Dodaj do ulubionych

Słowacy zabudowują swoje Tatry

18.10.08, 13:43
My nie zrobimy i innym nie damy, polaczki to taki naród który robi dużo smrodu
na tej planecie
Obserwuj wątek
    • 1maruti1 Re: Słowacy zabudowują swoje Tatry 18.10.08, 14:03
      Smrodu to robia Slowacy w Tatrach.
    • preminger Słowacy zabudowują swoje Tatry 18.10.08, 14:22
      typowa "rozpuda", ale oni nie mają wajrakowych ekoterrorystów
    • babaqba Słowacy zabudowują swoje Tatry 18.10.08, 14:54
      Już od dawna zamiast dawać się obierać górolom z dutków, jeździ się na
      Słowację. Taniej, milej, mniej rodaków (siedzą na Krupówkach), ciszej
      i czyściej. W Polsce zróbmy skansen z kapliczkami i szarotkami a forsę
      będziemy wydawać u Słowaków. Naszym wisi, mają z budżetu.
      • wobo1704 Re: Słowacy zabudowują swoje Tatry 18.10.08, 15:34
        > ... że park narodowy, który nie chronił przyrody, zostawał
        >pozbawiony prawa posługiwania się nazwą "park narodowy" na forum
        >międzynarodowym - dodaje.

        Hi-hi-hi. Jaka strata!
    • przemek05 Słowacy teraz wycinaja stojace drzewa 18.10.08, 16:49
      bo zostaly zaatakowane przez szkodniki, ktore rozwinely sie na
      wiatrolomach. A wiec padle drzewa trzeba jednak bylo szybko wywiezc.
      Niedlugo i my bedziemy wycinac, bo szkodniki juz podchodza do Lysej
      Polany (tak mi powiedziano w czasie wizyty w Tatrach w tym roku).
      • eptesicus kompletna bzdura 18.10.08, 17:34
        tzw. szkodniki (w parku narodowym to pojęcie nie ma sensu, bo
        szkodnik to gatunek przynoszący szkody ekonomiczne w gospodarce np.
        leśnej, a park narodowy nie jest lasem gospodarczym, hodowanym na
        deski). Te "szkodniki" - jeśli chodzi ci o owady atakujące żywe
        drzewa (takie jak w przypadku świerka kornik drukarz) - NIE
        ROZWIJAJĄ SIĘ W MARTWYCH DRZEWACH. To zupełnie inne gatunki owadów.
        te co rozkładają martwe, rozwijają się w martwych i są tam bardzo
        potrzebne, bo inaczej kto by rozłożył martwą materię organiczną? Czy
        1000 lat temu, gdy o las nikt się nie troszczył i martwych drzew nie
        wywoził, na ziemi nie było lasu, bo wszystko zjadały szkodniki? Otóż
        były lasy - było ich więcej i znacznie zdrowsze niż dziś. Lepiej
        zapoznać się z NAUKOWYMI podstawami biologii, ekologii lasu i
        leśnictwa, zamiast opierać się o to, co "mi powiedziano w czasie
        wizyty w Tatrach w tym roku"

        wiatrołomy to naturalny czynnik umożliwiający w ogóle odnawianie się
        górnoreglowych lasów świerkowych, bez tego odnowienia nie byłyby
        możliwe. Zastępują one - razem z kornikiem - siekierę leśnika.
        Logiczne, że w lasach Parku narodowego trzeba dać pierwszeństwo
        procesom naturalnym. Las to nie nizinna łąka, którą - żeby nie
        zarosła krzakami - trzeba kosić i siano wywozić
        • przemek05 Re: dziekuje za wyklad 18.10.08, 18:02
          Jak stwierdzilem, powtorzylem jedynie opinie zaslyszana
          od "tubylcow" w czasie mojego pobytu w slowackich i polskich
          Tatrach. Myslalem, ze miejscowi sa dobrze poinformowani. Jesli sie
          myle, to przepraszam za nieumyslne dezinformowanie ewentualnych
          czytelnikow.
          Z jednym bym jednak polemizowal: szkodnik moze sie i w rezerwacie
          przyrody pojawic. Wyobrazmy sobie rezerwat z duza liczba
          kasztanowcow, ktory rozwija sie pomyslnie, az tu nagle dociera do
          niego ten owad z poludnia Europy (nie wiem, jak sie to-to nazywa,
          ale szkod wyrzadzilo niemalo) i niszczy je wszystkie. Jak tu nie
          nazwac takiego szkodnikiem?
          • eptesicus a ja przepraszam za formę wykładu ;-) 18.10.08, 20:16
            > Jak stwierdzilem, powtorzylem jedynie opinie zaslyszana
            > od "tubylcow" w czasie mojego pobytu w slowackich i polskich
            > Tatrach. Myslalem, ze miejscowi sa dobrze poinformowani. Jesli sie
            > myle, to przepraszam za nieumyslne dezinformowanie ewentualnych
            > czytelnikow.

            nie ma sprawy. Kornik owszem atakuje osłabione świerki, ale ŻYWE.
            Mogą być faktycznie osłabione wiatrołomem, jeśli obok pół lasu
            padnie, a stojące drzewa zostaną nagle odsłonięte - znajdą się na
            granicy drzewostanu i otwartej przestrzeni, pewnie będą bardziej
            narażone na inwazję kambiofagów (tj. owadów żywiących się łykiem).
            Dlatego w lesie gospodarczym (=utrzymywanym w celu produkcji drewna)
            leśnicy usuwają opanowane przez korniki drzewa (świerki trocinkowe).
            Ale to są drzewa STOJĄCE, żywe lub obumierające. Nie ma to NIC
            WSPÓLNEGO z leżącymi, przewróconymi przez wiatr drzewami. Co już
            leży i uschło, żadnych korników nie zawiera. Co więcej, bez
            przewróconych świerków, naturalny bór górnoreglowy nie mógłby się w
            ogóle odnawiać, bo młode świerczki rosną albo na zwalonych kłodach,
            albo pod ich osłoną

            Oczywiście w zniekształconych przez człowieka, nasadzonych
            drzewostanach świerkowych na siedlisku np. buczyny karpackiej (w
            reglu dolnym) prawdopodobieństwo gradacji kornika drukarza jest
            znacznie większe, bo lasy gospodarcze są znacznie bardziej narażone
            na masowe pojawy pewnych owadów uważanych za "szkodniki". Sztuczne
            ekosystemy są znacznie mniej stabilne.

            > przyrody pojawic. Wyobrazmy sobie rezerwat z duza liczba
            > kasztanowcow, ktory rozwija sie pomyslnie, az tu nagle dociera do
            > niego ten owad z poludnia Europy (nie wiem, jak sie to-to nazywa,
            > ale szkod wyrzadzilo niemalo) i niszczy je wszystkie

            tu akurat sprawa się komplikuje, bo kasztanowce są w Polsce tak samo
            obcym gatunkiem jak ów owad (szrotówek kasztanowiaczek), zresztą
            pochodzą z tego samego regionu. A nawet bardziej, bo kasztanowce
            sprowadzili do Polski ludzie (sadzili je), natomiast szrotówek
            przybył na nasze tereny sam, o własnych siłach. przybył tu tylko
            dlatego, że człowiek posadził wcześniej kasztanowce.

            tak czy siak, określenie szkodnik dotyczy gatunków przynoszących
            szkody człowiekowi, nie przyrodzie, i tego nie zmienisz. Po prostu,
            taka jest encyklopedyczna definicja szkodnika:

            pl.wikipedia.org/wiki/Szkodniki
            en.wikipedia.org/wiki/Pest_(organism)
            w innym przypadku możemy mówić o gatunku niepożądanym (też z punktu
            widzenia naszych celów) ale raczej nie szkodniku

            wszystko zależy od celu ochrony jaki jest wpisany do planu ochrony
            danego terenu chronionego (to oficjalny dokument, sporządzany co 20
            lat dla każdego rezerwatu czy parku narodowego). Jeśli celem jest
            ochrona calego, naturalnego ekosystemu i naturalnych procesów w nim
            zachodzących, to z pewnością żaden rodzimy gatunek nie jest w nim
            niepożądany - jest częścią miejscowej różnorodności biologicznej i
            tak samo jest potrzebny. W naturalnym borze górnoreglowym, tak samo
            potrzebny jest świerk, jak i kornik drukarz. bez obu ten ekosystem
            nie mógłby właściwie funkcjonować. Gatunki obce, zawleczone przez
            człowieka z innych regionów geograficznych, innych siedlisk czy
            rozprzestrzeniające się na skutek naruszenia przez człowieka tego,
            co potocznie nazywa się "równowagą w przyrodzie" - owszem, mogą być
            uznane za niepożądane.

            jeśli celem powołania rezerwatu jest ochrona jakiejś jednej rzadkiej
            rośliny czy zwierzęcia, oczywiście nawet rodzime gatunki,
            zagrażające celowi ochrony, mogą być uznane za niepożądane i
            zwalczane.
          • koczisss Re: dziekuje za wyklad 18.10.08, 21:23
            W takim przypadku trudno się mów!
            Rezerwat to takie cuś, gdzie się nie ingeruje, a tak poza tym nie ma takich
            rezerwatów, gdzie rosną same kasztanowce:)
            • eptesicus Re: dziekuje za wyklad 18.10.08, 21:44
              > Rezerwat to takie cuś, gdzie się nie ingeruje

              no są i takie gdzie się ingeruje, to zależy po co rezerwat powołano.
              Na przykład jeśli rezerwat chroni łąkę gdzieś na polskich nizinach
              (łakę z jakimiś rzadkimi roślinami, np. storczykami) to trzeba tę
              łąkę kosić, bo łąki na polskim niżu powstały na skutek gospodarki
              człowieka, wcześniej prawie wszędzie były lasy. I tę gospodarkę -
              tradycyjną - trzeba utrzymać. Nazywa się to ochroną czynną. Tak samo
              w przypadku, gdy człowiek coś spieprzy wcześniej, np. torfowisko,
              gdzie 100 lat temu wykopano rowy melioracyjne, żeby posadzić las.
              Czyste szkodnictwo, dzisiaj już się tak nie robi, ale te rowy są i
              szkodzą dalej, woda odpływa, złoże torfu się przesusza, roślinność
              torfowiskowa jest wypierana przez brzozowe zarośla. Znowu - ingeruje
              się. Buduje zastawki, żeby rowy zatkać, a brzozę bez litości wycina,
              żeby ratować co jeszcze zostało.

              Natomiast w większości rezerwatów leśnych czy na obszarach ochrony
              ścisłej parków narodowych najczęściej żadna ochrona czynna nie jest
              potrzebna. Wystarczy zamknąć (robiąc wyjątek dla kontrolowanej
              turystyki i badań naukowych) i w ogóle nie ingerować. Nazywamy to
              ochroną bierną.
          • j-50 Re: dziekuje za wyklad 20.10.08, 23:36
            Jak twierdzą dendrolodzy do tej pory jeszcze żaden kasztanowiec nie
            umarł wskutek ataku tego owada. Natomiast wiele kasztanowców padło
            wskutek solenia ulic zimą.
            • eptesicus podobno wiele kasztanowców padło też... 20.10.08, 23:40
              ...na skutek "szczepionek" przeciwko szrotówkowi (bo w tym celu
              nawierca się pień, co jest otwarciem drogi inwazji dla różnych
              patogenów). lekarstwo - tak rozreklamowane histerycznie ("ratuj
              kasztanowce") okazało się gorsze od choroby

              > Jak twierdzą dendrolodzy do tej pory jeszcze żaden kasztanowiec
              nie
              > umarł wskutek ataku tego owada. Natomiast wiele kasztanowców padło
              > wskutek solenia ulic zimą.

    • eptesicus zysk z Tatr to turystyka, a turystyka to dzika... 18.10.08, 17:27
      ...przyroda

      nikt nie przyjedzie w góry, gdzie wszędzie widać wyciągi, hotele i
      skocznie

      Zawsze myślałem, że Słowacy znacznie lepiej chronią przyrodę, mają
      znacznie rzadszą sieć szlaków turystycznych, na najwyższe szczyty
      nie ma szlaków, więc tylko z przewodnikiem (drogo jak cholera), aż
      to człowieka wkurzało, ale nie mają dzięki temu tak zniszczonych gór
      jak my. A tu nagle taki cios. Mam nadzieję, że słowaccy naukowcy i
      działacze ochrony przyrody będą skutecznie walczyć z lobby
      betoniarskim, niech IUCN ich wesprze przeciwko tym burakom

      poza tym, jakim trzeba być wieśniakiem, żeby przyjeżdżać w góry i
      chcieć tam mieć strzyżone angielskie trawniki
      • mmaly Re: zysk z Tatr to turystyka, a turystyka to dzik 19.10.08, 08:59
        Wiecie co?
        To będzie dygresja, ale jestem zachwycony tym wątkiem. No normalnie okazuje się,
        że można rzeczowo dyskutować na forum, okazywać sobie wzajemnie zrozumienie i
        szacunek, przyjmować do wiadomości swoje argumenty... Ale jaja ;-)
      • indywidualismus Re: zysk z Tatr to turystyka, a turystyka to dzik 21.10.08, 10:08
        No i tu się mylisz. Ja, co prawda też uwielbiam dziką przyrodę, dlatego omijam
        szerokim łukiem np. Zakopane z Krupówkami, ale to się (już) nie nazywa
        turystyka. Łaziorstwo, bieszczadowanie, "surwiwal" (właśnie z taką spolszczoną
        nazwą mnie "zetkło") lub inne określenia, ale nie TURYSTYKA! Turystyka, teraz w
        tych czasach to: samolot, 4-gwiazdkowy (albo 4-słonikowy,Hi,Hi)hotel, strzeżone
        lub sztuczne plaże w tropikach, dyskoteka, drink-bar, Biuro Podróży itp. (kup
        "gazetę" w sobotę, to zobaczysz)
        Jeśli Ty uciekasz od tłumów na łono dzikiej przyrody, to podaj rekę, ale
        wypowiadasz się tylko za siebie, za mnie i jeszcze paru wariatów. Ale nie za
        wszystkich, bo "wszyscy", to właśnie snują się w górę i w dół, w górę i w dół
        ... po Krupówkach.
        • eptesicus Re: zysk z Tatr to turystyka, a turystyka to dzik 22.10.08, 11:44
          > wszystkich, bo "wszyscy", to właśnie snują się w górę i w dół, w
          górę i w dół
          > ... po Krupówkach.

          bardzo dobrze, niech łażą po tych Krupówkach, a od gór niech się
          odp... ;-))
          • antypolityk1 Re: zysk z Tatr to turystyka, a turystyka to dzik 22.10.08, 15:11
            Dokładnie. To samo myślę o ludziach w galeriach handlowych. Niech
            tam łażą w weekendy, albo oglądają Taniec na Lodzie czy coś tam
            jeszcze. Przyrodę niech zostawią jej miłośnikom. Niestety coraz
            więcej buraków 'odkrywa' uroki przyrody; chce jeździć na łonno
            natury, wykupując ziemie, ogradzając, betonując, rozjeżdżając
            quadami lasy. Marzę aby buraki wróciły tam gdzie ich miejsce: do
            galerii handlowych i przed telewizory.

            Pozdrawiam
    • eptesicus ludzie woleli jeździć na Słowację, bo Tatry... 18.10.08, 17:52
      ...były mniej zatłoczone, mnie zaśmiecone, mniej zadeptane i nie tak
      przeinwestowane jak w Polsce. Bo ludzie, drodzy Państwo, jeżdżą do
      parku narodowego (czy nawet na wieś) żeby odpocząć w czymś, co
      pogardliwie nazywacie "skansenem z szarotkami i kapliczkami". Bo
      cywilizację to oni mają na codzień w Warszawie i chcą od niej
      odpocząć. Logiczne więc, że kto ma taki "skansen", czytaj tradycyjną
      kulturę, architekturę i dziką przyrodę, powinien o nią dbać, a może
      się spodziewać gigantycznych zysków z turystów. No oczywiście, jeśli
      ktoś NIE CHCE PIENIĘDZY, to może sobie wszystko zaorać i
      wybetonować, nie dość że nie zarobi, to jeszcze dodatkowo wyda kasę.

      Teraz widzę, że Słowacy pozazdrościli Polakom i też postanowili
      zarżnąć tę kurę znoszącą złote jaja, czyli Tatry. Będą mieli taki
      sam syf, jak mają już Polacy w swoich górach, gdzie na Kasprowym
      jest lunapark, a nie park narodowy.
      • przemek05 Re: mozna probowac laczyc jedno z drugim 18.10.08, 18:20
        -zostawiajac miejsca "dzikie", a inne zagospodarowujac. Np. w Alpach
        francuskich sa miejsca upstrzone slupami od wyciagow narciarskich
        (brzydko to wyglada, ale sa one potrzebne, bo na nartach tez milo
        pojezdzic), lecz wystarczy odejsc do przyleglej "nienarciarskiej"
        dolinki, gdzie jest pieknie, odludnie i dziko.
        • owocoskala bylam w tym roku i widziałam 18.10.08, 19:07
          To Szczyrbskie jezioro, co się wokół dzieje i bylam tam też rok
          wcześniej, totalna żenada i ogromne zmainy. Tatrzańskie endemity
          wydeptane na brzegach. Brzegi jeziora wygladaja jak fragment
          Zakopanego, zupełnie inny widok niż nad Morskim Okiem,a gdyby było
          tam podobnie jak w Polsce - jedynie jedno schronisko byłoby to cudne
          miejsce. Jeden wielki palc budowy, totalny hałas od wszelkiego typu
          maszyn używanych przy budowie wielkich hoteli. Akurat słowackie
          tatry średnio mi się podobają (wole Słowacki raj czy Tatry Niżkie)i
          jest tam bardzo drogo jak na ten kraj, sami Słowacy twierdzą że
          nasze tatry sa piękniejsze choc niższe. Może własnie dlatego że
          nasza zakopiańska zabudowa pięknie komponuje się z górami, a Słowacy
          (choć ich lubię) nie potrafią ładnie budować - totalny eklektyzm bez
          smaku. Kto narzeka na Kasprowy i polskie Tattry niech pojedzie w
          Słowackie.
          • jkredman żenujące wypociny zażenowanych - a Zakopane 19.10.08, 17:11
            Strbske Pleso to miejsce w którym w 1970 roku rozgrywano mistrzostwa świata w
            narciarstwie, od tego czasu stoi tam i działa duży hotel [11 kondygnacji, bardzo
            ciekawa konstrukcja - rozszerza się ku górze]
            jezioro ma powierzchnię niecałych 20 ha /Morskie Oko - ponad 35 ha - prawie dwa
            razy większe/, niedaleko znajdują się Smrekovicke plieska [2 niewielkie stawy
            okresowe/
            w dolinie Mięguszowickiej znajdują się także: Velke Hincovo pleso /większe od
            Szczyrbskiego i wyżej niż Morskie Oko/ i Popradske pleso
            największe szkody halny z 2004 wyrządził w okolicach Tatrzańskiej Łomnicy i
            Starego Smokowca - trocę na wschód i poniżej Jeziora Szczyrbskiego
            jezioro w tłumaczeniu nazwy wywodzi się chyba z nazewnictwa niemieckiego -
            Tschirmer See
            te tereny od dawna są wykorzystywane dla celów turystycznych i bardzo dobrze -
            to jest o wiele lepsze miejsce wypoczynku niż zaścianek Zakopane - martwmy się
            jak nasze Zakopane oddziaływuje ta ilość turystów zgromadzona [ściśnięta] na
            niewielkim obszarze - a budujemy autostradę aby dojechało ich jeszcze więcej
            [ile wyemitują CO2 do tatrzańskiej atmosfery]
            Velke Solisko na pewno tak nie cierpi jak Kasprowy i Gubałówka
            • eptesicus Re: żenujące wypociny zażenowanych... 19.10.08, 17:57
              > te tereny od dawna są wykorzystywane dla celów turystycznych i
              bardzo dobrze

              ale nikt nie ma nic przeciwko temu, żeby wykorzystywać je
              turystycznie. Chodzi o to, żeby w granicach Parku Narodowego NIE
              ROZBUDOWYWAĆ infrastruktury - a więc i nie rozbudowywać tego co
              jest. Park może i powinien być wykorzystywany turystycznie, to jedna
              z jego funkcji. Ale DO PEWNYCH GRANIC, które wyznaczają szkody dla
              ekosystemu, bo te - przynoszą potem szkody gospodarcze (spadek
              liczby turystów)
            • owocoskala Re: żenujące wypociny zażenowanych - a Zakopane 19.10.08, 18:28
              > Strbske Pleso to miejsce w którym w 1970 roku rozgrywano
              mistrzostwa świata w
              > narciarstwie, od tego czasu stoi tam i działa duży hotel [11
              kondygnacji, bardz
              > o
              > ciekawa konstrukcja - rozszerza się ku górze]
              Daruj sobie te żenady wypisane z netu!!!! Jak napisałam BYŁAM tam w
              tym roku i przeszłym i może Cię to zakoczy ale ten paskudny
              postsocjalistyczny hotel o ktorym piszesz juz zburzono (był jeszcze
              rok temu ale uległ uszkodzeniu w czasie tych pamiętnych huraganów)a
              w najbliższej okolicy jest KILKADZIESIĄT obiektów budowlanych w
              różnym stanie.
              I rzeczywiście jest tam jakas rozwalająca się skocznia szpecąca
              okolicę, podobno nigdy nie dokonczona!
              > Velke Solisko na pewno tak nie cierpi jak Kasprowy i Gubałówka
              hihihihhihihi, bardzo śmieszne, jak to wszystko człowiek wie nie
              wychodzac z domu
              :):)
              Reasumiując IUSN to bardzo poważna organizacja a nie żadne oszołomy,
              dysponująca najlepszymi specjalistami i to co pisza i twierdza to
              całkowita prawda, która potwierdzam. I nie piszmy tu co jest na
              Kaszubach tylko koncentrujmy się na Tatrach, a polskie Tatry sa
              bardzo dobrze utrzymywane w przeciwieństwie do słowackich.
              • eptesicus bez przesady 19.10.08, 19:22
                > całkowita prawda, która potwierdzam. I nie piszmy tu co jest na
                > Kaszubach tylko koncentrujmy się na Tatrach, a polskie Tatry sa
                > bardzo dobrze utrzymywane w przeciwieństwie do słowackich.

                akurat zagęszczenie infrastruktury, sieci szlaków turystycznych i co
                za tym idzie zagęszczenie turystów, stopień zaśmiecenia i zadeptania
                sa znacznie większe w polskich Tatrach niż słowackich. A
                przynajmniej tak było do tej pory - widzę, Słowacy nam pozazdrościli
                zniszczonych gór.

                Architektura to co innego, rzeczywiście w Polsce w górach są w
                większości piękne schroniska w stylu zakopiańskim, a na Słowacji
                odważyli się pobudować w Tatrach wstrętne socjalistyczne bloki tylko
                przez drwinę nazywane schroniskami (przykład Śląskiego Domu w
                Dolinie Wielickiej)
                • owocoskala Re: bez przesady 19.10.08, 19:49
                  > akurat zagęszczenie infrastruktury, sieci szlaków turystycznych i
                  co
                  > za tym idzie zagęszczenie turystów, stopień zaśmiecenia i
                  zadeptania
                  > sa znacznie większe w polskich Tatrach niż słowackich
                  Fakt że szlaków jest mniej, większość np. Tatr Bielskich nie ma
                  szlaków, jak nie ma szlaków to nie ma i turystów,itd., ale tam
                  gdzie się da dojść czy dojechac Słowacy prowadza bardziej rabunkową
                  gospodarkę, zupełnie bez opamiętania czy kontroli, przynajmniej w
                  Tatrach. Co zaskakujące nie pobieraja opłat za wejście do
                  Tatrzańskiego Parku Narodowego. Może sami juz nie uważają tego za PN?
                  Ten Sląski Dom to niezła paskuda ale ten stary hotel przy
                  Szczyrbskim Pleso to była paskuda paskud! A w ogóle pamitajmy że oni
                  głownie zabudowywuja te Tatry dla nas, Polaków, stanowimy olbrzymi
                  procent turystów u nich, a juz zwłaszcza w Tatrach.
        • eptesicus całe Tatry mieszczą się w jednej alpejskiej... 18.10.08, 20:19
          ...dolinie. Nie ma co porównywać. W Alpach jest od cholery miejsca,
          a Tatry to jedyne u nas i Słowaków góry typu alpejskiego. Alpy
          ciągną się od Francji do Słowenii. Tatry mają 35 km dlugości i 16 km
          szerokości. Rozumiecie różnicę?

          > -zostawiajac miejsca "dzikie", a inne zagospodarowujac. Np. w
          Alpach
          > francuskich sa miejsca upstrzone slupami od wyciagow narciarskich
          > (brzydko to wyglada, ale sa one potrzebne, bo na nartach tez milo
          > pojezdzic), lecz wystarczy odejsc do przyleglej "nienarciarskiej"
          > dolinki, gdzie jest pieknie, odludnie i dziko.

          • bagienne_dno Ogrodzić murem i nie wpuszczać nikogo 19.10.08, 12:48
            to ze Polacy są brudasami to wiadomo od dawna widać to w lasach nad jeziorami i
            morzem, mentalność trzeba zmieniać a nie żyć tylko zakazami i nakazami.
            • tztz3 Pojedź do USA... 19.10.08, 13:13
              ...to zobaczysz prawdziwy syf i śmieci na ulicach - niektóre mają nawet nogi i
              chodzą.
              • eptesicus pojedź do Niemiec i Anglii 19.10.08, 14:49
                nad jakieś jeziorko i policz śmieci, a potem zrób to samo w Polsce.
                Syfiarstwo w Polsce jest u nas na poziomie południowej Europy -
                Albanii, Włoch Południowych, Grecji. Tylko że u nas litościwie
                pokrywa to gęsta roślinność, a tam wszystko za wsią na wierzchu, po
                łyso a krzaki kozy u nich zjadły

                W Polsce każde śródleśne bagienko, każde oddalone od wsi jeziorko,
                każdy wąwóz, śródpolne zarośla, laski i grajdoły są ubarwiane takimi
                atrakcjami jak stare lodówki, telewizory, łóżka, gruz z budowy,
                worki ze śmieciami
                • tztz3 Zapomniałeś dodać... 19.10.08, 15:07
                  ...że mówisz o jeziorkach i terenach w zachodniej Polsce blisko granicy z
                  niemcami - bo większość tych odpadów jest porzucana przez niemców właśnie.
                  • eptesicus Jeśli Podlasie, Podkarpacie czy Kaszuby są... 19.10.08, 17:41
                    ...blisko granicy z Niemcami, to współczuję znajomości geografii
                    własnego kraju :-)) Nie rozumiem, co się tak bronisz, przed
                    przyjęciem oczywistych faktów. Nie zależy Ci na tym, żeby Twój kraj
                    był czysty? A pierwszym krokiem do tego jest UŚWIADOMIENIE sobie
                    żałosności obecnego stanu, co prowadzić będzie do jego ZMIANY. W
                    Polsce WIĘKSZOŚĆ ludzi nie szanuje własnego kraju, nie tylko
                    wyrzucają śmieci w lasach i do wody, ale np. bardzo chętnie
                    odprowadzają szamba do jezior i rzek zamiast płacić za wywóz
                    nieczystości (dlaczego niby miałoby to być za darmo?). Nie przy
                    granicy z Niemcami, ale tu gdzie ja chodzę w teren, tj. na Pomorzu
                    Gdańskim. Ale też jak jadę na ścianę wschodnią, sytuacja jest
                    identyczna. Śmieci, śmieci, śmieci, gruz, gruz, śmieci. K..., jak
                    wywóz śmieci jest taki drogi, to nie kupować niczego, skoro kogoś
                    nie stać na wywóz śmieci, nie powinien tym bardziej kupować nowego
                    telewizora, samochodu ani mebli

                    jak ktoś siedzi całe życie w Warszawie i kursuje między domem,
                    robotą i Złotymi Tarasami, to może sobie wyobrażać, że w naszym
                    kraju jest czysto. Zapewniam że nie jest. A to jest też MÓJ kraj i
                    mam prawo domagać się, żeby BYŁO CZYSTO. Ja śmieci nie wywalam do
                    lasu. A jednak skądś się te śmieci biorą. Same nie przylatują

                    > ...że mówisz o jeziorkach i terenach w zachodniej Polsce blisko
                    granicy z
                    > niemcami - bo większość tych odpadów jest porzucana przez niemców
                    właśnie.
            • eptesicus mentalność trzeba zmieniać, ale trzeba też chronić 19.10.08, 14:46
              zanim mentalność się zmieni. Co mi po zmianie mentalności, kiedy już
              wszystko bedzie nieodwracalnie zniszczone?

              A zniszczone Tatry to ŚMIERĆ GOSPODARCZA regionu
        • pablosz Re: mozna probowac laczyc jedno z drugim 18.10.08, 20:23
          Porównywanie Alp z Tatrami nie ma trochę sensu. Powierzchnia Tatr wynosi (według
          wikipedii) 785km2, natomiast Alp 220 000 km2 (według encyklopedii Gutenberga).
          Czyli Alpy mają powierzchnię równą 280 powierzchniom Tatr. Podejrzewam, że jesli
          chodzi o "gęstość" infrastruktury to jest ona dużo wyższa w tatrach niż w Alpach
        • ereta Re: mozna probowac laczyc jedno z drugim 20.10.08, 20:06
          przemek05 napisał:

          > Np. w Alpach
          > francuskich sa miejsca upstrzone slupami od wyciagow narciarskich
          > (brzydko to wyglada, ale sa one potrzebne, bo na nartach tez milo
          > pojezdzic), lecz wystarczy odejsc do przyleglej "nienarciarskiej"
          > dolinki, gdzie jest pieknie, odludnie i dziko.
          Czy wiesz ile razy większe są Alpy w poszczególnych krajach od
          polskich Tatr? Oto dlaczego to co tam można u nas się nie da.
    • mil1231 [...] 19.10.08, 08:00
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • tztz3 Kogo obchodzi co Ci się marzy ? 19.10.08, 12:46
        Śnij dalej, bezmyślny buraku.
        • mil1231 zabudujemy tarty choćby tylko po to 19.10.08, 12:56
          aby zrobić na złość ekodebilom
          • tztz3 "zbudujemy" ? 19.10.08, 13:12
            Po pierwsze to niczego nie zbudujesz, a po drugie to tak jakbyś się przeziębił
            na złość mamie, albo złamał sobie rękę żeby mieć dzień wolnego w pracy.
      • eptesicus na szczęscie myślący ludzie wolą mieć zyski... 19.10.08, 14:44
        ...tj. czystą kasę z turystyki dzięki dzikiej przyrodzie. Idioci i
        oszołomy wolą najpierw WYDAĆ kupę kasy na bezcelowe inwestycje, a
        potem jeszcze STRACIĆ na fakcie, że turyści przestaną przyjeżdżać.
        Zaczną jeździc na wschód, gdzie chcesz wypędzić ekodebili :-)) a
        tutaj górale wyzdychają z głodu siedząc wśród "gęstej zabudowy w
        naszych górach z drogami ekspresowymi, tunelami i estakadami i
        potężnymi słupami wysokiego napięcia pomiędzy przełęczami-" :-)

        możesz powiedzieć jaki cel ekonomiczny przyświetlałby tym drogom
        ekspresowym w Tatrach, tudzież słupom wysokiego napięcia, skoro
        prostsza droga prowadzi dolinami (przez Łysą Polanę i Chyżne, gdzie
        drogi już są)?
        • rwakulszowa Re: na szczęscie myślący ludzie wolą mieć zyski.. 21.10.08, 01:46
          Co za nieprawdopodobny chamski bełkot produkuje tu jakiś eptosikus
          czy inny dinozaur. Wymyśla dyskutantom od oszołomów i idiotów.
          Zapewne jest to jakiś typowy ekoterrorysta lub ekohisteryk
          z "Pracowni na rzecz wszy łonowych, kleszczy i muchy tse-tse". Mało
          tego, eptesikus zamula ten blog i truje jakąs pseudonaukowym
          referacikiem w odcinkach, a widać gołym okiem że się na żadnych
          naukach przyrodniczych zupełnie nie zna. Używanie argumentów o
          infrastrukturze hotelowo narciarskiej i porównywaniu Tatr i Alp
          opiera sie na fałszowaniu rzeczywistości. W polskich Tatrach czyli w
          rejoinie Kasprowepo infrastrutura zajmuje ok 4km kwadratowych z 700
          km kwadratowych tego pasma górskiego. czyli praktycznie poniżej
          błędu statystycznego, ale wrzask pseudoochroniarzy na temat kolejki
          na Kasporowy i wyciagów narciarskich trwa od 70 lat. W odróznieniu
          od tych oszalałych histeryków,ktorzy najchętniej zamienili by cały
          kraj w skansen, byłem we wszystkich pasmach górskich w Europie i
          zgadzam się że np we Francji zrobiono pod tym względem poważne
          błedy, zabudowując górskie doliny np Val Thorens, ale w Austrii,
          Szwajcarii, Włoszech czy Niemczech nie ma żadnego konfliktu między
          ochroną przyrody i infrastruktura. To samo dotyczy autostrad czy
          tuneli. Życzę Słowakom sukcesów !
          • eptesicus argumenty zabolały, co? :-)) 21.10.08, 13:47
            Ciężko znieść merytoryczne argumenty (a czasami nawet zrozumieć),
            więc określa się je mianem bełkotu :-P

            >>Wymyśla dyskutantom od oszołomów i idiotów.

            jak mil123 nazywa innych ekodebilami, to jest wszystko w porządku.
            Żuczku, coś selektywną masz wrażliwość na naruszenia etykiety :-))

            >>> tego, eptesikus zamula ten blog i truje jakąs pseudonaukowym
            > referacikiem w odcinkach, a widać gołym okiem że się na żadnych
            > naukach przyrodniczych zupełnie nie zna

            ciekawe rzeczy widzisz. Ciekawe, ze tylko ty to widzisz. Ja akurat
            jestem biologiem, pracującym na wyższej uczelni, specjalizującym się
            w zoologii i ekologii, jestem też współautorem planów ochrony i
            dokumentacji projektowych kilkunastu rezerwatów przyrody i innych
            obszarów chronionych. A jakie są twoje kompetencje? Pokaż gdzie w
            tym "pseudonaukowym referaciku" są błędy, sprzeczne z dotychczasową
            wiedzą naukową?

            >>W polskich Tatrach czyli w
            > rejoinie Kasprowepo infrastrutura zajmuje ok 4km kwadratowych z
            700
            > km kwadratowych tego pasma górskiego. czyli praktycznie poniżej
            > błędu statystycznego

            trzeba być ignorantem, żeby wszystko sprowadzać do % powierzchni,
            zresztą procent zainwestowanych terenów w Alpach jest prawdopodobnie
            znacznie mniejszy niż w Tatrach, mimo że powierzchnia tych
            inwestycji - prawdopodobnie wielokrotnie większa niż całych Tatr
            razem wziętych. Zastanów się raczej jak małymi górami są Tatry w
            porównaniu z Alpami, a co za tym idzie - jak małe (pod względem
            liczby osobników) są populacje wysokogórskich gatunków, jak mały
            mają areał występowania i jak ograniczone możliwości
            migracji/dyspersji. Do tego jeszcze wiele z tych gatunków występuje
            tylko w określonej strefie wysokościowej. Infrastruktura Kasprowego
            tymczasem przecina wszystkie strefy od halnej po regiel dolny.

            W Alpach nawet kompletne zabudowanie całej doliny nie zaszkodzi tak
            bardzo przyrodzie całego masywu górskiego (od Francji do Słowenii),
            co 1/100 takiej inwestycji w Tatrach. Bo w Alpach powierzchnia
            siedlisk przyrodniczych w poszczególnych strefach wysokościowych
            jest setki razy większa, tak samo jak populacje wykorzystująych je
            gatunków.

            Alpejskie podgatunki kozicy liczą około 19 000 osobników i jak źle
            im jest w Dolomitach, to się przeniosą w Alpy Karnijskie. Jest
            zapewniony przepływ genów między populacjami, "minimal viable
            population size", wszystko co trzeba. Tymczasem podgatunek
            tatrzański kozicy liczy 100-200 osobników w zależności od sezonu i
            NIE MA GDZIE SIĘ PRZENIEŚĆ. To dotyczy również innych, specyficznych
            dla Tatr organizmów, nie tylko takich ze piętra halnego i turniowego
            (jak kozica), ale również tych ze piętra reglowego, które zostaną
            najbardziej dotknięte przez inwestycje w Szczyrbskim Plesie.

            ALe najważniejsze. Infrastruktura na Kasprowym JUŻ JEST, nikt jej
            nie rozbudowuje (choć głupotą było zwiększenie przepustowości
            kolejki). Tymczasem te obiekty w Szczyrbskim mają być postawione,
            gdzie wcześniej żadnej infrastruktury nie było. Na terenie PARKU
            NARODOWEGO.

            Ale jak już pisałem - jeśli ludzie nie chcą zarabiać na turystach,
            ich broszka :-)) Nikt do betonowego syfu nie przyjedzie, mają to w
            Warszawie i Bratysławie. A gór jest wiele w Europie. Tańszych, mniej
            zdewastowanych ;-)))
          • eptesicus pokaż mi choć jedno miejsce, gdzie wyzywam... 21.10.08, 13:51
            ...DYSKUTANTÓW od oszołomów i idiotów
      • ereta Re: Ekolodzy są popi#rdo#leni!wysiedlić to robact 20.10.08, 20:21
        mil1231 napisał:

        > marzy mi się gęsta zabudowa w naszych górach z drogami
        ekspresowymi, tunelami
        > i estakadami i potężnymi słupami wysokiego napięcia pomiędzy
        przełęczami-chcę
        > cywilizacji a nie dziczy bezmyślne ekomatoły!! wypier@dalać na
        wschód jak
        > chcecie dziczy!!
        mil1231 MATOŁ TO JESTEŚ TY. Jeśli mierzi Cię piękno przyrody to
        wy......laj na marsjańskie pustkowie. W sam raz dla bezmózgowych
        pustogłąbów.
    • rosolina Słowacy zabudowują swoje Tatry 19.10.08, 12:46
      Gratulacje za użycie nazwy "Szczyrbskie Jezioro"!
      • ereta Re: Słowacy zabudowują swoje Tatry 20.10.08, 20:28
        rosolina napisał:

        > Gratulacje za użycie nazwy "Szczyrbskie Jezioro"!
        Właśnie kłania się Związek Sowiecki. Prawidłowa nazwa to
        Szczyrbskie Pleso podobnie jak Związek Radziecki. Oto skutki
        pobierania nauk od elit politycznych i dziennikarzy.
    • mgrzemow I dobrze - teraz tylko dobra droga na Słowację... 20.10.08, 12:57
      I można będzie zapomnieć o TPNie, góralach protestujących przeciwko modernizacji
      zakopianki i innych polskich specjalnościach...
    • amg53 Pan Pracownia Porąbanych zapomniał dodać tekstu 21.10.08, 07:07
      którym zwyczajowo bełkocze kiedy protestuje przeciw jakiejkolwiek
      inwestycji w górach : korytarze migracyjne zwierząt.Tak więc
      dowiedziałem się przy okazji protestów tej niewatpliwie zasłużonej
      dla rozwoju przemysłu "marychowego" organizacji,że są przeciwni
      rozbudowie i budowie ośrodków na :
      Szyndzielni,Dębowcu,Pilsku,Lipowskiej,Kotarzu,Wierchomli,...i
      dłuuuuga lista innych. Przeciwni bo wszędzie tam sa korytarz
      migracyjne zwierząt, przede wszystkim wilków.Rozumiem że wilkowi nie
      przeszkadza droga ze Szczyrku do Wisły ale mu przeszkadza wyciąg na
      Kotarzu.nie przeszkadza ekspresówka do Zwardonia ale przeszkadza
      wyciąg w Złatnej... mnie osobiście i mieszkańcom w miejscowościach
      gdzie nie powstały inwestycje dzięki "Gajo-Geji",PnRWIŻ i
      Stowarzyszenie " Hasający wilk", irytuje sobiepaństwo,oszołomstwo i
      ogólnie wysoki stopień zidiocenia tej bandy nawiedzonych pseuso-
      ekologów. Z czegoś trzeba życ panie Ślusarczyk,a dzięki hałasowi
      wokół pokrzyw na Hali Lipowskiej i ślepemu basiorowi z polany
      Miziowej mozna wydoić kasę z Unii...i tak sobie leci kabarecik z
      ochroną przyrody
      • eptesicus Re: Pan Pracownia Porąbanych zapomniał dodać teks 21.10.08, 13:48
        > migracyjne zwierząt, przede wszystkim wilków.Rozumiem że wilkowi
        nie
        > przeszkadza droga ze Szczyrku do Wisły ale mu przeszkadza wyciąg
        na
        > Kotarzu.nie przeszkadza ekspresówka do Zwardonia ale przeszkadza
        > wyciąg w Złatnej...

        drogi już są, a wyciągi mają dopiero powstać
      • antypolityk1 Mam pytanie 21.10.08, 16:52
        Skąd u Ciebie tyle nienawiści do przyrody?

        Byłbym wdzięczny za odpowiedź.

        Ja nie utożsamiam się z organizacjami ekologicznymi, a jakoś nie
        wyobrażam sobie aby przyrody nie chronić, szczególnie w dzisiejszych
        czasach masowej konsumpcji i rabunkowej gospodarki. Tym bardziej nie
        rozumiem Twojej wściekłości, skoro buduje się wszędzie coraz więcej
        wszystkiego. Terenów dziewiczych ubywa, ludzi, samochodów, domów
        przybywa. Więc dlaczego się denerwujesz? Przecież Polska niedługo
        będą opleciona autostradami, podmiejskie tereny zielone zosatną
        zabudowane, wieś zaniknie, lasy się sprywatyzuje, część ogrodzi,
        część wytnie. Mamy takie prawo i politykę zmierzającą w tym
        kierunku. Proces ten przyspiesza, a Ty sie denerwujesz jakby było
        odwrotnie. Rozumiałbym Twój gniew i niepokój gdyby: ludzi, domów,
        betonu ubywało, a przyrody przybywało, ale przecież jest odwrotnie.
        Mógłbyś mi to wyjaśnić? Byłbym wdzięczny za odpowiedź.

        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka