pj.pj 22.10.08, 10:37 Jedenaste: nie przyznawaj się do znalezisk... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jackowski.marcin Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 10:38 czemu 3 lata? przeciez to była rzecz znaleziona: § 3. „W wypadku mniejszej wagi lub przywłaszczenia rzeczy znalezionej, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.” Odpowiedz Link Zgłoś
lecoqsportif Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 10:59 Od jakiej znalezionej kwoty to już przestępstwo? wroclaw.fotolog.pl Odpowiedz Link Zgłoś
manhu Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 15:04 Od 1gr, nie ważne, dobrze śmierdzącej złodziejce. Mi nawet bydlaki ukradli wypełniony kwitek na poczcie, wartość dla złodzieja ("znalazcy") to grubo poniżej 1gr. Po prostu Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Jesli to byl zart, to nie ma przestepstwa 22.10.08, 15:47 Nie musi skladac przysiegi bo wystarczy ze zaprzeczy, a nie ma pokrzywdzonego, wiec nie ma sprawy. Jest tylko dziennikarska paprajka. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek próbowałeś żartować? 22.10.08, 15:54 Nie ma pokrzywdzonego? Zniknął? Jakiej przysięgi? Odpowiedz Link Zgłoś
adamschodowy nie wiem czy to kradziez (raczej nie) 22.10.08, 19:19 ale największego idiotę zrobił z siebie właściciel szmateksu zawiadamiając policję :)) pomyślmy: czy kobieta teraz przyzna się że ma tę kasę? raczej się jej to nie opłaca. niech idzie w zaparte, nic do tego właścicielowi lumpeksiarni, i tak kobiecie nie da się nic udowodnić. oszczerstwa koleżanek to tylko słowa, dowodu raczej nikt nie zobaczy. a zawistne koleżanki będa ciągane po komisariatach i sądach więc pan właściciel będzie dzięki własnemu buractwu musiał przez parę dni sam sortować szmaty (ciekawe, czy będzie zaglądał do podszewek? :). Odpowiedz Link Zgłoś
alexis_corner Re: nie wiem czy to kradziez (raczej nie) 22.10.08, 20:24 Spokojna twoja czaszka Adamie S. Już odpowiednie organa naszego kochanego państwa wydarły tej wstrętnej złodziejce 5 000. Dokopią się i do reszty. Będzie na kancelarię dla prezia partii 300 złotowych złodziejaszków... ;-) - wredna alexis Odpowiedz Link Zgłoś
rokets_w Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 22:31 manhu napisał: > Od 1gr, nie ważne, dobrze śmierdzącej złodziejce. Mi nawet bydlaki ukradli wype > łniony kwitek na poczcie, wartość dla złodzieja ("znalazcy") to grubo poniżej 1 > gr. Po prostu Polska. Głupolu a co ta kobieta ukradła? po prostu znalazła Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 23.10.08, 00:34 Tak to się teraz nazywa? "Znalazła"? Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 17:32 lecoqsportif napisał: > Od jakiej znalezionej kwoty to już przestępstwo? W Niemczech np. wg prawa jest konkretnie podane - od 10 Euro przywlaszczenie sobie znaleziska jest nielegalne. Jesli znajdziesz cos za 9.99 i nie wiesz czyje to, to mozesz zatrzymac :) Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 18:45 mary_an napisała: > lecoqsportif napisał: > > > Od jakiej znalezionej kwoty to już przestępstwo? > > W Niemczech np. wg prawa jest konkretnie podane - od 10 Euro przywlaszczenie > sobie znaleziska jest nielegalne. Jesli znajdziesz cos za 9.99 i nie wiesz czyj > e > to, to mozesz zatrzymac :) To dotyczy znalezionego. Tu nie ma mowy o znalezieniu, lecz o przywłaszczeniu sobie czegoś, co miało wiadomego właściciela. Odpowiedz Link Zgłoś
rokets_w Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 22:28 lecoqsportif napisał: > Od jakiej znalezionej kwoty to już przestępstwo? wroclaw.fotolog.pl od kazdej Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 12:48 Jaka znaleziona skoro należała do jej pracodawcy. Znalazła towar w magazynie? :> Odpowiedz Link Zgłoś
amerykanin09 Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 15:09 prawdopodobnie masz racjie. To wlascicielka jest osoba poszkodowana. Dlaczego jednak policja na to nie wpadla i napisali ze nie ma poszkodowanej Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 15:11 Zadaj to pytanie żurnalistom. Nie sposób przypuszczać, żeby policjant rzeczywiście powiedział coś tak bzdurnego :)) Odpowiedz Link Zgłoś
amerykanin09 Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 15:33 chociaz,trzeba tez sie zapytac czy wlascicielka tej firmy miala legalne prawo do tych pieniedzy. MOze pieniadze naleza ciagle to jakies firmy z niemiec , ktora sprzedala to ubranie lol Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 15:34 Jakim cudem miałyby należeć do firmy z Niemiec? Odpowiedz Link Zgłoś
amerykanin09 Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 23.10.08, 00:30 umowa mogla byc tylko i wylacznie na hurtowe kupno ubran. Kto wie jak brzmiala ta umowa miedzy tymi dwoma firmami Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 23.10.08, 00:33 Widziałeś kiedyś kodeks cywilny choćby z daleka? Odpowiedz Link Zgłoś
lobotomia_story Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 24.10.08, 15:16 a po co ma oglądać kodeks cywilny jak woli oglądać gwiazdy na lodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 25.10.08, 15:46 lobotomia_story napisał: > a po co ma oglądać kodeks cywilny jak woli oglądać gwiazdy na lodzie? Może po to, żeby się nie kompromitować tak kuriozalnymi postami? A może po to, żeby kiedyś w życiu uniknąć kłopotów, kiedy na przykład "znajdzie" coś w kieszeni współpasażera w tramwaju? Odpowiedz Link Zgłoś
amerykanin09 Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 26.10.08, 17:23 nie mieeszkam w polsce. a te ubrania i tak byly kupione w niemczech i tam byla zawarta umowa. Odpowiedz Link Zgłoś
real_mr_pope Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 23.10.08, 23:04 Samo stwierdzenie "Sprawa jest niecodzienna - przyznają piotrkowscy policjanci. - Nie ma pokrzywdzonego, a przestępstwo jest" budzi wątpliwości co do autorstwa policjantów. Co miałoby być w tym nietypowego? Jazda po pijanemu, sprowadzenie niebezpieczeństwa czy planowanie zamachu też nie ma poszkodowanych a przestępstwo jest. Widać wyobraźnia autora artykułu nie ogarnęła jeszcze części ogólnej kodeksu karnego. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 23.10.08, 23:51 real_mr_pope napisał: > Samo stwierdzenie "Sprawa jest niecodzienna - przyznają piotrkowscy > policjanci. - Nie ma pokrzywdzonego, a przestępstwo jest" budzi > wątpliwości co do autorstwa policjantów. Ano właśnie. Pisałem o tym w innym miejscu. Dziennikarz przypisuje swoje zdziwienie wynikające z braku pojęcia innym. Odpowiedz Link Zgłoś
dosia12312 Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 16:13 Te rzeczy zakupił hurtownik, więc on był właścicielem, a pracownica je tylko segregowała. Co innego, jakby kupiła rzeczy i wtedy znalazła.Wtedy nie było by przestępstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
rokets_w Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 22:27 jackowski.marcin napisał: > czemu 3 lata? przeciez to była rzecz znaleziona: > > § 3. „W wypadku mniejszej wagi lub przywłaszczenia rzeczy > znalezionej, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności > albo pozbawienia wolności do roku.” A jak peta na ulicy znajde też dostane trzy lata do odsiadki Odpowiedz Link Zgłoś
real_mr_pope Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 23.10.08, 23:07 Nie, bo pet z definicji jest porzuconą ruchomością i właściciel zrzekł się praw do niego:) Odpowiedz Link Zgłoś
real_mr_pope Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 23.10.08, 23:06 > czemu 3 lata? przeciez to była rzecz znaleziona: W sensie prawnym nie była to rzecz znaleziona. Rzecz 'znaleziona' jest wtedy, gdy kopertę z kasą podniesiesz z ulicy a nie wyciągniesz ją komuś z kurtki. Odpowiedz Link Zgłoś
lorneta.i.meduza Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 10:50 Zamiast ojro do kieszeni a morda w kubeł, to musiała się oczywiście pochwalić i przekupywać koleżanki. Na widok gotówki dostała małpirgo rozumu. No i jeszcze trzeba było zwolnić się z roboty, bo taka gotówka zapewni utrzymanie do końca życia. Eeeeeech te baby... :( (Niepoczytalność umysłowa może być doskonałą linią obrony. Dobry prawnik + psychiatra powinni to wykorzystać) Odpowiedz Link Zgłoś
ildefrans Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 10:50 Baby to sa jednak glupie. Odpowiedz Link Zgłoś
pandora-online sama sobie winna,bylo 22.10.08, 10:53 sie podzielic z PO bylo by cacy. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan-50 Re: sama sobie winna,bylo 22.10.08, 12:48 pandora-online napisał: > sie podzielic z PO bylo by cacy. A dlaczego nie z PiSem, szeryf Ziobro na pewno znalazłby wyjście z sytuacji. A może Romek G. coś by pomógł. Odpowiedz Link Zgłoś
ekierek Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 10:55 Jestem zdziwiony (i najwyraźniej nie znam w tej kwestii prawa). Czy za każde znalezione na ulicy kilka złotych groziła mi kara więzienia? Mechanizm jest ten sam: znaleziona czyjaś własność w postaci pieniędzy, która nie została zwrócona. A jeśli nie, to czy gdy znalazłbym w kopercie na ulicy - to zmieniłoby sprawę? A w części ubrania? Chodzi mi o to, gdzie przebiega granica między jeszcze neutralnym zdarzeniem a już przestępstwem? Czy raczej ta sprawa ma swoje sedno w tym, że znalazła te pieniądze na terenie i w czasie swojej pracy??? Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1502 Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 11:40 Mechanizm jest ten sam ale ilość pieniędzy i ludzie pewnie nie ci co powinni znaleźć. Gdyby szmal znalazł szef to pewnie nie byłoby problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 11:48 Ogolnie nie ma znaczenia czy znalezione na ulicy czy w lumpeksie. Przez magazyniera czy szefa. Jest to przywlaszczenie cudzej wlasnosci. Oczywiscie kilku zlotych na ulicy nik sie czepiac nie bedzie (znikoma szkodliwosc) choc zasada ta sama. Gdyby szef znalazl to nie poinformowal by policji. Ale wtedy pewnie zrobil by to magazynier... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 14:35 ale czyjej własności? skoro nie wiadomo czyja to własność, to niczyjej czyli pewnie państwa... taka sprawiedliwość do góry nogami Odpowiedz Link Zgłoś
pepsipl Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 15:30 Heh.. Racja. No ale to już na to nic nie poradzimy .. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 12:03 Teoretycznie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
zetjanusz Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 11:02 Zeby można mówić o przywłaszczeniu, trzeba ustalić poszkodowanego. W inny sposób można mówić o szczęściu. Niesłusznie jest posądzona o przywłaszczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
manhu Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 15:06 Otóż nie złodzieju! Jak nie twoje to nie dotykaj! Wtedy ten co zgubił ma szansę, fakt że wtedy ukradnie inny złodziej, co nie zmienia faktu że to kradzież. Odpowiedz Link Zgłoś
pavle Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 11:02 a mogła dać na tacę - i byłoby cacy! Odpowiedz Link Zgłoś
artie40 Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 15:04 pavle napisał: > a mogła dać na tacę - i byłoby cacy! A Ty co - ksiądz, że żałujesz??? Może pies ogrodnika? Odpowiedz Link Zgłoś
tewie60 Równi i równiejsi 22.10.08, 11:07 Jak polityk/biznesmen/działacz PZPN itp. indywidua wyprowadzają z kasy miliardy - to nie ma przestępstwa, bo mafia w togach jest sowicie opłacona. Jak dziewczyna znajdzie drobny ułamek tych "zgodnych z prawem" kwot, to jest przestępstwo, bo się nie podzieliła z władzą. Ot i polskie prawo. Brawo dla policji za schwytanie niebezpiecznego przestępcy wymagającego izolacji. Przy okazji - podobno nie wolno importować w celu sprzedaży używanej odzieży, która nie była poddana praniu lub odkażaniu. Jeśli koperta i kasa w środku była nienaruszona, to oznacza, że ciuch nie był poddany żadnym zabiegom czyszczącym, przed przysłaniem do Polski. Ciekawe, że właściciel lumpeksu jeszcze nie siedzi za stwarzanie zagrożenia dla zdrowia klientów, a reszta szmat nie została spalona na polecenie Sanepidu. Może by szanowni dziennikarze powęszyli raczej w tym kierunku, kto celowo zaniechał lub ukręcił łeb sprawie zagrożenia epidemiologicznego ? Odpowiedz Link Zgłoś
gigra Re: Równi i równiejsi 22.10.08, 15:16 titta napisała: > Euro dosc dobrze znosi pranie ;) Koperta raczej prania by nie wytrzymała!! Odpowiedz Link Zgłoś
zwyklaosoba Musi być poszkodowany, Szanowni Policjanci ! 22.10.08, 11:11 Do przestępstwa dochodzi wtedy gdy jest złamana norma prawna, jest sprawca i poszkodowany. Poszkodowanym może być np. państwo. Ale bez poszkodowanego NIE MA PRZESTĘPSTWA, szczególnie zawłaszczenia mienia. Poza tym jeśli właściciel sklepu kupił kurtkę (a zakładam, że tak), to on jest jej właścielem razem z wszystkim co w niej było w momencie zakupu. Czyli tylko on może być poszkodowany i nikt inny. Odpowiedz Link Zgłoś
nemo123 Re: Musi być poszkodowany, Szanowni Policjanci ! 22.10.08, 11:14 co ciekawe, całe oskarżenie opiera się tylko i wyłącznie na zeznaniach oskarżonej, co oznacza, że może ona teraz wszystkiemu zaprzeczyć i żegnajcie dowody... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek nie popisuj się 22.10.08, 11:20 zwyklaosoba napisał: > Do przestępstwa dochodzi wtedy gdy jest złamana norma prawna, jest > sprawca i poszkodowany. Poszkodowanym może być np. państwo. Ale bez > poszkodowanego NIE MA PRZESTĘPSTWA Szkoda, że twoje teorie mają sie nijak do obowiazujacego prawa. Nawet z terminologią sobie nie radzisz (poszkodowany jest w prawie cywilnym). Odpowiedz Link Zgłoś
charliefrown i tak i nie 22.10.08, 11:28 zwyklaosoba napisał: > Do przestępstwa dochodzi wtedy gdy jest złamana norma prawna, jest > sprawca i poszkodowany. Poszkodowanym może być np. państwo. Ale bez > poszkodowanego NIE MA PRZESTĘPSTWA, szczególnie zawłaszczenia > mienia. Poza tym jeśli właściciel sklepu kupił kurtkę (a zakładam, > że tak), to on jest jej właścielem razem z wszystkim co w niej było > w momencie zakupu. Czyli tylko on może być poszkodowany i nikt inny. masz częściowo rację, pokrzywdzonym (nie poszkodowanym to nie jest sprawa cywilna) pozostaje właściciel sklepu, który nabył towar. Jednak nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że o bycie przestępstwa decyduje występowanie pokrzywdzonego - w niektórych przypadkach nie będzie w ogóle podmiotu, którego dobra zostały naruszone lub zagrożone przez przestępstwo - klasycznie fałszerstwo dokumentów, ewentualnie niezgłaszanie się w celu uregulowania stosunku do powszechnego obowiązku obrony art 224 ustawy o obowiazku obrony RP. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: i tak i nie 22.10.08, 11:30 Wedle jego koncepcji wtedy "pokrzywdzonym jest Państwo". Co oczywiscie nie zmienia faktu, że jest całe mnóstwo przestępstw i wykroczeń, gdzie pokrzywdzonego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
zwyklaosoba Nikt nie poniósł krzywdy, a przestępstwo jest ??? 22.10.08, 13:59 Ciekawa teoria. A może: skoro nikt nie odnósł krzywdy, to czyn nie ma szkodliwości społecznej, a w związku z tym nie stanowi przestępstwa. Poza tym jak można przywłaszczyć sobie coś, do czego nikt nie rości sobie prawa. No chyba, że chodzi o właściciela kurtki. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Nikt nie poniósł krzywdy, a przestępstwo jest 22.10.08, 14:52 zwyklaosoba napisał: > Ciekawa teoria. A może: skoro nikt nie odnósł krzywdy, to czyn nie > ma szkodliwości społecznej To nie "teoria" lecz sucha informacja o obowiązujacym prawie. Istnienie "krzywdy" nie stanowi warunku bytu przestępstwa. Inna sprawa, czy ten konkretny czyn jest społecznie szkodliwy w stopniu powyżej znikomości, a wiec - jak słusznie zauważasz, czy stanowi w ogóle przestępstwo. Na ten temat nie wypowiadałem się w ogóle. Gdyby mnie ktoś pytał - odpowiedziałbym, że moim zdaniem nie jest to przestępstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Nikt nie poniósł krzywdy, a przestępstwo jest 22.10.08, 15:12 PS: To, co napisałem, miało walor ogólny. W tym konkretnym przypadku jest konkretna okradziona osoba, wiec nasze dywagacje są trochę nietrafione. Odpowiedz Link Zgłoś
nemo123 Re: Nikt nie poniósł krzywdy, a przestępstwo jest 22.10.08, 15:49 A w ogóle to głupio zrobiła ta dziewczyna. Powinna była kupić tą kurtkę z pieniędzmi za 20zł i nie byłoby żadnego przywłaszczenia :) Lekcja na koniec - nie ma co się przyznawać koleżankom, bo idiotki wszystko opowiedzą, a potem - właściciel sklepu naśle policję bo.... a bo właściwie czemu nie ... Odpowiedz Link Zgłoś
nemo123 Re: Nikt nie poniósł krzywdy, a przestępstwo jest 22.10.08, 15:55 spokojny.zenek napisał: > PS: > > To, co napisałem, miało walor ogólny. W tym konkretnym przypadku jest konkretna > okradziona osoba, wiec nasze dywagacje są trochę nietrafione. A i jeszcze jedno mi przyszło do głowy - właściciel hurtowni nie jest właścicielem tych pieniędzy. Może to potwierdzić sam właściciel hurtowni, a pomoże mu w tym pytanie, czy zgłosił darowiznę/przychód w urzędzie skarbowym. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Nikt nie poniósł krzywdy, a przestępstwo jest 22.10.08, 15:57 nemo123 napisał: > spokojny.zenek napisał: > > > PS: > > > > To, co napisałem, miało walor ogólny. W tym konkretnym przypadku > jest konkretna > > okradziona osoba, wiec nasze dywagacje są trochę nietrafione. > > A i jeszcze jedno mi przyszło do głowy - właściciel hurtowni nie > jest właścicielem tych pieniędzy. Niestety jest. To alurat wątpliwości nie budzi. > Może to potwierdzić sam właściciel hurtowni, a pomoże mu w tym > pytanie, czy zgłosił darowiznę/przychód w urzędzie skarbowym. To w żaden sposób nie rzutuje na fakt, że jest właścicielem tych pieniędzy. :(( Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Nikt nie poniósł krzywdy, a przestępstwo jest 22.10.08, 15:58 Jakim zresztą cudem miałby płacic jakis podatek od czegoś o czym nie wiedział? Odpowiedz Link Zgłoś
nemo123 Re: Nikt nie poniósł krzywdy, a przestępstwo jest 22.10.08, 16:05 skoro nawet nie wie, że to kupił, to jak udowodni stratę i to, że jest właścicielem? również moim zdaniem szef to świnia... gdyby on sam znalazl pieniądze, to by je zabrał, pomimo że sam nie nabył je uczciwą pracą, ale w wyniku krzywdy(straty) przypadkowego pechowca; jednak gdy poszczęściło się komuś innemu (co się wiązało ze stratą szefa na poziomie 1zł za wagę towaru) to nasyła policję ot taki co pod koniem wisi... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Nikt nie poniósł krzywdy, a przestępstwo jest 22.10.08, 16:10 nemo123 napisał: > skoro nawet nie wie, że to kupił, to jak udowodni stratę i to, że > jest właścicielem? Dlaczego niby miałby to "udowadniać"? > również moim zdaniem szef to świnia... > gdyby on sam znalazl pieniądze, to by je zabrał, pomimo że sam nie > nabył je uczciwą pracą, ale w wyniku krzywdy(straty) przypadkowego > pechowca; jednak gdy poszczęściło się komuś innemu (co się wiązało > ze stratą szefa na poziomie 1zł za wagę towaru) to nasyła policję To zupełnie inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
paero123 Re: Musi być poszkodowany, Szanowni Policjanci ! 22.10.08, 17:45 zwyklaosoba napisał: > (...) Poza tym jeśli właściciel sklepu kupił kurtkę (a zakładam, > że tak), to on jest jej właścielem razem z wszystkim co w niej było > w momencie zakupu. Czyli tylko on może być poszkodowany i nikt inny. A jeśli w kurtce byłyb narkotyki to on jako właściciel będzie odpowiadał za posiadanie czy już wtedy powie, ze jego to była tylko kurtka? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Musi być poszkodowany, Szanowni Policjanci ! 22.10.08, 18:46 Jak sam słusznie zauważyłeś, odpowiada się za POSIADANIE narkotyków. Odpowiedz Link Zgłoś
real_mr_pope Re: Musi być poszkodowany, Szanowni Policjanci ! 23.10.08, 23:21 > Do przestępstwa dochodzi wtedy gdy jest złamana norma prawna, jest > sprawca i poszkodowany. Nieprawda. Do przestępstwa dochodzi wtedy, gdy jest złamany czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w trakcie popełnienia czynu. Nie każde złamanie normy prawnej jest przestępstwem, podobnie jak nie każde popełnienie czynu zabronionego. > Ale bez poszkodowanego NIE MA PRZESTĘPSTWA, Po pierwsze, poszkodowany występuje w prawie cywilnym. W prawie karnym jest 'pokrzywdzony'. Po drugie, prawo nie opiera się na kolokwializmach. Pokrzywdzony będzie dopiero wtedy, gdy stanie mu się krzywda. Bez krzywdy nie jest przecież pokrzywdzony, nawet jeżeli ta krzywda mu groziła. Za usiłowanie zabójstwa grozi kara w granicach kary za zabójstwo, a przecież niewątpliwie osoby pokrzywdzonej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 11:17 "- Sprawa jest niecodzienna - przyznają piotrkowscy policjanci. - Nie ma pokrzywdzonego, a przestępstwo jest." Czy w pogoni za sensacją żurnaliści muszą z policjantów robić idiotów? Odpowiedz Link Zgłoś
jerry21 Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 11:23 nie musza - nie ma takiej potrzeby ... Odpowiedz Link Zgłoś
gronostaj8 po co się chwaliła? 22.10.08, 11:28 a mogła teraz mieć prawie 40tys. zł i spokojnie się zwolnić nic nikomu nie mówiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Ciężko będzie ustalić, czyje są? 22.10.08, 12:06 poprawcie mnie ale może się mylę towar należy do właściciela sklepu? a więc on jest właścicielem tych pieniędzy. jeśli złozył doniesienie to powinien wyraźnie to zaznaczyć. tak czy inaczej wydaje mi się że policja powinna zbadać czy nie uczestniczy w procederze porania brudnych pieniędzy, on i jego wspólniczy, osoby odpowiedzialne za transport, dostawcy itp. ------ polskie prawo jest tak skonstruowane że tylko frajerzy przyznają się że coś znaleźli, i/lub informują o tym innych.. w opisanej sytuacji pewnie wszyscy widzeli że coś znalazła więc moze nie miała możliwości tego ukryć... jeśli jednak miała taką mozliwość to niestety za głupotę trzeba płacić i wcale nie jest mi jej żal.. nie pierwszy to raz gdy drapieżne państwo kładzie łapę na nieswoim i karze wszystkich którzy śmieli skorzystać na znalezisku a więc powinna wiedzieć co ją czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
charliefrown tranzyt kasy z nielegalnych/nieujawnionych źródeł 22.10.08, 12:45 truten.zenobi słuszna uwaga. istnieje uzasadnione podejrzenie, że właściciel sklepu mógł uczestniczyć we wprowadzeniu do obrotu finansowego wartości majątkowych pochodzących z nielegalnych lub nieujawnionych źródeł wbrew warunkom ustawy. w jaki inny sposób wytłumaczyć 10 000 ojro w lumpeksowym ciuchu? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek a co tu ustalać? :)) 22.10.08, 15:08 truten.zenobi napisał: > poprawcie mnie ale może się mylę > towar należy do właściciela sklepu? A do kogóżby innego? Odpowiedz Link Zgłoś
ml130676 Znalazła czy ukradła? Jak komu wygodnie... 22.10.08, 12:09 W tym chorym kraju na sucho uchodzą znanym aferzystom-politykom milionowe przekręty, a dziewczyna, która znalazła kasę i jeszcze dodatkowo podzieliła się z bliźnimi, będzie teraz miała sprawę w sądzie i zszarganą opinię. Przecież i tak niemożliwe jest ustalenie, komu i gdzie zginęła ta koperta. Ale zadziałała tu zasada: każdy dobry uczynek będzie ukarany. Gdyby nie powiedziała koleżankom i nie podzieliła się z nimi pieniędzmi, nie byłoby sprawy. A tak państwo musi położyć łapę na znalezionym-nie kradzionym, ale pannie i tak można dołożyć paragraf, biednemu zawsze wiatr w oczy. Podłe te koleżanki z pracy, ale trudno w dzisiejszych czasach znaleźć lepszych współpracowników. Zawiść zawsze weźmie górę - sam się nie załapię, ale innemu też nie dam. Pazerne te koleżanki, daj palec, urwą rękę. A dziewczyna naiwna. Odpowiedz Link Zgłoś
wari Re: Znalazła czy ukradła? Jak komu wygodnie... 22.10.08, 12:14 Na pewno pokrzywdzonym nie jest właściciel. Wręcz przeciwnie, gdyby wziął te pieniądze byłby w tej samej sytuacji, co jego pracownica. Kupił bowiem szmaty, a nie pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Znalazła czy ukradła? Jak komu wygodnie... 22.10.08, 15:59 wari napisał: > Na pewno pokrzywdzonym nie jest właściciel. Na pewno jest. To akurat wątpliwości nie budzi. Odpowiedz Link Zgłoś
loader Znalazła czy ukradła? Jak komu wygodnie... 22.10.08, 20:42 "...ml130676 napisała: W tym chorym kraju na sucho uchodzą znanym aferzystom-politykom milionowe przekręty, a dziewczyna, która znalazła kasę i jeszcze dodatkowo podzieliła się z bliźnimi, będzie teraz miała sprawę w sądzie i zszarganą opinię... nic dodać nic ująć. w samą dychę... Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla.dream Głupia ci... - dobrze jej tak. Zamiast mleć ozorem 22.10.08, 12:17 należało siedzieć cicho. I wpłacić kasę na konto w 2-4 ratach. A tak ? ani kasy, ani pracy i do tego policja się czepia. Ciekawe, czy koleżanki zwróciły po 500 euro za niedochowanie milczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
tiaaa Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 12:21 Znaczy, że za znalezienie czegoś grozi pobyt w areszcie? Rany.... CHORE! A by się wydawać mogło, że jak znamy właściciela to jeszcze zostaniemy obdarowani 10% znaleźnego, a jak nie znamy to nasz wygrana. Ostatnio znalazłem 10 zł na ulicy. Kurcze. Trzeba było nie brać. Teraz jestem przestępcą. Kilka razy znalazłem śrubkę albo podkładkę. To już recydywa. Jak kolejny raz znajdę 10 zł to je spalę by i innym się zło znalezienia czegoś nie trafiło. Ale to też przestępstwo. Kurcze co robić? A jak grzyba w lesie znajdzie się to też przestępstwo. A zresztą... skoro to wszystko wyżej przestępstwa to muszę zmienić hierarchię wartości. Skoro taki ze mnie przestępca i recydywista to czas zacząć się ukrywać i myśleć jak każdy przestępca. Myślę, że prawo jest tak skonstruowane, że wszyscy albo prawie wszyscy Polacy to wykolejeńcy i recydywiści. No tak - musimy się do tego przyznać. Tacy jesteśmy. Wszystkich nas powinno się zamknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
real_mr_pope Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 23.10.08, 23:31 > Znaczy, że za znalezienie czegoś grozi pobyt w areszcie? Rany.... > CHORE! Chore, ale na szczęście tak nie ma. Znalezienie jest bezkarne. Karalne jest przywłaszczenie sobie rzeczy, choćby była ona znaleziona. To jest chore? Zmienisz zdanie, gdy ktoś na Twoich oczach podniesie z ławki zapomniany przez Ciebie aparat fotograficzny. > Ostatnio znalazłem 10 zł na ulicy. Kurcze. Trzeba było nie brać. > Teraz jestem przestępcą. Nie jesteś, bo raz, że niska szkodliwość społeczna. A dwa, o winie orzeka sąd a nie suchy przepis. > Myślę, że prawo jest tak skonstruowane, że wszyscy albo prawie > wszyscy Polacy to wykolejeńcy i recydywiści. Niestety polskie prawo jest tak skonstruowane, że trzeba czytać je ze zrozumieniem. Abstrahując od wszystkiego, winę orzeka sąd, nie zapis kodeksu i dziennikarz. Przestępcą jesteś po udowodnieniu winy i popełnieniu przestępstwa. Nie po dokonaniu samego czynu. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 23.10.08, 23:54 tiaaa napisał: > > Znaczy, że za znalezienie czegoś grozi pobyt w areszcie? Nie. > A by się wydawać mogło, że jak znamy właściciela to jeszcze zostaniemy > obdarowani 10% znaleźnego, a jak nie znamy to nasz wygrana. Wyjmij komuś z kieszeni kurtki portfel, a potem zażądaj 10% "znaleźnego" za jego zwrot :))) Odpowiedz Link Zgłoś
pan.czarna.rozpacz i dlatego z tego smiesznego kraju ludzie wieja 22.10.08, 12:48 tu nawet strach znalezc pieniadze! teraz juz sobie jakis "uczciwy" z urzedu je przytuli skoro nie ma zgloszenia zaginiecia Odpowiedz Link Zgłoś
uookasz kobiety lubią duzo gadac, im glosniej tym lepiej 22.10.08, 12:57 nie jestem seksistą Odpowiedz Link Zgłoś
neiden Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 13:02 teraz "wladze" chca sobie te pieniadze przywlaszczyc. kobieta zapomniala ze ;mowa jest srebrem, a milczenie zlotem. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: tak czy inaczej 22.10.08, 15:09 No pewnie. Powinien się cieszyc, że go pracownice okradają :)) Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Nikt tej swini nie okradl... 22.10.08, 15:21 A TY KNURZE tez jestes niezla padlina.Nie ma sie jednak czemu dziwic,SKORO PREZYDENTEM tego zafajdanego kraju zostal przyglup i ostatnia oferma. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 To delikatnie powiedziane... 22.10.08, 15:11 Takich powinno sie za jaja wieszac.WYNIKA Z TEGO ,ZE OBECNA POLSKA RZADZA ZLODZIEJE O WIELE GORSI OD TYCH Z CZASOW KOMUNY. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: To delikatnie powiedziane... 22.10.08, 15:13 Według jakiej logiki "wynika"? Pisowskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 14:12 A jakbym to ja znalazła tę kasę grzebiąc w lumpeksie- czy muszę ją oddawać? Albo- jesli kupiłabym kurtkę i w domu stwierdziłabym, że w kieszeni sa pieniądze. Czy gdy nie odniosę ich do sklepu, jestem przestepcą? A jak znajde pieniądze w sklepie na podłodze, nie w kieszeni kurtki; to mam obowiązek zanieść je sprzedawcy? Jak to jest z tymi znalezionymi rzeczami? Odpowiedz Link Zgłoś
gigra Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 15:29 Kiedyś, już w domu, znalazłam w kieszeni kamizelki z lumpeksu tabletkę - taką podłużną kapsułkę - ładna była - pół zielona, pół przezroczysta. Widać było znajdujące się w niej beżowe granulki. Gdybym ją z głupoty zjadła: kto by odpowiadał jakby mi zaszkodziła? Szef jako jej poprzedni właściciel? I jeszcze jedno - ta kapsułka na pewno nie przetrzymała by żadnego prania - to znaczy, że te ciuchy nie są prane! Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Siostro kochana,pieniazki znalezione naleza do ... 22.10.08, 15:34 Bozi i trzeba je oddac na budowe kosciolka. Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 14:33 cóż, za próżność się płaci Odpowiedz Link Zgłoś
eemka Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 14:37 hmmmm... jak mi wiadomo to zagraniczne zbiórki odzieży prowadzone są na cele charytatywne,a nie na handel. ( Tu też chyba jest złamane prawo) Sądzę,że ta koperta mogła być celowo umieszczona w kieszeni przez osobę o wielkim sercu, z myślą o ubogim, potrzebującym człowieku, który dostałby kurtkę od organizacji charytatywnej. Osoba ta mogłaby dzięki datkowi stanąć częściowo na nogi. A tu proszę nieuczciwi dorobkiewicze żądni kasy chcą jeszcze więcej. Handel datkami (używaną odzieżą) jest cacy ale pomoc ubogim już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
eemka Re: Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 14:33 hmmmm... jak mi wiadomo to zagraniczne zbiórki odzieży prowadzone są na cele charytatywne,a nie na handel. ( Tu też chyba jest złamane prawo) Sądzę,że ta koperta mogła być celowo umieszczona w kieszeni przez osobę o wielkim sercu, z myślą o ubogim, potrzebującym człowieku, który dostałby kurtkę od organizacji charytatywnej. Osoba ta mogłaby dzięki datkowi stanąć częściowo na nogi. A tu proszę nieuczciwi dorobkiewicze żądni kasy chcą jeszcze więcej. Nasuwa się na myśl tylko tyle, że handel datkami (używaną odzieżą) jest cacy ale pomoc ubogim już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Znalazła 10 tys. euro w kurtce w lumpeksie 22.10.08, 14:42 Cie licho, masz przykład ze Baba to glupie stworzenie. Wziela by se te pieniądze jak kazdy mandry Chlop, do domu. Kupla sobie Samochód, ubrała się porządnie, to moze i fajnego Chłopa by znalazła, nie jakiegos pszechlanego Obrzempale. Ale Baba co, chwalić się musi, pieniądze dzielić. Los takiej kobiecie pomóc nie może. Odpowiedz Link Zgłoś