Dodaj do ulubionych

Oskarżony Milan Kundera

30.10.08, 18:40
Nie da sie ukryc - jest tu powazny problem moralny, gdyz ucierpial
czlowiek, skazany na dlugoletnie wiezienie (niewatpliwie tez zapadl
na zdrowiu, bedac zmuszonym do pracy w kopalni uranu).
Moze nasi "lapacze agentow" tez sie wreszcie zajma tego typu
problemami, a zostawia w spokoju ludzi, przez ktorych nikt nie
ucierpial. Bo kto poszedl 'siedziec' skutkiem dzialalnosci p.
Wolszczana, czy tez ksiezy Hejmo lub Wielgusa?
Obserwuj wątek
    • krzysztofczyz Oskarżony Milan Kundera 31.10.08, 07:58
      Czesi tacy są! Nie mieli partyzantki bo Niemcy im zabronili, Ruski
      kazał donosic to donosili. A tamten był po prostu bardziej
      przystojny, a nocował przecież z dziewczyną.
      • airborell Re: Oskarżony Milan Kundera 01.11.08, 08:06
        Nie Czesi, tylko Kundera.
    • sekwana2005 Oskarżony 31.10.08, 08:32
      Gdyby student sprzed pół wieku nie żył już, gdyby nie napisał
      ciekawych książek - media, politycy i domorośli sędziowie nie
      mieliby obecnie zabawy...
      Zdaje się, iż agent wywiadu emigracyjnego rządu, nielegalnie
      wjeżdżający do kraju był zgodnie z ówczesnymi przepisami przestępcą.
      Podobnie jak dziś jakiś Czech czy Polak, który na islam przeszedł i
      bywał w Afganistanie. Tamto prawo było niesprawiedliwe. A czy lepsze
      jest to, które pozwala bez sądu latami trzymać w Guantanamo Arabów,
      Austalijczyków, obywateli Chin czy Wielkiej Brytanii? Z
      zalegalizowanymi torturami? Część "gości" Guantanamo trafiła tam w
      efekcie donosów robionych zarówno w dobrej, jak i złej wierze. Część
      Amerykanie "kupili" od różnych handlarzy żywym towarem.
      Współcześnie - nie zaś 60-70 lat temu. Był dowcip o USA "a u was
      Murzynów biją" - śmieszne, prawda? Tyle że zgodnie z ówczesnym
      prawem Murzyn czy Murzynka nie mieli prawa usiąść w autobusie koło
      białego w Ameryce. W kilkudziesięciu krajach legalne było wówczas
      niewolnictwo. Watykan zajmował się przemytem do Ameryki Południowej
      zbrodniarzy wojennych. W Rosji hurtem o parę tysięcy kilometrów całe
      narody wysyłano, np. z Krymu na Syberię - a jak część mężczyzn,
      kobiet i dzieci w bydlęcych wagonach zamarzła, tym lepiej...
      Toczył się proces o zbrodnie wojenne hitlerowców, podobny wobec
      Japończyków. Jednocześnie ani wtedy, ani później nie stanął przed
      sądem nikt odpowiedzialny za zrzucenie bomb atomowych na japońskie
      miasta czy dywanowy nalot na Drezno. Zwycięzców nie sądzi się...
      Niezależnie więc od tego, czy Kundera doniósł czy nie doniósł - to
      już historia. Dobrze przynajmniej, iż skazany nie zamarzł ani nie
      spłonął, nie został zakopany w wapnie po strzale w potylicę, ani nie
      zginął na "ołtarzu" KKK - jak setki tysięcy ludzi w tamtych latach.
      A ja przedwczoraj pod Poznaniem na jakiejś stacyjce zobaczyłem
      naklejkę White Power z groźną pięścią i napisem "POLAKU! Nie oddawaj
      swojej ojczyzny kolorowym emigrantom". Domyślam się iż dla g...rzy z
      tej ekipy słuszne jest pisanie donosów na nielegalnych emigrantów -
      lub ich podpalanie. Może nie Kundery, ale przynajmniej kundelki...
    • ar.co Oskarżony Milan Kundera 31.10.08, 14:03
      "Nasze wyobrażenia spełniły się tylko częściowo. Spora grupa
      komentatorów spożytkowała całą energię na to, by podważyć nasze
      informacje (często wręcz za pomocą dość sztucznych i wzbudzających
      uśmiech spekulacji), zamiast skupić się na zadawaniu pytań Milanowi
      Kunderze i domaganiu się od niego wyjaśnień. W ich wypowiedziach
      wybrzmiewa interesująca, ale znana logika. Draństwem nie jest to, co
      miało miejsce przed 60 laty i dla niewinnego człowieka zakończyło
      się wieloletnim więzieniem. Draństwem jest wyciąganie tego dziś na
      światło dzienne. Albo powinno się to robić w inny sposób, mówią po
      profesorsku historycy i komentatorzy, bardziej profesjonalnie i
      bardziej szczegółowo. "
      Nie przesadzajmy z tą "niewinnością" - ten zdradzony człowiek nie
      był takim sobie niewinnym szarym Czechem, był szpiegiem, agentem
      wywiadu rządu emigracyjnego - rządu wrogiego ówczesnym władzom
      Czechosłowacji, władzom legalnym i uznanym przez niemal cały świat,
      przerzuconym do CSSR w określonych celach - i raczej nie były to
      cele przyjazne tejże CSSR. Dla wierzącego komunisty czy nawet
      człowieka nieinteresującego się polityką był niewątpliwie wrogiem
      jego państwa i jako taki powinien być aresztowany.
      • przemek05 Emisariusz nie byl przestepca 02.11.08, 18:12
        W normalnych warunkach rzad emigracyjny przyjechalby do Pragi i
        dzialal legalnie jako opozycyjna partia. To totalitarna wladza,
        ktora zapanowala w wyniku przewrotu, ustanowila prawa, wg ktorych
        jakakolwiek dzialalnosc opozycyjna byla przestepstwem. W tej
        sytuacji niemoralne bylo wydawanie tej wladzy opozycjonistow, tak,
        jak niemoralne bylo wydanie ukrywajacego sie AK'owca wladzom
        Generalgouvernement.
        A Kundera mogl sobie popierac komunizm, jako spoleczna czy panstwowa
        wlasnosc srodkow produkcji, nie mial jednak moralnego prawa poprzec
        stosowania represji i niedemokratycznego charakteru rzadow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka