Dodaj do ulubionych

"Guardian": Bush nie zgodził się na atak Izrael...

26.09.08, 12:11
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • jk2007 "Guardian": Bush nie zgodził się na atak Izrael... 26.09.08, 12:12
      po porazce na Kaukazie Bush nie chce ryzykowac
      • snow21 USA: Bush i wojsko manipulują mediami? 26.09.08, 15:52

        Emerytowani generałowie i inni wyżsi oficerowie komentujący w mediach wojnę w
        Iraku i wojnę z terroryzmem jako niezależni “analitycy wojskowi” są manipulowani
        przez administrację prezydenta George’a W. Busha - napisano w “New York Times”.

        Pentagon zmobilizował cały obszerny “aparat informacyjny”, który pracował nad
        tym, aby eksperci prezentowali w telewizji i innych mediach pozytywny obraz
        kampanii w Iraku i Afganistanie, zgodny z linią propagandową rządu.

        Ich zadaniem była też polemika z zarzutami naruszania praw człowieka w więzieniu
        w bazie amerykańskiej w Guantanamo na Kubie i innych aresztach wojskowych dla
        podejrzanych o terroryzm.

        Pentagon - napisano w “New York Times” - wykorzystywał na ogół republikańskie
        sympatie generałów, a także ich zawodową solidarność z wojskowymi służącymi
        obecnie w Iraku i innych zapalnych regionach.

        Nie bez znaczenia jest też fakt, że większość “niezależnych” analityków
        militarnych ma powiązania z firmami zbrojeniowymi, którym zależy na kontraktach
        rządowych. Pracują dla nich jako lobbyści, konsultanci, albo nawet jako
        członkowie dyrekcji. Wojna jest potężnym motorem rozkręcającym koniunkturę tych
        przedsiębiorstw.

        Na ponad dwóch stronach nowojorski dziennik dokumentuje powiązania generałów z
        Pentagonem i kontraktorami zbrojeniowymi. W telewizji, zwłaszcza w prawicowej
        sieci Fox News, wypowiadają się oni zwykle pozytywnie o wojnie, przedstawiając
        obraz sytuacji w Iraku często sprzeczny z doniesieniami dziennikarzy.

        Emerytowani oficerowie uczestniczą w licznych briefingach organizowanych przez
        Biały Dom, Departament Stanu, Pentagon i Ministerstwo Sprawiedliwości. Mają
        dostęp do tajnych dokumentów wywiadu. Administracja organizuje im podróże do Iraku.

        Jak napisano w “New York Times”, w zamian analitycy wojskowi powtarzają
        oficjalne stanowisko administracji, “nawet kiedy podejrzewają, że serwowane im
        informacje są fałszywe, lub naciągane”. “Niektórzy analitycy przyznają, że
        tłumią swoje wątpliwości, gdyż obawiają się, że utrudni to im dostęp (do
        administracji)” - podała gazeta.

        Źródło: Wikinews
        na licencji CC-BY 2.5
    • regiel Re: "Guardian": Bush nie zgodził się na atak Izra 26.09.08, 12:17
      O czym bredzisz sieroto?
      • metenburg Re: "Guardian": Bush nie zgodził się na atak Izra 26.09.08, 12:42
        Se vashe missighe ???
    • andrzej-2xl "Guardian": Bush nie zgodził się na atak Izrael.. 26.09.08, 12:28
      no tak Olmert nie załatwił przyzwolenia na atak, ale Olmert stał się
      już przeszłością, czy jedno z drugim jest związane ?
      Może Izrael jest tak zdeterminowany, że zechce postawić USA przed
      faktami dokonanymi, tak jak próbowała Gruzja. Taka moda na
      wykorzystywanie USA, może i my powinniśmy spróbować. :)
    • metenburg "Guardian": Bush nie zgodził się na atak Izrael... 26.09.08, 12:55
      Wiadomosc dla tlumaczy i edytora !
      Prosze sprawdzic kto i gdzie pojechal z okazji 60-tej rocznicy.
      Albo pracownicy Gazety nie maja nic wspolnego z rzetelnoscia
      dziennikarska albo pora poszukac innej pracy. I tu sie wlasnie wstyd
      zaczyna.
    • kpix Re: "Guardian": Bush nie zgodził się na atak Izra 26.09.08, 13:08
      w sumie dobrze. nie sadze, zeby z tego nalotu wyszlo cos
      dobrego. Rozumiem sytuacje Izraela, ktoremu po raz kolejny
      ktos grozi fizyczna likwidacja. Ale taki atak moglby miec
      przeciwne skutki. Z kolei dyplomacja moglaby miec duzy sens,
      gdyby Rosja, zamiast cynicznie ugrywac swoje punkty na
      zbrojeniu Iranu i Syrii, zdala sobie sprawe, ze dodaje
      na Bliskim Wschodzie oliwy do ognia. Poniewaz jednak Rosja
      zaczela blokowac nowe sankcje w RB ONZ przeciw Iranowi,
      dyplomacja bedzie bardzo bardzo ograniczona.

      Podejrzewam, ze bron jadrowa Iranu nie grozi Izraelowi
      jako taka, tylko grozi mu odsprzedanie brudnych materialow
      np. Hamasowi czy Hezbollahowi. Gdyby obie organizacje
      skladaly sie z ludzi racjonalnych, wyjsciem dla Izraela
      byloby doprowadzenie do zimnego pokoju z Syria poprzez
      oddanie jej Golanu (przez co Liban otrzymalby automatycznie
      farmy Szebaa) oraz szybkie doprowadzenie do utworzenia
      Palestyny. Niestety, obie organizacje z racjonalnych ludzi
      sie nie skladaja. W przypadku Hezbollahu juz kilka razy
      szefowie Hezbollahu twierdzili, ze nawet po calkowitym
      wycofaniu sie Izraela do granicy miedzynarodowej ich "opor
      zbrojny" sie nie skonczy.
      Chyba pozostaje Izraelowi tylko jedno: stale przyc muskuly
      w mass mediach i upewniac Iran, ze wszelka proba uzycia
      czegokolwiek brudnego przez terrorystow z Hezbollahu czy
      Hamasu zakonczylaby sie wizyta F16 w Teheranie...

      a szkoda, bo wszystkie tamte spoleczenstwa marnuja swoje
      sily na bezsensowne prezenie muskulow. Mozna wszak zupelnie
      inaczej :

      en.wikipedia.org/wiki/Valley_of_Peace
      • canadol Propaganda syjonistyczna 26.09.08, 21:06
        I znow, ze Iran grozi FIZYCZNA likwidacja Izraela. Nie sadze, ze
        nie umia tlumaczyc z perskiego, robia to oczywiscie celowo, dla
        wyolbrzymiania i zastraszenia ludkow. Prezydent Iranu mowil o
        wymazaniu nazwy Izrael (jak zreszta niektorzy ortodoksyjni Zydzi,
        ktorzy organizuja konferencje w Teheranie). Paradoksalnie, mowi on
        o demokracji i samostanowieniu ludzi. Bo skoro nie mozna dac
        wolnosci palestynczykom (pozwolic na ich panstwo) i wszystko jest
        tam wymieszane to niech bedzie jedno panstwo. Oczywista nie jest to
        rozwiazanie realne, ale nie nawoluje on do rzezi. Bo w koncu musi
        byc rozwiazanie dla OBU stron. Nie zadne bzdury o bezpieczenstwie
        supersilnego i jadrowego Izraela. O wolnosc dla palestynczykow!
        Hezboulla i Hamas maja prawo i obowiazek o to walczyc. I dobrze, ze
        jest ktos kto ich popiera.
        • kpix Czyja propaganda? 26.09.08, 21:40
          Hehe "wymazanie nazwy Izrael". I co to ma niby oznaczać?
          Nie ma to oznaczać żadnej wojny, po prostu Żydzi dadzą
          sobie odebrać zbudowany w pocie czoła kraj, hehe.
          I taka wojna w przypadku wygranej Twoich ulubieńców
          zapewne nie doprowadziłaby do czystki etnicznej na 5
          milionach Żydów, zupełnie nie. Po prostu cyk i nagle
          Żydzi olśnieni piękną ideą Ahmadineżada decydują się
          oddać swój demokratyczny kraj razem z ideą Palestyny
          jako sąsiada - na rzecz tworu gdzie straciliby swoje
          samostanowienie i wszystkie zdobycze demokracji, które
          sobie stworzyli, a w zamian za to żyłyby dwa społeczeństwa
          o kompletnie odmiennych wizjach świata i urządzenia państwa,
          kodu kulturalnego i religijnego, nie wspominając już
          o języku, alfabecie i podejściu do pracy. I cała nienawiść
          między tymi społeczeństwami wcale się w takim państwie
          nie będzie wzmacniać, tylko wyparuje. Radykałowie z obu
          stron, którzy zamiast być rozdzielonymi granicą (między
          Izraelem a Palestyną), będą się jeszcze częściej mijać na
          ulicach - nagle zapałają do siebie miłością. W państwie w którym
          relacja populacji będzie jak 50% : 50%, wcale nie dojdzie do
          wyścigu demograficznego w celu zwiększenia populacji danego
          narodu - a właściwie wyścig demograficzny, który trwa już od
          lat nagle wyparuje, pomimo że stosunek populacji 50% : 50%
          będzie do wyścigu zachęcał.

          Ech Canadol, trzeba bardzo nie chcieć, żeby po latach
          wypowiadania się w temacie nie widzieć najoczywistszych spraw.

          > Bo skoro nie mozna dac wolnosci palestynczykom (...)
          > to niech bedzie jedno panstwo
          Wiesz co powiedział Saeb Erekat, negocjator palestyński, gdy
          usłyszał nawoływania o "zmazaniu Izraela z karty czasu?"
          Powiedział, żeby przestać zajmować się niszczeniem Izraela,
          a zacząć zajmować się budowaniem Palestyny. I wbrew wszystkim
          przeszkodom które robią terroryści z Hamasu i innych bojówek,
          jak również huligani ze strony osadników, na Zachodnim Brzegu
          powoli takie państwo się buduje.
          • metenburg Re: Czyja propaganda? 26.09.08, 22:23
            kpix, nie uwazam sie za antysemite ale pokaz mi spocone czolo od
            pracy u Zyda. Pokaz mi tez zydowska housekeeper, cleaning lady,
            babysitter ?? Spocone czolo to moze i maja od liczenia moich
            podatniczych pieniedzy (2 biliony $ co roku dzieki "Camp David")
            Zacznij uzywac obu polkol w procesie myslenia i nie patrz na jedno
            oko bo zawsze bedziesz mial taki "zamroczony" obraz rzeczywistosci.
            • kpix Re: Czyja propaganda? 26.09.08, 22:38
              metenburg, prezentujesz prymitywne rasistowskie uogolnienia.
              Takiego samego typu, co powiedziec "pokaz mi pracujacego
              a nie pijacego Polaka". Tylko powinszowac.

              Smiem zauwazyc ze Camp David w wyniku ktorego placisz 2 miliardy
              na Izrael (zapomniales dodac, ze kolejne 2 miliardy placisz na Egipt)
              mialo miejsce 30 lat po powstaniu Izraela. Przez 30 lat, a nawet
              wczesniej Zydzi zbudowali kraj bez twoich pieniedzy niemalze
              od zera - pomimo niemal totalnego embarga na handel z sasiednimi
              krajami oraz na dostawe surowcow. Sami swoje mlode spoleczenstwo
              wyedukowali, sami kraj nawodnili i zalesili. Pytasz o babysitter,
              a wiesz, co to kibuce? Tam jedni byli dla drugich babysitterami,
              cleaning ladies i gentlemen, albo siedzieli za traktorami.
              Widziales kiedys na wlasne oczy, jak taki kibuc wyglada?
              Bo ja tak.

              Obozy przesiedlencow typu Ma'abarot, gdzie na poczatku wyrzuceni
              uchodzcy zydowscy np. z Iraku mieli 50 osob na 1 toalete po 10
              latach funkcjonowania praktycznie przestaly istniec - zostali
              wkomponowani w spoleczenstwo zydowskie Izraela. W tym samym czasie
              kraje Arabskie uchodzcom arabskim z Palestyny podtrzymywaly nedze.
              Dlatego nie uogolniaj twoich waskich doswiadczen a la Brooklyn.
              Izrael to kompletnie inna bajka.
              • metenburg Re: Czyja propaganda? 27.09.08, 17:55
                kpix, Twoje pomawianie mnie o rasizm sa conajmniej nietrafne, To ze
                jestes kibutz'nikiem od razu poznalem po stronniczym wychwalaniu
                Izraela. To wlasnie tam zaczyna sie upychac propagandowa sieczke do
                mlodych glow.Nie bredz na temat Camp Dawid (sprawdz ile dostawal w
                tym czasie Egipt). Nie jestem antysemita ale syjonizm stawiam na
                jednej polce z faszyzmem,rasizmem i komunizmem.Dzieki wplywowemu
                lobby w Stanach syjonizm nie zostal wciagniety na liste systemow
                totalitarnych. Gdyby istnialo w Stanach lobby pro-iranskie majace
                wplywy na decyzje w polityce zagranicznej i finansowej (co jest
                tylko fantazja) to nazwano by je grupa terrorystyczna i zlikwidowano.
                Natomiast istnienie pro-izraelskiego lobby,bardzo wplywowego to w/g
                Ciebie OK? Jak wiec wyjasnisz ultra-religijnych rabbi's
                przyznajacych racje Ahmadinedzad'owi n/t istnienia Izraela? Oszolomy?
                I dlaczego im Synagoga i Yeshiwa same sie spalily. Jako kibutz'nik
                powinienes to wiedziec z Thorah no chyba zes Mamzeh.
                • kpix Re: Czyja propaganda? 27.09.08, 19:22
                  Metenburg, bardzo uprzejmie przepraszam, ale puknij się nieco.
                  Kto pisał że jestem niby Kibucnikiem? Przed chwilą wszyscy Żydzi
                  to lenie, a w następnym poście rozmówca jest kibucnikiem.
                  I oczywiście, że to, co przedstawiłeś to rasizm, jasne że tak!

                  To czy ktoś w kibucach upycha propagandową sieczkę nie zmienia
                  podstawowego faktu, że Izrael po prostu JEST jedynym demokratycznym
                  krajem w tamtej okolicy. Wystarczy poczytać sobie rankingi
                  wolności słowa Reporterów bez Granic (poltora razy wyżej od
                  Polski), czy zobaczyć w indeksie korupcji Transparency International,
                  że Izrael jest dwa razy wyżej od Polski. Stawianie syjonizmu
                  na równi z faszyzmem i komunizmem jest dowodem na to, że ktoś
                  ci władował do głowy papkę propagandową nawet w jednym procencie
                  nie mającą nic wspólnego z prawdą. Dość przytoczyć najprostsze
                  fakty: stalinizm zabił kilkadziesiąt milionów ludzi i wysiedlił
                  kolejne kilkadziesiąt milionów. Hitleryzm w 5-6 lat zdążył zabić
                  również kilkadziesiąt milionów ludzi, a skoro akurat mowa o Żydach
                  - zniszczył ok. 80% całej europejskiej ich populacji. Syjonizm, w
                  wyniku którego przez całe 60 lat trwania Izraela zginęło gdzieś 50
                  tysięcy Palestyńczyków oraz wysiedlono milion (nie wnikając w to,
                  że ówcześni Palestyńczycy grozili Żydom taką samą czystką etniczną)
                  - ma się nijak do poprzednich dwóch. To są najbardziej podstawowe
                  fakty historyczne. Nie wiem, czy wiesz, ale do zabicia 50 tysięcy
                  ludzi Hiterowcom wystarczało statystycznie 3 DNI. Dwa razy tyle
                  ludzi Rosja zabiła w pojedynczej wojnie Czeczeńskiej w 2000 roku.
                  Kilka razy więcej niż to zginęło w wojnie w Bośni w 1992-5 roku.
                  Nie wspominając o maoiźmie, który zagłodził kolejne kilkadziesiąt
                  milionów ludzi, czy innych polpotyzmach. Dlatego zanim
                  przejdziemy do jakiejkolwiek dyskusji, musisz ustalić sobie pewne
                  rozsądne proporcje, bo na razie jest z tym ciężko.

                  > Nie bredz na temat Camp Dawid (sprawdz ile dostawal w
                  > tym czasie Egipt).

                  Na pewno bredzę? To proszę bardzo:

                  "U.S. military aid to Egypt totals over $1.3 billion annually. In addition, the U.S. Agency for International Development (USAID) provided over $25 billion in economic and development assistance to Egypt between 1975 and 2002."

                  www.state.gov/r/pa/ei/bgn/5309.htm#relations
                  Wychodzi dokładnie 2,5 miliarda dolarów. Jak rozumiem, ten
                  wydatek z twojego portfela dotychczas Ci nie przeszkadzał?

                  > Jak wiec wyjasnisz ultra-religijnych rabbi's
                  > przyznajacych racje Ahmadinedzad'owi n/t istnienia Izraela? Oszolomy?
                  Ależ dokładnie, oszołomy! Na 10 milionów Żydów w Izraelu
                  i USA, członków Neturei Karta (bo to o nich chodzi, rozumiem?)
                  jest kilka tysięcy, nie wliczając faktu że od niedawna się podzielili
                  na 2 frakcje. Metenburg, włącz sobie stronę Wikipedii "Neturei
                  Karta" albo jakiekolwiek źródło: ich motywacje są ściśle religijnymi
                  motywacjami wynikającymi z "założenia", że kraj dla Żydów może
                  załozyć jedynie mesjasz - to jest jakaś tam interpretacja Biblii
                  i nie ma to nic wspólnego z realiami świata, polityką itd.
                  Sorry, ale zanim zaczniesz się wypowiadać w jakiejś sprawie,
                  poczytaj trochę.

                  > Jako kibutz'nik powinienes to wiedziec z Thorah no chyba zes
                  > Mamzeh.
                  Jako chrześcijanin wybaczam Ci te głupoty, które wypisujesz...
                  • metenburg Re: Czyja propaganda? 27.09.08, 23:24
                    kpix,dzieki za odpowiedz. Ty masz swoje argumenty ja mam swoje i
                    mozemy sie nimi obsypywac nawzajem w nieskonczonosc. To troche
                    bezowocne.Dodam tylko ze liczby typu 50 tysiecy Palestynczykow nie
                    przemawiaja nijak do faktu zabijania w imie czegos(ideologii). To
                    wcale nie usprawiedliwia istnienia syjonizmu i jego pryncypiow.Tak
                    samo stawianie racji po stronie wiekszosci(Naturei Karta vs. reszta)
                    moze prowadzic na manowce. Przyklad Galileo vs. Watykan albo niedawna
                    US inwazja na Irak (pretekst:WMD,wspieranie terroryzmu czy jeszcze
                    cos tam). Uwazam ze doszukiwanie sie pozytywow z powodu istnienia
                    Izraela ma sie tak jak otwieranie dochodzenia w sprawie USS Liberty.
                    A kto jest bliskowschodnim Goliatem a kto Dawidem widac wyraznie.
                    PS.Dzieki za wybaczenie ale nie utozsamiam sie zadna religia, to
                    daje wieksze poczucie wolnosci.I ciezko mi patrzec na palestynskie
                    dzieci skazane na okrutny los tak samo jak male zydowskie pacany
                    prowadzone do komor na archiwalnych zdjeciach.Nie przyklejaj mi wiec
                    metki faszyzmu ani rasizmu bo nie trafiasz na odpowiedni material.
                    • kpix Re: Czyja propaganda? 28.09.08, 10:19
                      Metenburg, to nie chodzi o to, kto ma "swoje argumenty", tylko
                      jakie są sprawdzalne fakty. Ja wbrew pozorom widzę dużo złych
                      rzeczy które dotyczą Izraela. Tyle że widzę również dużo dobrych.
                      Po prostu.

                      Widzę też pewną specyficzną sytuację, taką że z jednej strony
                      jest dużo ludzi/organizacji starających się za wszelką cenę
                      udowodnić że Izrael jest najczarniejszym krajem na świecie, a z
                      drugiej tenże Izrael wpuszcza ich wszędzie, pozwala dziennikarzom
                      fotografować bardzo wiele i otwiera historykom swoje archiwa.
                      To mniej więcej tak, jak z faktu że jesteś jedyną demokracją,
                      otwierasz przed innymi swoje brudy, zaś wszyscy twoi sąsiedzi -
                      ponieważ są reżimami - tłumią dostęp do swoich źródeł. Efektem tego
                      gdy cokolwiek się stanie Palestyńczykowi, wie o tym cały świat
                      (czytałem, że w Izraelu rezyduje na stałe 1200 dziennikarzy
                      zagranicznych.)

                      Czytałem nieco o tym kraju i nie mam pojęcia skąd wziąłeś, że
                      syjonizm ma ideologii jakiekolwiek zabijanie (???). Te ok. 50
                      tysięcy ofiar nie wynika z jakiejś zasady zabijania, tylko
                      wynika w większości z wojen, a wojen tych mogłoby nie być, gdyby
                      strona arabska nie była tak maksymalnie bezkompromisowa.
                      Zwróć uwagę, że w 1947 roku Arabowie odmawiali wszelkich negocjacji
                      w ramach ONZ i ostatecznie nie zgodzili się na partycję mandatu
                      brytyjskiego na część Żydowską i Arabską. W wyniku wojny zginęło
                      od 5 do 15 tysięcy Arabów, ale winne są obie strony. W 1967 roku
                      to strona arabska próbowała zetrzeć Izrael - zginęło kolejne
                      kilka tysięcy Arabów. Podobnie w 1973 roku. W pierwszej Intifadzie
                      zginęło łącznie 2000 Palestyńczyków, z czego policja izraelska
                      załatwiła tysiąć, ale drugi tysiąc zginął z rąk samych
                      Palestyńczyków (zabójstwa po posądzeniu o zdradę bez procesu
                      i ogólna anarchia). W drugiej intifadzie zginęło ok. 2500 cywili
                      arabskich, ale zginęli również cywile żydowscy: ok. 800 osób.
                      Można mówić, że te 2 ostatnie liczby są nieproporcjonalne, gdyby
                      nie to, że w Izraelu na każdym kroku neutralizuje się podłożone
                      bomby i ostrzega o lecących Qassamach. Gdyby tego nie było, liczba
                      ofiar spokojnie byłaby taka sama.

                      Syjonizm to jest jest przede wszystkim odpowiedź na pogromy na
                      Żydach (głównie na Ukrainie i w Rosji) i ich niemal całkowitą
                      eksterminację w Europie przez nazizm. Jeżeli jako naród jesteś
                      przybity do ściany do takiego stopnia, jak oni byli, musisz zrobić
                      ucieczkę do przodu albo zginiesz. Wiadomo było że ustanowienie
                      Izraela nie odbyło się w warunkach klinicznych, ale czasem narody
                      nie mają żadnego wyjścia. Dam Ci bardzo prosty przykład: spójrz
                      na Polskę. Żeby Polska po wojnie miała takie granice, jakie ma,
                      wyrzucono około 8 milionów rdzennych Niemców z Prus i województw
                      zachodnich. W wyniku tej czystki etnicznej zginęło ok. 400 tysięcy
                      Niemców (!) Jedną rzeczą jest fakt, że Polska w tamtych
                      okolicznościach nie miała wyjścia, a inną rzeczą jest fakt, że
                      wyrzucono miliony ludzi i zginęły tysiące. Tyle że że Niemcy dla
                      "dobra ogólnego" postanowiły nie wrzeszczeć o tym temacie na cały
                      świat, tak jak to zrobili Arabowie w/s Palestyńczyków i nie
                      słyszysz o tym stale w prasie. Jest wiele krajów, które są umoczone
                      w znacznie większych zbrodniach niż Izrael i do dzisiaj negują
                      odpowiedzialność, ale o nich się nie mówi, bo krytyka tych
                      krajów nie jest na topie.

                      pozdrawiam
                      • metenburg Re: Czyja propaganda? 29.09.08, 03:54
                        kpix, nie zamierzam zmieniac Twoich pogladow ale jezeli mozesz to
                        rzuc okiem czasami na: www.democracynow.org gdzie Amy Goodman
                        (Zydowka) czyta wiadomosci z kraju i ze swiata.Ta stacja radiowa
                        bije inne o cale mile jesli chodzi o "fairness in reporting" i
                        istnieje tylko dzieki fundacji sluchaczy a nie korporacyjnego
                        biznesu. Mam czasami okazje sluchac jej na zywo i wiecej programu
                        niz w ramowce "on line".Goraco polecam. Nie moge tez pisac takich
                        esejow jak Ty bo nie mam na to czasu ale uwazam nasz dialog za
                        pozytywny. Do nastepnego razu!
                        CRIMES OF HUMAN RACE CAN ONLY BE MEASURED BY OCEANFULL BUT THERE
                        ALLWAYS A DROP OF HOPE IN IT.
                        • kpix Re: Czyja propaganda? 29.09.08, 23:39
                          Cześć.
                          również uważam że dialog był pozytywny. To forum jest na tyle pełne
                          śmiecia, że najważniejszym okazuje się chyba sam fakt normalnej
                          rozmowy.
                          Dzięki za link, przejrzę. Wzamian jeden mały argument do rozważenia.
                          Chodzi o "dzieci palestyńskie". Jak wejdziesz na jakiś rocznik
                          statystyczny, np World Fact Book,
                          www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/gz.html#People
                          to zobaczysz że średni wiek Palestyńczyka w strefie Gazy wynosi
                          17,2 roku. Łącząc to z faktem, że normalką w dowolnym arabskim
                          mieście jest pałętanie się małych dzieci po ulicach bez nadzoru
                          rodziców, po prostu nie ma możliwości żeby dzieci nie ginęły
                          w tym konflikcie. Rakiety IDF nie wybierają dzieci, to byłby
                          nonsens. Rakiety IDF po prostu strzelają w jakiś cel, a ponieważ
                          jest tam dzieci, nieletnich i małoletnich na ulicach mnóstwo,
                          zaś zagęszczenie ludności ogromne, to sama sytuacja sprawia,
                          że nie może być inaczej, że giną również dzieci.

                          pozdrawiam serdecznie
                          Krzysiek
            • dyktator_bolandy Re: Czyja propaganda? 27.09.08, 09:24
              pokaz mi spocone czolo od
              > pracy u Zyda. Pokaz mi tez zydowska housekeeper, cleaning lady,
              > babysitter ?
              buhehehe, zawistny polaczek. Żydzi pracują mózgiem, nie do pojęcia
              dla ciebie , prawda...:)
    • plorg Bush nie zgodził się? 26.09.08, 14:36
      A od kiedy to G.Debiliu.Bush o czyms decyduje?
      Media znowu kreuja rzeczywistosc.
      • andrzej-2xl To jak prezydent USA podejmuje decyzje ? 26.09.08, 14:38
        • plorg Re: To jak prezydent USA podejmuje decyzje ? 26.09.08, 15:21
          Podpisuje dokument, ktory mu sie podsunie do podpisania :-)
          Reszte ten pan ci wyjasni:
          video.google.pl/videoplay?docid=-4799447112501062338
    • tppiotr Dyżurny iranożerca milczy ? 26.09.08, 17:49
      Gdzie ciemny jak tabaka w rogu maciuś z jego tekstem że Kartagina powinna być zburzona ?
      • czarnajarmulka Ojciec Rydzyk nie może zdobyć broni atomowej 26.09.08, 19:25
        Kartagina itd....
    • przyladek.dobrej.nadziei Bush doszedł do wniosku, że USA ma wsytarczająco 26.09.08, 21:14
      dużo kłopotów przez Izrael.
    • abhaod dzisiaj Bliski Wschód, jutro cały świat 27.09.08, 09:58

      www.root-1.co.il/Media%20files/ahmadinejad.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka