stefan84
18.11.08, 15:06
przecież to idiotyzm, maryśki po pierwsze nie trzyma sie w domu, nie
takiej ilości! ok gieta, pół w porządku, w razie W to można nawet
zjeść. Nie mogli jej schowac gdzieś w piwnicy np? Skoro byli
rozpracowani, działać musieli już dosyć spory okres czasu. Nie
domyślali się, że mogą mieć przypał? Policja wchodząc do domu,
zapewne była z psem... jak nie widać to nie znaczy, że nie czuć.
Frajerstwo jednym słowem, a teraz grzywna i pierdel. Za głupote
trzeba płacić.