mut 24.09.08, 08:04 Stawiam dwie gruszki przeciwko śliwce, że sprzedawcą był jakiś kumpel pracownika ministerstwa :D U PO-wców takie numery to norma :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zb1k Re: profesjonalizm nierobów z PO 24.09.08, 08:23 wszedzie sa zlodzieje, kombinatorzy, wariaci itd chodzi o to jak z tym radzi sobie reszta grupy i jaki jest tego odsetek PO w porownaniu do SLD czy PiS wypada jeszcze duzo lepiej ale zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
gamon0 "Radek Falsyfikat" - wybitny minister Tuska :))) 24.09.08, 11:08 :))) -- "Donald Kiepski Show" trwa... Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Oczywiście za kłamstwo poleci szef MSZ? 24.09.08, 08:40 "Kupiliśmy go przy domniemaniu, że to order osiemnastowieczny (...) MSZ broni się, że przed zakupem dokładnie sprawdził ofertę." No bo szef odpowiada za tych, których zatrudnia, prawda? A domniemanie≠dokładne sprawdzenie. Wie to każdy uczciwy człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
carpaccio4 połknąć kij to nie w kij dmuchać 24.09.08, 08:47 bez 2 zdań. a co z mebelkami? Odpowiedz Link Zgłoś
kotdachowy Re: połknąć kij to nie w kij dmuchać 24.09.08, 09:06 Rzedam zwolnien! Pacany powinny rowy kopac a nie w MSZ pracowac. Odpowiedz Link Zgłoś
seydlitz Re: połknąć kij to nie w kij dmuchać 24.09.08, 09:18 Odnośnie PO, pewnie jeszcze jakoś pozostałośc pisdowska chciała się Sikorskiemu podlizać. Ad Meritum. Na 99,999 proc. to falsyfikat albo późniejsza kopią. Order Orła Białego z mMiedzywojnia z dokumentami, komplet i ze znana prowinencja niedawno poszedł za 44 tys. zł (czyli około 20 tys. zielonych). Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: MSZ mogło kupić falsyfikat 24.09.08, 09:24 Aukcja: cgi.ebay.com/Order-of-the-White-Eagle-Polish-Medal-Paderewski_W0QQitemZ300256600929QQihZ020QQ shop.ebay.com/merchant/sellitnowmv_W0QQQ5ftrkparmsZ72Q253A1205Q257C39Q253A1Q257C66Q253A2Q257C65Q253A12QQ_trksidZp3911Q2ec0Q2em14QQ_pgnZ1?_trksid=p3911.c0.m14 Skąd u tego sprzedawcy taki rodzynek? Nie widzę, żeby był specjalistą od antyków. Mam nadzieję, że temat będzie na bieżąco relacjonowany. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy.mundek.ziutka.druh Re: MSZ mogło kupić falsyfikat 24.09.08, 11:22 prawdopodobnie dziadek sprzedawcy w wehrmachtcie służył, i z tond ten order. Odpowiedz Link Zgłoś
svetomir Może to kopia z czasów stanisławowskich 24.09.08, 09:32 W czasach stanisławowskich, kiedy to król dla oszczędności rozdawał znacznie skromniej niż w czasach saskich wykonane ordery, wielu kawalerów nosiło nie te otrzymane od króla, ale wykonane na własny koszt znacznie bardziej wystawne kopie. Być może to taka własnie kopia. Moze być ona cenniejsze od oryginału, zwłaszcza, gdyby udało sie ustalić czyjka jest. Zresztą w artykule są nieścisłosci. Napis "Pro fide Rege et Lege" był umieszczony nie na rewersie, a na gwieździe. A MSZ prawdopodobnie kup[iło sam krzyż, bez gwiazdy. Więc prawidłowo, ze napisu tam nie ma. Gdyby był, to byłby to falsyfikat. A ostatnia sprawa. Czy gdzieś sa zdjęcia tego kupionego? Zwłaszcza rewersu, bo on pozwala datować. przynajmniej z dokładnocia do jednego panowania Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Może to kopia z czasów stanisławowskich 24.09.08, 09:36 Zdjęcia: i2.ebayimg.com/06/i/001/09/d7/b0da_1.JPG i19.ebayimg.com/02/i/001/09/d7/b3ed_1.JPG i13.ebayimg.com/07/i/001/09/d7/baa1_1.JPG Aukcja: cgi.ebay.com/Order-of-the-White-Eagle-Polish-Medal-Paderewski_W0QQitemZ300256600929QQihZ020QQ Odpowiedz Link Zgłoś
svetomir Re: Może to kopia z czasów stanisławowskich 24.09.08, 10:03 dzięki za fotki. Order wyglada prawie jak z czasów saskich, a prawie rowi wielka róznicę. Oryginał saski nie jest to na pewno z trzech powodów: -zachowało się ich bardzo mało, bo po smierci kawalera order zwracano królowi -W czasach saskich na rewersie była sentencja " pro fide..." w odróznieniu od czasów stanisławowskich -Monogram królewski na rewrsie zawiera tylko literę R (Rex) zamiast AR (Augustus Rex) Moja opinia jest taka. Jest to wykonana w czasach stanisławowskich prywatna kopia któregoś z ówczesnych kawalerów, wzorowana na orderze z epoki wcześniejsejdla nadania wiekszego splendoru. Jeśli nie wiadopmo czyja, to zaden skarb to nie jest,a le tych pieniedzy jest warta na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Może to kopia z czasów stanisławowskich 24.09.08, 10:36 brzmi interesująco, ciekawe co się okaże. Odpowiedz Link Zgłoś
m651 Re: Może to kopia z czasów stanisławowskich 24.09.08, 11:24 jeżeli kupiony na ebay i zapłacono w systemie pay pal to za falsyfikat zwracają kasę ,,tylko muszą odesłać do nadawcy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
walter62 Niepotrzebny zgiełk 24.09.08, 13:41 m651 napisał: > jeżeli kupiony na ebay i zapłacono w systemie pay pal to za > falsyfikat zwracają kasę Cóż, nikt chyba nie będzie w stanie udowodnić, że jest to podróbka made in China, którymi ebay jest zawalony. Z drugiej strony nikt chyba nie sądzi, że na ebay'u kupi obraz Rembrandta po okazyjnej cenie. Zastanawia natomiast co innego: 1. Całkowity brak zainteresowania tą ofertą. Ofertę kupna złożył tylko jeden nabywca (mbrymora). Pozostali "gracze" jakoś sobie sprawę olali. Gdy faktycznie trafia się gratka to na ebay'u robi się gorąco. 2. Zastanawia ulokowanie tego przedmiotu. Sprzedawca (sellitnowmv) najwyraźniej handluje przysłowiowym "mydłem i powidłem". Tak więc z powodu samego "pochodzenia" przedmiot nie uzyskałby przyzwoitej ceny. 3. "MSZ broni się, że przed zakupem dokładnie sprawdził ofertę". Może coś bliżej na temat tego "sprawdzania"? Ostatecznie nikt na podstawie kilku fotek nie jest w stanie ustalić oryginalność przedmiotu - co innego jak "towar potrzyma się w łapie". Przy ciekawym towarze warto nawet na taki wysiłek, a i sprzedawcy zwykle przedmiot udostępniają - jest to normalka w tego typu transakcjach. Ostatecznie od sprzedającego można zażądać ekspertyzy, stanowiącej postawę do ewentualnego kwestionowania transakcji w sytuacji gdy okaże się, że mamy do czynienia z falsyfikatem. 4. I ostatnia sprawa - samo pojecie "falsyfikat". Falsyfikat konkretnie czego: - orderu Orła Białego? - orderu Orła Białego z saskiego okresu? - czy przedmiotu pochodzącego z kolekcji Paderewskiego? Uwzględniając cenę (6 999 USD)robi się kolejny niepotrzebny medialny zgiełk i całkowicie niezasłużenie dokopuje MSZ. Dla tzw. "kopii z epoki" (z którą chyba mamy do czynienia) niewątpliwie nie jest to cena wygórowana. Osobiście jestem bardzo zadowolony z inicjatywy MSZ zbierania rozrzuconych po świecie poloników i mam nadzieję, że ta w gruncie rzeczy mała wpadka tej słusznej inicjatywy generalnie nie przekreśli. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj O, cholera, alez Polska ma teraz problem 24.09.08, 11:15 ======================================= I co to teraz bedzie? Wojna, kataklizm czy siedem plag egipskich? A moze jakies przyspieszenie prac legislacyjnych dla realizacji cudow Tuska? Modlmy sie, moze przez to wiekopomne wdarzenie Bozia odmieni blizniacze umysly i reszty ich przydupasow z kaczego bajorka :-DDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy experci maja racje - w msz jest falsyfikat 24.09.08, 11:47 a jest nim wielki maz stanu, radek sick-orski... Odpowiedz Link Zgłoś
hildegunst Kogo mogą odznaczyć taką repliką? :-))) 24.09.08, 13:40 Macie jakieś propozycje? Może Angelę Merkel za "zacieśnianie stosunków"? :-P Akurat wpadła dzisiaj do Breslau. Odpowiedz Link Zgłoś
krakatuk MSZ mogło kupić falsyfikat 25.09.08, 11:37 Nie wnikam w autentyczność tego egzemplarza orderu. Ja również twierdzę, że tego nie da się ocenić na odległość. Ale zwracam uwagę na kilka rzeczy: 1. Osiemnastowieczny Order Orła Białego nie musi mieć z tyłu dewizy "Pro fide, rege et lege". Znane są egzemplarze bez niej, a ich autentyczność nie była dotąd podważana. Vide: katalog wystawy w Zamku Królewskim w Warszawie "Za Ojczyznę i Naród. 300 lat Orderu Orła Białego", str. 329 i 321 (poz. 181, 183 i 184). 2. Ordery bogato zdobione brylantami to egzemplarze zamawiane prywatnie przez odznaczonych magnatów i samego króla na własny użytek. Ordery wręczane oficjalnie były dużo skromniejsze. Znów kłania się powołany katalog, a dodatkowo jeszcze "Dzieje polskich znaków zaszczytnych" Zbigniewa Puchalskiego. Na str. 24-25 czytamy tam: "Zarówno z krzyża, jak i z gwiazdy orderowej usunięto brylantowe ozdoby, co wyglądowi odznaczenia dodało niejako powagi, odejmując mu "bizantyjskiego", biżuteryjnego charakteru. Wprawdzie niektórzy z możnych w dalszym ciągu lubowali się w diamentowych, robionych na zamówienie, dodatkach, faktem jednak pozostaje, że większość zachowanych orderów z doby stanisławowskiej jest już owych ozdób pozbawiona". Tyle Puchalski. Zatem te cechy nie mogą z góry przesądzać o autentyczności zakupionego przez MSZ egzemplarza. (dla tropicieli sensacji: tak, na forum "Dziennika" napisałem to samo, tyle, że tam pod innym nickiem - jako "Kolekcjoner") Odpowiedz Link Zgłoś
svetomir Re: MSZ mogło kupić falsyfikat 26.09.08, 09:50 Parę postów wyżej napisałem praktycznie to samo Odpowiedz Link Zgłoś
walter62 Oczywiście masz rację 26.09.08, 10:06 svetomir napisał: > Parę postów wyżej napisałem praktycznie to samo Całkowicie zgadzam się z twoimi postami. W tej sprawie natomiast przeraża dominujący ton dyskusji, sprowokowany samym, dość niezręcznym (by nie nazwać dosadniej), tytułem artykułu. Cała ta idiotyczna nagonka na MSZ niszczy, dość sensowną ideę, która przyświecała zakupowi tego Orderu. Mam nadzieję, że ta drobna wpadka ich nie zniechęci. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok wystarczy zrobic pare analiz 26.09.08, 10:23 informacje kolekcjonerów i znawców nie muszą być adekwatne do stanu faktycznego, jeżeli np. u podstaw ich wątpliwości leży prosta ludzka zawiść lub przynależność do innego obozu politycznego........ Odpowiedz Link Zgłoś
walter62 Re: wystarczy zrobic pare analiz 26.09.08, 10:39 1410_tenrok napisał: > informacje kolekcjonerów i znawców nie muszą być adekwatne do stanu > faktycznego, Nikt szanujący się nie będzie się wypowiadał na podstawie kilku fotek. Inna sprawa jak "to się potrzyma w łapie". W sumie wysyłanie do Kalifornii eksperta w celu zbadania tego przedmiotu kosztowało by MSZ tyle samo co faktycznie zapłacili. Ryzykowali na "dolnym pułapie cenowym" i nie przepłacili. Przy zaangażowaniu większych pieniędzy sądzę, że bez takiego wyjazdu by się nie obeszło. Inna kwestia to pojęcie "falsyfikat" - w tej sytuacji to słowo nie jest adekwatne do sytuacji z jaką mieliśmy do czynienia. Obawiam się, że przestraszeni, całą tą medialną chryją, urzędnicy MSZ nie będą skorzy do kolejnych zakupów tego typu przedmiotów. Tak więc głupawi pismacy uwalili bezsprzecznie wartościową inicjatywę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś