tss123 11.09.08, 22:04 Gratuluję. Zaniosłam ten tekst na stronę Partii Kobiet - www.polskajestkobieta.org/phpbb/viewtopic.php?p=22266#22266 . Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
solardragon urzędy mają ludzi za nic 12.09.08, 08:22 w UM Gdańsk WYDZIAŁ EDUKACJI widać jak działa - czyste 'Alleluja i do przodu' - tak 'przygotowali' przeniesienie dzieci do szkół, że nic nie zrobili a w szkołach wiedzieli najmniej. Pani wiceprezydent Ewa Kamińska mówi, że ludzie dzwonią, piszą i się interesują ... dramat ... pokazałą podobny poziom niezrozumienia swojej roli jak to często wychodzi podświadomie panu Lisickiemu ['gdyby nie skasowała biletu, to nie było by problemu']. WSTYD WSTYD WSTYD dla Urzędu - jesteście dla mieszkańców i dla nas pracujecie. Pracujecie też za nasze pieniądze i po skończonej kadencji wrócicie jako zwykli mieszkańcy do swoich dzielnic - czy pan Lisicki będzie potrafił spojrzeć swoim sąsiadom z ASM w Gdańsku? Pani Kamińska może mieć ten sam problem - jedyne co ich ratuje, to to że Polak szybko zapomina bo nigdy tak na prawdę nie posmakował jak to jest gdy urzędnicy się starają i robią kawał dobrej roboty ... Wydział edukacji powinien te dane o stanie przygotowania szkół mieć gotowe - po raz kolejny ludzie sami to zbadali i wyszło jak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 Hall zmienia zdanie 12.09.08, 08:54 >>Aby odnieść sukces, trzeba rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać. Nie wolno krzyczeć i zmieniać co chwila zdania. A przede wszystkim należy do znudzenia mówić to samo i prosić o odpowiedź.<< Minister Hall zmienia zdanie (np. odnośnie ilości dzieci sześcioletnich - czy wszystkie naraz, czy po trochę przez parę lat) i oczywiście sukcesu nie odniesie, ale ile zdąży napsuć! Już teraz ludzie wysłali dzieci do szkoły wcześniej, by uniknąć bałaganu jaki powstanie za rok. Mam nadzieję, że za rok tego bałaganu nie będzie, bo nie będzie minister Hall. Odpowiedz Link Zgłoś
solardragon 'crowd intelligence' 12.09.08, 09:09 stety wychodzi, że wybieramy [od nas to zależy i naszą winą są złe wybory] i po raz kolejny wybrani robią co chcą a gdy mówimy im co myślimy daje się słyszeć, że to też niedobre. Ludzie się zorganizowali [nie uczestniczę w tym projekcie] i wyszło im. Przemyśleli sprawy, zbadali co jest na rzeczy, wykonali pracę Pani Hall i innych 'specjalistów' zrobili to za darmo i na koniec się ich ignoruje/obraża/piętnuje. Przykro na to patrzeć - Pan Hall powinna teraz wszystkich odpowiedzialnych za sprawę sześciolatkó postawić na baczność, zobowiązać do komunikacji z autorami projektu i przypilnować by zrobili swoją robotę porządnie i traktowali dobrze Polaków dla któych pracują. Odpowiedz Link Zgłoś
z.potocki Nie ma zgody na "jakoś to będzie" 12.09.08, 13:11 Fajna akcja i dobrze sie stalo ze wygraliscie. Tym niemniej nie zgadzam sie ze stwierdzeniem ze manipulacja byla informacja ze mniej jest miejsc dla 3 latkow bo zostaly 6 latki. No przeciez to jest absolutna prawda, bo niby gdzie by sie podzialy miejsca gdyby nie bylo 6 latkow. Jeszcze raz - dobrze sie stalo jak sie stalo!! Odpowiedz Link Zgłoś
yayka a jednak manipulacja 12.09.08, 13:58 ściśle mówiąc Kamińska twierdziła, że nie dało się przewidzieć ilości trzylatków chętnych do przedszkola, więc wywalenie z niego 6- latków to jedyna słuszna strategia miasta... No to już manipulacja- a co zrobiliby za rok, dwa, trzy, gdyby zamiast zajrzeć do swojej urzędowej ewidencji ludności (rejest urodzeń) okazało się w czerwcu, że jest 4.000 trzylatków? Wywaliliby do szkoły 5-latki, 4-latki???? nie podobało nam się, że zamiast jakoś wytłumaczyć się rodzicom 3- latków z likwidowania przedszkoli i niebudowania w Gdańsku nowych pokazali na nas palcem, tak jakbyśmy chcieli nagle zapisać do przedszkola dziecko bezprawnie i pierwszy raz. Nieładnie, że psycholog (Kamińska)wykorzystuje tak prostackie, manipulacyjne metody, żeby ukryć swoją indolencję. Dodatkowo WE upierał się, że nasze starania o lepsze warunki dla dzieci w szkołach też są przeciwko rodzicom 3-latków- jakim cudem? wygraliśmy również dla 3-latków- jeśli pomysł Hall padnie w sejmie Odpowiedz Link Zgłoś
beann Nie ma zgody na "jakoś to będzie" 12.09.08, 13:29 Dodałabym tylko, że sukces w walce z urzędnikami odnieśliśmy także dzięki rodzicom z Poznania i Warszawy, którzy wcześniej rozpoczęli swój protest i chętnie dzielili się z nami swoim doświadczeniem. Zresztą - w momencie rozpoczęcia naszej walki - Poznaniacy mieli już pewność, że ich 6-latki będą mogły pozostać w przedszkolach. To był dość ważny argument w rozmowach z Rajcami. Warunki w gdańskich szkołach chyba nie zmieniły się zbytnio od pamiętnego marcowego spotkania z przedstawicielami Wydziału Edukacji, podczas którego solennie obiecywali oni, że do 1 września b.r. placówki będą gotowe na przyjęcie 6-latków. W "mojej" szkole w Gdańsku-Łostowicach klasy młodsze nadal uczą się w wynajętych salkach katechetycznych, a Pani Białousów z WE na łamach "Dziennika Bałtyckiego" oskarża Dyrektor owej szkoły o przyjmowanie uczniów spoza Gdańska, co ma wyjaśniać przyczynę przeładowania. Zaś według informacji otrzymanych z tej Szkoły Podstawowej (Nr 86)- zapisano tam łącznie na wszystkich poziomach wiekowych 18 dzieci spoza gminy, co stanowi 0,032% wszystkich uczniów, (natomiast do Gimnazjum Nr 4 - 2 uczniów, co stanowi 0,003%. Podstawówka mieści się w budynku wspólnym z gimnazjum). Gdański Wydział Edukacji Urzędu Miejskiego jak widać nadal ma swoją wizję gminnej oświaty - dość odległą od rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
pacobuyo Re: Nie ma zgody na "jakoś to będzie" 13.09.08, 22:43 Wiesz beann, jeżeli chcesz być dobrą mamuśką to przynajmniej dzieciakom zeszytów z matmy nie sprawdzaj bo wyjdzie Twoje nieuctwo. - jeżeli 18 dzieci z SP 86 stanowi wg Ciebie 0,032% to oznacza, że do tej szkoły uczęszcza 56250 dzieci. - jeżeli 2 uczniów z gimnazjum nr 4 stanowi 0,003% to oznacza, że do tego gimnazjum chodzi 66667 uczniów. Razem wg twoich wyliczeń do zespołu szkół na Łostowicach uczęszcza ponad 122 tys dzieci!!! Gratuluję kobieto wyobaźni. Tyle dzieciaków nie uczęszcza do wszystkich szkół w trójmiescie. Odpowiedz Link Zgłoś
beann Re: Nie ma zgody na "jakoś to będzie" 14.09.08, 23:22 Faktycznie wyszło tego za dużo. Moja wina, bo przekopiowałam informację otrzymaną w tej sprawie z ZKPiG Nr 4 bez jej przeanalizowania. Przypuszczam, że miało być odpowiednio: 3,2% i 0,3%. P.S. Nazwy własne piszemy rozpoczynając je od wielkiej litery (Zespół Szkół - bo chodzi o konkretny, Trójmiasto - bo utarło się, że , to jest jedną z nazw naszej aglomeracji). Odpłacę więc pięknym za nadobne: nie sprawdzaj dzieciakom zeszytów z języka polskiego, nieuku. Odpowiedz Link Zgłoś
beann Re: Nie ma zgody na "jakoś to będzie" 14.09.08, 23:29 Uściślenie: miało być "Trójmiasto - bo choć nie ma takiej miejscowości, to utarło się, że jest jedną z nazw naszej aglomeracji". Odpowiedz Link Zgłoś
karuzela_z_madonnami Nie ma zgody na "jakoś to będzie" 14.09.08, 20:49 Jeszcze nikt nie wytłumaczył, co złego jest w posłaniu dziecka wcześniej do szkoły. Że niby nie jest gotowe, a za rok będzie? Nie znam sześciolatka, który nie nadawałby się do szkoły. Że huśtawki nie będzie i ciepłego mleczka? Ja chodziłam do zerówki w szkole, żadna krzywda mi się nie stała i nie ubyło mi przez to dzieciństwa. Za to później, w pierwszej klasie, dzieci po przedszkolnej klasie "0" były wyraźnie z tyłu, za tymi ze szkolnej. I kiedy jedne czytały czytanki, drugie uczyły się literek. Wytworzył się podział, który dzieciom trudno było później przeskoczyć. Poza tym w szkole dziecko ma szansę się z nią oswoić w przyjaznej atmosferze. Pierwszaki po przedszkolu czują się niepewnie i trudno im się przyzwyczaić do szkolnego drylu, podczas gdy ich rówieśnicy po szkolnej zerówce nie mają takiego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś