenia utrzymania
        wagi.
        Również węglowodany o większych cząsteczkach, spreparowane tak, że
        łatwo rozpadają się na cząsteczki glukozy są fatalne.

        Ale węglowodany rozkładające się POWOLI (o niskim indeksie
        glikemicznym) są NIEZBĘDNE dla rozsądnego utrzymywania wagi. i w
        ogóle dla zdrowia. Zapewniają stałą dostawę glukozy do mózgu,
        jednocześnie nie powodując nadmiernego wydzielania insuliny.

        Przy braku źródła glukozy, mózg (nie potrafiący korzystać z
        tłuszczu) powoduje produkcję glukozy z masy mięśniowej. Tracimy na
        wadze na diecie białkowej - bezwęglowodanowej, ale tłuszcz zostaje,
        a organizm robi się coraz słabszy.
        Jednocześnie organizm przestawia się na szalenie oszczędny tryb
        gospodarowania. Nie przeprowadza niezbędnych napraw komółrek, obniża
        się temperatura ciała. W końcu mimo spożywania głodowych 1000 kcal
        już i tak nie chudniemy. Tylko coraz bardziej się wyniszczamy.
        Jaklakolwiek próba zmiany diety prowadzi do gwałtownego efektu jo-jo.

        Przerabiałem to wielokrotnie. Sam wymyśliłem białko + warzywa.

        Dopiero po zapoznaniu się z zasadami Montignaca mam rozwiązany
        problem nadwagi!!! Jem smacznie. Nie głoduję (teraz ok. 1800kcal,
        wcześniej 1500). I wagę mam jak za młodych lat.
    • zigzaur Glinka z Morza Martwego to jest to! 05.08.08, 10:06
      Najlepszy środek odchudzający dla Araba.

      Pod warunkiem, oczywiście, że pacjentowi powie się, z którego to kraju ta jest
      sprowadzona. Po usłyszeniu nazwy kraju, do którego należy Morze Martwe, Arab
      traci apetyt na dobre.
    • carpaccio4 nie jestem zdziwiony 05.08.08, 10:11
      syf i drożyzna jest w stanie doprowadzić do szoku, który jako trauma, może za
      skutkować niekontrolowaną utratą wagi.
    • deerzet Ośrodek zamknięty, bicze... 05.08.08, 11:20
      Ośrodek zamknięty + bicze + głodówka + przymusowe ćwiczenia =
      Guantanamo nie wyszłoby taniej?
      • deerzet na deser... 05.08.08, 11:24
        Na deser wdeptywanie w błoto.
        Morskie. Z Morza Karaibskiego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka