jan.kulczyk
04.11.08, 10:46
Fantastyczny artykuł, dziwne, że nie ma komentarzy. To własnie takie teksty, a nie próżne biadolenie i przytaczanie opnii ekspertów, uzmysławiają nam, jak pozbawionym sensu wysiłkiem jest grodzenie się od reszty świata za bramą. Bo do końca nigdy się nie odgrodzisz. Jak ktoś nie ma umiejętności życia w społeczności, z jej wszystkimi wadami i zaletami, to choćby nawet zamknął się w wieży ogrodzonej murem z własną rodziną to za jakiś czas i tak lokatorzy zaczną sobie skakać do gardeł z najmniejszego powodu. Koniec i kropka. Zwierzęciem stadnym trzeba być chociaż trochę..
Drodzy mieszkańcy, trzeba było czytać dokładnie dane osiedla przed wykupieniem mieszkania. A teraz ewentualne pretensje do administratora - może zapewni dodatkowe miejsca za bramą? Nawiasem mówiąc, też nienawidzę chamstwa parkującego na chodnikach czy trawnikach. A w Warszawie niestety tego bardzo dużo.