Całe życie problem z wagą

21.06.12, 12:44
Odkąd pamiętam zawsze w moim życiu waga była problemem nr 1. Jako dziecko byłam gruba. Przezywano mnie itd. Potem schudłam, znów przytyłam, schudłam itd. Czasem chudłam przez nerwy czasem przez dietę. I tak samo z tyciem. Raz w życiu zdarzyło mi się, że przytyłam parę kilo przez antydepresanty. A w innych sytuacjach tyłam tylko i wyłącznie przez obżarstwo. W sumie nigdy nie należałam do mega grubasów. Moja waga wxiąż waha się od 47kg do 60 kg. Schudnę i nie potrafię tego utrzymać. Uwielbiam jeść bułeczki, pizze i inne fast-foody, do tego piwko itd. I wciąż się źle czuję bo gdy chudnę to nie mogę sobie pozwolić na to czy na to a gdy jem co chce to przestaję się mieścić w rozmiarze 36. Tak bym chciała jak niektórzy jeść to na co mam ochotę i być szczuplutka. No to się wygadałam. Znów jestem na diecie sad.
    • pieskuba Re: Całe życie problem z wagą 21.06.12, 12:54
      Zacznij biegać!
    • agrypina6 Re: Całe życie problem z wagą 21.06.12, 13:05
      A ile masz wzrostu? Bo może jesteś normalnej budowy,ale że byłaś grubym dzieckiem,to nadal masz kompleksy.
    • marzeka1 Re: Całe życie problem z wagą 21.06.12, 13:08
      Bo może źle do tego podchodzisz? Nie raz pisałam tu o przykładzie z rodziny: kobieta 4 czy 5 lata temu odchudziła się 38 kg; też całe życie była na dietach, cud dietach, modnych dietach i psu na budę się to zdało; po 50 schudnąć nie było jej łatwo tym bardziej i co? Pomógł dietetyk, ustawił jedzenie, na TRWAŁE zmieniła nawyki żywieniowe i nie ma efektu jojo.
      • makrauchenia55 Re: Całe życie problem z wagą 21.06.12, 19:37
        Racja. racja. Polecam zdrowe odżywianie
        www.natemat.com.pl/diety/diety-odchudzajace-zdrowotne/sposoby-na-odchudzanie.html
    • sarling Re: Całe życie problem z wagą 21.06.12, 13:10
      Ale wiesz, mało jest takich dorosłych ludzi, którzy mogą sobie jeść buły, zapijać piwem, a potem leżeć i cieszyć się z bycia "szczuplutkim".
      Szczupli zazwyczaj zwracają uwagę na to co jedzą, ruszają się, nie ma zmiłuj.
      A poza tym, ile Ty masz wzrostu, bo coś mi się zdaję, że walczysz cały czas z grubą dziewczynką z głowie.
    • d.wludyka Re: Całe życie problem z wagą 21.06.12, 13:33
      Tak bym chciała ja
      > k niektórzy jeść to na co mam ochotę i być szczuplutka. No to się wygadałam. Zn
      > ów jestem na diecie sad.


      Takie rzeczy tylko w Erze.
      A ile masz wzrostu?
      Ja nigdy nie byłam gruba, a moja waga od czasów LO mieści się między 47 a 60 kg.
      Czasem bliżej mi do 50 kg (moja ulubiona waga), czasem sobie odpuszczę i zbliżam się do 60 kg, ale bez przesady, ciągle nie jestem gruba.
      Owszem, najlepiej czuję w rozm. 34-36, ale nic bez wysiłku.
      Niestety z wiekiem coraz trudniej utrzymać upragnioną wagę.
      • lejdi111 Re: Całe życie problem z wagą 21.06.12, 13:44
        jestem niska. Nie wiem dokładnie ile mierzę ale tak 158-160 cm, nie więcej sad.
        • marzeka1 Re: Całe życie problem z wagą 21.06.12, 14:35
          "Uwielbiam jeść bułeczki, pizze i inne fast-foody, do tego piwko itd."

          - wiesz, mało osób może sobie pozwolić na bezkarne zajadanie się takimi rzeczami; coś za coś; zresztą nawet dietetyk po prostu zmienia nawyki żywieniowe;
          Moja koleżanka z pracy 3 lata temu odchudziła się sama 24 kg- najpierw ostawiła słodycze, fasty, słodkie napoje , doszedł ruch- powoli żmudnie schudła- i pewne rzeczy wyeliminowała na trwałe; mówi, że schudnięcie tylu kg , to wymiana całej garderoby, łącznie z butami, poniosła zbyt duże koszty, by teraz znowu jeść byle co , po czym się rozwali- uwielbia słodycze, je- ale w umiarem.
          • zuzanna56 Re: Całe życie problem z wagą 21.06.12, 14:41
            Jeśli ważysz od 47kg do 60 kg to wcale nie jesteś gruba!

            Niestety nie da się jeść dużej ilości kalorycznych rzeczy i być chudym.

            Ja jestem całe życie dosc szczupła, ważę od 50 do 55 kg, ale niestety z wiekiem jest mi coraz trudniej utrzymać wagę. Nie jestem na żadnej diecie, jem sporo słodyczy, nie ćwiczę, ale jak widzę, że brzuch mam za dużywink to sie lekko ograniczam.
    • bella_roza Re: Całe życie problem z wagą 21.06.12, 14:45
      znam ten ból. odchudzałam się przez ostatnie 20 lat żeby mieścić się w roz 36 i mam dosyć. podjęłam decyzję że się nie odchudzam. ja się odżywiam dość racjonalnie i zdrowo (no, czekolada tez jest zdrowa prawda? wink ) ale po prostu w wiekiem powinnam jeść mniej żeby nie tyć. ciężko się z tym pogodzić.
    • gryzelda71 Re: Całe życie problem z wagą 21.06.12, 14:48
      przeczytaj Jak schudnąć bez diety? Metoda Gabriela
      Autor: Jon Gabriel
    • atowlasnieja Re: Całe życie problem z wagą 21.06.12, 14:57
      może cię zaskoczę ale wg kalkulatora bmi nawet przy minimalnym wzroście jaki podałaś i maksymalnej wadze mieścisz się w przedziale "waga w normie".
      A chciałabyś schudnąć bardziej niż 47 kg? Bo poniżej to już byś wchodziła na okienko "niedowaga".

      Zawsze się uważałam za pączka i zaskoczyłam się gdy odkryłam, że nadwagę to osiągnęłam dopiero niedawno.
    • panna_z_pieskiem Re: Całe życie problem z wagą 21.06.12, 15:09
      Ruch + odpowiednia dieta cale zycie (czyli pilnowanie tego, co sie je - jak sie 1 dzien przesadzi to drugiego dnia lekko sie pokutuje). Tylko taki znam przepis na ladne cialo. Reszte mozna o kant d... roztrzaskac. Diety cud sa beznadziejne, bo czlowiek sie tak przeglodzi, ze potem ma ochote na WSZYSTKO w potrojnej ilosci. Porzuc diete cud! zmien nawyki zywieniowe na zawsze! Mozesz wszystko, ale w rozsadnych ilosciach. Jak zjesz na obiad pizze, to zjedz na kolacje jablko. Jak idziesz na piwo to najedz sie przed wyjsciem (czego zdrowego) i nie jedz do piwa nic! Ot co, pilnowanie bilansu jako takiego. No i sport - taki jaki LUBISZ. Jak nie lubisz zadnego to duzo spacerow w tempie. Albo ostre sprzatanie chaty codziennie big_grin
    • poppy_pi Re: Całe życie problem z wagą 21.06.12, 16:35
      Zacznij uprawiać jakiś sport i jedz wszystko byle w normie, nie objadaj się.
    • iceland.3 Re: Całe życie problem z wagą 21.06.12, 16:47
      A ja mam 173cm i waże 53kg. Nie odchudzam się, jem co chcę. Tylko, że bardzo dużo się ruszam bo lubię chcodzę na tańce na zumbę, na fitness, chodzę na basen. Pizzę uwielbiam i do tego karmi czyli bomba kaloryczna, a na deser truskawki z bitą smietaną i czekoladą. Nie ograniczam się, żadne diety mi nie potrzebne przez sport. Dlatego polecam zamiast diety sport.
      • notting_hill Re: Całe życie problem z wagą 21.06.12, 18:47
        Gdyby to była prawda, to instruktorki fitnessu byłyby bez wyjątku szkieletorami, a nie są... Bywają całkiem nieźle nabite, niektóre ważą więcej niż forum uważa za normę.... Chociaż naturalnie nie są galaretowato tłuste, fakt.
        • iceland.3 Re: Całe życie problem z wagą 21.06.12, 19:05
          I wcale nie wygladam na moja wagę. Nosze rozmiar 38 i wygladam nie jak szkieletor tylko zdrowo i ładnie. Przed tym jak zaczełam tak intensywnie cwiczyc, bo sport zawsze uprawiałam wazyłam około 57-58kg. Uważam, ze jestem normalnej budowy, nie chuda. Wszystko zalezy od budowy. Moja kolezanka mojego wzrostu wazy 67kg i wyglada swietnie i tez nosi rozmiar 38.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja