Dlaczego PiS musi przegrać

11.09.08, 09:01
Ma pan wiele racji ale trudno nie zadać pytania - a co robi
Platforma, żeby minimalizować "rząd dusz", sprawowany przez pis za
pośrednictwem mediów publicznych? Dlaczego pozwala na to, by za ich
pośrednictwem konserwować najgorsze cechy Polaków - zawiść, agresję,
lekceważenie dla przeciwnika politycznego? Tak się dzieje poza
dużymi miastami, gdzie ludzie nie mają alternatywy w żródłach
informacji, skazani są na indoktrynację ala targalski czy urbański i
czabański. Politologiczna analiza przeciwnika jest, oczywiście,
istotna ale praktyka...cóż, ona jest na prowincji, tam elektorat pis
kwitnie, wzmacniany proboszczami, zasłuchanymi w rm i jedynkę, co w
sumie niewiele się różni.
    • wlalos Dlaczego PiS musi przegrać 12.09.08, 10:27
      Histeryczna nienawiść do przeciwnika politycznego bijąca z tego tekstu
      bije na głowę wszelkie "seansy nienawiści" jakie miałby urządzać
      minister Ziobro, czy ktokolwiek z PiSu. Panie Niesiołowski, lecz się
      pan na głowę.

      Władysław
    • jankbh PiS przegral, Platforma na kolanach 13.09.08, 08:26
      Niby PO wygrala wybory, ma zdecydowane poparcie spoleczenstwa - a
      ciagle trzesie sie ze strachu i oddaje pola przeciwnikowi. W Polsce
      toczy sie wojna pomiedzy liberalizmem a totalitaryzmem, pomiedzy
      demokracja a dyktatura, normalnoscia a paranoja i wydawaloby sie, ze
      w nowoczesnym spoleczenstwie wynik takiej wojny bylby z góry
      przesądzony - ale nie u nas. Najbardziej liberalna w kraju partia
      boi sie uzywac slowa "liberalizm", bo sukienkowi agenci
      teokratycznego mocarstwa nazywaja to "libertynizmem". Najbardziej
      prawicowa w kraju partia toczy bój z lewicowa ekstrema, ale mówi
      o "klótni w prawicowej rodzinie", bo kiedys komunistom udalo sie
      wmówic Europie, ze nazisci to prawica i teraz narodowo-
      socjalistyczny PiS zaliczany jest bez zadnego uzasadnienia do
      prawicy. Najbardziej demokratycna w kraju partia boi sie demokracji
      i wspóluczestniczy w tworzeniu totalitarnego, antykonstytucyjnego
      prawa, by nie draznic paranoików. Kiedy PO podniesie sie z kolan,
      przestanie trzasc portkami i jezeli juz moze nie zacznie rzadzic, to
      chociaz nazwie rzeczy po imieniu? Zeby po nastepnych wyborach nie
      pojawily sie artykuly "Dlaczego PO musi przegrac?"
    • jaremma Niesiolowski nie powinien byc marszalkiem 14.09.08, 01:26
      Czlowiek, ktory jest tak stronniczy i pala taka nienawiscia, w
      demokratycznym kraju nie zostalby marszalkiem. To farsa. Cecha i
      rola marszalka powinna byc rozjemczosc, a nie pisanie bolszewickich
      agitek zionacych nienawiscia. Ten tekst to wynurzenai ala Adolf
      Hitler, a nie racjonalny artykul.
      Co do SLD. Nic nie jest dane na zawsze. Jak PO tak dalej bedzie
      podskakiwal w swojej bunczucznosci, to Polacy moga zaglosowac za
      SLD. Moze jeszcze nie teraz, ale wcale nie za lat sto. W koncu
      partia ta trwa, jest w obiegu. Jesli SLD dokona do konca zmiany
      generacyjnej a PO dalej bedzie zalegac w lenistwie i chamstwie, to
      pewnego dla Polacy tak z przekornosci zaglosuja na SLD.
    • jerryjak Re: Dlaczego PiS musi przegrać 14.09.08, 07:31
      PiS napewno NIE PRZEGRA - mając za przeciwnika politycznego takiego
      politycznego wariata i nienawistnika jak NIESIOŁOWSKI.
      To chory psychicznie osobnik - nie umie sklecić zdania bez piany
      kłamstwa i bez inwektyw.
      Była w komunizmie taka organizacja (nielegalna) - RUCH - na czele
      z Benedyktem Czuma - rozbita przea UB - miał do niej należeć i tenże
      Niesiołowski (coraz mniej w to wierzę, po tym co dziś mówi i czyni),
      i ten obecny senator Czuma (brat Benedykta,ale polityczny frajer i
      "ciepłe kluchy",jak pokazał w dyskusji z ...Kaliszem,komuchem),
      - czytałem ich "Deklarację Ideową" - "Mija 20 lat..." to były
      piękne słowa i zdania - ale daję " pół królestwa i córke za żonę",
      że tego NAPEWNO nie napisał Niesiołowski,bo toduren i ubliżacz
      poliyczny,a nie żaden wróg komunizmu...
      I założę się - że to jego OSTATNIA kadencja...
    • landaverde Jazgot chłopaka do pyskowania 14.09.08, 07:57
      "...objawy wścieklizny politycznej, jakie od co najmniej dwóch lat,
      odkąd Platforma Obywatelska zatrudniła go w charakterze chłopaka do
      pyskowania, zdradza wicemarszałek Sejmu (...) Stefan Niesiołowski,
      wydają się niewarte splunięcia. (...) Naturalnie wicemarszałek
      Niesiołowski może myśleć i w zuchwałości swojej na pewno myśli sobie
      inaczej, na przykład, że jest osobnikiem dla Polski niezastąpionym,
      ale – powiedzmy sobie szczerze – gdyby tak się ni z tego ni z owego
      dajmy na to, przeziębił, to wcale nie zauważylibyśmy żadnej różnicy.
      A dlaczego?

      A dlatego, że wicemarszałek Niesiołowski w polskiej polityce
      reprezentuje wagę jeszcze mniejszą, niż piórkowa, między innymi
      dlatego, iż prawdziwym programem rządu premiera Donalda Tuska jest
      odwdzięczanie się razwiedce, która z tych figurantów wystrugała
      mężyków stanu.(...)

      Sam nie wiem, dlaczego uczepiłem się tego całego wicemarszałka
      Niesiołowskiego, który przecież dzisiaj jest, a jutro, jeśli tylko
      jego dzisiejsi protektorzy, tzn. dawni ubowcy dojdą do wniosku, że
      trzeba go zdmuchnąć, nie pozostanie po nim nawet ani „złom żelazny”,
      ani nawet „głuchy, drwiący śmiech pokoleń”. Nie jest on przecież
      ważny, nie jest nawet znaczącym epizodem w momencie, gdy po
      moskiewskiej wizycie prezydenta Sarkozy’ego czytamy komunikat,
      oferujący Ukrainie uczestnictwo w Partnerstwie Wschodnim, ale bez
      szans na przyłączenie do Cesarstwa Europejskiego? Jest to namacalny
      dowód, że strategiczne partnerstwo rosyjsko – niemieckie nie tylko
      znakomicie przetrzymało gruziński test, ale na przekór wszystkiemu
      nadal pozostaje fundamentem polityki europejskiej, której ramy
      wyznacza linia demarkacyjna między strefą wpływów Cesarstwa
      Europejskiego i strefą wpływów Cesarstwa Rosyjskiego, przebiegająca,
      z niewielkimi odchyleniami, wzdłuż linii Ribbentrop-Mołotow. To jest
      prawdziwa polityka, w odróżnieniu od pozbawionego jakichkolwiek
      możliwości sprawczych jazgotu, uprawianego przez tubylczych mężyków
      stanu.
    • sewa1 nic dodac nic ujac 15.09.08, 12:04
      Dawno nie czytalem tak trafnej analizy nt. polskiej polityki. Stawka
      w sporze PiS-PO jest kolosalna i chwala Niesiolowskiemu za ujecie
      problemu w tak czytelny sposob. Ocena prezydenckiej wyprawy do
      Tibilisi rowniez jest w 100% trafna.
Pełna wersja