Gość: ma IP: *.acn.pl 15.09.03, 16:58 Przymierzam się do golonki. Wiem jednak,że istotne jest,która to część golonki jest. Proszę o pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: tangerines Re: GOLONKA-jaka i która IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.09.03, 21:02 Najlepsza jest ta z tyłu, jest ona sąsiadką szynki. Przednia golonka jest natomiast mniejsza i wygodniejsza w przyrządzaniu. Co do tłuszczu to zależy od konkretnej sztuki, wybieramy te z mniejszą kością i ilością tłuszczu. Dobrze gdy golonka jest peklowana, jest o wiele lepsza, ma smak zbliżony do szynki. Zrób sobie na początek jedną peklowaną a drugą zwykłą, zobaczysz która Ci bardziej odpowiada. Jeżeli nie masz przepisu to możesz skorzystać z tego. Golonkę gotujemy w wodzie z listkami laurowymi, zielem angielskim, pieprzem, gałką musz, czosnkiem - prawie do miękkości. Po pewnym czasie dodajemy spory kiliszek wódki - szybciej mięknie. Następnie nacinamy skórę w kratkę, układamy w naczyniu zaroodpornym na warsztwie zrumienionej cebuli, podlewamy delikatnie piwem, a samą golonkę smarujemy miodem rozcieńczonym piwem. Posypujemy ziołami - cząber, szałwia i zapiekamy. Można zamiast piwa użyć półwytrawnego czerwonego wina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ma Re: GOLONKA-jaka i która IP: *.acn.pl 15.09.03, 23:03 Bardzo dziękuję!! Zamierzam skorzystać z przepisu mniammniam.Jest on prawie taki sam. Poza jednym wyjątkiem.U Cibie jest ten kieliszek wódki.;) Będę szukać więc tylnej części (czy zadniej?) Dzięki jeszcze raz!! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tangerines Re: GOLONKA-jaka i która IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.09.03, 07:42 Ten kieliszek wódki znajdziesz właśnie na forum mniammniam w którymś wątku o golonce. Trzeba golonkę bardzo długo gotować a mocny alkohol powoduje, że znacznie szybciej zmięknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bruno Re: peklowanie IP: 217.11.133.* 16.09.03, 11:13 Daj spokój, to katorga. Potrzebna do tego saletra (o ziemi okrzemkowej jakoś milczą:)) oraz inne ingrediencje, a potem to trzymasz w lodówce około tygodnia, nie mając pewności, czy zabieg się uda. Nie chodzi tylko o możliwość przesolenia, ale o coś wręcz przeciwnego - całe mięso może szlag trafić i zamiast upeklowanego będziesz miec padlinę. Lepiej poszukać już upeklowanej w sklepie. Różnica w cenie znikoma (około złotówki). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubus Re: peklowanie IP: *.chello.pl 16.09.03, 18:13 Jak wyglada upeklowana golonka?Czy wyglada tak jak surowa (normalna),chodzi o kolor? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bruno Re: peklowanie IP: 217.11.133.* 17.09.03, 10:13 Golonka peklowana jest troszkę ciemniejsza, ale taka "soczysta". Koło Bielska- Białej jest sklep, w którym można złożyć zamówienie na upeklowanie mięsa. Dowolnego. Łopatki, schabu, karczku. Ale zbyt krótko tam byłem, żeby zmieścić się w czasie potrzebnym do przygotowania mięsa. Czy ktoś spotkał się z aką możliwością w Warszawce? Będę wdzięczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wini3 Re: peklowanie IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.03, 19:15 Peklowanie nie jest takie straszne. Przynajmniej raz w roku na święta pekluję schab - około 10 dni/ wącham codziennie/z kolendrą i innymi dodatkami. Potem krótko gotuję . Jest pycha i dietetyczny. Ostatnio nie dodaję saletry - mięso traci kolor ale jest napewno zdrowsze. Około Wielkanocy pekluję szynkę cielęcą. Podobnie ale bez kolendry. A potem piekę. Dawniej peklowałam ozór wołowy - był pyszny. Z golonką nie mam praktyki/ten tłuszczyk!/ ale pamiętam smak słoniny peklowanej , mięciutkiej- tylko wspomnienia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eugeniusz Re: peklowanie IP: *.play-internet.pl 03.01.14, 02:37 Byłem takim czytelnikiem jak Wy. Skakałem z jednego forum do drugiego i miałem ciągłe problemy z peklowaniem mięsa. Dziś nie mam problemu. Pekluję niezawodnie pewnie i szybko. Po kilku latach obiecywań odważyłem się i zakopałem mięso w ziemi. Rodzina boki zrywała uznając mnie za wariata. Efekt przeszedł moje oczekiwanie. A oto przepis : W warunkach działkowych . Na desce rozgniotłem 2 łyżki czarnego pieprzu , 2 łyżki jałowca to wrzuciłem do miski gdzie już były 3 łyżki peklosoli . Po wymieszaniu natarłem tym 2.5 kg rozłożonej i wysuszonej szynki , którą następnie zwijałem dodając do środka kilka liści bobkowych. Całość owinąłem lnianym płótnem , dorzucając do środka jeszcze kilka liści . Płótno okręciłem sznurkiem i zakopałem na głębokości ok 1 metra . Po trzech dniach wykopałem , wymyłem , obsuszyłem i do wędzarni. Rodzinę szczęka opadła. ODWAGI POLECAM . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kjk Re: peklowanie IP: *.dynamic.chello.pl 03.01.14, 12:38 litości, człowieku, myślisz, że po 10- latach od założenia wątku ktoś do niego zagląda? Odpowiedz Link Zgłoś
mirsz Re: peklowanie 28.01.22, 13:54 Nie trzeba bawić się w peklowanie, chyba że chcesz i masz czas... Ale warto potrzymać w marynacie, skorzystałem z przepisu na: haps.pl/Haps/7,167251,27965107,golonka-przepis-na-prawdziwa-uczte-ten-skladnik-to-gwarancja.html Podaję w skrócie, jeśli ktoś nie ma czasu szukać: Przygotuj duży garnek. Włóż 4 golonki (przednie, czy tylne - wg gustu) i zalej je wodą tak, by woda tylko przykrywała mięso. Dodaj ziele angielskie i liście laurowe i gotuj przez godzinę na małym ogniu. 1. Po godzinie gotowania dodaj włoszczyznę i posól. Gotuj następną godzinę, aż golonki będą miękkie. Następnie wyjmij je z wywaru i pozostaw do ostudzenia. 2. Teraz czas na marynatę. Do garnka wlej 1 ciemne piwo,100 ml whisky, dodaj rozgnieciony czosnek i resztę przyprawy (nie żałuj papryki). Dokładnie zamarynuj golonki i odstaw na godzinę w chłodne miejsce, by marynata dobrze oddała mięsu smak. 3. Kiedy mięso dobrze się zamarynuje, ułóż golonki w naczyniu żaroodpornym i podlej marynatą. Nagrzej piekarnik do temperatury 200 stopni i piecz golonki przez godzinę, aż skórka się pięknie przypiecze. Podczas pieczenia, podlewaj golonkę marynatą. Dodam, że wywar z gotowania golonek to świetna baza do galarety (dokupiłem jedną tylną i już zrobiłem, ścina się bez żelatyny - bajka!) lub zupy, np. fasolowej czy kapuśniaku. Odpowiedz Link Zgłoś
janiolka Re: GOLONKA-jaka i która 16.09.03, 20:11 pyszna jest pieczona golonka peklowana, grubo posmarowama miodem wymieszanym z duza iloscia czarnego pieprzu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olka Re: GOLONKA-jaka i która IP: *.artcom.pl / *.jawnet.pl 16.09.03, 21:50 POLECAM PODPIECONA GOLONKE,KTORA JEST DO NABYCIA W SKLEPACH-CHERMETYCZNIE PAKOWANA!!!!!!!!!!!!!SZCZEGOLNIE W SUPER MARKETACH!SZYBKA AKCJA 200 STOPNI W PIEKARNIKU I 30 MINUT I JUZ MASZ SUPER DANIE!ZYCZE SMACZNEGO! P.S.WLASNIE JESTEM PO TAKIEJ KOLACJI!:)MNIAM! Odpowiedz Link Zgłoś
jarek_zielona_pietruszka Re: Golonka-jaka i która 19.02.14, 12:08 Samo peklowanie nie jest trudne i daje bardzo dobre efekty. Problem tkwi w tym, że peklowanego mięsa nie powinno się poddawać obróbce cieplnej powyżej 110°C max 120°C. Wydzielają się wtedy z saletry szkodliwe związki rakotwórcze. Ale cóż nasi przodkowie peklowali mięsa wszelakie, piekli je i jakoś dożywali w zdrowiu sędziwego wieku. Czemu więc od czasu do czasu nie zaszaleć. :) Zalewa peklująca: (proporcje na 1 litr wody) 1 litr wody 45g peklosoli 40g soli niejodowanej 2-3 ziarna pieprzu 1-2 ziarna ziela angielskiego 2 ziarna jałowca 1 liść laurowy kilkanaście ziaren kolendry 1-2 ząbki czosnku. Wodę wlać do garnka, dodać: pieprz, ziele, jałowiec, liść i kolendrę. Przykryć pokrywką i zagotować. Gdy zacznie wrzeć od razu zmniejszyć płomień, aby tylko "pyrkało". Chodzi o to żeby przyprawy oddały smak i aromat do wody. Dlatego robimy to małym ogniu i pod przykryciem. Po kilku minutach odstawiamy z ognia i pozostawiamy pod przykryciem do wystygnięcia. Najlepiej to zrobić poprzedniego dnia wieczorem. Po wystygnięciu dodajemy do zalewy sól, peklosól i czosnek pokrojony w kawałki. Mieszamy wszystko dokładnie do całkowitego rozpuszczenia soli i peklosoli. Do jakiegoś naczynia niewiele większego od naszej golonki wlewamy trochę zalewy, wkładamy ciasno golonkę i zalewamy ją zalewą tak, aby całkowicie była zanurzona. Możemy golonkę docisnąć w zalewie talerzykiem, żeby nie wystawała ponad poziom zalewy. Wstawiamy wszystko do lodówki na około tydzień. Codziennie zaglądamy do naszej golonki, sprawdzamy zapach i wygląd oraz przewracamy. Po około tygodniu wyjmujemy z zalewy, płuczemy, suszymy i przyrządzamy ją tak jak nam się rzewnie podoba. smacznego Odpowiedz Link Zgłoś