zigzaur 26.08.08, 17:27 Papież u nich był, czy co? "Nie lękajcie się..." Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czlowiek_ksiazka Miedwiediew: Nie boimy się perspektywy nowej "z... 26.08.08, 17:40 Ciekawy artykuł. "Wolna" prasa brytyjska, no no... www.timesonline.co.uk/tol/comment/columnists/guest_contributors/article4607471.ece A oto głos polskiego eksperta i mędrca w jednym: blog.rp.pl/haszczynski/2008/08/26/rosja-i-zachod-%E2%80%93-odrebne-byty/ "Lubiana przez przywódców Zachodu polityka miłych gestów wobec Rosji, przejażdżek saniami i wizyt w łaźni, oraz zawierania lukratywnych kontraktów - poniosła porażkę" - Odpowiedz Link Zgłoś
przyjacielameryki Re: Miedwiediew: Nie boimy się perspektywy nowej 26.08.08, 17:50 A wracając do tematu, no cóż Zachód powinie robić swoje w tym bezwzględnie przerwać monopol Rosji na dostawy gazu do Europy.Oczywiście Gazociąg Północny nie może i nie dojdzie do skutku i to z wielu powodów również tych ekologicznych. Rosję należy zmusić do sprzedaży ropy i gazu do Chin i uzależnić ją od Chin. . . . dalej wypadki już same się potoczą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: Miedwiediew: Nie boimy się perspektywy nowej 26.08.08, 17:53 Mam jedno pytanie, delikatne. Na czym mam dzisiaj zupę gotować, jeśli nie na "ruskim" gazie? Jak już uzależnimy Chiny od Rosji i podbijemy Mars, to kto nam będzie gaz sprzedawał. Iran? On przecież też jest "niedobry", bo nie kocha wystarczająco żarliwie Imperium Dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
przyjacielameryki Re: Miedwiediew: Nie boimy się perspektywy nowej 26.08.08, 17:56 Min. Iran. To jest ważne żeby z Iranem sie poukładać! Ale również z innych żródeł(Norwegia, Algieria i inne kraje arabskie). Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: Miedwiediew: Nie boimy się perspektywy nowej 26.08.08, 17:59 Wystarczy z Algierii na całą Europę? Warto się uzależnić od Algierii? Co się zmieni? - teraz uzależnieni od Rosji, a za chwilę - od Algierii. Odpowiedz Link Zgłoś
przyjacielameryki Re: Miedwiediew: Nie boimy się perspektywy nowej 26.08.08, 18:29 żadne inne państwo nie wykorzystuje surowców do uzależniania innych państw tak jak Rosja. Rosja nie potrafi inaczej, zawsze będzie uzależniać, straszyć i zniewalać. Czy Norwegia groziła komukolwiek zakręceniem kurka, nawet Algieria i inne państwa arabskie nie stosują takich metod. Smutne ale prawdziwe! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Miedwiediew: Nie boimy się perspektywy nowej 26.08.08, 19:15 Iran niedługo będzie dobry i grzeczny. Odpowiedz Link Zgłoś
madd-a-lena Re: Miedwiediew: Nie boimy się perspektywy nowej 27.08.08, 13:12 Przerwanie monopolu rosyjskiego jest na dzien dzisiejszy niemożliwe. Mają po prostu konkurencyjne ceny, no chyba, że wolisz płacić za gaz 3,4 razy więcej niż obecnie. Bo ja nie. Dlatego myślę, ze lepiej probować mediacji z Rosją, niż stosować agresywną retorykę. Zresztą w kwestii Osetii i Abchazji Zachód sam włożył Rosjanom argument w ręce uznając niepodległość Kosowa. Ale mniejsza o przyczyny, trzeba zastanowić się nad jutrem. Rosja ma alternatywę, napewno znajdzie beneficjentów swojej ropy, choćby Chiny. My takiej alternatywy raczej nie mamy. Owszem opieranie niemal całej gospodarki na cenach ropy nie służy stabilności gospodarczej, ale prawda jest taka że złóż ropy i gazu będzie z czasem ubywać a nie przybywać, a gdy jest duży popyt, a mała podaż to co się dzieje??? Chyba juz nie muszę odpowiadać.... P.S. Na jakiej podstawie twierdzisz, że gazociąg północny nie dojdzie do skutku?? Merkel moze sobie stroić groźne miny, ale tak naprawdę Niemcy są za tym. Ekologią nikt się nie przejmuje niestety. Greenpeace juz dawno stał sie narzędziem w międzynarodowej rozgrywce politycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka GazWybie - nie poddawaj się prowokacjom! 26.08.08, 17:51 Czytam w "niezależnym" i "obiektywnym" GazWybie: "Mieszkańcy Suchumi, stolicy Abchazji, nie kryją r1dości z rosyjskiej deklaracji. Chwilę po wystąpieniu Dymitrija Miedwiediewa wielu ludzi wyszło na ulice. Otwierali szampany - pisze brytyjski "The Guardian"." - Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 dzisiaj jeden mędrzec w Polskim Radiu 26.08.08, 18:29 stwierdził, że w Południowej Osetii rosyjskimi obywatelami są przede wszystkim agenci FSB i byłego KGB. Taki był sens tej wypowiedzi. Parę dni wcześniej wypowiadał się inny "mędrzec", twierdząc że Osetią Południową włada mafia, której reprezentantem jest prezydent Południowej Osetii Edward Kokojty. Z tych dwu wypowiedzi wynika, że elitarne jednostki gruzińskiej armii przez prawie dwa dni powstrzymywała osetyjska mafia do spółki z agentami FSB. Innym wytłumaczeniem może być to, że Południowi Osetyjczycy to wielka rodzina mafijna, gdyż tylko to tłumaczy ich masowy udział w walce z "wyzwolicielami" nasłanymi na Osetię przez Tbilisi. Aleksander Rahr w swojej, jak zwykle trzeźwej ocenie wyraził powody zachowania Zachodu, który chce zachować integralność terytorialną Gruzji pomimo tego, że uczciwość i zdrowy rozsądek nakazują mniej jednostronne podejście. "Александр Рар, руководитель программ России и стран СНГ Германского совета по внешней политике, Берлин. Западные политики посткоммунистической эры всегда придерживались одной аксиомы, которая не афишировалась, но которой придерживались – нельзя допустить восстановления Российской империи. Западу Южная Осетия и Абхазия, думаю, безразличны. Но он не может допустить, чтобы Россия подобными действиями наращивала себе авторитет на постсоветстком пространстве как военная сила и страна, которая в одностороннем порядке меняет правила игры, границы государств, и может быть потом опять станет восстанавливать свою империю. Поэтому реакция Запада будет жесткая, но одновременно и беспомощная. Ведь Запад увидел пределы своих возможностей, он никак не смог противодействовать российской военной операции в Грузии, он потерял своего союзника в регионе – Саакашвили. Но если Запад решится сейчас принять в НАТО Грузию и Украину, то именно в Грузии пройдет новая Берлинская стена, на которой, с одной стороны, будут стоять российские войска, а с другой – НАТО. Западом эта новая стена будет называться валом, который должен приостановить восстановление новой Российской империи. Это – са Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: dzisiaj jeden mędrzec w Polskim Radiu 26.08.08, 18:40 To jest tylko fragment wypowiedzi. Możesz podać link do całości? Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 oto link 26.08.08, 18:44 www.ng.ru/world/2008-08-27/100_observe03.html?mthree=1 Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 najważniejsze jest pierwsze zdanie... 26.08.08, 18:49 gdyż wyjaśnia stanowisko Zachodu (łącznie z pragmatykami ze starej Unii) względem kryzysu na Kaukazie. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka World War III? 26.08.08, 18:49 www.atimes.com/atimes/Central_Asia/JH26Ag03.html A jak tam statki NATO na Morzu Czarnym? Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 Rosja jest za słaba... 26.08.08, 18:52 Od samego początku zastanawiam się nad dalszym rozwojem sytuacji. Na razie rozwija się według najgorszego scenariusza. Brytania już montuję koalicję "chętnych". Jeżeli NATO zdecyduje się na użycie siły to Rosja to starcie przegra - będzie druga Wojna Krymska. To jest temat dyskusji z Evą15 kilka dni temu na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
sprytnymaciek Głupoty gadasz.... 26.08.08, 18:58 herr7 napisał: > Od samego początku zastanawiam się nad dalszym rozwojem sytuacji. Na razie > rozwija się według najgorszego scenariusza. Brytania już montuję koalicję > "chętnych". Jeżeli NATO zdecyduje się na użycie siły to Rosja to starcie przegr > a > - będzie druga Wojna Krymska. To jest temat dyskusji z Evą15 kilka dni temu na > ten temat. ...Rosja jest potężnym militarnie krajem, wojna z Rosją grozi wojną atomową... Pokaż mi choć jedego głupiego, co by chciał umrzeć za Gruzje ... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Głupoty gadasz.... 26.08.08, 19:14 Ale jest wielu chętnych, co będą zabijać Moskali za Gruzję. I Moskale będą za Gruzję ginąć. Czy chętnie lub dobrowolnie czy nie, to jest nieistotne. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: Rosja jest za słaba... 26.08.08, 19:01 Wiem, śledziłem waszą dyskusję z wypiekami na twarzy. Rosja jest słaba, faktycznie, ale przede wszystkim nie chce walczyć. Chce się rozwijać, handlować. Wojska NATO zwyciężą Rosjan? Tak uważasz? A kto niby będzie walczył z Rosją? Pacyfistyczna Europa? Najemnicy amerykańscy, którzy nie potrafią zwyciężyć pasterzy kóz w Afganistanie? Zachód jest, herrze7, TEŻ bardzo słaby. I zależny od Rosji. Ja uważam, że Rosja postąpiła zgodnie z własnym interesem narodowym. Otaczanie się przyjaznymi państwami i państewkami leży w interesie Rosji. Geopolityczne zagranie Zachodowi na nosie - też. Wysłanie wyraźnego sygnału ostrzegawczego do neo-banderowców na Ukrainie - również. Gdyby w Rosji rządził np. Żyrinowski, to "ruskie" poszłyby za ciosem. Uznały Krym, Dniestrze, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 nie zgadzam się... 26.08.08, 19:15 Po pierwsze Afganistan jest tylko i wyłącznie poligonem. NATO trenuje tam swoje przyszłe wojny. NATO stworzyło bardzo silną armię uzbrojoną po zęby w najnowszą broń i dysponująca wszelkimi nowoczesnymi technologiami pola walki. To pokazali nawet Gruzini. Armia rosyjska jest niedofinansowana i wydaje znacznie mniej pieniędzy na nową broń aniżeli armia indyjska. Rosja i jej armia cierpi na te same schorzenia co armia carska w czasach Mikołaja II - korupcję, złe dowodzenie i nieodpowiednie wykorzystanie środków. Rosyjskie elity przespały ostanie 5-6 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: nie zgadzam się... 26.08.08, 19:33 Gdyby Putin przez ostatnie 5-6 lat nic ważnego dla armii nie zrobił, a wręcz ją osłabił, znaczyłoby, że jest durniem. A tego nie powiedzą o nim nawet najwięksi wrogowie. Oprócz niektórych państw Nowej, Dziarskiej Europy. Myślę, że "ruska" armia jest reformowana. Mniej się mówi, więcej robi. Może Putin planował uśpić czujność Zachodu? Czy cały Zachód myśli tak jak ty, że armia rosyjska jest słaba? Może o to chodziło Putinowi? Nie bardzo wiem co akurat pokazali w Osetii Gruzini oprócz tego, że do perfekcji opanowali rozkaz: w tył zwrot i zwiewać. Tak, "ruskie" stracili chyba ze 3 samoloty, ale operacja wojskowa trwająca bodajże 4 dni to właśnie był poligon dośw. dla nich. Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 usypianie Zachodu... 26.08.08, 19:44 Problem jest w czymś innym: trudno jest reformować kraj gdzie złodziejstwo i korupcja jest powszechna i to na dodatek bez uciekania się do drastycznych metod. Rosja i jej elity za bardzo chciały stać się Zachodem. Putin nie docenił zagrożenia ze strony Zachodu, który mu nigdy nie darował odcięcie od bogactw Syberii. Od końca 2003 roku powinny być dla Putina oczywiste, że Zachód zmierza do konfrontacji. W takiej sytuacji robi się wszystko, żeby armia była sprawna. Jeżeli przemysł czegoś nie jest w stanie wytworzyć to się kupuje to zagranicą. Jeżeli kraj przegra wojnę to nagromadzone rezerwy złota i walut przydadzą sie jedynie zwycięzcom. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: nie zgadzam się... 26.08.08, 19:48 > Po pierwsze Afganistan jest tylko i wyłącznie poligonem. NATO trenuje tam swoje > przyszłe wojny. Z kim te wojny trenuje? Zamierza wojować setkami milionów pastuchów kóz? Walka z oddziałami partyzanckimi uzbrojonymi w broń strzelecką i parę RPG zasadniczo różni się od starcia dwóch jednostek o podobnym potencjale i uzbrojeniu. Potrenować to sobie od bidy mogli w Jugosławii a nie w Iraku czy Afganistanie. Gruzini zaś pokazali jak spierniczać z pola bitwy porzucając cały sprzęt. No ale to nic nowego. Byli z tego znani w czasie II WŚ. Odpowiedz Link Zgłoś
pagyo Re: Rosja jest za słaba... 27.08.08, 11:37 :)))))) Chłopaki, przestańcie juz bo mnie brzuch zaczyna boleć ze śmiechu. Człowieku-książko co to za obniżenie poziomu ? Wkłądać tyle energii w udowadnianie, że Osetyńcy sie autentycznie cieszą ? Nie żal tak talentu rozmieniać na drobne ? Herr7 - wyluzuj. Naczytałeś się chłopie za dużo political fiction i powieści szpiegowskich - to widać jak się czyta twoje posty. Dobrej zabawy :) Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 Niedźwiadek pitoli ... :) 26.08.08, 18:12 Wzorce Dezinformacji: „Fasada i Siła” Jeśli reżim komunistyczny znajduje się w kryzysie, władza jest słaba, kierownictwo podzielone lub skompromitowane, logicznym wzorcem dezinformacji jest ukrycie samego faktu kryzysu i jego rozmiarów, przyciągnięcie uwagi do innych problemów i prezentowanie sytuacji w kraju i za granicą w jak najkorzystniejszym świetle. To właśnie wzorzec dezinformacji „fasada i siła”, znany również jako „wioska potiomkinowska”.1 Stosowano go w każdym systemie komunistycznym, np. w Chinach i Rumunii, nie wyłączając samego Związku Sowieckiego. Ogólny wzorzec dezinformacji określa formy, jakie przybiera, i stosowane techniki. We wzorcu „fasady i siły” informacje mogące zaszkodzić reżimowi są umniejszane, a informacje korzystne – wyolbrzymiane. Rzeczywiste zagadnienia są poruszane w prasie tylko pobieżnie, jeśli w ogóle. Statystyki zwykle się ukrywa, bądź zawyża. Propaganda odgrywa tak istotną rolę, że sama w sobie staje się główną formą dezinformacji. Aby zwiększyć jej wiarygodność, prowadzone są specjalne operacje, które mają za zadanie wprowadzić odbiorcę w błąd. Słabości i „wpadki” systemu są przedstawiane jako jego mocne punkty i sukcesy, a polityczna i ideologiczna pasywność jako zwycięstwo. Niepew- ność względem przyszłości prezentuje się jako wiarę w to, co ma nadejść. Obawy świata zewnętrznego są podsycane, zagrożenie ze strony komunizmu jest zaś nieproporcjonalnie wyolbrzymiane w stosunku do rzeczywistego potencjału, celem skutecznego zniechęcania od interwencji w jego wewnętrzne sprawy. Masowy użycie powyższego wzorca dezinformacji miało miejsce podczas stalinowskich czystek oraz w ostatnich latach życia dyktatora. Na przykład, podczas masowych represji z lat trzydziestych reżim przedstawiał się światowi zachodniemu (nie bez sukcesu) jako model demokratyczny z silnym liderem. Armia Czerwona, której korpus oficerski niemal w całości został wyeliminowany (czyli: wymordowany), była przedstawiana jako najpotężniejsza armia świata. W okresie powojennym ukrywano spadek wpływów ideologii komunistycznej i stopień społecznego niezadowolenia w Związku Sowieckim i w Europie Wschodniej, znaczenie opozycji wobec Stalina, jakie stanowił Żdanow i jego „grupa leningradzka” w 1948 zostały skutecznie zatajone, podobnie jak napięcia między Sowietami, Chinami i innymi państwami satelickimi. Blok był niesłusznie przedstawiany jako monolit. Siła polityczna, wojskowa i gospodarcza tego rzekomego monolitu były znacznie wyolbrzymiane przez komunistyczną propagandę, której głównym kołem zamachowym była dezinformacja. Aby uniemożliwić Zachodowi odkrycie skali wewnętrznego kryzysu bloku, który propaganda za wszelką cenę starała się ukryć, kontakty między światami komunistycznym i niekomunistycznym zostały zredukowane do absolutnego minimum. Obywatelom ZSRR i państw satelickich, poza członkami oficjalnych delegacji, zabroniono wyjazdów zagranicznych. Oficjalnych delegatów z kolei dokładnie sprawdzano przed wypuszczeniem z kraju i poddawano dokładnej obserwacji za granicą. Jedynymi gośćmi w Bloku z krajów niekomunistycznych byli komuniści lub ich „towarzysze podróży” [sojusznicy, głównie z kręgów le- wicowych i liberalnych], a nawet ich dokładne lustrowano, zanim wyrażono zgodę na wizytę. Kiedy przyjeżdżali, trasa ich podróży była ściśle nadzorowana, dużą część programu wizyty stanowiły pokazy w kolektywnych fabrykach i gospodarstwach rolnych. Zagraniczni dyplomaci i dziennikarze poddawani byli surowym ograniczeniom i pozwalano im podróżować wyłącznie w promieniu dwudziestu pięciu kilometrów od stolicy. Ustanowiono ścisłe procedury kontaktów oficjalnych między zachodnimi dyplomatami i komunistycznymi oficjelami, w latach 1946- 1947 wprowadzono specjalne dekrety definiujące odpowiedzialność sowieckich urzędników wobec informacji stanowiących tajemnicę państwową. Prawie nie istniały kontakty przedstawicieli Zachodu ze zwykłymi obywatelami, a jeśli nawet tak się zdarzało, to były one ściśle kontrolowane. Za pomocą takich właśnie środków kraje komunistyczne były w dosłownym znaczeniu odcięte od świata. Gazety w krajach komunistycznych praktycznie nie zawierały prawdziwych wiadomości. Artykuły traktowały niemal wyłącznie o potędze reżimu, osiągnięciach przywódców i niedoskonałości świata niekomunistycznego. Tylko ludzie wprawieni w analizie komunistycznej propagandy i dezinformacji, mogli czasem coś wyczytać między wierszami i odkryć skrawek prawdy na temat tego, co naprawdę się działo Odpowiedz Link Zgłoś
sprytnymaciek Głupi Sakaszwili się doigrał, buhahahaha !!! 26.08.08, 18:56 Straci ćwierć kraju, bo posłuchał Busha, i swoich izraelskich doradców ,buhahahaha !!! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Głupi Sakaszwili się doigrał, buhahahaha !!! 26.08.08, 19:12 A jak świat straci cierpliwość, to Rosja straci 100 % kraju, hi, hi! Odpowiedz Link Zgłoś
misza36 Re: Miedwiediew: Nie boimy się perspektywy nowej 26.08.08, 19:17 a co nam nato zrobi zaatakuje rosje buahahahaha prosze bardzo mamy 13 000 glowic jadrowych a co moze przestaniecie kupowac od nas gaz i rope a se przestancie to gdzie ja kupicie buahhaha rosja jest wielka nie to co wy polaczki niewolnicy usa i izrael;a Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Miedwiediew: Nie boimy się perspektywy nowej 27.08.08, 00:55 Coraz mniejsza ta rosja. A te 13 tysięcy głowic (o ile prawda) to zużyjecie u siebie w wojnie domowej. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Ropa po 115 i idzie w dół ... sukcesywnie ... 27.08.08, 03:55 Ropa była dzisiaj już po 115 i idzie w dół ... sukcesywnie, konsekwentnie, dzień po dniu. Słodkie lata 90' wracają :o) Kacapku, ty przestań nas obrażać, bo kiedy przyjedziesz do Polski do roboty, będzie ci naprawdę głupio. Swoją drogą - atak na Gruzję może być świadectwem nerwowej rekacji FSB-owskiego Kremla, który zdając sobie sprawę z pogarszającej się dla niego sytuacji na rynku surowców, stara się mobilizować społeczeństwo machając szabelką, żeby odwrócić uwagę od nadciągającego kryzysu. Wasi oligarchowie wrzucą się w prywatne odrzutowce i za kilka godzin będą już w swoich apartamentach w Paryżu, Monaco, Londynie. A Ruscy jak zwykle zostaną z jedną łapką w nocnikach a drugą - wymachującą plastikową szabelką. Nie ma co - wy naprawdę jesteście idiotami ... Wkurzyliście zachód, wkurzyliście NATO. Jak myślisz, czym to się skończy? To było pytanie retoryczne, więc ci odpowiem - smutni panowie w czarnych garniakach bardzo szybko uświadomią wam, gdzie jest wasze miejsce. Obserwuj ceny ropy, kotku. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
mekagojira Misio sie nie boi? Widac za glupi zeby zdac sobie 26.08.08, 19:35 sprawe z grozacego niebezpieczenstwa. Kacapy wprowadzily jakies elementy wolnego rynku, bonzowie z wolg przesiedli sie w maybachy i juz wydaje im sie ze sa gospodarczo lepiej przygotowani niz Sojuz w latach 80tych do wyscigu zbrojen. Odpowiedz Link Zgłoś
bulorz Miedwiediew: Nie boimy się perspektywy nowej "z... 26.08.08, 22:11 Pierdu, piedru Misiaku.. nie stać was na nową, zimną wojnę, a tym bardziej na ciepłą. Nie ma się co dziwić, że się rzucacie jak węgorz w soli, bo prawda jest taka, że Amerykanie swoją tarczą blokują resztkę waszego straszaka atomowego (w 90% przestarzałego, a w 60% niezdatnego do użytku). Słowem, moje drogie kacapy - trzeba się wreszcie wziąć za rozwój własnej gospodarki, za nakarmienie głodujących Rosjan - zamiast rżnąć mocarstwo światowe, którym już dawno nie jesteście. A pogadać sobie możecie.. bo to możecie za darmo (póki naród Rosyjski łoży na wasze utrzymanie, bo jak pewnego dnia chwyci za kałachy i znowu zrobi rewolucję, to się nie pozbieracie). Dobranoc kacapki! Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Miedwiediew: Nie boimy się perspektywy nowej "z.. 27.08.08, 01:42 powiedzmy sobie szczerze,nikt się nie boi,ani zimnej ani ciepłej. Slogany medialne to jedno i tzw.zimna wojna,a rzeczywistość to drugie. Chciałbym wiedzieć,gdzie mają zgłosić się obywatele po odbiór rpg i pm i krotkie przeszkolenie z używania tego sprzętu,gdyby jednak Rosja chciała nas odwiedzić. Odpowiedz Link Zgłoś
przyladek.dobrej.nadziei Ten kraj III Świata nie ma nic do stracenia 27.08.08, 05:08 I zawsze będzie mącić. Odpowiedz Link Zgłoś