Dodaj do ulubionych

Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie

07.08.08, 20:34
To nic, że kosztuje ona dwa razy tyle, co gotowy produkt z zagranicy. W Polsce
już dość długo niszczono rodzimą myśl techniczną. Czas w końcu postawić na
polskich inżynierów i spowodować, by najlepsi z nich zostali w Polsce. To na
początku musi kosztować i to sporo. Ale mamy bardzo zdolnych specjalistów,
którzy mogą przynieść ogromne zyski w przyszłości, jak tylko zaczniemy
produkować własne zaawansowane technicznie produkty.
Obserwuj wątek
    • andrzej554 Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 07.08.08, 21:15
      Owszem, mamy sporo doskonałych specjalistów w kraju. Mistrzów w swoim fachu,
      wielu z nich pracuje jednak za granicami. Tam mają znacznie lepsze warunki
      rozwoju (zarobki też), ale dostęp do najnowszego oprogramowania o którym tutaj
      mogą tylko marzyć.
      Wracając do "Gawrona" trzeba zauważyć, że już w chwili położenia stępki jego
      koncepcja wykorzystania była przestarzała względem nowo budowanych okrętów na
      Zachodzie. Wszystkie założenia projektowe szybko się starzeją w obecnym czasie,
      a w obronności szczególnie. A budowa takiego jedynaka zawsze jest znacznie
      droższa od serii. Trzeba wziąć pod uwagę konieczność przetestowania każdego
      elementu wyposażenia - przy serii już sprawdzonego. I wiele innych spraw też.
      Każdy następny rok tak długiej budowy (w świecie znacznie szybciej) podraża i
      tak prze finansowany budżet. Standardem budownictwa okrętów wojennych jest
      koncepcja modułowa, "Gawron" raczej odbiega od niej.
      Moim zdaniem Polski nie stać na tak drogie eksperymenty jak budowa własnych
      okrętów wojennych większych niż kutry patrolowe. Dobrej klasy "gotowiec" z
      zachodu będzie jednak tańszy i sprawniejszy.
      Mam na myśli nowe okręty, nie wysłużony złom w postaci starych amerykańskich
      fregat klasy "Oliver Perry" projektowanych do osłony lotniskowców na głębiach
      oceanu a nie płyciźnie Bałtyku. Całkiem inne właściwości hydrologiczne tych
      obszarów wymuszają inne przeznaczenie okrętów i kształt kadłuba. Na ocean długi
      wrzecionowaty, na płytkie morze
      bardziej obły i z napędem dwuśrubowym.
      Długo jeszcze "Gawron" na pochylni stał będzie. W momencie wodowania może
      nadawać się już do złomowania.
      Polskie mozliwości...
      • age.kruger Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 09:04
        andrzej554 napisał:

        > Długo jeszcze "Gawron" na pochylni stał będzie. W momencie wodowania może
        > nadawać się już do złomowania.
        > Polskie mozliwości...

        I co z tego, że do złomowania. To niech zaczną budować kolejny. Chętniej płacę
        podatki na okręty budowane przez Polaków, niż takie kupowane za granicą. Tu
        chodzi przecież o rozwój przemysłu, techniki i nauki. Ten okręt i tak nie będzie
        walczyć!
        • em_obywatel Gawron powinien powstac 08.08.08, 09:45
          Gawron powinien powstac. Powinien powstac jak najszybciej. Trzeba przyspieszyc
          procedury formalne, mozna nawet zwodowac statek niedokonoczny. Chodzi o zdobycie
          doswiadczenia, ktore pozwoli wybudowac lepiej kolejne statki. Jednak Gawwron
          powinien byc ukonocozny jak najszybciej, aby ustapic miejsca kolejnym projektom.

          Poza tym, czy wy myslicie, ze Szwedom od razu udalo sie z korwetami klasy Visby
          albo okretami podwodymi klasy Gotland? Swoja droga, mam wrazenie, ze Polakom
          blizej mentalnoscia do Amerykanow niz do Szwedow. Zeby tylko Gawron nie skonczyl
          tak jak DDG-1000 "Zumwalt"
          • realista333 Re: Gawron powinien powstac 08.08.08, 10:23
            em_obywatel napisał:


            > procedury formalne, mozna nawet zwodowac statek niedokonoczny.

            Nie "statek" tylko okręt.
            I co zrobić z tym zwodowanym okrętem? Jaka będzie jego przydatność dla Marynarki?


            > Poza tym, czy wy myslicie, ze Szwedom od razu udalo sie z korwetami klasy Visby
            > albo okretami podwodymi klasy Gotland? Swoja droga, mam wrazenie, ze Polakom
            > blizej mentalnoscia do Amerykanow niz do Szwedow. Zeby tylko Gawron nie skonczy
            > l
            > tak jak DDG-1000 "Zumwalt"

            "Zumwalt" to cholernie drogi okręt (cena jednostkowa idzie w kilka miliardów
            dolarów), podobnie jak "Seawolf". Dlatego Amerykanie wolą budować w większej
            niszczyciele klasy "Arleigh Burke" zamiast pojedynczych Zumwaltów - i to różni
            ich od nas - bo jednak budują.
        • realista333 Kosztuje, bo pieniądze przyznają politycy... 08.08.08, 10:17
          ... a ci mają swoją "wizję" ;P

          Korweta nie jest w budżecie MON tylko jest budowana z pieniędzy przyznawanych
          doraźnie. Efekt - prace się przedłużają, są coraz bardziej kosztowne.
          Wyposażenie nowoczesne w latach 90-tych dziś jest przestarzałe - trzeba kupić
          nowe. Nie wiadomo, czy będą pieniądze na kolejne okręty. A przecież im dłuższa
          seria tym mniejsze koszty jednostkowe.
          Taka polityka to nic nowego, W ten sposób uwalono "Irydę" i do szkolenia pod
          kątem F-16 modernizuje się po raz kolejny starusieńką "Iskrę".
          Dokąd pieniądze będą "cykali" politycy zgodnie z optymistycznym założeniem, że
          nic nam nie zagraża, dotąd programy uzbrojenia polskiej armii będą kosztować
          krocie i nie przynosić żadnych efektów.
          • em_obywatel Na pohybel politykom 08.08.08, 11:05
            Na pohybel politykom. Nie wazne, czy rzadzi PiS, PO, SLD, PSL , jest ten sam
            syf. Trzeba sie wziasc za tych pakjacow i niech wreszcie przestana walczyc
            miedzy soba a niech zaczna walczyc z prawdziwymi problemami.
          • cleryka Re: Kosztuje, bo pieniądze przyznają politycy... 08.08.08, 13:21
            ...a wojna tuż,tuż! Tylko niestety atomowa,a nie okrętowa.Durny
            kraj,bo biedny kraj.
        • realista333 Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 10:19
          age.kruger napisał:

          > I co z tego, że do złomowania. To niech zaczną budować kolejny. Chętniej płacę
          > podatki na okręty budowane przez Polaków, niż takie kupowane za granicą. Tu
          > chodzi przecież o rozwój przemysłu, techniki i nauki. Ten okręt i tak nie będzi
          > e
          > walczyć!

          Skoro nie będzie walczyć, to może niech budują wycieczkowce albo pływające
          burdele zamiast okrętów wojennych?

          Kolejny pacyfista, któremu się wydaje, że dyrektywy z Brukseli zapewnią pokój po
          wsze czasy. A Rosja się zbroi...


          • zbyszko Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 11:09
            hahaha, ale glupi komentarz, zatem wybudujmy flotę , która zmiażdży
            błyskawicznie wrażych kacapów!
          • ciamej Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 11:56
            zamiast na prędce rozbudowywać marynarkę, lepiej wpierw rozwinąć technologię, a
            później, ewentualnie, ją rozbudować, kacapy nie planują wojny z nami w
            najbliższych latach, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo, więc jaki sens
            jest budować dziesiątki statków, które teraz do niczego się nie przydadzą, a w
            dalekiej przyszłości, gdy być może byłyby potrzebne i tak będą już za stare?
            aż tak się boisz Rosji? uspokój się i zacznij myśleć trzeźwo kolego ;p
            • dariustch Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 12:12
              Praktyka czyni mistrza. Lepiej jak uczą się na "Gawronie" nizli mieliby uczyc
              się na "zumwalcie":P
        • cleryka Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 13:18
          Za taki szmal można kupić od niemców 10 takich okrętów.Nasza mysl
          techniczna i złodziejstwo w takiej inwestycji powinna pójść pod
          osąd NIK lub innej kontroli ...
    • ajopek Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 07.08.08, 22:10
      Polskę musi być stać na takie 'inwestycje', z pozoru niepołacalne,
      jeśli ma w przyszłości coś zanczyć. Własna myśl techniczna, własne
      technologie, własna inicjatywa - a nie import - to jedyna droga do
      budowania niezależności i siły państwa. Tu trzeba być patriotą,
      ekonomistą trochę mniej.

      Ania
      • jarus16 Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 08:57
        ajopek napisał:

        > Polskę musi być stać na takie 'inwestycje', z pozoru niepołacalne,
        > jeśli ma w przyszłości coś zanczyć. Własna myśl techniczna, własne
        > technologie, własna inicjatywa - a nie import - to jedyna droga do
        > budowania niezależności i siły państwa. Tu trzeba być patriotą,
        > ekonomistą trochę mniej.
        >
        > Ania
        <<< Teraz niewiele znaczy i w przyszłości będzie to samo bo kilka korwet to jest
        nic wobec wiecznie zle zarządzanego państwa.
      • quebec4 Bzdura 08.08.08, 10:32
        Ośmieszamy się w ten sposób.

        Polska jest w NATO, jest w UE. Dużo lepiej na tym wyjdziemy jeżeli
        sprawnie zostanie przeprowadzony program offsetowy. Dlaczego nie
        wejść z kooperację np. ze Szwedami i zacząć się w czyms
        specjalizować. Np. systemy uzbrojenia, albo ratunkowe, albo tysiąc
        innych elementów potrzebnych na okręcie.

        Skandynawowie właśnie budują wspólną armię. Wiedzą, że razem za ten
        sam budżet osiągną znacznie więcej. A my - zawsze z nosem w
        chmurach. Polacy nie potrafią zbudować okrętu? To my wam pokażemy.
        Efekt jest taki, że wszyscy będą sie z nas śmiać, a my i tak nie
        będziemy mieli sprawnej armii. Jaki sens ma zbieranie doświadczenia
        w taki sposób? Jeden okręt, budowany ad-hoc, bez programu rozwoju,
        bez przyszłości, stary już w momencie zakupu licencji? Kogo w ten
        sposób chcecie wykształcić? Stracony czas, stracone pieniądze.
        Zacznijmy od małych rzeczy - budować elementy do systemów
        modułowych.

        Dlaczego by nie dogadać się z Litwą i Łotwą (Estonia jest już
        dogadana ze Skandynawami) i nie zrobić wspólnej marynaki?
        (przynajmniej na poziomie logistycznym) - cały sprzęt zamawiany
        razem, i eksploatawane razem. Efekt skali panowie (i panie)!
        • realista333 Re: Bzdura 08.08.08, 10:47
          quebec4 napisał:

          > Ośmieszamy się w ten sposób.
          >
          > Polska jest w NATO, jest w UE.

          i już nas nikt nie napadnie, prawda? ;>

          > Dużo lepiej na tym wyjdziemy jeżeli
          > sprawnie zostanie przeprowadzony program offsetowy.

          To muszą być konkretne projekty offsetowe po stronie beneficjenta (czyli naszej)
          i firmy zdolne zaabsorbować zaawansowany technologicznie offset. Takie w Polsce
          jest nie ma na pęczki.
          Poza tym akurat budowa kadłuba czy siłowni okrętowej to nie jest powód do
          kupowania okrętu za granicą. To potrafimy robić sami. Wyposażenie i uzbrojenie
          kupujemy za granicą, bo nie produkujemy w PL np. rakiet przeciwokrętowych.



          > Dlaczego nie
          > wejść z kooperację np. ze Szwedami i zacząć się w czyms
          > specjalizować. Np. systemy uzbrojenia, albo ratunkowe, albo tysiąc
          > innych elementów potrzebnych na okręcie.


          Bo mamy stocznie i umiemy budować kadłuby.
          >
          > Skandynawowie właśnie budują wspólną armię. Wiedzą, że razem za ten
          > sam budżet osiągną znacznie więcej.

          Bo ich położenie geostrategiczne na to pozwala.

          > A my - zawsze z nosem w
          > chmurach. Polacy nie potrafią zbudować okrętu? To my wam pokażemy.


          Potrafimy zbudować okręt, tylko nie potrafimy zarządzać i finansować projektu
          zbudowania, wyposażenia i wdrożenia serii okrętów do Marynarki Wojennej.

          > Efekt jest taki, że wszyscy będą sie z nas śmiać, a my i tak nie
          > będziemy mieli sprawnej armii.

          Sprawnej armii nie będziemy mieć, póki politycy będa myśleć "jesteśmy w NATO i
          EU, to nikt nas nie napadnie, a nawet jeśli, to sojusznicy nas obronią". Dopóki
          ważniejsze będą dotacje dla górnictwa (które może sobie świetnie poradzić samo),
          to pieniędzy na sprawne finansowanie projektów zbrojeniowych nie będzie.


          > Jeden okręt, budowany ad-hoc, bez programu rozwoju,
          > bez przyszłości, stary już w momencie zakupu licencji?

          To jest polski projekt, a nie licencyjny. I nie jest budowany ad-hoc. Nie buduje
          się w ten sposób okrętów. W ogóle - nie tworzy się uzbrojenia.


          > Dlaczego by nie dogadać się z Litwą i Łotwą

          Bo to sa ekonomiczni i wojskowi słabeusze. Sojusze militarno-obronne zawiera sie
          z silnymi.

          > (Estonia jest już
          > dogadana ze Skandynawami) i nie zrobić wspólnej marynaki?

          Taka już jest - NATO. W jej ramach Polska ma za zadanie utrzymac Bałtyk.
          Pakowanie się w dodatkowe struktury zmniejsza tylko możliwość dysponowania
          siłami w razie zagrożenia.

          > (przynajmniej na poziomie logistycznym) - cały sprzęt zamawiany
          > razem, i eksploatawane razem. Efekt skali panowie (i panie)!

          Pytanie czy akurat tym państwom nie będą potrzebne inne okręty do innych zadań.

        • ereta Re: Bzdura i kolejna bzdura!! 08.08.08, 12:06
          quebec4 jak wyobrażasz sobie wspólne zakupy i eksploatację? To
          nierealne co udowoniliśmy rezygnując ze wspólnego zakupu z Czechami
          i Węgrami Grippenów. Kupiliśmy awaryjne F16 i zostaliśmy po raz
          kolejny wykiwani pzez przyjaciół Amerykanów. Gdzie ten offset
          którego nie ma? A Czesi sobie radzą produkując własną nowoczesną
          broń, nie uginają się przed żądaniami Amerykanów eksportując czołgi
          które z powodu niedostatku swoich kupowali u nas.Ich handlarzy
          Amerykanie nie pozamykali tak jak naszych.
          • kapitan.kirk Re: Bzdura i kolejna bzdura!! 08.08.08, 16:50
            ereta napisał:

            > quebec4 jak wyobrażasz sobie wspólne zakupy i eksploatację? To
            > nierealne co udowoniliśmy rezygnując ze wspólnego zakupu z
            Czechami
            > i Węgrami Grippenów. Kupiliśmy awaryjne F16 i zostaliśmy po raz
            > kolejny wykiwani pzez przyjaciół Amerykanów.

            Dla ścisłości, używane przez Czechów Gripeny (wydzierżawione od
            Szwecji) są znacznie bardziej awaryjne od naszych F-16. Wg czeskiego
            raportu z 2006, z 14 posiadanych J-39 przeciętnie gotowych do użycia
            jest jednocześnie 5-6 samolotów, podczas gdy poziom gotowości
            bojowej Jastrzębi wynosi 80% i tym samym jest jednym z najwyższych
            na świecie.

            > A Czesi sobie radzą produkując własną nowoczesną
            > broń, nie uginają się przed żądaniami Amerykanów eksportując
            czołgi
            > które z powodu niedostatku swoich kupowali u nas.

            ??? - Czesi nigdy nie kupowali od nas czołgów, a od ok. 10 lat
            żadnych czołgów nie produkują, ani tym bardziej nie eksportują. Cała
            armia czeska ma obecnie w ogóle tylko 30 zmodernizowanych czołgów T-
            72 w linii i 120 nie zmodernizowanych w magazynach mob. A jeśli
            uważasz, że Czesi lepiej wyszli na kontaktach militarno-
            gospodarczych z Amerykanami niż Polska, to baaardzo się mylisz -
            poczytaj choćby o tym, co Boeing zrobił z zakładami Aero Vodochody w
            ogóle, a z samolotem L-159 w szczególności :-/
            download.czechtrade.cz/odsi.asp?id=34304
            str. 33 (przedostatnia)


            Pozdrawiam
    • krytyk7 ale Polacy mają pracę i to się liczy 07.08.08, 22:16
      O milionowych przekrętach przez wojskowych wiele już napisano. To że
      kombinatorzy z NBP zawyżają wartość złotówki powodując wzrost kosztów
      produkcji to druga sprawa. Jednak nie można doprowadzać do bankructwa polskich
      firm jakby chciała koszerna GW - to podstawowa Polska sprawa.
      • realista333 Re: ale Polacy mają pracę i to się liczy 08.08.08, 10:26
        krytyk7 napisał:

        > O milionowych przekrętach przez wojskowych wiele już napisano.

        Np co?
        > To że
        > kombinatorzy z NBP zawyżają wartość złotówki powodując wzrost kosztów
        > produkcji to druga sprawa.


        Mocny kurs złotego to akurat dobra sprawa - dzięki temu kupowane za granicą
        podzespoły okrętowe (a większość elektroniki i całe uzbrojenie kupowane jest za
        granicą) jest tańsze.


    • marcus1946 Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 07.08.08, 22:46
      Za tę budowe ktoś z monu zgarnie niezłą kasę.Po co szukać u jankesów
      złomu tak jak F-16 czy u germanów co wsadzili nam złom w postaci
      leopardów kiedy to szwedzi mają u siebie super nowoczesną korwetę
      specjalnie zaprojektowana na Bałtyk którą chętnie nam zbudują za
      rozsądną cenę.Chyba ,że szpeniochy z marWoja sa głupi do obsługi tak
      nowoczesnych jednostek.Technologie zastosowane na tej jednostce nie
      są nawet jeszcze montowane u jankesów.Najlepszym przykładem jest
      fakt,że jankesi wypożyczają od vikingów okręt podwodny z załogą do
      ćwiczeń nad wykrywaniem op.Ten okręt na tak doskonały napęd ,że
      żadne jednoski nawodne,podwodne bądź lotnictwo nie są w stanie jego
      wykryć.Ale polacy jak zwykle są najmądrzejsi i co u nas to najlepsze.
      • piotrek_meteorolog Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 08:40
        A ty co promujesz szwedzką firmę w Polsce?!
      • k_r_m Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 09:00
        nie zgadzam się, chyba, że szwedzi udostępnią nam licencję, a okręty zbudujemy
        sami na podstawie ich dokumentacji, taka inwestycja daje pracę i rozwój polskim
        inżynierom, bez tego będziemy tylko krajem w którym się składa laptopy nic więcej
        • em_obywatel Nie masz racji 08.08.08, 09:47
          Nie masz racji. Tu chodzi o to, zeby projekt byl polski. Statek moze byc
          zbudowany gdziekolwiek. Tu chodzi o know-how a nie a robocizne. Spawac kadlub
          moze kazdy, pojektowac trzeba umiec.
      • age.kruger Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 09:02
        marcus1946 napisał:

        > Za tę budowe ktoś z monu zgarnie niezłą kasę.Po co szukać u jankesów
        > złomu tak jak F-16 czy u germanów co wsadzili nam złom w postaci
        > leopardów kiedy to szwedzi mają u siebie super nowoczesną korwetę
        > specjalnie zaprojektowana na Bałtyk którą chętnie nam zbudują za
        > rozsądną cenę.Chyba ,że szpeniochy z marWoja sa głupi do obsługi tak
        > nowoczesnych jednostek.Technologie zastosowane na tej jednostce nie
        > są nawet jeszcze montowane u jankesów.Najlepszym przykładem jest
        > fakt,że jankesi wypożyczają od vikingów okręt podwodny z załogą do
        > ćwiczeń nad wykrywaniem op.Ten okręt na tak doskonały napęd ,że
        > żadne jednoski nawodne,podwodne bądź lotnictwo nie są w stanie jego
        > wykryć.Ale polacy jak zwykle są najmądrzejsi i co u nas to najlepsze.

        Przecież tu chodzi o rozwój naszego przemysłu. Mała szansa, że korweta będzie
        walczić na wojnie. Tym tazem Polacy okazali się mądrzy. Brawo dla MON!
        • ar.co Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 11:10
          Pewnie, "brawo". Pomyśl o tym, jak zabraknie pieniędzy w budżecie na
          leczenie chorych na raka czy stwardnienie rozsiane, bo paręset
          milionów (z podatków) wydano bez sensu. Co z tego, że przestarzałe,
          drogie i nidokończone? Ale nasze!
          • ciamej Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 11:37
            taaa, to przeznaczaj wszystko na leczenie, niebawem cała gospodarka padnie,
            ludzie będą głodni, będą chorować i jeszcze więcej pieniędzy trzeba by
            przeznaczać na leczenie

            wszystko z umiarem, konieczny jest ZRÓWNOWAŻONY rozwój, to jest dobra inwestycja
            w polski przemysł, w polską gospodarkę, w polską myśl techniczną, dobra,
            przemyślana, długofalowa decyzja, brawo!
            • matrek Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 14:08
              ciamej napisał:

              > w polski przemysł, w polską gospodarkę, w polską myśl techniczną, dobra,
              > przemyślana, długofalowa decyzja, brawo!

              To zadna polska mysl techniczna. Wszystkie podstawowe zalozenia technologiczne
              sa kupione. Tylko caly projekt jest do dupy. \\

              A co do rozwoju polkiego przemyslu stoczniowego, to Gawron jest gwozdziem do
              trumny Stoczni Marynarki wojennej. Marynarka zaplanowala budowe 7 okretow tego
              typu, pozniej z szesciu sie wycofala. Tymczasem stocznia gdanska rozlozyla
              koszty na 6 okretow, porezygnowala z kontraktow zagranicznych, a Mon zostawil ja
              teraz na lodzie. I swietnie do tej pory prosprujaca stocznia znalazla sie na
              skraju bankructwa.
          • dariustch Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 12:06
            Moze to co teraz napiszę nie pasuję do artykułu, ale jakoś tak się składa, że
            technologie wojskowe później przekładają się na technologie cywilne;)
            niezaleznie od dziedziny.
        • matrek kruger 08.08.08, 14:06
          age.kruger napisał:

          >
          >
          > Przecież tu chodzi o rozwój naszego przemysłu. Mała szansa, że korweta będzie
          > walczić na wojnie. Tym tazem Polacy okazali się mądrzy. Brawo dla MON!

          Byloby to t=dobre, gdyby Mon kupil gotowa technologie i gotowy projekt i wg niej
          Stocznia zbudowala okrety. tymczasem ten polski w duzej mierze projetk jest po
          prostu niewydzarzony!

          Ten okret gdy w koncu powstanie nie bedzie mial zadnej wartosci bojowej, w
          kazdym razie nie wieksza niz aktualny zlom na naszym stanie.
      • matrek Co Ty nie powiesz marcusie 08.08.08, 14:03
        marcus1946 napisał:

        > Za tę budowe ktoś z monu zgarnie niezłą kasę.Po co szukać u jankesów
        > złomu tak jak F-16 czy u germanów co wsadzili nam złom w postaci
        > leopardów kiedy to szwedzi mają u siebie super nowoczesną korwetę
        > specjalnie zaprojektowana na Bałtyk którą chętnie nam zbudują za
        > rozsądną cenę.Chyba ,że szpeniochy z marWoja sa głupi do obsługi tak
        > nowoczesnych jednostek.Technologie zastosowane na tej jednostce nie
        > są nawet jeszcze montowane u jankesów.



        Mozesz podac żródłow tych rewelacji? Jakim to technologiom Visby nie dorownują
        technologie zastosowane na LCS-ach? I jakiz to radar posiada Visby, a jaki
        posiada LCS-2 Independence?, albo jakie to technologia LCS-1 Freedmo nie
        dorownują Visbym? A moze chcesz porozmawiac o technologiach DDG-1000?






        Najlepszym przykładem jest
        > fakt,że jankesi wypożyczają od vikingów okręt podwodny z załogą do
        > ćwiczeń nad wykrywaniem op.Ten okręt na tak doskonały napęd ,że
        > żadne jednoski nawodne,podwodne bądź lotnictwo nie są w stanie jego
        > wykryć.Ale polacy jak zwykle są najmądrzejsi i co u nas to najlepsze.

        Swietne odkrycie zrobiles dzieciatko drogie, zapomniales tylko dodac ze to byly
        cwiczenia w wykrywaniu i zwalczaniu okretów podwodnych z napedem
        konwencjonalnym, ktorych amerykanie sami mają sztuk 0 (zero)
    • tvn13 Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 07.08.08, 22:51
      Podobny tekst w stanach byłby wyśmiany bo niby po co projektować nowoczesny
      sprzęt jak można kupić od rosji czy chin tańsze rozwiązania?
      • jas_wedrowniczek2 Są sprawy, które aby zrozumieć ... 08.08.08, 10:19
        trzeba jednak przedstawić głębsze uzasadnienie.

        Nawet zakładając, że masz rację ( co do wyśmiania ) to nie porównuj
        nieporównywalnych krajów, flot, przemysłów ...

        Wydawać pieniądze każdy głupi potrafi.
        Kupić gotowce powinniśmy tylko jeśli szykujemy się do rychłej wojny.

        Jeśli na najbliższe lata nie mamy takich planów, to korweta jest dla
        wojskowych zabawką a dla inżynierów, naukowców i stoczniowców
        wyzwaniem. I to im (a w konsekwencji Polsce służy).
        Przewód pokarmowy czyli kogo ta korweta żywi jest długi.

        Jeśli chcesz aby w Polsce byli wykształceni inzynierowie, czynne
        stocznie i od czasu do czasu coś się jeszcze wymyślało i produkowało
        jako "Made in Poland", trzeba dać im na czymś się uczyć...
        Od polityków głównie zależy by te pieniądze będą mądrze
        zainwestowane.

        PS. Redaktorek wietrzący sensację prawdopodobnie nie wiedział, że
        założenia projektu 621 Gawron przewidywały budowę do 9 sztuk takich
        korwet. A wtedy lepiej nie kupować gotowców, ale dać szansę na
        wymyślanie i zarobienie własnemu (POLSKIEMU) przemysłowi...

        Inna sprawa, że projekt Gawron ciągnie się za długo. To jest główny
        powód wzrosu kosztów. Dlaczego tak jest należy pytać politykow..

        W tak płytkim i napisanym w sensacyjnym tonie artykule nie da się
        opisac wielu istotnych faktów, bo kto by przebrnął przez tekst,
        który powinien mieć zapewnie conajmniej kilkadziesiąt stron...
      • matrek Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 14:18
        tvn13 napisał:

        > Podobny tekst w stanach byłby wyśmiany bo niby po co projektować nowoczesny
        > sprzęt jak można kupić od rosji czy chin tańsze rozwiązania?



        problem w tym, ze ten okret nie jest nowoczesny.
        Nowoczesne sa amerykanskie LCS-y, czy szwedzkie Visby, za 4-krotnie mniejsza kwote.
    • jedyny.resistance Nic za daleko nie zaszło 08.08.08, 06:41
      między 1,5 mld a 350 mln jest roznica 1,15 mld, wiec mozna przestać bawić się w
      specjalistów od czegoś o czym nie ma sie pojęcia, te 350 mln zarządać zwrotu od
      specjalistów którzy sie zaangażowali w ten temat
      • k_r_m Re: Nic za daleko nie zaszło 08.08.08, 09:03
        jedyny.resistance napisał:

        > między 1,5 mld a 350 mln jest roznica 1,15 mld, wiec mozna przestać bawić się w
        > specjalistów od czegoś o czym nie ma sie pojęcia, te 350 mln zarządać zwrotu od
        > specjalistów którzy sie zaangażowali w ten temat

        puknij się w łepek, niby dlaczego żądać zwrotu pieniędzy od specjalistów? może
        raczej dać im więcej pieniędzy na przyspieszenie prac, nie zauważyłeś jak
        wszystko podrożało, jak złotówka jest silna

        chyba że jesteś lobbystą amerykańskim to rozumiem twoją wypowiedź
        • a.k.traper Chyba masz mgliste pojecie o technice i ekonomii? 08.08.08, 09:35
          Nie jesteśmy bogatym państwem zasobnym w surowce by sobie fundowac
          eksperymenty które prawdopodobnie zakończa się klapą. Rosja jest
          bogatsza i ma wiele osiągnieć a nie pozwala sobie na takie bezmyslne
          rozwiązania, m.in. dlatego zbankrutował Związek Radziecki i cały
          blok państw. czyżbys nie umiał wyciągnąć wniosków z przeszłosci? Po
          co tracic kasę skoro mozna ją przeznaczyć na bardziej realne
          projekty które przyniosa zysk i może dzięki temu pielęgniarki
          dostana podwyzkę a moze i inzynierowie? W ten sposób powtarzamy
          błędy gospodarki socjalistycznej, która bardzo zachwalaja Związki
          Zawodowe, ja wolałbym swoimi podatkami pomagac innym niz płacić za
          ambicje paru osób
          • ciamej Re: Chyba masz mgliste pojecie o technice i ekono 08.08.08, 11:33
            > Nie jesteśmy bogatym państwem zasobnym w surowce by sobie fundowac

            jest wiele państw zasobnych w surowce, a biednych, nie chodzi o to, żeby mieć
            kopalnie i fabryki gdzie składa się telewizory LCD, tylko wysoko rozwiniętą
            gospodarkę nastawioną na usługi, chodzi o to by telewizory projektować, a nie je
            składać!


            > eksperymenty które prawdopodobnie zakończa się klapą. Rosja jest

            Rosja to w rzeczywistości biedne państwo ;] dzięki koniunkturze na ropę teraz
            nieźle im się powodzi, ale to co oni robią to prymitywne wyprzedawanie surowców,
            jak się skończą, albo jak zmieni się trend na świecie to będzie kiepsko, co
            prawda powoli, powoli, im się polepsza, siłą rzeczy gospodarka się im rozwija,
            ale tak naprawdę przydałyby im się poooorządne reformy, bo właściwie to są lata
            świetlne za Europą, gdyby nie ropa, to by potrzebowali pomocy humanitarnej
            niemalże ;p


            > bogatsza i ma wiele osiągnieć a nie pozwala sobie na takie bezmyslne
            > rozwiązania, m.in. dlatego zbankrutował Związek Radziecki i cały
            > blok państw. czyżbys nie umiał wyciągnąć wniosków z przeszłosci? Po

            ZSRR rozpadł się z innych przyczyn, m.in. dlatego właśnie, że nie
            eksperymentował, że nie rozwijał nowoczesnych technologii, że totalnie olali
            sobie elektronikę, dlatego że bardziej podobały im się wielkie huty, kopalnie
            itp. przemysł ciężki i wydobywanie surowców


            > co tracic kasę skoro mozna ją przeznaczyć na bardziej realne
            > projekty które przyniosa zysk i może dzięki temu pielęgniarki

            to jest realny projekt! to ku.. nie jest lot na marsa, jeśli 40 milionowe
            europejskie państwo nie jest w stanie zaprojektować i wytworzyć paru statków dla
            marynarki, to już nie wiem gdzie my jesteśmy... w Afryce!?
            inna sprawa, że politycy za dużo mieszali, że urzędnicy są opieszali itp. ale
            temu trzeba przeciwdziałać, a nie chować głowę w piasek, ten projekt jest
            realizowalny w naszych warunkach, trzeba tylko odpowiednich ludzi kopnąć w dupę


            > dostana podwyzkę a moze i inzynierowie? W ten sposób powtarzamy
            > błędy gospodarki socjalistycznej, która bardzo zachwalaja Związki
            > Zawodowe, ja wolałbym swoimi podatkami pomagac innym niz płacić za
            > ambicje paru osób

            czy to nie jest jakaś prowokacja? czy jesteś naprawdę tak porąbany?
            podwyżki dla pielęgniarek?! przecież to jest właśnie czysty socjalizm! żadnych
            podwyżek i żadnych przywileji dla takich grup zawodowych jak pielęgniarki, czy
            górnicy! mamy wolny rynek, każdy wyciąga ile może, tyle ile ktoś jest mu skłonny
            zapłacić, jak się praca nie podoba to niech ją zmieni! dlaczego podwyżki mają
            dostawać konkretne grupy zawodowe takie jak celnicy? a kto da podwyżkę ludziom
            pracującym w prywatnych firmach? to się też da załatwić ustawą, da się na to
            przeznaczyć pieniądze z budżetu!? nie bardzo, pielęgniarki powinny dostawać tyle
            ile szpitale im są skłonne zapłacić, jeśli szpitale będą dawać za mało to nie
            znajdą chętnych do pracy, proste, jak pielęgniarki będą chciały za dużo, to nie
            znajdą pracy, proste, to się wszystko samo reguluje, nic odgórnie nie trzeba
            regulować, żadnych podwyżek przyznawać, zrozum to!
            • europacierz Traper to mitoman, biznesmen z PRL 08.08.08, 13:11
              zaraz bedzie pisał ile to krajow nie zwiedził, ile firm nie zalożył, kaptalizm w
              Polsce tworzył a socjalistyczne zapedy dalej w głowie szumią
              • a.k.traper Paciorek, pochwal sie osiagnięciami 08.08.08, 14:15
                Gdzie ja byłem i pracowałem oraz ile załozyłem firm to sprawa moja i
                tych co ze mna pracują. A socjalizm to sobie buduj za swoje
                pieniądze, ja w to nie wchodzę. Z twoich wypowiedzi wynika że jestes
                cienias w każdej dyscyplinie i wątpię czy cokolwiek w życiu
                osiągnałes poza biadoleniem
            • a.k.traper Mnie nie przekonałeś 08.08.08, 14:29
              Pracowałem w duzym przedsiębiorstwie państwowym, od wielu lat
              pracuje na swoje konto. Pielęgniarki sa tu przykładowe, bo ten
              problem się ciągnie kilkadziesiąt lat, mam podobne podejście do
              wynagradzania, ile warte jest stanowisko tyle powinno się zarabiać,
              dlatego jestem za sprywatyzowaniem tego sektora, podobnie górników i
              innych.Co do tej korwety, to chwałą naszym inzynierom że potrafią
              ale tylko tyle, wolałbym by konstruowali statki i mieli na nie zbyt
              a nie jednostkowa akcję dla zwycięstwa ideii nad zdrowym rozsądkiem.
              Prześledź nasze różne tematy "najlepsze" na swiecie i podaj mi ile
              na nich zarobilismy. Piszesz o dawnej gospodarce, przemysle ciężkim,
              wydobywczym, dodam PGR-y, to było podobne myslenie. Ta korweta nie
              bedzie sprzedawalna chociazby dlatego że inni mają klientów i nas na
              ten rynek nie wpuszczą, to że potrafimy cos skonstruować oi niczym
              nie swiadczy, marnujemy pieniądze.
              • ciamej Re: Mnie nie przekonałeś 10.08.08, 08:05
                ale kto tu mówi o sprzedawaniu? niech chociaż wybudują kilka sztuk na własne
                potrzeby, nie muszą produkować ich masowo, by później sprzedawać jakimś
                afrykańskim państwom, to jest produkt skrojony pod nasze potrzeby, pod Morze
                Bałtyckie, parę sztuk wystarczy

                jeśli dzisiaj wybudują kilka sztuk bardzo drogo, to jutro będą mogli myśleć o
                budowaniu większej ilości lepszych okrętów po niższych cenach, nie od razu Rzym
                zbudowano, pomyśl o tym jako o inwestycji w naszą gospodarkę, budujemy drożej,
                bo tak naprawdę wydajemy pieniądze na szkolenie naszych inżynierów, na rozwój
                nowoczesnych technologii w Polsce, na to by w przyszłości móc budować takie
                rzeczy taniej i by były konkurencyjne z produktami innych państw

                Amerykanie wszystko sami budują, wszystkie największe firmy w Stanach osiągnęły
                sukces dzięki kontraktom wojskowym, nawet głupie maszynki do golenia wymyślono
                na potrzeby wojska USA, a jaki to świetny biznes dzisiaj!

                denerwują mnie informacje o tym, jaki to świetny interes robimy, że budują u nas
                kolejną fabrykę telewizorów i jeszcze się głupi dziennikarze cieszą, że niby
                nowoczesne technologie u nas będą, no bo LCD! ja pie.., to już lepiej by było
                jakby kolejną hutę postawili, niż taką fabrykę!
                czas z tym skończyć, to my musimy projektować, a fabryki sobie budować w
                biednych, słabo rozwiniętych państwach, niestety nic się samo z siebie nie
                zrobi, gospodarkę trzeba poddać transformacji, a to przedsięwzięcie właśnie temu
                służy, dzięki niemu znajdzie się miejsce dla inżynierów, dla polskich firm
                technologicznych współpracujących przy projekcie itp itd o to właśnie chodzi,
                trzeba myśleć długofalowo, coś co dzisiaj się wydaje nieuzasadnione
                ekonomicznie, może mieć pozytywny wpływ w dalszej perspektywie...


                pozdrawiam!
        • robert.zimnicki Re: Nic za daleko nie zaszło 08.08.08, 10:18
          Ekonomia, kolego.

          Jesli nie wiesz ile zarabiaja "specjelisci", ktorym placi panstwo,
          to troche sie doksztalc. A jesli nie wiesz ile kasy dostaja
          posrednicy (kierownicy, managerowie), to nie wystakuj z takimi
          opiniami przed publicznosc. Piec lat stracilem w firmie, gdzie
          bylem "specjalista", zarzadzanym przez panstwowe pieniadze. Projekty
          byly realizowane tak dlugo, ze zanim pomysl badan byl opublikowany,
          to na rynku pojawialo sie urzadzenie made in USA, chiny, japonia
          (lub prototyp rodzimego inzyniera), ktore wykorzystywalo to, co bylo
          przedmiotem badania. I najgorsza rzecz - zamachiwanie sie motyka na
          slonce. Teraz w prywatnej firmie, w ciagu miesiaca zrealizowalismy
          kilka pomyslow technologiczno-badawczych, kazda zlotowka ogladana
          jest pod swiatlo i ma przyniesc zysk, a kazdy pomysl musi miec cel,
          skalkulowany koszt i zysk oraz dokladny termin realizacji. I
          najwazniejsze - nie porywamy sie na cos, czego nie potrafimy zrobic
          (w przeciwienstwie do rodzimych specjalistow sponsorowanych przez
          panstwo polskie), od tego sa specjalisci, majacy wiedze, ktorej nie
          mamy my i na odwrot. Tym sie rozni panstwo totalitarne od
          normalnego, ze to pierwsze za wszelka cene chce pokazac swoja sile.
          A dlatego, ze kieruja nim (i egzystuja - obywatele, nie
          sprzeciwiajacy sie wladzy) goscie o lekkich chorobach psychicznych -
          manii wielkosci (kaczynski), narcyzmie (miller, kwasniewski), ludzie
          majacy problemy wyniesione z domu (niedowartosciowanie, kompleksy
          mlodszego brata/siostry, ludzie z kompleksami Zosi Samosi i
          kopciuszka (odtraceni przez otoczenie, uznawani przez otoczenie za
          dziwakow), ludzie z przypadlosciami sadystow i masochistow. Oraz
          wszelkiego rodzaju idioci (zaburzenia pamieci krotkotrwalem,
          zaburzenia pamieci dlugotrwalej, zaburzenia swiadomosci, ograniczony
          swiatopolglad, ludzie o wysokim poziomie sterowalnosci prez
          otoczenie, niewolnicy,..

          Dlaczego mam placic podatki na "pomysly" moich ojcow narodu i ich
          chorych na glowe pomyslow? Jaki cel maja wojny? Jesli ktos ma
          nasrane w glowie, to sie go odsuwa od otoczenia, albo usypia jak
          psa - uklon w strone ludzi majacych interes na zawirowaniach
          wojennych. Nie mam zamiaru placic (z podatkow) kasy na po..ych
          sqrwysynow, ktorzy maja aspiracje wladzy i wywoluja konflikty
          zbrojne. Ale dam chetnie ta kase na komandosow i sluzby wywiadowcze,
          ktorzy raz na zawsze wyeliminuja takie karaluchy z tego swiata.
          Tyle, ze komandosi maja inne zasady dzialania, niz tak
          zwani "obroncy" plywajacy ta korweta i "udajacy", ze robia porzadek.
          Porzadek herr komorowski (i twoi poprzednicy) polega na sprzataniu,
          a nie na wypalaniu ton paliwa, puszczeniu kilku torped i oklamywaniu
          spoleczenstwa, ze to nazywa sie misja pokojowa. Torpeda puszczona w
          tlum robi to samo, co snajper. Tyle, ze snajper eliminuje sqrwysyna,
          a wojsko "broniac" zabija czesciowo niewinnych ludzi. I ja za to
          place. Owszem, wojsko jest potrzebne, bo lukaszencze albo putinowi
          przysnie sie bog i powie mu, zeby napadl na polske. Ale wtedy nawet
          supernowoczesnym sprzetem nie damy rady. Bez taktyki, symulacji i
          logistyki mozna miec patrioty, tomahowki i umoczyc. Majac
          specjalistyczna armie komandosow i wywiadowcow, mozna wyeliminowac
          jednostki siejace zamet, sponsorow i przywodcow. Kilkaset osob
          nakarmionych olowiem oszczedza od smierci tysiace, uwalnia tez ludzi
          od placenia haraczu na wojsko i ich zabawy (pokazywanie potegi,
          ktorej nigdy nie bylo i nie bedzie, bo na nia trzeba zapracowac...)
          oraz pomylki (np: rozkaz ostrzelania cywili). Po drugie, po..
          religia katolicka (i pochodne) broni zabijac, ale jesli jakis pojeb
          rozpeta wojne i gina ludzie, to jest to fair. Zabrania sie oddzielac
          plewy od ziarna, ale jednoczesnie trzeba to robic (bo tak
          napisano)!!!! Gdzie tu logika???

          k_r_m napisał:

          > jedyny.resistance napisał:
          >
          > > między 1,5 mld a 350 mln jest roznica 1,15 mld, wiec mozna
          przestać bawić
          > się w
          > > specjalistów od czegoś o czym nie ma sie pojęcia, te 350 mln
          zarządać zwr
          > otu od
          > > specjalistów którzy sie zaangażowali w ten temat
          >
          > puknij się w łepek, niby dlaczego żądać zwrotu pieniędzy od
          specjalistów? może
          > raczej dać im więcej pieniędzy na przyspieszenie prac, nie
          zauważyłeś jak
          > wszystko podrożało, jak złotówka jest silna
          >
          > chyba że jesteś lobbystą amerykańskim to rozumiem twoją wypowiedź
          • realista333 Re: Nic za daleko nie zaszło 08.08.08, 10:56
            robert.zimnicki napisał:


            > Dlaczego mam placic podatki na "pomysly" moich ojcow narodu i ich
            > chorych na glowe pomyslow? Jaki cel maja wojny?

            Od zarania ludzkości taki sam - zdobywanie władzy, wpływów i dóbr materialnych.
            Nie wytłumaczyli ci tego w podstawówce?

            > Jesli ktos ma
            > nasrane w glowie, to sie go odsuwa od otoczenia, albo usypia jak
            > psa - uklon w strone ludzi majacych interes na zawirowaniach
            > wojennych.

            Dobre. Prawdziwy pacyfista i humanista. "Uśpić jak psa".
            To może wyjaśnisz, jaki interes w "zawirowaniach wojennych" ma neutralna
            Szwajcaria, w której ochotniczej armii żołnierze zabierają do domu przydzieloną
            im broń? Albo neutralna Szwecja, produkująca korwety, okręty podwodne i myśliwce
            Gripen - które notabene usiłowali nam sprzedać?


            > Nie mam zamiaru placic (z podatkow) kasy na po..ych
            > sqrwysynow, ktorzy maja aspiracje wladzy i wywoluja konflikty
            > zbrojne.

            To nie płać. Wyjedź do jakiegoś państwa, które nie ma armii. Jest kilka takich.
            Lichtenstein, może Togo.


            > Ale dam chetnie ta kase na komandosow i sluzby wywiadowcze,
            > ktorzy raz na zawsze wyeliminuja takie karaluchy z tego swiata.


            I komu tu w głowie zawirowania wojenne? Chcesz sponsorować mordetrstwa czy wojnę?

            > Tyle, ze komandosi maja inne zasady dzialania, niz tak
            > zwani "obroncy" plywajacy ta korweta i "udajacy", ze robia porzadek.


            Tak, komandosi mają jedną zasadę działania. Zabić.

            > a nie na wypalaniu ton paliwa, puszczeniu kilku torped i oklamywaniu
            > spoleczenstwa, ze to nazywa sie misja pokojowa. Torpeda puszczona w
            > tlum robi to samo, co snajper.

            Odkąd to torpeda jest bronią przeciw naziemnej sile żywej? ;-P
            Kurde, jakiu znawca. Military fantasy. ;P


            > Tyle, ze snajper eliminuje sqrwysyna,
            > a wojsko "broniac" zabija czesciowo niewinnych ludzi.

            Masz cholernie bogatą wyobraźnię. W przeciwieństwie do wiedzy ;P



            > supernowoczesnym sprzetem nie damy rady. Bez taktyki, symulacji i
            > logistyki mozna miec patrioty, tomahowki i umoczyc.


            Znasz dużo ładnych słów. Ciekawe tylko, czy znasz ich znaczenie!


            > Majac
            > specjalistyczna armie komandosow i wywiadowcow, mozna wyeliminowac
            > jednostki siejace zamet, sponsorow i przywodcow.

            Doprawdy? A jak ich przerzucisz na terytorium wroga? Furmanką czy rowerami?
            A jeśli komuś przyjdzie do głowy zaatakowanie Polski to będziesz czekał, aż
            Twoja "załoga G" wypełni misję patrząc, jak na Polaków spadają bomby?
            Doucz się trochę, człowieku, bo nie masz zielonego pojęcia o sprawach, o
            których się tak emocjonalnie wypowiadasz.

            Za dużo w tobie nienawiści. Walczyłbyś o pokój tak, że kamień na kamieniu by
            nie został.
            • ciamej Re: Nic za daleko nie zaszło 08.08.08, 11:43
              > Za dużo w tobie nienawiści. Walczyłbyś o pokój tak, że kamień na kamieniu by
              > nie został.

              hehe, aż narzuca się powiedzenie: "fighting for peace is like fucking for
              virginity" :P

              kolega chyba za dużo filmów z angeliną jolie się naoglądał, myśli że
              wyeliminowanie "sqrwysynów" rozwiązuje jakiekolwiek problemy, hahaha ;p
              pomijając już fakt, że to nie jest takie łatwe, ale co tam w holywood snajper
              potrafi zdjąć każdego, to w realu też tak musi być, jakie to przykre gdy ludzie
              za dużo tv oglądają im się rzeczywistość miesza z fikcją...
    • a.k.traper Przeciez my mamy wszystko najlepsze i najtańsze 08.08.08, 07:50
      Balcerowicz rozwalił świetnie prosperujące PGR-y, byliśmy potęga w
      kartoflach, coś z tego zostało, po co było kończyc produkcję
      Polonezów, wuesek, czołgów, samolotów. To robota konkurencji zapewne
      a jak nie moga inaczej to namawiają do prywatyzacji i wykupuja za
      bezcen by zamknąć i pozbyć sie konkurencji:))) Takie pierdoły to ZZ
      od kilkunastu lat opowiadają by postraszyć załogi fabryk. Nawet
      Rosjanie współpracuja z USA w niektórych tematach a mają wiele
      świetnych i sprawdzonych prototypów, tylko kasy nie chwatajet.
      Polscy inżynierowie nadal są dobrzy i udzielają się także w kraju,
      kwestia ich wynagradzania i środków na nowe tematy. Mam pytanie,
      skąd je wziąć, wprowadzić dodatkowy podatek na rozwój myśli
      technicznej? Już widze nowo powstałe instytucje do ich rozdziału i
      polityków, możwe nie wiesz ale to przerabialiśmy w PRL-u, inżynier w
      lotnictwie zarabiał 5 razy mniej niż górnik przodowy. Można stworzyc
      nowy samolot, włożyc kupe szmalu na jego badania i certyfikacje,
      trzeba jeszcze znaleźć zbyt na ten wyrób inaczej polscy inżynierowie
      nie będą więcej zarabiac, nawet jakby stworzyli ósmy cud świata,
      trzeba wejść na rynek. Tak jest z wieloma wyrobami a to co piszesz
      jest mysla wyidealizowana nie mająca pokrycia w rzeczywistości.
      Najpierw trzeba stworzyć podstawy do rozwoju przedsiebiorstw,
      polityków trzymać za pysk, także ZZ z dala od firm a nie na etacie,
      wtedy będzie zarabiał i inzynier i pielęggniarka, wcale ludziska nie
      chca wyjeżdżać z Polski, niekiedy musza by cos mieć. Taka jest
      prawda. a budowa takiego okrętu tylko na potrzeby naszej marynarki
      to zwycięstwo idei nad zdrowym rozsądkiem, i to kosztownym dla nas.
      • dariustch Re: Przeciez my mamy wszystko najlepsze i najtańs 08.08.08, 13:50
        Ja bym dodal jeszcze kwestię polityki uczelnianej. Czasem ciezko jest sie
        rozwijac mlodemu, ambitnemu czlowiekowi jesli z gory profesor zaklada, ze " nie"
        bo to stara metoda.. a skad do licha poslugiwac sie nowa jak nie ma sprzetu?a
        skad wie ze w tej czy innej dziedzinie nie ma pola do popisu?nieodkrytej
        sciezki? Czasem taki profesorek, ktoremu brakuje technicznej" weny",(a ktory nie
        pozwoli by cokolwiek sie rozwijalo bez jego podpisu) moze zablokowac mozliwosci
        calemu pokoleniu.
        • a.k.traper No własnie, to szerszy problem 08.08.08, 15:12
          W dobrej firmie inwestuje sie w sprzęt i ludzi, w innych jest często
          po uwazaniu i do sprzetu i do oprogramowania mają dostęp
          nieliczni.Uczelnie czesto nie mają pojecia o rynku pracy, hurtem
          kształcą ekonomistów, informatyków i inne "trendy" branże,część
          nigdy nie bedzie pracowała w swoim zawodzie, sa za słabi.By byc
          dobrym inżynierem trzeba troche popraktykować, najlepiej w firmach
          znanych, niekoniecznie dużych, najlepiej, co dzisiaj jest mozliwe
          zagranicznych. Pracowałem i pracuje zarówno z Rosjanami jak i
          Anglikami i wiem jaka jest róznica w zarzadzaniu projektami,
          wykorzystywaniem doswiadczenia, wiem tez że często zachodni
          pracodawcy sa pod wrażeniem umiejetności i uniwersalności polskich
          pracowników. W Polsce czesto sie projektuje, kresli zarządza i
          nadzoruje, w tamtych systemach robi to kilku ludzi, a gdy jest
          problem szef zbiera zespół w celu wyjaśnienia problemu, jego skutków
          oraz mozliwosci współpracy innych, w Polsce do niedawna zbierali sie
          inni ludzie by udupic tego co nie dał sobie rady, a wystarczy
          znaleźć mu inne stanowisko na którym sobie poradzi, u nas jeśli ma
          poparcie polityczne ZZ bedzie pracował długo a nawet utrącał tych co
          cos potrafią i powtarzał brednie o tym że zachodnie firmy chca nas
          wykupić by sie pozbyc konkurencji. Jest wiele tematów gdzie podpisy
          sa celebrowane a umiejętności za nimi nie idą.
    • piotrek_meteorolog Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 08:37
      I bardzo dobrze ża sami to robią, może się w końcu nauczą a nie
      kupować cały czas będa gotowy sprzet i będą dawać zarabiac innym
      krajom!
    • k_r_m Korweta bez dna 08.08.08, 08:57
      No i niech kosztuje nawet jeszcze więcej, mi to nie przeszkadza, jeśli tylko
      zbudują bardzo dobry okręt, kolejny będzie już tańszy bo opracowane będą
      wszystkie rozwiązania techniczne, to normalne, że pierwszy egzemplarz jest drogi

      a poza tym to budujemy go my, a nie firmy amerykańskie, pieniądze zostają w
      POLSCE, a nie idą za granicę, programy offsetowe też nie są za dobre,
      niech budują, oby tylko nikt nie wpadł na pomysł aby zarzucić projekt
      • ar.co Re: Korweta bez dna 08.08.08, 11:13
        Kolejnego nie będzie, bo państwo zbankrutuje już przy pierwszym,
        który i tak nigdy nie wyjdzie w morze, bo w momencie ukończenia
        będzie tak przestarzały, że żaden normalny dowódca nie zgodzi się
        wsadzić do niego załogi.
        • dariustch Re: Korweta bez dna 08.08.08, 12:08
          Nie przesadzaj. W takim razie, gdy ten okręt będzie przestarzały to co można
          powiedzieć o tych, które teraz mamy?!
    • age.kruger I bardzo dobrze, że budują w Polsce!!! 08.08.08, 08:59
      Przecież tu chodzi o coś więcej niż korwetę! Chodzi o rozwój naszej nauki i
      techniki! Brawo dla MON!
      • old_pj wodowanie = zlomowanie 08.08.08, 09:04
        to bedzie trup plywajacy, kto to widzial zeby tyle czasu budowac
        okret, gdzie technologia militarna starzeje sie blyskawicznie ?
        Niemcy, Amerykanie wydaja miliardy na rozwoj technologiczny nigdy im
        nie bedziemy w stanie dorownac, ta smieszna stocznia remontowa moze
        budowac kutry patrolowe ale nie korwety.
        • zegrz Re: wodowanie = zlomowanie 08.08.08, 09:21
          Oświeć tą wspaniałą myślą amerykanów którzy nadal mają w linii 40 letni
          lotniskowiec i budują od 20 lat jedną serię krążowników.
          Dobry okręt może być w linii spokojnie 30-50 lat, to tylko kwestia
          przeprowadzania co jakiś czas modernizacji.
          • realista333 Re: wodowanie = zlomowanie 08.08.08, 10:38
            zegrz napisał:

            > Oświeć tą wspaniałą myślą amerykanów którzy nadal mają w linii 40 letni
            > lotniskowiec i budują od 20 lat jedną serię krążowników.


            Amerykanie budują perspektywicznie okręty na tyle zaawansowane, by mogły służyć
            przez dziesięciolecia. Jaki jest sens budowania lotniskowca za 6 mld $ na 10
            lat? Budowa jednej długiej serii krążowników (na tym samym kadłubie, co
            niszczycieli klasy Spruance) prawdopodobnie pozwoliła oszczędzić grube miliardy.

          • matrek Re: wodowanie = zlomowanie 08.08.08, 14:35
            zegrz napisał:

            > Oświeć tą wspaniałą myślą amerykanów którzy nadal mają w linii 40 letni
            > lotniskowiec i budują od 20 lat jedną serię krążowników.
            > Dobry okręt może być w linii spokojnie 30-50 lat, to tylko kwestia
            > przeprowadzania co jakiś czas modernizacji.

            Wlasnie rozpoczeli proby morskie LCS-1, a LCS-2 me je rozpoczac w tym miesiacu.

            Poza tytm, krazowniki ticonderoga dzisiaj nie maja wiele wspolnego z pierwsza
            USS Ticonderoga. No ale jesli ktos moze twierdzic ze F-16 Clock 52 Plus to to
            samo co F-16 A, to nie dziw ze monzna twierdzic ze USS Port Royal to to samo co
            USS Ticonderoga.
    • norman67 Korweta = Iryda 08.08.08, 09:02
      Można się zirydować
    • armins Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 09:13
      Wszystkie projekty tworzone od podstaw kosztują dużo.
      3ba stworzyć bazę produkcyjną, zaopatrzeniową,
      zharmonizować ogromnie dużo czynników, dostawców,
      itd, itd.

      KORZYŚCI - kadra naukowa, inżynieryjna, gotowa
      do podjęcia dalszych projektów.

      PRODUKT - nie importowany ale własny, który
      staję w tym momencie produktem EKSPORTOWYM.
      Zarabiamy więc MY - nasi naukowcy, nasi
      inżynierowie, nasi producenci, dostawcy itd,
      itd. Zarabiamy więc - MY a nie Niemcy, Chińczycy,
      Rosjanie, czy Amerykanie.

      A chyba chcemy mieć fajne drogi, chodniki,
      mieszkania, samochody, dobrą opiekę lekarską i inne, prawda?
      No to chyba IMPORTUJĄC i DAJĄC komuś INNEMU PIENIĄDZE a nie sprzedając i
      zarabiając nie osiągniemy tego, prawda czy nie?
    • jwojnar Sensacja - pPrototypy są droższe!!! 08.08.08, 09:13
      Jeżeli robi się pierwszą jednostkę i jescze w trakcie prac zmienia
      koncepcję, to cena musi być adekwatna. Czasami lepiej zmienić
      koncepcję, niż brnąć dalej i udawać, że się nic nie stało. Jeśli na
      tej jednej korwcie się nie skończy, to należy ją budować w kraju.
      Oczywiście można kupić gotowy okręt, a zaoszczędzone pieniądze
      przeznaczyć na rekultywację terenu i zaoranie stoczni, która
      remontuje i buduje co się da, bo chce na siebie zarobić, do
      cholery!!! Czy nie widzicie KONIECZNOŚCI istnienia w Polsce Stoczni
      Marynarki Wojennej?
      • realista333 Re: Sensacja - pPrototypy są droższe!!! 08.08.08, 10:35
        jwojnar napisał:

        > Jeżeli robi się pierwszą jednostkę i jescze w trakcie prac zmienia
        > koncepcję, to cena musi być adekwatna. Czasami lepiej zmienić
        > koncepcję, niż brnąć dalej i udawać, że się nic nie stało.

        Taka "zmiana koncepcji" kosztuje krocie. Problem polega na tym, że pieniędzy na
        szybkie zakończenie projektu jest zawsze za mało, a przeciąganie go przez
        dziesięciolecia sprawia, że trzeba "zmieniać koncepcję"... i koło się zamyka.


        > Jeśli na
        > tej jednej korwcie się nie skończy, to należy ją budować w kraju.
        > Oczywiście można kupić gotowy okręt, a zaoszczędzone pieniądze
        > przeznaczyć na rekultywację terenu i zaoranie stoczni, która
        > remontuje i buduje co się da, bo chce na siebie zarobić, do
        > cholery!!! Czy nie widzicie KONIECZNOŚCI istnienia w Polsce Stoczni
        > Marynarki Wojennej?


        Ja widzę, ale politycy chyba nie. Bo przeciez jak jesteśmy w Unii Europejskiej,
        to już nas nikt nie napadnie, nieprawdaż? ;-P
    • y.y Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 09:30
      daflippi napisał:

      > To nic, że kosztuje ona dwa razy tyle, co gotowy produkt z zagranicy. W Polsce
      > już dość długo niszczono rodzimą myśl techniczną. Czas w końcu postawić na
      > polskich inżynierów i spowodować, by najlepsi z nich zostali w Polsce. To na
      > początku musi kosztować i to sporo. Ale mamy bardzo zdolnych specjalistów,
      > którzy mogą przynieść ogromne zyski w przyszłości, jak tylko zaczniemy
      > produkować własne zaawansowane technicznie produkty.

      Człowieku, co ty chrzanisz? Co ma jedno z drugim wspólnego?? To dobrze, że
      marnotrawi się ogromne pieniądze? Nie szkodzi???!!! Publiczne, bo przecież z
      podatków, a nie z powietrza wzięte??? Weź patelnię i walnij się w łeb, to może
      nie będziesz podobnych bredni płodził i czytaj ze zrozumieniem. Bo poniekąd
      słuszna idea promowania własnego przemysły i myśli technicznej NIE MOŻE się
      odbywać z przyzwoleniem marnotrawstwa, a być może i złodziejstwa. To kretynizm i
      brednia. Myśl, zanim napiszesz., bo naprawdę słabo się robi...
      • romulus_remulus Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 09:40
        gdzie marnotrawi ????? przecież projekt nowego okrętu zawsze jest droższy od
        seryjnie produkowanego, Niemcy mogą sprzedawać okręty do 300 mln bo wcześniej
        stworzyli projekt tego okrętu za dużo większą kasę a teraz tylko go powielają.
        No ale cóż, najlepiej jak wszystko będziemy importować a w Polsce tylko
        ziemniaki i buraki sadzić a później płakać jak to źle.
    • miroo Korweta: jak zwykle brak pieniędzy, 08.08.08, 09:31
      i brak jasnych koncepcji prowadzą poprzez niejasności do
      marnotrawienia dużych pieniędzy... To oczywiste również, że pierwszy
      okręt (każda pierwsza rzecz z serii) kosztuje najwięcej... a
      pojedyńczy i niepowtarzalny egzemplarz (a ze względu na brak kasy
      takim może się stać Gawron) kosztuje najwięcej... Także panie i
      panowie - mierzcie siły na zamiary jak coś planujecie. Dobre jest w
      tym to, że te pieniądze zostały wydane na stocznię w Polsce - mogły
      być wydane gorzej - np na budowę kościoła, na maybacha dla rydzyka,
      na religię, na pensje dla polityków.. tymczasem zarobiła stocznia i
      jej podwykonawcy głównie w Polsce...
      • realista333 Re: Korweta: jak zwykle brak pieniędzy, 08.08.08, 10:28
        miroo napisał:

        > i brak jasnych koncepcji prowadzą poprzez niejasności do
        > marnotrawienia dużych pieniędzy... To oczywiste również, że pierwszy
        > okręt (każda pierwsza rzecz z serii) kosztuje najwięcej... a
        > pojedyńczy i niepowtarzalny egzemplarz (a ze względu na brak kasy
        > takim może się stać Gawron) kosztuje najwięcej...

        Dokładnie.


        > Także panie i
        > panowie - mierzcie siły na zamiary jak coś planujecie.

        Akurat budowa serii niewielkich korwet nie powinna być problemem dla
        38-milionowego państwa europejskiego - tym bardziej, że większość elektroniki i
        całe uzbrojenie zakupione zostanie za granicą - a więc nie ponosimy kosztów
        badań i rozwoju.


        > Dobre jest w
        > tym to, że te pieniądze zostały wydane na stocznię w Polsce -



        Źle jest, ze na cała sprawę patrzy się przez sprawę "doba stoczni". A gdzie, u
        licha, dobro podatnika, który za swoje pieniądze ma prawo oczekiwać dobrze
        uzbrojonej armii?
    • emeryt21 Korweta bez dna 08.08.08, 09:43
      A ja sie "zapytowywuje" czy ktos odpowie za niegospodarnosc skoro
      kupiona korweta kosztuje znacznie taniej......
      jezeli kupiona za granica korweta kosztuje tyle lub nawet mniej niz
      trzeba jeszcze wydac na dokonczenie "naszej" to czy nie lepiej
      pociac ten kadlub na zyletki????
    • es_zet_pe Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 09:48
      "Gazeta Wyborcza" przez całe lata o stanie polskiego przemysłu
      zbrojeniowego, obronności itd.informowała bardzo nierzetelnie. Z
      entuzjazmem pisano o przejęciu niemieckich Leopardów, o zakupach F-
      16 itd., a o polskim przemyśle brojenioewym wyłącznie w kategoriach
      takich samych jak opisuje się przekręty w agencj rynku rolnego czy
      seks-aferę w Samoobronie. O projekcie Gawron przez kilka lat w "GW"
      ani słowa, a dziś skandalizujący artykulik którego głównym zadaniem
      jest wywołać u czytelnika opinię że to worek bez dna pochłaniający
      kasę.

      Jest rzeczą oczywistą że okręt prototypowy kosztuje więcej niż
      późniejsze seryjne. To nie budowa hali hipermarketu czy nowego
      modelu dżinsów. A że budowa Gawrona istotnie się przeciąga - o to
      trzeba zapytać premierów, ministrów finansów i ministrów obrony
      kilku poprzednich rządów, i prawicowych i lewicowych.
      • corten Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 10:04
        ..idąc tokiem myślenia niektórych - to samochody też powinniśmy produkować a nie
        kupować gotowe z zagranicy? komputery, rtv i wiele wiele innych. nie jesteśmy
        potega gospodarczą, nie mamy doświadczenia ani możliwości wyprodukowania wielu
        artykułów - to trzeba je kupić! za 1 gawrona mielibyśmy 2 korwety szwedzkie. a
        tak będziemy mieli 1 cholernie drogą korwetę, która na moje..skończy jak nasz
        Krab - haubica samobieżna, czy Loara - zestaw przeciwlotniczy. wyprodukowane w 1
        prototypie. mamy najdroższą haubicę, najdroższy artyleryjski zestaw plot,
        będziemy mieli najdroższą korwetę na świecie (jak autostrady) w 1 egzemplarzu.
        nie wiem czy jest sens w imię jakiejś mglistej idei "niezależności" (pseudo
        niezależnosci, kompy na korwecie pewnie beda szwedzkie, systemy kierowania
        ogniem amerykańskie a rakiety izraelskie..a kadlub z blach ukraińskich...) i
        przyszłych zysków ze sprzedaży korwet (dokąd? rynek jest i tak nasycony
        sprawdzonymi od lat konstrukcjami, kto bedzie chcial wywalic kase na
        niesprawdzony, eksperymentalny model?) wywalać kase w sumie w bloto?
        no tak,... ale to nasze polskie "zastaw się a postaw się..."
        och bez głowy to wszystko w tym kraju robione....
        • zegrz Re: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie 08.08.08, 11:20
          Może się zdziwisz ale jednak produkujemy samochody. A co do produkcji
          odbiorników TV to mamy już około 70% udział wśród krajów europejskich. Tylko co
          z tego? To wszystko są licencje i obce opracowania.
          Co do "Gawrona" - nam nie są potrzebne 2 tylko 6, może 8 sztuk. A przy tak
          długiej serii koszt jednostkowy będzie zbliżony do kosztu zakupu za granicą.
          Żadna flota, nawet USA, nie ma wyłącznie swojego wyposażenia na okrętach, bo to
          się nikomu nie opłaca. Ale okręty każdy kto może buduje u siebie - bo to się
          opłaca.
    • jack_ryan Paru ważnych rzeczy nie napisano 08.08.08, 09:56
      Może i za te pieniądze kupilibyśmy dwa okręty za granicą, ale pod warunkiem
      wyłożenia pieniędzy od razu. Naszej stoczni przez lata "kapie się" po parę
      milionów więc nie dziwota, że budowa się ciągnie a koszty rosną... Po drugie,
      gdyby zamówiono więcej okrętów to koszt jednostkowy byłby znacznie niższy, jak
      już napisało wyżej paru dyskutantów.
      • corten Re: Paru ważnych rzeczy nie napisano 08.08.08, 10:08
        jakie wiecej okretow? chcesz zamowic serie na podstawie nieistniejacego prototypu?
        zamow sobie na przedplate nowego windowsa za 2000 pln na podstawie tego co pan
        gates mowi o nim ..co to on nie moze, czego nie potrafi.. jak nasze
        "jaszczembie" powodzenia..
        • realista333 Re: Paru ważnych rzeczy nie napisano 08.08.08, 10:33
          corten napisał:

          > jakie wiecej okretow? chcesz zamowic serie na podstawie nieistniejacego prototy
          > pu?


          W przypadku okrętów nie buduje się prototypów, co najwyżej modele w niewielkiej
          skali! Koszty, człowieku, koszty!
          Budowa okrętu to jest PROJEKT! Przeczytaj sobie definicję projektu.


          > zamow sobie na przedplate nowego windowsa za 2000 pln na podstawie tego co pan
          > gates mowi o nim ..co to on nie moze, czego nie potrafi.. jak nasze
          > "jaszczembie" powodzenia..


          "Jastrzebie" mają znacznie wyższą sprawność od poradzieckich MiGów i Su (te
          psują się średnio co 4 godziny lotu - gdyby media śledziły je równie
          skrupulatnie, to doniesień o awariach nie byłoby tylko wtedy, gdyby w ogóle nie
          latały; napisał ktoś, jak jednemu Su-22 w zeszłym roku rozleciała się w locie
          turbina?).
          • corten Re: Paru ważnych rzeczy nie napisano 08.08.08, 10:43
            no wiec
            cytuje:
            Projekt jest to zbiór aktywności charakteryzujący się następującymi cechami:

            * są ze sobą powiązane w złożony sposób,
            * zmierzają do osiągnięcia celu, często poprzez wytworzenie unikalnego
            produktu, usługi bądź rezultatu,
            * posiadają zaplanowany z góry początek i koniec.

            ostatni punkt - niedotrzymany.. ale nie czepiajmy sie szczegolow
            zatem IMHO glupota byloby zamawianie serii okretow na podstawie niedokonczonego
            PROJEKTU i zapewnien stoczni czego to on nie bedize robil (jednoczesnie przy
            zmianach koncepcji w trakcie budowy)

            wydaje mi sie ze nie mamy tyle kasy zeby pozwolic sobie na takie zabawy,
            powinnismy stawiac na sprawdzone konstrukcje, ew modyfikowane pod nasze
            potrzeby. a pewnei i tak skonczy sie jak z loara - zapewnienia o eksporcie i w
            dziesiatki sztuk idace zamowienia z naszej armii. a mamy niespelnione obietnice,
            kupe kasy wyrzuconej na PROJEKT i budowe pierwszego egzemplarza a poza
            tym..nic.. no satysfakcje ze zrobilismy od podstaw cos co z powodzeniem istnieje
            na rynku od 20 lat, sprawdzilo sie i kosztuje nebo mniej kasy (vide niemiecki
            gepard na ten przyklad - po modyfikacjach). Czyli wywazylismy otwarte drzwi.

            co do f16 - nie neguje i nie negowalem koniecznosci zakupu ale..moglismy wybrac
            lepiej. gripen, ew. f18 (jako bardizej wszechstronny). mamy za to sredni
            samolot, za wysoka cene, drogi w ekspolatacji, ktory sie psuje a za naprawy -
            mimo gwarancji - musimy placic... biznes (bo nie ukrywajmy - jest to BIZNES)
            zesmy zrobili niesamowity
          • red_adidas Re: Paru ważnych rzeczy nie napisano 08.08.08, 11:22
            > "Jastrzebie" mają znacznie wyższą sprawność od poradzieckich MiGów i Su (te
            > psują się średnio co 4 godziny lotu - gdyby media śledziły je równie
            > skrupulatnie, to doniesień o awariach nie byłoby tylko wtedy, gdyby w ogóle nie
            > latały; napisał ktoś, jak jednemu Su-22 w zeszłym roku rozleciała się w locie
            > turbina?).

            Mig miał awaryjność co 3h lotu,niestety "jaszczębie" jak do tej pory
            są bardziej awaryjne i co chwila lądują awaryjnie.
    • antoni99 Korweta bez dna 08.08.08, 10:29
      ja naszą armię pamiętam od lat 80 - tych kiedy wprowadziła stan
      wojenny i go obsługiwała. Wstyd i hańba dla niedokształconej armii,
      politruków i " rządzących" komisarzy. Dzisiaj widzę nic się nie
      zmieniło, nie objęto armii przemianami polityczno- gospodarczymi i
      dlatego coś tam budują, a co to za ich pieniądze ???? i kupują nie
      wiedząc po co ( np. F-16)???!!!
    • lookas7 Kielich-pijaczek i psychiatra wybuduje na pewno) 08.08.08, 10:40
      On wybuduje nawet lotniskowiec na bazie "drzwi od stodoły "przygłupa
      komorosskiego:)))))
      • guru133 Re: Kielich-pijaczek i psychiatra wybuduje na pew 08.08.08, 11:16
        lookas7 napisał:

        > On wybuduje nawet lotniskowiec na bazie "drzwi od
        stodoły "przygłupa
        > komorosskiego:)))))
        Ale z ciebie kretyn śmiejący sie ze swoich kretyńskich
        pseudodowcipów:(
    • polakslowian Niech kosztuje ile kosztuje. Lepiej zeby Polskie 08.08.08, 10:45
      to bylo i pomoglo prace i inowacje tu a nie obcym.
      • corten Re: Niech kosztuje ile kosztuje. Lepiej zeby Pols 08.08.08, 10:52
        ..no tak, w tym tempie to stocznia bedzie miala pracy na cale dekady...skonczyc
        kadlub nie wiem - 100mmetrowej <?) korwety w 7 lat...to serie 8 jednostek beda
        budowali ile? pol wieku?
        • guru133 Re: Niech kosztuje ile kosztuje. Lepiej zeby Pols 08.08.08, 11:18
          corten napisał:

          > ..no tak, w tym tempie to stocznia bedzie miala pracy na cale
          dekady...skonczyc
          > kadlub nie wiem - 100mmetrowej <?) korwety w 7 lat...to serie 8
          jednostek b
          > eda
          > budowali ile? pol wieku?
          A czy ty wiesz co to jest budowa prototypu a co seryjna produkcja?
    • ksmx Popieram polską myśl techniczną 08.08.08, 10:51
      I cieszę się, że powstaje to z moich podatków. Wolę dać 3-4 razy więcej za to co
      zbudował Polak, za nowe technologie itd....
      Cieszę się, że coś ruszyło, a skomlenie gazety to śmierdząca propaganda.
    • uburama Przydałaby się jeszcze k*rweta - statek 08.08.08, 11:00
      dalekiego zasięgu o znaczeniu militarnym mającym za zadanie umilanie życia
      marynarzom pływających po wszystkich oceanach świata.
      • guru133 Re: Przydałaby się jeszcze k*rweta - statek 08.08.08, 11:19
        uburama napisał:

        > dalekiego zasięgu o znaczeniu militarnym mającym za zadanie
        umilanie życia
        > marynarzom pływających po wszystkich oceanach świata.
        Głodnemu chleb na myśli. Czyżby k*wy cie ignorowały, albo cie na nie
        nie stać i chciałbyś miec służbowe?
    • j.an Korweta bez dna 08.08.08, 11:11
      Jak będziemy podchodzić tylko ekonomicznie,pomijając myśl techniczną naszych
      inżynierów to niedługo pozostanie nam tylko uroczyste wieszanie Polskiej
      bandery na statkach wykonanych w obcych stoczniach.Może komuś jest nie na
      rękę,że budujemy coś co może być zagrożeniem dla innych stoczni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka