Dodaj do ulubionych

Polowanie na Strażnika Teksasu

04.11.08, 10:46
Fantastyczny artykuł, dziwne, że nie ma komentarzy. To własnie takie teksty, a nie próżne biadolenie i przytaczanie opnii ekspertów, uzmysławiają nam, jak pozbawionym sensu wysiłkiem jest grodzenie się od reszty świata za bramą. Bo do końca nigdy się nie odgrodzisz. Jak ktoś nie ma umiejętności życia w społeczności, z jej wszystkimi wadami i zaletami, to choćby nawet zamknął się w wieży ogrodzonej murem z własną rodziną to za jakiś czas i tak lokatorzy zaczną sobie skakać do gardeł z najmniejszego powodu. Koniec i kropka. Zwierzęciem stadnym trzeba być chociaż trochę..
Drodzy mieszkańcy, trzeba było czytać dokładnie dane osiedla przed wykupieniem mieszkania. A teraz ewentualne pretensje do administratora - może zapewni dodatkowe miejsca za bramą? Nawiasem mówiąc, też nienawidzę chamstwa parkującego na chodnikach czy trawnikach. A w Warszawie niestety tego bardzo dużo.
Obserwuj wątek
    • tehanu Polowanie na Strażnika Teksasu 04.11.08, 11:04
      Jasne, prawo do parkowania samochodu przed oknem nowym prawem człowieka!!!!
      Obłęd...
    • deerzet Ad: mózgi oponami przerośnięte 04.11.08, 11:51
      Panie Marcinie z Kąckich!

      Mam zwyczaj przy wizytach w mega-marketach NIE PARKOWAĆ bliżej niż
      150 metrów od tego mega-targowiska.
      Dzięki temu mózg dotleniam lepiej w marszu do sklepu wśród tych
      spalin...

      Polecam Panu tę metodę na Waszym Super Osiedlu.

      Może by tak przegłosować podatek za posiadanie ponadnormatywnej
      części niż owe 0,8 samochodu?
      Na wspólne osiedlowe konto wykopu?
      Za parkowanie nie_tam_gdzie_można zalecam wprowadzić do Waszego
      Super Regulaminu Super Osiedla zapis o KARNYM MYCIE finansującym
      wykopki.
      Wykopki pod podziemny wielopoziomowy garaż.
      Gdzie
      radzę
      Panu
      zamieszkać.

      Klawiaturuje się z humorem
      posiadacz sześciu rowerów [w tym pamiątkowy postkomunijny i jeden
      bobo]
      współposiadacz jednego samochodu
      D.E.Z.
    • maruda.r Więzienie na własne życzenie 04.11.08, 15:30

      No cóż, widziały gały co brały. Nie chodzi mi jednak o współczynnik 0,8 -
      wyjątkowo durny, co widać na większości zamkniętych osiadli, bo skoro nie ma
      miejsca dla mieszkańców, to tym bardziej dla gości. Problem będzie narastał,
      bo tego typu osiedla zazwyczaj nie mają "zewnętrznych" parkingów.

      Nie chodzi mi też o modę na zamknięte osiedla, która bywała już tematem
      burzliwych dysput na tym forum.

      Śmiać mi się chce przede wszystkim z przeświadczenia, że kupując miejsce na
      takim osiedlu zakłada się podział na nas "wewnętrznych" i ich "zewnętrznych".
      My jesteśmy uczciwi, praworządni, po prostu fajni. Oni są podstępni, źli i
      okrutni. Skąd takie przeświadczenie, skoro w jednej rodzinie trudno utrzymać
      spokój? Podejrzewam, że problemy zamkniętych osiedli staną się niebawem
      ciekawym tematem prac naukowych z psychologii i socjologii. Osiedla tego typu
      brną w kierunku schematu wsi, ale bez naturalnego zaworu bezpieczeństwa, jakim
      jest przestrzeń i pewne oddalenie gospodarstw.

      Zamknięte osiedla zaworu bezpieczeństwa nie mają, bo sam fakt ich zamknięcia
      spowodował już napięcie między mieszkańcami, a najbliższym sąsiedztwem. Więc
      sąsiedzi (ci spoza muru) też nie pomogą. Przestrzeni nie przybędzie.

      Jeżeli zniknie problem miejsc do parkowania, to pojawi się inny -
      rozwrzeszczanych dzieci czy psich kup. Tak działa społeczeństwo w izolacji.
      Konflikty narastają szybciej i są trudniejsze do rozładowania.

    • poznanczyk Poznański porządek musi być! 04.11.08, 19:00
      Popieram "Strażnika Teksasu"! Poznański porządek musi być, nawet w gettach!!!

      Jeśli tamtejszy motłoch nie nauczy się porządku na swym podwórku, będzie
      niszczył trawniki w mieście, a pieszym blokował chodniki!!!
      • tosia77-1 Re: Poznański porządek musi być! 04.11.08, 21:30
        Ja też popieram Front Wyzwolenia Pieszych i nie wiem, czy to tylko moje
        wrażenie, czy autor artykułu wyraźnie gloryfikuje tych łamiących przepisy...

        Kupowali mieszkanie, wiedzieli co biorą. Parkują na chodniku, na trawie -
        popełniają wykroczenie. Poza gettem dostaliby mandat? dostaliby. Więc skoro w
        gettcie nikt ich nie może ukarać, niech to robi Strażnik Teksasu - brawo dla
        obywatelskiej postawy! Stop chamstwu zostawiającemu swoje samochody, gdzie
        popadnie. I wara od rąk Strażnika!
        • jezyk7 Re: Poznański porządek musi być! 05.11.08, 00:40
          Popieram! I podoba mi się stwierdzenie mózgi oponą przerośnięte, bo chyba
          właśnie w tym sęk.

          pzdr.

          jezyk7
    • krecik_dewastator Polowanie na Strażnika Teksasu 05.11.08, 08:09
      Nie trzymam strony "samozwanczego regulatora parkowania", bo metoda faktycznie dosc drastyczna (z drugiej strony mozna sie cieszyc ze tylko spuszcza powietrze z kol a nie rysuje lakieru), ale... Parkowanie na chodnikach jest dla pieszych bardzo uciazliwe, nie wspominam juz o lamaniu przepisow. Sam jestem posiadaczem samochodu, i mialem okazje spotkac sie juz z zapchanymi nonstop parkingami. Mialem tez okazje (i mam niestety nadal) spotkac sie ze zjawiskiem ze zmotoryzowani najchetniej wjechaliby swoim autem po schodach i zaparkowali pod drzwiami mieszkania, gdy tymczasem o 200 czy 300 metrow od ich bloku sa jeszcze miejsca gdzie mozna zaparkowac, tyle ze nie laska przejsc tych kilkaset metrow (za ciezko czy jak?). Jakos mnie nie sprawia to problemu, a nie wierze zeby bylo w Polsce tyle osob z niepelnosprawnoscia narzadow ruchu. To bardziej kwestia podejscia typu "a, wcisne sie pod klatka na chodnik", zamiast "nie ma miejsca, trudno trzeba sie bedzie przejsc". To kierowca sam kupowal auto i powinien miec swiadomosc nie tylko udogodnien jakie ono daje, ale rowniez i problemow z jakimi moze sie spotkac a wynikajachcy z faktu posiadania samochodu i jego uzytkowania. Podobnie z liczba miejsc parkingowych - fakt deweloper zle zaplanowal ich ilosc (pewnie dalo sie dzieki temu pobudowac wiecej mieszkan, ktore z m2 dzialki daja wiekszy zysk), ale i kupujacy powinien zwrocic na to uwage ze moze byc problem z parkowaniem juz w momencie zakupu, lub teraz po prostu przyjac do wiadomosci ze wtedy to przeoczyl i dzieki temu powinien zaplanowac dluzsze spacery rano do samochodu.
    • alicjads Polowanie na Strażnika Teksasu 05.11.08, 19:39
      Mieszkam na tym osiedlu, wcale nie czuję się "awansowana społecznie"
      z tego tytułu, ani "izolowana" od reszty pospólstwa, czy jak to
      inaczej ująć. Co za bzdury ta Lewicka wygaduje.Mieszkanie za
      szlabanem ( za który zresztą bez problemu i bez zbędnego pytania
      wpuszczają biedni uciemiężeni strażnicy) z problemem zastawiania
      chodnika i ulicy nie ma nic wspólnego. A pan Kącki najwyraźniej
      przyoszczędził na miejscu parkingowym i teraz ma problem.
      Jasne, developer -jak wszędzie- zapewnił niewystarczającej ilości
      miejsc, ale jeszcze żadnemu z moich znajomych (dośc często mnie
      odwiedzających) nie zdarzyło się, żeby w promieniu 100m od mojej
      klatki nie miec gdzie samochodu zaparkować.
      Jak jednak słusznie moim przedmówcy na tym formu zauważyli,
      ważniejsze jest, żeby zaparkować pod oknem, ale jeszcze lepiej-
      drzwiami!
      • huskypies Re: Polowanie na Strażnika Teksasu 06.11.08, 12:07
        Kącki nie marudź już, zmień pracę to będzie Cię stać na wynajęcie za
        150 zł miejsca w hali garażowej i nie będziesz juz musiał niszczyć
        trawników. Pozdrawiam!
      • kontogazetowe Gettoizacja tworzy różne wynaturzenia, a to jest 12.11.08, 01:54
        tylko jeden z przykładów.
        W Warszawie bywa dużo gorzej, ale za to w Niemczech można inaczej
        www.autofrei-wohnen.de/homeEngl.html

        A to, że Ty Alicjo nie czujesz się awansowana społecznie, nie oznacza, że inni mieszkańcy sie tak nie czują - socjologowie i psychologowie operują takimi skrótami myślowymi, które w rzeczywistości oznaczają - większość, znacząca grupa.

        Po drugie, sam fakt, że mieszka się za szlabanem sprawia, że taka społeczność zaczyna trochę inaczej funkcjonować, naprawdę nie trzeba do tego wielkiej spostrzegawczości. To co się dzieje na tym osiedlu jest tego przejawem - tworzenie specyficznych reguł funkcjonowania w (jakikolwiek sposób) zamkniętych grupach od dawna jest przedmiotem badań psycho i socjologów - więzienia, getta, statki, platformy wiertnicze, to tylko ekstrema. Reguły stosują się wszędzie, gdzie dochodzi do jakiegoś rodzaju podziałów.

        Najbanalniejszym argumentem jest to, że tego typu problemy nie zdarzają się na osiedlach otwartych.

        Tu zresztą mieszają się dwie sprawy - osiedla zamknięte wraz z tą kulturą samochodu - Polska jest zadziwiającym krajem w porównaniu z Europą, ludzie są tu tak przywiązani do samochodów, jak chyba jeszcze tylko w USA. Tylko, że u nas jest 4 razy większa gęstość zaludnienia...

        Jak ktoś zna niemiecki, to polecam ciekawy, stary już dość wywiad z prof. Knoflacherem
        (en.wikipedia.org/wiki/Hermann_Knoflacher)
        z Die Zeit: "Motoryzacja doprowadza nas do wariactwa"
        www.zeit.de/2007/38/Interv_-Knoflacher
        Chyba gdzieś było w internecie polskie tłumaczenie tego, ale nie mogłem znaleźć teraz.

        Miłego czytania.
    • bugmenot2008_2 Polowanie na Strażnika Teksasu 06.11.08, 23:47
      Jeśli coś nie wystaje poza obrys pojazdu ani nie świeci to mam święte prawo
      przyozdabiać czym mi się podoba. W takiej sytuacji ja bym po prostu,
      najzwyczajniej w świecie zawinął pinezki/igły/coś w tym stylu wokół wentyla.
      Bo tak ładniej dla mnie wygląda :>

      Potem przejechałbym się po mieście (błoto, kałuże, psie kupy, psy i menele
      sikające na koła itp itd).

      I życzyłbym wszystkiego najlepszego temu kto w ciemności nie zauważy moich
      pięknych tuningowych pinezek :)


      Pozdrawiam biednych kierowców. Ciekawe kiedy ktoś wpadnie na pomysł by pieszym
      wyplatać sznurowadła za przechodzenie na czerwonym, bądź poza pasami ;)
    • horsfieldi Polowanie na Strażnika Teksasu 07.11.08, 09:35
      Mieszkamy na wspomnianym w artykule osiedlu 3 lata. Niezależnie od godziny
      powrotu do domu "legalne" miejsce parkingowe znajdujemy ZAWSZE - raz łatwiej,
      innym razem trzeba się chwilę po osiedlu "pokręcić", ale ostatecznie miejsce
      znajdujemy ZAWSZE. Po prostu czasem musimy przespacerować się 200 metrów do
      klatki. I tyle na temat.
    • e.waskowicz Polowanie na Strażnika Teksasu 08.11.08, 16:01
      8.00 rano. Wychodze z klatki. Dzien wita mnie 8st. Celsjusza i ulewą
      jakiej od lipca nie widziałam. Nie lubie umawiac sie z lekarzem na
      tak wczesną godzinę ale nie miałam wyjścia. Powoli podchodze do
      samochodu i zauważam, że jest lekko przekrzywiony. Jestem juz przed
      nim i... nie ma wycieraczki od strony pasażera, a w lewym przednim
      kole flak. I tak stoje i płaczę( ostatnio łatwo się wzruszam).
      Jestem w 7dmym miesiącu ciąży. Na parkingu miejsca postojowe
      (prawidłowe) pojawiają się w godzinach 10.00-14.30. Wracam zazwyczaj
      o 20, 21.00. Czy mogłabym prosic o wyrozumiałość? Bardziej
      współczuję właścicielowi czarnej terenówki KIA, bo na jego miejscu
      widząc taką rysę na nowym aucie załamałabym się jak po stracie
      chomika. Panie Strażniku, proszę o zaprzestanie swojej vendetty.
      Jesteśmy już zmęczeni Pana uporem, My i tak nie mamy innego wyjścia.
      Mamy oddać Panu Nasze samochody? Wtedy będzie fair?

      Emi
      • mojpunkt-widzenia Re: Polowanie na Strażnika Teksasu 09.11.08, 18:20
        Ja również wychodzę co rano z naszego osiedla, z dzieckiem na
        spacer. Czy co rano, mam zatem obowiązek obchodzenia Pani samochodu
        wokół? Czy naprawdę czuje się Pani usprawiedliwiona? Co z kobietami,
        które nie mają samochodu, a chodzą na spacery po naszym osiedlu,
        lub - idą na autobus, też w ciąży? Muszą zejść z chodnika, muszą
        obejść Pani auto, muszą poczekać czy przypadkiem nikt z tyłu nie
        jedzie, czy przypadkiem nikt z przodu nie jedzie, i potem,
        ryzykownie, wchodzimy na jezdnię... Pani ciąża jest ważniejsza od
        innych, prawda? Proszę mi wybaczyć, ale spacery kobietom w ciąży są
        wręcz zalecane - wiem, bo sama byłam w ciąży. Chyba, że ciąża jest
        zagrożona. Jeśli tak jest, proszę wynająć miejsce w hali garażowej,
        lub takie kupić, proszę się porozumieć z zarządem, niech on
        wygospodaruje kopertę dla Pani, z pewnością Pani sytuacja spotka się
        ze zrozumieniem ze strony zarządu. Ale jeśli Pani szuka
        usprawiedliwienia swych poczynań ciążą, z którą nie ma problemu, to
        proszę mi wyjaśnić czym różni się Pani od innych kobiet w ciąży na
        osiedlu? Inni ludzie wydali zapewne ciężkie pieniądze na garaże na
        osiedlu, przeczuwając inteligentnie że będzie problem z miejscem do
        parkowania. Ponadto, Pani najzupełniej korzysta z mądrości innych
        kierowców na naszym osiedlu - ponieważ gdyby owe chodniki miały
        jasne przyzwolenie do parkowania, to one z całą pewnością również
        byłyby zapchane kiedy Pani przyjeżdza na osiedle i też by Pani
        miejsca do parkowania nie znalazła. Co wtedy? Kto będzie tym złym? Z
        pewnością znalazłaby Pani winowajcę, może wówczas winni bylyby inni
        kierowcy... W tej chwili może Pani z chodnika korzystać, ponieważ
        inni kierowcy zostawiają je puste dla mnie - i dla innych Piechurów.
        A Pani mi je zabiera... Wymaga Pani postawy fair wobec strażnika -
        proszę być zatem fair wobec innych, wobec mnie, a wtedy dopiero
        domagać się takiej postawy od innych... Ciąża się skończy, co potem?
        Zacznie Pani swoją wiadomość: Jest 8:00 - spieszę się z niemowlakiem
        do lekarza... Całe życie będzie Pani miała powód, by parkować na
        chodniku, prawda? Ale takie jest polskie społeczeństwo... Póki
        ludzie nie zaczną rozumieć pewnych rzeczy, nie wykorzenimy
        cwaniactwa... Z cwaniactwem statystyczny Polak się po prostu rodzi...
    • bengal wersja grecka 04.12.08, 20:01
      www.nytimes.com/2007/11/09/world/europe/09athens.html?_r=4&oref=slogin
      coprawda dotyczy samochodow nielegalnie zaparkowanych na chodnikach, ale jednak
      sie wiaze

      "Across Europe, other activists have turned to imaginative, and legal, means to
      fight indifferent motorists.

      Two years ago, a French group known as the Deflated discovered that letting the
      air out of tires was legal so long as no damage was caused.

      Other forms of protest have included mud smearing and car vaulting — which first
      took hold in Germany and eventually inspired Mr. Pouliasis to try to throw
      himself over the S.U.V.

      “We’re definitely supporting him,” said Mrs. Tsekoura of Pezee, which helped him
      find a lawyer and publicized his case. “A court ruling in his favor will mark
      the first major victory for us. We need that to keep on walking.”
    • czyngis_chan Polowanie na Strażnika Teksasu 04.12.08, 20:51
      > Fantastyczny artykuł, dziwne, że nie ma komentarzy.
      Możesz być pewien mnogości komentarzy tylko pod artykułami o:
      a)Żydach
      b)Rosjanach
      c)Arabach
      d)TW SB
      • alexis_corner Re: Polowanie na Strażnika Teksasu 10.02.09, 22:08
        dżingis, na chodnikach i trawnikach parkują tylko:
        Żydzi
        Ruscy
        Arabusy
        kapusie i ubecy
        oraz komuchy
        ;-)
        www.youtube.com/watch?v=jQJRxG8xlfc
        - wredna alexis
    • rojberek Niezłe debile z tych kierowców! 10.02.09, 13:45
      Nie dość, że łamią przepisy to jeszcze drą pyski i grożą wszystkim naokoło.
      Czyli wynika z tego, że właściciel samochodu jest ponad prawem, a taki pieszy
      niech chodzi ulicą, uważając przy okazji żeby go coś nie przejechało.
      Durne te polaczki, durne i życzę aby spuszczano wam to powietrze codziennie
      albo żeby w końcu policja wzięła się do roboty i zaczęła walczyć nie tylko z
      przestępstwami ale również z wykroczeniami - lepiąc wam niedorobionym
      kierowcom mandaty codziennie a jeśli i trzeba kilka razy dziennie aż
      pójdziecie po rozum do głowy i kapniecie się, że miejsc parkingowych zawsze
      będzie brakować i nie każdy musi mieć auto zaparkowane pod domem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka