Dodaj do ulubionych

klęska Sarkozy-ego, UE, zwycięstwo Polski

15.08.08, 08:50
No cóż jak widać dzisiaj Sarkozy, cała UE poniosła dyplomatyczna klęskę.
W ramach "rozejmu" Rosji wolno atakować Gruzję a Gruzinom nie wolno sie bronić.
(Jak mógł cywilizowany człowiek z demokratycznego kraju coś takiego podpisać ???)
Panie Sarkozy , jedź Pan na urlop na Hawaje np a sprawy rosyjskie pozostaw tym
, którzy sa kompetentni w temacie "Rosja" (Polska , kraje bałtyckie)
Jak widać Polska bardzo skorzystała ( gorzka satysfakcja , kosztem Gruzji) na
tej wojnie.
Tarcza i i amerykańscy żołnierze w Polsce to najlepsza gwarancja naszego
bezpieczeństwa.
Obserwuj wątek
    • rijselman12.0 Re: klęska Sarkozy-ego, UE, zwycięstwo Polski 15.08.08, 09:16
      fakt;-niezla plama...-Sarkozy chcacy bawic sie w Chamberlaina...
      Dziwne,ale francuskie media milcza.
      • uyu Re: klęska Sarkozy-ego, UE, zwycięstwo Polski 15.08.08, 19:08
        Media francuskie milcza? Poczytaj, jesli umiesz.

        www.lefigaro.fr/international/georgie.php
        tempsreel.nouvelobs.com/
        www.lemonde.fr/
      • 141288bs Re: klęska Sarkozy-ego, UE, zwycięstwo Polski 19.08.08, 04:51
        Francuskie media milcza.- Po prostu wstyd,przyznac sie do kleski
        Sarkozyego.
    • jacekm22 Re: klęska Sarkozy-ego, UE, zwycięstwo Polski 15.08.08, 09:28
      Trza wyslac na jakis wiec do Moskwy Jego Malosc Lecha K. !!!!
      • remik.bz Re: klęska Sarkozy-ego, UE, zwycięstwo Polski 15.08.08, 15:17
        jacekm22 napisał:

        > Trza wyslac na jakis wiec do Moskwy Jego Malosc Lecha K. !!!!

        A po co ?
        Tam nie ma przeciez demokratycznych , wolnych zgromadzeń.
    • angrusz1 Re: klęska Sarkozy-ego, UE, zwycięstwo Polski 15.08.08, 09:31

      Sorko pęka przed Rosją ,
      • remik.bz To po diabła jechał do Moskwy ? 15.08.08, 15:16
        angrusz1 napisał:

        >
        > Sorko pęka przed Rosją ,

        Jak pęka , to niech jedzie na Hawaje.

        • charioteer Re: To po diabła jechał do Moskwy ? 15.08.08, 15:19
          Angela juz oddala Rosji Osetie i Abchazje. Zobaczymy, co sie dalej bedzie dzialo.
          • charioteer Re: To po diabła jechał do Moskwy ? 15.08.08, 16:36
            15.50 Merkel: Gruzja i Ukraina mogą zostać członkami NATO

            • autokrata.fetyszysta Re: Merkel: Gruzja i Ukraina mogą wejść do NATO 15.08.08, 16:41
              Żródło! Żródło! (bo nie wiem czy już można effci gratulować ;-)
              • charioteer Re: Merkel: Gruzja i Ukraina mogą wejść do NATO 15.08.08, 16:44
                wyborcza
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5592255,Wojna_w_Gruzji__piatek_15_sierpnia.html
    • walter62 Re: klęska Sarkozy-ego, UE, zwycięstwo Polski 15.08.08, 16:45
      A co się dziwisz. Rozmowa Lawrowa z Skandalizą:
      albo Saakashvili natychmiast poddaje się do dymisji (pkt.7),
      albo demilitaryzacja całej Gruzji (pkt.5).
      Jak sądzisz którą opcję wybrał Saakshvili?
      O tym dylemacie "głowy Państwa" pisałem jakieś dwa dni temu.
      Kolejna sprawa. Miedviediew podpisał porozumienie o przerwaniu
      działań wojennych. Saakashvili odmówił, pod pretekstem, że musi
      być dopracowane. Tylko dziś Skandaliza ten sam tekst (!!!) jemu przywiozła do
      podpisu. Pojawia się pytanie: jeżeli obie strony nie podpisały porozumienia o
      przerwaniu działań wojennych to co? Są w stanie wojny czy nie?

      Pozdr.
      • remik.bz Pkt-y 5 i 7 to policzek dla wolnego swiata 15.08.08, 17:45
        walter62 napisał:

        > A co się dziwisz. Rozmowa Lawrowa z Skandalizą:
        > albo Saakashvili natychmiast poddaje się do dymisji (pkt.7),
        > albo demilitaryzacja całej Gruzji (pkt.5).

        Bez wzgledu na to co myslimy o Saakashvili , to nie Rosja ma decydowac o jego
        dymisji.
        Kolejnym krokiem Rosji bedzie zadanie dymisji Juszczenki a potem pewnie
        Kaczyńskiego i Tuska.
        Demilitaryzacja to praktycznie oddanie Gruzji na łup hord rosyjskich niby -
        zołnierzy. Widzimy co się dzieje w Gori.
        Wolny świat absolutnie nie powinien takich zadań rosji firmować.

        Wolny swiat powinien w trybie natychmiastowym zwołać "szczyt" i zdecydowanie
        zagrozic Rosji sankcjami, równiez gospodarczymi.
        To nie jest tak ,że swiat musi wyłącznie od Rosji kupowac surowce.
        Raczej jest tak ,że Rosja te surowce musi komus sprzedawac, bo poza surowcami
        niewiele ma do sprzedania.
        • walter62 Re: Pkt-y 5 i 7 to policzek dla wolnego swiata 15.08.08, 18:45
          remik.bz napisał:
          > Wolny swiat powinien w trybie natychmiastowym zwołać "szczyt" i zdecydowanie
          > zagrozic Rosji sankcjami, równiez gospodarczymi.
          > To nie jest tak ,że swiat musi wyłącznie od Rosji kupowac surowce.
          > Raczej jest tak ,że Rosja te surowce musi komus sprzedawac, bo poza surowcami
          niewiele ma do sprzedania.

          Sadząc po tonie Twojej wypowiedzi, jak wolny świat nie zrobi tego co
          proponujesz to dostanie od ciebie klapsa.
          Część wolnego świata (ta lepsza) ma w tej chwili na głowie większy problem niż
          przyszłość Saakshvili - co robić z Iranem? Tydzień temu
          wolny świat miał w tej kwestii przygotowane rozwiązanie, no ale teraz....
          Irańczycy po tych gruzińskich wojenkach mogą sobie spokojnie majstrować przy bombce.
          Chyba nie spostrzegłeś jakie zmiany nastąpiły we wzajemnych układach w
          rezultacie tej małej wojenki. Ci co są wpatrzeni tylko w jeden kraj, nie
          dostrzegają dyplomatycznego ożywienia w pozostałych. Może się za kilka miesięcy
          spostrzeżesz, gdy rezultaty tej aktywności będą już czytelne. Po tej wojnie
          niestety bardzo wiele się zmieni i to wcale nie z korzyścią dla wolnego świata.
          Co w żadnym wypadku nie poczytuj, jako przejaw mojego pozytywnego stosunku do
          zachodzących obecnie procesów. Jest to tylko podsumowanie pewnych faktów (np.
          grupa "3+3").

          Natomiast część wolnego świata (rzecz jasna tak lepsza) zastanawia się kiedy
          skończą Irańczycy te majsterkowanie i w którym kierunku tą bombkę rzucą. A
          ponieważ, według tych majsterkowiczów, śmierć na wojnie przeciw niewiernym jest
          gwarancją natychmiastowego przeniesienia do lepszego świata, to w sumie nie
          wiemy co oni
          z tą bombką mają zamiar zrobić. Jedno jest pewne - nie majstrują wyłącznie dla
          czystej ciekawości.

          Pozdrawiam
          • remik.bz Dla Ciebie to "wojenka" ? 16.08.08, 08:40
            walter62 napisał:
            > Sadząc po tonie Twojej wypowiedzi, jak wolny świat nie zrobi tego co
            > proponujesz to dostanie od ciebie klapsa.

            Na powaznie. Jesli wolny swiat oleje sprawę Gruzji , to dostanie w przyszlości
            cos od Rosji i nie będzie to "klaps"

            Chyba nie spostrzegłeś jakie zmiany nastąpiły we wzajemnych układach w
            > rezultacie tej małej wojenki

            Ironicznie sie wypowiadasz o ludzkiej tragedii.
            Uważasz ,że należało poswięcić Gruzję , aby uniknąc wiekszej "wojenki" ?
            A potem moze poswięcic Polske?
            Przypomina mi sie okres "Solidarności". Byłem wtedy bardzo mlodym człowiekiem,
            czekaliśmy na sygnały wsparcia (tak jak dziś Gruzja) od wolnego świata.
            Były takie sygnały.
            Ale np spotkałem sie też z irytacją. Usłyszałe3m w Wiedniu od "lewicującej"
            młodziezy : co to wojne chcecie wy Polacy wywołac ? Dlaczego rozrabiacie? W
            domysle :"nalezycie do rosyjskiej strefy i niech tak zostanie".
            • borrka Re: Dla Ciebie to "wojenka" ? 16.08.08, 10:32
              Nie lubie Kaczynskich, ale tym razem Prezydent mial racje.
              Nawet, jesli troche przesadzil.
              Rosja Putina, to kikut bylej potegi, ktory probuje szczerzyc
              petrodolarowe implanty.
              Unia pedalow ogon pod siebie - taki odruch u Niemcow szczegolnie.
              I nagle okazuje sie, ze nie da sie udawac, iz nic sie nie dzieje.
              Szczegolnie cieszy postawa Ukrainy.
              • walter62 Borrka nie plącz się pod nogami 16.08.08, 11:34
                borrka napisał:
                > Szczególnie cieszy postawa Ukrainy.
                Nie przypuszczam by szczególnie cieszyły się z tej postawy rodziny tych
                Ukraińców, którzy z tej wojny nie powrócą (T-72, S-200). Można sądzić, że będzie
                ich sporo tym bardziej, że tych najemników do niewoli nie brano.

                > Ты бы брюки надел, сукин сын.(Маргарита)
                Borrka nie zdążyłeś w Cchinvali zdjąć z trupa Osetyjczyka
                spodni? No cóż, będziesz musiał z gołym tyłkiem czekać do kolejnej wojny.
            • walter62 do remik.bz 16.08.08, 11:22
              remik.bz napisał:
              > Na poważnie. jeśli wolny świat oleje sprawę Gruzji , to dostanie w
              > przyszłości coś od Rosji i nie będzie to "klaps"
              Ostatnio monopol w rozdawaniu "klapsów" jest zastrzeżony tylko dla
              jednego "wychowawcy". W tym "dydaktycznym" zapędzie "wychowawca" ten tak trzepie
              nieposłusznych uczniów, że nawet ustawiła się spora kolejka narodów, pragnących
              na swojej własnej skórze przejść przyśpieszony kurs przyswajania wartości tzw.
              "wolnego świata". Obawiam się tylko, że "wolny świat" już jest bezsilnych w
              swoich dydaktycznych zapędach, a prócz szturchańców nie ma absolutnie nic
              do zaoferowania nieposłusznym uczniom. Kaukaski psychopata też zapragnął
              porozdawać klapsy ale jak widać nadwyrężył rękę.

              > Ironicznie sie wypowiadasz o ludzkiej tragedii.
              W odróżnieniu od większości Polaków ta tragedia dotyka mnie osobiście, bowiem
              tam mam wielu bardzo bliskich i znajomych.
              Natomiast wyłącznie ironicznie odnoszę się do stosunku Polaków do tej
              "wojenki". Jak powiedział jeden ze znajomych Osetyjczyków:
              "nie ma sensu przekonywać Polaków do racji Osetyjczyków, bowiem Polacy są
              mentalnie niepełnowartościowym narodem, mają genetyczny defekt postrzegania
              świata, uniemożliwiający obiektywną i racjonalną ocenę sytuacji. Dla Polaków w
              tej wojence jest najważniejsze, że ich sojusznik morduje sojusznika Rosjan.
              Jak w meczu piłkarskim - tłuszcza kibiców cieszy się z rozgramiania
              drużyny przeciwnej. Przy tym w tej grze nie przestrzegane są żadne
              zasady - najważniejsze jest odniesienie zwycięstwa".
              Gdy Gruzini mordowali Osetyjczyków i wszystko zmierzało do tej
              katastrofy nikt w Polsce nie chciał słyszeć co tam naprawdę się
              dzieje i ku czemu to wszystko zmierza. Teraz podniósł się larum -
              nie z powodu Gruzji lecz z powodu fobii, które tak pieczołowicie
              się pielęgnuje.
              Jak sadzę nie wiesz o założeniach akcji pod kryptonimem "Puste
              pole". Tak więc, z dokumentów odebranych w tej wojnie Gruzinom wynikało, że
              celem tej akcji było wymordowanie w maksymalnie krótkim czasie 80 tyś.
              Osetyjczyków tj. praktycznie wszystkich tam mieszkających Osetyjczyków. Tym też
              można tłumaczyć dla czego wojska
              gruzińskie zamiast walczyć ze stawiającymi opór Osetyjczykami,
              skupiły się się wyłącznie na wrzucaniu granatów do piwnic w których
              schroniła się cywilna ludność, paleniu świątyń w murach których
              ludność szukała ratunku i zasypywaniu gradem pocisków nie pozycji
              armii osetyjskiej lecz głównie dzielnic mieszkalnych. W tej wojnie chodziło
              wyłącznie o zniszczenie małego Narodu, któremu Polacy konsekwentnie odmawiają
              prawa do istnienia. A ponieważ ten Naród okazał się niepokorny, to Polacy z
              aprobatą przyglądają się jak ten Naród jest mordowany, przy tym znajdując tym
              działaniom "moralne" i "racjonalne" uzasadnienie.
              Polacy nie popierają Gruzinów, oni popierają wyłącznie jajashvili
              i jego reżym, czemu dawali niejednokrotnie wyraz. Polaków absolutnie
              nie interesuje co się dzieje w Gruzji. Normalni Gruzini chcą żyć w spokoju z
              Osetyjczykami. Im nie potrzebne są żałosne kwintety unijnych doboszy,
              wzywających ich do wojny "do ostatniego Gruzina/Osetyjczyka".

              Przestań się bać i otwórz oczy:
              pl.youtube.com/watch?v=8gTzwmBbUdk&feature=related
              pl.youtube.com/watch?v=xu2QS_QYtFE&feature=related
              Pozdrawiam

              • charioteer Re: do remik.bz 16.08.08, 12:35
                Wczoraj na forum jeden z Rosjan dal obszerny cytat z rosyjskiej prasy. Wypowiedz
                prezydenta Osetii, pana Kokojty. Kokojty powiedzial, ze uchodzcy gruzinscy nie
                maja po co wracac do Osetii Pd., bo Osetyjczycy zrownali ich wioski z ziemia. To
                wszystko nie jest takie jednoznaczne.
                • walter62 Re: do charioteer 16.08.08, 13:24
                  charioteer napisał:

                  Kokojty powiedział, ze uchodźcy gruzińscy nie
                  > maja po co wracać do Osetii Pd., bo Osetyjczycy zrównali ich wioski z
                  ziemią. To wszystko nie jest takie jednoznaczne.

                  Polacy powinni się w pierwszej kolejności zastanowić co uczynili gdy jajashvili:
                  - katował własny Naród, przekonując w ten sposób do "demokracji";
                  - pacyfikował wioski Kodorskich Svanów - ten naród już (w sensie "fizycznym")
                  nie istnieje, bowiem przeszkadzał w zakładaniu na ich ziemiach bazy wojskowej;
                  - otwarcie przygotowywał się do rozprawienia z Osetyjczykami. Po
                  tym co wyprawiał ze Svanami, wszyscy zdawali sobie sprawę, że zaatakuje -
                  pytanie było tylko kiedy?
                  Otóż Polacy uruchomili rejsy czarterowe politycznych nieudaczników, którzy na
                  kaukaskim kryzysie usiłowali zbić kapitał polityczny i poprawić swoje notowania.
                  Notowania dramatycznie spadające poniżej "O" absolutnego.
                  Otóż właśnie te nieodpowiedzialne i w gruncie rzeczy cyniczne
                  wojaże, zaowocowały tym bezmiarem tragedii i cierpienia. Na tych
                  terenach jest wiele małżeństw mieszanych osetyjsko-gruzińskich.
                  Jak sądzisz po której linii frontu opowiedzieli się Gruzini?
                  Ponad 10 % (3 500 osób) wszystkich uciekinierów stanowią miejscowi
                  Gruzini - oni uciekali nie do Gruzji lecz do Osetii Płn.
                  To nie Osetyjczycy i Gruzini, tam mieszkający, chcieli tej wojny - ona była
                  potrzebna wyłącznie politykom i cwaniakom, zbijającym na
                  tej wojnie fortunę.
                  Pozdrawiam
                  pl.youtube.com/watch?v=8gTzwmBbUdk&feature=related
                  pl.youtube.com/watch?v=BMImW5ZjUXM&feature=related
                  • charioteer Re: do charioteer 16.08.08, 14:18
                    walter62 napisał:

                    > Polacy powinni się w pierwszej kolejności zastanowić co uczynili gdy jajashvi
                    > li:

                    Gruzja jest suwerennym panstwem, starajacym sie o czlonkostwo w NATO i UE.
                    Istnieje w Gruzji opozycja polityczna, a opozycyjni politycy udzielalli GW
                    wywiadow na poczatku konfliktu. Z tego wynika, ze nie siedza w wiezieniach, ani
                    nie sa w zaden inny sposob przesladowani.

                    W kotlach takich jak Kaukaz czy Balkany nie ma czarnych i bialych.

                    > Otóż Polacy uruchomili rejsy czarterowe politycznych nieudaczników, którzy na
                    > kaukaskim kryzysie usiłowali zbić kapitał polityczny i poprawić swoje notowania

                    Oprocz Kaczynskiego i Juszczenki w Tbilisi byl Sikorski, Sarkozy i Condoleeza
                    Rice. Sami nieudacznicy?

                    > Otóż właśnie te nieodpowiedzialne i w gruncie rzeczy cyniczne
                    > wojaże, zaowocowały tym bezmiarem tragedii i cierpienia.

                    Wizyta czterech prezydentow i premiera przyczynila sie do rajdu czolgow na Poti,
                    zajecia Senaki i innych miast? Dla mnie te wojaze sa nieodpowiedzialne jedynie z
                    punktu widzenia Francji i Niemiec, a zwlaszcza Schroedera, ktory ma wlasne
                    interesy w budowie gazociagu polnocnego.

                    > Jak sądzisz po której linii frontu opowiedzieli się Gruzini?
                    > Ponad 10 % (3 500 osób) wszystkich uciekinierów stanowią miejscowi
                    > Gruzini - oni uciekali nie do Gruzji lecz do Osetii Płn.

                    Nie wiem, skad masz takie dane. Mnie wiadomo tylko o gruzinskich uchodzcach z
                    Osetii w Tbilisi.

                    > To nie Osetyjczycy i Gruzini, tam mieszkający, chcieli tej wojny - ona była
                    > potrzebna wyłącznie politykom i cwaniakom, zbijającym na
                    > tej wojnie fortunę.

                    Tak jest w kazdej wojnie bez wyjatku. A po co ta wojna potrzebna Rosjanom?
                    Rozejm podpisany, dlaczego jeszcze nie zaczeli wycofywac sie z Gruzji?
                    • walter62 Re: do charioteer 16.08.08, 15:06
                      charioteer napisał:
                      > Istnieje w Gruzji opozycja polityczna, a opozycyjni politycy
                      > udzielali GW wywiadów na początku konfliktu.
                      Konkretnie jacy "opozycyjni politycy" i kiedy? Kiedy gruzińskie
                      czołgi wjeżdżały do Cchinvali, czy trochę później?
                      A może trzeba było słuchać "opozycyjnych polityków" gdy pewien
                      komsomolski watażka "w demokratyczny" sposób przeją schedę po swoim zramolałym
                      "wujku". Przejął w zamian za zagwarantowanie nienaruszalności interesów klanu
                      Swerna.
                      Główna opozycja gruzińska jest obecnie w Paryżu - o tym w GW
                      prawdopodobnie nic nie wiedzą. Wszystkich zwolenników opozycji
                      (studentów uczelni Tbilisi)jajashvili pod pretekstem tej wojny
                      powołał do wojska. Teraz ciała tych chłopców walają się na pusskich
                      wzgórzach - oni wywiadów GW już nie udzielą.
                      > Oprócz Kaczyńskiego i Juszczenki w Tbilisi był Sikorski, Sarkozy i Condoleezza
                      Rice. Sami nieudacznicy?
                      Widocznie masz krótką pamięć - więc Tobie przypomnę te masowe
                      wiosenne wizyty. A może Tobie przypomnieć co wtedy wygadywano i
                      kto przy okazji załapał się w ramach tych "państwowych wizyt" na bezpłatne
                      wojaże? Facet dostarczający uzbrojenie fundamentalistom
                      islamskim (między innymi w Iraku i Afganistanie by naszym chłopcom się nie
                      nudziło).
                      > Wizyta czterech prezydentów i premiera przyczyniła się do rajdu czołgów na
                      Poti, zajęcia Senaki i innych miast?
                      Owszem, w pewnym sensie przyczyniła. We wtorek Sarkozy był w
                      Moskwie. Tam Miedwiediew podpisał o przerwaniu działań wojennych. Wieczorem
                      Sarkozy przyleciał do Tbilisi i co dalej?
                      W piątek Rice przyleciała do Tbilisi i tylko w piątek jajashvili
                      zgodził się podpisać ten dokument. Porozumienie podpisane przez
                      jajashvilego Amerykanie przekazali Rosjanom w dniu dzisiejszym.
                      I tylko od dzisiejszego dnia można mówić o zawieszeniu broni.
                      Jeżeli dokument nie jest podpisany przez obie walczące strony to
                      on nie obowiązuje - jest to proste jak cep, ale całkowicie nie zrozumiałe dla
                      czytelników GW.
                      Sarkozy był tak poirytowany tą sytuacją, że będąc w Tbilisi ręki
                      nie podał żadnemu z członków tego kwintetu unijnych doboszy.
                      A może zadasz sobie trud odpowiedzenia na pytanie: dla czego Rosjanie zajęli
                      Poti, Gori, Senaka, a nie zajmowali np. Kutaisi? Co w tych miastach było
                      takiego, że akurat te miasta zajeli Rosjanie (w czasie gdy jajashvili nie
                      podpisał jeszcze zawieszenia broni)?
                      > Nie wiem, skąd masz takie dane. Mnie wiadomo tylko o gruzinskich
                      > uchodźcach z Osetii w Tbilisi.
                      W Tbilisi są uchodźcy z Potii i potijskiego rejonu, a nie z Osetii
                      Płd. Uciekinierów gruzińskich z Osetii Płd. z pierwszej wojny, którzy
                      zamieszkali w Tbilisi, w ostatnich czasach z tego miasta wysiedlono.
                      > Tak jest w każdej wojnie bez wyjątku.
                      Tak jest zawsze gdy w kraju, zamieszkałym przez ponad 30 narodowości, przy tym
                      8 konfesji, władzę uzurpuje psychopata,
                      o faszystowskich zapędach, głoszący hasło "Gruzja dla Gruzinów".
                      Niegruzini, na przykładzie Kodorskich Svanów doskonale wiedzieli
                      co ich czeka. A opowiadanie o aspiracjach wstąpienia do NATO i UE
                      świadczą tyko o naiwności i absolutnym nie rozumieniu tego co się
                      dzieje w tym Kraju.
                      > Rozejm podpisany, dlaczego jeszcze nie zaczęli wycofywać sie z Gruzji?
                      Bo został podpisany przez jajashvilego wczoraj i obowiązuje od dnia
                      dzisiejszego.
                      Współczuję czytelnikom GW i widzom TVN24.
                      Pozdrawiam

                      • charioteer Re: do charioteer 16.08.08, 15:35
                        Moze nie najlepiej rozumiem sytuacje wewnetrzna Gruzji, ale wydaje mi sie, ze
                        dosc dobrze rozumiem, co sie dzieje wokol Gruzji na arenie miedzynarodowej.

                        GW ma bardzo dobry serwis z biezacymi wydarzeniami dot. przebiegu konfliktu.
                        Sledze na biezaco Reutersa i CNN, ale to juz nie pierwszy raz GW bije zachodnie
                        srodki przekazu na glowe, jezeli chodzi o relacjonowanie konfliktow na terenie
                        bylego ZSRR.

                        > > Rozejm podpisany, dlaczego jeszcze nie zaczęli wycofywać sie z Gruzji?
                        > Bo został podpisany przez jajashvilego wczoraj i obowiązuje od dnia
                        > dzisiejszego.

                        Czyzby?

                        "15.00 Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oświadczył, iż
                        rosyjskie wojska zostaną wycofane ze stref konfliktu w Gruzji dopiero po
                        uzyskaniu dodatkowych gwarancji bezpieczeństwa. Ławrow dodał, że prezydent
                        Miedwiediew zarządził dodatkowe środki na rzecz utrzymania bezpieczeństwa, ale
                        nie podał żadnych szczegółów na ten temat."
                        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80583,5595612.html
                        To chyba rowniez dotyczy Gori, Poti, Senaki i posterunkow na drodze miedzy Gori
                        a Tbilisi, ktore wczoraj przesunieto pare kilometrow blizej Tbilisi.

                        Kto tu dazy do eskalacji konfliktu? Rosjanie przyjeli w rokowaniach tradycyjna
                        formule: да, да, да, НЕТ. To mi nie wyglada na koniec wojny, choc chce sie mylic.

                        BTW. Zachodnie serwisy bardzo powaznie potraktowaly wczorajsze grozby Nogowicyna
                        pod adresem Polski.
                        • charioteer Re: do charioteer 16.08.08, 16:13
                          Rzecznik rosyjskiego MSZ powiedzial wlasnie CNN, ze Rosja nie wycofa sie z
                          Gruzji poki nie zlikwiduje skladow broni, amunicji i min pozostawionych przez
                          wojsko gruzinskie.
                          edition.cnn.com/2008/WORLD/europe/08/16/georgia.russia.war/index.html
                          Co to oznacza? Rosjanie beda chronic Gruzinow przed ich wlasnymi minami na ich
                          wlasnym terytorium? Nie rusza sie, poki nie wysadza w powietrze wszystkiego, co
                          ma jakiekolwiek znaczenie strategiczne i zaden swistek papieru ich nie
                          powstrzyma. Dzisiaj juz zdemolowali glowna linie kolejowa z zachodu na wschod.
                        • walter62 Re: do charioteer 16.08.08, 18:30
                          charioteer napisał:
                          > BTW. Zachodnie serwisy bardzo poważnie potraktowały wczorajsze groźby
                          Nogowicyna pod adresem Polski.
                          Przepraszam, ale w tej sprawie nie chciałbym się wypowiadać, bo na tym się
                          absolutnie nie znam. Natomiast sformułowanie jakiegoś sensownego osądu
                          zagadnienia wymaga gruntownego jego przeanalizowania, które akurat w mojej pracy
                          i zainteresowaniach nie jest przydatne. Tak więc ten, niewątpliwie wdzięczny,
                          temat pozostawiam specom od wszystkiego typu j-k.
                          Natomiast w kwestii kaukaskiej i pogranicza styku chreścijańsko- muzułmańskiego
                          (największa "dynamika" wydarzeń w obszarze b. ZSRR występuje właśnie na tym
                          styku) sądzę, że mogę się wypowiadać.
                          Akurat te sprawy nie są obce - nie tylko z publikacji GW.

                          > GW ma bardzo dobry serwis z bieżącymi wydarzeniami dot. przebiegu konfliktu.
                          No tu możemy się różnić w ocenie. Dziennikarze, w swoich przekazach usiłują
                          "iść na skróty", gonią za sensacją, nie zawsze są do swojego zadania
                          przygotowani (w GW nikt z dziennikarzy wysłanych w ten rejon chyba nawet nie zna
                          gruzińskiego, nie mówiąc o osetyjskim) i piszą wg. z góry określonych schematów
                          i instrukcji, oraz co tu ukrywać pod konkretne oczekiwania odbiorców. To nawet z
                          dużym naciąganiem nie jest "dziennikarstwo".
                          W kraju, w którym brak jest choć jednej podstawowej publikacji na temat
                          historii pogórza kaukaskiego, nie mówiąc już o samej Osetii
                          specjalistów w tej dziedzinie jest mrowie - taki paradoks polskiej
                          nauki....W efekcie mamy odkrywcze porównania Osetii ze Śląskiem
                          co jest akurat chyba największym nonsensem z jakim się można zetknąć.
                          W dodatku, jak sadzę w całym tym konflikcie mieliśmy do czynienia
                          z "eksplozją emocji"(ostatecznie to Kaukaz, a nie Islandia), manipulacją (z obu
                          stron) oraz w końcowym etapie z elementarną
                          paniką (czego najlepszym przykładem mogą służyć kadry z Gori na których
                          jajashvili z przerażeniem w oczach właził pod asfalt).
                          Również przykładem całkowitego chaosu informacyjnego może służyć codzienne
                          informowanie nas o zajmowaniu przez rosyjskie "czołgi" (podkreślam - czołgi,
                          ostatecznie miasto zostało zajęte przez tzw. BTR, a nie czołgi, natomiast tam
                          znajdujące się gruzińskie czołgi Rosjanie wywieźli) miasta Gori. Z Cchinvali do
                          Gori jest jakieś
                          20 - 25 km. A oni to miasto zajmowali, zajmowali ......
                          Równie zabawna była historia z kolumną czołgów, która w dniu 12.08.
                          przemieszczała się po drodze transgruzińskiej w kierunku Tbilisi
                          jajshvili cały czas mówił o tej kolumnie czołgów i chyba ostatecznie uwierzył w
                          ich "rosyjskie pochodzenie", zapominając o wydanym przez siebie rozkazie
                          przemieszczenia wojsk w kierunku Mcchety. No cóż Rosjanie i Gruzini mają na
                          wyposażeniu T-54 i T-72. W tej sytuacji
                          o pomyłkę nie trudno.
                          Generalnie o rzetelności dziennikarskiej w przekazywaniu informacji z tej wojny
                          trudno mówić, w sytuacji gdy do dnia dzisiejszego, żadna
                          z agencji nie podała, że w czasie walk o Cchinwali Gruzini zabili
                          tam dziennikarza ....Newsweeka. Cóż taka informacja zmuszałaby do myślenia i
                          naruszała cały "scenarusz" ukazywania tej wojny.

                          > To chyba rowniez dotyczy Gori, Poti, Senaki i posterunkow na drodze miedzy
                          Gori a Tbilisi, ktore wczoraj przesunieto pare kilometrow blizej Tbilisi.
                          Wymienia Pan/-i nazwy pewnych gruzińskich miast, lecz czy przyszło Panu/-i do
                          głowy zadać sobie pytanie a co w tych miastach się faktycznie znajduje (i co
                          miało się znajdować)? Dlaczego nie zajęli Kutaisi - drugie co do wielkości
                          miasto Gruzji?
                          A co ze strefą UNOMIG - czy w kontekście Senaki o istnieniu tej strefy już
                          zapomniano? Zabawne jest również, że dziennikarze nie są
                          w stanie powiedzieć paru słów o zachowaniu się władz Mengreli - a to
                          niewątpliwie jest sensacja i pomruk kolejnej wojny w tym rejonie.
                          > To mi nie wygląda na koniec wojny, choć chce sie mylić.
                          Wiele, niestety, zależy od zachowania Amerykanów. Prawdopodobnie
                          nie byli przygotowani do takiego rozwoju wydarzeń i chyba jeszcze nie są w
                          stanie określić rozmiarów poniesionych strat.
                          Rzecz jasna nie w sensie liczby wywiezionych z Gruzji desek klozetowych. Dla
                          Rosyjskich wojsk jest wiele bardziej ciekawych
                          obiektów godnych natychmiastowego wywiezienia z tego kraju.
                          Zabawna sprawa. Otóż o rabunkach donoszą Rosjanie równocześnie informując o
                          egzekucjach szabrowników, te informację "filtrują"
                          Gruzini i przekazują zachodnim dziennikarzom, a ci tą "manną
                          kaszkę" serwują swoim odbiorcom.

                          Przypadek misji Sarkozy/Rice pokazuje, że między Europą i USA
                          istnieje bardzo poważna różnica zdań odnośnie sposobu rozwiązania tego
                          konfliktu. O ile Europejczycy są zainteresowani trwałym uregulowaniem wszystkich
                          zagadnień, to Amerykanie usiłują "zaklajstrować" sprawę. Rzecz w tym, że był
                          przygotowany tzw.
                          plan niemiecki, który był zaakceptowany przez wszystkie strony.
                          8.08. akurat w Cchinvali miały się rozpocząć rozmowy pokojowe - akurat w ramach
                          tego projektu. Ten projekt absolutnie był nie do przyjęcia przez Amerykanów
                          (inicjatywę polityczną przejmują Niemcy) i lipcowa wizyta Rice w Tbilisi była
                          niczym innym jak przyzwoleniem na przeprowadzenie tej operacji.
                          W polskich mediach nie podają, że Turcja odmówiła przepuszczenia przez cieśniny
                          amerykańskich okrętów. Może to budzić zdziwienie
                          ale w kraju w którym nikt nie wie o grupie "3-3" faktycznie taka wiadomość jest
                          całkowicie niezrozumiała.
                          Do realizacji planu niemieckiego prawdopodobnie dojdzie ( wizyta
                          Merkelowej) z pewnymi uzupełnieniami. Pierwszym warunkiem jest, niestety,
                          ustąpienie jajashvivi i przeprowadzenia (pod nadzorem UE) faktycznie
                          demokratycznych wyborów w tym Kraju.
                          - obecnie mówienie o jego "demokratycznym" wyborze jest naiwnie i śmieszne,
                          - ponosi osobistą odpowiedzialność za tragiczną w skutkach decyzję ,
                          - prawdopodobnie będzie pociągnieny do odpowiedzialności za zbrodnie
                          wojenne przeciw ludności cywilnej,
                          - w czasie negocjacji, trudnych dla Gruzji, potrzebny jest z jej strony
                          przedstawiciel nie ponoszący odpowiedzialności za te zbrodnie,
                          Te historie z zapisami pkt. 5 w zamian za pkt. 7 dowodzą, że kosztem Gruzji ten
                          facet teraz będzie chronił swoją skórę,
                          - Gruzini jak najszybciej muszą zamknąć tą ponurą stronę swojej historii i
                          skoncentrować się na przyszłości swojego Kraju. Pod rządami tego typa to jest
                          nierealne.
                          Ale Amerykanie na to się nie zgodzą - oni lubią wojny na innych kontynentach, z
                          dala od swojego domu. I nadal chyba mają nadzieje, że Rosjanie nie do końca
                          wysadzili budowane przez nich z takim mozołem
                          bazy w Poti, Gori, Senaka i jeszcze w kilku innych miejscowościach.
                          Pozdrawiam

                  • phun Do wojny o Osetie namowil Kaczynski 16.08.08, 20:50
                    Jestem tego pewien po co tam jezdzil chyba nie
                    tylko po to by pic wino to byla przygotowana i
                    zaplanowana akcja TVP dala tez przyklad potwornej
                    hipokryzji w pierwszym dniu kiedy Gruzja szybko
                    poruszla sie do przodu mordujac cywili polska TVP
                    robila bardzo wiele aby z usmiechem na ustach
                    redaktorow tlumaczyc nacjnolistycznej polskiej
                    tluszczy ze wlasciwie niec sie nie dzieje i
                    wszystko jest OK
                    Kiedy role sie odwrocily polskie media wyly jak
                    wsciekle psy na rosje z mediow prywatnych
                    najbadziej chyba Polszmat TVN byl nieco bardziej
                    wuwazony
                    • gollum.z.kremla Re: tlumaczyc nacjnolistycznej polskiej tluszczy 18.08.08, 02:18
                      No, panu już chyba podziękujemy... :-P
              • remik.bz Re: walter 62 16.08.08, 16:59
                walter62 napisał:
                > Ostatnio monopol w rozdawaniu "klapsów" jest zastrzeżony tylko dla
                > jednego "wychowawcy".

                No cóż , zażartuję. Czyzbyś sugerował ,że do dawania klapsów nalezy jeszcze
                upoważnic Rosje?
                Jesli juz ktos ma te klapsy dawać to nie daj Boże , ab to była to Rosja.
                Tak się jakoś sklada, że nie przypominam sobie abysmy doznali jakiejś krzywdy od
                USA ( wprost przeciwnie - I i II wojna), a od Rosji? Mam wyliczać?
                Wybacz , ale dla mnie Rosja rozdająca klapsy to bezpośrednie zagrożenie dla bytu
                Polski. USA rozdające klapsy ? No cóz niepieknie , ale własciwie Polska na tym
                nic nie traci.

                Dla Polaków w
                > tej wojence jest najważniejsze, że ich sojusznik morduje sojusznika Rosjan.

                Mijasz się z praedą.
                Dla Polaków w tej "wojence" najwazniejsze jest ,ze Rosja wkracza na terytorium
                suwerennego państwa , a wolny swiat to olewa.
                Jesli mozna wejść do Gruzji to niby czemu nie do Polski?
                Współczuję Osetyńcom , ale dla Polski nie ma praktycznego znaczenia czy będą
                częścią Rosji czy Gruzji.
                Ma natomiast znaczenie fakt ,że Rosja w ich obronie ( ???) zbrojnie najeżdża
                suwerenne państwo.
                Jeśli "pomaga" Osetyńcom w ten sposób , to niby dlaczego nie miałaby "pomóc" np
                Slowakom z polskiej części Orawy ?
                Zapytaj prosze swego znajomego z Osetii: czy Osetyńcy chca niepodleglosci ?
                Śmieszne to pytanie - prawda? Już widze jak Rosja wybija im takie mysli z głowy.
                Jesli Twój znajomy chce wzmacniac Rosję- to oczywiście ,ze nie wzbudza naszego
                entuzjazmu.
                Zapewniam Cię ,że jesli Osetyncy tak jak Czeczeni zapragną wolnosci to Polska na
                pewno ich poprze.
                Tak jak Litwinów , Ukraińców . Gruzinów.
                • walter62 Re: remik.bz 16.08.08, 19:36
                  remik.bz napisał:
                  > No cóż , zażartuję. Czyżbyś sugerował ,że do dawania klapsów należy
                  > jeszcze upoważnić Rosję?
                  Broń Boże. Nic takiego nie sugeruję. Natomiast konstatuję fakt,
                  że w ostatnim czasie jeden kraj coś zbyt często wysyła poza swoje granice
                  żołnierzy. I zachowuje się przy tym jak ZSRR. (Jest takie wschodnie przysłowie:
                  "zabijając smoka spójrz w lustro - sprawdź
                  czy sam nie przeistaczasz się w smoka").
                  Kiedyś, przy sprawie Kosowa, pisałem, że mamy do czynienia z zapaścią całego
                  systemu prawa i instytucji międzynarodowych. Natomiast mizeria "górnej półki"
                  politycznej, czego najlepszym przykładem jest, że na miejsce gen. Charles de
                  Gaulle wdrapał się Sarkozy, niczego dobrego w tej kwestii na przyszłość nie wróży.
                  Polityka, kiedyś zajęcie dżentelmenów, stało się dostępne dla
                  wszystkich - nas rodzimy przypadek Leppera jest najlepszym tego przykładem. Czy
                  sądzisz, że ci "nowi dżentelmeni" na światowych salonach zachowują się inaczej
                  niż w kraju?
                  Prawo międzynarodowe naciągano jak gumkę od majtek ...no i gumkę ostatecznie
                  szlag trafił.
                  Pierwsze posiedzenie RB ONZ zwołane na wniosek Rosjan kilka godzin po agresji
                  Gruzinów pokazało, że ta instytucja nic nie może. I wina nie tkwi w Rosjanach
                  czy Amerykanach (oni grają na tych samych zasadach) lecz w samych zmianach jakie
                  w ostatnim czasie zaszły w świecie. Zmianach które przyjmowane są z zaskoczeniem
                  i jedyną
                  reakcją na nie jest uporczywe rozdawanie "klapsów". Tak się rozmachałem ale to
                  chyba będzie długie i nudne.
                  Mamy szczęcie, że USA jest od nas daleko i nieszczęsne, że Rosja
                  jest tak blisko. Z zaskoczeniem obserwowałem reakcję Chilijczyków
                  na 11.09. Na marginesie - czy wiesz co dla Muzułmanów oznacza ta
                  data i dlaczego akurat ten dzień wybrali dla ataku? Otóż w Chilie
                  wydarzenia w NY delikatnie mówiąc przyjęto z aprobatą.
                  kończąc ten wątek, mogę tylko jedno stwierdzić - rozdawanie "klapsów" innym
                  narodom, kto by to czynił, do niczego dobrego nie doprowadzi.
                  > jeśli można wejść do Gruzji to niby czemu nie do Polski?
                  Może na początek ustalmy, czy w skład tej Twojej Gruzji wchodzi czy nie Osetia
                  Płd. Zabawne, że Polacy z takim przekonaniem wypowiadają się o tym konflikcie
                  nie znając przy tym podstawowych faktów. Bo i skąd mieli by je znać? Nie znają
                  historii tego Kraju i Narodu (niestety w języku polskim nie opublikowano na ten
                  temat ŻADNEJ
                  książki)co w niczym im nie przeszkadza toczyć w tych sprawach
                  ożywione dyskusje. Przypuszczam, że większość przy tym o istnieniu
                  takiego Narodu dowiedziała się 08.08 z GW.
                  Nie chcę się powtarzać - tam w sąsiednim poście napisałem o przyczynach tego
                  kryzysu (konkretnie tego ostatniego).
                  > Śmieszne to pytanie - prawda? Już widzę jak Rosja wybija im takie myśli z głowy.
                  Może zapoznasz się z podstawami uregulowania tego konfliktu
                  tzw. planu niemieckiego, który miał być podstawą rozmów pokojowych
                  planowanych na ...08.08.08. Wszystkie strony (w tym Rosjanie )
                  akceptowały ten plan. Zakładał pozostanie autonomii (ROP i RA) w składzie
                  Gruzji.To po cholerę ten psychopata kazał rozpocząć atak?

                  > Współczuję Osetyńcom , ale dla Polski nie ma praktycznego znaczenia > czy będą
                  częścią Rosji czy Gruzji.
                  I na tym polega istota sprawy. Polakom jest obojętne, czy Osetia Płd. będzie
                  częścią Gruzji. Najważniejsze by nie dostała się Rosjanom. Otóż plan operacji
                  "Puste pole" zakładał, że Osetia Płd. zostanie w składzie Gruzji, ale już bez
                  Osetyjczyków, których w ramach tej akcji miano wymordować. Co byś powiedział
                  powiedział gdyby ktoś w jedną noc wymordował 0,5 mln. Polaków (takie są proporcje).
                  Co do Twojego "współczucia" to wejdź na osetyjskie strony internetowe i
                  poczytaj sobie co oni sadzą o Polakach.
                  > Jeśli Twój znajomy chce wzmacniac Rosję- to oczywiście ,że nie
                  > wzbudza naszego entuzjazmu.
                  W Osetii Płd. była jedna fabryka...naczyń emaliowanych. Wielkie to
                  "wzmocnienie" Rosji - chyba żartujesz.

                  > Zapewniam Cię ,że jesli Osetyncy tak jak Czeczeni zapragną wolnosci to Polska
                  na pewno ich poprze.
                  Wysyłając Kaczyńskiego? A może jego kota Alika?
                  Na marginesie - Czeczeni na pomoc Osetyjczykom przysłali 2 korpusy
                  Kadyrowa "Wschód-Zachód" i "Południe". A jak już mówimy o Czeczenii
                  to czy słyszałeś coś o operacji "Kalifat"?
                  Pozdrawiam




        • wet3 Re: remik.bz 17.08.08, 15:07
          Zgadzam sie z Toba we wszystkim, co napisales. Bardzo rzeczowo to
          ujales. Dzieki. Pozdr.
    • autokrata.fetyszysta Bzdura - żadna "klęska UE" nie będzie nigdy... 15.08.08, 18:22
      ... "zwycięstwem Polski" (nawet jeśli się tak czasem - na krótką
      metę - wydaje)
      • remik.bz Re: Bzdura - żadna "klęska UE" nie będzie nigdy.. 16.08.08, 08:31
        autokrata.fetyszysta napisał:

        > ... "zwycięstwem Polski" (nawet jeśli się tak czasem - na krótką
        > metę - wydaje)

        Miałem na mysli "starą Unię" . Nie wypowiedziałem sie dokladnie. Sorry.
        Stara UE pokazała swoją ramolowatość i bezwładność.Przez pierwsze dni konfliktu
        nikt nie podjął zdecydowanych działań w sprawie wołającej o "pomstę do nieba"
        Aż strach pomysleć co by sie działo (hipotetycznie) gdyby nagle Rosja
        zaatakowała ( a jak sie jej zechce to zaatakuje) terytorium Polski, tak jak
        Gruzje. Niby czemu nie?
        Zanim stara UE , NATO ruszyłyby tyłki, to pewnie pół Polski byloby juz zrównane
        z ziemią.
        • autokrata.fetyszysta Re: Stara UE pokazała swoją ramolowatość i bezwład 17.08.08, 22:24
          UE nie została wymyślona po to, żeby rozwiązywać - zwłaszcza w
          trybie pilnym - konflikty na Kaukazie; większe pretensje można mieć
          do NATO, czyli - de facto - USA (wykazali zadziwiającą bierność,
          biorąc pod uwagę jak wiele tam wcześniej zaiwestowali)
          • remik.bz Wojna w Rosji i Gruzji dotyczy UE i jej wartości 18.08.08, 16:36
            autokrata.fetyszysta napisał:

            > UE nie została wymyślona po to, żeby rozwiązywać - zwłaszcza w
            > trybie pilnym - konflikty na Kaukazie;

            Problem w tym,że ten konflikt "na Kaukazie" dotyczy równiez UE.
            UE nie może zamykać oczu na agresywną politykę swego najbliższego sąsiada.
            Na dodatek mocarstwa nuklearnego .
            Agresja Rosji na mały , suwerenny kraj oznacza "przekucie imperialnych ambicji
            Rosji w czyny"
            A te imperialne ambicje dotyczą również części terytorium UE.
            Kraje bałtyckie to przecież byłe republiki- tak samo jak Gruzja.
            Kraje Europy wschodniej - to kraje dawniej podległe Moskwie.
            Postawa Rosji wobec Gruzji to smiertelne zagrożenie dla tych krajów.
            Lekceważenie tego zagrozenia to skrajny infantylizm , wręcz głupota.
            Odpowiedz mi na proste pytanie: co zrobi UE jesli Rosja zaatakuje np Litwę ,
            albo Polske?
            Pewnie ostro zaprotestuje , wyśle Sarkozy-ego do Moskwy - i to by było na tyle.
            Wtedy tez powiesz ,ze UE nie została powolana do rozwiązywania konfliktów w
            Europie?
            A nawet jeśli nie, to do diabła powinna dbac o integralność swego terytorium i
            chronic swoich obywateli np Litwinów , Polaków.

            p. s. piszesz ,że UE nie jest od rozwiązywania konfliktów.
            To dlaczego ważne wartości unijne to: wolność , demokracja , prawo do
            samostanowienia, prawa człowieka?
            To tylko tak "dla jaj"?
            Jak głosowalismy w referendum za UE, za tymi wartościami- to zrobiliśmy z siebie
            durniów ?
            • autokrata.fetyszysta Re: piszesz ,że UE nie jest od rozwiązywania 18.08.08, 18:09
              Nie napisałem, że nie jest napisałem, że "nie została wymyślona po
              to"; co zresztą też nieścisłe (wymyślona i wymarzona to akurat
              m.in. w tym celu została ;)
              Miałem na myśli jej realną genealogię - od czysto gospodarczego
              związku kupców i producentów, poprzez stopniowy rozwój i dopiero
              stopniowe "poszerzanie zakresu zainteresowań".

              Słusznie oczekując, że UE powinna (także) "stać na straży wartości"
              trzeba pamiętać, że Unia - bedąc gospodarczym gigantem - jest nadal
              politycznym i militarnym karłem; póki co bardziej liczą się słowa
              Sarkozy'ego jako prezydenta Francji niż jako przywodcy UE.

              > Problem w tym,że ten konflikt "na Kaukazie" dotyczy równiez UE

              Owszem, ale druga strona medalu jest taka, że Gruzja nie jest (jak
              dotąd) członkiem ani UE, ani NATO - ze wszystkimi tego
              konsekwencjami.

              > UE nie może zamykać oczu

              Jak najbardziej - sęk w tym, że poza "otwarciem oczu" być może
              niewiele - realnie, nie werbalnie - może zrobić.

              > wolność , demokracja , prawo do samostanowienia, prawa
              > człowieka to tylko tak "dla jaj" ?
              > Jak głosowalismy w referendum za UE, za tymi wartościami- to
              > zrobiliśmy z siebie durniów ?

              Ja tam - mimo wszystko - za durnia siebie nie uważam (choć Nicolas
              faktycznie, mógł w Moskwie parę razy przynajmniej ugryźć się w
              język ;)




    • anti.war zwycięstwo LKaczora - zaglada Polski ;( 15.08.08, 19:23
      • swiniopas6 Wypowiedziec traktat o non-proliferacji, kacapa 16.08.08, 10:21

        takie cos ostudzi. Od rana tluka w newsach w Londynku o tym, ze
        rosyjski szef sztabu zagrozil Polsce uderzeniem atomowym.
        No wlasnie- to jest cena sojuszu obronnego z USA. Cena ktora mozna
        zaryzykowac, pod warunkiem ze:
        *
        USA dadza potencjalna danine krwi wprowadzajac swoj garnizon do
        Polski.

        * Polska po potwierdzeniu ze taka jest nowa rosyjska doktryna
        wojenna, wystapi z ukladow o non-proliferacji. Zadeklaruje ze
        odpowie atakiem atomowym na Moskwe. Calej Rosji nie zdemolujemy ale
        Moskwe by sie dalo
        wyparowac selektywnie z mapy.



        * nalezy co predzej dogadac sie z Izraelem. Na poczatek kilka bombek
        z ich rakietkami do przenoszenia by sie b.przydalo. USA nie dadza
        ale pewnie przymkna oko jesli Izrael pomoze.
        • abhaod Re: Wypowiedziec traktat o non-proliferacji, kac 16.08.08, 10:45
          gdyby Rosja nie wycofała się z Gruzji, to jest to jedyna możliwość zastopowania
          Rosji na zachodzie
          fakty.interia.pl/raport/gruzja-osetia/galerie/wojna-na-kaukazie/swiat-protestuje/zdjecie/duze,829315,7,656
        • cloclo80 Re: Wypowiedziec traktat o non-proliferacji, kac 16.08.08, 16:06
          Posiadanie przez Polske broni atomowej postulował już w 1990r Stan Tymiński.
          Wyśmiano go, ale jak to bywa historia lubi się powtarzać.
          • 2berber Re: Wypowiedziec traktat o non-proliferacji, kac 16.08.08, 18:36
            cloclo80 napisał:
            > Posiadanie przez Polske broni atomowej postulował już w 1990r
            > Stan Tymiński.
            Ja tam wolę neutralność Szwecja a nawet Finlandia to przykład.
            Tak przy okazji Stana Tymińskiego. Wydaje się że był by
            lepszym prezydentem niż obecny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka