Dodaj do ulubionych

Chwila prawdy dla Sary Palin

03.09.08, 19:38
We will see.
Obserwuj wątek
    • douglasmclloyd Co to jest Babygate? 03.09.08, 20:06
      Jest jakas afera? Chyba tylko w glowach dziennikarzy.
      • mcov przeciw edukacji seksualnej 03.09.08, 21:24
        przeciw zabezpieczaniu sie, za abstynencja, ale za to 17 latka w
        ciazy i jej 18 "maz" to jest OK

        McCain juz przegral te wybory.
        • kapitan.kirk Re: przeciw edukacji seksualnej 03.09.08, 21:36
          A dlaczego nie OK?
          Pzdr
          • mcov bo po szkole sredniej 04.09.08, 04:37
            rodziny zakladaja mieszkancy czarnych i bialych gett, a nie normalni ludzie

            Mamusia zakazala uzywania prezerwatyw i dziecko ma teraz dziecko.
            • kapitan.kirk Re: bo po szkole sredniej 04.09.08, 08:14
              mcov napisał:

              > rodziny zakladaja mieszkancy czarnych i bialych gett, a nie
              normalni ludzie

              Jak widać, nie tylko :-)

              > Mamusia zakazala uzywania prezerwatyw i dziecko ma teraz dziecko.

              No ale co z tego właściwie?
              Pzdr
        • przyladek.dobrej.nadziei Re: przeciw edukacji seksualnej 03.09.08, 22:43
          mcov napisał:

          > przeciw zabezpieczaniu sie, za abstynencja, ale za to 17 latka w
          > ciazy i jej 18 "maz" to jest OK

          Lepiej wyskrobać, nie?

          > McCain juz przegral te wybory.

          Właśnie je wygrywa.
          • manandluz-1 Re: przeciw edukacji seksualnej 03.09.08, 23:26
            Nie masz racji. Obama w zaleznosci od sondazu prowadzi 4-8 punktami
            procentowymi. To informacja wzieta nie z nizaleznych zrodel, ale z
            oficjalnej tv.

            Nie wszyscy rowniez wiedza, ze pani gubernator nalezala w latach 90-
            tych do organizacji, ktora w programie miala secesje Alaski. Gorzej
            to brzmi jak brak odznaki w klapce marynarki Obamy i posadzanie go
            wtedy o brak patriotyzmu. Inna sprawa, ktora nie wyglada ciekawie to
            zwolnienie przez SP komisarza, ktory sprzeciwil sie z kolei
            wyrzuceniu z pracy bylego szwagra przyszlej pani vice z policji.
            Dalej mamy jakies plotki o kilku tysiacach baksow, ktore pani ta
            przyjela na kampanie wyborcza, donosy ze w mlodosci palilo sie
            trawe. Pewnie wyjda jeszcze jakies inne sprawy w niedlugiej
            przyszlosci.
            • kapitan.kirk Re: przeciw edukacji seksualnej 03.09.08, 23:41
              Niewątpliwie liczne "wyjdą sprawy", bo do końca kampanii jeszcze
              dużo czasu zostało. Tym razem jednak wydaje mi się, że rozpętując
              całą "aferę" z córką p. Palin strzelają sobie w stopę sami
              Demokraci. Przecież bardzo ważnym podzbiorem ich elektoratu jest
              amerykańska miejska biedota, głównie "kolorowa", wśród której
              odsetek nie chcianych ciąż i młodych samotnych matek jest nader
              wysoki. Puszczając mimowolny sygnał, że zajście w ciążę w wieku 17
              lat jest jakąś kompromitacją, Demokraci niechcący mogą do siebie
              zrazić m.in. te grupy.

              Pzdr
            • przyladek.dobrej.nadziei Re: przeciw edukacji seksualnej 03.09.08, 23:50
              manandluz-1 napisał:

              > Nie masz racji. Obama w zaleznosci od sondazu prowadzi 4-8 punktami
              > procentowymi. To informacja wzieta nie z nizaleznych zrodel, ale z
              > oficjalnej tv.

              A która to? CNN, haha.

              > Nie wszyscy rowniez wiedza, ze pani gubernator nalezala w latach 90-
              > tych do organizacji, ktora w programie miala secesje Alaski. Gorzej
              > to brzmi jak brak odznaki w klapce marynarki Obamy i posadzanie go
              > wtedy o brak patriotyzmu. Inna sprawa, ktora nie wyglada ciekawie to
              > zwolnienie przez SP komisarza, ktory sprzeciwil sie z kolei
              > wyrzuceniu z pracy bylego szwagra przyszlej pani vice z policji.
              > Dalej mamy jakies plotki o kilku tysiacach baksow, ktore pani ta
              > przyjela na kampanie wyborcza, donosy ze w mlodosci palilo sie
              > trawe. Pewnie wyjda jeszcze jakies inne sprawy w niedlugiej
              > przyszlosci.

              Same dobre newsy, niech demokraci atakuja kobietę. Damscy bokserzy.
              • mcov McCain is done 04.09.08, 04:29
                Co za kompromitacja. Jeszcze dwa tygidnie myslalem, ze McCain wygra z Obama. Teraz nie ma zadnych szans...
                • przyladek.dobrej.nadziei Włanie słucham Sary Palin 04.09.08, 04:51
                  mcov napisał:

                  > Co za kompromitacja. Jeszcze dwa tygidnie myslalem, ze McCain wygra z Obama. Te
                  > raz nie ma zadnych szans...

                  Dwa tygodnie temu myślałem, że Obama może wygrać. Po wczorajszym wystąpieniu
                  Libermana, dzisiejszym Giulianiego i Paulin nie widzę tego.
                • rooboy Re: McCain is done 04.09.08, 07:03
                  mcov, nie przesadzaj, jaka kompromitacja??? ze 17-letnia dziewczyna
                  jest w ciazy z wlasnym chlopakiem, ktory bedzie sie z nia zenil???
                  mamy 21 wiek, a nie 15ty czy 16ty...

                  jesli, to ta cala sprawa przysporzy palin i mccainowi popularnosci
                  wsrod pospolitych wyborcow, ktorzy beda widziec, ze palin ma
                  problemy przecietnego czlowieka/rodziny, a wiec jest jedna z nich...
    • sselrats Chwila prawdy dla Sary Palin 03.09.08, 20:19
      "Georga Busha" Po polsku pisze sie chyba George'a Busha...
      • boorack Republikanie = PiS 03.09.08, 23:29
        Są amerykańskim odpowiednikiem naszego PiS. Ta dziwna pani wierzy w kreacjonizm
        i twierdzi że to guano powinno być wykładane w szkołach. Bush zachowuje się jak
        coś pomiędzy naszym J. Kaczyńskim a Lepperem. Spełnia przy tym wszystkie
        zachcianki tamtejszych korpoli natfowych i zbrojeniowych - kłamał żeby wejść do
        Iraku, teraz jątrzy w Iranie i Gruzji (nie żebym usprawiedliwiał sowietów ale
        hamerykanie zamiast rozwiązać ten problem dodatkowo go pogłębiają).
    • kapitan.kirk Jakiś dziwny ten "skandal" 03.09.08, 20:27
      "Jej 17-letnia córka ledwie kilka dni temu ogłosiła publicznie, że
      jest w 5 miesiącu ciąży i lada moment poślubi przyszłego ojca. W
      rodzinie przeciwniczki aborcji, wychowania seksualnego w szkołach i
      zwolenniczki religii jako łącznika seksu z miłością taka sytuacja
      nie powinna była mieć miejsca."

      Niby dlaczego? No toć chyba właśnie dowodzi to stałości "rodzinnych"
      przekonań antyaborcyjnych i promałżeńskich, a nie odwrotnie...?
      Pzdr
      • maaac Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 03.09.08, 20:35
        > Niby dlaczego? No toć chyba właśnie dowodzi to
        > stałości "rodzinnych" przekonań antyaborcyjnych i promałżeńskich,
        > a nie odwrotnie...?
        > Pzdr


        Seks bez ślubu dowodzi tego? Dzieci się nie biorą "z powietrza".

        A tak sprowadzając sprawy na nasze podwórko. Córka Lecha
        Kaczyńskiego w identyczny sposób obnażyła obłudę "prawicowych"
        poglądów tatusia.
        Nie chodzi o krytykę postępowania obu "córeczek" - ich sprawa co
        robią. Jednak szanowni rodziciele wyszli na kłamczuszków - jedno
        prawo dla obcych, drugie dla własnych dzieci.
        • douglasmclloyd Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 03.09.08, 20:39
          maaac napisał:

          > Seks bez ślubu

          W dzisiejszych czasach tylko wśród przedszkolaków i to średniaków.
        • brunschwick Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 03.09.08, 20:52
          > Seks bez ślubu dowodzi tego?
          Małżeństwo dowodzi tego.
        • kapitan.kirk Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 03.09.08, 21:06
          maaac napisał:

          > Seks bez ślubu dowodzi tego? Dzieci się nie biorą "z powietrza".

          Nie dowodzi tego seks bez ślubu, ale postępowanie po tym, gdy ów
          seks zaowocował potomstwem. Panią Palin można by posądzać o
          hipokryzję, gdyby publicznie głosiła poglądy antyaborcyjne i
          promałżeńskie, ale prywatnie np. nakłaniała córkę do aborcji, a jej
          faceta goniła na przysłowiowe drzewo. Jeśli jednak córka decyduje
          się urodzić i wyjść za mąż, to chyba właśnie przecież raczej dowodzi
          konsekwencji w poglądach rodziny?

          > Nie chodzi o krytykę postępowania obu "córeczek" - ich sprawa co
          > robią. Jednak szanowni rodziciele wyszli na kłamczuszków - jedno
          > prawo dla obcych, drugie dla własnych dzieci.

          Dlaczego "inne"? Chyba właśnie raczej takie samo...? Obawiam się, że
          padasz ofiarą pewnych popularnych katofobicznych uprzedzeń, w myśl
          których seks czy przedmałżeńskie zajście w ciążę miałyby być dla
          katolików takimi samymi grzecheami jak np. aborcja - bzdura tyleż
          często, co bezmyślnie powtarzana :-)

          Btw. zresztą chyba p. Palin nie jest katoliczką? Bo na Alasce to
          raczej rzadkie zjawisko...

          Pozdrawiam
          • trouble_maker Re: bzdura często powtarzana 04.09.08, 00:20
            Masz sporo racji, kapitanie; zważ jednakowoż, że Kościół sam
            przyczynia się do rozpowszechnienia i utrwalenia w wielu głowach
            takich bzdurnych przekonań nie różnicując odpowiednio swojego
            przekazu i z jednakową zaciekłością zwalczając np. aborcję i
            antykoncepcję...
            • kapitan.kirk Re: bzdura często powtarzana 04.09.08, 00:25
              Masz tu niestety rację...
              Pzdr
          • maaac Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 04.09.08, 08:59
            > Nie dowodzi tego seks bez ślubu, ale postępowanie po tym, gdy ów
            > seks zaowocował potomstwem. Panią Palin można by posądzać o
            > hipokryzję, gdyby publicznie głosiła poglądy antyaborcyjne i
            > promałżeńskie, ale prywatnie np. nakłaniała córkę do aborcji, a
            > jej faceta goniła na przysłowiowe drzewo. Jeśli jednak córka
            > decyduje się urodzić i wyjść za mąż, to chyba właśnie przecież
            > raczej dowodzi konsekwencji w poglądach rodziny?
            Rozumiem więc, że "prawicowe" i "fundamentalistyczne" czy jak je tam
            zwać poglądy dopuszczają seks przed- czy poza-małżeński, a w przypadku
            Pani z domu Kaczyńskiej nawet zdradę małżeńską? Wiesz jak dla mnie to
            nowość - wydawało mi się że wszelkie instytucje religijne na które tak
            chętnie powołuje się "prawica" nie dopuszczają tego typu zachowań.
            Oczywiście skoro już doszło do zbliżenia z poczęciem jasne że zgodne
            z doktryna "prawicy" jest wzięcie ślubu i urodzenie poczętego dziecka.
            Co do tego nie mam wątpliwości.
            Jednak gdyby faktycznie w obu tych rodzinach panowały wartości na
            jakie się powołują niemożliwe było by w ogóle powstanie takich
            sytuacji. I właśnie W TYM MIEJSCU wychodzi zakłamanie
            oby "prawicowych" polityków bo z ich ust nie wyszło (przynajmniej nie
            zostało podane do prasy) najmniejsza samokrytyka za błędy wychowawcze
            i krytyka postępowania swojego potomstwa.

            > Dlaczego "inne"? Chyba właśnie raczej takie samo...? Obawiam się, >
            że padasz ofiarą pewnych popularnych katofobicznych uprzedzeń, w >
            > myśl których seks czy przed-małżeńskie zajście w ciążę miałyby być
            > dla katolików takimi samymi grzechami jak np. aborcja - bzdura
            > tyleż często, co bezmyślnie powtarzana :-)
            >
            > Btw. zresztą chyba p. Palin nie jest katoliczką? Bo na Alasce to
            > raczej rzadkie zjawisko...
            I widzisz. Sam wpadłeś w pułapkę postępowania schematycznego. Niby
            dlaczego miałbym występować akurat z "katofobicznego" uprzedzenia
            krytykując postępowanie protestantki?
            A wracając do meritum. Czy seks przed-małżeński czy poza-małżeński w
            dodatku owocujący zajściem w ciąże przez to że w katolicyzmie
            jest "mniejszym grzechem" nagle przestaje być grzechem? Bo mnie wydaj
            się że dalej grzechem pozostaje i dalej spokojnie można krytykować
            rozwiązłość obu córeczek. Niedopuszczenie do aborcji i zgoda na
            małżeństwo z "autorami" wcale nie zamazuje winy tych pań co próbujesz
            w tle sugerować.
            Co do zaś prawdopodobnej prorestanckości p. Palin to dowiedz się ze w
            odniesieniu do wyznawanych przez te wyznania doktryn nie ma
            wartościowania grzechów. "Zapłatą za grzech jest śmierć" i to czy
            dotyczy to aborcji rozumianej jako grzech czy seksu poza-małżeńskiego.
            Więc wyciągając protestanckość tej pani tym bardziej twoją obronę jej
            postępowania uczyniłeś nonsensowną.
            • kapitan.kirk Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 04.09.08, 10:17
              maaac napisał:

              > Rozumiem więc, że "prawicowe" i "fundamentalistyczne" czy jak je
              tam
              > zwać poglądy dopuszczają seks przed- czy poza-małżeński, a w
              przypadku
              > Pani z domu Kaczyńskiej nawet zdradę małżeńską? Wiesz jak dla mnie
              to
              > nowość - wydawało mi się że wszelkie instytucje religijne na które
              tak
              > chętnie powołuje się "prawica" nie dopuszczają tego typu zachowań.

              Owszem - "nie dopuszczają" w tym sensie, że zabraniaja ich
              odpowiednie wyznaniowe kodeksy moralne. Ale przecież za ich
              naruszenie nie grożą żadne kary sensu stricto?

              > Oczywiście skoro już doszło do zbliżenia z poczęciem jasne że
              zgodne
              > z doktryna "prawicy" jest wzięcie ślubu i urodzenie poczętego
              dziecka.
              > Co do tego nie mam wątpliwości.

              Ano właśnie.

              > Jednak gdyby faktycznie w obu tych rodzinach panowały wartości na
              > jakie się powołują niemożliwe było by w ogóle powstanie takich
              > sytuacji. I właśnie W TYM MIEJSCU wychodzi zakłamanie
              > oby "prawicowych" polityków bo z ich ust nie wyszło (przynajmniej
              nie
              > zostało podane do prasy) najmniejsza samokrytyka za błędy
              wychowawcze
              > i krytyka postępowania swojego potomstwa.

              A wyszła z ich ust krytyka innych za błędy wychowawcze i krytyka
              postępowania cudzego potomstwa? Jakieś konkretne przykłady...? Bo to
              całkiem możliwe, ale po prostu nie wiem.

              > I widzisz. Sam wpadłeś w pułapkę postępowania schematycznego.
              Niby
              > dlaczego miałbym występować akurat z "katofobicznego" uprzedzenia
              > krytykując postępowanie protestantki?

              Pisałeś o p. Palin zrównując jej postępowanie do Kaczyńskiego, który
              z całą pewnością protestanetm nie jest. A moje pytanie wynikało po
              prostu z ciekawości (ale w międzyczasie juz się dowiedziałem, że p.
              Palin istotnie była katoliczką, a protestantką została dopiero kilka
              lat temu).

              > A wracając do meritum. Czy seks przed-małżeński czy poza-
              małżeński w
              > dodatku owocujący zajściem w ciąże przez to że w katolicyzmie
              > jest "mniejszym grzechem" nagle przestaje być grzechem? Bo mnie
              wydaj
              > się że dalej grzechem pozostaje i dalej spokojnie można krytykować
              > rozwiązłość obu córeczek.

              "Rozwiązłość" obu córeczek można do woli krytykować, choć z
              liberalnego punktu widzenia brzmiałoby to nieco śmiesznie ;-) Nie
              wymagaj od rodziców, żeby sami publicznie krytykowali swoje dzieci -
              to już nie czasy stalinowskie. A z punktu widzenia chrześcijańskiego
              ważna jest nie tyle sama owa "rozwiązłość", co pozytywne - jak
              sądzę, w obu przypadkach - zakończenie całej sprawy.

              > Niedopuszczenie do aborcji i zgoda na
              > małżeństwo z "autorami" wcale nie zamazuje winy tych pań co
              próbujesz
              > w tle sugerować.

              Ale jakiej "winy"? W świetle poglądów liberalnych krytyków p. Palin
              seks przedmałżeński nie jest chyba żadną "winą"? A może po prostu
              mają oni za złe p. Palin, że cieszy się z wyjścia córki na prostą
              drogę, zamiast ją potępić i wyrzucić z domu, dostarczając tym samym
              cennych argumentów politycznych? ;-P

              > Co do zaś prawdopodobnej prorestanckości p. Palin to dowiedz się
              ze w
              > odniesieniu do wyznawanych przez te wyznania doktryn nie ma
              > wartościowania grzechów. "Zapłatą za grzech jest śmierć" i to czy
              > dotyczy to aborcji rozumianej jako grzech czy seksu poza-
              małżeńskiego.

              Obawiam się, że przestałeś czytac Biblię w najmniej ciekawym
              miejscu - to tak jakbyś dyskutował o moralności Kmicica, doszedłszy
              w lekturze "Potopu" tylko do próby drugiego porwania Oleńki ;-P

              Pzdr
      • kosmosiki Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 03.09.08, 20:50
        > Niby dlaczego? No toć chyba właśnie dowodzi to
        > stałości "rodzinnych" przekonań antyaborcyjnych
        > i promałżeńskich, a nie odwrotnie...?

        Dowodzi to stałości, ale dowodzi też bezmyślności tych przekonań. Gdyby ta
        dziewczyna korzystała z antykoncepcji to by nie zaszła w ciążę. Skutek tego
        taki, że jak przyszła okazja to córeczka się puściła i zaciążyła.

        Jakby nie patrzeć 17 to nie jest wiek ani na ciążę ani na małżeństwo. A
        wystarczyło użyć kondoma.
        • brunschwick Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 03.09.08, 20:53
          > Jakby nie patrzeć 17 to nie jest wiek ani na ciążę ani na małżeństwo. A
          > wystarczyło użyć kondoma.
          Dlaczego? To Najlepszy wiek.
          • kosmosiki Już tłumaczę... 03.09.08, 22:29
            >> Jakby nie patrzeć 17 to nie jest wiek ani na
            >> ciążę ani na małżeństwo. A wystarczyło użyć kondoma.

            > Dlaczego? To Najlepszy wiek.

            Najlepszy pod jakim względem? Jeżeli chodzi Ci o jakieś anatomiczne
            uwarunkowania to przyznaję bez bicia, że nie wiem.

            Jeżeli chodzi Ci o uwarunkowania społeczne to zgodnie z tym co mówisz szczerze
            życzę Ci aby dla Twojego szczęścia Twoja córka zaszła w ciążę w wieku 17 lat,
            ew. aby Twój syn spłodził. Zobaczymy jak będziesz śpiewał.

            Prawda jest taka, że większość dziewcząt w tym wieku to powinno zdobywać
            edukację. Większość z nich również nie ma predyspozycji do świadomej decyzji o
            macierzyństwie. To po prostu gó..ary.

            Chłopcy w tym wieku tym bardziej - małolaty z fiu-bdziu w głowie. Na pewno nie
            są zdolni do bycia ojcem, zapewnienia dziecku i matce bytu itp.

            To po prostu chwilowe zauroczenie charakterystyczne dla burzy hormonów w tym
            wieku i wynikające z tego bzykanko. Jakby użyli kondoma to by nie było problemu.

            Tutaj teoretycznie nie ma problemu bo dziewczyna do ubogich nie należy, więc
            rodzinka jej pomoże.

            Ale nie sądzę aby to zapowiadane małżeństwo było szczęśliwe. Po pierwsze to jest
            niejako z przymusu, po drugie siedemnastoletni chłopak to nawet się jeszcze nie
            wyszalał, ciekawe po jakim czasie mu się znudzi.

            Mówię o znacznej większości, oczywiście znajdą się wyjątki.

            A wystarczyło użyć kondoma.

            No ale przecież kondomy (i co za tym idzie odpowiednia edukacja) są złe według
            tej pani - i na tym polega afera.
            • kapitan.kirk Re: Już tłumaczę... 03.09.08, 22:41
              kosmosiki napisał:

              > Prawda jest taka, że większość dziewcząt w tym wieku to powinno
              zdobywać
              > edukację. Większość z nich również nie ma predyspozycji do
              świadomej decyzji o
              > macierzyństwie. To po prostu gó..ary.

              No doprawdy; widzę, że istnieje również feministyczna wersja
              odwiecznego hasła: "Baby do garów!" ;-) A może by tak jednak
              pozostawić decyzję o wyborze własnej drogi życiowej samym
              kobietom...? I dlaczego właciwie macierzyńtwo miałoby wykluczać
              edukację?

              > Chłopcy w tym wieku tym bardziej - małolaty z fiu-bdziu w głowie.
              Na pewno nie
              > są zdolni do bycia ojcem, zapewnienia dziecku i matce bytu itp.
              > To po prostu chwilowe zauroczenie charakterystyczne dla burzy
              hormonów w tym
              > wieku i wynikające z tego bzykanko. Jakby użyli kondoma to by nie
              było problemu

              Sęk w tym, że najwyraźniej właśnie teraz nie ma problemu - i to
              pomimo nie użycia kondoma... Choć rozumiem, że z wyżyn jedynie
              słusznej ideologii może to byc trudne do pojęcia ;-)

              > No ale przecież kondomy (i co za tym idzie odpowiednia edukacja)
              są złe według
              > tej pani - i na tym polega afera.

              Ale jaka "afera"? Przecież bezpośrednio zainteresowani najwyraźniej
              są zadowoleni :-) "Aferę", jak się zdaję, robią wyłącznie
              dziennikarze (i) konkurenci polityczni.

              Pzdr
            • rooboy Re: Już tłumaczę... 03.09.08, 23:37
              kosmosiki, z twoich ironizujacych i uszczypliwych uwag nt uzycia
              kondoma wnioskuje, ze posadzasz bristol o jakies zacofanie
              (katolickie?), poniewaz go nie uzyli... otoz wyobraz sobie, ze nawet
              najwieksi zwolennicy i propagatorzy antykoncepcji nie zawsze maja
              kondom w portfelu (tak "just in case") albo "morning after pill" i
              zwykle wpadki sie po prostu zdarzaja, niezaleznie od przekonan w
              twej kwestii...
              • cytrynowe Re: Już tłumaczę... 03.09.08, 23:50
                kosmosiki jest najwyraźniej ofiarą złej edukacji seksualnej i nie wie, że prezerwatywy nie zabezpieczają w 100% przed ciążą :)
        • kapitan.kirk Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 03.09.08, 21:10
          Hmmm, a można wiedzieć skąd Ty wiesz co dla niej najlepsze? Może
          jednak zostawmy jej decyzję w tej sprawie...? Bo bez urazy, ale z
          Twojej (i wielu podobnych) wypowiedzi wynika, że siedemnastolatka
          jest już wystarczająco dojrzała by uprawiać seks i w razie czego
          zadecydować o aborcji - ale jeśli jednak zdecyduje sie urodzić, to
          automatycznie staje się dla tych samych osób "niedojrzała" ;-) A
          katolicy patrzą na to w sposób odwrotny dokładnie o 180 stopni.

          Pzdr
          • baba-jaga mozna rozmnazac sie jak kroliki 03.09.08, 21:52
            'jak Bog przykazal,' wedle pewnej interpretacji, tym bardziej ze
            pewnie pani Pallin jest dobrze sytuowana, ale pogodzenie posiadanie
            wielodzietnej rodziny, z ewidentnymi problemami wychowawczymi (plus
            dziecko niepelnosprawne, wymagajace bezustannej terapii), z
            jednoczesnym spelnianiem obowiazkow wiceglowy panstwa, to raczej
            malo prawdopobne, i ja na pewno na taka sytuacje nie przyzwole
            (majac mozliwosc glosowania). Tym bardziej ze w tej skomplikowanej
            sytuacji w jakiej zyje pani Pallin, znajduje ona czas nawet na....
            hobby strzelania i polowania. A dziecko z syndromem Downa
            potrzebuje, jak mowia fachowcy od terapii, w szczegolnosci
            bezustannej opieki i milosci matki. Pracujac z takimi rodzinami,
            wiem dobrze ile czasu i uwagi wymaga zajmowanie sie takimi dziecmi.
            Oczywiscie, zawsze znajdzie sie surogat mamusi, szczegolnie za
            pieniadze. Tylko ze ze szkoda na jakosc terapii i jakosc zycia
            takiego dziecka. Ale 'oczy nie widza, serce nie boli,' jak twierdzi,
            mylnie, przyslowie. Dziecko wszystko wchlania jak gabka. I milosci
            matki nie zastapi zastep fachowcow. Musi byc kooperacja, w ktorej
            matka jest czynnikiem glownym.
            A te wszystkie spelnione rytualy powierzchownej poprawnosci moralnej
            na pewno nie zastapia dojrzalej milosci, na ktora byc moze, sa ku
            temu znaki, pani Pallin chyba nie stac, skora tak PALI sie do
            wladzy. Chyba ze MacCain wybral sobie na wice, czlowieka ktory do
            niczego nie bedzie sie wtracal, a zewnetrznie bedzie spelnial pozory
            zmiany, i powie co mu kaza, na chybcika, nie majac wszak czasu na
            glebsza refleksje i niezaleznosc opinii, bo kto by ja mial, majac
            tabun dzieci do wychowania? W tak ogromnej rozdzinie zyje sie
            glownie sezonowymi problemami, do czasu jak dzieci podrosna. Tu
            zreszta widac dlaczego mlodolatka puscila sie w tak moodym wieku, co
            teraz dorosli chca przypieczetowac dozywotnim niewolnictwem wzgledem
            tej dziewczynki, nikt sie nia nie zajmowal...Nie mial czasu! Alez
            nie, pani Pallin bedzie reformatorem! Ciekawe, jakim cudem
            pogodzilaby tyle obowiazkow, jak ta nieudolnosc juz wystaje z jej
            zycia jak sloma z butow. Dla jej wlasnego dobra, i dobra jej dzieci
            i wnukow, po prostu kazdy zdrowo myslacy czlowiek pozyczylby jej
            skupienia sie na wlasnych problemach, ktorych ma nadmiar, a nie
            jednoczesne zajmowanie sie problemami panstwa. Owszem, dobrze jest
            miec doswiadczenie rodzinne, dzieci i jednoczesnie byc politykiem,
            ale dzieci odchodowane, niezalezne, a nie w stanie wymagajacym
            opieki lekarskiej, terapeutycznej i psychiatrycznej,
            najprawdopodobniej na cale zycie (w wypadku dziecka z Downem).
            Coreczka wyjdzie za maz? Alez cudownie, tylko co z takiego
            malzenstwa na publiczne zapotrzebowanie wyniknie za rok, dwa? Ano,
            statystyki mowia co mowia. A ze cuda sie zdarzaja? Jasne.
            Szczegolnie tam gdzie mozgu brakuje.
            Niestety musze stwierdzic iz tego rodzaju moralnosc jest jak
            najbardziej obludna, i to jeszcze w czasach kiedy ludzie odwracaja
            sie od nieudolnosci konserwatyzmu reprezentowanego przez ekipe
            Busha, jest to raczej pseudo-moralnosc, usilujaca przypodobac sie na
            sile liberalizmowi i wiekszemu otwarciu spolecznemu na reformy
            polityczno-spoleczne. Co wiecej jest to zastawianie pulapki przez
            tych samych konserwatystow i fundamentalistow, zadnych utrzymania
            status quo, do ktorej jesli wpadnie spoleczenstwo, to bedzie samo
            sobie temu winne. Ale otrzasanie sie z iluzji jakimi mamia politycy
            trwa w czasie, wiec trzeba poczekac, moze spoleczenstwo amerykanskie
            jeszcze nie jest gotowe na prawdziwe reformy. Tylko ze to budzenie
            sie trwa juz dosyc dlugo, zeby nie bylo za pozno, dla nas
            wszystkich.
          • kosmosiki Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 03.09.08, 22:35
            > Hmmm, a można wiedzieć skąd Ty wiesz co dla niej najlepsze?

            Przecież nie mówię co dla niej jest najlepsze. Nie sądzę aby to była świadoma
            decyzja o macierzyństwie, raczej się puściła. A teraz się do tego dorabia
            ideologię i małżeństwo. Chłopak dobrze się wżenił to pewne.

            (...)

            > Bo bez urazy, ale z Twojej (i wielu podobnych) wypowiedzi
            > wynika, że siedemnastolatka jest już wystarczająco dojrzała
            > by uprawiać seks

            Nie wiem czy jest dojrzała. Nie to oceniam. Natomiast pewne jest, że ten seks
            uprawia. Jak to robi to niech użyje kondoma. Chce mieć dziecko niech nie używa.

            > i w razie czego zadecydować o aborcji

            A kto mówił o aborcji? Jak byłem w wieku 16 lat miałem dziewczynę, z którą
            sypiałem. Używaliśmy prezerwatyw. Zdarzyło się, że pękła w szczycie. Szybkie
            zasięgnięcie informacji i okazało się, że była akurat w okresie płodnym i to
            bardzo. Szybkie przewertowanie książki telefonicznej i umówienie się na następny
            dzień do ginekologa po pigułkę "po". Oczywiście nie mieliśmy pieniędzy na
            ginekogola w niedzielę rano i lekarstwa, więc musieliśmy sięgnąć po wsparcie
            mamy mojej dziewczyny.

            Nie była specjalnie zadowolona (jej mama), zawiozła nas do ginekologa,
            dostaliśmy pigułkę "po", zakończyło się bez dziecka. Mama nie była zadowolona
            specjalnie, my byliśmy nieco przestraszeni, ale pod koniec całej akcji mama
            powiedziała, że zachowaliśmy się bardzo odpowiedzialnie. I miała rację.

            To było jak miałem 16 lat. Teraz nie mam kontaktu z tą dziewczyną zupełnie.

            I co Twoim zdaniem edukacja jest zła?
            • kapitan.kirk Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 03.09.08, 22:48
              kosmosiki napisał:

              > Nie sądzę aby to była świadoma
              > decyzja o macierzyństwie, raczej się puściła. A teraz się do tego
              dorabia
              > ideologię i małżeństwo.

              Czy przypadkiem Ty raczej nie dorabiasz tu ideologii? Bo jakie masz
              właściwie przesłanki, żeby zakładać, że nie była to świadoma decyja?
              Znasz ich bliżej; wiesz coś o nich więcej...? A jesli nawet była
              to "wpadka", to dlaczego właściwie uważasz decyzję o ich małżeńtwie
              za jakoś chyba - jeśli dobrze rozumiem - kompromitującą całą rodzinę?

              > Nie wiem czy jest dojrzała. Nie to oceniam. Natomiast pewne jest,
              że ten seks
              > uprawia. Jak to robi to niech użyje kondoma. Chce mieć dziecko
              niech nie używa.

              No to o co my się właściwie spieramy? ;-)

              > A kto mówił o aborcji? Jak byłem w wieku 16 lat miałem dziewczynę,
              z którą
              > sypiałem. (...)
              > I co Twoim zdaniem edukacja jest zła?

              Edukacja nie jest zła. I Twój wybór był Twoim wyborem - a zatem nie
              odmawiaj innym prawa dokonania ich własnego wyboru i nie zakładaj a
              priori, że jesli będzie inny niż twój, to będzie oznaczało z
              definicji, że głupszy.

              Pozdrawiam
              • kosmosiki Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 03.09.08, 23:08
                OK, co do powyższego się pośrednio zgadzam. Nie wiem jak wygląda sytuacja od
                środka. Ale Ty też tego nie wiesz. Obaj robimy założenia i one są równoprawne.

                >> I co Twoim zdaniem edukacja jest zła?

                > Edukacja nie jest zła.

                Ale ta Pani twierdzi, że edukacja w tym zakresie jest zła. Przecież właśnie w
                tym problem.

                > I Twój wybór był Twoim wyborem - a zatem nie odmawiaj
                > innym prawa dokonania ich własnego wyboru

                Ta Pani odmawia wyboru poprzez odebranie edukacji w tym zakresie. No jak się
                czegoś nie jest świadomym to ciężko mówić o wyborach. Rzeczy po prostu się
                dzieją. A mamusia zapłaci.

                > i nie zakładaj a priori, że jesli będzie inny
                > niż twój, to będzie oznaczało z definicji, że głupszy.

                To może ja to umieszczę w rzeczywistości. Ja mając 16 lat i świadomie nie
                dopuszczając do poczęcia dziecka nie byłem synalkiem bogatej Pani polityk. W
                mojej sytuacji zarówno dla mnie jak i dla mojej dziewczyny dziecko to byłaby
                sytuacja nieciekawa, bo np. nie mielibyśmy gdzie mieszkać (chyba, że z rodzicami).

                Córeczka bogatej Pani ma zapewnione środki do życia bo po prostu jest bogata.
                Więc sytuacja jest nieco inna. Córeczka Pani polityk może się puścić, donieść
                dziecko i jeszcze odebrać edukację. To fakt. Tyle, że to nie jest rzeczywistość
                dotycząca większości ludzi, którym ta Pani chce odmawiać edukacji seksualnej.
                • kapitan.kirk Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 03.09.08, 23:22
                  kosmosiki napisał:

                  > OK, co do powyższego się pośrednio zgadzam. Nie wiem jak wygląda
                  sytuacja od
                  > środka. Ale Ty też tego nie wiesz. Obaj robimy założenia i one są
                  równoprawne.

                  Nie zgadzam się. Jak sytuacja wygląda "od środka", można pośrednio
                  dowiedzieć się z wypowiedzi samych zainteresowanych. Możliwe
                  oczywiście, że kłamią - ale jako człowiek nieco tradycyjny wolę
                  zakładać raczej, że ludzie częściej mówią prawdę niż kłamią ;-)

                  > Ale ta Pani twierdzi, że edukacja w tym zakresie jest zła.
                  Przecież właśnie w
                  > tym problem.

                  I głupio mówi; tu całkiem się z Tobą zgadzam. Zresztą nie chciałbym
                  wchodzić głebiej w dyskusję nt. szczegółowych poglądów p. Palin,
                  ponieważ niewiele o nich wiem i niespecjalnie mnie one obchodzą. Po
                  prostu zafrapowało mnie widzenie przez dziennikarzy "afery" w tym,
                  że ktoś NIE zdecydował się zostać samotną matką czy dokonać aborcji -
                  ot skala przemian, jakie zaszły w moralnosci powszechnej w
                  ostatnich pokoleniach...

                  Pozdrawiam
                  • maaac Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 04.09.08, 09:08
                    > I głupio mówi; tu całkiem się z Tobą zgadzam. Zresztą nie
                    chciałbym
                    > wchodzić głebiej w dyskusję nt. szczegółowych poglądów p. Palin,
                    > ponieważ niewiele o nich wiem i niespecjalnie mnie one obchodzą.
                    > Po prostu zafrapowało mnie widzenie przez dziennikarzy "afery" w
                    > tym, że ktoś NIE zdecydował się zostać samotną matką czy dokonać
                    > aborcji - ot skala przemian, jakie zaszły w moralnosci powszechnej
                    > w ostatnich pokoleniach...

                    A kto ci powiedział, że na tym polega skandal? Jak dla mnie skandal
                    polega na tym, że zgodnie z "konserwatywnymi" poglądami jej córka
                    powinna mieć dziecko co najmniej w 9 miesięcy po ślubie ze swoim
                    ukochanym.
                    Chyba że teraz "konserwatyzm" polega na tym, że można uprawiać seks
                    z kim i gdzie chce się byle nie stosować antykoncepcji, a potem nie
                    dokonać aborcji? Jak dla mnie dość dziwna interpretacja Biblii
                    jeżeli ktos podaje się za chrześcijańskiego fundamentalistę.
                    • rooboy Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 04.09.08, 09:55
                      a gdzie ty, maaac, wyczytales, ze bristol palin podaje sie za
                      chrzescijanska fundamentalistke??? jak zwykle manipulujesz faktami,
                      aby pasowaly do twoich lewackich teorii...

                    • kapitan.kirk Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 04.09.08, 10:27
                      maaac napisał:

                      > A kto ci powiedział, że na tym polega skandal? Jak dla mnie
                      skandal
                      > polega na tym, że zgodnie z "konserwatywnymi" poglądami jej córka
                      > powinna mieć dziecko co najmniej w 9 miesięcy po ślubie ze swoim
                      > ukochanym.

                      Rzeczywiście Cię to bulwersuje, czy też szlachetnie bulwerujesz się
                      w zastepstwie p. Palin, wg Ciebie niedostatecznie
                      zbulwersowanej...? ;-P I co konkretnie powinna zrobić w takiej
                      sytuacji p. Palin, żebyś poczuł się mniej zbulwersowany?

                      > Chyba że teraz "konserwatyzm" polega na tym, że można uprawiać
                      seks
                      > z kim i gdzie chce się byle nie stosować antykoncepcji, a potem
                      nie
                      > dokonać aborcji? Jak dla mnie dość dziwna interpretacja Biblii

                      Jest to zadziwiająco wierna interpretacja Biblii w ujęciu większości
                      chyba doktryn chrześcijańkich - jeśli tylko zastąpisz w tym zdaniu
                      słowo "można" wyrażeniem "zdarza się".

                      Powtarzam, że cała "afera" jest według mnie wynikiem braku jasnego
                      punktu zaczepienia dla przeciwników politycznych p. Palin. Bo
                      rozumiałbym, że byłoby smaczną aferą medialno-polityczną, gdyby p.
                      Palin głosiła poglądy antyaborcyjne, przeciwantykoncepcyjne i
                      promałżeńskie, a w tym czasie jej córka np. stosowała antykoncepcję,
                      dokonała aborcji i żyła na kocia łapę. Jednak robienie "afery" z
                      tego, że p. Palin głosi poglądy antyaborcyjne,
                      przeciwantykoncepcyjne i promałżeńskie, a w tym czasie jej córka NIE
                      stosowała antykoncepcji, NIE dokonała aborcji i zamierza wyjść za
                      mąż - każe mi wątpić w zdrowe zmysły i/lub umiejętność logicznego
                      rozumowania stawiających takie zarzuty.

                      Pzdr
            • hugow Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 04.09.08, 01:07
              jesli to byla pigulka "po" zastosowana kilka lat temu - to jak
              czujesz sie jako morderca? A to ze wspolnicy morderstwa czasem sie po
              mordzie nie chca widziec - pomaga zrozumiec czemu z ta dziewczyna nie
              wyszlo.
              A co do corki SP moze jej tez kondom pekl w szczycie plodowym - ale w
              odroznieniu od innych nie chciala zamordowac?
        • jongl Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 03.09.08, 21:33
          > Dowodzi to stałości, ale dowodzi też bezmyślności tych przekonań. Gdyby ta
          > dziewczyna korzystała z antykoncepcji to by nie zaszła w ciążę. Skutek tego
          > taki, że jak przyszła okazja to córeczka się puściła i zaciążyła.

          Jak wiesz, że nie używano antykoncepcji? Antykoncepcja nie zawsze działa. Wiem
          ze własnej skóry... Cieszy się ż jesteśmy w małżeństwie. ;-)

          Jeżeli chodzi o tą burzę o Palin, to na pewno wybuchnie w twarzy tych. którzy
          próbują robić z tego burzą w garncu...
        • hugow Re: Jakiś dziwny ten "skandal" 04.09.08, 01:02
          1. Biblia nie zabrania antykoncepcji w tym nie zabrania kondomow -
          nie zauwazylem aby wsrod cech SP podawano walke z antykoncepcja -
          jest to wymysl rzymskokatolicki a SP naprawdopodobniej jest
          protestantka
          2. 17 lat to wiek kiedy hormony czasem nie pozwola zalozyc na czas
          kondoma, lub nie pozwola go na czas wyjac :-) wiec te wnioski
          oskarzajace sa przedwczesne
    • pandora-online Chwila prawdy dla Sary Palin 03.09.08, 21:52
      gowno was powinno obchodzic prywatne zycie jej corki,takimi duperelami moga
      sie interesowac talko czerwone scierwa.Opiszcie dobra strone senator a nie
      zycie jej corki
      • 3miastoorg Re: Chwila prawdy dla Sary Palin 03.09.08, 22:45
        >gowno was powinno obchodzic prywatne zycie jej corki,takimi duperelami moga sie interesowac talko czerwone scierwa.Opiszcie dobra strone senator a nie zycie jej corki

        masz rację, gowno powinno kogokolwiek to obchodzić, prywatne zycie innych osób. Ale tak niestety jest, że prywatne zycie innych osób, szczególnie tych używających np. środków antykoncepcyjnych, homosiów, czy też osób - zwolenników nauki o środkach antykoncepcyjnych w szkołach, obchodzi i jest wręcz na sztandarach partii republikańskiej. Jak widać po tym przykładzie łatwiej jest widzieć drzazgę w oku bliźniego, niż belkę w oku swej córki. Chodzi o hipokryzję repubikanów, która w Stanach przekracza o parę krotności hipokryzje i zakłamanie demokratów. Stąd ta afera. '
        Przykro mi, że każdego przeciwnika swojego uważasz za "czerwonego", Ameryka już wiele lat temu przeszła chorobę "polowań na czarownicę" gdzie szukano na kazdym kroku "czerwonych". Świat nie składa się z czerwonych i czarnych, nie jest czarno-biały, już sama czerń ma wiele odcieni i wybranie sobie jednego koloru na całe życie po prostu jest głupie.
        • kapitan.kirk Re: Chwila prawdy dla Sary Palin 03.09.08, 22:56
          3miastoorg napisał:

          > Jak widać po tym przykładzie łatwiej jest widzieć drzazg
          > ę w oku bliźniego, niż belkę w oku swej córki. Chodzi o hipokryzję
          repubikanów,
          > która w Stanach przekracza o parę krotności hipokryzje i
          zakłamanie demokratów
          > . Stąd ta afera. '

          Ale właśnie jaka "afera"? Piszesz o tym, że rzekomo "łatwiej jest
          widzieć drzazgę w oku bliźniego, niż belkę w oku swej córki" - jak
          rozumiem, ma to sugerować podwójne standardy moralne p. Palin, która
          inaczej miałaby traktować własną córkę niż innych. Ale gdzie to
          widzisz? Czy córka p. Palin była w jakis sposób uprzywilejowana
          prawnie? Czy stała się obiektem jakich działań czy nagabywań ze
          strony p. Palin sprzecznych z jej oficjalnie głoszonymi poglądami? O
          co Ci właściwie konkretnie chodzi...?

          Pzdr
          • 3miastoorg Re: Chwila prawdy dla Sary Palin 03.09.08, 23:25
            >Ale właśnie jaka "afera"?

            no właśnie, jaka afera? Czy seks przed małżeński to coś złego? Złego, złego - jeśli zdarza się innym a nie córkom kandydatw na vice republikanach w Stanach Zjednoczonych. Kochająca córkę mamusia jest przeciwniczką seksu przedmałżeńskiego, chyba nie zaprzeczysz?

            >Ale gdzie to widzisz? Czy córka p. Palin była w jakis sposób uprzywilejowana prawnie? Czy stała się obiektem jakich działań czy nagabywań ze strony p. Palin sprzecznych z jej oficjalnie głoszonymi poglądami? O co Ci właściwie konkretnie chodzi...?

            Czy partia republikańska nie głosi oficjalnie że seks przed małżeński jest zły? Bo mi się wydaje że głosi. "Wstrzęmieźliwość seksualna, seks tylko po ślubie" - ja to widzę, a Ty?
            • kapitan.kirk Re: Chwila prawdy dla Sary Palin 03.09.08, 23:36
              ??? To p. Palin powiedziała kiedyś, że seks przedmałżeńki innych
              jest zły, a tylko w wykonaniu jej córki był dobry? Oj, chyba coś
              konfabulujesz. A prawdopodobnie po prostu nie bardzo pojmujesz kanwę
              obyczajową większości wyznań chrześcijańskich, w myśl której należy
              nienawidzić grzechu, ale zarazem kochać grzeszników. Pozwolę sobie
              domniemywać - być może mylnie - że dla Ciebie logiczną konsekwencją
              poglądów p. Palin nt. seksu i małżeństwa powinno byc wyklęcie i
              wygonienie córki z "bekartem"; czy bardzo sie mylę? ;-)

              Pzdr
              • rooboy Re: Chwila prawdy dla Sary Palin 03.09.08, 23:46
                masz pelna racje, kapitanie... kosmosiki i 3miastoorg jakos tak
                niezdarnie probuja zdyskredytowac pania palin, jej rodzine i poglady
                oraz cala partie republikanska tylko dlatego, ze jej corka miala
                seks bez protekcji z wlasnym chlopakiem i wpadli... dosc zalosne....
                w poprzednim poscie 3miastoorg pisze cos o unikaniu jednokolorowego
                swiata, a potem w nastepnym okazuje sie byc takiego swiata
                zwolennikiem...
              • rejestr1 Re: Chwila prawdy dla Sary Palin 03.09.08, 23:55
                Rozumiem, ze domaganie sie wykreślenia ze szkół wychowania seksualnego i
                propagowanie jako jedynego skutecznego środka wstrzemieźliwości przedmałżeńskiej
                i wyznanie, że własna nieletnia córka spełniła marzenia rodzicieli prześlubnym
                zajściem w ciąże nie ma nic wspólnego z hipokryzją oświadczającego to polityka?
                Oczywiście nie ma to najmniejszego związku z karierą polityczną konserwatywnego
                polityka, jeno z wrażliwości chrześcijańskiej zaiteresowanego to wynika....
                • kapitan.kirk Re: Chwila prawdy dla Sary Palin 04.09.08, 00:02
                  rejestr1 napisał:

                  > Rozumiem, ze domaganie sie wykreślenia ze szkół wychowania
                  seksualnego i
                  > propagowanie jako jedynego skutecznego środka wstrzemieźliwości
                  przedmałżeńskie
                  > j
                  > i wyznanie, że własna nieletnia córka spełniła marzenia rodzicieli
                  prześlubnym
                  > zajściem w ciąże nie ma nic wspólnego z hipokryzją oświadczającego
                  to polityka?

                  Szczerze mówiąc wydaje mi się to raczej konsekwentne, choć
                  niewątpliwie w głupi sposób (wnukiem można się cieszyć i bez
                  likwidowania wychowania seksualnego). Jak bowiem powinna w tej
                  sytuacji postapic p. Palin, żeby nie wyjść w Twoich oczach na
                  hipokrytkę?

                  Pzdr
                  • rejestr1 Re: Chwila prawdy dla Sary Palin 04.09.08, 00:06
                    Zająć się dzieciakiem i wnukiem, a nie występować jako apostoł moralności w roli
                    ultrakonserwatywnego polityka kandydującego na wiceprezydenta supermocarstwa, bo
                    kandyda na prezydenta cokolwiek za liberalny dla coniektórych konserwatystów.
                    • kapitan.kirk Re: Chwila prawdy dla Sary Palin 04.09.08, 00:14
                      Przepraszam, ale to są typowo ucieczkowe komunały.

                      rejestr1 napisał:

                      > Zająć się dzieciakiem i wnukiem,

                      A co, nie zajmuje się? Jak miałaby się konkretnie inaczej zająć?

                      > a nie występować jako apostoł moralności w roli
                      > ultrakonserwatywnego polityka kandydującego na wiceprezydenta
                      supermocarstwa, bo
                      > kandyda na prezydenta cokolwiek za liberalny dla coniektórych
                      konserwatystów.

                      Cóż ty się martwisz o konserwatystów? Demokraci zarzucają ich
                      kandydatce, że jest...za liberalna w sferze obyczajowej???

                      Co KONKRETNIE Twoim zdaniem powinna zrobić p. Palin, żeby nie
                      narazić się z Twojej strony na zarzut hipokryzji? Przed chwilą
                      miałeś jej za złe, że uznała wnuka i zamążpójście nieletniej córki
                      za spełnienie swoich marzeń. Co Twoim zdaniem powinna zrobić zamiast
                      tego lub oprócz tego?

                      Pzdr
            • rooboy Re: Chwila prawdy dla Sary Palin 03.09.08, 23:54
              3miastoorg napisał:

              Kochająca córkę mamusia jest przeciwniczką seksu przedmałżeńskiego
              chyba nie zaprzeczysz?

              Czy partia republikańska nie głosi oficjalnie że seks przed
              małżeński jest zły?
              Bo mi się wydaje że głosi. "Wstrzęmieźliwość seksualna, seks tylko
              po ślubie" - ja to widzę, a Ty?


              3miastoorg, masz czarno-biale widzenie swiata... nie znam na tyle
              dobrze pogladow pani palin, ale zalozmy ze masz racje, ze jest
              przeciwniczka sexu przedmalzenskiego... wiec czego od niej
              oczekujesz??? ze wyrzuci ciezarna corke z domu na zbity pysk??? jak
              slusznie zauwazyles, jest jez kochajaca corke mamusia, wiec musi
              przyjac kompromis w stylu: nie pochwalam, ale akceptuje... cecha
              godna dobrego polityka...

              daj jakis link nt oficjalnego pogladu republikanow, ze sex
              przedmalzenski jest zly... bo mnie sie widzi, ze dorabiasz im
              ideologie, ktore oni wcale nie wyznaja...
    • drizzlys Chwila prawdy dla Sary Palin 03.09.08, 22:45
      Nie wiem w jakim stopniu to co zaobserwowalem odnosi sie do calego
      USA. Pewna, dobrze mi znana osoba, ktora wybory w ogole nie
      obchodzily jest w tej chwili goraca zwolenniczka Republikanow,
      wyslala nawet pieniadze!

      To co media z tej sprawy robia przypominaja "kampanie prasowe" z
      czasow PRLu, pelne hipokryzji i chyba sterowane z centralnego
      miejsca.

      Na przyklad wyciagaja mezowi ze 22 lata temu, kiedy nawet nie znal
      swojej przyszlej zony, zlapali go za jazde po pijaku a to, ze w tym
      samym czasie NoBama08 (Keep the change) raczyl sie kokaina to jest
      OK.

      Demokraci moga sie zdziwic po wyborach!
      • 3miastoorg Re: Chwila prawdy dla Sary Palin 03.09.08, 22:56
        drizzlys napisał:

        > Demokraci moga sie zdziwic po wyborach!

        oczywiście że się zdziwią. Cechą charakterystyczną demokracji przedstawicielskiej jest to, że po wyborach zawsze jest inaczej niż miało być. Kto lubi być oszukiwany, kto lubi być wykorzystywany, kto wierzy w bajki, bo inni też wierzą - co 4 lata oddaje swój los, los swoich bliskich, czasem jak ma się mniej szczęścia
        (albo i rozumu)- i życie w ręce mistrzów kłamstwa i manipulacji. Na szczęście, za brak ochoty i chęci do uczestniczenia w tym spektaklu, na razie nie karzą, do czego namawiam wszystkie rozsądne osoby:)
        • deratyzacja41 faryzeusze maja specyficzna etyke ++++++++++++++++ 03.09.08, 23:43
          Chcialbym uprzejmie zadac pare pytan specjalistom od "ewangelii"
          Judasza, i cenzorowi

          1/ czy ciaza i urodzenie dziecka to zbrodnia lub wystepek?
          2/ dlaczego faryzeusze winia matke za to ze corka zaszla w
          niechciana ciaze? Gdyby ta sama matka nalozyla na corke scisla
          dyscypline, faryzeusze zarzuciliby jej brak "tolerancji" a moze
          nawet znecanie sie nad dzieckiem.
          3/ syn Ala Gora zazywal systematycznie NARKOTYKI. Posiadanie
          narkotykow to przestepstwo scigane prawem karnym w usa. dlaczego
          wiec faryzeusze nie powiadomili o excesach syna Ala Gora? Zrobili to
          dopiero wtedy gdy przegral wybory. Oczywiscie ze nie powiem
          czytelnikom cenzorze dlaczego "wolna" prasa stosuje takie
          FARYZESJKIE praktyki. W koncu nie jestem antySEMITA ;-))))))
          4/ w swietle poprzedniego paragrafu, dlaczego "wolna" prasa uwaza za
          bardziej naganne bycie w ciazy (wszak macierzynstwo jest piekne, a w
          dobie spadku przyrostu jest wrecz blogoslawienstwem dla usa) niz
          zazywanie narkotykow?

          eh ta "ewangelia" Judasza cenzorze
          • deratyzacja41 agresywne oferty lichwy - nieEuropejskie maniery + 04.09.08, 00:15
            cenzorze, prosze nie narzucac sie z 8.5% lichwa. W europie reklame
            robi sie dyskretnie.
    • dominancerain Nic się takiego nie stało. 03.09.08, 23:49
      Sądzę,, że w dzisiejszych podobno oświeconych czasach, w których każdy ma
      prawo do indywidualizmu i robienia tego co chce o ile nie przeszkadza to
      innyy robienie skandalu z wpadki 17 letniej dziewczyny.
      Jeżeli ktoś chce skandalu to niech zacznie grzebać się w powiązaniach biznesuu
      z amerykkańskimi politykami.
      Biorąc pod uwagę rozmiary korupcji pod płaszczykiem lobbinku ciąża córki
      kandydatki na wiceprezydent to drobiazg.
      Co więcej zwykle kandydacii na urzędy starają się przedstawić swoje rodziny
      jjako zwyczajne amerykańskie rodziny.
      Czy więc w tych rodzinach nie zdażają się wpadki.
      uważam też, że ślub wwt ak młodym wieku, kiedyy tak naprawdę nie wiadomo czy
      oboje chcą być
      zesobą to dopiero jest wpadka.
      • zyta2003 Re: Nic się takiego nie stało. 04.09.08, 00:11
        Co tak dyskutujecie nie o tym o czym nalezy. Dyskwalifikujace jest
        to, ze owa kandydatka pochodzi z najbardziej zacofanego, a takze
        izalowanego stanu z pol miliona mieszkancow. Miasteczko, w ktorym
        wyrosla i w ktorym wiele lat byla burmistrzem jest osada, gdzie
        diabel mowi dobranoc.ZSwiet tych ludzi ogranicza sie do tajgi. Nie
        mam nic przeciwko takiemu zyciu, ale mam przeciwko, zeby ludzie z
        takim doswiadczeniem decydowali o losach swiata.
        Jej horyzonty nawet w momencie, kiedy zosatala gubernatorem
        niewiele sie poszerzyly. Na temat Iraku powiedziala uczciwie, ze na
        razie nic na ten temat nie moze powiedziec, bo ja zawsze
        interesowaly sprawy Alaski. No to good luck obywatele tego swiata
        na wypadek niezdolnosci do pracy lub smierci prezydenta USA. Zreszta
        jako v-ce tez wypadaloby sie na czyms znac nie tylko na polowaniach
        i kreatywizmie, ktorego nauczala w szkolach.
        • drizzlys Re: Nic się takiego nie stało. 04.09.08, 00:23
          Zyta, nie smedz....

          Sarah ma character i osiagniecia o ktorych "Community Organizer"
          NoBama08 (Keep the Change) moze pomarzyc. Do wszystkiego doszla
          sama, a to daje gwarancje ze poradzi sobie w kazdej sytuacji.

          Piszesz tak jakby kandydaci mieli ukonczyc jakes kursy prezydenckie
          czy tez wiceprezydenckie :)

          Dziewczyna ma talent. I jeszcze bedzie kiedys Prezydentem, nawet
          jak McCain przegra w tym roku.
          • mcov wg. Palin Jesus wyslal US do Iraku 04.09.08, 04:33
            cgi.fark.com/cgi/fark/vidplayer.pl?IDLink=3845739
            • przyladek.dobrej.nadziei Sama ci to powiedziała? nt 04.09.08, 04:53
        • rooboy Re: Nic się takiego nie stało. 04.09.08, 00:24
          zyta, nie przesadzaj... dobrze, ze palin interesowaly sprawy alaski,
          bo po to ja wybrali, aby interesowala sie sprawami stanu, ktorym
          zarzadza... jesli zostanie vp ameryki, to beda ja interesowac sprawy
          ameryki... spojrz na polske... nasi czolowi politycy interesuja sie
          ukraina, gruzja, usa, unia, zas w polsce jak nie bylo autostrad i
          wielu innych potrzebnych rzeczy tak nie ma... jesli juz im przyjdzie
          ochota zainteresowac sie polska, to najczesciej w zakresie
          rozstrzasania przeszlosci, ktora to czynnosc rowniez jakosci zycia
          przecietnego obywatela w polsce nie poprawi...
        • douglasmclloyd Re: Nic się takiego nie stało. 04.09.08, 01:12
          zyta2003 napisała:

          > Co tak dyskutujecie nie o tym o czym nalezy. Dyskwalifikujace jest
          > to, ze owa kandydatka pochodzi z najbardziej zacofanego, a takze
          > izalowanego stanu z pol miliona mieszkancow. Miasteczko, w ktorym
          > wyrosla i w ktorym wiele lat byla burmistrzem jest osada, gdzie
          > diabel mowi dobranoc.ZSwiet tych ludzi ogranicza sie do tajgi. Nie
          > mam nic przeciwko takiemu zyciu, ale mam przeciwko, zeby ludzie z
          > takim doswiadczeniem decydowali o losach swiata.
          > Jej horyzonty nawet w momencie, kiedy zosatala gubernatorem
          > niewiele sie poszerzyly. Na temat Iraku powiedziala uczciwie, ze na
          > razie nic na ten temat nie moze powiedziec, bo ja zawsze
          > interesowaly sprawy Alaski.

          Przypomnij nam jakiego stanu jest gubernatorem i sprawy jakiego stanu miały ją
          interesować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka