meta4a
06.09.08, 04:02
Nie wiem czy spadek rubla wobec dolara oraz ucieczka tychze z gieldy
rosyjskiej to skutek wojny z Gruzja czy raczej jej przyczyna. Obawiam sie
jednak, ze to drugie jednak, co by oznanczalo ze w Rosji jest gorzej niz to
nam rozne media chca sprzedawac. Z regoly kapital o ktorym mowa w artykule to
czesto bardzo "lotne" pieniadze, ktore wyplywaja z kraju kiedy wiatry na gorze
zacznaja wiac w kierunku kontroli zycia gospodarczego. Jest to zwykle
spekulacyjna masa pieniedzy, ktora szuka, jak lawica ryb dobrego miejsca do
rozmnazania sie, z daleka od politycznych rekinow. Sadze, ze tego typu kasa
jest zawsze obecna w do pewnego stopnia w kazdym systemie gospodarczym swiata,
jesli jednak ona wieje to oznacza, ze rekiny wspomniane wyzej zglodnialy. Nie
sadze aby wojna z malym panstwem gdzies na koncu swiata byla w stanie
przerazic nasze rybki. Przeciez to nie USA jest glownym inwestorem na
rosyjskiej gieldzie tylko tzw "prywatni inwestorzy" powiazani, ale prywatni
czyli tacy, co wyznaja tylko jeden rodzaj dzialania "just business". Tak wiec
rosja placi, ale za policyjny charakter panstwa w businesie. Inwestorzy
zagraniczni uciekna, ale czy to moze miec jakies powazne znaczenie dla Rosji?
Osobiscie watpie. Przeciez juro moze ona oglosic kolejny NEP i inwestorzy
zagraniczni, znow pojawia weszac dobre zyski (przynajmniej w to wierza
rosyjscy wladcy, bo to dzialalo do tej pory bez pudla). Na razie Rosja, w
przpadku problemow gospodarczych elity tego kraju, sprzeda wagon zlota na
zachodzie za twarda walute, a zwykly czlowiek rosyjski bedzie krzyczal -
Urrra!!! ogladajac w TV ja rosyjkie czolgi rozjezdzaja gruzinska policje.
Przeciez niewiele wiecej, tak naprawde czlowiek ten nie potrzebuje, bo i tak
nie wiele posiadl do tej pory na wlasnosc poza jedna bardzo istotna rzecza -
poczuciem wielkosci i dumy ze swojego panstwa.