Dodaj do ulubionych

Rosyjski sąd zdecydował - car padł ofiarą bolsz...

02.10.08, 08:00
A co te dwie sprawy mają ze sobą wspólnego?
Obserwuj wątek
    • dassie-rosjanin Nic, oprocz tego, ze obydwie akcje - 02.10.08, 08:19
      - bez decyzji sadu i bez wydania odpowiedniego wyroku.
      Jesli jednak udalo sie rehabilitowac cara na podstawie
      ustawy o ofiarach represji politycznych (tylko w tej ustawie
      jest mowa o rehabilitacji), to dlaczego nie uda sie
      rehabilitowac ofiar Katynia, uznajac ich takze za ofiary
      represji politycznych?
      • greg0.75 No ale z czego rehabilitować 02.10.08, 08:26
        skoro zabici w Katyniu są w oficjalnej wersji ofiarami morderstwa, w mniej oficjalnej - ludobójstwa.
        Nie ciążyły na nich żadne wyroki więc nie wiem co tu odkręcać ("rehabilitować")
        • zigzaur Re: No ale z czego rehabilitować 02.10.08, 10:50
          Zacznijmy od tego, że obywatele Rzeczypospolitej Polskiej nie podlegali, nie
          podlegają i nie będą podlegać jurysdykcji Moskwy.
          Toczka.
          • zojek2 Re: No ale z czego rehabilitować 02.10.08, 11:36
            Zacznijmy od tego, że obywatele Rzeczypospolitej Polskiej nie
            podlegali, nie
            podlegają i nie będą podlegać jurysdykcji Moskwy.

            jak jedzie po pijanemu po Kaliningradzie, to podlega, chyba, ze jest
            dyplomata.
            • zigzaur Re: No ale z czego rehabilitować 02.10.08, 18:36
              A co to jest ten "kaliningrad"? Bo w Rosji takiego miasta nie ma.
              • dassie-rosjanin W Rosji miasto Kaliningrad jest. 02.10.08, 19:10
                Ale mowa nie o tym. Ustawa o rehabilitacji ofiar represji politycznych
                MOZE dotyczyc obcokrajowcow, nie ma w niej zakazu tego.
              • jankowski1960 Re: No ale z czego rehabilitować 03.10.08, 11:17
                jest Kaliningrad, ostatnio tam bylem i aby tam pojechac musialem
                miec rosyjska wize, a nie wize najjasniejszej, w ktorej mieszkasz ..
                zatem jest to dzis miasto rosyjskie, a nie niemieckie, ani polskie,
                ani tym bardziej litewskie. Pruskie mogloby byc, ale Prusow nie ma.
    • lubat Rosyjski sąd zdecydował - car padł ofiarą bolsz... 02.10.08, 08:27
      "Rosyjski sąd najwyższy zrehabilitował w środę cara Mikołaja II, jego żonę
      oraz pięcioro dzieci"

      W ogóle nie rozumiem, o co idzie ta gra? Jeśli sąd "zrehabilitował", to znaczy
      przychylił się do stanowiska bolszewików, że car i jego rodzina byli
      oskarżeni, osądzeni, chociaż może niesprawiedliwie.

      Definicja słowa "rehabilitacja" ze Słownika Języka Polskiego:
      "rehabilitacja [łac.], (prawo) przywrócenie praw utraconych na mocy wyroku
      sądowego lub zatarcie skazania;"

      Idąc tym tropem, trzeba będzie zrehabilitować jeszcze wiele ofiar różnych
      mordów, nie tylko w Rosji, ale może także braci Kennedy, Olofa Palme, czy
      chociażby naszego byłego komendanta policji Papałę.
      • zigzaur Re: Rosyjski sąd zdecydował - car padł ofiarą bol 02.10.08, 08:49
        Uważam, że sprawa powinna być rozpatrywana indywidualnie: oddzielnie
        rehabilitować cara, oddzielnie carycę i oddzielnie każde z pięciorga dzieci.
        W każdym przypadku rozważyć argumenty ZA i PRZECIW.
      • eva15 Rehabilitacja cara to gra o całkiem dużą stawkę 02.10.08, 14:36
        Car był najpierw zmuszony do abdykowania a później skazany na mocy
        wyroków sądów (!) sowieckich. I to właśnie jest ZASADNICZA, nie
        podważalną różnicą w porównaniu z masowym mordem katyńskim, mordem
        na Kennedych, Palme czy Papały. Car utracił swoje prawa na mocy
        wyroków sądowych, wszyscy pozostali wymienieni nie.

        Dyskusja w ostatnich latach w Rosji była, jeśli dobrze rozumiem,
        tylko o tym, czy owe sądy sowieckie były legalne czy nie. Ale
        jeśliby cara nie zrehabilitowano, to oznaczałoby, że sowieckie sądy
        miały RACJE i drugorzędna staje się, przynajmniej w oczach opinii
        publicznej, akademicka dysputa o ich legalności.

        Z faktu rehabilitacji wynika natomiast przypuszczalnie cały szereg
        konsekwencji, po 1) odszkodowawczych, po 2) odnośnie carskich
        siepaczy. Zaden z nich nie był (etnicznym) Rosjaninem, więc sprawa
        ma też swój smaczek.
        Wszystko zależy od tego, co rodzina z tym wyrokiem rehabilitacyjnym
        zechce zrobić.

        • kapitan.kirk Re: Rehabilitacja cara to gra o całkiem dużą sta 02.10.08, 15:25
          eva15 napisała:

          > Car był najpierw zmuszony do abdykowania a później skazany na mocy
          > wyroków sądów (!) sowieckich.

          Nic podobnego - decyzję o rozstrzelaniu cara wraz z rodziną podjął
          osobiście Lenin 12 lipca 1918 i jeszcze tego samego dnia na jego
          rozkaz stosowną uchwałę podjęła rezydująca w Permie Uralska Rada
          Robotniczo-Chłopska (organ władzy sowieckiej odpowiadający m.in. za
          Jekatierinburg). Trzy dni później, również na rozkaz Lenina,
          zatwierdził ją Swierdłow, będacy w systemie władzy sowieckiej kimś w
          rodzaju marszałka sejmu (oczywiście nie pochodzącego z wyboru). Car
          ani nikt z rozstrzelanych razem z nim nigdy nie był o nic formalnie
          oskarżony ani nie zajmował sie nim żaden sowiecki sąd - trzymając
          się naszej dzsiejszej terminologii, można by powiedzieć, że został
          zabity na podstawie decyzji administracyjnej (podobnie zresztą jak
          oficerowie w Katyniu). Masz natomiast rację, że można go jak
          najbardziej w związku z tym rehabilitować, ponieważ w świetle
          ówczesnych bolszewickich przepisów prawnych było to wszystko
          legalne, a Rosja jest wszak spadkobiercą prawnym ZSRR w takich m.in.
          sprawach.

          Pzdr
          • eva15 Re: Rehabilitacja cara to gra o całkiem dużą sta 02.10.08, 15:54
            Nie wiem z czym polemizujesz i po co?

            Jeszcze raz artykuł:

            "Prokuratura odrzucała te żądania ze względów formalnych. Zgadzała
            się, że Mikołaj II zginął w haniebnym mordzie politycznym, lecz
            jednocześnie przekonywała, że inspirowana przez Lenina decyzja
            bolszewickiego Urałsowietu o egzekucji nie była legalnym wyrokiem
            sądowym, który można by formalnie uchylić. "
            • snellville Re: Rehabilitacja cara to gra o całkiem dużą sta 02.10.08, 16:12
              eva15 napisała:

              > Nie wiem z czym polemizujesz i po co?
              >
              > Jeszcze raz artykuł:
              >
              > "Prokuratura odrzucała te żądania ze względów formalnych. Zgadzała
              > się, że Mikołaj II zginął w haniebnym mordzie politycznym, lecz
              > jednocześnie przekonywała, że inspirowana przez Lenina decyzja
              > bolszewickiego Urałsowietu o egzekucji nie była legalnym wyrokiem
              > sądowym, który można by formalnie uchylić. "



              O jakich sadach stAVAn ty piszesz????....w tamtych latach nie bylo
              sadow w rosji......pod sciane i juz.
              Przestan sie produkowac stEVAn,ruskich filmow nie ogladalas
              (es)...kolaborant lub burzuj tzn.kontrewolucjonista,pod sciane i w
              leb.
              • zigzaur Re: Rehabilitacja cara to gra o całkiem dużą sta 02.10.08, 18:42
                Dokładnie.

                O losie skazańca decydowały nie popełnione przezeń czyny ale tzw. przynależność
                klasowa.
            • kapitan.kirk Re: Rehabilitacja cara to gra o całkiem dużą sta 02.10.08, 19:48
              eva15 napisała:

              > Nie wiem z czym polemizujesz i po co?

              Nie z czym, tylko z kim - z Tobą, a konkretnie z Twoją
              wypowiedzią: "Car był najpierw zmuszony do abdykowania a później
              skazany na mocy wyroków sądów (!) sowieckich. I to właśnie jest
              ZASADNICZA, nie podważalną różnicą w porównaniu z masowym mordem
              katyńskim, mordem na Kennedych, Palme czy Papały. Car utracił swoje
              prawa na mocy wyroków sądowych, wszyscy pozostali wymienieni nie."

              W odpowiedzi napisałem, że car wraz z rodziną zostali zgładzeni nie
              z wyroku żadnego sądu, tylko stricte na podstawie decyji
              administracyjnej, podobnie jak m.in. oficerowie w Katyniu - a więc,
              dopowiadam, Twoja teza o "zasadniczej niepowtarzalnej różnicy" jest
              błędna. Coś przeoczyłem...?

              Pzdr
              • snellville Re: Rehabilitacja cara to gra o całkiem dużą sta 02.10.08, 20:19
                Do kapitan kirk.......
                Jeszcze dlugo w tym narodzie nie zginie komunistyczne myslenie i
                nawyki.
                Nie chodzi im tu czy rosjanie sa dobrzy cz tez zli ludzie,oni
                poprostu nie chca przyznac sie do histori.Nie dziwje sie psubratom
                bo naprawde od stu lat nie maja sie czym pochwalic.
                Duzo wody w Woldze uplynie zanim beda mogli komukolwiek z sasiadow
                prosto w oczy spojrzec.
              • eva15 Re: Rehabilitacja cara to gra o całkiem dużą sta 03.10.08, 01:25

                Owszem, cytat z art. i to po raz wtóry.
                • kapitan.kirk Re: Rehabilitacja cara to gra o całkiem dużą sta 03.10.08, 12:51
                  Wzrodzona głupota nie pozwala mi zrozumieć Twojej odpowiedzi.
                  Pzdr
        • zigzaur Re: Rehabilitacja cara to gra o całkiem dużą sta 02.10.08, 18:41
          O jakich to "carskich siepaczach" evcia pisze?

          To prawda, że wśród bolszewików były szumowiny z najróżniejszych narodów Rosji:
          Łotysze, Żydzi, Litwini, Polacy, Gruzini. Ale to już tak jest, gdy podbija się
          jakiś naród i niszczy jego elitę.

          Gwoli ścisłości, dwór cara też stuprocentowo "słowiański" nie był. Do
          najważniejszych generałów, dowódców armii na froncie zachodnim w 1914 zaliczali
          się: Rennenkampf, Salza, Plehve itd.

          Zetknąłem się z niemiecką pisownią generała Dybicza: von Diebitz. Czyżby był z
          pochodzenia Niemcem czy tylko tak "ze snobizmu" się podpisywał?
          • kapitan.kirk Re: Rehabilitacja cara to gra o całkiem dużą sta 02.10.08, 20:44
            zigzaur napisał:

            > Zetknąłem się z niemiecką pisownią generała Dybicza: von Diebitz.
            Czyżby był z
            > pochodzenia Niemcem czy tylko tak "ze snobizmu" się podpisywał?

            Na pewno nie ze snobizmu, bo naprawdę nazywał się Hans Karl
            Friedrich Anton von Diebitsch und Narden i był Niemcem, synem
            adiutanta Fryderyka II, tudzież absolwentem berlińskiej szkoły
            kadetów :-) Na służbę w wojsku rosyjskim załapał się w 1801, w wieku
            15 lat i tak mu sie spodobało, że został i dochrapał się
            feldmarszałka, a także tytułu "Hrabiego Zabałkańskiego" (za
            zwycięstwa w wojnie z Turkami). A z polskiego punktu widzenia o tyle
            był ciekawy, że nie tylko dał się uprzejmie sprać Radziwiłłowi i
            Chłopickiemu pod Grochowem, ale też zarówno urodził się, jak i zmarł
            w miejscowościach obecnie należących do Polski (to pierwsze we wsi
            Lipa pod Obornikami Śląskimi, to drugie gdzieś pod Pułtuskiem :-).

            Pzdr
          • eva15 Re: Rehabilitacja cara to gra o całkiem dużą sta 03.10.08, 01:28

            Co masz na myśli, poczciwcze? Ze dwór carski też cara bandycko
            wymordował?
    • sekwana2005 Słoń a sprawa polska... 02.10.08, 08:36
      Symboliczna rehabilitacja Romanowych ma tyle wspólnego ci wysmiane
      kiedyś hasło "słoń a sprawa polska".
      Choć jeśli strona polska rehabilituje generała rosyjskiego, który
      zrobił rzeź Pragi, na jakiś rewanż pewnie możemy liczyć.
      I tak rok po roczku cofniemy do Wandy co Niemca nie chciała i
      Mieszka, który wolał Czeszkę od Kijowianki czy Wiedeńki.
      Więc Mieszka by należało...
      Jak się nazywa odwrotność od rehabilitacji?
      No i Kara Mustafę należy zrehabilitować, zaś skazać króla
      Sobieskiego. Turcja aspiruje do UE.
      To samo z bitwą pod Grunwaldem i Adolfem Hitlerem - z naszym
      sojusznikiem niemieckim i europejskim, który pomógł Polskę do NATO i
      UE wprowadzić...
      • zigzaur Re: Słoń a sprawa polska... 02.10.08, 08:51
        W zasadzie, to można prowadzić śledztwo w sprawie okoliczności śmierci
        wszystkich carów poczynając od Piotra I. Każdy z nich, z wyjątkiem Aleksandra
        III, zakończył życie w niejasnych lub wręcz gwałtownych okolicznościach.
    • snellville Rosyjski sąd zdecydował - car padł ofiarą bolsz.. 02.10.08, 15:07
      Ja mysle ze tak dlugo wam to zajelo bo nie byliscie jeszcze pewni
      czy zabili go Chinczycy czy tez bolszewicy?......ja na waszym
      miejscu komuchy jeszcze bym sie zastanowil,moze sie okazac ze
      Mongolowie go zalatwili.
      • zigzaur Dobrze mu tak! Sam sobie winien! 02.10.08, 18:35
        Doprowadził kraj (Rosję oraz kraje zrabowane) do takiego stanu, że bolszewicy
        zdobyli władzę.
        • jankowski1960 glupcze! 03.10.08, 11:19
          jest Kaliningrad, ostatnio tam bylem i aby tam pojechac musialem
          miec rosyjska wize, a nie wize najjasniejszej, w ktorej mieszkasz ..
          zatem jest to dzis miasto rosyjskie, a nie niemieckie, ani polskie,
          ani tym bardziej litewskie. Pruskie mogloby byc, ale Prusow nie ma.
          • bezportek Warszawa tez kiedys podlegala ruskiej dziczy 05.12.08, 22:24
            Ale pooooszly kacapy won. I z Krolewca tez pojda, slad nie zostanie.
            Wystarczy troche czasu, najglupsze plemie Eurazji samo sie wykancza
            jak potrafi najszybciej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka