Dodaj do ulubionych

Ciemna strona miasta

19.09.08, 17:24
Wilda to może nie jest dobra dzielnica, ale przedstawianie jej jako centrum
zła to mocna przesada. Mieszkałem tam, potem pracowałem, więc miałem okazję
trochę poobserwować. Faktycznie, nigdzie w Poznaniu nie widać tyle żulerki,
chodniki zasrane i sporo podniszczonych kamienic, ale te historie o szatanie,
bójkach i przestępczości są wzięte z palca.

Zresztą, jeśli dobrze pamiętam, to potwierdzają to policyjne statystyki. W
liczbie pobić i rozbojów przodują blokowiska.
Obserwuj wątek
    • kolodziejo Re: Ciemna strona miasta 22.09.08, 10:38
      cyax napisał:

      > Zresztą, jeśli dobrze pamiętam, to potwierdzają to policyjne statystyki. W
      > liczbie pobić i rozbojów przodują blokowiska.

      Hmmmm, a które? Miałem przyjemność mieszkać na Piątkowie (Os. B. Śmiałego),
      teraz mieszkam na Os. Przyjaźni (Winogrady) i dla zwykłego mieszkańca jest tu
      bardzo bezpiecznie...
      • conena Re: Ciemna strona miasta 24.09.08, 10:55
        Wilda nie jest żadnym centrum zła, to byzdury powtarzane bezmyślnie od lat.
        aktualnie na Wildzie powstają nowe ładne mieszkania, które są modne wśród
        młodych wilczków poznańskich. są sklepy, sklepiczki, rozmaite usługi, zagłębie
        dentystyczne, na Różanej siedzą szkoły wyższe, i tak dalej. Wilda się ładnie
        zmienia i każdy Poznaniak o tym wie.
        autora tekstu zaprosić by można na wieczorny spacerek po poznańskiej Śródce;)
        okolice kina Malta to prawdziwa szkoła życia, nie jakaś Wilda.
      • von.g Re: Ciemna strona miasta 24.09.08, 15:10
        Przyjaźn jest calkiem spokojna , ale dalekie piatkowo kolo sobieskiego juz ozej.
        Mysle ze rataje tez nie sa oaza spokoju
      • aurora-83 Re: Ciemna strona miasta 24.09.08, 17:31
        kolodziejo napisał:

        > Hmmmm, a które? Miałem przyjemność mieszkać na Piątkowie (Os. B.
        Śmiałego),
        > teraz mieszkam na Os. Przyjaźni (Winogrady) i dla zwykłego
        mieszkańca jest tu
        > bardzo bezpiecznie...

        to zes trafil do ekskluzywnieszej czesci miasta. Ja mieszkalam 4
        lata na Batorego - spokoj i cisza. Ale takze rok na Ratajach (os
        Lecha) - mialam "interesujacych" sasiadow, w tym ponad 30-letniego
        kolesia bijacego swoja matke... i babcie, do ktorej mieszkania
        starzacy wchodzili przez moje okno bo dokonala 3 proby smobojczej...
    • mis22 Jak poradzić z przestępczością i pijakami 24.09.08, 05:07
      Od roku nie pracuję. Codziennie piję. Nikt mnie do pracy już nie zaciągnie. Więc
      mogę z własnego doświadczenia napisać - gdy człowiek nie musi to nie będzie
      pracować. Byt określa świadomość.

      Wlk. Brytania rozwiązała problem przestępczości i prostytucji wywożąc
      przestępców do Australii. Tam prawo Darwina spowodowało, że albo wzięli się oni
      do pracy albo wymarli. Polska też tak musi zrobić.
    • feast Re: Ciemna strona miasta 24.09.08, 08:33
      A my płaciliśmy, płacimy i bedziemy płacić za tych pasożytów.
      Dlaczego piją? Bo mają pieniądze z naszych podatków. My płacimy za
      szkołę dla ich dzieci, które brak etosu pracy dziedziczą po
      rodzicach-menelach i obszar biedy się poszerza. My też płacimy za
      ratowanie życia tej żulii.
    • majself Ciemna strona miasta 24.09.08, 09:29
      Nie liczyłabym, że sąsiedztwo galerii handlowej sprawi, że dzielnica będzie
      bezpieczniejsza i bardziej prestiżowa. Krakowskie okolice Galerii Kazimierz nie
      są miłym miejscem po zmroku - nie wiem, jak statystyki, mówię o własnych odczuciach.
    • peterrudzki Re: Ciemna strona miasta 24.09.08, 10:14
      Przy Grygowej jest osiem budynków socjalnych, mieszka w nich 220 rodzin. W
      okolicy jeden sklep. W roku szkolnym do centrum miasta odjeżdżają co godzinę dwa
      autobusy. Na taksówkę nikt tu nie ma pieniędzy.

      jezdze taklsowka w lublinie, i srednio 2-3 razy dziennie jest zlecenie na ulicy
      grygowej, kto to wypisuje takie bzdury???
      • dish Re: Ciemna strona miasta 24.09.08, 10:48
        co za głupota i powielanie stereotypów, by Wildę zaliczyć do tego typu dzielnic.
        Owszem-Pamiątkowa, Fabryczna, Robocza-te kwartały jeszcze mogą sie kwalifikować,
        ale cała reszta to naprawdę przyjemna okolica w porównaniu do np. ubóstwianych
        Jeżyc. Blisko do centrum, dobra komunikacja, mało korków, już w miarę czysto,
        etc. To co jest tu opisane było może parę lat temu.
        • homard Re: Ciemna strona miasta 24.09.08, 12:57
          no troche mnie uspokiliscie bo przeprowadzam sie na Wilde za kilka
          dni...aczkolweik przystanek z ktorego dojezdzam na uczelnie znjaduje
          sie wlasnie na Roboczej...(choc nie mieszkam na zadnej z 3
          wymienionych)
        • lilith41 Re: Ciemna strona miasta 24.09.08, 17:47
          Przez 30lat mieszkałam na Wildzie (Pamiątkowa), moja rodzina mieszka
          tam od lat 50-ciu. W tej chwili (niestety) mieszkam na Śmiałego i
          liczę, że jeszcze wrocę na Wildę. Na pewno Wilda jest dzielnicą
          spokojniejszą, niż za przeproszeniem - blokowiska. Może moja opinia
          wynika z tego, że - jak kiedyś głosił napisa na murze (teraz w tym
          miejscu powstają Zielone Ogrody )- "Jesteś w krainie, gdzie obcy
          ginie" :) Ale serio - to już nie ta "robotnicza" dzielnica, wiele
          kamienic jest odnawianych, a urody nikt im odmowić nie może. Nowe
          bloki również calkiem dobrze wpisują się w architekturę dzielnicy.
          Jednym słowem .... "Wilda Pany" :)
    • achjej Ciemna strona miasta 24.09.08, 11:36
      "Warszawa była zniszczona, a w Łodzi stały tysiące mieszkań po wymordowanych
      Żydach. Nic, tylko je zasiedlać. Przydziały dostawali wojskowi i urzędnicy"...
      ach, wyborcza, wyborcza..
    • swinton Bydgoskie 24.09.08, 11:39
      Prawda, czesc ludzi to zawodowi bezrobotni.
      Od kilku lat laze po Bydgoskim o roznych porach, po nocy tez, i
      widze te typy ale ani razu nikt mnie nie zaczepil.
    • tirinti Ciemna strona miasta 24.09.08, 11:47
      I dlatego powstają w Polsce grodzone osiedla. Na nich jest czysto i
      bezpiecznie. A wyjce promowane przez Gazetę niech sobie chodzą po
      opisywanych tu dzielnicach... tam jest ich przestrzeń.
    • swoboda_t Ciemna strona miasta 24.09.08, 13:25
      "Zła sława katowickiego Załęża też zaczęła się od upadku huty
      Baildon i kopalni Kleofas. Przypieczętowała ją głośna sprawa śmierci
      czterech chłopców w 2002 r. Zginęli na torach kolejowych, zbierając
      węgiel. Cała Polska usłyszała wtedy o Załężu - dzielnicy biedy tak
      wielkiej, że całe rodziny, by przeżyć, muszą zbierać to, co wypadnie
      z pociągów załadowanych węglem. Tego wizerunku nie udało się zmienić
      do dziś"

      Jeśli pozostałę dzielnice są takimi slumsami jak Załęże, to...
      luzik :D Jako nastolatek też miałem o Załężu złe mniemanie - pijaki
      pod sklepami, ulica Gliwicka w katastrofalnym stanie, dużo Cyganów.
      Sądziłem, że złodziejstwo, że max 5 minut i bierzesz w mordę. Teraz
      mam tam rodzinę, bywam też zawodowo. Owszem, widać nadreprezentację
      pijaczków, tipsiar i dresiarzy, ale nie czuję się zagrożony, nigdy
      nikt mnie nie zaczepił, nie zdemolował auta itp. Estetyka dzielnicy
      też rośnie dzięki kolejnym insestycjom i postępującemu remontowi
      Gliwickiej. Jeśli tak wyglądają złe dizelnice, to nie mamy powodów
      do wstydu - polecam wypad do Londynu czy Nowego Jorku ROTFL
      • ilonka45 Re: Ciemna strona miasta 24.09.08, 14:28
        Bzdury wyipsujesz, widac nie byles w Londynie. Mieszkam tu od 30 lat
        i czuje sie bardzo bezpiecznie.
        • swinton Pracowalem w Wapping (London) 24.09.08, 15:57
          W biurze byl mlody, lokalny. Z wygladu - raczej faceta unikac.
          Pytam sie jego gdzie moge zlalezc fryzjera.

          Odpowiedz byla mnij wiecej taka:

          "Tutaj obok jest fryzjer ale b.drogi.
          Jest drugi kilka minut dale ale ci nie radze."

          "Dlaczego?"

          "Tam znaja wszystkich lokalnych, Ciebie nie znaja."

        • swoboda_t Re: Ciemna strona miasta 24.09.08, 19:16
          Byłem, turystycznie. Mieszkałem w Bexleyheath, ale poruszałem się po
          większej części Londynu. Miałem m.in. okazję trafić w sam środek
          policyjnej obławy. Syf i podejrzane typy. Takie są znaczne obszary
          Greater London.
    • ksartan Stare Bałuty nocą to dopiero dzielnica cudów 24.09.08, 14:02
      mieszkałem tam ponad 5 lat,podobne klimaty są tylko na Pradze Północ
    • bigda Strach ma wielkie oczy 24.09.08, 14:43
      Strach ma wielkie oczy. Kto ma w sobie dużo lęku, ten wszędzie będzie się bać i
      dorobi do tego ideologię. Są w Polsce złe miejsca, gdzie nie warto się
      zapuszczać, ale nie aż tak wiele, jak się sądzi. A jeśli czyjś strach ma zbyt
      wielkie oczy, to nazywamy to nerwicą. Daje się wyleczyć, coś o tym wiem.
    • marcin.brzezinski Re: Ciemna strona miasta 24.09.08, 15:59
      Ja myślę że genezę problemu można by zacząć wywodzić już z czasów rozbiorów, ale napewno znaczny wpływ na zżulenie się polskich miast miało systematyczne tępienie elit w czasach PRLu.
      Niziny społeczne zostały mianowane siłą przewodnią i na sztucznym wspomaganiu przez władzę ludową mogło to stwarzać przez jakiś czas pozory jako takiego funkcjonowania.
      Władza ludowa odeszła i żulernia odsłoniła w całości swoje prawdziwe oblicze - czego skutkiem jest degradacja dzielnic i blokowisk. Nie było żadnej innej grupy społecznej o wystarczającej liczebności, autorytecie i przedsiębiorczości aby sprawy potoczyły się lepiej. W tej chwili ciągle dramatycznie brakuje nam prawdziwych elit, a to co się rodzi jako nowa elita, to w dużej części ma jeszcze wiele przed sobą aby się "uszlachetnić" (moim zdaniem conajminej z jedno pokolenie).
      Tak więc czarno to widzę, ludzie bardziej przedsiębiorczy i wykształceni będą się otaczać zamkniętymi enklawami nowych osiedli (i w gruncie rzeczy trudno im się dziwić), być może niektóre miasta podejmą wysiłek odnowy starówek, a blokowiska i biedne kamienice będą się dalej staczać do poziomu slumsów 3-ciego świata.
    • skunk Żule do gazu 24.09.08, 20:12
      Albo normalni ludzie, albo oni.
      • buhaj_z_rogiem Re: Żule do gazu 30.09.08, 22:46
        skunk napisał:

        > Albo normalni ludzie, albo oni.

        Do gazu to może nie, ale do budowy dróg i autostrad jak najbardziej.
        Wiesz, obóz pracy przymusowej zamiast obozu zagłady.
    • taja11 Re: Ciemna strona miasta 24.09.08, 20:32
      Zgadzam się-tez jestem z Poznania.Na Wildzie kupili mieszkanie moi
      znajomi-okolica ulicy Wierzbięcice-jakoś nie narzekają szczególnie-może tak
      trochę napisać o blokowiskach które kojarzą mi się ze slumsami...
    • caoba Ciemna strona miasta 24.09.08, 21:22
      co za bzdura z poznanska Wilda. To jedna z najbardziej zmieniajacych sie
      dzielnic Poznania, kamienice sa remontowane, budowane sa nowe plomby, porzadny
      Rynek Wildecki, wyzsze szkoly na Rozanej, Roboczej i Politechnika przy Rynku
      Wildeckim...

      Autorze tekstu, przejedz sie w okolice Srodki, na Glowna, na Zawady, Rataje i
      krance Debca. I porownaj to z Wilda.
    • zlotabeczka Ciemna strona miasta 24.09.08, 22:39
      Bydgoskie Przedmieście...Miejsce magiczne:) Same dobre wspomnienia
      wiążą się z tą dzielnica jak i z ulicą Miskiewicza, przy ktorej
      mieszkałam, i przy której znajduje się katedra Historii Sztuki i
      kUltury, gdzie studiowałam:) Pamiętam, jak bałam się wracać z zajęć
      wieczornych, ale po pewnym czasie tak obyłam sie z mieszkańcami, ze
      idąc ulicą zaczęliśmy wymieniać uśmiechy. Jest więc nadzieja. A
      miejsce to jest niezmiernie urocze, godne polecenia kazdemu turyscie
      przybywającemu do Piernikowa.
    • ogabignac Ciemna strona miasta 24.09.08, 22:53
      W Hawanie najniebezpieczniejszą ulicą po zmroku jest Jesus Maria.
      Byłem tam w dzień i też było nieciekawie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka