Dodaj do ulubionych

A tu proszę! Polski Berlin

15.09.08, 08:34
Właśnie się dowiadujemy, że to Polacy (szczególnie kosmopolityczna
arystokracja o wschodnich korzeniach) wybudowali Berlin, a "polski"
fenomen piłkarski zbawia piłkę niemiecką - i w podtekście: bez
Polaków ani rusz. A może wróćmy do naszej historii i zróbmy konkurs,
którzy to królowie polski nie posługiwali się językiem polskim i
wysnujmy z tego wniosek na temat "wkładu" tych narodów w rozwój
Polski.
Obserwuj wątek
    • wuj_truj A tu proszę! Polski Berlin 15.09.08, 08:36
      Niedługo młodzi Niemcy wyruszą poznawać polską historię i kulturę, nie do
      wyobrażenia jest jednak, by mogli odnajdywać "niemieckie ślady" w Polsce. Ten
      brak wzajemności jest wskaźnikiem głębokości i jednostronności "pojednania".
    • 10kumak polsko-niemieckie gadu-gadu 15.09.08, 09:45
      Raczynski mimo iz mial najwieksza prywatna kolekcje sztuki i byl
      mesenasem wielu niemieckich artystów nigdy nie zostal przez Prusaków
      zaakceptowany - cesarza krew zalewala ze Polak jest lepszym znawca
      sztuki i ma kolekcje która mize sie równac z cesarska. Kiedy
      postanowiono budowac Reichstag wybrano miejsce na miejscu palacu
      który zburzono.
      Radziwillowie mimo iz byli ksiazetami nie mieli szansy na slub
      ksiezniczki z synem cesarza który musial wziac za zone jakas
      podstawiona lale - do konca zycia mial on przy sobie miniature z
      portretem ksiezniczki Radziwill która wczesnie zmarla. Tak wiec
      wspólzycie nie róznilo sie bardzo od dzisiejszego - zaden powód do
      zachwytów. Smutne historie straconych zludzen - alles !
      • maly_rowerek Re: polsko-niemieckie gadu-gadu 15.09.08, 16:39
        10kumak napisał:

        > Radziwillowie mimo iz byli ksiazetami nie mieli szansy na slub
        > ksiezniczki z synem cesarza który musial wziac za zone jakas
        > podstawiona lale - do konca zycia mial on przy sobie miniature z
        > portretem ksiezniczki Radziwill która wczesnie zmarla. Tak wiec
        > wspólzycie nie róznilo sie bardzo od dzisiejszego - zaden powód do
        > zachwytów. Smutne historie straconych zludzen - alles !

        Zawsze bylismy i bedziemu ludzi ze wschodu, choc wielu uwaza, ze tak nie jest. A
        co za tym idzie szlachta wschodnia nigdy nie bedzie zachodnia.
        Poza tym na zachodzie bardziej ceniono szlachte wielkiej Rusi niz Polski, o
        ktorej nawet dzis mowi sie w sferach konserwatywnych, ze jestesmy stanem
        przejsciowym.
        • mr.superlatywny Re: polsko-niemieckie gadu-gadu 15.09.08, 21:35
          Bo Polacy to doslownie wszystko wiedza o Ukrainie,
          uwaznie obserwuja wydarzenia na Slowacji
          i sa strasznie zaciekawieni tym, co sie dzieje w Rumunii ?

          Niy osmieszej sie.
    • toja3003 Do masowej opinii publicznej można dotrzeć głównie 15.09.08, 10:27
      Do masowej opinii publicznej można dotrzeć głównie w jeden sposób:
      kasowym filmem, który będzie pokazany o 20-tej na
      najpopularniejszych kanałach. Rok polski w Niemczech to powinny być
      polskie filmy w głównym czasie nadawania na głównych programach,
      reszta przejdzie niezauważona. A znowu będzie parę imprez typu
      symfonia i galeria dla grupki publiki, typu pan konsul wraz z
      małżonką itp.
    • maly_rowerek Re: A tu proszę! Polski Berlin 15.09.08, 16:49
      Nie ma co sie obrazac na stosunki pomiedzy.
      Moje dwie najblizsze cioteczki nie obrazaly sie na Germanca i robily przez lata
      interes, prowadzac restauracje w Berlinie oraz dom publiczny.
      Co prawda dom publiczny i jedna restauracja zostaly po wojnie po stronie NRD, a
      wiec strata, ale drugi lokal pozostal po wlasciwej stronie.
      W czasie wojny nie mialy owe nobliwe damy lekko, bo zatrudnialy Polakow, a ich
      dwaj bracia byli powstancami Wielkopolskimi. Jakos daly rade bez podpisywania
      vlkslisty i wyszly z czystym kontem oraz wdziecznosciom rodakow, ktorym pomogly.

      Zawsze owe damy powtarzaly, ze biznes to biznes, a polityka, to polityka. Nie
      powinno sie tego laczyc, bo wtedy pojawiaja sie problemy.

      Nie mowmy o tym co bylo, tylko o tym jak wrocic do poprzedniego stanu posiadania
      bez rewizjonistycznych zagrywek.
      Swiat szlachty skonczyl sie i nie wroci, biznes bedzie sie krecil do konca
      swiata. Byc moze ktos, kiedys kupi od Niemcow Reichstag? No moze lekko
      przesadzilem...
      • mr.superlatywny Re: A tu proszę! Polski Berlin 15.09.08, 21:37
        DVL w Berlinie ?! A kiedys to wymyslol ?? Akurat tyroski ??? :)
      • mr.superlatywny Re: A tu proszę! Polski Berlin 15.09.08, 21:39
        > do poprzedniego stanu posiadania
        > bez rewizjonistycznych zagrywek.

        Hoooopie, popracuj jesze trocha nad logikom !
        Bo czarowac, cukrowac i bajerowac jusz umjysz.....
    • mr.superlatywny A tu proszę! Polski Berlin 15.09.08, 21:13
      A tu proszę! Dowiedzieliśmy się, że w XIX wieku rodzina Radziwiłłów
      była zaprzyjaźniona z niemieckim cesarzem - mówi Karolina Knopik
      (polska studentka z Berlina).
      ----------------
      No i pewnie zajs wszyskie slonskie tematy, osoby i osiagniecia
      spadly ze stolu albo po niemiecku "przelecialy przez ruszt", pra ?
      Bo szanowno komisja nigdy niy slyszala np. o Donnersmarckach ?
      O ich niesamowitaych megapalacach itp. w Berlinie, w Paryzu itd. ?
      Abo o Pleß/Pszczynie abo Promnicach ? .......... etc. etc. etc.
      Abo o slonskich politykach, np. szefach Reichstagu ?
      Abo o berlinskich burmistrzach (np. Swierzina) ?

      Typowe/typisch......

      I zajsik Poloki tuplikujom, klarujom, tumaczom
      modym, naiwnym, gupim Niemcom "fenomen" Podolskiego i Klose. :((((
      Polakowskie zaklamanie i pseudootwartosc i nibyswiatowosc.
      Byle by ino na chama udowac "Gutmenschow".

      Brawo "Europejczyki". Ale profda je inno.
      W Katowicach, Bytomiu, Chorzowie, Opolu, .....
      blokujecie i przekryncocie i zamilczocie prowdziwo historia,
      nawet nazwiska eksbirgemajstrow, kaj ulice, place itp. ?
      A po Raciborzu paradujom....ulany na konikach !
      • chrisraf Re: mr.superlatywny 16.09.08, 11:46
        Witom!

        Chopiy, niy nerwuj siy. Mosz recht i tela.
        Jo niy roz prubuja to tuplikowac "fachowcom". Siydzom ze srogiymi
        slypiami i za chwilka wszisko "zapominajom". ;)

        Glückauf!
      • chrisraf Re: Jyszcze roz 16.09.08, 11:47
        Niy nerwuj siy, bo tukej uazi uo Polokow, niy Sloonzokow. ;)

        Glückauf!
    • mr.superlatywny Re: A tu proszę! Polski Berlin 15.09.08, 22:28
      A tu prosze! Tu europejska Polsza :
      miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,5698016,Niemieckie_nazwy_miejscowosci_zamazywane.html
    • chrisraf Do Pana Bartosza Wielinskiego 16.09.08, 11:36
      Szanowny Panie Bartoszu,

      gratuluje, ciekawy artykulu. Chcialbym sie jednak podzielic z
      kilkoma spostrzezeniami.

      „Polacy i Niemcy dyskutowali o fenomenie piłkarzy Lucasa Podolskiego
      i Miroslava Klosego,...“

      No to faktycznie „fenomen“. :DD

      „...o losie polskich robotników wypędzonych, odwiedzili Cedynię i
      Kostrzyń nad Odrą. „

      Mysle, ze mial Pan na mysli „polskich robotnikow“ i „wypedzonych“.
      Zastanawiam sie dlaczego nie rozmawia sie na temat „niemieckich
      robotnikow“. Swego czasu napisalem na forum GW Katowice dosc
      obszerne wypracowanie na temat tysiecy
      niemieckich „robotnikow“ „zatrudnionych“ wokol Katowic. Czy
      poruszano temat „wypedzen“ okresu miedzywojennego?

      „Cedynia przez lata w PRL była symbolem zwycięstwa nad Niemcami i
      prawa Polski do Ziem Zachodnich (w 972 r. Mieszko I pokonał tam
      margrabiego Hodona). „

      Przy tym sie zapomina/przeacza, ze Mieszko byl lennikiem cesarza.
      Jakos umyka wszystkim, ze tereny po Vistule byly okreslane jako
      GERMANIA MAGNA (Cusanus-Karte, autor Nikolaus von Kues 1491; Harmann
      Schedel „Weltchronik“, rok 1493).

      Przytocze cytat z tej kroniki:
      Blat CCLXXX, strona druga

      „Von Poland
      Poland ein Provinz Teutscher nation stost gein mitternacht an das
      meer. an andern ....in gestalt einer innseln zwischen den armen des
      Rheins eingefangen. (...) ist ein seeigs (...) waydreiches land mit
      vil seen (...) meerstraymen ergossen. ...“

      Ciekwe sa pierwsze slowa wprowadzajace.

      „O Polsce
      Poska jest prowincja narodu niemieckiego...“

      Temat Cedynii (Cidin) wielokrotnie jest przytaczany, ze czasem sie
      staje „mdly“. Omija sie dosc elegancko, z powodu niewiedzy, czy
      niecheci, ze Slowianie sie tutaj osiedlili po Germanach na „kilka“
      dni przed Mieszkiem, gdzies ok. VIII w. n.e.

      „- Ludzie stoją w kolejkach, by wejść na kopułę Reichstagu. Dlaczego
      nie ma ani jednej tablicy o pałacu Raczyńskiego?- pyta Judith Rösch“

      Czy np. Gneisenau i von Besseler maja tablice w Pozaniu i Warszawie?
      Ciekawe jaki wrzask by sie podniusl, gdyby ktos napisal wypracowanie
      pt.: „Niemiecki Krakow“?

      „Niemcy wyciągnęli wnioski ze spotkania. - Moi uczniowie, którzy
      chcą jechać do Polski na wymianę, będą mieć raz w tygodniu godzinne
      zajęcia o historii, kulturze i języku tego kraju. Nie może być tak,
      żeby młodzi Niemcy jeździli do Polski, nie mając o niej pojęcia -
      mówi dyrektor Wilkens.“

      Wystarczy, ze Polacy sami jezdzac po swoim kraju nie maja pojecia o
      jego historii. W tym sa prawie tak samo „dobrzy“ jak mieszkancy
      Niemiec podruzujacy po RFN.

      Jestem ciekaw, czy zdobeda sie osoby w Polsce, ktore tak samo jak ci
      panstwo na zachodzie od Odry ucza o polskich osiagnieciach w
      Niemczech, o wkladzie Niemcow w rozwoj Polski?

      Pozdrawiam!
      • amoremio Re: Do Pana Bartosza Wielinskiego 18.09.08, 23:18
        > Czy np. Gneisenau i von Besseler
        Albo np. taki v.Hindenburg w Poznaniu....


        Ale czymejciesie: nawet w Zamosciu nie ma tabliczki o urodzonej tam
        Rozy Luksemburg (Rosa Luxenburg), hahaha.
    • polonski Mimo wszystko.. 19.09.08, 22:42
      Vorsicht! Polscy Ludzie, "szweinehund" czycha tuz za rogiem . Wg
      ichniej historii "Slaven" pochodza od "Sklaven". Dobry Polak w
      niemczech czy nawet w Polsce to folksdojcz korzystajacy z socjalamtu
      czy pracujacy na polu "truskawkowym" ze zgietym grzbietem.
      A Polonskiego ojciec do dzisiaj nie dostal zwrotu "kosztow" za
      spedzony 5 - cio letni urlop w obozie za drutami aby go lokalni(dla
      przypomnienia - "dobrzy niemcy") nie skrzywdzili.

      A ja ciagle sadze, ze nie powinno sie "folksdojcz_ludzi "
      przezywac "Polackami" bo to ich rani i jest nie po EUropejsku.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka