Dodaj do ulubionych

Zaścianek Europa

18.11.08, 17:17
i komu to przeszkadzało? Był porządek było poszanowanie rodziny dzieci szanowały rodziców były grzeczne posłuszne a dorośli nie bali się spacerować po zmroku ulicami nie było gangów młodzieżowych przestępostw seksualnych a narkotyki były znane nielicznym dzieciom nowobogackich. Było mało gwałtów, a o sprośnych rzeczach rozmawiało się jedynie w 4 ścianach komu to przeszkadzało?
Obserwuj wątek
    • oszolom.zradia.maryja Zaścianek Europa 18.11.08, 17:27
      wiadomo komu.. lewactwu. ta seksrewolucja ropku 1968 na zachodzie spowodowała olbrzymie spusztoszenia moralne. Efektem tego jest rozpad wiezi miedzyludzkich ostry kryzys rodziny wzrost przestępczosci w tym na tle seksualnym erupcja pornografii która jeszce bardziel stymuluje patologiczne zachownia w sferze seksualnej, zalegalizowano dzieciobójstwo efueministycznie nazywając to aborcją tych poczetych a nienarodzonych jeszcze. Pojawiło się seksualne rozpasanie które uprzedmiotowiło kobiety, to tez spowodowało w dalszym, etapie ostry kryzys demoigraficzny nie było dzieci bo seks przestał słuszyć prokreacji a więc produkcji nowych pokoleń ludzi a przyjemności no i teraz nie ma kim zastąpić dzisiejszych emerytów i rencistów zaczęto sprowadzać emigranbtów z krtajów 3go świata w tym z państw arabskich i mamy nowyt problem, ci się nie asymilują tworzą getta terroryzując całe dzielnice wielkich miast a nawet całe te miasta! eksperci głowią się jak zaradzić temu wszytskiemu. Odp jest prosta wrócić do prokreacji!! Dość lanspowania zboczeń seksualnych z homnoseksualizmem na czele! Dość wyszydzania i nasmiewania się z rodzin wielodzietnych! koniec z bezkarną pornografią. Jesli tego nie zroumie w pore Europa to za 50-100 lat stanie się eurokalifatem. Nie cchesz dobrowolnie czcić Chrystusa i jego matki Maryji wasze dzieci i wnuki będą musiały bic pokłony Allahowi! przeszkadza wam rzekomu obskurantyzm koscioła? bedziecie musieli znosić jeszce gorszy imamów i muzezinów! Walczycie z klapsami bedziecie musieli potem akceptować porazajace praktyki zabójstw honorowyych!! it itd.
      Europa musi odrzucić dziecictwo zła rewolucji seksualnej roku 68 odrzucić antywartości Woodsocku jesli chce zachować swą tożsamość..
      • nick3 Patrz, jak było w tej twojej kato-idylli: 20.11.08, 00:39


        www.magdalenki.spinka.pl/wspomnienia.html
        Można sądzić, że to nie był wyjatek, lecz raczej reguła, którą w
        większości przypadków skrywa na zawsze milczenie nieżyjących już
        ofiar.

        A tak kato-idylla broniła się przed niecną demoralizacją:

        a) piórem


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=51561177&v=2&s=0
        (to jest dyskusja pod artykułem Osęki pt. "Bolszewizm zmysłów precz"
        (o czasach międzywojennych w Polsce) Sam artykuł niestety tylko w
        Archiwum)

        A tak kato-idylla broniła się, gdy pióro nie wystarczyło (warto
        koniecznie przeczytać tekst!)


        www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/franco.php
        • iluminacja256 nick 3 napisał w tamtym wątku: 20.11.08, 09:35
          "Tak.

          To, co się stało z naszą kulturą i estetyką potoczną, a nawet
          upowszechnieniem
          wrażliwości humanistycznej po 1989 roku, to jest katastrofa.

          Znaczna brutalizacja życia, z jaką mamy do czynienia, nie jest
          przypadkiem."

          A mogłabym poprosić o doprecyzowanie, bo to ciekawe? Wynikiem czego
          jest ta brutalizacja po 89r?
          • nick3 a iluminacja256 dociekliwie zapytała;) 20.11.08, 16:09

            Cóż, można z tego postu wnioskować, że nie jestem fanem urynkowienia
            kultury;)

            Przełam tabu myślowe:

            PRL (pomimo że był rządzony przez reżim autorytarny) pod pewnymi
            względami (m. in. właśnie dotyczącymi kultury) zdecydowanie
            przewyższał obecną rzeczywistość. Tylko że mówienie o tym uchodzi
            dziś za wysoce niestosowne.

            (Och, ten "komuch", nick3:)

            Prosty przykład: Która dobranocka dla dzieci z czasow PRL-u była w
            złym guście? Która dobranocka zrobiona w czasach rynku jest w dobrym
            guście?


            Za komuny wpływ na wychowanie wrażliwości miała inteligencja
            humanistyczna (której państwo powierzało dziedziny edukacji i
            kultury)

            Za kapitalizmu ma go już tylko pieniądz.



            • bliskopis Re: a iluminacja256 dociekliwie zapytała;) 20.11.08, 16:24
              > Za komuny wpływ na wychowanie wrażliwości miała inteligencja
              > humanistyczna (której państwo powierzało dziedziny edukacji i
              > kultury)

              Hmmm... niech no zgadne: 'inteligencja humanistyczna' chwali PRL z
              tego samego powodu dla ktorego ordynat Zamoyski chwali feudalizm? :-)
              • nick3 Re: a iluminacja256 dociekliwie zapytała;) 20.11.08, 18:01

                Widzę, że dobrze sobie przyswoiłeś podstawy materializmu
                historycznego;)
          • nick3 Re: iluminacja256 (warto zajrzeć!:) 20.11.08, 23:33

            Polecam do obejrzenia (trochę trwa, ale naprawdę warto!) i do
            przemyślenia:


            www.youtube.com/watch?v=4vjNzhUqpn8

            Uważam, że brutalizacja życia po roku '89-tym jest rezultatem
            odrzucenia wartości socjalistycznych (które pomimo zohydzenia nazwy
            za sprawą zawłaszczenia jej przez PRL, były czymś bardzo cennym i
            znacznie powszechniej przyswojonym przez społeczeństwo, niż ono dziś
            zdaje sobie z tego sprawę. Ich wyrazem była w gruncie rzeczy -
            "Solidarność").

            Wartości socjalistyczne to po prostu wartości humanistyczne w skali
            życia społecznego.

            Stała się duża a niezauważona strata za sprawą ostentacyjnego
            pogardzenia nimi.
            • iluminacja256 Re: iluminacja256 (warto zajrzeć!:) 21.11.08, 09:13
              A czy to nie wynika po prostu z tego, ze dziś wszystkim, a więc i
              kultura rządzi pieniadz i byle wieprzowaty osiłek moze mieć wyzsze
              i mgr napisanego na zlecenie, a jego ojciec dobiera sobie do
              telewizora jakiś obraz, żeby coś wisiało np. Stanisławski, zeby tak
              troche natury na scianie, nie stara? Jakby wpadł ktoś na wódke :)

              Z drugiej strony zawsze zastanawiała mnie jedna rzecz, a propos
              kina - mnóstwo tych filmów z PRL-u to pulkowniki, które lezały na
              półkach latami i oglądalismy je dopiero w PRl-u schyłkowym lub
              latach 90-tych. No ale przeciez ktoś dawał pieniądze na te filmy,
              czyli jednak dawało się je kręcić - tutaj własnie mam zabitego
              ćwieka. Jeszcze w latach 90tych powstawały takie koncerty
              jak "Kobiety w rocku ( Nosowska, Bartosiewicz, Kowalska, Przemyk),
              czy koncert upamietniajacy Agnieszke Osiecką - Zielono mi. Teraz
              nikt już takich rzeczy nie robi i nie zrobiłby , a nawet jesli zrobi
              to jest to mały koncert w małym teatrze, bez transmisji. Po
              pierwsze - wszystko sie tak wyrodziło, ze ci aktorzy albo umarli,
              albo nie grają już, albo graja w telenowelach i reklamach...A po
              drugie - gust spadl na łeb na szyję w przeciagu 15 lat do tego
              stopnia, ze czasem w to nei wierze...Dzisiaj to, do czego kiedys
              wielu wstydziłoby się przyznac, ogląda kazdy. To takie głupie
              pytanie - czy Jola Rutowicz byłaby mozliwa w latach 90tych? W
              zyciu...Kazdy by sie popukał w czoło na jej widok.
              Wyniak z tego, z ekomercjalizacja kultury to w duzej meirze jej
              upadek, zwłaszcza, ze jestesmy jako naród zapatzrenie we wzorce
              amerykańskie, nie francuskie czy chocby angielskie...
        • mg2005 Re: Patrz, jak było w tej twojej kato-idylli: 20.11.08, 10:34
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=51561177&v=2&s=0
          > (to jest dyskusja pod artykułem Osęki pt. "Bolszewizm zmysłów
          precz"

          Oprócz pseudo-intelektualnego bełkotu wykazałeś się prawdziwym
          lewicowym "humanizmem"... :
          " bujaj się, katofaszysto"
          "Bo na nic innego nie zasługujecie, żmije"

          Typowo lewacka obłuda...
          • nick3 Re: Patrz, jak było w tej twojej kato-idylli: 20.11.08, 16:14

            Katofaszyzmu nie będę nazywał inaczej niż po imieniu.
        • maura4 Re: Patrz, jak było w tej twojej kato-idylli: 20.11.08, 11:25
          Oglądałam film -wstrząsający. Nie tyle zachowanie zakonnic mnie
          poruszyło co fakt ,że Irlandia uchodziła za kraj demokratyczny ,że
          władze zezwalały na katolickie niewolnictwo . Pomyslałam sobie
          wtedy ,że gdyby nie komuna ,to i u nas mogłyby istniec takie
          pralnie. Zetknęłam się też ze wspomnieniami Polek ,wychowywanych w
          sierocińcach u zakonnic i nie były to dobre wspomnienia.
          Pamiętam ,że nasza wspaniała piosenkarka Kora też jakiś czas
          przebywała u zakonnic w sierocińcu i tez bardzo źle mówiła o
          zakonnicach ,że to był koszmar. Część tych irlandzkich ,katolickich
          niewolnic jeszcze żyje .Ostatnią taką pralnie zamknięto w 1996r.
        • e-skin Re: Patrz, jak było w tej twojej kato-idylli: 29.11.08, 18:22
          katolicy mają na sumieniu jedynie pogan... na szcęście w ludowym katolicyzmie dużo zachowało się elementów poganstwa
      • 4g63 Re: Zaścianek Europa 20.11.08, 09:28
        oszolom.zradia.maryja napisał:

        > wiadomo komu.


        faktycznie niezły z ciebie oszołom, bredzisz jak potłuczony, rozwiązłość spowodowała ograniczenie rozrodczości?? chyba odwrotnie, dzięki niej są w ogóle jakiekolwiek dzieci, twoja jeanba katolicka moralność doprowadziła by do wymarcia cywilizacji...

        nie chce mi się dłużej komentować twoich wypierdów na forum, są tak głupie że nie chce się pisać
      • kebir Re: Zaścianek Europa 20.11.08, 11:26
        > wiadomo komu.. lewactwu.

        Lewactwu, mówisz? A to ciekawe. Bo przez 40 lat rządów lewactwa w
        Polsce rzeczywistość wyglądała mniej więcej tak, jak opisano
        powyżej: spokój, porządek, niska przestępczość, grzeczne dzieci
        szanujące starszych itp.

        Wszystko uległo zmianie dopiero wtedy, gdy w naszym kraju zaczął
        panoszyć się Kościół do spółki z różnej maści prawicą
        (pseudolewicowy SLD był jeszcze bardziej służalczy wobec kleru niż
        LPR). Jakoś tak się składa, że przemoc w szkołach pojawiła się w tym
        samym czasie, co religia w wymiarze dwóch godzin tygodniowo, a bandy
        kiboli zostały stworzone przez pokolenie JP2, nie ZMP. Na
        manifestacjach, takich jak parady równości, kibole przyłączają się
        zawsze do prawicy.

        Jeżeli chodzi o uprzedmiotowienie kobiety, to gorszy od katolicyzmu
        jest chyba tylko islam, który też nie ma nic wspólnego z lewicą. W
        PRL-u kobiety były uważane za osoby, a nie worki na życie poczęte, i
        pewnie dlatego, mimo bezpłatnej aborcji na żądanie, przyrost
        naturalny był kilka razy wyższy niż teraz.

        Polska miała też tego pecha, że dołączyła do światowej gospodarki w
        okresie obowiązywania "jedynie słusznej" ideologii neoliberalizmu,
        która premiowała to, co w człowieku najgorsze: skrajny materializm,
        chciwość, pogardę dla słabszych i oszukiwanie kogo się da. Przykro
        mi, ale tzw. rewolucja neoliberalna w latach 80. nie była dziełem
        lewackich bojówek, tylko idola prawicy Reagana. Na szczęście (miejmy
        nadzieję) epoka ta właśnie się kończy.
      • silling Re: Zaścianek Europa 20.11.08, 17:22
        tak, tak - sam sobie odpowiadaj,

        albo moze lepiej wracaj do prokreacji...
      • karul tak, tylko kult 21.11.08, 20:33
        zydowki z bekartem wypelnia oszoloma potrzeby intelektualne. biedny
        czlowiek.

        a rok 1968 byl potrzebny aby przewietrzyc ludzkie umysly. jeszcze
        taka zmiana przyjdzie do polskiego czarnoziemu, i biskupi beda stali
        za tanim kurczakiem a ich palace i mercedesy splona. nadejdzie ta
        rewolucja i do was, oszolom.
    • oszolom.zradia.maryja Zaścianek Europa 18.11.08, 17:33
      www.bosko.pl/klopotnik/?art=1796
      www.mareno.pl/prod/MIDN/83-87538-95-7
      polecam też książki Randy Angel Edukacja seksualna plaga ostateczna oraz Marka Czachorowskiego Wiek rewolucji seksualnej
    • maruda.r Re: Zaścianek Europa 19.11.08, 15:10
      oszolom.zradia.maryja napisał:

      > i komu to przeszkadzało? Był porządek było poszanowanie rodziny dzieci szanował
      > y rodziców były grzeczne posłuszne a dorośli nie bali się spacerować po zmroku
      > ulicami nie było gangów młodzieżowych przestępostw seksualnych a narkotyki by
      > ły znane nielicznym dzieciom nowobogackich. Było mało gwałtów, a o sprośnych rz
      > eczach rozmawiało się jedynie w 4 ścianach komu to przeszkadzało?

      **********************************

      Gwałtów było więcej, tylko mniej zgłoszeń, bo zgwałcona kobieta szybko nie miała
      żadnych szans na jakąkolwiek pozycję społeczną. Tatusiowie gwałcili swoje dzieci
      i to pozostawało w obrębie czterech ścian. Kościół tworzył pedofilskie burdele,
      zwane sierocińcami, a ofiary przestępstw seksualnych księży mogły liczyć jedynie
      na kopniaka w d.

      Nic się nie nie zmieniło, poza tym, że dziś informacje o tym szybciej i
      skuteczniej trafiają do opinii publicznej.

      • e-skin Re: Zaścianek Europa 19.11.08, 17:38
        jakby tak było to mielibysmy same kalekie i krzywe dzieci bo ze spółkowania najb spokreniownych takie coś sięrodzi a tymczasem jakoś tego nie widać było.. przez całe stulecia rodziły się zdrowe dzieci, te chore szybko umierały bo na niższym poziomie stała opieka medyczna
        więc marudo pleciesz bzdury. Nie przecze że księża płodzili dzieci a owszem płodzili i co z tego?
        • artea13 Re: Zaścianek Europa 20.11.08, 08:56
          e-skin napisał:

          > jakby tak było to mielibysmy same kalekie i krzywe dzieci bo ze spółkowania naj
          > b spokreniownych takie coś sięrodzi a tymczasem jakoś tego nie widać było.. prz
          > ez całe stulecia rodziły się zdrowe dzieci, te chore szybko umierały bo na niżs
          > zym poziomie stała opieka medyczna
          > więc marudo pleciesz bzdury. Nie przecze że księża płodzili dzieci a owszem pło
          > dzili i co z tego?

          a dlaczego miały się rodzić kalekie dzieci? stosunków w rodzinach było tyle co i
          teraz, więc skąd więcej?
          mówimy o Europie, a ja wiem, że w Polsce mieliśmy (może nadal mamy?) domy
          dziecka, w których siostry znęcały się fizycznie i psychicznie nad dziećmi.
          osobiście znam osobę, której relacje nie pozwalają już nigdy spokojnie spać.. i
          to wszystko w imię miłości Boga? Świat jest chory i zwariowany, Bóg jest
          miłością, ale ludzie kościoła piorą mózgi wiernym, manipulują, sami żyją w
          zakłamaniu. w ich postępowaniu nie ma miłości Boga.
        • iluminacja256 Re: Zaścianek Europa 20.11.08, 09:22
          Skoro wg was było wtedy tak dobrze, to się przeniescie w tamte
          czasy, kiedy w podkoszulku i berecie 12 godzin dziennie junacy
          budowali Warszawę i Nową Hutę pijąc lurę nazywaną kawą , bo kawa to
          tylko z paczek z zachodu.

          I wszystko było tak super i hiper ;/ Rewolucja lat 60 tych nie była
          niczym innym jak odpowiedzią na ten skostniały system.

      • junk92508 Re: Zaścianek Europa 20.11.08, 09:32
        > Gwałtów było więcej, tylko mniej zgłoszeń, bo zgwałcona kobietaszybko
        > nie miała żadnych szans na jakąkolwiek pozycję społeczną. Tatusiowie
        > gwałcili swoje dzieci i to pozostawało w obrębie czterech ścian.

        Teza że chrześcijaństwo (czy islam) ograniczają przestępczość
        nie pasuje do światopoglądu ?

        Bo niestety są za nią argumenty a gorzej jest z argumentami przeciw:

        1. innych przestepstw tez bylo mniej - to co, morderstw tez sie bano zglaszac ?

        2. tradycyjne, bardziej religijne rejony Polski do dzis dnia maja znacznie
        nizsza przestepczosc - wystarczy rzut oka na mapę

        3. Obawa przed ostracyzmem, wykluczeniem spolecznym i strach przed karą Bożą
        naprawdę działają na niektóre osoby - nie na większość ale na zauważalny odsetek
        - dziala ten sam mechanizm ktory obalil
        "bezstresowe wychowanie" w przypadku dzieci...
        Wystarczy poczytać dlaczego ludzie np. w Nigerii chcą islamu - bo
        jest bezpieczniej i spokojniej ..

        • iluminacja256 Re: Zaścianek Europa 20.11.08, 09:51
          > innych przestepstw tez bylo mniej - to co, morderstw tez sie bano
          zglaszac ?

          Po pierwsze - morderstw musiało być mniej z logicznej przyczyzny -
          cąłkiem niedawno wymordowało sie nawzajem pół Europy, a drugie pół
          poleciało kominem. Człowiek ma swoje granice - w ogóle w Europie po
          wojnie liczba zabójstw ( nie licząc politycznych ) była najmniejsza
          w całym XX wieku, ale nie dlatego, z e ludzie sie porobili
          religijni, ale dlatego, ze chcieli wreszcie normalnie zyć- kto mial
          kogo zamordowac, to miał na to 6 lat totalnego chaosu - mógl
          zadenuncjować, napisać donos - nie musiał nawet zabijać
          własnoręcznie.

          A po drugie - czy masz jakieś polskie archiwa zbrodni z katowni SB-
          ckich? Wielu z tych ludzi nie ma nawet grobu...
        • maura4 Re: Zaścianek Europa 20.11.08, 11:53
          Morderstw w przedwojennej Warszawie było wiecej niz dzis ,o czym
          słyszałam na własne uszy w telewizji od kryminologa. Tak na
          wschodzie jest spokojniej ,ale ta tez jest znacznie mniej ludzi. Np.
          woj. Podlaskie liczy jakieś 1,2 mln. ludzi czyli ze dwa razy mniej
          niz Warszawa. Dla kogo w tym islamie jest bezpieczniej - dla kobiet
          zabijanych przez ojców czy braci ,bo nie chca sie podporządkowac ?
          Dla zgwałconych dziewczynek - za kare ,że dały się zgwałcic
          kamienowanych ?
        • rikol Re: Zaścianek Europa 20.11.08, 14:12
          Nie ma to jak islam. Ostatnio w Afganistanie 15 dziewczynek idacych do szkoly
          polano kwasem - czy o takiej dyscyplinie marzysz? W Pakistanie za to zakopano 5
          kobiet zywcem, bo chcialy sobie wybrac meza samodzielnie. Miodzio normalnie,
          niezle masz aspiracje. Czy przestepcy podlegaja w tych religijnych krajach
          ostracyzmowi? A skadze! Kto silniejszy, ten rzadzi - religią, a jak religia nie
          wystarczy, to mieczem.

          W Europie za to nieposluszne zony wsadzano do psychiatryka jeszcze w XX w., a
          wczesniej palono czarownice. Nie wspomne juz o zakazie aborcji, na skutek
          ktorego corocznie umieraja setki tysiecy kobiet.
    • mikewodzowski Kolega oszołom myśli ze kiedyś było lepiej. 20.11.08, 08:39
      Było gorzej.
      Przestępstwa były zawsze, na tle seksualnym było multum tylko kościół nie
      protestował. W Irlandii zamykano kobiety do sióstr Magdalenek za to ze
      wykorzystał je mężczyzna. U nas rządziła czerwona mafia, w Irlandii czarna.
      Teraz jest szybka tv, internet, dowiadujemy się szybciej o tym co się zdarzyło.
      To nie znaczy ze jest tego więcej, po prostu więcej się o tym mówi.
      Najgorszy świat to taki gdzie się udaje ze wszystko jest w porządku, a pod
      spodem wszystko gnije.
    • artea13 Zaścianek Europa 20.11.08, 08:57
      co do samego artykułu: no cóż, tak było. ani lepiej ani gorzej niż teraz, po
      prostu inaczej, bo czas był inny.
    • bopin żle było? 20.11.08, 09:06
      I komu to przeszkadzało? Było to rozwalać?
      • iluminacja256 Re: żle było? 20.11.08, 09:30
        A w XIX wieku to zle było? Gorsety, dorozki, 14 letni górnicy,
        chorzy na schizofrenie lub kobiety z zaburzeniami hormonalnymi
        trzymane na lańcuchach w domach wariatów i gigantyczne przepasci
        klasowe - żle było? Po co było to rozwalać?

        Ciekawe, czy tak naprawdę ktokolwiem z was chciałby sie cofnac o te
        60 lat i zyć bez komórki, TV, internetu , lodówki i kibla w domu z
        zimną wodą , pileuchami z tetry i zoną w cizy co pół roku bo
        antykoncepcji nei ma tylko zabiegi po --------------> bardzo mnie
        rozbawia zresztą ten nonsens o tym, jak to aborcję wymyslili lewacy -
        aborcje miaął za sobą praktycznie kazda kobieta w XX wieku --------
        -----> jedyna róznica to fakt, ze się o tym nie mowiło .
        Ile miala ich Marylin Monroe - zdaje sie , z e okolo 5 .

    • k31457 Zaścianek Europa 20.11.08, 09:26
      jak ci ludzie zyli tak bez komputerow,telewizorow czy innych
      urzadzen,religia katolicka,czy w ogole religia mogla istotnie byc
      jakas rozrywka
    • jasio.4 Zaścianek Europa 20.11.08, 09:30
      Muszą być jednolite zasady postępowania, jeśli nie będą chrześcijańskie, to będą
      musiały być islamskie, komunistyczne lub jakieś inne jeszcze nie nazwane. Nie
      żyjemy w próżni. Przez analogię, umiłowanie ojczyzny jest w Rosji patriotyzmem,
      to samo w innym kraju jest nacjonalizmem. Internacjonalizm służy osłabieniu
      nacjonalistów. Na "postęp" łowi się nie tylko naiwne panienki, ale i głupi lud.
    • radiomarian Kosciol katolicki zawsze byl ostoja zacofania 20.11.08, 09:32
      i biedy...zawsze tez szedl reka w reke z kazda wladza, nawet ta
      najbardziej zbrodnicza...po wojnie to wlasnie watykan pomagal
      zbrodniarzom hitlerowskim uciekac przez wlochy do ameryki
      poludniowej...prosta recepta: trzymac ciemny lud w biedzie i
      ciemocie i za morde...co cesarskie cesarzowi, co boskie klerowi;-
      )...i niech mi nikt nie mowi, ze za PRL bylo inaczej...polowa
      klechow i spowiednikow byla kapusiami
      • iluminacja256 Re: Kosciol katolicki zawsze byl ostoja zacofania 20.11.08, 09:44
        No własnie - wg mnie to absolutnie logiczne, z ejesli ma sie w
        społeczeństwie duzy procent katolików, a chce kontrolować to
        spoleczeństwo - to tzreba werbować głownei kler. Dziwnym jednak
        trafem kler jakoś nie domaga sie lustracji w swoich szeregach - moim
        zdaniem z bardzo prozaicznych powodów - za duzo agentów, za duzo
        syfu i za cięzko to potem tuszować. Dlatego własnie Iasakowicz jest
        czarną owcą.
        • radiomarian Re: Kosciol katolicki zawsze byl ostoja zacofania 20.11.08, 09:54
          sama instytucja spowiedzi zostala wlasnie do tego wymyslona...po co
          bic i brutalnie przesluchiwac, kiedy stado baranow samo przychodzi
          do "pasterza" i wszystko wypapla..tak bylo przez wieki (nie zeby z
          bicia i brutalnych przesluchan ktos rezygnowal, bo wiekszosc metod i
          narzedzi tortur uzywanych po czasach sredniowiecza wymyslila sama
          swieta inkwizycja)
    • mg2005 Dlaczego "zaścianek" ?... 20.11.08, 10:01
      "Oświata i moralność pod opieką Kościoła. W BBC ani słowa o seksie"

      Tak powinno być i dziś.
      • inkwizytor.biskupa.breslau Re: Dlaczego "zaścianek" ?... 20.11.08, 10:35
        "Oświata i moralność pod opieką Kościoła. W BBC ani słowa o seksie"

        Hmmm.... to było 50 lat temu?? Jak się pojedzie do jakiegoś
        muslimskiego kraju to poza tym że każdy może mieć komórkę to nic się
        nie zmieniło. Brak lodówek, syf i malaria?? To chyba cała Afryka,
        większość Azji i oceanii. Śmieci na ulicach, żebractwo i hektary
        slumsów?? Jak ktoś pojedzie do Egiptu czy Indii i postara się rzucić
        okiem na coś więcej niż na zabytki to śniadanie mu wyskoczy na sam
        widok tej malarii. No ale to przecież Europa była zaściankowa, w
        ogóle cywilizacja zachodnia jest zgniła, wszystko co złe to kościół
        kat a reszta świata jest piękna, niewinna i nic jak zazdrościć
        muslimom w Jemenie czy Pakistanie że ich zachód zgnilizną
        cywilizacji nie zaraził.
    • niemaproblemu Bez seksu i luksusów, czyli życie w zaścianku E... 20.11.08, 11:30
      W Wielkiej Brytanii był to wpływ kościoła anglikańskiego na takie podejście do
      kwestii obyczajów. O tym w artykule nie wspomniano, a czytelnik może pomyśleć,
      że chodzi tu o kościół katolicki. Przydałby sie przypis redakcji w tekście.
      • mg2005 Re: Bez seksu i luksusów, czyli życie w zaścianku 20.11.08, 11:38
        niemaproblemu napisała:

        O tym w artykule nie wspomniano, a czytelnik może pomyśleć,
        > że chodzi tu o kościół katolicki. Przydałby sie przypis redakcji w
        tekście.

        Zapewne "przypadkowe" przeoczenie "rzetelnej-inaczej" Wybiórczej...
        • annika.h Wyborcza się nie podoba? wypad z baru 20.11.08, 12:14
          nikt tu nikogo siłą nie ciągnie.Ja na badziewne stronki radyja nie wchodzę.A ty
          co, masochista? Ksiądz zalecił w ramach pokuty poczytać Wyborczą?
    • kodem_pl Kilka ostrzezen w art. i komentarzach! 20.11.08, 13:07
      1) Wciaz pelno takich, co lepiej wiedza od nas co dla nas dobre. Nie dajmy im
      dojsc (w PL wrocic) do wladzy.

      2) Kosciol... Hiszpania Franco to doskonaly przyklad, ze kosciol tylko czeka na
      okazje, zeby przejac wladze.

      3) Wielu ludzi nie rozumie kompletnie istoty i konsekwencji zachodzacych zmian.

      Wzrost przestepczosci? Jeszcze nigdy w historii nie bylo tak wysokiej jej
      wykrywalnosci, tak gigantycznych skupisk ludnosci (miast) etc. Oczywistym jest,
      ze latwiej o przestepstwa w anonimowych miastach, niz miejscach, gdzie kazdy z
      kazdym sie zna.

      Narkotyki znane tylko nielicznym? Ale, ze wszyscy pili czesto, zeby podkolorowac
      sobie swiat to juz nieistotne? O sredniej dlugosci zycia, ktora nigdy nie byla
      tak wysoka przez grzecznosc nie wspomne. I to mimo uzywania tych strasznych
      narkotykow.

      Nie bylo gangow mlodziezowych? Znowu wracamy do argumentu miast. Co wiecej
      ciezko, zeby mlodziez, ktora zamiast sie uczyc szla pracowac do fabryki po 10+
      godzin dziennie dorabiala jeszcze w gangu.

      Rozmawianie o 'sprosnych' rzeczach w 4 scianach domu to... szmieszne;-) Wiaze
      sie z tym po czesci 'brak' gwaltow. Komu to zglosic, skoro wiaze sie to z
      wykluczeniem, bo wina jak zawsze lezy po stronie ofiary-kobiety?

      Poszanowanie rodziny? Jasne - osrodki opieki nad starszymi to byly umieralnie,
      ciezko wiec tam wyslac rodzica, ktory nawet w domu dlugo juz nie pociagnie, bo
      ma pylice i lekarstw brak. No i ten system emerytalny, ktory nie istnieje...
    • a_weasley To z posłami byłoby niezłe 20.11.08, 14:01
      "posłom do parlamentu nie wolno było pojawiać się w programach, które mogłyby
      się okazać niegodne pozycji osoby publicznej".

      Dużo bym dał, żeby to wprowadzono u nas.
    • badejka Seks musiał być bo skąd ci ludzie się we wsi brali 20.11.08, 21:51
      po prostu każdy był nauczony, że seks się uprawia, a nie pieje się o seksie na
      forum, nie wywala się biustu na pokaz gawiedzi, jeno swemu lubemu...

      porządek był, może i ciężko było żyć bez udogodnień techniki, ale przynajmniej
      człowiek dwa razy pomyślał, czy warto się pocić nad czymś, a jak coś zrobił to
      szanował swoją robotę i cudzą, bo wiedział, ile wysiłku w to się wkłada....
      a przez to rozumu mieli ludzie minimum 2 razy więcej, bo musieli myśleć !!!

      a dziś nie muszą się męczyć, żarcie wręcz wciskają nam różne firmy, markety
      czekają z wszystkimi dobrami na każdym rogu, w głowach się poprzewracało
      niektórym i ech...teraz wiara bredzi wszędzie,

      a ten kryzys - powinien dawno przyjść, mocniej uderzyć....
      a seks był, jest i zawsze będzie, z luksusem, czy bez - o to niech się ta
      publicystyka nie martwi...
      • oszolom.z.radia.maryja Re: Seks musiał być bo skąd ci ludzie się we wsi 20.11.08, 22:24
        ano był tyle że czemus on służył, prokreacji a nie tak jak to jest teraz był produktywny i służył jedynie przyjemnosci
        • nick3 Re: Seks musiał być bo skąd ci ludzie się we wsi 20.11.08, 22:41

          Seks dla przyjemności - och, to naprawdę straszne!;)

          (Chyba musi przyjść dobry Pan Jezus i wszystkich (prócz dziewiczych
          małżonków) utopić w deszczu ognia i siarki:)
          • kodem_pl nie nie nie, MilosierniE utopic w deszczu...:-D 20.11.08, 23:22
            Bo wiadomo, ze fakt, ze z seksu czerpiemy przyjemnosc to pomylka stworcy. A nie,
            on sie przeciez nie myli... no to chodzilo pewnie o takiego psikusa.
        • iluminacja256 Re: Seks musiał być bo skąd ci ludzie się we wsi 21.11.08, 09:33
          Seks nigdy w historii gatunku homo sapiens nie słuzył tylko
          prokreacji - gdyby tak było kobiety miałyby ruję i tylko wtedy, jak
          u wiekszosci ssaków odbywałyby się stosunki - aby miec male. Akurat
          nasz gatunek to jedyny u ktorego tak nie jest.

          Poza tym - gdyby seks słuzył prokreacji nigdy nei pojawilaby się
          antykoncepcja w zadnej formie - a ta istniała już w czasach
          biblijnych - w formie gabek , prezerwatyw z jelit ,poronnych naparów
          ziołowych itp . Nie na darmo kosciół tak zacięcie wqlczył z
          zielarzami i zielarkami - z pkolenia na pokolenie dziedziczyli
          znajomosc naturalnych działań ziół i roslin, to była wiedza
          przekazywana praktycznie, zagrazająca znacznie pozycji infirmerii
          klasztornych, które i w tej dziedzinie stały wysoko.

          Największy, niewybaczalny grzech koscioła polega na tym, z
          ewprawdzie wiedzę gromadził , "konserwowal " wiedze starozytnych,
          podtrzymywał jezyk , ale zalezało pzrede wszystkim na tym, aby mas
          do tej wiedzy nie dopuszczać i hamować jak sie tylko da próby
          zmian. W dupie mam takie podejscie w wyniku którego za odktycie
          astronomiczne mozna kogoś spalić na stosie , majac swiadomosc , z e
          ta osoba ma rację, a czytać, pisac, jezyków nauczysz sie na pewno i
          bedzie ci dobrze, o ile nei bedziesz usiłował wyjsc poza schemat i
          rozumieć czegokolweik więcej. Kosciół ma swoje zaslugi i o duże,
          jelsi idzie o zachowanie kultury Grecji i Rzymu , ale równei wiele
          zasług ma w zakresie hamowania rozwoju poza granice, które sam
          wytyczył...
          • badejka Re: Seks musiał być bo skąd ci ludzie się we wsi 21.11.08, 16:45
            ech ludzie........

            moim zdaniem:
            seks służy z natury do prokreacji...
            rozkosz towarzysząca współżyciu ma nas zachęcać do prokreacji właśnie - przecież
            nikt orgazmu nie wynalazł - on był zawsze, tylko nikt o nim nie ćwierkał w
            gazetach....
            ludzie w związku ze swoimi skomplikowanymi mózgami zaczęli używać seksu w celu
            odczuwania rozkoszy, ale że komuś nagle zaczęło przeszkadzać zbyt liczne
            potomstwo (lub kolejna ciąża groziła zdrowiu), to wymyślono antykoncepcję...

            z tym kościołem się zgadzam - zachowywał tajemnice dla siebie, ale nie wszystkie
            tajemnice nauki były by zrozumiałe dla ogółu...

            skoro w starożytności nie znano mikroskopów, to jak chłopom ze wsi mieli
            udowodnić, że jakieś tam małe bakterie żyją na nich i trzeba się myć? musieli
            wymyślić religię heh
            • nick3 Seks nie służy z natury do prokreacji. 21.11.08, 19:12

              Seks nie służy "z natury" do prokreacji.


              Oczywistości bywają fałszami!:)


              Gdyby seks służył z natury do prokreacji, nie pojawiłoby się w toku
              ewolucji takie nieprawdopodobne marnotrawstwo energii jak popęd
              seksualny u człowieka przez cały okrągły rok poza okresami płodnymi.

              Podobne zjawisko występuje bodaj tylko u szympansa bonobo (który
              jest jeszcze bardziej bezinteresownie rozerotyzowanym zwierzęciem od
              człowieka;).

              U wszystkich ssaków popęd seksualny pojawia się tylko raz w roku: w
              okresie rui samic.

              Natomiast w przypadku człowieka i bonobo ewolucja wyraźnie oderwała
              seks od celów prokreacyjnych, umożliwiając go przez cały okrągły
              rok, w okresie przez większość czasu niepłodnym.

              Najwyraźniej "seks dla samej przyjemności" też się do czegoś
              gatunkowi opłaca, inaczej ewolucja nie sprawiłaby nam takiej
              kosztownej frajdy.


              Biologia nie jest tak "prymitywna" (i "zwierzęca":), jak sobie
              wyobrażamy.
              • badejka Re: Seks nie służy z natury do prokreacji. 21.11.08, 19:44
                nick3 napisał:

                > Seks nie służy "z natury" do prokreacji.
                > Oczywistości bywają fałszami!:)
                > Gdyby seks służył z natury do prokreacji, nie pojawiłoby się w toku
                > ewolucji takie nieprawdopodobne marnotrawstwo energii jak popęd
                > seksualny u człowieka przez cały okrągły rok poza okresami płodnymi.
                > Podobne zjawisko występuje bodaj tylko u szympansa bonobo (który
                > jest jeszcze bardziej bezinteresownie rozerotyzowanym zwierzęciem od
                > człowieka;).
                >
                > U wszystkich ssaków popęd seksualny pojawia się tylko raz w roku: w
                > okresie rui samic.
                > Natomiast w przypadku człowieka i bonobo ewolucja wyraźnie oderwała
                > seks od celów prokreacyjnych, umożliwiając go przez cały okrągły
                > rok, w okresie przez większość czasu niepłodnym.
                > Najwyraźniej "seks dla samej przyjemności" też się do czegoś
                > gatunkowi opłaca, inaczej ewolucja nie sprawiłaby nam takiej
                > kosztownej frajdy.
                > Biologia nie jest tak "prymitywna" (i "zwierzęca":), jak sobie
                > wyobrażamy.



                nie zgadzam się, bo:
                - człowiek też jest ssakiem (jak sam napisałeś)
                - popęd u mężczyzny cały rok jest tak samo wysoki, ponieważ mężczyzna jest
                płodny przez cały rok (kwestia tylko jego aktualnej partnerki)
                - skoro jesteśmy ssakami, to nie możesz napisać, że "U wszystkich ssaków popęd
                seksualny pojawia się tylko raz w roku: w
                > okresie rui samic." bo my też jesteśmy ssakami ;)
                poza tym dojrzała "samica człowieka" czyli kobieta ma prawidłowo odpowiednik rui
                co miesiąc, a więc owulację też co miesiąc i co miesiąc szansę na spłodzenie
                potomstwa o ile nie jest w ciąży...a w ciąży też zresztą żeński rodzaj ludzki
                może "marnotrawić" energię...

                i z tym marnotrawstwem też nie mogę się zgodzić, bo:
                ile energii oszczędzamy w XXI wieku w porównaniu z czasami, gdy nie było wind,
                marketów na każdym rogu czy pralek automatycznych albo gotowych zupek...

                teraz "twoja kobieta" spędza trochę tego zaoszczędzonego czasu malując się,
                trochę kupując ciuchy a resztę spędza z "tobą" w sypialni ;)

                zresztą mężczyzna też zaoszczędza dziś czas i energię, bo nie poluje na
                uciekający obiad, jeździ samochodem do sklepu z żoną, schody ruchome, telewizor,
                kanapa, internet, żadnego orania pola....

                nick3 - nie zgadzam się z Twoją teorią :)
                • badejka PS a propo seksu-Seks służy z natury do prokreacji 21.11.08, 19:55
                  no i jeszcze jedno (tylko nie poczytuj tego za wojnę - lubię podyskutować ;)

                  nie zgadzam się z tym - "ewolucja wyraźnie oderwała
                  > > seks od celów prokreacyjnych"

                  jeśli w ogóle to ewolucja oderwała seks, to nie od celów prokreacyjnych..



                  nawiązując do Twojego następnego stwierdzenia:
                  "> Najwyraźniej "seks dla samej przyjemności" też się do czegoś
                  > > gatunkowi opłaca, inaczej ewolucja nie sprawiłaby nam takiej
                  > > kosztownej frajdy."
                  to z tym się zgodzę, i dodam, że seks dla przyjemności a natura jak się uprze to
                  i o wpadkę się postara (czytałam ostatnio jak wiele jest kobiet, które spłodziły
                  potomstwo stosując - błędnie lub zawodną - antykoncepcję - albo to wiesz, czy w
                  twojej prezesce nie ma mikro dziurki?? ;)
                  no więc nam się tylko tak wydaje, że to niby dla samej przyjemności ;) i że niby
                  mamy wszystko pod kontrolą..

                  a, że ta frajda kosztowna, to znowu się zgadzam - kosztuje jeszcze więcej jak
                  antykoncepcja zawiedzie :)
                  ale "piniondze to nie fszystko" ;P

                  --
                  głupota ludzka selekcją naturalną
                  • nick3 Ewolucja dała nam seks 'zbędny prokreacyjnie'! 21.11.08, 22:41
                    Podtrzymuję swoje zdanie: ewolucja ukształtowała u człowieka nową
                    nieznaną wcześniej cechę - upodobanie do seksu w oderwaniu od jego
                    potencjału prokreacyjnego.


                    Badejka, ja też niekiedy lubię podyskutować, ale koniec końców
                    trzeba będzie odwołać się do zdolności oceny u ewentualnego
                    czytelnika.

                    Bo argumenty, które przedstawiłem, są naprawdę wystarczające.

                    Odsuwam na bok zarzuty typu scholastycznego "skoro
                    napisałeś 'wszystkie ssaki' to człowiek też" - jako próbę chwycenia
                    mnie za literalnie odczytane słowa:)

                    (oczywiście nie "wszystkie" - to można wywnioskować z reszty mojego
                    postu - lecz "wszystkie prócz bonobo i człowieka";)



                    Najważniejsze jest aby uchwycić jedną rzecz:

                    Popęd seksualny jest z punktu widzenia przetrwania gatunku sprawą
                    bardzo energochłonną (osobniki zamiast szukać pożywienia, troszczyć
                    się o młode czy czujnie strzec się przed drapieżnikami, ganiają w
                    stanie zbliżonym do narkotykowej ekstazy, niczego nie zauważając
                    prócz potencjalnych partnerów;)

                    Jest rzeczą zupełnie naturalną, że tam, gdzie ów popęd ma służyć
                    tylko lub przede wszystkim prokreacji, ewolucja skutecznie go
                    ograniczyła do krótkiego okresu w roku, kiedy samicom jest
                    najkorzystniej zajść w ciążę.

                    I tak było u wszystkich ssaków (dla precyzji formalno-logicznej:
                    prócz bonobo i człowieka;)


                    Przez większą część roku samice ssaków (p. b. i cz.) nie mają rui, a
                    samce w ogóle nie są nimi zainteresowane seksualnie.


                    Fakt, że u bonobo i człowieka ewolucja zrezygnowała z tej oczywistej
                    i sprawdzonej oszczędności - naprawdę daje do myślenia!


                    Natura dała człowiekowi okres płodny nie raz w roku, lecz regularnie
                    kilka dni co miesiąc.

                    Ale ponadto wyposażyła go w nieznacznie tylko mniejszy popęd
                    seksualny również poza tym okresem (i to zarówno mężczyzn jak i
                    kobiety).


                    Jest to wyraźne ODEJŚCIE od rozwiązania biologicznego, które
                    obserwowaliśmy u wszystkich naszych dotychczasowych przodków
                    ewolucyjnych (tj. od zaniku popędu wraz z zakończeniem krótkiego
                    okresu płodności raz w roku).

                    Takie odejście nie byłoby możliwe, gdyby jedynym ważnym celem
                    ewolucyjnym seksu była prokreacja.

                    Musi on mieć inne ważne funkcje, lub też jest pewną "ekstrawagancją
                    twórczą" ewolucji (podobnie jak np. hipertrofia u człowieka do
                    niczego nie potrzebnej inteligencji;) (mam na myśli to, że ani jedno
                    (seks dla przyjemności) ani drugie (inteligencja oderwana) nie było
                    wynikiem wymuszonej przez otoczenie prostej adaptacji biologicznej
                    do warunków).


                    Jakby tego było mało, ewolucja wykształciła (tuż tuż 'niedawno') u
                    ludzkiej samicy doznanie orgazmu (i to wielokrotnego!:), które u
                    samic gatunków poprzedzających nas ewolucyjnie - w ogóle nie
                    istnieje.


                    Wszystko wskazuje na to, że jesteśmy wybrańcami Bogów i czeka nas
                    wspaniała przyszłość:)

                    • badejka Re: kiedy seks jest zbędny prokreacyjnie???? 22.11.08, 02:18
                      ""Jest to wyraźne ODEJŚCIE od rozwiązania biologicznego, które
                      obserwowaliśmy u wszystkich naszych dotychczasowych przodków
                      ewolucyjnych (tj. od zaniku popędu wraz z zakończeniem krótkiego
                      okresu płodności raz w roku).""

                      a wymienisz może prawidłowe nazwy choćby kilku naszych przodków ewolucyjnych,
                      którzy to mieli okres płodności raz w roku?
                      czy to chociaż jakoś potwierdzone naukowo jest?

                      bo fakty pozostają faktami, to znaczy:
                      orgazm u samca człowieka zawsze* powoduje jak wiadomo wytrysk nasienia, co z
                      kolei powoduje, że plemnik dociera do kom. jajowej i możliwe jest zapłodnienie..

                      nawet jeśli kobieta nie będzie miała wtedy orgazmu, to może zajść w ciążę..

                      nawet, jeśli jakaś jedna kobieta nie ma akurat owulacji, to z biologicznego
                      punktu widzenia, są setki innych kobiet, które akurat mogą mieć tę owulację i
                      taki facet może prokreować z przyjemnością...


                      ""Jakby tego było mało, ewolucja wykształciła (tuż tuż 'niedawno') u
                      ludzkiej samicy doznanie orgazmu (i to wielokrotnego!smile, które u
                      samic gatunków poprzedzających nas ewolucyjnie - w ogóle nie istnieje.""
                      znów te poprzedzające gatunki, których nazw boisz się wymienić ? ;)
                      a w ogóle orgazm u kobiety może wystąpić bez udziału mężczyzny,
                      po drugie ewolucja nie musiała wykształcać kobiecego orgazmu tylko mężczyzna
                      musiał się nauczyć jak orgazm ten u kobiety wywołać :P


                      ""Popęd seksualny jest z punktu widzenia przetrwania gatunku sprawą
                      bardzo energochłonną (osobniki zamiast szukać pożywienia, troszczyć
                      się o młode czy czujnie strzec się przed drapieżnikami, ganiają w
                      stanie zbliżonym do narkotykowej ekstazy, niczego nie zauważając
                      prócz potencjalnych partnerów [...] Fakt, że u bonobo i człowieka ewolucja
                      zrezygnowała z tej oczywistej
                      i sprawdzonej oszczędności - naprawdę daje do myślenia! ""
                      no właśnie - i tak myślę, że jednak wskutek tej cywilizacyjnej wygody,
                      bezpieczeństwa (bo po co płacisz podatki? żeby policja i inni robili swoje czyli
                      pilnowali twojej chaty itp - się to państwo nazywa, które za nasze pieniądze się
                      nami opiekuje) i teraz dawaj, możemy po prostu poszaleć, bo wynaleźliśmy koło ;)
                      no i gdzie chcesz wielce szukać pożywienia - idziesz do pani ze sklepu, mówisz,
                      płacisz i masz
                      a drapieżniki chodzimy do zoo oglądać (z dziećmi ;)

                      podsumowując:
                      orgazm ma nas zachęcać do częstszego współżycia, co zwiększa prawdopodobieństwo
                      zapłodnienia i prokreacji (no bo chcemy mieć w życiu jakieś przyjemności ;)
                      a liczniejsze okresy płodności kobiety w skali roku jeszcze podnoszą szansę na
                      rodzicielstwo


                      jednak (żeby już tak nie iść w zaparte) wcale nie twierdzę, że seks służy TYLKO
                      do prokreacji ;)


                      * pomijamy tu speców kamasutry, co "na sucho" zdobywają szczyty


                      i wskaż mi tylko tych ewolucyjnych przodków (ale nie jakieś tam zwykłe małpy)
                      • iluminacja256 Re: kiedy seks jest zbędny prokreacyjnie???? 22.11.08, 14:21
                        Nie napisałam tego nigdy na forum, ale tym razem napisze.
                        Badejko, nie zrozum mnie zle, ale ty kompletnie nie rozumiesz tego ,
                        co nick 3 pisze - on pisze o biologii, ty o wiedzy z pisemka dla
                        kobiet - rozmawiasz na poziomie o trzy klasy nizszym w
                        podstawówce...
                        Nie - ludzkie samice nie mają co miesiecznej rui - gdyby miłay
                        wszystkie samce w meiscie chciałyby wtedy kopulowac, bo ruja to
                        widoczne dla samca oznaki płodnosci i gotowosci do rozrodu. Kobieta
                        ich nie ma dlatego tak problematyczne jest samo wyznaczanie owulacji
                        biologicznie - mozna sobie bredzić o sluzach i szyjkach - prawda
                        jest taka, ze owulacje kobieta jest w stanei wyznaczyćw 5
                        przypadkach na 10 , a i tak mzoe się pomyslic. Mezczyzna - nigdy nie
                        ejst w stanie. Poza okresem rui u ssaków samcowi nigdy nie
                        przyjdzie do głowy kopulować z samicą - ludzie kopuluja zawsze ,
                        przez całe zycie , nawet po menopauzie ...

                        • badejka Re: kiedy seks jest zbędny prokreacyjnie???? 22.11.08, 15:30
                          iluminacja256 napisał:

                          > Nie napisałam tego nigdy na forum, ale tym razem napisze.
                          > Badejko, nie zrozum mnie zle, ale ty kompletnie nie rozumiesz tego ,
                          > co nick 3 pisze - on pisze o biologii, ty o wiedzy z pisemka dla
                          > kobiet - rozmawiasz na poziomie o trzy klasy nizszym w
                          > podstawówce...
                          > Nie - ludzkie samice nie mają co miesiecznej rui - gdyby miłay
                          > wszystkie samce w meiscie chciałyby wtedy kopulowac, bo ruja to
                          > widoczne dla samca oznaki płodnosci i gotowosci do rozrodu. Kobieta
                          > ich nie ma dlatego tak problematyczne jest samo wyznaczanie owulacji

                          no i właśnie dlatego, że trudno zobaczyć tę owulację, natura dała nam całoroczny
                          popęd płciowy, żebyś mógł trafić na tę owulację..............................
                          sam ukręciłeś na siebie bata ;)

                          > biologicznie - mozna sobie bredzić o sluzach i szyjkach - prawda
                          > jest taka, ze owulacje kobieta jest w stanei wyznaczyćw 5
                          > przypadkach na 10 , a i tak mzoe się pomyslic. Mezczyzna - nigdy nie
                          > ejst w stanie. Poza okresem rui u ssaków samcowi nigdy nie
                          > przyjdzie do głowy kopulować z samicą

                          ( a co z tymi bonobo?, a znasz ty obyczaje wszystkich ssaków - wątpię w to,
                          choćby koty w mieście - ile razy kotki rodziły kocięta "poza sezonem" - może
                          koty to nie ssaki co???)

                          - ludzie kopuluja zawsze ,
                          > przez całe zycie , nawet po menopauzie ...


                          i po pierwsze wyznaczyłeś właśnie swój poziom mówiąc, że piszę o wiedzy z
                          pisemek dla kobiet - zabrzmiało bardzo szowinistycznie...
                          po drugie - już wyznaczasz mój poziom "o trzy klasy nizszym w
                          > podstawówce..." co jest również nieco obraźliwe, oraz brakuje tu nieco
                          gramatyki...

                          tak się składa, że moja teoretyczna wiedza pochodzi głównie z tego, co na
                          Uniwerku Medycznym się uczyłam, a nie z gazet (może za dużo ich czytasz, szkoda
                          czasu na naukę metody śluzu szyjkowego-tu masz rację) i widzę wyraźnie, że albo
                          nie mogłeś albo nie chciałeś czytać od początku tej dyskusji, i może to TY nie
                          rozumiesz (lub nie chcesz rozumieć) tego co ja napisałam...
                          czyżby męska solidarność w niegrzecznej wersji?

                          poza tym widzę język/literki ci się często plączą - czyżbyś wiedział, że nie
                          musiałeś tego pisać ? ;)

                          niestety płytko potraktowałeś tę dyskusję...
                          • nick3 Przez znakomitą większość roku!!!:) 22.11.08, 23:43
                            Nie kłóćcie się dziewczyny (iluminacja256 jest dziewczyną, badejko).
                            (Nie ma co niepotrzebnie uruchamiać mechanizmow agresji - bierzmy
                            dobry przykład z bonobo!;)



                            Merytorycznie:

                            To, że my (ludzie) nie wiemy, kiedy jesteśmy płodni, nie znaczy, że
                            ewolucja tego nie "wie" [tj. że nie mogłaby utrzymać naszego popędu
                            w stanie zablokowanym w okresach niepłodności, gdyby to leżało w
                            interesie gatunku (a leżałoby, gdyby jedyną ważną biologiczną
                            funkcją seksu była u człowieka prokreacja!)].


                            U większości zwierząt (do której praktycznie na pewno należeli nasi
                            dalsi przodkowie ewolucyjni) seks poza okresami płodnymi jest
                            zablokowany, gdyż był ewolucyjnie bezcelowy.

                            U człowieka i bonobo - został EWOLUCYJNIE odblokowany.

                            Skoro EWOLUCYJNIE - to musiał mieć (i pewnie nadal ma) ważne funkcje
                            pozaprokreacyjne.



                            W dziejach gatunków zdarza się, że jakiś rys organizmu staje się
                            ewolucyjnie istotny ze względu na coś, co wcześniej było jego
                            funkcją drugorzędną. I ta funkcja drugorzędna staje się teraz
                            funkcją - ewolucyjnie patrząc - pierwszorzędną owego rysu. (A jego
                            funkcja dotychczas główna schodzi na drugi plan, lub wręcz całkiem
                            zanika).


                            Przykład rozjaśniający:

                            Jaszczurczy przodkowie ptaków mieli na przednich łapach łuski,
                            których główną funkcją (jak zresztą nie tylko na łapach) było
                            chronienie ciała.
                            Jednak okazało się, że te łuski mają również pewną zdolność
                            aerodynamiczną, która im jest większa, tym umożliwia jaszczurom
                            dłuższe skoki, co zwiększa szanse przetrwania danej linii
                            genetycznej.
                            Ta zależność prowadziła (na drodze doboru naturalnego) do
                            nieustającego nasilania się aerodynamicznych cech łusek (przy
                            stopniowym porzucaniu ich jakiejkolwiek funkcji pancerzowej).

                            Tak powstały pióra.



                            Jakie mogą być owe nowe funkcje popędu seksualnego u hominidów,
                            które zdecydowały o ewolucyjnym (a więc na drodze doboru
                            naturalnego) pojawieniu się u człowieka i u bonobo seksu w
                            rozległych okresach pozbawionych płodności?


                            Próbuję wymienić:

                            1) przywiązywanie emocjonalne samców do samic ze względu na długi
                            okres nieporadności potomstwa

                            2) likwidowanie konfliktów w stadzie (szczególnie dobrze widać to u
                            bonobo, u których seks całkowicie zlikwidował agresję - kiedy tylko
                            pojawia się u nich w stadzie jakiś spór, natychmiast osobniki
                            reagują czułością i podnieceniem seksualnym). Warto zwrócić uwagę,
                            że jest to funkcja zupełnie niemonogamiczna, a nawet niemająca na
                            celu wytworzenia żadnych stałych relacji!
                            Podobnie, ewolucyjną funkcją seksu u człowieka i bonobo może być
                            likwidowanie konfliktów między stadami (które to konflikty mogły
                            znacznie wykrwawiać stada coraz inteligentniejszych wrogów)

                            3) mobilizowanie układu immunologicznego do walki z chorobami oraz
                            ogólne terapeutyczne wzmaganie witalności organizmu.
                            Regularny i udany seks wyraźnie leczy z wielu chorób (w
                            szczególności tych zagrażających specyficznie człowiekowi, jak np.
                            zawał serca)



                            Te ewolucyjnie istotne funkcje popędu seksualnego stały się u
                            człowieka z ewolucyjnie drugorzędnych - pierwszorzędnymi (dokładnie
                            tak jak funkcje aerodynamiczne łuski u praptasich jaszczurów).
                            Spychając na drugi plan ewolucyjne znaczenie skuteczności
                            prokreacyjnej popędu seksualnego.



                            Uważne przyjrzenie się ludzkiemu popędowi seksualnemu wyraźnie
                            pozwala to dostrzec.


                            Wiele jego najważniejszych rysów nie przynosi gatunkowi żadnych
                            korzyści prokreacyjnych.

                            Musiały więc istnieć odrębne od prokreacji funkcje ludzkiego seksu,
                            które stały za ich wykształceniem się.


                            Być może wszystko dąży ku temu, by stały się one jedynymi funkcjami
                            seksu u człowieka, kiedy człowiek jako "ewolucja świadomie sterująca
                            sobą" będzie zdolny na drodze medycznej do prokreacji całkowicie
                            pozaseksualnej.


                            Wtedy prokreacyjna funkcja seksu (obecnie drugorzędna, lecz ciągle
                            niezastąpiona) zanikłaby zupełnie.




                            Tak jak funkcja bycia pancerzem ciała u łusek, które stały się
                            piórami...


                            • badejka Re: o seksie mniej gadać, więcej uprawiać ;) 23.11.08, 01:00
                              nick3 zaniecham już dalszej dyskusji ponieważ odechciało mi się myśleć na ten
                              temat (tylko bez komentarzy ;)poza tym zaczęłam się gubić ;P co tak naprawdę
                              było przedmiotem sporu, i w związku z tym wywieszam białą flagę :) i przyznaję
                              rację...

                              kłócić się nie chciałam, niemniej trochę dotknęło mnie zdanie iluminacji
                              (gazetki dla kobiet zabrzmiały "iście po męsku" no i ten poziom podstawówki :/ )

                              iluminacjo256 nie uważam się za znawcę w omawianej kwestii, jednak uważam, że
                              wszelkie dyskusje pomagają w rozwoju umysłu, kształtowaniu własnych opinii (w
                              tym moich właśnie), a jeśli mogłam Cię czymś urazić, to przepraszam tu i teraz...

                              chcę tylko zaznaczyć, że tak bezpośrednią krytykę drugiej osoby albo należy
                              zachować dla siebie, albo "zawinąć w sreberko", co by kultury więcej było niż
                              mniej....

                              pozdrawiam
                              • nick3 ...dla czystej przyjemności;) 23.11.08, 01:39

                                Pozdrawiam, badejko:)


                                (Przedmiotem dyskusji było, czy seks u człowieka jest przez naturę
                                ukierunkowany przede wszystkim do celu prokreacji. Twierdziłem, że
                                nie.)


                                Dobranoc.
                              • iluminacja256 Re: o seksie mniej gadać, więcej uprawiać ;) 29.11.08, 19:06
                                Spoko luz i wzajemnie:)

                                Nie chciałam cie urazić, ani obrazić, po prostu czasem człowieka
                                wkurza, ze niby rozmowa jest sensowna, a ciągle traca o jakieś
                                takie pierdoły, które zaciemniają jej cel podstwowy czyli wymianę
                                pogladów - a wiadomo jak to na forach bywa:)))
                                • e-skin Re: o seksie mniej gadać, więcej uprawiać ;) 01.12.08, 21:37
                                  a z gumą czy bez?
    • benadmin Re: Zaścianek Europa 21.11.08, 12:14
      A czytałeś "Złego" Tyranda ? A widziałeś czarną kolekcję reportaży z 56 (
      niedawno wznowioną ) ? Polecam....
    • swarozyc Zaścianek Europa 21.11.08, 19:29
      Szkoda ze jeszcze nie ma tej ksiazki po polsku..
      www.littlebrown.co.uk/Title/9781844081189
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Zaścianek Europa 24.11.08, 18:30
      o wy zbereźniki jedne tylko jedno wam w głowie prymitywy!
    • e-skin rynsztok na piedestale piedesał w rynsztoku 24.11.08, 20:04

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka